oixio 25.09.14, 13:26 Wysepki o podwójnej szerokości na środku skrzyżowania, wysepki przed wysepkami zabijają! To wszystko na drogach krajowych. Może czas na zmiany ? - kolejna śmierć ! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mariner4 Idiotów tak, 25.09.14, 13:34 Ale kto by się tm przejmował. Byle innych nie narazili. M. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kto w tym wypadku był idiotą? Obaj kierowcy? 25.09.14, 13:58 Określenie idiota, może nietaktowne. Ale z opisu wynika, że tylko sprawca poniósł śmierć. Może niedokładnie się upewnił. Czasem ludzi gubi rutyna: spojrzenie w lewo, potem w prawo, z prawej coś dojeżdża i zaraz będzie luka i ... z lewej sytuacja zmieniła się a gościowi wydawało się, że nadal powinno być czysto. Prawdopodobieństwo takiego błędu wzrasta, gdy jadący po głównych mocno przekraczają prędkości przepisowe i przewidywalne, chociaż warunkiem koniecznym to być nie musi. Tu napisano, że bus jechał prawidłowo, czyli ustalono, że nie przekraczał też prędkości przepisowej w pewnym niewielkim przedziale czasowym przed samym uderzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy.tebe Re: Kto w tym wypadku był idiotą? Obaj kierowcy? 25.09.14, 14:28 A co tresuje działanie rutynowe? Ślepe trzymanie się przepisów i absurdalne znaki B-20. Ostatnio stałem w korku przed torami kolejowymi z debilnym znakiem B-20. Każdy leming stawał i się tępo rozglądał. A ja już na kilka samochodów przed torami widziałem jakąś stojącą drezynę i roboli kopiących coś w torach. Bolszewicka prewencja i ślepe trzymanie się przepisów zabija... Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Kto w tym wypadku był idiotą? Obaj kierowcy? 25.09.14, 14:55 > Określenie idiota, może nietaktowne. Ale z opisu wynika, że tylko sprawca ponió > sł śmierć. Te wysepki czemus sluza, bo buduje sie je na zachodzie, wiec na pewno sa super. Maja zapobiegac. Nie do konca wiadomo czemu. W tym wypadku zapobiegla probie ominiecia intruza... Odpowiedz Link Zgłoś
truskava A co tu wysepka zawiniła? 25.09.14, 14:30 Czy może przeoczyłem jakąś ukrytą kpinę? Odpowiedz Link Zgłoś
oixio Re: A co tu wysepka zawiniła? 25.09.14, 18:39 Wysepka a z drugiej strony barierka wyznaczają tor jazdy bez żadnej możliwości korekty. Ten tor, wobec wysepki o szerokości dwóch pasów ruchu jest odchylony nienaturalnie i maksymalnie na zewnątrz środka skrzyżowania - maksymalnie blisko pojazdów wjeżdżających z dróg podporządkowanych. Ta sytuacja pogarsza wzajemną widoczność, pozbawia możliwości nawet odruchowego manewru ratowniczego w przypadku powstania błędu. Uderzenie nastąpiło centralnie w kierowcę - przy odsunięciu toru jazdy od drogi podporządkowanej o 2 m pojazd wjeżdżający uderza w bok pojazdu na pierwszeństwie a nie jest centralnie staranowany. To 2 m ratuje życie a obecne wykonanie zabija za każdy błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard uważam, że przesadzasz 26.09.14, 08:20 Wystarczy spojrzeć przez gugle strit na to miejsce. Nie wiem z której strony wyjeżdżał z podporządkowanej ale z obu jest przyzwoita widoczność oraz jak to nazwałeś możliwość korekty tego na głównej w miejscu krytycznym. Po prostu popełnił błąd ten z podporządkowanej lub miał wręcz w zwyczaju bardzo pobieżnie i lekceważąco oceniać sytuację i do tej pory mu się udawało. Niewykluczone, że ten na głównej nie jechał jednak całkiem prawidłowo i znacznie przekroczył prędkość przy zbliżaniu się do skrzyżowania. W miarę prawidłowe zachowanie z obu stron w tym miejscu gwarantuje niemal w 100 procentach, że taki wypadek nie powinien się zdarzyć. A na prawdę jest wiele miejsc, gdzie faktycznie przy szczerych chęciach wszystkich uczestników sporą rolę odgrywa czynnik losowy. Ale to nie to miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: uważam, że przesadzasz 26.09.14, 11:12 tbernard napisał: > z obu jest przyzwoita widoczność Niewątpliwie. Coś jednak sprawiło, że ktos wyjechał z podporządkowanej "na strzał" - sądząc ze statystyk, zdarza się to bardzo często. Coś innego za to, mającego w założeniu poprawiać bezpieczeństwo, uniemożliwiło manewr awaryjny. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: uważam, że przesadzasz 26.09.14, 11:46 > tego na głównej w miejscu krytycznym. Po prostu popełnił błąd ten z podporządk > owanej lub miał wręcz w zwyczaju bardzo pobieżnie i lekceważąco oceniać sytuacj > ę i do tej pory mu się udawało. A przeciez wysepka miala zapobiegac. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: uważam, że przesadzasz 26.09.14, 12:04 edek40 napisał: > A przeciez wysepka miala zapobiegac. Wysepka ma zapobiegać temu, żeby z podporządkowanej nie wyjeżdżali bez popatrzenia? Telefonowaniu w czasie jazdy też ma może zapobiegać? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: uważam, że przesadzasz 26.09.14, 12:13 > Wysepka ma zapobiegać temu, żeby z podporządkowanej nie wyjeżdżali bez popatrze > nia? Telefonowaniu w czasie jazdy też ma może zapobiegać? Nikt dokladnie nigdy mi nie wyjasnil czemu ma zapobiegac. Jest nieomal zbawieniem, ale nie wiem wciaz przed czym. Wypadki jak byly, tak sa. Roznica jest tylko taka, ze przed jej wybudowaniem "grzeczni" jechali grzecznie i juz. Teraz musza uwazac na kierowce ciagnika, ktoremu, dla poprawy bezpieczenstwa, zanika pas awaryjny. I czasem, ci grzeczni, zle oceniaja sytuacje. A czasem nie zauwazaja poprawiajacej wysepki, bo jakis inny grzeczny skosil znak, bo w ostatniej chwili zauwazyl rowerzyste jadacego pod prad, po jezdni (bo dla bezpieczenstwa nie ma pasa awaryjnego) i bez swiatel. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: uważam, że przesadzasz 26.09.14, 12:27 edek40 napisał: > Nikt dokladnie nigdy mi nie wyjasnil czemu ma zapobiegac. Samemu trudno na to wpaść, że ma zapobiegać wjeżdżaniu na pas przeciwny oraz na schowane za nią azyle dla pieszych? > Jest nieomal zbawieni > em, ale nie wiem wciaz przed czym. Wypadki jak byly, tak sa. Na tej samej zasadzie mogę napisać, że obowiązkowe odblaski dla pieszych miały być zbawieniem, a wypadki jak były, tak są. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: uważam, że przesadzasz 26.09.14, 12:37 > Samemu trudno na to wpaść, że ma zapobiegać wjeżdżaniu na pas przeciwny oraz na > schowane za nią azyle dla pieszych? No mozna i co? Ani nie zapobiegaja wyprzedzaniu z lewej, ani nie sa azylem dla pieszych, bo ci nie przyjmuja do wiadomosci ani obowiazujacych przepisow (jakie by nie byly), a juz najbardziej nie przyjmuja do wiadomosci, czemu osobiscie sie nie dziwie, ze jesli waaaaadze zezwolily na wybudowanie 5 km luznozabudowanej ulicowki, to oni powinni z tych przejsc korzystac. > Na tej samej zasadzie mogę napisać, że obowiązkowe odblaski dla pieszych miały > być zbawieniem, a wypadki jak były, tak są. Czyli nie wierzysz w moc ukazu? Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: uważam, że przesadzasz 26.09.14, 12:47 TU ZAPOBIEGLA: A po Pile jeżdżę tak... Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: uważam, że przesadzasz 26.09.14, 12:31 edek40 napisał: > Nikt dokladnie nigdy mi nie wyjasnil czemu ma zapobiegac. Wg. mnie: - Wyprzedzaniu "na pale" na skrzyzowaniach - zapobiegaja. - Tak czestemu przejezdzaniu pieszych jak poprzednio pewnie rowniez. Pieszy w wyscigu o zycie ma na srodku jezdni "azyl", gdzie jest znacznie trudniej go upolowac i gdzie moze pozbierac sily przed nastepnym etapem walki o zycie (przejscie drugiego pasa). > Wypadki jak byly, tak sa. Bo wypadki beda wszedzie i zawsze, nawet na najlepiej zabezpieczonych i najbardziej komfortowych drogach, jak autostrady. > Roznica jest tylko taka, ze przed jej wybudowaniem "grzeczni" jechali grzecznie i juz. Teraz musza > uwazac na kierowce ciagnika, Ciagle placzesz, ze w Polsce nie rozgranicza sie pasow ruchu a tu, gdzie sa rozdzielone to nagle "wczesniej wszystko bylo lepiej". Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: uważam, że przesadzasz 26.09.14, 12:39 > - Wyprzedzaniu "na pale" na skrzyzowaniach - zapobiegaja. Nie. Wpisz sobie wyprzedzanie za wysepka w jutuba. Przypominam, ze to tylko sfilmowane wystepki. > - Tak czestemu przejezdzaniu pieszych jak poprzednio pewnie rowniez. Pieszy w w > yscigu o zycie ma na srodku jezdni "azyl", gdzie jest znacznie trudniej go upol > owac Bardzo latwo. MOze nawet latwiej niz zwykle. Zaslania go bowiem znak, a czasem nawet jakas wielka tablica odblaskowa. > Ciagle placzesz, ze w Polsce nie rozgranicza sie pasow ruchu a tu, gdzie sa roz > dzielone to nagle "wczesniej wszystko bylo lepiej". Pasy mozna rozdzielac tak, aby sluzylo to kierowcom oraz tak, jak czesto w Polsce, aby bylo calkowicie bezmyslnym utrudnieniem w przemieszczaniu sie. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: uważam, że przesadzasz 26.09.14, 12:48 edek40 napisał: > Nie. Wpisz sobie wyprzedzanie za wysepka w jutuba. Przypominam, ze to tylko sfi > lmowane wystepki. A to przepraszam. Ciagle zapominam, ze NKE "potrafi", nawet pod prad na autostradzie, nawet po torach. W takim razie powiedzmy ze nie "zapobiega" ale mimo wszystko troche "utrudnia" wyprzedzanie na skrzyzowaniu, podobnie tak jak np, tory kolejowe nieco utrudniaja jazde. > Bardzo latwo. MOze nawet latwiej niz zwykle. Zaslania go bowiem znak, a czasem > nawet jakas wielka tablica odblaskowa. No to w takim razie przepraszam ponownie, bo i tu zapomnialem, ze NKE "potrafi" nawet po znaku, nawet po tablicy odblaskowej, zeby tylko upolowac. Mimo twojego "MOze nawet latwiej niz zwykle" pozostane przy moim twierdzeniu, ze wysepka jednak utrudnia (nieco) upolowanie pieszego i daje mu na srodku jezdni nieco wiecej miejsca miedzy mijajacymi sie samochodami niz wczesniej (gdy wszystko bylo lepiej) > Pasy mozna rozdzielac tak, aby sluzylo to kierowcom Pewnie nie uwierzysz ale utrudnienie wyprzedzania na skrzyzowaniu tudziez upolowania pieszego sluzy (poniekad) rowniez kierowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: uważam, że przesadzasz 26.09.14, 12:59 > A to przepraszam. Ciagle zapominam, ze NKE "potrafi", nawet pod prad na autostr > adzie, nawet po torach. Przepraszasz za to, ze takie rzeczy dzieja sie wszedzie na swiecie? > W takim razie powiedzmy ze nie "zapobiega" ale mimo wszystko troche "utrudnia" > wyprzedzanie na skrzyzowaniu, Oczywiscie. Widac to na filmie zalozyciela watku. Gosc z opla poniosl zasluzona kare za wyczyny kierowcy bmw. > Mimo twojego "MOze nawet latwiej niz zwykle" pozostane przy moim twierdzeniu, z > e wysepka jednak utrudnia (nieco) upolowanie pieszego i daje mu na srodku jezdn > i nieco wiecej miejsca miedzy mijajacymi sie samochodami niz wczesniej (gdy wsz > ystko bylo lepiej) Jezeli ruch jest tak wielki, ze pieszy musi waska (zanim wybuduje sie wysepke) szose przekraczac na raty, to moze czas na swiatla? > Pewnie nie uwierzysz ale utrudnienie wyprzedzania na skrzyzowaniu tudziez upolo > wania pieszego sluzy (poniekad) rowniez kierowcy. Nie uwierze widzac, jak w Polsce buduje sie wysepki i jak dba sie o ich oznakowanie, w tym poziome. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: uważam, że przesadzasz 26.09.14, 13:20 edek40 napisał: > Przepraszasz za to, ze takie rzeczy dzieja sie wszedzie na swiecie? Wszystkie rzeczy "dzieja sie wszedzie na swiecie" ale jesli np. mimo niemal identycznych warunkow w jednym miejscu zdarzaja sie one az 6 razy czesciej niz w innym miejscu to moze to byc powod do dumy. > Oczywiscie. Widac to na filmie zalozyciela watku. Gosc z opla poniosl zasluzona > kare za wyczyny kierowcy bmw. Kto wie, ilu innych kierowcow uniknelo w tym miejscu czolowki i ilu pieszych rozjechania, co (jedno i drugie) bylo wczesniej nieco latwiejsze. > Jezeli ruch jest tak wielki, ze pieszy musi waska (zanim wybuduje sie wysepke) > szose przekraczac na raty, to moze czas na swiatla? Czemu nie na autostrade z estakada i schodami ruchomymi dla pieszych? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: uważam, że przesadzasz 26.09.14, 14:08 > Wszystkie rzeczy "dzieja sie wszedzie na swiecie" ale jesli np. mimo niemal ide > ntycznych warunkow Oczywiscie. Asfalt jest czarny, a samochody maja z reguly nie mniej niz 4 kola. > Kto wie, ilu innych kierowcow uniknelo w tym miejscu czolowki i ilu pieszych ro > zjechania Nikt nie wie, ale buduje. > Czemu nie na autostrade z estakada i schodami ruchomymi dla pieszych? Poniewaz zabraniaja tego przepisy, ktorych musza sie stosowac nawet nasi wladcy, choc bardzo nie lubia. Odpowiedz Link Zgłoś
truskava Re: uważam, że przesadzasz 26.09.14, 13:15 edek40 napisał: > Nikt dokladnie nigdy mi nie wyjasnil czemu ma zapobiegac. Niektóre wysepki - m.in. i ten konkretny zestaw z tego wątku - mają też zapobiegać (choć pewnie jedynie utrudniają) najechaniu na tył skręcającego w lewo, w polną drogę. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: uważam, że przesadzasz 26.09.14, 13:18 > Niektóre wysepki - m.in. i ten konkretny zestaw z tego wątku - mają też zapobie > gać (choć pewnie jedynie utrudniają) najechaniu na tył skręcającego w lewo, w p > olną drogę. Nie ulatwiaja mu za to wyjazdu, co jest o wiele bardziej niebezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
truskava Re: uważam, że przesadzasz 26.09.14, 13:32 edek40 napisał: > Nie ulatwiaja mu za to wyjazdu, co jest o wiele bardziej niebezpieczne. A utrudniają? Zresztą mogą i ułatwiać - o ile wyjeżdża się w lewo. Jak jest wysepka, można wyjechać "na raty" (przy niezbyt długim aucie). Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: uważam, że przesadzasz 26.09.14, 14:11 > A utrudniają? W pewnych okolicznosciach tak. Czasem zawezaja tak miejsce do skretu w lewo, ze wyjezdzajacy "z pola" musi zrobic to nieomal bez predkosci i rozpedzac sie dopiero na pasie ruchu. Moje auto ma 200 KM, a mimo to nie lubie wjezdzac "na ostro". > Jak jest wysepka, można wyjechać "na raty" (przy niezbyt długim aucie). Po pierwsze, jak napisalem wyzej, wysepka zaweza, wiec auto musialoby stac nieomal pod katem 90o do osi glownej. Wymien marki aut, ktore sie zmiesza. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: uważam, że przesadzasz 26.09.14, 21:46 edek40 napisał: > > Wysepka ma zapobiegać temu, żeby z podporządkowanej nie wyjeżdżali bez po > patrze > > nia? Telefonowaniu w czasie jazdy też ma może zapobiegać? > > Nikt dokladnie nigdy mi nie wyjasnil czemu ma zapobiegac. Przecież już ci wielokrotnie pisano, że ma i zapobiega wyprzedzaniu na skrzyżowaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: uważam, że przesadzasz 28.09.14, 14:28 > Przecież już ci wielokrotnie pisano, że ma W istocie. Ma zapobiegac. > i zapobiega wyprzedzaniu na skrzyżowaniach. Ale nie zapobiega. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: uważam, że przesadzasz 28.09.14, 17:44 > > i zapobiega wyprzedzaniu na skrzyżowaniach. > > Ale nie zapobiega. Ale na pewno zmniejsza ilość tych manewrów. W 100 procentach nic nie zapobiegnie. Zawsze znajdzie się głupszy niż ktokolwiek mógł przewidywać. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: uważam, że przesadzasz 29.09.14, 06:38 tbernard napisał: > > > i zapobiega wyprzedzaniu na skrzyżowaniach. > > > > Ale nie zapobiega. > > Ale na pewno zmniejsza ilość tych manewrów. > W 100 procentach nic nie zapobiegnie. Zawsze znajdzie się głupszy niż ktokolwie > k mógł przewidywać. W Polsce się to nazywa mondrzejszy od systemu. Bo przecież system jest dla frajerów. Pokazał to NKE jadący po torach do autostrady w Holandii. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: uważam, że przesadzasz 29.09.14, 10:14 agios_pneumatos napisał: > W Polsce się to nazywa mondrzejszy od systemu. Edek np. jest "zbyt inteligentny". Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: uważam, że przesadzasz 29.09.14, 11:08 > Edek np. jest "zbyt inteligentny". Ale masz swiadomosc, ze wyjadasz z dziobka gosciowi, ktory zasadnosc ograniczenia na nowej szosie badal (specjalnie dla nas), jadac sporo szybciej? To inteligencja czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: uważam, że przesadzasz 30.09.14, 06:52 edek40 napisał: > > Edek np. jest "zbyt inteligentny". > > Ale masz swiadomosc, ze wyjadasz z dziobka gosciowi, ktory zasadnosc ograniczen > ia na nowej szosie badal (specjalnie dla nas), jadac sporo szybciej? To intelig > encja czy co? Mamy kolejną złotą myśl i perełkę, która przejdzie do annałów tego forum. Jazda z prędkością wyższą o mniej więcej 10% to jazda 'sporo szybciej'. Zatem prawdę pisze emes, że piratem jest. Gdy po mieście jedzie 56 km/h. Kto jak kto, ale żeby bliźniak go tak podsumował. Świat się kończy... Wężykiem niemniej. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: uważam, że przesadzasz 30.09.14, 10:04 > Mamy kolejną złotą myśl i perełkę, która przejdzie do annałów tego forum. Jazda > z prędkością wyższą o mniej więcej 10% to jazda 'sporo szybciej'. O ile mnie pamiec nie myli bylo to 110 na ZASADNYM 70 km/h. Wykonane zwykla (w odroznieniu od niezwyklej) przednionapedowka. Stwierdziles, ze jest zasadne... Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: uważam, że przesadzasz 30.09.14, 22:04 edek40 napisał: > > Mamy kolejną złotą myśl i perełkę, która przejdzie do annałów tego forum. > Jazda > > z prędkością wyższą o mniej więcej 10% to jazda 'sporo szybciej'. > > O ile mnie pamiec nie myli bylo to 110 na ZASADNYM 70 km/h. Wykonane zwykla (w > odroznieniu od niezwyklej) przednionapedowka. Stwierdziles, ze jest zasadne... Myli. Nieomylnego. Taki mały paradoks. A skoro już grywasz z wysokiego 'c', i zarazem autorytatywnie rzucasz pewne twierdzenia na lewo i prawo to nie przypomnę co, jak i gdzie to było. Dalej trwaj w poczuciu nieomylności i bliskości absolutu. Po raz kolejny udowadniasz, że potrafisz jeno imputować. I jeszcze bliźniaka swego oczerniać. Nieładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: uważam, że przesadzasz 01.10.14, 10:48 > Myli. Nieomylnego. Taki mały paradoks. Mam prawo sie mylic, Ty masz prawo wszem i wobec udowodnic, najlepiej u zrodla, ze sie myle. Stwierdzenie "o ile mnie pamiec nie myli" to nie manipulacja. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: uważam, że przesadzasz 29.09.14, 11:03 > Ale na pewno zmniejsza ilość tych manewrów. Byc moze. Jednak im mniej sie czegos spodziewasz, w poczuciu zludnego bezpieczenstwa, tym bardziej sa zabojcze, nawet pojedyncze wystepki. Oczywiscie zawsze pisze o tym, czego nie lapie fotoradar. Pozostaje jeszcze wciaz nie opowiedziana mi kwestia zanikania pasa awaryjnego w rejonie wysepek. To powszechne rozwiazanie czemu ma sluzyc? Odpowiedz Link Zgłoś
truskava Re: uważam, że przesadzasz 29.09.14, 11:11 edek40 napisał: > Pozostaje jeszcze wciaz nie opowiedziana mi kwestia zanikania pasa awaryjnego w > rejonie wysepek. To powszechne rozwiazanie czemu ma sluzyc? To raczej efekt uboczny, niż rozwiązanie mające czemuś służyć. W rejonie skrzyżowań też zwykle zanika pas awaryjny i jakoś dajemy radę z tym żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: uważam, że przesadzasz 29.09.14, 11:29 > To raczej efekt uboczny, niż rozwiązanie mające czemuś służyć. > W rejonie skrzyżowań też zwykle zanika pas awaryjny i jakoś dajemy radę z tym żyć. Tak. Kierowca z reguly przezywa... Odpowiedz Link Zgłoś
hasch1 Re: uważam, że przesadzasz 29.09.14, 09:34 > > i zapobiega wyprzedzaniu na skrzyżowaniach. > Ale nie zapobiega. Wręcz stanowi pewien rodzaj lejka wiodącego wprost do wypadku, kiedy z podporządkowanej na siłę, włącza się już nawet rowerzysta. Jadący prosto mający piewszeństwo jest zmuszany do gwałtownego hamowania, bo na odchylenie toru jazdy niema miejsca. Zamiast wysepek lepszym pomysłem były by pasy zjazdowe i rozbiegowe, ale pod warunkiem że kierowcy byli by uczeni jak z nich korzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: uważam, że przesadzasz 29.09.14, 10:19 hasch1 napisał: > Jadący prosto mający piewszeństwo jest zmuszany do gwałtownego hamowania, bo na odchylenie > toru jazdy niema miejsca. "Odchylenie toru jazdy" to inaczej "wyjazd na czolowke". > Zamiast wysepek lepszym pomysłem były by pasy zjazdowe i rozbiegowe, To bez watpienia bardzo dobre rozwiazanie, choc znajac zycie wielu NKE uznaloby takie rozwiazanie za potwierdzenie slusznosci ich predkosci autostradowych na zwyklych drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: uważam, że przesadzasz 29.09.14, 11:30 > To bez watpienia bardzo dobre rozwiazanie, choc znajac zycie wielu NKE uznaloby > takie rozwiazanie za potwierdzenie slusznosci ich predkosci autostradowych na > zwyklych drogach. Zanim wiec sie sprawdzi za co je uznaja, stawia sie beton. To sluszne. Stluc dzieciaka zanim nabroi i wychowywac wylacznie karami. Straszne musiales miec dziecinstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: uważam, że przesadzasz 29.09.14, 11:47 edek40 napisał: > Zanim wiec sie sprawdzi za co je uznaja, stawia sie beton. 1. Lepiej, gdy "szybki ale bezpieczny" zaliczy beton niz niewinnego czliowieka na czolowke. 2. I co wlasciwie chcesz "sprawdzac" przy "odchyleniu toru jazdy" "szybkiego ale bezpiecznego" na tym "torze" zamiast wysepki bedzie samochod z przeciwka? > To sluszne. Stluc dzieciaka zanim nabroi i wychowywac wylacznie karami. > > Straszne musiales miec dziecinstwo. Ty jak widac do tej pory nie wyrosles z fazy dziecinstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: uważam, że przesadzasz 29.09.14, 11:55 > 1. Lepiej, gdy "szybki ale bezpieczny" zaliczy beton niz niewinnego czliowieka > na czolowke. Gdy zaliczy "normalny", to, jak w bolszewii, powiemy, ze to jego wklad w walke klasowa... eeeee. O poprawe bezpiecznestwa oczywiscie.... Gdy "normalny" dostanie odlamkami, to jak wyzej Gdy "normalny" zginie... Naturalnie, jak wyzej. Co najwyzej rodzina dostanie list gratulacyjny za jego wklad w poprawe... Czy jakos tak. > 2. I co wlasciwie chcesz "sprawdzac" przy "odchyleniu toru jazdy" "szybkiego al > e bezpiecznego" na tym "torze" zamiast wysepki bedzie samochod z przeciwka? Gdy nie ma wysepki ani wolny, ani szybki nie musi nic odchylac. Jest wiec o wiele bezpieczniej. > Ty jak widac do tej pory nie wyrosles z fazy dziecinstwa. Doroslem do bycia rodzicem, ktory uczy i egzekwuje, wiec karac musi bardzo rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl magnetyczne wysepki. 29.09.14, 12:06 edek40 napisał: > Gdy nie ma wysepki ani wolny, ani szybki nie musi nic odchylac. To szybcy "odchylaja tor jazdy" tylko z powodu "przyciagania" wysepki czy jak? Czy ty w ogole rozumiesz o czym jest mowa? Hash napisal: "Jadący prosto mający piewszeństwo jest zmuszany do gwałtownego hamowania, bo na odchylenie toru jazdy niema miejsca". Wg. edka "szybki nie musi nic odchylac"! > Doroslem do bycia rodzicem, ktory uczy i egzekwuje, Ktos, kto rozumuje jak male dziecko nie "dorosl" do niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: magnetyczne wysepki. 29.09.14, 12:21 > Czy ty w ogole rozumiesz o czym jest mowa? Hash napisal: "Jadący prosto mający > piewszeństwo jest zmuszany do gwałtownego hamowania, bo na odchylenie toru j > azdy niema miejsca". Czyli wolni nie musza? Maja moze jakas inna droge? > Ktos, kto rozumuje jak male dziecko nie "dorosl" do niczego. Tu sie zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: magnetyczne wysepki. 29.09.14, 12:28 edek40 napisał: > Czyli wolni nie musza? 1. Wolni maja znacznie wieksze szanse unikniecia jakiegokolwiek "odbijania". I nie kapujesz tego, choc bylo to juz tu walkowane 1000 razy. 2. "Odbicie" na wysepke jest zawsze mniejszym zlem niz odbicie na czolowke. > > Ktos, kto rozumuje jak male dziecko nie "dorosl" do niczego. > > Tu sie zgadzam. To swietnie: Dopatrywanie sie w sprawdzonych na calym swiecie elementach infratsruktury poprawiajacych bezpieczenstwo "tluczenia dzieciaka" to ewidentny dowod rozumowania jak male dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: magnetyczne wysepki. 29.09.14, 12:32 > 1. Wolni maja znacznie wieksze szanse unikniecia jakiegokolwiek "odbijania". I > nie kapujesz tego, choc bylo to juz tu walkowane 1000 razy. Nieprawda. Bylo to walkowane 1000 razy. > To swietnie: Dopatrywanie sie w sprawdzonych na calym swiecie elementach infrat > sruktury poprawiajacych bezpieczenstwo "tluczenia dzieciaka" to ewidentny dowod > rozumowania jak male dziecko. Aaaaa. Musiales mnie zle zrozumiec. Nie mam nic na przeciwko wysepkom. Mam na przeciwko polskiej interpretacji. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: magnetyczne wysepki. 29.09.14, 13:49 edek40 napisał: > Mam na przeciwko polskiej interpretacji. Bo dla jasnie NKE "polska interpretacja" zawsze bedzie per se zla, nawet jesli bedzie identyczna lub lepsza niz na Zachodzie - bo zaprojektowana i wykonana przez "chama" z drogowki. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: magnetyczne wysepki. 29.09.14, 14:14 > Bo dla jasnie NKE "polska interpretacja" zawsze bedzie per se zla, nawet jesli > bedzie identyczna lub lepsza niz na Zachodzie Wskaz mi lepsza niz na zachodzie i gorsza niz w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Kpisz? 29.09.14, 14:39 edek40 napisał: > Wskaz mi lepsza niz na zachodzie Chocby to rozwiazanie jest lepsze niz kazdy odcinek z jednym pasem w jednym kierunku w kazda strone i zakazem wyprzedzania, jakich jest na Zachodzie wszedzie cala kupa. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Kpisz? 29.09.14, 14:41 > Chocby to rozwiazanie > jest lepsze niz kazdy odcinek z jednym pasem w jednym kierunku w kazd Ile w Polsce jest drog w standardzie 2+1? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Kpisz? 29.09.14, 14:52 edek40 napisał: > Ile w Polsce jest drog w standardzie 2+1? Chciales, zebym ci wskazal "lepsza (interpretacje) niz na Zachodzie". Ta sytuacja, ktora wskazalem powyzej jest DUZO lepsza niz cala kupa "interpretacji" na calej kupie drog na Zachodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Kpisz? 29.09.14, 15:01 > Chciales, zebym ci wskazal "lepsza (interpretacje) niz na Zachodzie". > Ta sytuacja, ktora wskazalem powyzej jest DUZO lepsza niz cala kupa "interpreta > cji" na calej kupie drog na Zachodzie. Czyli co, mam przyjac od swiatowca, ze nasze drogi sa duzo lepsze niz na zachodzie? Niech Ci bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Kpisz? 29.09.14, 15:09 edek40 napisał: > Czyli co, mam przyjac od swiatowca, ze nasze drogi sa duzo lepsze niz na zachodzie? "Przyjmuj" sobie co chcesz. 1. Moja uwage, ze dla jasnie NKE kazda "polska interpretacja" (rozwiazan poprawiajacych bezpieczenstwo) "zawsze bedzie per se zla, nawet jesli bedzie identyczna lub lepsza niz na Zachodzie" 2. Skomentowales zadaniem podania "interpretacji" "lepszej" niz na Zachodzie. 3. Taka "interpretacje" wskazalem. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Trochę sobie przeczysz 29.09.14, 15:21 hannl napisał: > 1. Moja uwage, ze dla jasnie NKE kazda "polska interpretacja" (rozwiazan > poprawiajacych bezpieczenstwo) "zawsze bedzie per se zla, nawet jesli bedzie i > dentyczna lub lepsza niz na Zachodzie" Dla mnie (nazwałeś mnie NKE) nie każda interpretacja jest zła. Sam też jesteś NKE i podajesz przykłady identycznych czy lepszych. Brak konsekwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: uważam, że przesadzasz 30.09.14, 06:57 edek40 napisał: > Gdy nie ma wysepki ani wolny, ani szybki nie musi nic odchylac. Jest wiec o wie > le bezpieczniej. Gdy nie ma wysepki wolny odchyla... pola i drogi szybkiemu. Albo ten drugi i tak se go weźmie. Najczęściej na środku skrzyżowania i/lub na czeciego czy czwartego. Za to w sposób dynamiczny, ale bezpieczny. I tym samym jest bezpieczniej. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: uważam, że przesadzasz 30.09.14, 10:06 > Gdy nie ma wysepki wolny odchyla... pola i drogi szybkiemu. Jak masz problem z idiota siedzacym Ci na zderzaku, to zdaj sie na nasza niezawodna policje. Zadzwon i zglos napasc. Na bank zareaguja. > k se go weźmie. Najczęściej na środku skrzyżowania i/lub na czeciego czy czwart > ego. Pacz pan. Najczesciej na skrzyzowaniu. No, no. Znaczy sie jedzie sobie, czeka az bedzie skrzyzowanie, potem jeszcze czeka az zbierze sie kilku czekajacych na skrzyzowanie i dopiero wtedy zaczyna sie szopka. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: uważam, że przesadzasz 30.09.14, 22:09 edek40 napisał: > > Gdy nie ma wysepki wolny odchyla... pola i drogi szybkiemu. > > Jak masz problem z idiota siedzacym Ci na zderzaku, to zdaj sie na nasza niezaw > odna policje. Zadzwon i zglos napasc. Na bank zareaguja. Tak zostałem skontrolowany przez policję po nie więcej niż 20km. NKE zepchnął mnie na lewe pobocze drogi dwupasmowej*, po czym zadzwonił na policję... nie wiem co podając. *zapewne był zestresowany terrorem waaaadzy, która ma fanaberie kazać zatrzymywać się na czerwonym świetle. > > > k se go weźmie. Najczęściej na środku skrzyżowania i/lub na czeciego czy > czwart > > ego. > > Pacz pan. Najczesciej na skrzyzowaniu. No, no. Znaczy sie jedzie sobie, czeka a > z bedzie skrzyzowanie, potem jeszcze czeka az zbierze sie kilku czekajacych na > skrzyzowanie i dopiero wtedy zaczyna sie szopka. W cytowanym przez ciebie zdaniu wystąpił spójnik. Nie osłabiaj mnie i nie zniżaj się do poziomu pewnego mędrca z tego forum. Jeden analfabeta wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: uważam, że przesadzasz 01.10.14, 10:59 > Tak zostałem skontrolowany przez policję po nie więcej niż 20km. NKE zepchnął m > nie na lewe pobocze drogi dwupasmowej*, po czym zadzwonił na policję... nie wie > m co podając. Sam widzisz jak wazne jest podniesienie mandatow. SKoro policja dziala tak sprawnie, a mimo nie moze sobie poradzic z piractwem i musi bazowac na mniej lub bardziej rzetelnych "donosach". > W cytowanym przez ciebie zdaniu wystąpił spójnik. Nie osłabiaj mnie i nie zniża > j się do poziomu pewnego mędrca z tego forum. Jeden analfabeta wystarczy. Rozumiem jednak, ze czekaja jak moga na skrzyzowanie i/lub mozliwosc wyprzedzania w kupie? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: uważam, że przesadzasz 29.09.14, 11:11 > Wręcz stanowi pewien rodzaj lejka wiodącego wprost do wypadku Kiedys emes poruszyl te sprawe, gdy nasze forum zaszczycil jakis bubek z GDAKi. Zadal pytanie co z rowerzysta, czy pieszym, ktory z zanikajacego pasa awarynjego, w nocy, bez oswietlenia wchodzi wprost na jezdnie. Miszcz przespieczenstwa drogowackiego przytoczyl przepis zakazujacy rozjezdzania rowerzystow i pieszych. Spodziewasz sie, ze jesli kwesti nie pojmuje fachowiec z GDAKI, to pojma te kwestie fachowcy-teoretycy z forum? Odpowiedz Link Zgłoś
oixio Dawniej a dzisiaj 26.09.14, 14:01 Przed modernizacją tam było normalne skrzyżowanie - pasy na wprost rozdzielone linią podwójną ciągłą i ok 2 m utwardzone pobocza. Wypadków nie było (przynajmniej w tej chwili o tym nie wiem). Do skręcania w prawo ludziska wykorzystywali często "nielegalnie" pobocze. Skręcający w lewo blokowali ruch jadącym prosto, ale oni też czasem "nielegalnie" omijali ich poboczem i jechali dalej. Widoczność poprzez 2 m odsunięcie pojazdów na torach kolizyjnych była lepsza niż obecnie. Jadący na wprost musiał ocenić trzy punkty - jeden pas z lewej, jeden pas z prawej i ewentualnie zachowanie pojazdu z przeciwnej strony. Jeden pas środkowy dla skręcających w lewo z jednej strony i z drugiej w zupełności by wystarczył aby poprawić bezpieczeństwo skręcających w lewo. Ale zrobiono więcej - dwa razy więcej, gdyż oprócz pasów do skręcania zrobiono azyl dla pieszego. W ten sposób został zajęty środek skrzyżowania na szerokości ok. 5 m. Tory pojazdów jadących prosto zostały bardzo zbliżone do pojazdów z dróg podporządkowanych. Jadący prosto musi ocenić pięć punktów kolizyjnych - dwa z lewej, dwa z prawej i ew. poj. z przeciwnej strony. W ten sposób te wysepki pogorszyły bezpieczeństwo w tym miejscu. Od czasu modernizacji zginęło tam już ok. 5 osób ! Widoczność pokazana w Google jest z wysokości ok. 2 m - nie jest tożsama z aktualną z wysokości kierowcy Tico ok. 90 cm. Do tego dochodzi widoczność dynamicznie się zmieniająca w związku z ruchem innych a zwłaszcza pojazdów ciężarowych. Nie mówię, że kierujący są bez winy ale czekać bezczynnie na następne ofiary chyba w takiej sytuacji nie można. Podobno Tico po wyjechaniu "zdechło" ... Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Dawniej a dzisiaj 26.09.14, 14:16 > Skręcający w lewo blokowali ruch jadącym prosto, A jesli sygnalizowali zamiar dosc wczesnie i wyhamowywal powoli, wszystko odbywalo sie grzecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Dawniej a dzisiaj 26.09.14, 14:25 > Podobno Tico po wyjechaniu "zdechło" ... Gdyby tak było, to coraz wątpliwsze jest stwierdzenie o prawidłowości tego na głównej. Pojawia się podejrzenie o storpedowaniu celowym (no powiedzmy, że chciał TYLKO nastraszyć "tego gamonia z tico" i cisnął do końca aż mu tamten zjedzie, a tamten sobie zdechł) lub po prostu tak zapierdzielał, że nawet widząc z daleka coś co zdechło nie był w stanie się wyrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
oixio wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 11:32 Cztery dni wcześniej w pobliżu tego skrzyżowania doszło też do wypadku śmiertelnego, w którym jeszcze 8 osób zostało rannych. droga nr 28 - wysepki - śmierć Podejrzewam, że wysepka na wzniesieniu ułatwiająca wjazd do krzaków(!?) grała w tym wypadku główną rolę. Wypadek nastąpił tuż przed końcem pasa umożliwiającego wyprzedzanie. Gdy dwa pasy na prawej zajęte przez ekologicznych użytkowników drogi - to .... co .. ? zostają wyprzedzeni pasem poza linią podwójną aby tylko zdążyć przed wysepką ? Mogło tak być ale też inna przyczyna wjazdu na czołówkę mogła wystąpić - nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl przy glupim wyprzedzaniu w gestej mgle 29.09.14, 11:55 oixio napisał: > Podejrzewam, że wysepka na wzniesieniu ułatwiająca wjazd do krzaków(!?) grała w > tym wypadku główną rolę. W artykule nie ma nawet mowy o wysepce. Jest za to mowa o kierowcach "rozpedzajacych sie z gorki" w tym miejscu i o "bardzo gestej mgle". > Wypadek nastąpił tuż przed końcem pasa umożliwiającego wyprzedzanie. W "gestej mgle"... > Gdy dwa pasy na prawej zajęte przez ekologicznych użytkowników drogi - to .... > co .. ? zostają wyprzedzeni pasem poza linią podwójną aby tylko zdążyć przed wy > sepką ? Jesli ktos ma tak nasr... w glowie, zeby z powodu najwyzej paru kilometrow wyprzedzac na podwojnej ciaglej w gestej mgle to winne moga byc tylko... jakies wysepki. Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 12:08 O jaką wysepkę chodzi? Przecież w ogóle autor nie wspomniał o jej istnieniu w kontekście wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 12:20 > O jaką wysepkę chodzi? Przecież w ogóle autor nie wspomniał o jej istnieniu w k > ontekście wypadku. W kontekscie wypadkow ani pismaki, ani policja nie wychodza poza niedostosowanie czy nadmierna. Czego wiec sie spodziewasz? Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 12:30 edek40 napisał: > W kontekscie wypadkow ani pismaki, ani policja nie wychodza poza niedostosowani > e czy nadmierna. Czego wiec sie spodziewasz? Rozumiem obsesję w sprawie policji bo może ją wytłumaczyć niechęcią wszystkich policjantów do wszystkich kierowców, ale pismaki? Przecież byłaby to dla nich woda na młyn gdyby się okazało, że policja "przeoczyła" błąd wysepki. Ja jednak myślę, że to wina Putina. O to się uwziął na polskich kierowców i sieje śmierć na szybkich i wściekłych. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 12:34 > Rozumiem obsesję w sprawie policji bo może ją wytłumaczyć niechęcią wszystkich > policjantów do wszystkich kierowców, ale pismaki? Pismaki, jak i policja, licza wylacznie na pensje i dodatki. Maja swoja wierszowke i wszysto maja w d...pie. Jak inaczej wytlumaczyc to, ze w kraju zlomu drogowego statystyki policji powiadaja, ze tylko kilka wypadkow spowodowane bylo przez defekt maszyny, a pismaki nie czepiaja sie tego, jak psiego ogona, porownujac te dane z np. Niemcami, gdzie defekt auta jest przyczyna kilku procent (nie sztuk) wypadkow. Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 12:46 edek40 napisał: > Pismaki, jak i policja, licza wylacznie na pensje i dodatki. Maja swoja wierszo > wke i wszysto maja w d...pie. To się nie zgadza z tym, że pismak lepiej zarabia gdy wykryje aferę niż wtedy gdy wierszuje. > Jak inaczej wytlumaczyc to, ze w kraju zlomu drogowego statystyki policji powia > daja, ze tylko kilka wypadkow spowodowane bylo przez defekt maszyny, No ładnie. Teraz do spisku przeciw szybkim i wściekłym dołączyli specjaliści od określania przyczyn wypadków. We Włoszech jeszcze większe złomy jeżdżą niż u nas. "Mały Fiacik" to żadna rewelacja. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 12:49 > To się nie zgadza z tym, że pismak lepiej zarabia gdy wykryje aferę niż wtedy g > dy wierszuje. Ten temat w ogole nikogo nie interesuje. Obywatele w wiekszosci nie maja zadnego zdania. Zasadnicza wiekszosc uwaza, ze zaostrzenie kar wystarczy, bo wszyscy jezdza za szybko. Zdecydowanie zbyt male jest zainteresowanie kompleksowym podejsciem do sprawy. > No ładnie. Teraz do spisku przeciw szybkim i wściekłym dołączyli specjaliści od > określania przyczyn wypadków. We Włoszech jeszcze większe złomy jeżdżą niż u n > as. "Mały Fiacik" to żadna rewelacja. Masz dostep do ich danych? Ile wypadkow powoduja tam te fiaciki? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 12:50 edek40 napisał: > Masz dostep do ich danych? Ile wypadkow powoduja tam te fiaciki? Masz dostep do polskich danych? Ile wypadkow powoduja tam te fiaciki? Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 12:53 edek40 napisał: > > To się nie zgadza z tym, że pismak lepiej zarabia gdy wykryje aferę niż w > tedy g > > dy wierszuje. > > Ten temat w ogole nikogo nie interesuje. Obywatele w wiekszosci nie maja zadneg > o zdania. Uważasz, że obywatele niechętnie by przeczytali w newsie, że policja popełniła błąd albo zafałszowała prawdziwą przyczynę wypadku? > Zdecydowanie zbyt male jest zainteresowanie kompleksowym podejsciem do sprawy. > > > No ładnie. Teraz do spisku przeciw szybkim i wściekłym dołączyli specjali > ści od > > określania przyczyn wypadków. We Włoszech jeszcze większe złomy jeżdżą ni > ż u n > > as. "Mały Fiacik" to żadna rewelacja. > > Masz dostep do ich danych? Ile wypadkow powoduja tam te fiaciki? Widziałem przez tyle lat może ze dwa MF rozwalone w wypadku ale nie sądzę by to była wina ich fatalnego stanu tech. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 12:55 > Uważasz, że obywatele niechętnie by przeczytali w newsie, że policja popełniła > błąd albo zafałszowała prawdziwą przyczynę wypadku? Taka na przyklad Interia czasem pisze o takich sprawach. Jest wyjatkiem. Ciekawe czemu? > Widziałem przez tyle lat może ze dwa MF rozwalone w wypadku ale nie sądzę by to > była wina ich fatalnego stanu tech. Czyli to, co w Niemczech odpowiada za kilka procent wypadkow, w Polsce nie istnieje. We Wloszech rowniez... I pomyslec, ze to Niemcy jezdza porzadnymi auta i to Niemcy sa liderami w bezpieczenstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 12:59 edek40 napisał: > > Uważasz, że obywatele niechętnie by przeczytali w newsie, że policja pope > łniła > > błąd albo zafałszowała prawdziwą przyczynę wypadku? > > Taka na przyklad Interia czasem pisze o takich sprawach. Jest wyjatkiem. > > Ciekawe czemu? Bo policja nie ma interesu w tym by zatuszowywać winą wysepkę. > > Widziałem przez tyle lat może ze dwa MF rozwalone w wypadku ale nie sądzę > by to > > była wina ich fatalnego stanu tech. > > Czyli to, co w Niemczech odpowiada za kilka procent wypadkow, w Polsce nie istn > ieje. We Wloszech rowniez... Myślę, że w D fatalny stan pojazdu nie odpowiada za wypadki w promilach a co dopiero w procentach. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 13:03 > Bo policja nie ma interesu w tym by zatuszowywać winą wysepkę. Chyba wlasnie w Interii byl tekst o tym, ze policja, "prywatnie", drogi obwinia za nawet 30% wypadkow. Ale gdy opisuja wypadek maja tylko jedna rubryczke, a do tego z nadmiernej czy niedostosowania nie musza sie tlumaczyc. Poza tym demoralizacja w Policji ma sie w najlepsze. A dobrym przykladem jest niereagowanie na widoczne bledy w oznakowaniu. Vide podwojny, od ponad 4 lat wyjazd z OZ w mojej okolicy, czy ograniczenie do 40 km/h tuz tuz przez wjazdem w OZ, gdzie panowie policjanci lepia durniom mandaty, jak leci, bazujac na.... niewiedzy durni i tej odwolanej po 20 m czterdzietce... > Myślę, że w D fatalny stan pojazdu nie odpowiada za wypadki w promilach a co do > piero w procentach. W D, w odroznieniu od Polski, w opisie wypadku podaje sie wiecej niz jedna przyczyne. Stad procentowy udzial stanu technicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 13:17 Posuwasz się zbyt daleko w oskarżaniu policji o manipulację. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 13:27 > Posuwasz się zbyt daleko w oskarżaniu policji o manipulację. Czyzbys uwazal, ze ich praca ma cokolwiek wspolnego z rzetelnoscia? Ale prosze uprzejmie, bo Ci umknelo. Moze sie wiec i posuwam... Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 13:32 Taki portal to se możesz i ty założyć i wypisywać w nim bzdury bo niestety nikt tego w Polsce nie kontroluje. Jak go Frog z kolegą założył to i wyniki ankiety "sa poprawne" Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 13:39 > Taki portal to se możesz i ty założyć i wypisywać w nim bzdury bo niestety nikt > tego w Polsce nie kontroluje. Jak go Frog z kolegą założył to i wyniki ankiety > "sa poprawne" Wykryles spisek? Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 13:43 edek40 napisał: > Wykryles spisek? Nie. Po prostu nikomu nieznanych nikt, na swoim portaliku pisze co chce. Ty na swoim pisałbyś wyłącznie o waaaaadzy a ktoś inny wklejałby link do niego jako opiniotwórczy głos ludu. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 14:21 Stona 24 raportu NIK. NIK tez prowadzi swoj nikomu nie znany portalik. Zawszec wygodniej zalaczyc opacowanie prasowe, ale skoro przesadzam, to prosze. Jest tam naprawde bardzo duzo ciekawy konkluzji, poza ta, na wzmiankowanej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 20:52 Od kiedy to policjant drogówki zna się na drodze, na jej jakości. Owszem są drogi zaniedbane np liście jesienne stanowią wielkie zagrożenie ale wtedy należy wziąć to pod uwagę. Kiedyś był taki wypadek na Pulawskiej w Warszawie. Syn Zientarskiego rozwalił Ferrari a winna temu była hopka a nie to, że zamiast 50km/h w tym, miejscu jechał pewnie ze 200km/h. Zła, brudna nawierzchnia jest warunkiem drogowym który trzeba wziąć pod uwagę gdy się na niej poruszamy. www.google.pl/maps/@43.2456904,10.553099,3a,75y,146.87h,73.39t/data=!3m4!1e1!3m2!1spV2K2HJ4P_bD8GovfY4DKg!2e0 A tu już mamy niesłychanie fajną warstwę....ścieralną. A jakie barierki energochłonne. Ho-ho. www.google.pl/maps/@43.2429406,10.5551337,3a,75y,146.87h,73.39t/data=!3m4!1e1!3m2!1sq6mcg_KT0u5uOhkzP0EbCQ!2e0 A to wszystko na drodze międzynarodowej - do wiecznego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 10:07 > Od kiedy to policjant drogówki zna się na drodze, na jej jakości. Kaluze w koleinach oraz ich fatalny wplyw ocenic potrafi chyba kazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 10:34 edek40 napisał: > Kaluze w koleinach oraz ich fatalny wplyw ocenic potrafi chyba kazdy. "Fatalny wplyw" a przyczyna to dwie rozne rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 11:02 > "Fatalny wplyw" a przyczyna to dwie rozne rzeczy. Czy nieoznakowany wjazd w koleiny (np. przy zjezdzie z S7 na polnoc od Warszawy) moze byc przyczyna poslizgu i wypadku, czy odpowiada z niego wylacznie predkosc, jaka by nie byla? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 11:11 edek40 napisał: > > "Fatalny wplyw" a przyczyna to dwie rozne rzeczy. > > Czy nieoznakowany wjazd w koleiny (np. przy zjezdzie z S7 na polnoc od Warszawy > ) moze byc przyczyna poslizgu i wypadku, czy odpowiada z niego wylacznie predko > sc, jaka by nie byla? To mi dopiero pytanie.... Czy wystajaca na 3 mm plyta w chodniku moze byc przyczyna upadku na twarz i pekniecia czaszki ze skutkiem smiertelnym czy odpowiada za to wylacznie predkosc pieszego i technika jego chodu?? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 11:14 > Czy wystajaca na 3 mm plyta w chodniku moze byc przyczyna upadku na twarz i pek > niecia czaszki ze skutkiem smiertelnym czy odpowiada za to wylacznie predkosc p > ieszego i technika jego chodu?? Jezeli, jak jezdnia, jest calkowicie zakryta woda, to oczywiscie. I jest ona jedynym powodem upadku. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 11:43 edek40 napisał: > Jezeli, jak jezdnia, jest calkowicie zakryta woda, to oczywiscie. "Oczywiscie" moze ale wcale nie MUSI. Zeby stwierdzic, ze stan drogi byl przyczyna, trzeba udowodnic, ze ten stan MUSIAL spowodowac wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 11:46 > Zeby stwierdzic, ze stan drogi byl przyczyna, trzeba udowodnic, ze ten stan MUS > IAL spowodowac wypadek. Czyli nie zgadzasz sie z tym, ze kilkucentymetrowa warstwa wody moze wywalic z toru jazdy KAZDY pojazd? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 11:56 edek40 napisał: > > Zeby stwierdzic, ze stan drogi byl przyczyna, trzeba udowodnic, ze ten st > an MUS > > IAL spowodowac wypadek. > > Czyli nie zgadzasz sie z tym, ze kilkucentymetrowa warstwa wody moze wywalic z > toru jazdy KAZDY pojazd? Czy ty naprawde nie jestes w stanie zrozumiec tego, co jest napisane tuz powyzej? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 12:01 > Czy ty naprawde nie jestes w stanie zrozumiec tego, co jest napisane tuz powyze > j? Oczywiscie. Jezeli samochod wpadl w poslig w tym miejscu, to znaczy, ze koleiny musialy doprowadzic do wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 15:52 edek40 napisał: > Oczywiscie. > > Jezeli samochod wpadl w poslig w tym miejscu, to znaczy, ze koleiny musialy dop > rowadzic do wypadku. Jesli kierowca wpadl na drzewo, to znaczy, ze hamulce musialy doprowadzic do tego wypadku. Jesli zniknal rower, to wieszamy cygana bo to znaczy, ze cygan ukradl rower. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 01.10.14, 10:49 > Jesli kierowca wpadl na drzewo, to znaczy, ze hamulce musialy doprowadzic do te > go wypadku. Jezeli drzewo roslo na srodku drogi, a zdarza sie to przeciez wszedzie, nie tylko w Polsce, to zaskoczony zly polski kierowca, posiadacz auta bez hamulcow, moze nie zdarzyc zareagowac, jak znakomity Szwajcar w sprawnym aucie. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 01.10.14, 10:56 edek40 napisał: > > Jesli kierowca wpadl na drzewo, to znaczy, ze hamulce musialy doprowadzic > do te > > go wypadku. > > Jezeli drzewo roslo na srodku drogi, Nie - paplata malolato, drzewo roslo poza droga a kierowca na nie wpadl, mimo, ze hamowal z calych sil. Wg. twojej "logiki" znaczy to, ze hamulce musialy doprowadzicdo tego wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 01.10.14, 11:00 > Nie - paplata malolato, drzewo roslo poza droga a kierowca na nie wpadl, mimo, > ze hamowal z calych sil. To..... SKoro hamulce byly niesprawne.... Niech pomysle.... Wina kierowcy. Nie dostosowal. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Popaplaj sobie jeszcze. 01.10.14, 11:16 edek40 napisał: > > Nie - paplata malolato, drzewo roslo poza droga a kierowca na nie wpadl, > mimo, > > ze hamowal z calych sil. > > To..... SKoro hamulce byly niesprawne.... Niech pomysle.... Wina kierowcy. Nie dostosowal. Gdyby byly sprawne, to czyz wpadlby na drzewo? Jeszcze raz: To, ze cygan "mogl" ukrsc rower to jeszcze za malo, zeby po zniknieciu roweru powiesic cygana. To sposob rozumowania "zbyt inteligentnych". To, ze slabe hamulce, woda na jezdni "mogly" byc przyczyna wypadku nie znaczy, ze automatycznie ta przyczyna byly. Wykazac to moze tylko szczegolwe badanie wykonane przez bieglych a nie opinia edka. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Popaplaj sobie jeszcze. 01.10.14, 11:22 > Gdyby byly sprawne, to czyz wpadlby na drzewo? Na bank tak. NBa pewno nawet nie probowalby hamowac. > To, ze slabe hamulce, woda na jezdni "mogly" byc przyczyna wypadku nie znaczy, > ze automatycznie ta przyczyna byly. I nie moze tego oznaczac? Calkiem i zupelnie? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Popaplaj sobie jeszcze. 01.10.14, 11:33 edek40 napisał: > > To, ze slabe hamulce, woda na jezdni "mogly" byc przyczyna wypadku nie zn > aczy, > > ze automatycznie ta przyczyna byly. > > I nie moze tego oznaczac? Calkiem i zupelnie? Ile razy trzeba bedzie to jeszcze powtorzyc, choc tuz powyzej zostalo po raz n-ty wytlumaczone: MOZE ale "Wykazac to moze tylko szczegolwe badanie wykonane przez bieglych " a nie opinia edka albo policjanta, ktory (jeden i drugi) nie ma ani odpowiedniej wiedzy ani mozliwosci, zeby to wykazac. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Popaplaj sobie jeszcze. 01.10.14, 11:36 > MOZE ale "Wykazac to moze tylko szczegolwe badanie wykonane przez bie > glych " Czy jest sens ich wykonania, gdy policjant na miejscu napisze niedostosowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Popaplaj sobie jeszcze. 01.10.14, 11:38 edek40 napisał: > Czy jest sens ich wykonania, gdy policjant na miejscu napisze niedostosowanie? Jesli policjant napisze, "przyczana nieznana" to pewnie bedzie sens. Nikt policjantow do niczego nie zmusza. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Popaplaj sobie jeszcze. 01.10.14, 11:59 > Nikt policjantow do niczego nie zmusza. Zmusza. Zmusza do wystawiania "zamowionej" ilosci mandatow. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Popaplaj sobie jeszcze. 01.10.14, 12:01 edek40 napisał: > > Nikt policjantow do niczego nie zmusza. > > Zmusza. Zmusza do wystawiania "zamowionej" ilosci mandatow. Skoncentruj sie: Tutaj jest mowa nie o mandatach tylko o przyczynach wypadkow. Dasz rade? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Popaplaj sobie jeszcze. 01.10.14, 12:04 > Skoncentruj sie: Tutaj jest mowa nie o mandatach tylko o przyczynach wypadkow. > Dasz rade? Oczywiscie. To dokladnie to samo. Wypadek, do ktorego przyjezdza policja, to mandat. Duzo wypadkow, szybie "rozwiazywanie" spraw to duzo mandatow. A to wszystko przeklada sie na wielkie zadowolenie przelozonych. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Popaplaj sobie jeszcze. 01.10.14, 12:08 edek40 napisał: > Oczywiscie. > > To dokladnie to samo. Wypadek, do ktorego przyjezdza policja, to mandat. Duzo w > ypadkow, szybie "rozwiazywanie" spraw to duzo mandatow. A to wszystko przeklada > sie na wielkie zadowolenie przelozonych. Powyzszej tezy nie jestes w stanie udowodnic NICZYM. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Popaplaj sobie jeszcze. 01.10.14, 12:10 to nie dokładnie to samo. podobieństw tutaj jest wyjątkowo mało. sprawa wypadku do którego przyjeżdża policja kończy się w sądzie a nie mandatem. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Popaplaj sobie jeszcze. 01.10.14, 12:12 > to nie dokładnie to samo. podobieństw tutaj jest wyjątkowo mało. sprawa wypadku > do którego przyjeżdża policja kończy się w sądzie a nie mandatem. Byc moze. Ale chyba tylko wtedy, gdy poszkodowany jest hospitalizowany dluzej niz 7 dni. Z reszta niczego to nie zmienia. Wysterczy, ze policjant, jak juz wielokrotnie pisalem, jest kreatywny, i wypisze manadat biedakowi, na ktorego wpadli bezposredni "zainteresowani". Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Popaplaj sobie jeszcze. 01.10.14, 12:15 policjant w przypadku wypadku nie wypisze mandatu. niezależnie od tego jak byłby kreatywny. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 13:13 edek40 napisał: > Czyli to, co w Niemczech odpowiada za kilka procent wypadkow, Ile procent? Ile z tego jest odpowiedzialnych za wypadki smiertelne? > w Polsce nie istnieje. "Nie istnieje" bo edek ma glowke w piasku i "niewidzi" mojafirma.infor.pl/moto/eksploatacja-auta/bezpieczenstwo/323490,Zly-stan-techniczny-aut-przyczyna-wypadkow-drogowych.html > I pomyslec, ze to Niemcy jezdza porzadnymi auta i to Niemcy sa liderami w bezpi > eczenstwie. Dunczycy jezdza "zabytkami" i nie ustapuja Niemcom w bezpieczenstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 13:32 > "Nie istnieje" bo edek ma glowke w piasku i "niewidzi" 65 wypadkow. No, no... > Dunczycy jezdza "zabytkami" i nie ustapuja Niemcom w bezpieczenstwie. Myslisz, ze kupuja powypadkowe po Niemcu? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 13:36 edek40 napisał: > > "Nie istnieje" bo edek ma glowke w piasku i "niewidzi" > > 65 wypadkow. No, no... No. I "az" 6 zabitych - 0,18 % ogolu!!!! Kolejni "winni". > > Dunczycy jezdza "zabytkami" i nie ustapuja Niemcom w bezpieczenstwie. > > Myslisz, ze kupuja powypadkowe po Niemcu? Bo w Polsce wypadki powoduja tylko (lub glownie czyli 0,18%) powypadkowe poniemieckie czyli niesprawne technicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 13:41 > No. I "az" 6 zabitych - 0,18 % ogolu!!!! > Kolejni "winni". Alez skad. Nienaganny stan naszych aut nie jest wazna przyczyna ani wypadkow, ani smierci. Statystyki to potwierdzaja. Ze jest o wiele lepiej niz wszedzie. > Bo w Polsce wypadki powoduja tylko (lub glownie czyli 0,18%) powypadkowe poniem > ieckie czyli niesprawne technicznie. j.w. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 13:46 edek40 napisał: > Alez skad. Nienaganny stan naszych aut nie jest wazna przyczyna ani wypadkow, a > ni smierci. Statystyki to potwierdzaja. Ano wlasnie, potwierdzaja. 0,18% to mniej niz margines. A twoje konfabulacje maja sie tak samo do rzeczywistosci, jak przekonanie twojego brata blizniaka, ze hamuje ze 120 km/h na krotszej drodze niz ciezarowka z 80 km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 14:32 > Ano wlasnie, potwierdzaja. 0,18% to mniej niz margines. A zasadnosc znaku potwierdza fakt jego postawienia. Na zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 14:39 edek40 napisał: > > Ano wlasnie, potwierdzaja. 0,18% to mniej niz margines. > > A zasadnosc znaku potwierdza fakt jego postawienia. I znow jak zwykle - paplanina nie na temat wobec KONKRETNYCH danych. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 14:41 > I znow jak zwykle - paplanina nie na temat wobec KONKRETNYCH danych. A z czym tu mozna dyskutowac. Dla Ciebie swieta jest statystyka. Dla mnie rozmija sie ona z obserwacja. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 14:53 edek40 napisał: > A z czym tu mozna dyskutowac. Dla Ciebie swieta jest statystyka. Dla mnie rozmi > ja sie ona z obserwacja. Statystyka to "cokolwiek" majace podloze w danych i analizie ludzi zajmujacych sie tym zawodowo. Podloze twoich "obserwacji" to bullshit bo: - ani nie analizujesz zadnych wypadkow - ani nie masz do tego zadnego przygotowania - ani nie rozumiesz elementarnie prostych zaleznosci, ktore bylyby do tego potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 15:05 > Statystyka to "cokolwiek" majace podloze w danych i analizie ludzi zajmujacych > sie tym zawodowo. Tiaaaaaaa. Zawodowo... Strona 24 raportu NIK.. Zwroc uwage na pozycje stan techniczny pojazdu i organizacja drogi. Zwroc uwage na przepasc dzielaca statystyke od tego, co mozna nazwac zyciem. Pouczajace, czy nic nie rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 15:11 edek40 napisał: > > Statystyka to "cokolwiek" majace podloze w danych i analizie ludzi zajmuj > acych > > sie tym zawodowo. > > > Tiaaaaaaa. Zawodowo... > > > Strona 24 raportu NIK.. > > Zwroc uwage na pozycje stan techniczny pojazdu i organizacja drogi. Nie widze tam nic o stanie technicznym ani organizacji drog. Jak chcesz na cos "zwrocic uwage" to nazwij konkretne DANE. No chyba, ze znow nie jestes w stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 15:18 > Nie widze tam nic o stanie technicznym ani organizacji drog. Umiesz czytac wykresy? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 15:33 edek40 napisał: > Umiesz czytac wykresy? Umiem ale ty nie potrafisz linkowac stron. Na podanej przez ciebie stronie nie ma zadnego wykresu. Wykresy sa w innym linku: www.nik.gov.pl/kontrole/wyniki-kontroli-nik/pobierz,kpb~p_13_100_201311260916201385457380~01,typ,kk.pdf Ciagle nie widze tam, zeby zly stan techniczny samochodow byl glowna przyczyna wypadkow. Widze zestawienie wynikow w ramach systemu SEWiK i opinii policjantow o przyczynach wypadkow. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 15:38 > Umiem ale ty nie potrafisz linkowac stron. > Na podanej przez ciebie stronie nie ma zadnego wykresu. Podalem zrodlo, aby nie padl zarzut, ze cos sobie zamiescilem w necie. Znaczy sie aby wejsc we wzmiankowany wyraznie raport przez strone NIK. Ale skoro nie potrafisz za pierwszym razem... > Ciagle nie widze tam, zeby zly stan techniczny samochodow byl glowna przyczyna > wypadkow. Znowu konfabulacja, ktorej autorstwo zaraz mi przypiszesz? Ja pisalem tylko, ze 65 kraks to jakby troszke malo i ze o takiej statystyce to mozna na centralnym plenum samozadowolenia waaadzy co najwyzej mowic. > Widze zestawienie wynikow w ramach systemu SEWiK i opinii policjantow o przyczy > nach wypadkow. Czyli dobrze widzisz. A widzisz te wielka przepasc miedzy oficjalnymi danymi, a nieoficjalnymi? A widzisz jaki wplyw na dzialania (o ile sa podejmowane, bo z raportu to za bardzo nie wynika) maja bledne dane oraz to, ze naczelny kacyk KRBRD przyznaje otwarcie, ze w Polsce zadnych badan sie nie prowadzi, bo i po co, bo przeciez predosc zabija. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 15:53 edek40 napisał: > Podalem zrodlo, aby nie padl zarzut, ze cos sobie zamiescilem w necie. Slusznie. Niejeden pewnie podejrzewalby, ze strona www.nik.gov.pl to strona... edka. > Znowu konfabulacja, ktorej autorstwo zaraz mi przypiszesz? Ja pisalem tylko, ze > 65 kraks to jakby troszke malo i ze o takiej statystyce to mozna na centralnym > plenum samozadowolenia waaadzy co najwyzej mowic. Bo wydaje sie tak blizniakowi "eksperta" przekonanego, ze jego droga hamowania ze 120 km/h byla "jakby troszke" krotsza niz ciezarowki z 80 km/h? Taki kit to mozesz wciskac na "centralnym plenum" > A widzisz te wielka przepasc miedzy oficjalnymi danymi, a nieoficjalnymi? I co? Czemu mialbym nieoficjalne odczucia policjantow traktowac powazniej niz oficjalne dane bedace po czesci tez ich dzielem? Jakim know-how dysponuja policjanci z drogowki, zeby ocenic stan techniczny samochodu zwlaszcza na miejscu wypadku lub jego wplyw na wypadek? I jak w ogole kwalifikowac "stan drogi"? W czym "zbyt ostry" lub - dla NKE - "nieodpowiednio wyprofilowany" zakret jest gorszy od oblodzonej stromej drogi, na ktorym z bieda miszcza sie dwa samochody? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 15:59 > I co? Czemu mialbym nieoficjalne odczucia policjantow traktowac powaznie > j niz oficjalne dane bedace po czesci tez ich dzielem? I nic, chlopie!!! Zupelnie nic :)))) > Jakim know-how dysponuja policjanci z drogowki, zeby ocenic stan techniczny sam > ochodu zwlaszcza na miejscu wypadku lub jego wplyw na wypadek? W sumie niezle pytanie. Skoro bowiem z tegoz raportu wynika, ze 40% policjantow drogowki nie ma przeszkolenia z tej materii... Ale mimo to oceniaja subiektywnie i do raportu. Zawsze rzetelnie... Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 16:06 edek40 napisał: > W sumie niezle pytanie. Skoro bowiem z tegoz raportu wynika, ze 40% policjantow > drogowki nie ma przeszkolenia z tej materii... W jakiej "materii", ustalenia na miejscu wypadku(!) czy przyczyna wypadku byl stan techniczny samochodu? Za duzo CSI sie naogladales. > Ale mimo to oceniaja subiektywnie i do raportu. Zawsze rzetelnie... Subiektywnie sa NKE, raport musza wypelniac wg. okreslonych procedur. Jesli predkosc byla "nadmierna" (a to ustalic jest duzo latwiej niz stan techniczny) to MUSZA wpisac to formularza, choc przy lepszym stane technicznym NKE uderzylby w drzewo nie z predkoscia 98 km/h tylko 96 km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 16:07 > W jakiej "materii", ustalenia na miejscu wypadku(!) czy przyczyna wypadku byl s > tan techniczny samochodu? Alez nie. Chodzi o sztuke gotowania jednogarnkowego. Takiego przeszkolenia nie maja. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 16:11 edek40 napisał: > > W jakiej "materii", ustalenia na miejscu wypadku(!) czy przyczyna wypadku > byl s > > tan techniczny samochodu? > > Alez nie. Chodzi o sztuke gotowania jednogarnkowego. Takiego przeszkolenia nie > maja. Znow KONKRETNE pytanie, znow w "odpowiedzi" paplanina dzieciaka. Czy ty naprawde myslisz, ze policjant, nawet odpowiednio wykszalcony moze na miejscu wypadku okreslic ze przyczyna(!) wypadku byl za slaby amortyzator albo nierowno ciagnace hamulce? PRZYCZYNA a nie czynnikiem, ktory mogl miec ewentualnie wplyw? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 16:23 > Czy ty naprawde myslisz, ze policjant, nawet odpowiednio wykszalcony moze na mi > ejscu wypadku okreslic ze przyczyna(!) wypadku byl za slaby amortyzator > albo nierowno ciagnace hamulce? Ech.... Moze ocenic, ze hamowanie nie powiodlo sie z uwagi na zaklepanie przewodu hamulcowego lewego przedniego, z uwagi na to, ze brak klockow spowodowal starcie tarczy i tlok zacisku haczy na odkrytym chlodzeniu. Moze ocenic, ze plyn hamulcowy, pokrywajacy hamulce nie poprawia wlasnosci ciernych. Moze ocenic, ze luz w tylnym, nie uszkodzonym w wypadku zawieszeniu, przekracza jego najczarniejsze sny. Moze ocenic, ze brak gumek na koncowkach drazkow kierowniczych i na swozniach wahaczy moze odpowiadac za katastrofalny luz Moze ocenic, ze amotryzator obficie polany olejem, z wypuczona uszczelka na tloczysku moze nie dzialac zgodnie z zaleceniami producenta Moze ocenic, ze luz na krzyzaku ukl. kierowniczego moze miec wplyw na trakcje auta, szczegolnie w zlozeniu z powyzszymi. Moze bardzo duzo, jesli cokolwiek sie zna. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 20:12 edek40 napisał: > Ech.... > > Moze ocenic, Tja "moze ocenic" to, tamto i siamto ale w przytlaczajacej wiekszosci nie jest w stanie powiedziec, ze stan techniczny byl przyczyna wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 10:08 > Tja "moze ocenic" to, tamto i siamto ale w przytlaczajacej wiekszosci nie jest > w stanie powiedziec, ze stan techniczny byl przyczyna wypadku. I dlatego jest ich oficjalnie 65 sztuk, a nie oficjalnie duzo wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 10:25 edek40 napisał: > I dlatego jest ich oficjalnie 65 sztuk, a nie oficjalnie duzo wiecej. "Nie oficjalnie" policjantom to sie moze co najwyzej wydawac. Od ustalania przyczyn technicznych sa rzeczoznawcy a nie policjanci. Dlatego jest 65 "sztuk" a nie tyle, ile wydaje sie laikom. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 10:26 > Dlatego jest 65 "sztuk" a nie tyle, ile wydaje sie laikom. 65 sztuk jest, aby wladze mogly dalej uprawiac dochodowa fikcje radarowa i mydlic oczy zdurnialemu spoleczenstwu. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Wiadomo. 30.09.14, 10:32 edek40 napisał: > 65 sztuk jest, aby wladze mogly dalej uprawiac dochodowa fikcje radarowa A ty umisz zahamowac ze 120 szybciej nisz cienszarufka z 80. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Wiadomo. 30.09.14, 10:44 > A ty umisz zahamowac ze 120 szybciej nisz cienszarufka z 80. Czy spotkales sie z wynikami testu auta, w ktorym napisano, ze auto z kierowca hamuje na dystansie X, a zaladowane na maksa na dystansie Y? I ze nie sa to te same liczby? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Jeszcze raz. 30.09.14, 10:56 edek40 napisał: > > A ty umisz zahamowac ze 120 szybciej nisz cienszarufka z 80. > > Czy spotkales sie z wynikami testu auta, w ktorym napisano, ze auto z kierowca > hamuje na dystansie X, a zaladowane na maksa na dystansie Y? I ze nie sa to te > same liczby? 1. "Spotkalem sie" i nawet zalaczylem linki do tych testow twojemu blizniakowi, gdzie puste samochody od´sosbowe hamowaly na niemal takiej samej drodze jak "zaladowana na maksa" ciezarowka. 2. W powyzszej kwestii nie chodzilo jednak WCALE o to czy drogi hamowania X i Y z tej samej predkosci sa takie same czy rozne, tylko o TWIERDZENIE, jakoby twoj blizniak "umial" zahamowac (teraz uwazaj!) swoim samochodem ze 120 km/h na krotszej drodze niz ciezarowka z 80 km/h. Kumasz? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Jeszcze raz. 30.09.14, 11:36 > 1. "Spotkalem sie" i nawet zalaczylem linki do tych testow twojemu blizniakowi, > gdzie puste samochody od´sosbowe hamowaly na niemal takiej samej drodze jak "z > aladowana na maksa" ciezarowka. Jest to 100% zasada? > 2. W powyzszej kwestii nie chodzilo jednak WCALE o to czy drogi hamowania X i Y > z tej samej predkosci sa takie same czy rozne, tylko o TWIERDZENIE, jak > oby twoj blizniak "umial" zahamowac (teraz uwazaj!) swoim samochodem ze 120 km/ > h na krotszej drodze niz ciezarowka z 80 km/h. Nawet ja, moim pickupem, zahamuje szybciej niz stary jelcz. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Jeszcze raz. 30.09.14, 11:39 edek40 napisał: > Nawet ja, moim pickupem, zahamuje szybciej niz stary jelcz. 1. Ty ze 120 a Jelcz z 80? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Jeszcze raz. 30.09.14, 11:55 > 1. Ty ze 120 a Jelcz z 80? No jelcz (stary) chyba 120 km/h nie pojedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Jeszcze raz. 30.09.14, 15:49 edek40 napisał: > > 1. Ty ze 120 a Jelcz z 80? > > No jelcz (stary) chyba 120 km/h nie pojedzie. Zeby droga zatrzymania tego Jelcza z 80 km/h na suchej nawierzchni byla dluzsza od twojej ze 120 km/h to ten Jelcz musialby hamowac tak jak ty na drodze poktrytej ubitym sniegiem albo tak jak tramwaj. Wnioski sa raczej oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Jeszcze raz. 30.09.14, 15:53 > Zeby droga zatrzymania tego Jelcza z 80 km/h na suchej nawierzchni byla dluzsza > od twojej ze 120 km/h to ten Jelcz musialby hamowac tak jak ty na drodze poktr > ytej ubitym sniegiem albo tak jak tramwaj. Tia > Wnioski sa raczej oczywiste. A i owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Jeszcze raz. 30.09.14, 16:19 edek40 napisał: > > Zeby droga zatrzymania tego Jelcza z 80 km/h na suchej nawierzchni byla d > luzsza > > od twojej ze 120 km/h to ten Jelcz musialby hamowac tak jak ty na drodze > poktr > > ytej ubitym sniegiem albo tak jak tramwaj. > > Tia > > > Wnioski sa raczej oczywiste. > > A i owszem. Samochody hamujace na suchej nawierzchni z takim opoznieniem, jak tramwaje albo jak na ubitym sniegu to "normalka" w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Jeszcze raz. 01.10.14, 10:50 > Samochody hamujace na suchej nawierzchni z takim opoznieniem, jak tramwaje albo > jak na ubitym sniegu to "normalka" w Polsce? Czy kazdy samochod na tej samej drodze zatrzymuje sie na tym samym dystansie? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Jeszcze raz. 01.10.14, 11:12 edek40 napisał: > > Samochody hamujace na suchej nawierzchni z takim opoznieniem, jak tramwaj > e albo > > jak na ubitym sniegu to "normalka" w Polsce? > > Czy kazdy samochod na tej samej drodze zatrzymuje sie na tym samym dystansie? O, kolejne pytanie zastepcze :) Przecietne wartosci drog hamowania na okreslonych nawierzchniach, jak i ich zakresy ("od-do") sa dobrze znane i udokumentowane. Liczysz biedaku powaznie na to, ze samochody hamujace na suchym asfalcie tak, jak przecietny samochod na ubitym sniegu mieszcza sie w granicach samochodow dopuszczonych legalnie do ruchu? Powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Jeszcze raz. 01.10.14, 11:36 > Przecietne wartosci drog hamowania na okreslonych nawierzchniach, jak i > ich zakresy ("od-do") sa dobrze znane i udokumentowane. Roznie sie czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl jak z malym dzieckiem... 01.10.14, 11:46 edek40 napisał: > > Przecietne wartosci drog hamowania na okreslonych nawierzchniach, > jak i > > ich zakresy ("od-do") sa dobrze znane i udokumentowane. > > Roznie sie czy nie? Wszystko jest napisane juz powyzej. Wystarczy tylko przeczytac i zrozumiec: 1. Jesli pisze o "zakresie" i "od-do" to na co to wskazuje, ze wartosci danego zakresu "od-do" sa identyczne czy sie roznia? 2. Czy ty naprawde jestes tak ograniczony, ze nie rozumiesz - pojecia "zakres wartosci" - i tego, ze zakres drog hamowania przecietnych samochodow na suchym asfalcie jest diematralnie rozny niz zakres drog hamowania przecietnych samochodow na sniegu? Przeciez ty sam dyskwalifikujesz sie jako partner do dyskusji na poziomie doroslej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: jak z malym dzieckiem... 01.10.14, 12:00 > 1. Jesli pisze o "zakresie" i "od-do" to na co to wskazuje, ze wartosci danego > zakresu "od-do" sa identyczne czy sie roznia? Dlaczego sie roznia, skoro JEDYNYM parametrem jest tarcie o nawierzchnie? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: jak z malym dzieckiem... 01.10.14, 12:07 edek40 napisał: > > 1. Jesli pisze o "zakresie" i "od-do" to na co to wskazuje, ze wartosci d > anego > > zakresu "od-do" sa identyczne czy sie roznia? > > Dlaczego sie roznia, skoro JEDYNYM parametrem jest tarcie o nawierzchnie? Dorosly czlowiek pyta, dlaczego drogi hamowania roznych samochodow - lezace w okreslonym zakresie - z ktorego wylicza sie wartosc srednia "roznia sie". Nawet kilkuletnie dzieci sa w stanie zrozumiec co to srednia wartosc z okreslonego zakresu wielu roznych ale zblizonych wartosci. Na tym forum sa dorosle osoby, ktore to przerasta. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: jak z malym dzieckiem... 01.10.14, 12:19 Dlaczego drogi hamowania tego samego auta zaladowanego i pustego sa rozne? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: jak z malym dzieckiem... 01.10.14, 12:26 edek40 napisał: > Dlaczego drogi hamowania tego samego auta zaladowanego i pustego sa rozne? 1. Nie musza byc "rozne". 2. Doinformuj sie sam. 3. Zakres A, gdzie roznice wartosci wynosza przykladowo +/-20% z wartoscia srednia A1 to cos zupelnie innego niz zakres B, gdzie gdzie srednia wartosc B1 jest 300% wyzsza niz A1. To tez jest w stanie skapowac nawet srednio rozgarniete dziecko z podstawowki. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: jak z malym dzieckiem... 01.10.14, 12:57 > 1. Nie musza byc "rozne". Jakis przymus i w drodze hamowania? Ale chyba tylko w Szwajcarii, gdzie dyscyplina jest wzorowa. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: jak z malym dzieckiem... 01.10.14, 13:02 edek40 napisał: > > 1. Nie musza byc "rozne". > > Jakis przymus i w drodze hamowania? To, ze nie musza byc takie same znaczy tez tyle, ze moga byc takie same. Polska jezyk trudna jezyk? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl errata 01.10.14, 13:14 Poprawka. Mialo byc: "to, ze nie musza byc rozne znaczy tez tyle, ze moga byc takie same" Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 29.09.14, 20:41 Czyli kazdy z policjantow powinien byc bieglym z zakresu budowy i eksploatacji samochodow. I mam watpliwosci czy da sie te wszystkie rzeczy ustalic na miejscu Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 10:09 > Czyli kazdy z policjantow powinien byc bieglym z zakresu budowy i eksploatacji > samochodow. Policjant drogowki ma prawo zbadac stan techniczny auta na drodze. Na podstawie swojej oceny ma prawo nawet zabronic dalszej jazdy. I wszystko to bez najmniejszej bieglosci? Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 10:12 Stwierdzenie że opony są łyse czy szyby oklejone taśmą to nie to samo co stwierdzenie że przyczyną wypadku był zaciek na amortyzatorze. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 10:20 > Stwierdzenie że opony są łyse czy szyby oklejone taśmą to nie to samo co stwier > dzenie że przyczyną wypadku był zaciek na amortyzatorze. Naturalnie, choc stan wielu samochodow od razu moze budzic podejrzenia. Wychodzi jednak, niejako przy okazji, kolejny grzech naszych wladcow. Calkowite olanie kwestii technicznej wypadkow. Jezeli w wypadku ucierpial ktos, a fakty, lub zeznania sugeruja, ze cos moglo dziac sie z autem, nalezy przeprowadzac dochodzenie. Po to, aby jako przyczyna wypadku wciaz nie figurowala nadmierna, bo fotoradrem nie da sie poprawic trakcji grata. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 10:31 edek40 napisał: > > Stwierdzenie że opony są łyse czy szyby oklejone taśmą to nie to samo co > stwier > > dzenie że przyczyną wypadku był zaciek na amortyzatorze. > > Naturalnie, Ano wlasnie. Jeszcze raz: Stwierdzenie, ze proste, oczywiste wymaganie techniczne nie jest spelnione a jednoznaczne stwierdzenie, ze stan techniczny byl PRZYCZYNA wypadku to dwie zupelnie rozne rzeczy wymagajace nie tylko zupelnie roznego poziomu wiedzy ale tez zupelnie roznej metodologii. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 10:35 > Jeszcze raz: Stwierdzenie, ze proste, oczywiste wymaganie techniczne nie jest s > pelnione a jednoznaczne stwierdzenie, ze stan techniczny byl PRZYCZYNA w > ypadku to dwie zupelnie rozne rzeczy wymagajace nie tylko zupelnie roznego pozi > omu wiedzy ale tez zupelnie roznej metodologii. Oczywiscie. Przepisy bowiem nakazuja utrzymywanie auta w nalezytym stanie. Skoro wiec takie przepisy sa, nie istnieja pojazdy, ktore maja na przyklad sprawny tylko jeden hamulec, bo reszta ma zaklepane przewody hamulcowe (z prasowych doniesien z pola bitwy o malopolskie busy), z uwagi na wszelkiej masci usterki. Z reszta i tu nie mozna mowic, ze nie zahamowal z powodu defektu. Winna jest naturalnie predkosc... Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 10:43 edek40 napisał: > Oczywiscie. Przepisy bowiem nakazuja utrzymywanie auta w nalezytym stanie. Skor > o wiec takie przepisy sa, nie istnieja pojazdy, ktore maja na przyklad sprawny > tylko jeden hamulec, bo reszta ma zaklepane przewody hamulcowe (z prasowych don > iesien z pola bitwy o malopolskie busy), z uwagi na wszelkiej masci usterki. Z > reszta i tu nie mozna mowic, ze nie zahamowal z powodu defektu. Winna jest natu > ralnie predkosc... Jesli zatem dwa metry przed przepisowo jadacy samochod ze "sprawnym tylko jednym hamulcem" wtargnie pieszy to bedziemy wiedziec od dzisiaj - dzieki edkowi - ze winny byl stan techniczny samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 11:00 > Jesli zatem dwa metry przed przepisowo jadacy samochod ze "sprawnym tylk > o jednym hamulcem" wtargnie pieszy to bedziemy wiedziec od dzisiaj - dzieki edk > owi - ze winny byl stan techniczny samochodu. Gdybys wiedzial cokolwiek o technice, wiedzialbys tez, ze tu stan techniczny ocalil mu zycie. Samochod sciagnelo do rowu... Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Blizniak wart blizniaka 30.09.14, 11:06 edek40 napisał: > Gdybys wiedzial cokolwiek o technice, wiedzialbys tez, ze tu stan techniczny oc > alil mu zycie. Samochod sciagnelo do rowu... Gdybys ty wiedzial cokolwiek.... to nie produkowalbys takich bredni. W 0,15 (pietnascie setnych!) sekundy kierowca nie bylby w stanie nawet ruszyc ani reki ani nogi o "sciaganiu samochodu" (na dwoch metrach!) newet nie mowiac. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Blizniak wart blizniaka 30.09.14, 11:09 > Gdybys ty wiedzial cokolwiek.... to nie produkowalbys takich bredni. > W 0,15 (pietnascie setnych!) sekundy kierowca nie bylby w stanie nawet ruszyc a > ni reki ani nogi o "sciaganiu samochodu" (na dwoch metrach!) newet nie mowiac. Jak to? Gosc jechal 10 km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Blizniak wart blizniaka 30.09.14, 11:16 edek40 napisał: > Jak to? Gosc jechal 10 km/h. 1. Nie. Przecietna predkosc przepisowa w obszarze zabudowanym to 50 km/h. 2. Nawet przy 10 km/h kierowca nie mialby praktycznie szans, zeby zareagowac na pieszego 2 metry przed maska. Blizniak wart blizniaka. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Blizniak wart blizniaka 30.09.14, 11:28 > 1. Nie. Przecietna predkosc przepisowa w obszarze zabudowanym to 50 km/h. > 2. Nawet przy 10 km/h kierowca nie mialby praktycznie szans, zeby zareagowac na > pieszego 2 metry przed maska. A przeciez wystarczyloby, aby uwazal... Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Blizniak wart blizniaka 30.09.14, 11:37 edek40 napisał: > A przeciez wystarczyloby, aby uwazal... Nie wystarczyloby bo policjant stwierdzil, ze przyczyna wypadku byl stan techniczny. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Blizniak wart blizniaka 30.09.14, 11:40 > Nie wystarczyloby bo policjant stwierdzil, ze przyczyna wypadku byl stan > techniczny. A przeciez o wiele lepiej, gdyby napisal, jak zawsze: nie zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl ech ty paplo.... 30.09.14, 11:46 edek40 napisał: > A przeciez o wiele lepiej, gdyby napisal, jak zawsze: nie zachowanie. Mogl ale wzial sobie do serca opinie edkow na tym forum i skoro stwierdzil ewidentny zly stan techniczny samochodu to tez to zgodnie z oczekiwaniem edkow wpisal, zeby wyszlo wiecej niz 65. Pierniczysz zenujace glupoty edku. Koncze tutaj ta dyskusje. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: ech ty paplo.... 30.09.14, 11:47 > Koncze tutaj ta dyskusje. Nie szkodzi. Nie wytrzymasz. I, jak zawsze, nie zauwazysz, ze nawet nie trudze sie, aby odpowiadac Ci powaznie. Ale nie trac nadziei. Jak spowazniejesz i przestaniesz operowac dogmatami, to kto wie... Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 12:13 Od podejrzeń do stwierdzenia faktu że przyczyną wypadku był zły stan techniczny jest daleka droga. A jeżeli ktoś wyprzedza pod górkę na zakręcie omija samochody przed przejściem wjeżdża bezpośrednio pod samochód na skrzyżowaniu to raczej stan techniczny samochodu aż tak dużego wpływu na to nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 12:22 > A jeżeli ktoś wyprzedza pod górkę na zakręcie omija samochody przed przejściem > wjeżdża bezpośrednio pod samochód na skrzyżowaniu to raczej stan techniczny sam > ochodu aż tak dużego wpływu na to nie ma. A czy ja twierdze, ze ma? Jest cala masa wypadkow klasyfikowana jako przyczyny nieznane czy tez nieoczekiwana zmiana pasa. Byc moze w czesci z nich tkwia przyczyny techniczne. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 12:35 I znowu od być może do kategorycznego stwierdzenia że wypadków z winy stanu technicznego jest znacznie więcej jest bardzo daleka droga. I ciekawe jest że nieoczekiwane zmiany pasa czy też nieznane raz są podawane jako miejsce gdzie kryją się niewidoczni piesi, niewidoczni rowerzyści. Raz jako miejsce chowania się przyczyn technicznych. Wliczymy w to również stan drogi. Trzeba dodać zaśnięcia zasłabnięcia, samobójstwa. Niezmienne jest to że tych ukrytych przyczyn jest zawsze dużo więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 12:49 > I znowu od być może do kategorycznego stwierdzenia że wypadków z winy stanu tec > hnicznego jest znacznie więcej jest bardzo daleka droga. Oczywiscie!!! Mniej wiecej tak samo daleka, jak od 65 wypadkow do stanu blizszemu realiom. > Niezmienne jest to że tych ukrytych przyczyn jest zawsze dużo więcej. Tak. Zapewne wielu z nich nie da sie w zaden sposob ustalic. Jednak wpisywanie i publikowanie nadmiernej nie rozwiaze nawet tych, ktore mozna rozwiazac bez wiekszego wysilku. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: wysepki zabijają przy wyprzedzaniu też? 30.09.14, 15:03 Skąd masz takie przekonanie że wypadków spowodowanych stanem technicznym samochodu jest dużo więcej? I czemu tak wypadków ma nieustaloną przyczynę zamiast w łatwy sposób rozwiązać zagadkę? Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Ktos lub cos musi byc winne. 29.09.14, 12:22 ocala napisał(a): > O jaką wysepkę chodzi? Przecież w ogóle autor nie wspomniał o jej istnieniu w k > ontekście wypadku. Wyglada na to, ze kierowca Opla majac do dyspozycji dwa pasy w jednym kierunku(!) wyprzedzal w gestej mgle(!) po ciemku (!) przed szczytem wzniesienia(!) "na trzeciego"(!) pasem przeciwleglym po przejechaniu podwojnej ciaglej(!). Winny moze byc w takiej sytuacji oczywiscie tylko ktos trzeci lub cos, np. wysepka. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Alez zawsze to samo!!! 29.09.14, 12:25 Waaaaaaadza. To waaaaadza dopuszcza do tego, ze mamy taki duzy odsetek niewyszkolonych, psychicznie skrzywionych czy po prostu glupich za kierownica. Ma wszelkie narzedzia do ich szkolenia czy eliminacji i z nich nie korzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Wysepki i "waadza" 29.09.14, 12:30 edek40 napisał: > Waaaaaaadza. > > To waaaaadza dopuszcza do tego, ze mamy taki duzy odsetek niewyszkolonych, psyc > hicznie skrzywionych czy po prostu glupich za kierownica. ..czyli "zbyt inteligentnych", "szybkich ale bezpiecznych" lub po prostu "najlepszych w Ewropie". Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Wysepki i "waadza" 29.09.14, 12:35 > ..czyli "zbyt inteligentnych", "szybkich ale bezpiecznych" lub po prostu "najle > pszych w Ewropie". Ach, zapomnialem o znakologach, ktorzy stawiaja znaki tak, ze uwlaczaja inteligencji ludzi na jakims poziomie. Za nich tez waaaadza jakos nie chce sie zabrac. Bo nie wierze w to, ze nie moze. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Wysepki, "waadza" i znakolodzy. 29.09.14, 12:44 Policja pewnie tez, bo jej tam nie bylo przed wypadkiem a powinna! edek40 napisał: > Ach, zapomnialem o znakologach, ktorzy stawiaja znaki tak, ze uwlaczaja intelig > encji ludzi na jakims poziomie. Za nich tez waaaadza jakos nie chce sie zabrac. > Bo nie wierze w to, ze nie moze. Takie oznakowanie rzeczywiscie "uwlacza inteligencji" "zbyt inteligentnych". Skad "zbyt inteligentny" moze wiedziec, ze nie moze tam wyprzedzac lewym pasem? Skad "zbyt inteligentny" ma wiedziec, ze i tu wyprzedzanie lewym pasem w gestej mgle nie jest najlepszym pomyslem? Oznakowanie uwlaczajace inteligencji Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Wysepki, "waadza" i znakolodzy. 29.09.14, 12:47 > Takie oznakowanie rze > czywiscie "uwlacza inteligencji" "zbyt inteligentnych". Skad "zbyt inteligentny > " moze wiedziec, ze nie moze tam wyprzedzac lewym pasem? Nie widze tu obszaru zabudowanego lasem czy calorocznego ograniczenia predkosci z powodu lokalnych zalodzen zwiazanych z opuszczonymi stawami rybnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Re: Wysepki, "waadza" i znakolodzy. 29.09.14, 12:49 edek40 napisał: > Nie widze tu obszaru zabudowanego lasem czy calorocznego ograniczenia predkosci > z powodu lokalnych zalodzen zwiazanych z opuszczonymi stawami rybnymi. Bo jestes "zbyt inteligentny". Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Wysepki, "waadza" i znakolodzy. 29.09.14, 12:51 > Bo jestes "zbyt inteligentny". Dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: Alez zawsze to samo!!! 29.09.14, 12:32 edek40 napisał: > Waaaaaaadza. > > To waaaaadza dopuszcza do tego, ze mamy taki duzy odsetek niewyszkolonych, psyc > hicznie skrzywionych czy po prostu glupich za kierownica. Ma wszelkie narzedzia > do ich szkolenia czy eliminacji i z nich nie korzysta. Oczywiście. 2 lata w zawieszeniu na 5 powinno pomóc a jak nie to pierdzenie w pasiak z grubą pajdą. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Alez zawsze to samo!!! 29.09.14, 12:36 > Oczywiście. 2 lata w zawieszeniu na 5 powinno pomóc a jak nie to pierdzenie w p > asiak z grubą pajdą. Wydaje mi sie, ze to chyba za duzo, ale po drugiej stronie stoi tylko samotny fotoradar. Moze wiec cos po srodku? Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: Alez zawsze to samo!!! 29.09.14, 12:49 edek40 napisał: > > Oczywiście. 2 lata w zawieszeniu na 5 powinno pomóc a jak nie to pierdzen > ie w p > > asiak z grubą pajdą. > > Wydaje mi sie, ze to chyba za duzo, Dlaczego? Tam gdzie takie rozwiązanie zastosowano kierowcy mądrzeją z dnia na dzień. > Moze wiec cos po srodku? 12 miesięcy na 2 lata. Może być? Recydywa to 1,5 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Alez zawsze to samo!!! 29.09.14, 12:52 > Dlaczego? Tam gdzie takie rozwiązanie zastosowano kierowcy mądrzeją z dnia na dzień. Czyli twierdzisz, ze sa kraje, gdzie wprowadza sie drakonskie sankcje z dnia na dzien? Podaj przyklad bezholowia, opanowanego z dnia na dzien drakonskimi karami. Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: Alez zawsze to samo!!! 29.09.14, 12:55 edek40 napisał: > > Dlaczego? Tam gdzie takie rozwiązanie zastosowano kierowcy mądrzeją z dni > a na dzień. > > Czyli twierdzisz, ze sa kraje, gdzie wprowadza sie drakonskie sankcje z dnia na > dzien? Podaj przyklad bezholowia, opanowanego z dnia na dzien drakonskimi kara > mi. Nie zrozumiałeś. Kierowca mądrzeje po 24h na zimnym taborecie. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Alez zawsze to samo!!! 29.09.14, 12:58 > Nie zrozumiałeś. Kierowca mądrzeje po 24h na zimnym taborecie. Jeden. Oczywiscie ten jeden, ktory mial wyjatkowego pecha natknac sie na policje w miejscu swojego wystepku, innego niz przekroczenie predkosc tam, gdzie zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: Alez zawsze to samo!!! 29.09.14, 13:01 edek40 napisał: > > Nie zrozumiałeś. Kierowca mądrzeje po 24h na zimnym taborecie. > > Jeden. > > Oczywiscie ten jeden, ktory mial wyjatkowego pecha natknac sie na policje w mie > jscu swojego wystepku, innego niz przekroczenie predkosc tam, gdzie zawsze. Jeden. I za przekroczenie rozbójnicze a nie inny wybryk. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Alez zawsze to samo!!! 29.09.14, 13:04 > Jeden. I za przekroczenie rozbójnicze a nie inny wybryk. Wielki sukces. I ten gosc idzie do TVP i opowiada swoja historie. I nastepnego dnia wszyscy jezdza jak baranki nie tylko tam, gdzie zawsze stoja z suszarka... Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: Alez zawsze to samo!!! 29.09.14, 13:16 edek40 napisał: > > Jeden. I za przekroczenie rozbójnicze a nie inny wybryk. > > Wielki sukces. I ten gosc idzie do TVP i opowiada swoja historie. I nastepnego > dnia wszyscy jezdza jak baranki nie tylko tam, gdzie zawsze stoja z suszarka... Nie. Ten gość już nigdy tego nie zrobi. A jeden dlatego, że w Szwecji jeden na 100 lat robi przekroczenie rozbójnicze. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Alez zawsze to samo!!! 29.09.14, 13:33 > Nie. Ten gość już nigdy tego nie zrobi. Naprawde nie widzisz, ze to zadna metoda? O ile pamietam prawo jazdy w Polsce ma cos ponad 20 mln obywateli. Uczenie ich przez dotkliwe karanie PO JEDNYM troszke czasu zabierze. I calkiem sporo osob zginie, zanim przyjdzie kolej na nauke. Jesli przyjdzie, bo policja ma w d...pie. Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: Alez zawsze to samo!!! 29.09.14, 13:36 edek40 napisał: > > Nie. Ten gość już nigdy tego nie zrobi. > > Naprawde nie widzisz, ze to zadna metoda? O ile pamietam prawo jazdy w Polsce m > a cos ponad 20 mln obywateli. Uczenie ich przez dotkliwe karanie PO JEDNYM tros > zke czasu zabierze. Gdy zadziała reklama szeptana będzie po problemie. Jeśli Frog nie dostanie 8 lat co wnioskuje prokurator to ty dalej będziesz jeździł szybko ale bezpiecznie. Jak dostanie odsiadkę bezwzględną to ci gwarantuje, że zdejmiesz nogę z gazu. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Alez zawsze to samo!!! 29.09.14, 13:41 > Gdy zadziała reklama szeptana będzie po problemie. Za wolno. Za glupio. Za malo sprytnie. Za malo pedagogicznie. itp. Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: Alez zawsze to samo!!! 29.09.14, 13:44 edek40 napisał: > > Gdy zadziała reklama szeptana będzie po problemie. > > Za wolno. Za glupio. Za malo sprytnie. Za malo pedagogicznie. Ale gdzie indziej to zadziałało więc dlaczego u nas ma nie zadziałać? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Alez zawsze to samo!!! 29.09.14, 14:33 > Ale gdzie indziej to zadziałało więc dlaczego u nas ma nie zadziałać? Masz jakies pojecie co oznacza termin: "dzialania kompleksowe"? Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: Alez zawsze to samo!!! 29.09.14, 20:55 edek40 napisał: > > Ale gdzie indziej to zadziałało więc dlaczego u nas ma nie zadziałać? > > Masz jakies pojecie co oznacza termin: "dzialania kompleksowe"? Tak. Na przykład działaniem kompleksowym jest Zintegrowany System Bezpieczeństwa w Szwecji zwany też zintegrowanym systemem radarowym. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Alez zawsze to samo!!! 29.09.14, 21:21 A czy inne dzialania z wizji zero tez sa dzialaniem kompleksowym? Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: Alez zawsze to samo!!! 29.09.14, 22:46 samspade napisał: > A czy inne dzialania z wizji zero tez sa dzialaniem kompleksowym? A to już się ich zapytaj. Co wy z tą wizją zero? Szczególną staranność Skandynawowie przykładają utrzymania dobrego stanu nawierzchni, budują bezpieczne pobocza i ronda. Tam, gdzie po jezdni wraz z samochodami mogą poruszać się rowerzyści, motocykliści i piesi, maksymalna prędkość jazdy została ograniczona do 30 km/h. U nas to nie zadziała bo u nas (jak wspomniał Edek) połowa pieszych ginie nie z własnej winy co znaczy, że giną na bezpiecznych poboczach, na bezpiecznych przejściach. Wszędzie gdzie w Szwecji ruch kołowy i pieszy może się w jakiś sposób spotykać ograniczenia są nawet jak dla mnie absurdalne. Zintegrowany system radarowy nie daruje nikomu a w jego skład wchodzi szereg cywilnych pojazdów bez oznaczeń. Do tego donoszenie obywatelskie jest powodem do dumy i chwały. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Alez zawsze to samo!!! 29.09.14, 22:57 Gina na bezpiecznych przejsciach. Udalo ci sie. A tego ze w Szwecji zakladaja ze ludzie popelniaja bledy nie zauwazasz. Wystarczy system radarowy. A jak ktos sie zagapi i rozjedzie pieszego z przepisowa? A najlepsze jest to ze tam gdzie zainwestowano w poprawe infrastruktury poprawia sie bezpieczenstwo. Ale lepiej pisac ze u nas nir da rady. Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: Alez zawsze to samo!!! 29.09.14, 23:30 samspade napisał: > Gina na bezpiecznych przejsciach. Udalo ci sie. Jeśli wirzyc Edkowi to połowa pieszych ginie nie z własnej winy. To znaczy że pieszy zginął mimo iż szedł/stał/przechodził prawidłowo > A tego ze w Szwecji zakladaja ze ludzie popelniaja bledy nie zauwazasz. zauważam błedy i dlatego śmieje się z wizji 0. >Wystarc > zy system radarowy. Do tego by jechał z przepisową na pewno wystarczy >A jak ktos sie zagapi i rozjedzie pieszego z przepisowa? To będzie winien z innego paragrafu niż z nieprzepisową. > A najlepsze jest to ze tam gdzie zainwestowano w poprawe infrastruktury poprawi > a sie bezpieczenstwo. Ale lepiej pisac ze u nas nir da rady. Bzdura. Tam się nie poprawia infrastruktury bo ona tego nie wymaga. By wypadków nie było wystarczy wyeliminować jeden z elementów - prędkość. I teraz od tego jak bardzo chcemy wyeliminować wypadki zależeć będzie jak mocno tą prędkość wyeliminujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Alez zawsze to samo!!! 30.09.14, 10:10 ocala napisał(a): > Jeśli wirzyc Edkowi to połowa pieszych ginie nie z własnej winy. To znac > zy że pieszy zginął mimo iż szedł/stał/przechodził prawidłowo Nie wierz Edkowi. Przeczytaj statystyki. I jakie znaczenie ma to że pieszy zachował się prawidłowo? > >A jak ktos sie zagapi i rozjedzie pieszego z przepisowa? > > To będzie winien z innego paragrafu niż z nieprzepisową. Bo żeby robić żeby ludzie nie byli rozjeżdżani to zbyt banalne. > > A najlepsze jest to ze tam gdzie zainwestowano w poprawe infrastruktury p > oprawi > > a sie bezpieczenstwo. Ale lepiej pisac ze u nas nir da rady. > > Bzdura. Tam się nie poprawia infrastruktury bo ona tego nie wymaga. By wypadków > nie było wystarczy wyeliminować jeden z elementów - prędkość. I teraz od tego > jak bardzo chcemy wyeliminować wypadki zależeć będzie jak mocno tą prędkość wye > liminujemy. Bzdura. Pisałem o Polsce. Pisałem o drogach które po przebudowie z jednojezdniówek na S stały się bezpieczne. Pisałem o przejściach dla pieszych gdzie po zamontowaniu sygnalizacji przestało dochodzić do wypadków. Ale trzeba do tego mieć szersze horyzonty niż wyeliminujmy prędkość wyeliminujemy wypadki. Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: Alez zawsze to samo!!! 30.09.14, 23:28 samspade napisał: I jakie znaczenie ma to że pieszy zach > ował się prawidłowo? To znaczy, że szedł prawidłową stroną, przechodził w prawidłowy sposób a zginął. Znaczenie tego jest takie, że nawet gdyby wszystkie drogi, przejścia i pobocza były idealne to ten pieszy korzystając z nich i tak ginie. > > > A najlepsze jest to ze tam gdzie zainwestowano w poprawe infrastruk > tury p > > oprawi > > > a sie bezpieczenstwo. Ale lepiej pisac ze u nas nir da rady. > > > > Bzdura. Tam się nie poprawia infrastruktury bo ona tego nie wymaga. By wy > padków > > nie było wystarczy wyeliminować jeden z elementów - prędkość. I teraz od > tego > > jak bardzo chcemy wyeliminować wypadki zależeć będzie jak mocno tą prędko > ść wye > > liminujemy. > > Bzdura. > Pisałem o Polsce. Pisałem o drogach które po przebudowie z jednojezdniówek na S > stały się bezpieczne. Pisałem o przejściach dla pieszych gdzie po zamontowaniu > sygnalizacji przestało dochodzić do wypadków. No właśnie o to chodzi że nie przestało dochodzić. Zmniejszyła się liczba wypadków ale niewspółmiernie mało w stosunku do nakładów na poprawę bezpieczeństwa. > Ale trzeba do tego mieć szersze horyzonty niż wyeliminujmy prędkość wyeliminuje > my wypadki. Szwedzi nie zmieniają infrastruktury bo ta jest jedną z najlepszych na świecie. Szwedzi monitorują kierowców. Właściwie nie zrobisz siusiu zatrzymując się na drodze byś za to przy wyjeździe z ich kraju mandatu (za złe parkowanie a nie zanieczyszczanie) nie zapłacił. Szwedzi dość często mierzą Polaków alkomatem podczas zjazdu z promu bo stanowimy dla ich kultury jazdy niesamowite zagrożenie. "Gdyż bowiem" w tym kraju pieszy idąc główną ulicą miasta i mijając kolejno przecznice, na pasach w ogóle nie musi spoglądać w lewo, w prawo i znów w lewo - on wchodzi z marszu bo wie, że kierowcy szanują jego życie. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Alez zawsze to samo!!! 01.10.14, 09:01 ocala napisał(a): > To znaczy, że szedł prawidłową stroną, przechodził w prawidłowy sposób a zginął > . Znaczenie tego jest takie, że nawet gdyby wszystkie drogi, przejścia i pobocz > a były idealne to ten pieszy korzystając z nich i tak ginie. To jest tylko twoje założenie. A że nie zgodne z rzeczywistością? Trudno. > No właśnie o to chodzi że nie przestało dochodzić. Zmniejszyła się liczba wypad > ków ale niewspółmiernie mało w stosunku do nakładów na poprawę bezpieczeństwa. A ile było by współmiernie dużo. Czy fakt że od momentu ustawienia sygnalizacji świetlnej na przejściu nie doszło do wypadku z udziałem pieszych to mało czy dużo. Czy fakt że po przebudowie drogi z jednojezdniówki na S w raportach europejskich ta droga przeskoczyła z poziomu czarnej do zielonej do mało? Nie da się wyeliminować całkowicie wypadki, ale można zdecydowanie zmniejszyć ich ilość. A lokalnie można ich ilość praktycznie wyeliminować. > > Ale trzeba do tego mieć szersze horyzonty niż wyeliminujmy prędkość wyeli > minuje > > my wypadki. > > Szwedzi nie zmieniają infrastruktury bo ta jest jedną z najlepszych na świecie. > Szwedzi monitorują kierowców. Właściwie nie zrobisz siusiu zatrzymując się na > drodze byś za to przy wyjeździe z ich kraju mandatu (za złe parkowanie a nie za > nieczyszczanie) nie zapłacił. Szwedzi dość często mierzą Polaków alkomatem pod > czas zjazdu z promu bo stanowimy dla ich kultury jazdy niesamowite zagrożenie. > "Gdyż bowiem" w tym kraju pieszy idąc główną ulicą miasta i mijając kolejno prz > ecznice, na pasach w ogóle nie musi spoglądać w lewo, w prawo i znów w lewo - o > n wchodzi z marszu bo wie, że kierowcy szanują jego życie. A tą infrastrukturę dostali w spadku po wikingach? To skutek erozji czy może ją jednak zbudowali? W jaki sposób pojawiły się obwodnice? goo.gl/maps/pKIWK To im spadło z nieba? goo.gl/maps/3i4Kx A to skąd? Pewnie mają te drogi od zarania dziejów i dopiero od kiedy zaczęli kontrolować polaków na promie poprawiło się. Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: Alez zawsze to samo!!! 01.10.14, 11:08 samspade napisał: > > To znaczy, że szedł prawidłową stroną, przechodził w prawidłowy sposób a > zginął > > . Znaczenie tego jest takie, że nawet gdyby wszystkie drogi, przejścia i > pobocz > > a były idealne to ten pieszy korzystając z nich i tak ginie. > > To jest tylko twoje założenie. A że nie zgodne z rzeczywistością? Trudno. To nie jest moje założenie, taka jest rzeczywistość. Bo piesi giną na dobrze oznakowanych przejściach równie często jak na słabo oznakowanych nie dlatego, że jedno z nich było niewidoczne tylko dlatego, że kierowca je zignorował. Jedną z najczęstrzych przyczyn potrącenia pieszego jest wyprzedzanie pojazdu który się zatrzymał by pieszego przepuścić.. Jeden zatem kierowca zauważył niewidoczne przejście a drugi nie? > A ile było by współmiernie dużo. I proszę, kolejny zagubiony zadaje pytanie rozpaczy "ile to jest dużo?" Czy fakt że od momentu ustawienia sygnalizacji > świetlnej na przejściu nie doszło do wypadku z udziałem pieszych to mało czy d > użo. Czy fakt, że po ustawieniu sygnalizacji nie doszło do wypadku rok oznacza, że w ciągu najbliższych 45 lat nie dojdzie? Nie porównuj ostatnich 45lat przed ustawieniem swiateł do jednego roku po ich ustawieniu. Postawili dziś światła a jutro mówią "uff, super, nikt od wczoraj nie zginął" Czy fakt że po przebudowie drogi z jednojezdniówki na S w raportach europe > jskich ta droga przeskoczyła z poziomu czarnej do zielonej do mało? Bo taki status jej nadano a nie bo po 10 latach zauważono poprawę > A tą infrastrukturę dostali w spadku po wikingach? To skutek erozji czy może ją > jednak zbudowali? Zbudowali ale nie wczoraj czy przedwczoraj ( całą infrastrukturę) Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Alez zawsze to samo!!! 01.10.14, 12:02 > Zbudowali ale nie wczoraj czy przedwczoraj ( całą infrastrukturę) Zaczniesz moze wiec zauwazac roznice? U nas, na dobra sprawe, zaczeli chwile temu, gdy drogi byly juz przeladowane ponad wszelkie mozliwosci, a i to na wyrywki i tak, drogo, ze wyszlo o wiele za malo i nie zawsze tam, gdzie to najbardziej niezbedne. NIGDY nie zaczeto porzadnie nauczac kierowcow. NIGDY nie zaczeto porzadnie egzekwowac przepisow. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Alez zawsze to samo!!! 01.10.14, 13:14 ocala napisał(a): > To nie jest moje założenie, taka jest rzeczywistość. Alternatywna trzeba dodać. > Bo piesi giną na dobrze oznakowanych przejściach równie często jak na słabo oznakowanych nie dlatego, że jedno z nich było niewidoczne tylko dlatego, że kierowca je zignorował. Wszystko pięknie, masz rację. Dlatego też ci mądrzejsi zdają sobie sprawę że kierowca może popełnić błąd. Nie poprzestają/nie poprzestali na gadce że przejście jest bezpieczne bo jest dobrze oznakowane. Zamontowali sygnalizację świetlną, wyniesione przejścia dla pieszych progi zwalniające. > Czy fakt, że po ustawieniu sygnalizacji nie doszło do wypadku rok oznacza, że w > ciągu najbliższych 45 lat nie dojdzie? Nie porównuj ostatnich 45lat przed usta > wieniem swiateł do jednego roku po ich ustawieniu. Postawili dziś światła a jut > ro mówią "uff, super, nikt od wczoraj nie zginął" Porównuję kilka lat przed budową do kilku lat od budowy. I widać że nie ma wypadków. Oczywiście nie można wykluczyć że za kilka lat pieszy będzie przebiegał na czerwonym i zostanie trafiony. Na chwilę obecną do zera spadła ilość omijań samochodu, który zatrzymał się żeby przepuścić pieszego. > Czy fakt że po przebudowie drogi z jednojezdniówki na S w raportach europe > > jskich ta droga przeskoczyła z poziomu czarnej do zielonej do mało? > > Bo taki status jej nadano a nie bo po 10 latach zauważono poprawę Jasne. Nie wzięli pod uwagę ilość zdarzeń. Zmniejszonej ilość czołówek, nieustąpień na skrzyżowaniach. > > A tą infrastrukturę dostali w spadku po wikingach? To skutek erozji czy m > oże ją > > jednak zbudowali? > > Zbudowali ale nie wczoraj czy przedwczoraj ( całą infrastrukturę) A my jeszcze nie zbudowaliśmy. Choć jak czyta się twoje wypowiedzi to po co budować. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Alez zawsze to samo!!! 01.10.14, 11:06 > To znaczy, że szedł prawidłową stroną, przechodził w prawidłowy sposób a zginął > . Znaczenie tego jest takie, że nawet gdyby wszystkie drogi, przejścia i pobocz > a były idealne to ten pieszy korzystając z nich i tak ginie. A sposobem na taka smierc jest podwyzszenie mandatow za predkosc i zintegrowanie fotoradarow. Zaczynam lapac... > No właśnie o to chodzi że nie przestało dochodzić. Zmniejszyła się liczba wypad > ków ale niewspółmiernie mało w stosunku do nakładów na poprawę bezpieczeństwa. Widze, ze wycena ludzkiego istnienia idzie w najlepsze. No nie oplaca sie postawic swiatel, bo ludzi przechodzi garstka, ginie 1%, co stanowi zaledwie 10 osob. Wystarczy zatem fotoradar. Nawet na wyciecie krzakow i oswietlenie nie ma co wydawac kasy. > Szwedzi nie zmieniają infrastruktury bo ta jest jedną z najlepszych na świecie. Ona TERAZ jest jedna z najlepszych na swiecie. Bo zmieniaja ja i zmieniali systematycznie i kompleksowo, nie szczedzac kasy na badania, od dziesiatkow lat. A ta zmiena nie koncentrowala sie na integrowaniu systemu fotoradarowego. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Alez zawsze to samo!!! 30.09.14, 10:11 > U nas to nie zadziała bo Bo wiemy to, zanim sprobowalismy cokolwiek w tej sprawie zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: Alez zawsze to samo!!! 30.09.14, 23:34 edek40 napisał: > > U nas to nie zadziała bo > > Bo wiemy to, zanim sprobowalismy cokolwiek w tej sprawie zrobic. Właśnie próbujemy bezskutecznie. Na bezpiecznych przejściach u nas często gina piesi, na poboczach i idąc prawidłową stroną też giną. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Alez zawsze to samo!!! 01.10.14, 09:14 ocala napisał(a): > Właśnie próbujemy bezskutecznie. Na bezpiecznych przejściach u nas często gina > piesi, na poboczach i idąc prawidłową stroną też giną. Na bezpiecznych przejściach? goo.gl/maps/Gjt6K bardzo bezpieczne przejście goo.gl/maps/blMnT kolejne bezpieczne. Szczególnie po zmroku. Można mnożyć przykłady. A tutaj przykład przejście gdzie z bezpiecznego według ciebie zmieniono na bezpieczne. goo.gl/maps/Cmev5 Takie bezpieczne gdzie po założeniu sygnalizacji przestało dochodzić do wypadków. A na poboczach w zeszłym roku zginęło 13 osób. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Alez zawsze to samo!!! 30.09.14, 10:10 > Tak. Na przykład działaniem kompleksowym jest Zintegrowany System Bezpieczeństw > a w Szwecji zwany też zintegrowanym systemem radarowym. Czyli dokloadnie jak w Polsce. Od radarow jest jedno zintegrowane. Od drog zupelnie inne. Od egzekwowania jeszcze inne. Od badan BRD jeszcze inne. I wszystkie nie maja do siebie ani telefonow, ani maili... Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: Alez zawsze to samo!!! 30.09.14, 23:38 edek40 napisał: > Od radarow jest jedno zintegrowane. Tam też. > Od drog zupelnie inne. Tam w ogóle nie jest zintegrowane z czymkolwiek a już z radarami absurdalne by było. > Od egzekwowania jeszcze inne. Radary są i tam i u nas połączone z egzekwowaniem. > Od badan BRD jeszcze inne. Tam też. > I wszystkie nie maja do siebie ani telefonow, ani maili... A po co im telefony automatycznego systemu do faceta co asfalt leje? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Alez zawsze to samo!!! 01.10.14, 11:02 > A po co im telefony automatycznego systemu do faceta co asfalt leje? Automatycznego czego? Systemu fotoradarowego? To sa kompleksowe dzialania w zakresie poprawy BDR? Zintegrowanie fotoradrow??? Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: wysepki zabijają 29.09.14, 14:34 To nie wysepki są winne. Ale dla radykałów zawsze były są i będą. Niezależnie od okoliczności. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają 29.09.14, 14:43 > To nie wysepki są winne. Ale dla radykałów zawsze były są i będą. Niezależnie o > d okoliczności. Ciekaw jestem co powiesz, jak sam zahaczysz o nieoznakowana/zle oznakowana wysepke, albo ponieszesz szkode, bo ktos albo piracil, albo nie zauwazyl. Wysepki nalezy stawiac w miejscach szczegolnie wrazliwych. A wtedy, byc moze, jeden znak to za malo. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: wysepki zabijają 29.09.14, 14:46 Wtedy powiem że wysepka była źle oznakowane itp. Na pewno nie będę bredził że wysepki są beeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają 29.09.14, 14:52 > Na pewno nie będę bredził że wysepki są beeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee Wysepka, jako pomysl nie jest beeeeeee. Wykonanie czy lokalizacja, z reguly sa do bani. Dbanie w czasie jej eksploatacji to kolejny przyczynek. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: wysepki zabijają 29.09.14, 15:10 I dlatego są wysepki są winne wszystkiemu nawet zderzeniu we mgle na podwójnej ciągłej. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: wysepki zabijają 29.09.14, 15:20 > I dlatego są wysepki są winne wszystkiemu nawet zderzeniu we mgle na podwójnej > ciągłej. Po pierwsze linie w Polsce nie prowadza na wlasciwy tor jazdy, tylko centralnie na wysepke, po to, aby w ostatniej chwili "rozejsc sie" i objac tfur inzyrectwa drogowackiego. Po drugie linie czesto sa zatarte Po trzecie linie czesto sa brudne. A znak, jesli jest, we mgle, widac za pozno. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Dla fanatyka fakty są nieistotne. 29.09.14, 15:24 edek40 napisał: > Po drugie linie czesto sa zatarte Widać na zdjęciach że nie są. > Po trzecie linie czesto sa brudne. Widać na zdjęciach że nie są. > A znak, jesli jest, we mgle, widac za pozno. Zawsze wcześniej widać strzałki na pasie. Ale cóż winna wysepka. Nawet jeżeli : "Na razie nie wiadomo, jak dokładnie doszło do kolejnej tragedii." Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Dla (anty)fanatyka 29.09.14, 15:40 Najistotniejsze jest szczegol, a nie ogol. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Dla (anty)fanatyka 29.09.14, 16:38 Dla nie-fanatyka szczegol ze wysepka nie byla przyczyna ani nie miala zwiazku z wypadkiem jest bardzo istotnym szczegolem. Szczegolnie w dyskusji o powodowaniu wypadkow przez wysepki. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Dla (anty)fanatyka 29.09.14, 16:41 > Dla nie-fanatyka szczegol ze wysepka nie byla przyczyna ani nie miala zwiazku > z wypadkiem jest bardzo istotnym szczegolem. Szczegolnie w dyskusji o powodowa > niu wypadkow przez wysepki. Wiem, wiem. Kluczowe jest zawsze to, ze w zadnym wypadku, gdy rozmawiamy o konkretnej, wrecz wzorcowej wysepce i idiocie, ktory sie w nia wpakowal, nie mozemy zejsc na wysepki made in Poland w ogole. A te sa zdecydowanie zbyt czesto do bani i fakt, ze sa tez dobre sytuacji tej nie zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Dla (anty)fanatyka 29.09.14, 16:57 Tyle ze tutaj nikt nie wpakowal sie w wysepke. Wysepka nie miala wplywu na wypadek. Takie szczegoly wplywajace na ogol. Tak jak z pasem rozbiegowym w postaci powierzchni wylaczonej z ruchu o szerokosci niewystarczajacej nawet na twojego sparka Odpowiedz Link Zgłoś
oixio Brak wybaczania błędów 29.09.14, 18:41 Zderzenie czołowe następuje w tym miejscu na lewej części jezdni. Miejsce zderzenia Zawsze jestem ciekawy, jakie inne, oprócz błędu kierowcy, czynniki pomogły w tragedii. Wypadek nastąpił na wysokości ostatniej strzałki nakazanego zjechania w prawo z pasa środkowego. Czy do wypadku by doszło, gdyby tych strzałek nie było w tym miejscu gdyż pas środkowy wyprowadzałby pojazdy na wierzchołek wzniesienia i dopiero wtedy następowałoby stopniowe zanikanie tego pasa bez żadnych wysepek ? Podejrzewam tutaj desperackie działania aby zdążyć przed wysepką. To nic, że nie zdążyli do niej dojechać. Łamanie przepisów było jest i będzie - z tą różnicą, że wysepka nie odpuści - ktoś zginie! A przecież ma się budować infrastrukturę wybaczającą błędy. U nas w najlepsze kasuje się ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Brak pojecia i totalny bullshit. 29.09.14, 20:09 oixio napisał: > Wypadek nastąpił na wysokości ostatniej strzałki nakazanego zjechania w prawo z > pasa środkowego. Nieprawda. Samochody znajduja sie dokladnie na wysokosci trzeciej strzalki od konca dwupasmowego odcinka, okolo 170 m przed wysepka. www.google.de/maps/@49.8114723,19.5329838,3a,75y,300.2h,78.39t/data=!3m4!1e1!3m2!1s0wAg08uMvpgLlOOFzPZU9Q!2e0 wadowice24.pl/media/k2/items/cache/a5cfeb7eb858a454222c6a713718c016_XL.jpg > Podejrzewam tutaj desperackie działania aby zdążyć przed wysepką. Jak mozna chciec "zdążyć przed wysepką" lezaca na srodkowym pasie - zjezdzajac akurat na lewy przeciwny pas? Chyba, zeby "zdazyc" wyprzedzic "na trzeciego" jeszcze jeden samochod. W tym wypadku przed szczytam wzniesienia, w gestej mgle i po ciemku. Przeciez ten gosc majac dwa pasy w swoim kierunku przejechal przez podwojna ciagla na "przeciwny pas", gdzie zderzyl sie czolowo ok. 170 metrow przed wysepka. Co tu zawinila wysepka? Gdyby byly tylko dwa pasy i podwojna ciagla to by nie zjechal na przeciwny pas? Kto kazal mu zjezdzac na lewy pas? Przeciez gdyby pozostal na srodkowym to mialby dosyc miejsca, zeby bez problemu wyhamowac przed wysepka, a nawet jesli nie, to w ostatecznosci skosilby dwa znaki. Przeciez odpowiednio wczesnie sa i strzalki i znak po prawej. > Łamanie przepisów było jest i będzie - z tą różnicą, że wysepka nie odpuści - ktoś zginie! Tja, bo to "wysepka" zmusila go do wyprzedzania pasem przeciwnym, pod gorke, w gestej mgle, mimo ze wlasnie dzieki poszerzeniu i wysepce mial dwa pasy w swoim kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
oixio no cóż 29.09.14, 22:55 Nie wiem - znicze płoną tam gdzie pokazałem. Być może są z innego wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: no cóż 29.09.14, 23:09 Nawet jezeli te znicze sa z tego wypadku to i tak nie wysepka byla winna. Do wysepki daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
hannl Nie "no cóż" tylko naginasz, ze az trzeszczy. 30.09.14, 09:43 oixio napisał: > Nie wiem - znicze płoną tam gdzie pokazałem. Ale ja WIDZE (na podstawie zalaczonych zdjec), ze wraki samochodow znajduja sie tuz po wypadku dokladnie na wysokosci trzeciej a nie pierwszej strzalki, 170 metrow przed wysepka. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Pospieszylem sie 29.09.14, 15:24 > Po pierwsze linie w Polsce nie prowadza na wlasciwy tor jazdy, tylko centralnie > na wysepke, po to, aby w ostatniej chwili "rozejsc sie" i objac tfur inzyrectw > a drogowackiego. > > Po drugie linie czesto sa zatarte > > Po trzecie linie czesto sa brudne. > > A znak, jesli jest, we mgle, widac za pozno. Nic nie usprawiedliwia wyprzedzania w takich warunkach. O taka wysepke taki zatem rozbije sie sprawiedliwie. O taka wysepke rozbije sie tez kilka osob "niesprawiedliwie", ale w slusznej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade To już twoja radosna interpretacja. 29.09.14, 15:25 Przecież jak wiemy wysepki są beeeeeeeeeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: To już twoja radosna interpretacja. 29.09.14, 15:39 > Przecież jak wiemy wysepki są beeeeeeeeeeeeee Znizasz sie do poziomu hanniego Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: To już twoja radosna interpretacja. 29.09.14, 16:40 A twoj poprzedni wpis to co? Odpowiedz Link Zgłoś