Dodaj do ulubionych

"Kwiatki" drogowe basenu Morza Śródziemnego

01.10.14, 00:57
Półpas rozbiegowy na ekspesówce . Osobowe jeszcze sie zmieszczą ale wielkogabarytowe?
www.google.pl/maps/@41.0909681,16.969029,3a,75y,270.33h,58.76t/data=!3m4!1e1!3m2!1s3HuWiTprouoNJziH7hKBOQ!2e0
Jak cudownie zabezpieczone i oznakowane roboty drogowe na autostradzie.
www.google.pl/maps/@41.0852122,16.8067963,3a,75y,71.51h,70.3t/data=!3m4!1e1!3m2!1sSbgez1PW_afs5bloAhZ3ug!2e0
Informacja o kontroli jest ale już o tym, że za chwilę lądujemy w tunelu już zabrakło i to na drodze ekspresowej. Pięknie. Tubylcy o tunelu wiedzą ale my już niekoniecznie. I to ma być dobre oznakowanie?
www.google.pl/maps/@43.1090861,10.5454508,3a,75y,188.76h,74.46t/data=!3m4!1e1!3m2!1sofeo_0A21vYByeiELhKhXA!2e0
Obserwuj wątek
    • agios_pneumatos Re: "Kwiatki" drogowe basenu Morza Śródziemnego 01.10.14, 07:38
      ocala napisał(a):

      > Półpas rozbiegowy na ekspesówce . Osobowe jeszcze sie zmieszczą ale wielkogabar
      > ytowe?
      > www.google.pl/maps/@41.0909681,16.969029,3a,75y,270.33h,58.76t/data=!3m4!1e1!3m2!1s3HuWiTprouoNJziH7hKBOQ!2e0

      Heh. No i na końcu beton. Zabójczy. Nie do pomyślenia na Zachodzie. Ale ta polska waaadza gupia.

      > Jak cudownie zabezpieczone i oznakowane roboty drogowe na autostradzie.
      > www.google.pl/maps/@41.0852122,16.8067963,3a,75y,71.51h,70.3t/data=!3m4!1e1!3m2!1sSbgez1PW_afs5bloAhZ3ug!2e0

      No jak to? Przecież jest szczałka nakazująca trzymanie się prawej strony. Przynajmniej nie ma nieuzasadnionego ograniczenia prędkości, które to mogłoby nadużyć zaufanie do waaadzy i tym samym możesz pełną prędkością jechać po lewym pasie.

      > Informacja o kontroli jest ale już o tym, że za chwilę lądujemy w tunelu już za
      > brakło i to na drodze ekspresowej. Pięknie. Tubylcy o tunelu wiedzą ale my już
      > niekoniecznie. I to ma być dobre oznakowanie?
      > www.google.pl/maps/@43.1090861,10.5454508,3a,75y,188.76h,74.46t/data=!3m4!1e1!3m2!1sofeo_0A21vYByeiELhKhXA!2e0

      Bo podobnie jak polska waaadza ta barbarzyńska jest ustawiona na łupienie kierowców. Stąd ostrzeżenie o kontroli. Żeby łupić z zaskoczenia.

      Tak to niestety jest, że większość tego forum to obieżyświaty i obywatele świata. Prawidłowość zaś jest taka, że im dłużej i dalej za granicami Polski ktoś żył tym bardziej szydzi z polskiej waaaaadzy. Wszak ma skalę porównawczą. Wadza wadzą, ale i określenie NKE nie wzięło się znikąd. ;)
    • qqbek Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 08:57
      ...bo rzeczywiście barbarzyństwo (tzn. niedostateczne oznakowanie).

      Ale:
      Ale ja bym się na tym "półpasie" z pierwszego przykładu zmieścił 30 tonowym zestawem, zakładam też, że normalny kierowca też... bo może i węższy jest niż pozostałe pasy, ale 2,5 metra szerokości to on z całą pewnością ma. Obraz wypacza trochę dziwna optyka aparatów Google, ale widać, że pas ma normalną szerokość.

      Ostatni przykład:
      A to ch_uj?
      Wybacz, ale po włosku "galleria" to właśnie tunel.
      To, że nie znasz języka, jeszcze nie usprawiedliwia wciskania nam kitu :)
      • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 10:32
        qqbek napisał:

        > ...bo rzeczywiście barbarzyństwo (tzn. niedostateczne oznakowanie).

        Takich barbarzyństw jest tam cała masa. Skąd wiem? Wyjaśnię niżej


        > Ale:
        > Ale ja bym się na tym "półpasie" z pierwszego przykładu zmieścił 30 tonowym zes
        > tawem, zakładam też, że normalny kierowca też... bo może i węższy jest niż pozo
        > stałe pasy, ale 2,5 metra szerokości to on z całą pewnością ma. Obraz wypacza t
        > rochę dziwna optyka aparatów Google, ale widać, że pas ma normalną szerokość.


        Trochę sie gubisz w zeznaniach. Jest węższy niż pozostałe? Jest z całą pewnością węższy od lewego bo do prawego ciężko porównać zważywszy na szerokie szkło googla.


        > Ostatni przykład:
        > A to ch_uj?
        > Wybacz, ale po włosku "galleria" to właśnie tunel.

        Ja to wiem bo moja żona jest "Baryjką" ale ty sie pewnie dowiedziałeś z google tłumacza i miałeś na to 200 metrów autostrady pokonywanej z prędkością 130km/h. Znak oznaczający tunel wygląda w całej Europie tak samo jak nasz D-37 i tego systemu informacji się trzymajmy.

        • qqbek Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 11:26
          ocala napisał(a):

          > Trochę sie gubisz w zeznaniach. Jest węższy niż pozostałe? Jest z całą pewności
          > ą węższy od lewego bo do prawego ciężko porównać zważywszy na szerokie szkło go
          > ogla.

          Zafunduj mi podróż i załatw 30-tonowy zestaw, to go zmieszczę na tym pasie.

          > Ja to wiem bo moja żona jest "Baryjką" ale ty sie pewnie dowiedziałeś z google
          > tłumacza i miałeś na to 200 metrów autostrady pokonywanej z prędkością 130km/h.

          To dlaczego, do jasnej cholery, sugerujesz ludziom, że nie ma oznaczenia tunelu, skoro jest?
          U nas też jest masa znaków, które trzeba przeczytać, żeby zrozumieć sens zagrożenia.
          Pojedź do Stanów bez znajomości angielskiego (i/lub hiszpańskiego) to dopiero przeżyjesz ciężki szok.
          Sugerowałeś, że tunel nie jest oznaczony.
          Udowodniłem, że jest.

          > Znak oznaczający tunel wygląda w całej Europie tak samo jak nasz D-37 i tego s
          > ystemu informacji się trzymajmy.

          Akurat znak oznaczający tunel różni się bardzo pomiędzy krajami europejskimi.
          W krajach, w których to widok trochę powszedniejszy wcale nierzadko zdarza się, że informacja o tunelu jest tuż przed nim i małym drukiem.

          Tacy Norwedzy na przykład są zupełnie nierozważni i jakoś żyją.
          No jak można taką małą, napakowaną tekstem tabliczkę walnąć?
          • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 11:38
            qqbek napisał:


            > Zafunduj mi podróż i załatw 30-tonowy zestaw, to go zmieszczę na tym pasie.

            Na tym też?
            www.google.pl/maps/@40.7902819,17.5707115,3a,75y,274.69h,85.79t/data=!3m4!1e1!3m2!1sYiuS9UwT4QXeQQRP8epqdA!2
            Tu nie chodzi o to czy się zmieścisz tylko, że jest on niezgodny z przepisami.


            > To dlaczego, do jasnej cholery, sugerujesz ludziom, że nie ma oznaczenia tunelu
            > , skoro jest?

            Bo to nie znak ostrzegawczy "tunel" czyli gdyby NIK to badał wystawiłby negatywa. To jest fatalne oznakowanie autostrady. I takich "kwiatków" jest tam tysiące.



            > > Znak oznaczający tunel wygląda w całej Europie tak samo jak nasz D-37 i
            > tego s
            > > ystemu informacji się trzymajmy.
            >
            > Akurat znak oznaczający tunel różni się bardzo pomiędzy krajami europejskimi.

            Nie chodzi o piktogram tylko o znak sam w sobie D-37


            Tacy Norwedzy na przykład są zupełn
            > ie nierozważni i jakoś żyją


            No właśnie, jak oni to robią, że mając złe oznakowanie nie giną a nasi giną? I my zwalamy winę na złe oznakowanie
            • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 11:45
              > Tu nie chodzi o to czy się zmieścisz tylko, że jest on niezgodny z przepisami.

              A jest niezgodny?

              > Bo to nie znak ostrzegawczy "tunel" czyli gdyby NIK to badał wystawiłby negatyw
              > a. To jest fatalne oznakowanie autostrady. I takich "kwiatków" jest tam tysiące

              NIK nigdy nie badal oznakowania, a tylko "metody".

              Znaki badala do bodaj 2010 roku policja. Ostatni raport, dziwnie "znikniety" z ich archiwow powiada, ze sytuacja w oznakowaniu systematycznie sie pogarsza rok do roku, a srednia czestotliwosc wystepowania wszelkiej masci usterek w oznakowaniu osiaga srednio 1 znak na 2 km drogi.
              • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 12:06
                edek40 napisał:

                > > Tu nie chodzi o to czy się zmieścisz tylko, że jest on niezgodny z przepi
                > sami.
                >
                > A jest niezgodny?

                A jest zgodny? Pasy na autostradzie mają mieć tą samą szerokość i odpowiednią długość (rozbiegowy) w stosunku do dozwolonych predkości i otoczenia.


                > > Bo to nie znak ostrzegawczy "tunel" czyli gdyby NIK to badał wystawiłby n
                > egatyw
                > > a. To jest fatalne oznakowanie autostrady. I takich "kwiatków" jest tam t
                > ysiące
                >
                > NIK nigdy nie badal oznakowania, a tylko "metody".

                Dobrze, nie kłócmy się o szczegóły. Czy ta metoda oznakowania tunelu jest dobrą metodą? Nie.


                • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 12:13
                  > A jest zgodny? Pasy na autostradzie mają mieć tą samą szerokość i odpowiednią d
                  > ługość (rozbiegowy) w stosunku do dozwolonych predkości i otoczenia.

                  Znaczy, ze A1 na poludnie od Lodzi trzeba zamknac natychmiast. Nie ma nawet siatek.

                  > Dobrze, nie kłócmy się o szczegóły. Czy ta metoda oznakowania tunelu jest dobrą
                  > metodą? Nie.

                  "Metoda" polska polega na siedzeniu za biurkiem. Czy tak wyglada metoda wloska nie wiem.
                  • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 12:20
                    edek40 napisał:

                    > > A jest zgodny? Pasy na autostradzie mają mieć tą samą szerokość i odpowie
                    > dnią d
                    > > ługość (rozbiegowy) w stosunku do dozwolonych predkości i otoczenia.
                    >
                    > Znaczy, ze A1 na poludnie od Lodzi trzeba zamknac natychmiast. Nie ma nawet sia
                    > tek.

                    Jakich siatek? Czy ty odpowiadasz na posty kogoś innego czy na moje?


                    > > Dobrze, nie kłócmy się o szczegóły. Czy ta metoda oznakowania tunelu jest
                    > dobrą
                    > > metodą? Nie.
                    >
                    > "Metoda" polska polega na siedzeniu za biurkiem. Czy tak wyglada metoda wloska
                    > nie wiem.

                    Tak samo tylko jeszcze bardziej. Południowcom sie nigdzie nie śpieszy - oni maja czas. Wychodzą z założenia, że jest tam tak dużo tuneli i zakrętów o 200st. że nie trzeba ich oznakowywać.
                      • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 12:28
                        edek40 napisał:

                        > > Jakich siatek? Czy ty odpowiadasz na posty kogoś innego czy na moje?
                        >
                        > Autostrada pomiedzy Tuszynem, a Piotrkowem nie ma siatek, a rowy odwadniajace s
                        > a blisko jezdni. Nie ma rowniez barier. Jest niezgodna z przepisami.

                        Tak samo jak ta włoska która nie ma prawidłowych pasów rozbiegowych.
                          • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 12:39
                            edek40 napisał:

                            > > Tak samo jak ta włoska która nie ma prawidłowych pasów rozbiegowych.
                            >
                            > I z tego powodu porownujesz nasza siec drogowa do wloskiej?

                            Porównuje dwie drogi tego samego standardu. Obie są do kitu i maja sporo błędów ale nasze przenoszą mniejszy ruch.
                              • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 13:00
                                edek40 napisał:

                                > > Porównuje dwie drogi tego samego standardu.
                                >
                                > Aby "pomiar" byl bardziej rzetelny porownuj odcinki gora 100 metrowe.

                                Te drogi których zdjęcia zapodałem sa całe takie. Mój wybór był przypadkowy.


                                > Co tak siec drogowa kraju. Wazne, ze w Polsce jest 100 m drogi o wiele lepszej
                                > niz gdzie indziej.

                                Całe drogi są takie. Stare, nieremontowane, bez rozbiegowych, bez oznaczenia newralgicznych miejsc jak tunel za łukiem czy obszar 50 zakrętów o kącie 200stopni. Autostrada z Bolonii na południe to koszmar ulicy wybojów prawego pasa. Wszyscy doginają lewym bo prawym szkoda zawieszenia.
                                • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 13:09
                                  > Te drogi których zdjęcia zapodałem sa całe takie. Mój wybór był przypadkowy.

                                  No i co?

                                  Jak w Radiu Erewan. W krajach zachodnich zdarzaja sie syfiaste drogi i nie kazdy kierunek dysponuje troga dostosowana. W Polsce jest w zasadzie tak samo - malo ktory kierunek dysponuje droga dostosowana i zdarzaja sie znakomite drogi.
                                  • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 13:16
                                    edek40 napisał:

                                    > > Te drogi których zdjęcia zapodałem sa całe takie. Mój wybór był przypadko
                                    > wy.
                                    >
                                    > No i co?
                                    >
                                    > Jak w Radiu Erewan. W krajach zachodnich zdarzaja sie syfiaste drogi

                                    No i dalej swoje piszesz. Całe drogi są takie a nie "się zdarzają". Gdzie bys nie pojechał to te drogi takie właśnie są.
                                      • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 23:03
                                        edek40 napisał:

                                        > > No i dalej swoje piszesz. Całe drogi są takie
                                        >
                                        > Jasne, jasne.
                                        >
                                        > I one stanowia trzon transportowy zachodu.

                                        Tak, i te włoskie tak to w danym rejonie stanowią. Nie ma tam bowiem żadnej alternatywy poza promową.
                                          • tomek854 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 07.10.14, 13:39
                                            NIe wiem, czy widziałeś mapę kiedyś. W Szkocji jedyny tranzyt to jest do Irlandii Północnej jak ktoś chce pojechać promem z Dumfries i Galloway no i w sezonie jeszcze podobno można się dostać promem z Szetlandów na Wyspy owcze.

                                            Twój ograny numer z wkładaniem w czyjeś usta (bo jest oczywiste, do kogo pijesz) rzeczy których ten nigdy nie powiedział aby ośmieszyć fakty, które Ci nie pasują do Twojego wyznania niestety nie działa - bo fakty są takie, że w Szkocji stosunek ilości pojazdów do ilości i jakości dróg jest taki, że niczym nadzwyczajnym nie jest np jazda za tirem przez pół godziny bez możliwosci wyprzedzenia (zapraszam na A9 z Perth do Inverness, część europejskiej E15). Tak też się składa, że autostrada M8 łącząca Edynburgh z Glasgow i prowadząca dalej na Zachód jest jedną z najruchliwszych autostrad w Europie (bodaj w 2006 roku była bodaj czwartą najruchliwszą).

                                            Więc skoro juz wyjaśniliśmy sobie próbę Twojego obracania kota ogonem przez obśmianie to przyjrzyjmy się teraz omawianemy fragmentowi Włoch. I co my tam widzimy? Całą sieć promów wypływającą z pobliskiego miasta. Poza ruchem z Włoch na Bałkany mamy także promy do Grecji - bo tak się składa, ze np. brytyjskie (choć w dzisiejszych czasach prędzej tureckie czy irańskie) tiry które kursują między Londynem a Azją jeżdżą własnie tą trasą - z UK do Włoch, dalej promem do Grecji, a następnie do Istambułu i dalej w Azję.

                                            Więc tak, ten obszar Włoch jest znacznie bardziej tranzytowy niż Szkocja.
                                            • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 07.10.14, 14:08
                                              > NIe wiem, czy widziałeś mapę kiedyś.

                                              Brytyjska siec drogowa nie wydaje sie wzorcowa.

                                              Polska jednak jeszcze bardzie, chocby z uwagi na centralne polozenie kraju.

                                              Kiedys napisales, ze Polska wsrot truckertow uchodzi za kraj malych rond.
                                              • tomek854 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 07.10.14, 14:17
                                                > > Brytyjska siec drogowa nie wydaje sie wzorcowa.

                                                O, fajnie, że się zgadzamy wreszcie.

                                                > Polska jednak jeszcze bardzie, chocby z uwagi na centralne polozenie kraju.

                                                Nie wiedziałem, że jakość sieci drogowej zależy od położenia kraju. Czy to znaczy, że drogi w okolicach Durness są z definicji lepsze niż w położonym znacznie bardziej centralnie Londynie?

                                                > Kiedys napisales, ze Polska wsrot truckertow uchodzi za kraj malych rond.

                                                To prawda, kiedyś tak napisałem. A wielokrotnie także pisałem też, że brytyjscy truckerzy uważają, że drogi w Polsce są bardzo dobre. Ale tego nie zakodowałeś - bo Ci nie pasowało do teorii.
                                                • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 07.10.14, 14:20
                                                  > Nie wiedziałem, że jakość sieci drogowej zależy od położenia kraju.

                                                  A powinienes. Takis swiatowy :)

                                                  > To prawda, kiedyś tak napisałem. A wielokrotnie także pisałem też, że brytyjscy
                                                  > truckerzy uważają, że drogi w Polsce są bardzo dobre. Ale tego nie zakodowałeś

                                                  To wszystko zalezy od tego dokad jada. Siec drogowa w Polsce nastawiona jest na tranzyt wschod-zachod i tak rozbudowywana. W tej chwili w zasadzie bez zarzutu.
                                                  • tomek854 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 07.10.14, 14:30
                                                    To po jakimś innym świecie jeżdże, bo w tym moim to podrzędnymi drogami wali główny ruch tranzytowy nie tylko w okolicach szkockiego Durness ale takie miejsca można znaleść w sumie wszędzie w Europie.

                                                    > To wszystko zalezy od tego dokad jada. Siec drogowa w Polsce nastawiona jest na
                                                    > tranzyt wschod-zachod i tak rozbudowywana. W tej chwili w zasadzie bez zarzutu

                                                    To bardzo dobrze, że w kierunku w którym jak piszesz jest większość ruchu w Polsce drogi są bez zarzutu.
                                                  • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 07.10.14, 14:38
                                                    > To po jakimś innym świecie jeżdże, bo w tym moim to podrzędnymi drogami wali gł
                                                    > ówny ruch tranzytowy nie tylko w okolicach szkockiego Durness ale takie miejsca
                                                    > można znaleść w sumie wszędzie w Europie.

                                                    Jak w Radiu Erewan - w Polsce mozna znalezc takie, ktore mozna uznac, za porzadne. Czyli w zasadzie tak samo.
                                                  • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 07.10.14, 15:14
                                                    > No własnie nie. W Polsce ciężko się trzeba naszukac, żeby znaleźć drogę, która
                                                    > odpowiadałaby temu, co uwazasz za przeciętny standard.

                                                    Bocznymi drogami podrozowalem tylko w Szwecji, Niemczech i Hiszpanii. Znaczy w ilosci, ktora moze cokolwiek zobrazowac. W Niemczech, juz w czasach nawigacji, doslownie nie sposob bylo namowic urzadzenia do omijania autostrad, a drogowskazy prowadzily do najblizszego skupiska ludzkiego i do autostrady. Podobnie w Hiszpanii - sa miejsca, do ktorych nie dociera porzadna droga, ale nie jest to np. Madryt. W Szwecji zas ruch jest tak minimalny, ze w ogole nie ma co wspominac.

                                                    W kazdym kraju da sie znalezc kiepskie drogi. Nigdzie, choc to inny kraj, nie meczylem sie tak za kierownica.
                                                  • tomek854 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 07.10.14, 15:43
                                                    ZIEW, a ten znowu swoje.

                                                    Ja podróżowałem po Europie zawodowo przez trzy lata. W tym czasie nadziałem się na wiele miejsc, w którym główne trasy idą drogami o standardzie polskiej drogi wojewódzkiej albo w najlepszym razie podrzędnej gierkówki. Wklejałem Ci linki do map, zdjęcia i wykonane przeze mnie filmiki które są na youtube.

                                                    Ale Ty wiesz lepiej, bo tam gdzie Ty byłeś akurat na takie odcinki się nie nadziałeś. Nudne to już jest więc sobie daruję.

                                                    > W kazdym kraju da sie znalezc kiepskie drogi. Nigdzie, choc to inny kraj, nie m
                                                    > eczylem sie tak za kierownica.

                                                    Ja też się w Polsce męczę za kierownicą. Im główniejsza droga tym bardziej - bo więcej na niej jest, jak to się na tym forum mówi, Najlepszych Kierowców Europy. Znacznie przyjemniej jeździ się po Polsce po jakichś zadupiach w okolicach Limanowej niż np. po nowiuśko wybudowanych autostradach o najwyższym standardzie pełnych drogowego buractwa.
                                                  • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 08.10.14, 09:41
                                                    > Ja też się w Polsce męczę za kierownicą. Im główniejsza droga tym bardziej - bo
                                                    > więcej na niej jest, jak to się na tym forum mówi, Najlepszych Kierowców Europ
                                                    > y. Znacznie przyjemniej jeździ się po Polsce po jakichś zadupiach w okolicach L
                                                    > imanowej niż np. po nowiuśko wybudowanych autostradach o najwyższym standardzie
                                                    > pełnych drogowego buractwa.

                                                    I tak jest OK?

                                                    Na calym swiecie tak wlasnie odbywa sie ruch?
                                                  • tomek854 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 08.10.14, 20:31
                                                    NIe wiem, ale mam teorię.

                                                    Po pierwsze: brak nam kultury drogowej. W takim na przykład UK samochodem jeżdże ja, jeździł mój tato, jeździła moja babcia a pradziadek pracował jako szofer parowego Fodena.

                                                    W Polsce za komuny auto to jednak był rarytas, więc bardzo wielu ludzi swój pierwszy samochód dopiero miało w III RP. W latach 90-tych wiemy jak było - ludzie się poprzesiadali z maluchów i trabantów na zachodnie auta, ruch na drodze zwiększył się wielokrotnie a większość z nich była "pierwszym pokoleniem kierowców". Skąd mieli czerpać pozytywne wzorce, skoro jazda po polskich drogach to była istna wolna amerykanka?

                                                    Po drugie: jesteśmy narodem wieśniaków. Od czasów zaborów każdy zaborca czy okupant brał na cel nasze elity, a jak nawet nie brał, to same się wystawiały na strzał w kolejnych powstaniach. Nigdy też nie byliśmy narodem mieszczan jak na przykład Czesi, w miastach dużą część społecznosci stanowili Żydzi, których wszyscy wiemy dlaczego już nie ma.

                                                    Więc znakomita większość Polaków pochodzi z chłopstwa, a jednak w powiedzeniu że "smoking leży dobrze dopiero w czwartym pokoleniu" jest trochę prawdy. Chłop zasuwał w pocie czoła, interesowała go tylko jego zagroda, władza go uciskała a obcy to był nieznane, a zatem wróg (trochę mi to aż zapachniało "Malowanym Ptakiem" Kosińskiego, oczywiście nie chcę iść tak daleko, ale coś w tym jest). Dlatego wdrukowany mamy taki nasz narodowy egoizm - to widać nie tylko na drodze, ale np. w tym, jak wygląda nasza przestrzeń publiczna, w kulturze w tramwaju czy pociągu czy nawet w polityce. Dla Polaka jest ważne, żeby jemu było dobrze, tu i teraz. Współpracować potrafimy tylko wtedy, jak mamy gardłową sytuację (np. Powódź w 1997), poza tym liczą się zyski natychmiastowe i dla nas. Jeśli już myślimy w kategorii dobra publcznego to nawet wtedy jest to często z potrzeby pokazania że jesteśmy mądrzejsi i ważniejsi (vide: blokowanie lewego pasa przed zwężeniami czy inne oznaki drogowego nauczycielstwa).

                                                    Po trzecie: potrzeba budowania statusu społecznego. Ponieważ rzeczywiste elity zniknęły a komuna jednak zrównała większość społeczeństwa (w jednym bloku mieszkali obok siebie sędzia, nauczyciel i murarz) nie było jak się wyróżnić. W Nowej Polsce ludzie mają taką potrzebę, a najszybciej można zrobić to przez samochód, bo widać. NIe każdego stać na to, żeby sobie kupić Bentleya i się nim dostojnie turlać, więc niektórzy nadrabiają to poprzez "byciem pierwszymi" i "pokazywaniem frajerom jak jeździ szlachta".

                                                    Tak to widzę.
                                                  • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 10:24
                                                    Czyli jednak obsesja waaaaadzy. To nie jest forum o waaaaaadzy. To nie jest watek o waaaaadzy. Jakikolwiwk by ktokolwiek zalozyl watek o czymkolwiek to twoje posty i tak sprowadzaja się do jednego zwrotu "waaaAdza". To jakas obsesja.
                                                    Skoro prozby i grozby nie skutkuja to normalna konsekwencja jest bat.
                                                    Nie pamietam kto to powiedzial ale zgadzam się z nim:"czlowiekowi wstraczy znak stop - bydlu trzeba postawic ogrodzenie pod pradem"
                                                  • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 10:42
                                                    > Czyli jednak obsesja waaaaadzy. To nie jest forum o waaaaaadzy.

                                                    To jest forum o waaaaaadzy.

                                                    Jezeli bowiem, jak w krajach do ktorych sie ciagle porownujemy, wystepki drogowe sa marginesem to mamy dwie drogi rozumowania. Jedna prostacka, wygodna dla nie potrafiacych samodzielnie myslec oraz dla waaaadzy, opierajaca sie na tym, ze wszystkiemu winni obywatele. Druga, ktora reprezentuje, nie wyklucza winy obywateli, ale stara sie zauwazyc, ze u zrodla lezy nie wrodzony charakter narodowy, a calkowita bezczynnosc wladz, wynikajaca z braku zainteresowania tematem. Waaaaaaadza ma wszelkie narzedzia, aby wziac obywateli za pysk. W tym urzedasow, ktorzy robia po rowni dobrego i zlego. Czasem nawet w tym samym miejscu. Co robi waaaadza? Waaaaadza urzadza pokazowki, polajanki, doraznie zaostrza prawo, nie zawracajac sobie glowy nie tylko tym czy poprzednie bylo zle, ale rowniez tym, czy to nowe prawo zostanie faktycznie (nie w deklaracjach i pokazowych lapankach) wyegzekwowane.

                                                    Ale mozesz sobie pisac, ze mam obsesje waaaaadza. Byc moze mam. Wynikac to moze z tego, ze w odroznieniu od wiekszosci obywateli (w tym przedstawicieli waaaaadzy), jesli czegos sie podejmuje, to nie szukam winnych ewentualnej porazki, a to co robie, staram sie robic mozliwie dobrze, wyciagajac wnioski z potkniec po drodze. Nie wpadloby mi wiec do glowy, aby powolac urzad zajmujacy sie BRD, ktorego szef oficjalnie stwierdza, ze badan nad BDR zadnych prowadzadzic nie bedzie. Po pierwsze uznalbym, ze nie stac mnie na takiego..... (....).... przedstawiciela.
                                                  • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 10:52
                                                    Nie! To nie jest forum o waaaadzy. To ty je do tego sprowadzasz przy aprobacie za nie odpowiedzialnych. To forum jest o bezpieczenstwie na drodze, o tym np dlaczego i co z tym zrobic by kierowca widzac znak ostrzegawczy "uwaga dzieci" pod przedszkolem i ograniczenie do 40 jechal 39km/h a nie 80km/h. Co zrobic i dlaczego by kierowca nie wyprzedzal wolniej jadcych, z lewej strony wysepki? Jak zmusic takiego sukin....a do bezwzglednego posznowania prawa i tych ktorzy zrozumieli,ze to prawo szanowac trzeba.
                                                  • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 11:01
                                                    > To ty je do tego sprowadzasz przy aprobacie za nie odpowiedzialnych.

                                                    W ktorym konkretnie miejscu aprobuje wyczyny piratwo?

                                                    > za nie odpowiedzialnych. To forum jest o bezpieczenstwie na drodze, o tym np dl
                                                    > aczego i co z tym zrobic by kierowca widzac znak ostrzegawczy "uwaga dzieci" po
                                                    > d przedszkolem i ograniczenie do 40 jechal 39km/h a nie 80km/h.

                                                    Zacznijmy od sformulowania "widzial", bo czasem jest ono kluczowe i to "widzenie", a wlasciwie niewidzenie nie obciaza kierowcy.

                                                    Jezeli chodzi o wystepki kierowcow to.... No coz. Na bank nie jest winna waaaaadza, ze policja staje nie w takich miejscach, tylko na szerokich wylotowkach, najlepiej w lesie, i tam "poprawia" bezpieczenstwo. Nie jest odpowiedzialna waaaaaadza, ze nie udalo sie wymyslic w tym miejscu dowolnego rodzaju spowalniacza. Dalo sie je wymyslic tylko tam, gdzie urzedas zalatwil grant i nie bardzo wiedzial co z nim zrobic, wiec budowal wysepki nawet na skrzyzowaniach z polna droga. Ta waaaadza w ogole taka biedniusia jest. Dala sie wybrac, obywatele powinni posikac sie z radosci, a tu prosze. Trzeba rzadzic i to nie w celu zachowania wladzy, a w celu osiagania celow.

                                                    Tak, rzeczywiscie nie pozostaje nic innego, jak w TV wyswietlic jakiegos ministra, aby Tobie i Tobie podobnym poprawil humor informujac, ze teraz to oni sie wezma....
                                                  • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 11:22
                                                    Nie chodzilo mi o twoje aprobaty tylko o aprobate administracji przemiany tego forum w twoj prywatny folwark w ktorym slowo waaadza jest czesciej uzywane niz przecinki czy kropki. To forum powinno nosic zatem tytul "plujemy na waaaadze".
                                                    Ale wracajac do tematu. Dlatego zalozylem ten watek by m.in. pokazac tobie, ze "widzenie" jest twoja wymowka i usprawiedliwienem kierowcow lamiacych przepisy. Pokazalem zdjecia niwidocznych bo nie pomalowanych przejsc dla pieszych we Wloszech, w Gracji, Hiszpanii czy Portugalii ktore jednak nie powoduja uposledzenia wzroku kierowcy a co za tym idzie także wypadkow z udzialem pieszych. Starasz się to nawet zdyskredytowac lub zmienic temat.
                                                    P.s. Będę wkrotce szybciej odpisywala bo już naprawilem komputer.
                                                  • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 11:32
                                                    > Nie chodzilo mi o twoje aprobaty tylko o aprobate administracji przemiany tego
                                                    > forum w twoj prywatny folwark w ktorym slowo waaadza jest czesciej uzywane niz
                                                    > przecinki czy kropki. To forum powinno nosic zatem tytul "plujemy na waaaadze".

                                                    Nazywaj je sobie, jak chcesz.

                                                    Moim zdaniem nalezy docierac do sedna.

                                                    Bezmyslne plucie na kierowcow czy "zaczynanie od siebie" nie wnosi nic nowego. To mamy na co dzien w TV.

                                                    > Ale wracajac do tematu. Dlatego zalozylem ten watek by m.in. pokazac tobie, ze
                                                    > "widzenie" jest twoja wymowka i usprawiedliwienem kierowcow lamiacych przepisy.

                                                    Nic mi nie pokazales bo pokazywales lokalne uliczki, a nie przeciazone tranzytowki. Ponadto pokazywales na wyrywki to, co w Polsce jest zasada.
                                                  • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 12:02
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Moim zdaniem nalezy docierac do sedna.

                                                    Sednem jest to, że łamiemy przepisy i to znacznie.

                                                    >
                                                    > Bezmyslne plucie na kierowcow czy "zaczynanie od siebie" nie wnosi nic nowego.
                                                    > To mamy na co dzien w TV.


                                                    To nie bezmyślne plucie na kierowców to uświadamianie, że od nas kierowców zależy najwięcej i to my wozimy ze sobą kostuchę.



                                                    > Nic mi nie pokazales bo pokazywales lokalne uliczki, a nie przeciazone t
                                                    > ranzytowki.

                                                    Drogi E-xxx nie są lokalnymi uliczkami. Tam skąd te zdjęcia pochodzą nie ma innej możliwości transportu. Przecież nie pokazywałem zdjęć z dróg wzdłuż autostrad.

                                                    >Ponadto pokazywales na wyrywki to, co w Polsce jest zasada.

                                                    Nie. Pokazywałem celowo, że na jednej dowolnie wybranej drodze na długości 100km jest 100 przejść dla pieszych z których 90 jest nieoznakowanych wcale lub niewłaściwie.
                                                  • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 12:06
                                                    > Sednem jest to, że łamiemy przepisy i to znacznie.

                                                    Ale nie jest sednem to, ze przy wspoludziale, przez zaniechanie, waaaadzy?

                                                    > To nie bezmyślne plucie na kierowców to uświadamianie, że od nas kierowców zale
                                                    > ży najwięcej i to my wozimy ze sobą kostuchę.

                                                    Truizm. Wazny, ale truizm.

                                                    Zauwaz jednak, ze ta Twoja waaaaaadza, taka swietna, BRD sprowadzila wylacznie do predkosci. Nie uwazasz, ze to smiertelne uproszczenie?

                                                    > Drogi E-xxx nie są lokalnymi uliczkami. Tam skąd te zdjęcia pochodzą nie ma inn
                                                    > ej możliwości transportu. Przecież nie pokazywałem zdjęć z dróg wzdłuż autostrad.

                                                    Mam na ten temat inne zdanie. Jezeli droga jest syfiasta i nieprzejezdna dla wielkiej, liczonej w tysiacach, liczby pojazdow gabarytowych, to nadkladaja one drogi i znajduja droge lepsza. Wyjatkowo rzadko nie ma takiej. U nas wyjotkowo rzadko jest.
                                                  • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 12:43
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Sednem jest to, że łamiemy przepisy i to znacznie.
                                                    >
                                                    > Ale nie jest sednem to, ze przy wspoludziale, przez zaniechanie, waaaadzy?


                                                    Nie ma w tym współudziału władzy. Jest znak 30km/h i masz tak jechać a nie zastanawiać się dlaczego nie jest to 60km/h.


                                                    > > To nie bezmyślne plucie na kierowców to uświadamianie, że od nas kierowcó
                                                    > w zale
                                                    > > ży najwięcej i to my wozimy ze sobą kostuchę.
                                                    >
                                                    > Truizm. Wazny, ale truizm.

                                                    No to stosujmy się do przepisów które ten straszny banał zamienią w niewinna przejażdżkę.


                                                    >
                                                    > Zauwaz jednak, ze ta Twoja waaaaaadza, taka swietna, BRD sprowadzila wylacznie
                                                    > do predkosci. Nie uwazasz, ze to smiertelne uproszczenie?
                                                    >
                                                    > > Drogi E-xxx nie są lokalnymi uliczkami. Tam skąd te zdjęcia pochodzą nie
                                                    > ma inn
                                                    > > ej możliwości transportu. Przecież nie pokazywałem zdjęć z dróg wzdłuż au
                                                    > tostrad.
                                                    >
                                                    > Mam na ten temat inne zdanie. Jezeli droga jest syfiasta i nieprzejezdna dla wi
                                                    > elkiej, liczonej w tysiacach, liczby pojazdow gabarytowych,


                                                    Ona nie jest syfiasta czy nieprzejezdna. Ona wiedzie przez miasteczka usłane pieszymi, sklepami, kawiarniami, targowiskami i należy tamtędy jechać 5km/h bo wyjścia nie ma.



                                                    to nadkladaja one d
                                                    > rogi i znajduja droge lepsza. Wyjatkowo rzadko nie ma takiej. U nas wyjotkowo r
                                                    > zadko jest.

                                                    Podałem więc przykłady, że nie ma innej drogi
                                                  • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 12:59
                                                    > Nie ma w tym współudziału władzy. Jest znak 30km/h i masz tak jechać a nie zast
                                                    > anawiać się dlaczego nie jest to 60km/h.

                                                    Czyli egzekwowanie przepisow spoczywa na kierowcach?

                                                    Zabawne!!!

                                                    > No to stosujmy się do przepisów które ten straszny banał zamienią w niewinna pr
                                                    > zejażdżkę.

                                                    A kto sie nie stosuje, niech ginie, lub kogos zabije. Waaaaaadzy nic do tego.

                                                    > Ona nie jest syfiasta czy nieprzejezdna. Ona wiedzie przez miasteczka usłane pi
                                                    > eszymi, sklepami, kawiarniami, targowiskami i należy tamtędy jechać 5km/h bo wy
                                                    > jścia nie ma.

                                                    Jakiej dlugosci korek powoduje?

                                                    Za male i za malo przepustowe rondo w Kolbieli potrafi wygenerowac korek na ponad 20 km. W kazda strone. Jadacy DK50 maja za soba za male i za malo przepustowe rondo w Gorze Kalwarii, robiace rownie potezne korki. Bardzo, ale to bardzo zli kierowcy TIRow, pomimo zakazu, czesto decyduja sie na omijanie oplotkiem lub jazde przez Warszawe. Tacy sa zli...

                                                    > Podałem więc przykłady, że nie ma innej drogi

                                                    Na ktorej waznej osi komunikacyjnej?
                                                  • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 13:07
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Nie ma w tym współudziału władzy. Jest znak 30km/h i masz tak jechać a ni
                                                    > e zast
                                                    > > anawiać się dlaczego nie jest to 60km/h.
                                                    >
                                                    > Czyli egzekwowanie przepisow spoczywa na kierowcach?
                                                    >
                                                    > Zabawne!!!

                                                    Zabawne jak przeinaczasz moje słowa. Przestrzeganie leży na kierowcach - egzekucja na policji.



                                                    > > No to stosujmy się do przepisów które ten straszny banał zamienią w niewi
                                                    > nna pr
                                                    > > zejażdżkę.
                                                    >
                                                    > A kto sie nie stosuje, niech ginie, lub kogos zabije. Waaaaaadzy nic do tego.

                                                    Jeśli ginie to z największą przyjemnością. Natura sama czasami eliminuje niepełnosprytnych . Gorzej jak zabija wiec lepiej by zginął sam.



                                                    > > Ona nie jest syfiasta czy nieprzejezdna. Ona wiedzie przez miasteczka usł
                                                    > ane pi
                                                    > > eszymi, sklepami, kawiarniami, targowiskami i należy tamtędy jechać 5km/h
                                                    > bo wy
                                                    > > jścia nie ma.
                                                    >
                                                    > Jakiej dlugosci korek powoduje?


                                                    Jego długość pozostaje bez znaczenia dla bezpieczeństwa.


                                                    > Za male i za malo przepustowe rondo w Kolbieli potrafi wygenerowac korek na pon
                                                    > ad 20 km.

                                                    Maja alternatywną drogę przez Kraków. No sam pisałeś że hiszpańskie tiry mogą wybrać inną drogę i nadłożyć km.


                                                    > > Podałem więc przykłady, że nie ma innej drogi
                                                    >
                                                    > Na ktorej waznej osi komunikacyjnej?

                                                    Z Neapolu na południe Kalabrii.
                                                  • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 13:22
                                                    > Zabawne jak przeinaczasz moje słowa. Przestrzeganie leży na kierowcach - egzeku
                                                    > cja na policji.

                                                    I ta policja (panstwowa) wywiazuje sie ze swoich zadan. To skad, do diaska, tylu piratow????

                                                    > Jeśli ginie to z największą przyjemnością. Natura sama czasami eliminuje niepeł
                                                    > nosprytnych . Gorzej jak zabija wiec lepiej by zginął sam.

                                                    To Ci wystarcza?

                                                    Rodzina pitara to pikus? Np. jego dzieci w srodku?

                                                    Niewinne ofiary traktujesz jak zlo konieczne, zwiazane z samooczyszczaniem sie organizmu?

                                                    Z jakiego powodu akceptujesz to, ze w Polsce dochodzi do samooczyszczania? Przeciez takie podejscie potwierdza niejako moje spostrzezenia, ze liczyc mozna tylko na takie "rozwiazywanie sie" problemow. Oraz nagrywanie i donoszenie...

                                                    > Jego długość pozostaje bez znaczenia dla bezpieczeństwa.

                                                    Alez oczywiscie. W miejscu korka. Tak wlasnie rozumuje waaaaaadza.

                                                    Kierowcy jada bokiem, co jednak waaaaadzy umyka, taka biedniutka i niedoinformowana.

                                                    > Maja alternatywną drogę przez Kraków. No sam pisałeś że hiszpańskie tiry mogą w
                                                    > ybrać inną drogę i nadłożyć km.

                                                    Brak argumentow?

                                                    Cos nowego. Dotychczas jak z rekawa mielismy "jak powinno byc". A tu prosze, cos sie zepsulo.

                                                    > Z Neapolu na południe Kalabrii.

                                                    A nie lepiej napisac z Neapolu na koniec swiata?
                                                  • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 13:38
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Zabawne jak przeinaczasz moje słowa. Przestrzeganie leży na kierowcach -
                                                    > egzeku
                                                    > > cja na policji.
                                                    >
                                                    > I ta policja (panstwowa) wywiazuje sie ze swoich zadan. To skad, do diaska, tyl
                                                    > u piratow????

                                                    Bo w takim stopniu niszczymy własny kraj i siebie wzajemnie, że nie ma takiej policji na świecie która dałaby radę.



                                                    > > Jeśli ginie to z największą przyjemnością. Natura sama czasami eliminuje
                                                    > niepeł
                                                    > > nosprytnych . Gorzej jak zabija wiec lepiej by zginął sam.
                                                    >
                                                    > To Ci wystarcza?

                                                    Jeśli sam ginąć będzie to nawet za to wypiję.


                                                    > Rodzina pitara to pikus? Np. jego dzieci w srodku?
                                                    >
                                                    > Niewinne ofiary traktujesz jak zlo konieczne, zwiazane z samooczyszczaniem sie
                                                    > organizmu?

                                                    Wyraźnie napisałem czy nie : "jeśli on ginie"


                                                    > Z jakiego powodu akceptujesz to, ze w Polsce dochodzi do samooczyszczania?

                                                    Bo chronicznie nie znoszę lekceważenia prawa.

                                                    > > Jego długość pozostaje bez znaczenia dla bezpieczeństwa.
                                                    >
                                                    > Alez oczywiscie. W miejscu korka. Tak wlasnie rozumuje waaaaaadza.

                                                    Najwidoczniej "tamta" waaadza również.


                                                    > > Maja alternatywną drogę przez Kraków. No sam pisałeś że hiszpańskie tiry
                                                    > mogą w
                                                    > > ybrać inną drogę i nadłożyć km.
                                                    >
                                                    > Brak argumentow?

                                                    No właśnie to jest najlepszy argument. Jak ci napisałem, że hiszpańskie/portugalskie tiry mają kiepskie drogi to odpisałeś, że niech jeżdżą naokoło nadrabiając kilometry. I to ma być ok. ale gdy ja ci piszę, że z Warszawy na Ukrainę zamiast przez Kołbiel niech jada przez Kraków to już uważasz, że to jest złe.



                                                    > > Z Neapolu na południe Kalabrii.
                                                    >
                                                    > A nie lepiej napisac z Neapolu na koniec swiata?

                                                    Dlaczego? Normalny szlak komunikacyjny. Upsss, nienormalny bo normalnie ciężko tam sie dostać.
                                                  • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 13:44
                                                    > Bo w takim stopniu niszczymy własny kraj i siebie wzajemnie, że nie ma takiej p
                                                    > olicji na świecie która dałaby radę.

                                                    I dlatego ustawiamy sie glownie tam, gdzie zysk najwiekszy. To sluszne. Skoro sie nie da nic zrobic, to trzeba choc zarobic.

                                                    > Jeśli sam ginąć będzie to nawet za to wypiję.

                                                    Chyba, ze zabije Ciebie.

                                                    > Bo chronicznie nie znoszę lekceważenia prawa.

                                                    To jednak mamy cos wspolnego. Ja rowniez. Szczegolnie w wykonaniu waaadzy. Bo, jak mowi znane powiedzenie, ryba psuje sie od glowy.

                                                    > No właśnie to jest najlepszy argument. Jak ci napisałem, że hiszpańskie/portuga
                                                    > lskie tiry mają kiepskie drogi to odpisałeś, że niech jeżdżą naokoło nadrabiają
                                                    > c kilometry.

                                                    Oba te kraje nabudowaly nawet za duzo drog. Wiele odcinkow autostrad ma biegnace roznolegle szosy ekspresowe, nie ustepujace standardem platnym autostradom. Nadlozenie zas drogi ma czesto potezny sens ekonomiczny. Nie tylko w czasie.

                                                    > Dlaczego? Normalny szlak komunikacyjny. Upsss, nienormalny bo normalnie ciężko
                                                    > tam sie dostać.

                                                    Jakie jest tam natezenie ruchu dobowego? Nie pytam o sezon.
                                                  • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 13:52
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Bo w takim stopniu niszczymy własny kraj i siebie wzajemnie, że nie ma ta
                                                    > kiej p
                                                    > > olicji na świecie która dałaby radę.
                                                    >
                                                    > I dlatego ustawiamy sie glownie tam, gdzie zysk najwiekszy. To sluszne. Skoro s
                                                    > ie nie da nic zrobic, to trzeba choc zarobic.

                                                    Największy zysk by mieli gdyby stali w miastach bo przekroczenie w mieście o 20km/h kosztuje więcej niż przekroczenie o 20 poza miastem wiec pudło.



                                                    > > Jeśli sam ginąć będzie to nawet za to wypiję.
                                                    >
                                                    > Chyba, ze zabije Ciebie.


                                                    A ja cały czas piszę tylko o nim. Co ty klemens1 jesteś? Nie rozumiesz prostego zwrotu "tylko on"????


                                                    > > Bo chronicznie nie znoszę lekceważenia prawa.
                                                    >
                                                    > To jednak mamy cos wspolnego. Ja rowniez.

                                                    ...więc zacznij od siebie.


                                                    > > No właśnie to jest najlepszy argument. Jak ci napisałem, że hiszpańskie/p
                                                    > ortuga
                                                    > > lskie tiry mają kiepskie drogi to odpisałeś, że niech jeżdżą naokoło nadr
                                                    > abiają
                                                    > > c kilometry.
                                                    >
                                                    > Oba te kraje nabudowaly nawet za duzo drog. Wiele odcinkow autostrad ma biegnac
                                                    > e roznolegle szosy ekspresowe, nie ustepujace standardem platnym autostradom. N
                                                    > adlozenie zas drogi ma czesto potezny sens ekonomiczny. Nie tylko w czasie.

                                                    Ale te które ci wskazałem takie nie są . Podałem przykład jak ma sie tam tir dostać. Na to odpowiadasz: "niech jedzie naokoło autostradą"
                                                    Zatem zamiast przez Kołbiel nie jadą przez Kraków. Proste?


                                                    > > Dlaczego? Normalny szlak komunikacyjny. Upsss, nienormalny bo normalnie c
                                                    > iężko
                                                    > > tam sie dostać.
                                                    >
                                                    > Jakie jest tam natezenie ruchu dobowego? Nie pytam o sezon.

                                                    Olbrzymi. Mieszka tam połowa ludności woj mazowieckiego i połowa z nich wzdłuż jednej drogi ( a właściwie ulicy) E90 i to w pasie kilometr z jednej jej strony i kilometr z drugiej.
                                                  • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 13:56
                                                    > Największy zysk by mieli gdyby stali w miastach bo przekroczenie w mieście o 20
                                                    > km/h kosztuje więcej niż przekroczenie o 20 poza miastem wiec pudło.

                                                    Pokaz mi taryfikator, o ktory sie opierasz.

                                                    Poza tym "dochodowe" wylotowki, w lesie, dziwnym trafem sa "zabudowane".

                                                    > A ja cały czas piszę tylko o nim. Co ty klemens1 jesteś? Nie rozumiesz prostego
                                                    > zwrotu "tylko on"????

                                                    Czyli ma prawo zabic siebie sam. Swoja rodzine, ale od Ciebie wara? Jak to sobie wyobrazasz?

                                                    > Ale te które ci wskazałem takie nie są . Podałem przykład jak ma sie tam tir do
                                                    > stać.

                                                    Jeden nawet gruntowka da rade. Reszta pojedzie inna droga, bo im nie po drodze.

                                                    > Olbrzymi.

                                                    Wszysto jest wzgledne. Twoim zdaniem na Gierkowce auta musza jechac pietrowo, aby sie zmiescic.
                                                  • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 14:05
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Największy zysk by mieli gdyby stali w miastach bo przekroczenie w mieści
                                                    > e o 20
                                                    > > km/h kosztuje więcej niż przekroczenie o 20 poza miastem wiec pudło.
                                                    >
                                                    > Pokaz mi taryfikator, o ktory sie opierasz.
                                                    >
                                                    > Poza tym "dochodowe" wylotowki, w lesie, dziwnym trafem sa "zabudowane".

                                                    Nie słyszałem by ktoś zapłacił mandat za jazdę 145km/h autostradą (130km/h) za to wielu znam którzy zapłacili za 74 na 60km/h



                                                    > > A ja cały czas piszę tylko o nim. Co ty klemens1 jesteś? Nie rozumiesz pr
                                                    > ostego
                                                    > > zwrotu "tylko on"????
                                                    >
                                                    > Czyli ma prawo zabic siebie sam. Swoja rodzine, ale od Ciebie wara? Jak to sobi
                                                    > e wyobrazasz?

                                                    Czemu przeinaczasz moje słowa. Nie pisałem o rodzinie - jego czy mojej. "tylko on" Ciekawe co teraz zmyślisz?



                                                    > > Ale te które ci wskazałem takie nie są . Podałem przykład jak ma sie tam
                                                    > tir do
                                                    > > stać.
                                                    >
                                                    > Jeden nawet gruntowka da rade. Reszta pojedzie inna droga, bo im nie po drodze.


                                                    Co to ma do rzeczy? Wskazałem gdzie jest problem na co ty znalazłeś rozwiązanie w postanie "nadłoży i pojedzie autostradą" Teraz ja mowię: "niech nadłożą i jadą przez Kraków a nie Kołbiel.



                                                    > > Olbrzymi.
                                                    >
                                                    > Wszysto jest wzgledne. Twoim zdaniem na Gierkowce auta musza jechac pietrowo, a
                                                    > by sie zmiescic.

                                                    Nic nie jest tu względne. Jest to olbrzymi ruch Z Neapolu w kierunku południowej Kalabrii
                                                  • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 14:33
                                                    > Nie słyszałem by ktoś zapłacił mandat za jazdę 145km/h autostradą (130km/h) za
                                                    > to wielu znam którzy zapłacili za 74 na 60km/h

                                                    A czy ja pisalem o autostradzie?

                                                    Nie zmyslaj.

                                                    > Czemu przeinaczasz moje słowa. Nie pisałem o rodzinie - jego czy mojej. "tylko
                                                    > on" Ciekawe co teraz zmyślisz?

                                                    Nic nie zmysle. Tu nic nie trzeba zmyslac. Przedstawiasz typowy przyklad myslenia zyczeniowego. A ja uwazam, ze to robota dla policji ZANIM kogos zabije, bo na bank nie ten, to inny to zrobi i nie bedziesz mogl wypic jego zdrowia.

                                                    > Co to ma do rzeczy? Wskazałem gdzie jest problem na co ty znalazłeś rozwiązanie
                                                    > w postanie "nadłoży i pojedzie autostradą" Teraz ja mowię: "niech nadłożą i ja
                                                    > dą przez Kraków a nie Kołbiel.

                                                    Jest tu jakas porzadna szosa, ktora mi umknela?

                                                    > Nic nie jest tu względne. Jest to olbrzymi ruch Z Neapolu w kierunku południowe
                                                    > j Kalabrii

                                                    Liczby!
                                                  • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 14:36
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Nie słyszałem by ktoś zapłacił mandat za jazdę 145km/h autostradą (130km/
                                                    > h) za
                                                    > > to wielu znam którzy zapłacili za 74 na 60km/h
                                                    >
                                                    > A czy ja pisalem o autostradzie?

                                                    Wylotówka z Warszawy może być?


                                                    > > Czemu przeinaczasz moje słowa. Nie pisałem o rodzinie - jego czy mojej. "
                                                    > tylko
                                                    > > on" Ciekawe co teraz zmyślisz?
                                                    >
                                                    > Nic nie zmysle. Tu nic nie trzeba zmyslac.


                                                    Ty musisz bo wyjścia nie masz. Napisałem że jeśli sam sie zabije to jeszcze za niego wypiję. Nie mieszaj jego rodziny do tego.


                                                    > > Co to ma do rzeczy? Wskazałem gdzie jest problem na co ty znalazłeś rozwi
                                                    > ązanie
                                                    > > w postanie "nadłoży i pojedzie autostradą" Teraz ja mowię: "niech nadłożą
                                                    > i ja
                                                    > > dą przez Kraków a nie Kołbiel.
                                                    >
                                                    > Jest tu jakas porzadna szosa, ktora mi umknela?

                                                    No np Warszawa-Kielce. Ostatnio jechałem 2 + 2 była



                                                    > > Nic nie jest tu względne. Jest to olbrzymi ruch Z Neapolu w kierunku połu
                                                    > dniowe
                                                    > > j Kalabrii
                                                    >
                                                    > Liczby!


                                                    2x większy niż u nas.
                                                  • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 14:41
                                                    > Wylotówka z Warszawy może być?

                                                    Masz na myli tez na Poznan? To jedna z najmniej obciazonych wylotowek z Warszawy. Tak mowia liczby, a nie spekulacje. A mierza zupelnie gdzie indziej i do tego nie wtedy, gdy jest duzy ruch, bo sie nie oplaca...

                                                    > Ty musisz bo wyjścia nie masz. Napisałem że jeśli sam sie zabije to jeszcze za
                                                    > niego wypiję.

                                                    A ja ciagle zadaje pytanie, co bedzie, gdy zabije nie tylko siebie. No bo wiesz, ta przepracowana poicja nic nie moze zrobic, a Ty godzisz sie na samooczyszczenie. Oczywiscie sprawiedliwie musze przyznac, ze dostrzegasz tylko jeden aspekt - ze zabije sie sam i na wlasne konto. O reszcie przypadkow wolisz milczec.

                                                    > No np Warszawa-Kielce. Ostatnio jechałem 2 + 2 była

                                                    Ale super!!!

                                                    Po pierwsze nie cala, po drugie znaczna jej czesc nie spelnia zadnych standardow, a po trzecie skoro omijamy przez Krakow Kolbiel, wypowiedz sie choc o DK7 na calej dlugosci "objazdu".

                                                    > 2x większy niż u nas.

                                                    @ razy wiekszy niz gdzie u nas.
                                                  • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 14:45
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Wylotówka z Warszawy może być?
                                                    >
                                                    > Masz na myli tez na Poznan? To jedna z najmniej obciazonych wylotowek z Warszaw
                                                    > y. Tak mowia liczby, a nie spekulacje. A mierza zupelnie gdzie indziej i do teg
                                                    > o nie wtedy, gdy jest duzy ruch, bo sie nie oplaca...

                                                    A co ma obciążenie drogi do suszenia i td.



                                                    > > Ty musisz bo wyjścia nie masz. Napisałem że jeśli sam sie zabije to jeszc
                                                    > ze za
                                                    > > niego wypiję.
                                                    >
                                                    > A ja ciagle zadaje pytanie, co bedzie, gdy zabije nie tylko siebie. No bo wiesz
                                                    > , ta przepracowana poicja nic nie moze zrobic, a Ty godzisz sie na samooczyszcz
                                                    > enie. Oczywiscie sprawiedliwie musze przyznac, ze dostrzegasz tylko jeden aspek
                                                    > t - ze zabije sie sam i na wlasne konto. O reszcie przypadkow wolisz milczec.
                                                    >
                                                    > > No np Warszawa-Kielce. Ostatnio jechałem 2 + 2 była
                                                    >
                                                    > Ale super!!!

                                                    No super. Ja z Warszawy na Ukrainę na pewno nie jechałbym przez Kołbiel tylko na Kielce. Zero ruchu. Spokojnie mogłem w sezonie urlopowym jechać tam 160km/h gdybym chciał.


                                                    > Po pierwsze nie cala, po drugie znaczna jej czesc nie spelnia zadnych standardo
                                                    > w, a po trzecie skoro omijamy przez Krakow Kolbiel, wypowiedz sie choc o DK7 na
                                                    > calej dlugosci "objazdu".
                                                    >
                                                    > > 2x większy niż u nas.
                                                    >
                                                    > @ razy wiekszy niz gdzie u nas.

                                                    na drodze tranzytowej z miasta o tej samej liczbie mieszkańców co Neapol w dowolne inne miejsce o zaludnianiu 2mln/ 15tys. km2
                                                  • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 14:47
                                                    > A co ma obciążenie drogi do suszenia i td.

                                                    W zasdzie nic.

                                                    Niech wiec spokojnie mierza i na autostradzie, byleby nie pod szkola.

                                                    > No super. Ja z Warszawy na Ukrainę na pewno nie jechałbym przez Kołbiel tylko n
                                                    > a Kielce. Zero ruchu. Spokojnie mogłem w sezonie urlopowym jechać tam 160km/h g
                                                    > dybym chciał.

                                                    Ta droga na Ukraine konczy sie na Kielcach?

                                                    > na drodze tranzytowej z miasta o tej samej liczbie mieszkańców co Neapol w dowo
                                                    > lne inne miejsce o zaludnianiu 2mln/ 15tys. km2

                                                    I wszyscy wala na to poludnie. Biedne i zapyziale?
                                                  • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 14:51
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > A co ma obciążenie drogi do suszenia i td.
                                                    >
                                                    > W zasdzie nic.

                                                    To nie pisz nic nie znaczących słów. Szkoda czasu.


                                                    > Niech wiec spokojnie mierza i na autostradzie, byleby nie pod szkola.

                                                    Pod szkołą to by sie właśnie obłowili


                                                    > > No super. Ja z Warszawy na Ukrainę na pewno nie jechałbym przez Kołbiel t
                                                    > ylko n
                                                    > > a Kielce. Zero ruchu. Spokojnie mogłem w sezonie urlopowym jechać tam 160
                                                    > km/h g
                                                    > > dybym chciał.
                                                    >
                                                    > Ta droga na Ukraine konczy sie na Kielcach?

                                                    Nie ale omija Kołbiel i jej rondo a nadrabiasz do Lwowa tylko 70km . W Hiszpanii nadrabiać by musieli 160km w jedną stronę.



                                                    > > na drodze tranzytowej z miasta o tej samej liczbie mieszkańców co Neapol
                                                    > w dowo
                                                    > > lne inne miejsce o zaludnianiu 2mln/ 15tys. km2
                                                    >
                                                    > I wszyscy wala na to poludnie. Biedne i zapyziale?

                                                    No a jak mają żyć? Powietrzem. Przemysł metalurgiczny. Stoczniowy. Turystyka.
                                                  • tomek854 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 23:39
                                                    > Nie! To nie jest forum o waaaadzy. To ty je do tego sprowadzasz przy aprobacie
                                                    > za nie odpowiedzialnych.

                                                    > Nie chodzilo mi o twoje aprobaty tylko o aprobate administracji przemiany tego forum > w twoj prywatny folwark w ktorym slowo waaadza jest czesciej uzywane niz przecinki > czy kropki. To forum powinno nosic zatem tytul "plujemy na waaaadze".

                                                    Brawa dla tego pana!
                                                  • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 10.10.14, 11:24
                                                    Wiesz, ludzie z roznych powodow mieszkaja za granicami wlasnego kraju. Moja zona opuscila ten wloski raj samych 4 pasmowych autostrad i mieszka ze mna w kraju nad Wisla bez drog, ulic i oznakowanych przejsc gdzie na kazdym kroku czyha na nas waaaaadza i chce nas zabic.
                                                  • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 10.10.14, 14:15
                                                    > I wątpię, żeby jakikolwiek z tych powodów był jego interesem.

                                                    Nie wpycham nosa w nie swoje sprawy.

                                                    Podchodze do sprawy statystycznie i praktycznie. Wiesz o tym, ze mam w Londynie kupmele z lat szkolnych. Pracuje ja jakis tam poganiacz niewolnikow, glownie z Polski, bo to polska firma. Co i ruch ktos, kto wyemigrowal, ustatkowal sie i pracowal "peka" i chce wracac. Te sprawy przechodza przez jej rece. Okolo 90% wraca, bo po kilku latach zapomnieli jaki tu jest "raj" i zderzenie z rzeczywistoscia ich morduje.
                                                  • tomek854 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 10.10.14, 15:03
                                                    > Podchodze do sprawy statystycznie i praktycznie. Wiesz o tym, ze mam w Londynie
                                                    > kupmele z lat szkolnych.

                                                    Szczerze mówiąc to nie wiedziałem (albo nie pamiętałem), ale mnie to nie dziwi. Chyba każdy z nas ma w dzisiejszych czasach :)

                                                    Te sprawy przechodza przez jej rece. Okolo 90% w
                                                    > raca, bo po kilku latach zapomnieli jaki tu jest "raj" i zderzenie z rzeczywist
                                                    > oscia ich morduje.

                                                    Wiesz, jeśli ktoś pracuje w agencji i to jeszcze prowadzonej przez Polkę, to znaczy, że nie ma absolutnie niczego sensownego do zaoferowania na rynku pracy. Brzydko mówiąc, praca z Polakami pod nadzorem Polaków to jest najniższa z możliwych opcji w UK (no może niżej jest pracowanie na lewo dla pakistańskiego budowlańca). NIe dziwię się, że tacy ludzie po powrocie do kraju nie znajdują dla siebie żadnej opcji.

                                                    Ja osobiście znam kilkoro Polaków którzy ze Szkocji wrócili do kraju i naprawdę nie narzekają. Ale to byli ludzie albo po studiach i z dobrym doświadczeniem zawodowym, albo z dobrym pomysłem na biznes, albo kierowca TIRa z bardzo specjalistycznymi uprawnieniami.

                                                    Ja na ten przykład do Polski się nie wybieram ale nie z powodu tego, że dzicz, biurokracja i takie tam. Dla mnie główną przyczyną która mnie powstrzymuje przed powrotem (nie mylić z przyczyną z której powodu wyjechałem) jest mentalność ludzi. Wszyscy w dupie byli i gó... widzieli ale wiedzą najlepiej, wszyscy narzekają ale nikt nic nie robi a do tego każdy tylko patrzy jak innego wyru.... I zdaje się, że akurat w tym kontekście możemy się zgodzić, że takich też mamy polityków, bo z tego narodu są właśnie.

                                                    Natomiast wbrew pozorom to wcale nie przekłada się na to, że WSZYZTKO u nas jest źle i do dupy. To, jak zmieniają się polskie drogi to jest rewolucja na skalę elektryfikacji kraju za komuny. Bardzo wiele fajnych rzeczy dzieje się w Polsce a niekoniecznie złe rzeczy które się u nas dzieją są unikalne. Proponuję zapoznać się na przykład z historią budowy tramwaju w Edynburgu - Dutkiewicz i jego wrocławski tramwaj plus mogliby do Szkotów na korepetycje z bezsensowności i marnotrawstwa chodzić. Z kolei mój znajomy opowiada mi właśnie w drugim oknie o swoich trwających już dobrych kilka miesięcy z paniami Ainami czyli Fińskimi odpowiednikami naszych pań Halinek w urzędach, więc jak widać głupi urzędnicy i skomplikowana biurokracja to także nie jest polska specjalność...
                                                  • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 10.10.14, 15:11
                                                    > Wiesz, jeśli ktoś pracuje w agencji i to jeszcze prowadzonej przez Polkę,

                                                    To jest polska firma, ktorej rodowod siega II wojny swiatowej. Ona w tej firmie wspina sie po szczeblach od poczatku lat 90. Zatrudnia Polakow nie z uwagi na nizsze wymaganie finansowe, a tylko z uwagi na kompetencje i mozliwosc kontaktu w dwoch jezykach.

                                                    Najbardziej spektakularny przypadek, jaki mi opisala dotyczyl jej prawej reki. Gosc uznal, ze juz czas, po 8 latach, wrocic w swoje strony. Wytrzymal 6 miesiecy. Wrocil nie z powodu duzo gorszych warunkow finansowych (to nie byl problem, bo mial porzadne oszczednosci i dom po rodzicach), tylko z powodu praktycznej niemoznosci pelnego zalegalizowaia swojego zamieszkania, z uwzglednieniem lat pracy za granica i takie tam. Zdecydowal sie wrocic na nizsze stanowisko, bo jego, co oczywiste, nie bylo juz dostepne. Przegral z tym wszechpolskim syfem, bylejactwem i omnipotencja cymbalow, ktorych poczucie wladzy jest tym wieksz im nizszej rangi jest persona.
                                                  • samspade Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 10.10.14, 15:19
                                                    edek40 napisał:

                                                    >Przegral z tym wszechpolskim syfem, byl
                                                    > ejactwem i omnipotencja cymbalow, ktorych poczucie wladzy jest tym wieksz im ni
                                                    > zszej rangi jest persona.

                                                    Ale to my ten syf robimy. To nam on nie przeszkadza. Nawet go lubimy kiedy dotyka sąsiada.
                                                  • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 10.10.14, 15:26
                                                    > Ale to my ten syf robimy.

                                                    Nie ja.

                                                    > To nam on nie przeszkadza.

                                                    Jak jasna cholera. Czasem zastanawiam sie, czy nie mialem przypadkiem dziadka w wermachcie.

                                                    > Nawet go lubimy kiedy dotyka sąsiada.

                                                    Zawsze patrze sporo dalej niz na koniec swojego nosa. Widzac, ze komus dzieje sie "urzedowa" krzywda nie zyje w blogostanie, ze mi sie to nie przydarzy. Dlatego jestem tak silnie prewrazliwione na wszelkiej masci "przeginki" wladzy, ktore zawsze wygladaja niegroznie, dopoki nam nie wydarzy sie krzywda. Ot, chocby zarzuty karne za poswiadczenie nieprawdy w wypadku mandatu, do ktorego nie dostarczono zdjecia. Niektorym wystarcza, ze wmowia sobie, ze oni zawsze przepisowo. Mi nie.
                                                  • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 10.10.14, 15:41
                                                    > Pisanie tyrad na forum tego nie zmieni.

                                                    Jestes w mylnym bledzie. Rowniez na forum moto, w oparciu o moto, mozna wymieniac sie pogladami bardziej ogolnymi. Czasem ida za tym zmiany stanowiska.

                                                    Wydaje mi sie, ze, choc spierasz sie ze mna dla zasady, ze nieco zmieniles swoja optyke i to na mocno zbiezna z moja. Byc moze pod wplywem mojego plucia na policjantow na dlugich prostych czy wywlekania syfu z urzedniczych zaciszy przez NIK, co zawsze z wielka checia linkuje.
                                                  • samspade Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 10.10.14, 15:54
                                                    Nie wydaje mi się żeby aż tak bardzo zmienił optykę. Pamiętam jak budzikowi pisałem że bzdurą jest podejście że znaki są dobre a kierowcy głupi. Pamiętam kiedy pisałem mu że po otwarciu odcinków S jest bezpieczniej niż na jednojezdniówkach ( a teraz mamy kolejnego analfabetę na forum). Od dawna piszę że fotoradary w rękach straszy często są źle wykorzystywane. Szczególnie w straszach gminnych.
                                                    Ciągle uważam że to od kierowców zależy więcej w kwestiach bezpieczeństwa. Ciągle uważam że wcale tych bubli znakologicznych nie ma tak dużo. Może dlatego że nie bawię się w analizowanie każdego ograniczenia( bo wyłącznie do tego znaki są sprowadzane) czy powinno być o 10 czy 20 więcej. A może 5 mniej. Ciągle uważam że za zbyt wiele wykroczeń czy przestępstw kary są zbyt niskie. Ciągle uważam że problemem wjazdu do Radomia nie jest tablica OZ ale niesterowane przejścia i skrzyżowania. Ciągle uważam że przymus odblasków jest głupi. Ciągle uważam że aktywność policji powinna byc skierowana w inne miejsca i ciągle uważam że to nie dany policjant jest winien temu ze jest danym miejscu. Dlatego na niego nie pluję. Mojego zdania co do niku też nie zmieniłem. Nie zmieniłem też zdania na temat naszego ustawodawstwa.
                                                    Ciągle uważam ze oprócz białego i czarnego jest od pyty odcieni szarości
                                                  • tomek854 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 10.10.14, 17:16

                                                    Znaczy jeszcze dużo roboty przed brygadą EE. I wtedy albo znikniesz z tego forum jak wielu przed Tobą, albo wstąpisz do sekty albo przystąpisz do loży szyderców, jak ja :) Dla edka i emesa nie ma takiej opcji że to ONI zmieniają zdanie bo ONI gdzieś się mylili :)
                                                  • tomek854 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 10.10.14, 17:17
                                                    > Wydaje mi sie, ze, choc spierasz sie ze mna dla zasady, ze nieco zmieniles swoj
                                                    > a optyke i to na mocno zbiezna z moja. Byc moze pod wplywem mojego plucia na po
                                                    > licjantow na dlugich prostych czy wywlekania syfu z urzedniczych zaciszy przez
                                                    > NIK, co zawsze z wielka checia linkuje.

                                                    Gdyby tylko te wartościowe rzeczy które linkujesz (nawet popsuty zegar wskazuje dwa razy na dobę dobrą godzinę) nie ginęly w zalewie Twoich tyrad na waaadzę i głupich znakologów...
                                                  • tomek854 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 10.10.14, 13:54
                                                    > Skoro ten nasz kraj jest takim wzorem, co takiego sie stalo, ze wyprowadziles s
                                                    > ie i, jak wiem, ukladasz sobie stabilne zycie na obczyznie?

                                                    Kto powiedział, że jest wzorem? Kraj jak każdy inny, ma swoje plusy, ma też minusy. Mieszkałem w nim i specjalnie nie narzekałem, teraz mieszkam w innym, jak dobrze pójdzie to niedługo będę mieszkał w jeszcze innym.

                                                    Natomiast co Ty w nim jeszcze robisz? Czas spędzany na narzekaniu na waaadzę na tym forum wystarczyłby Ci w zupełności żeby nauczyć się języka i wyjechać do jakiegoś kraju z mądrą waaadzą.
                                                  • samspade Oprócz pierwszej części raczej się zgadzam. 10.10.14, 15:02
                                                    Nie do końca zgodzę się że potrzebne są dobre wzorce. Nie uważam że trzeba nasiąkać w foteliku.
                                                    Z pozostałą częścią zgadzam się, praktycznie w całości. Niestety uważam że olbrzymią bolączką jest sposób jazdy wielu naszych rodaków. Agresywny. Brakuje luzu. Innych mamy w głębokim poważaniu.
                                                  • klemens1 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 11:31
                                                    tomek854 napisał:

                                                    > Na całym świecie nie byłem. Ale w tych krajach w których byłem to Polska w iloś
                                                    > ci drogowego buractwa przoduje. I dlatego jazda po niej jest taka męcząca.

                                                    Włosi od nas wcale nie odstają, a wręcz nas wyprzedzają. I to nie ci południowi.
                                                    Austriacy też nie są wcale świętoszkami.
                                                    Francuzi to generalnie porażka (po pierwszych 25 km od wyjazdu z lotniska zaliczyłem stłuczkę - facet się rozpędzał i "nie zauważył").
                                                    Słowacy jeżdżą najkulturalniej z tych co widziałem.
                                                  • tomek854 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 09.10.14, 23:43
                                                    > Włosi od nas wcale nie odstają, a wręcz nas wyprzedzają. I to nie ci południowi

                                                    Ja jeździłem po północnych Włoszech, jeździli bardzo dynamicznie i pozornie chaotycznie, ale jednak przewidywalnie.

                                                    > Austriacy... Francuzi...

                                                    Nigdzie nie ma absolutnej perfekcji, ale jedni są mniejszymi świętoszkami a inni większymi. A Polacy to jedyny kraj w którym widywałem sceny jak z ruskich filmików.

                                                    > Słowacy jeżdżą najkulturalniej z tych co widziałem.

                                                    Dla mnie żaden naród nie sięga do pięt Brytyjczykom (Londyn i duże miasta się nie liczą jako statystyczna próbka, bo tam za dużo napływowych).
                                                  • klemens1 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 10.10.14, 11:09
                                                    > > Włosi od nas wcale nie odstają, a wręcz nas wyprzedzają. I to nie ci południowi
                                                    >
                                                    > Ja jeździłem po północnych Włoszech, jeździli bardzo dynamicznie i pozornie cha
                                                    > otycznie, ale jednak przewidywalnie.

                                                    Przewidywalnie walą na czołówkę, prawie rozjeżdżają pieszych i wpieprzają się pod samą maskę.
                                                    Jednoślady notorycznie ignorują czerwone. Ale fakt - ruszają dynamicznie i przewidywalnie.

                                                    W Polsce miałem jedną stłuczkę z winy nieoświetlonego ciągnika. We Francji - już po 20 minutach jazdy.

                                                    Po Polsce ostatnio dużo jeżdżę - takiego natłoku debili na drodze jak we Włoszech nie ma.
                                                  • klemens1 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 11.10.14, 11:35
                                                    tomek854 napisał:

                                                    > To ja byłem w innych Włoszech (choć fakt, że jedynie na północy).

                                                    SS309,
                                                    Comacchio - Ferrara - Bolonia
                                                    - Rimini

                                                    Niektóre sytuacje:
                                                    www.youtube.com/watch?v=q8uZA4ZuWtE&feature=youtu.be
                                                    > A po Francji jeździłem znacznie dłużej niż 20 minut i nie miałem żadnych stłuczek.

                                                    Ja też jeździłem znacznie dłużej - spróbuj się przejechać w dzień pracujący rano uliczkami spod Paryża do miasta.
                                                  • tomek854 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 11.10.14, 13:17
                                                    "Takiego natężenia piractwa w Polsce próżno szukać."

                                                    Ja już wiem! Ty po prostu po Polsce nie jeździłeś! :-)

                                                    Skoro szokuje Cię wyprzedzanie na ciągłej (ale nie na czołówkę) i rowerzyści przejeżdzający na czerwonym (standard w cywilizowanych krajach, tu się policja nie czepia, jesli nie zagrażasz nikomu, dlatego np. na Zachodzie piesi sobie mogą przechodzić na czerwonym bez obawy o mandat.

                                                    Co do dwóch pasów przechodzących na skrzyżowaniu w jeden - oczywiście, na tym forum to ZGROZA, objaw IGNORANCJI WAAADZY i GŁUPOTA ZNAKOLOGÓW. Na zachodzie sposób na powiększenie przepustowości skrzyżowania - za skrzyżowaniem auta zjeżdzają na zamek na jeden istniejący pas. Standard na przykład w Londynie, są też wersje trzech pasów idących w dwupasmową drogę za światłami.
                                                  • klemens1 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 13.10.14, 10:11
                                                    tomek854 napisał:

                                                    > "Takiego natężenia piractwa w Polsce próżno szukać."
                                                    >
                                                    > Ja już wiem! Ty po prostu po Polsce nie jeździłeś! :-)

                                                    O ile w Polsce (jezdnia dwukierunkowa) jestem tym, który raczej wyprzedza niż jest wyprzedzany, o tyle we Włoszech proporcja ta odwróciła się zupełnie. Po prostu nie jestem takim samobójcą jak oni i nie jadę na czołówkę.

                                                    > Skoro szokuje Cię wyprzedzanie na ciągłej (ale nie na czołówkę)

                                                    Wyprzedzanie na ciągłej mnie nie szokuje, a we Włoszech ciągłych nadużywa się jeszcze bardziej niż u nas.
                                                    Tyle tylko, że oni na czołówkę walą nagminnie - nieważne czy ciągła czy nie.

                                                    > i rowerzyści przejeżdzający na czerwonym (standard w cywilizowanych krajach)

                                                    Sam jeżdżę rowerem na czerwonym (jak większość), ale wtedy gdy przecinam małą uliczkę, a nie wielkie skrzyżowanie lub drogę krajową. U nas skuterków jawnie ignorujących czerwone jakoś nie widziałem - tam jest to normą.

                                                    > Co do dwóch pasów przechodzących na skrzyżowaniu w jeden - oczywiście, na tym f
                                                    > orum to ZGROZA, objaw IGNORANCJI WAAADZY i GŁUPOTA ZNAKOLOGÓW. Na zachodzie spo
                                                    > sób na powiększenie przepustowości skrzyżowania - za skrzyżowaniem auta zjeżdza
                                                    > ją na zamek na jeden istniejący pas.

                                                    Obejrzyj sobie jeszcze raz - jak niby chcesz ZA skrzyżowaniem zjeżdżać na zamek, skoro ZA skrzyżowaniem jest tylko jeden pas?

                                                    Temat wjeżdżania z podporządkowanej albo z pobocza powodujący ostre hamowanie to też zjawisko o zupełnie innej skali niż w Polsce. Tutaj zdarza mi się taka przygoda raz na kilka lat - tam zdarzało się co kilka dni.


                                                  • klemens1 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 14.10.14, 13:35
                                                    tomek854 napisał:

                                                    > No to zjeżdżaj na zamek za sygnalizatorem ale przed tym, jak się zaczyna jeden
                                                    > pas... W czym problem?

                                                    W tym, że zjeżdżanie na zamek nie tylko ode mnie zależy. Mam stać na środku skrzyżowania i czekać aż ktoś łaskawie mnie wpuści?
                                                  • klemens1 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 14.10.14, 17:28
                                                    samspade napisał:

                                                    > To jest problem ze piszesz o polskim podejsciu do zamka. Na szczescie jest co r
                                                    > az wiecej osob umiejacych jezdzic.

                                                    To nie jest kwestia umiejętności jazdy, tylko debilnych przekonań i urażonej ambicji.
                                                    Ale generalnie - jak piszesz - coraz mniej ludzi to dotyka.
                                                  • tomek854 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 14.10.14, 14:44
                                                    > W tym, że zjeżdżanie na zamek nie tylko ode mnie zależy. Mam stać na środku skr
                                                    > zyżowania i czekać aż ktoś łaskawie mnie wpuści?

                                                    W Polsce pewnie by tak było, ale ponieważ Twój filmik dotyczy Włoch, to (jak widać na Twoim filmiku) nie miałeś żadnego problemu ze zmianą pasa, choć przez zaskoczenie nietypowym dla Ciebie rozwiązaniem zrobiłeś to nieco później.,
                                                  • klemens1 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 14.10.14, 17:26
                                                    tomek854 napisał:

                                                    > W Polsce pewnie by tak było, ale ponieważ Twój filmik dotyczy Włoch, to (jak wi
                                                    > dać na Twoim filmiku) nie miałeś żadnego problemu ze zmianą pasa, choć przez za
                                                    > skoczenie nietypowym dla Ciebie rozwiązaniem zrobiłeś to nieco później.,

                                                    Miałem problem ze zmianą pasa. Przyjrzyj się uważnie - wyraźnie widać, że przyspieszam, zanim wjechałem na pas.
                                                    Ciekawi mnie twoje podejście do oznakowania. Mamy dwa pasy do jazdy na wprost, z czego jeden z nich za skrzyżowaniem nie istnieje. I to jest OK?

                                                  • tomek854 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 14.10.14, 18:56
                                                    No bo jak na początku zgłupiałeś i zwolniłeś to potem musiałeś przyśpieszyć.

                                                    Natomiast nie widzę nic zdrożnego w tym, że tak się dzieje. Dzisiaj jechałem na przykład tędy: goo.gl/maps/WX2Ky z lewa na prawo. Z dwóch pasów (jeden bus pas, ale tylko w określonych godzinach) robi się jeden pas za skrzyżowaniem. Żadnego problemu nikt nie ma (a jeżdżę tędy często).

                                                    Jechałem też tędy, prosto jest jeden pas (bo lewy jest w lewo a dwa skrajne prawe w prawo) a za skrzyżowaniem są dwa.

                                                    Strzałka na pasie oznacza jedynie w jakim kierunku można Z DANEGO PASA jechać. W żaden sposób z tego nie wynika ile pasów jest w danym kierunku za skrzyżowaniem.

                                                    Owszem, przyjęte jest (i słusznie), że na drogach na których suną szybko duże potoki pojazdów jest to zwykle dopasowane, ale to nie jest żadna pisana zasada.
                                                  • klemens1 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 15.10.14, 12:07
                                                    tomek854 napisał:

                                                    > No bo jak na początku zgłupiałeś i zwolniłeś to potem musiałeś przyśpieszyć.

                                                    W którym miejscu zwolniłem?

                                                    > Natomiast nie widzę nic zdrożnego w tym, że tak się dzieje. Dzisiaj jechałem na przykład tędy: goo.gl/maps/WX2Ky z lewa na
                                                    prawo. Z dwóch pasów (jeden bus pas, ale tylko w określonych godzinach) robi się jeden pas za skrzyżowaniem. Żadnego problemu nikt
                                                    nie ma (a jeżdżę tędy często).

                                                    Jeden pas to się tam robi już PRZED skrzyżowaniem.


                                                    > Strzałka na pasie oznacza jedynie w jakim kierunku można Z DANEGO PASA jechać.
                                                    > W żaden sposób z tego nie wynika ile pasów jest w danym kierunku za skrzyżowani
                                                    > em.

                                                    I to jest właśnie debilne. Jakkolwiek naszych znakologów krytykuję za nieokiełznaną głupotę, to włoscy ich jednak przebijają. Nie tylko we względzie oznaczeń pasów.
                                                  • klemens1 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 13.10.14, 10:12
                                                    samspade napisał:

                                                    > Mocne. Szczególnie rowerzysta na czerwonym ustępujący ludziom na przejściu. Pow
                                                    > inieneś jeszcze nagrać pieszych przechodzących na czerwonym.

                                                    Nie to co u nas, co? Nie dość, że rowerzysta przejeżdża duże skrzyżowanie na czerwonym, to jeszcze pieszych rozjeżdża przy okazji.
                                • crannmer Bredzisz lub klamiesz 01.10.14, 17:51
                                  ocala napisał(a):
                                  > Całe drogi są takie. Stare, nieremontowane, bez rozbiegowych,

                                  Nie wiem, jak jest na polodniu, ale w czesci na polnoc od lini Liworno-Florencja to sa brednie. Wrecz przeciwnie, nie tylko polscy, ale np. niemieccy drogowcy mogliby isc na termin do wloskich.

                                  > bez oznaczenia ne
                                  > wralgicznych miejsc jak tunel za łukiem

                                  A w czym ten tunel za lukiem ma byc newralgiczny? Nawet specjalnego ograniczenia czesto nie ma. Bo i po co. Jak autostrada sklada sie wylacznie z tuneli polaczonych wiaduktami.

                                  > czy obszar 50 zakrętów o kącie 200stopni.

                                  A po jakiego grzyba oznaczac w gorach serpentyny znakami o zakretach? Skoro odstepy miedzy zakretami sa tak male, ze nawet niebezpiecznie rozpedzic sie nie da?

                                  > Autostrada z Bolonii na południe to koszmar ulicy wybojów prawego pasa. Wszy
                                  > scy doginają lewym bo prawym szkoda zawieszenia.

                                  Zebym tamtedy nie jechal ostatnim razem cztery tygodnie temu, tobym uwierzyl. Ale jechalem, wiec nie uwierze. Klamiesz lub bredzisz.
                                  • ocala Re: Bredzisz lub klamiesz 02.10.14, 01:05
                                    crannmer napisał:

                                    > ocala napisał(a):
                                    > > Całe drogi są takie. Stare, nieremontowane, bez rozbiegowych,
                                    >
                                    > Nie wiem, jak jest na polodniu, a

                                    No to po co zabierasz głos?


                                    > > bez oznaczenia ne
                                    > > wralgicznych miejsc jak tunel za łukiem
                                    >
                                    > A w czym ten tunel za lukiem ma byc newralgiczny? Nawet specjalnego ograniczeni
                                    > a czesto nie ma. Bo i po co. Jak autostrada sklada sie wylacznie z tuneli polac
                                    > zonych wiaduktami.

                                    Dlatego nie ma właśnie bo bo wszyscy to wiedzą. U nas w Warszawi same przejścia dla pieszych a jednak każde oznakowane. Po co? Przecież jest ich tyle.


                                    > > czy obszar 50 zakrętów o kącie 200stopni.
                                    >
                                    > A po jakiego grzyba oznaczac w gorach serpentyny znakami o zakretach?


                                    A po co się u nas oznacza A3/4 + tabliczka 7 sztuk? Taka z cyferką i szlaczkiem.


                                    > > Autostrada z Bolonii na południe to koszmar ulicy wybojów prawego pasa. W
                                    > szy
                                    > > scy doginają lewym bo prawym szkoda zawieszenia.
                                    >
                                    > Zebym tamtedy nie jechal ostatnim razem cztery tygodnie temu, tobym uwierzyl. A
                                    > le jechalem, wiec nie uwierze. Klamiesz lub bredzisz.

                                    www.google.pl/maps/@43.9814697,12.6507597,3a,75y,297.79h,59.14t/data=!3m4!1e1!3m2!1sXjiVA3IFuT1BMZDm27sD_A!2e0
                                    lub to
                                    www.google.pl/maps/@43.981474,12.6504861,3a,75y,111.98h,67.85t/data=!3m4!1e1!3m2!1sKxXKk7xyyzaz9XFwlANEbA!2e0
                                    to jest syf. To jest częściowo ciągle w remoncie i to rozumiem ale kawałki po remoncie powinny być przynajmniej jak u nas.

                                    Po remoncie:
                                    www.google.pl/maps/@43.9506721,12.7385105,3a,75y,49h,62.69t/data=!3m4!1e1!3m2!1sci5rpZMZsHXJi5gcGj3d4A!2e0
                                    www.google.pl/maps/@43.8990741,12.8397917,3a,75y,90.86h,67.94t/data=!3m4!1e1!3m2!1sfdJh23-_4_WF67HYo_K6vQ!2e0
                                    www.google.pl/maps/@43.884299,12.9028418,3a,75y,109.2h,56.37t/data=!3m4!1e1!3m2!1sCBBU2Y7poXOqZ7XTIKaWVw!2e0
                                    Może na twoim 38 tonowcu nie robi to wrażenia. Możliwe.
                                    Już mi się wiecej nie chce.

                                    Oświetlony tunel. Dla innego dyskutanta co nie wierzy w nieoswitlone tunele na autostradzie
                                    www.google.pl/maps/@43.9229932,12.8109217,3a,75y,134.87h,89.24t/data=!3m4!1e1!3m2!1sKrPjfSZ5YcTg-02672Sy7A!2e0
              • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 12:30
                samspade napisał:

                > A ile jest wypadkow w polskich tunelach? I czym sa one spowodowane?

                K... a jakie to ma znaczenie? Piszecie, że poprawa infrastruktury zniweluje statystykę. Otóż nie bo przez jej nieprawidłowość ludzie w Europie nie giną tak jak u nas.
                • samspade Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 12:58
                  ocala napisał(a):

                  > samspade napisał:
                  >
                  > > A ile jest wypadkow w polskich tunelach? I czym sa one spowodowane?
                  >
                  > K... a jakie to ma znaczenie?

                  Więc powiedz w jaki sposób na zachowania na drodze wpływa złe oznaczenie/ brak oznakowania tunelu?


                  > Piszecie, że poprawa infrastruktury zniweluje statystykę. Otóż nie bo przez jej nieprawidłowość ludzie w Europie nie giną tak jak u nas.

                  Trochę inną nieprawidłowością jest brak piktogramu przed wjazdem do tunelu czy za wąski pas rozbiegowy na autostradzie niż niesterowane nieoświetlone przejście dla pieszych na DK7 z wcale niemałym natężeniem ruchu.
                  • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 13:06
                    samspade napisał:

                    >
                    > Więc powiedz w jaki sposób na zachowania na drodze wpływa złe oznaczenie/ brak
                    > oznakowania tunelu?

                    Takie samo jak każde inne złe/brak jaki wskazywał Edek. Wpadasz 130km/h w nocy w nieoświetlony prawidłowo tunel z za łuku. I nie ma tam barier energochłonnych albo wcale albo porozkręcane, pordzewiałe.


                    > > Piszecie, że poprawa infrastruktury zniweluje statystykę. Otóż nie bo prz
                    > ez jej nieprawidłowość ludzie w Europie nie giną tak jak u nas.
                    >
                    > Trochę inną nieprawidłowością jest brak piktogramu przed wjazdem do tunelu czy
                    > za wąski pas rozbiegowy na autostradzie

                    No tak, jedziesz 130km/h i nagle 100m przed tobą wytacza się ze stacji osobowy z przyczepą kempingową. A ciebie mija szpaler szybszych pojazdów o 10km/h

                    niż niesterowane nieoświetlone przejści
                    > e dla pieszych na DK7 z wcale niemałym natężeniem ruchu.

                    DK we Włoszech przenoszą większy ruch a tam piesi nie chodża kładkami.
                    • edek40 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 13:12
                      > Takie samo jak każde inne złe/brak jaki wskazywał Edek. Wpadasz 130km/h w nocy
                      > w nieoświetlony prawidłowo tunel z za łuku. I nie ma tam barier energochłonnych
                      > albo wcale albo porozkręcane, pordzewiałe.

                      Czy sciany tunelu maja jakies walory magnetyczne i powoduja wyjazd poza pas ruchu?

                      > No tak, jedziesz 130km/h i nagle 100m przed tobą wytacza się ze stacji osobowy
                      > z przyczepą kempingową.

                      Dodac nalezy, ze zza luku o promieniu 100 m
                      • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 13:20
                        edek40 napisał:

                        > > Takie samo jak każde inne złe/brak jaki wskazywał Edek. Wpadasz 130km/h w
                        > nocy
                        > > w nieoświetlony prawidłowo tunel z za łuku. I nie ma tam barier energochł
                        > onnych
                        > > albo wcale albo porozkręcane, pordzewiałe.
                        >
                        > Czy sciany tunelu maja jakies walory magnetyczne i powoduja wyjazd poza pas ruc
                        > hu?

                        To po co te barierki kiedyś tam były?


                        > > No tak, jedziesz 130km/h i nagle 100m przed tobą wytacza się ze stacji os
                        > obowy
                        > > z przyczepą kempingową.
                        >
                        > Dodac nalezy, ze zza luku o promieniu 100 m

                        A zdążysz zareagować i się zatrzymać ze 130-140km/h przed betonową ścianą? Nie no k... padnę. Ktoś kto walczy o mrugające światło nad przejściem dla pieszych twierdzi, że nieoznakowany tunel na autostradzie, do którego wjazd jest po łuku i nie posiada barierek energochłonnych jest całkowicie poprawnym rozwiązaniem.
                        • samspade Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 13:43
                          ocala napisał(a):

                          > Ktoś kto walczy o mrugające światło nad przejściem dla pieszych
                          > twierdzi, że nieoznakowany tunel na autostradzie, do którego wjazd jest po łuku
                          > i nie posiada barierek energochłonnych jest całkowicie poprawnym rozwiązaniem.

                          Jaką trzeba być pipą za kierownicą żeby wjazd do tunelu, oświetlonego tunelu stanowił problem? Wjazd poprzedzony niewielkim łukiem. Bo sam wjazd jest na prosto.
                          • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 23:10
                            samspade napisał:

                            > ocala napisał(a):
                            >
                            > > Ktoś kto walczy o mrugające światło nad przejściem dla pieszych
                            > > twierdzi, że nieoznakowany tunel na autostradzie, do którego wjazd jest p
                            > o łuku
                            > > i nie posiada barierek energochłonnych jest całkowicie poprawnym rozwiąz
                            > aniem.
                            >
                            > Jaką trzeba być pipą za kierownicą żeby wjazd do tunelu, oświetlonego tunelu st
                            > anowił problem? Wjazd poprzedzony niewielkim łukiem. Bo sam wjazd jest na prost
                            > o.

                            Po pierwsze czemu używasz wobec adwersarza określeń ogólnie uznawanych za obraźliwe, wulgarne i nie przystające człowiekowi na choćby minimalny poziomie intelektualnym?
                            Po drugie tunele te nie zawsze są dostatecznie oświetlone ( na północy tak ale tu nie) a po trzecie, tych tuneli jest czasem tak wiele, że łączna ich długość jest większa niż łączna długość przerw pomiędzy nimi. Po kilku godzinach jazdy, w spiekocie słońca, wjazdy i wyjazdy z takich tuneli działa jak lampa stroboskopowa. Na dodatek nie tylko sam wjazd nie jest na wprost ale i sam tunel często bywa łukiem.
                      • tomek854 Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 07.10.14, 13:47
                        > Czy sciany tunelu maja jakies walory magnetyczne i powoduja wyjazd poza pas ruc
                        > hu?

                        Nie, natomiast istnieje coś takiego jak (trudne słowo będzie) aerodynamika. Pojazdem o dużej powierzchni bocznej może w takim momencie zarzucić. Nie dalej jak wczoraj jechałem Fordem Transitem do Aberdeen podczas mocnego wiatru i każdy przejazd pod wiaduktem z szybkością około 100 km/h pociągał za sobą potrzebę korekty toru jazdy. Jadącego przede mną polskiego "busika" z plandeką na 10 palet zarzuciło, utracił przyczepnosć w tylnej osi a zanim opanował sytuację jechał już w 2/3 na sąsiednim pasie.

                        Sytuacja jest jeszcze bardziej istotna w przypadku jazdy np. autokarem albo dużą a lekką ciężarówką, bo wtedy także znaczącą siłą staje się podciśnienie wytwarzane przez nagłe wtłoczenie dużego pojazdu do ciasnego tunelu. Dość powiedzieć, że nawet pociągi TGV, które przecież jeżdżą po torach, zwalniają przed wjazdem do tunelu.

                        Kolejnym istotnym czynnikiem jest mikroklimat panujący w tunelu. Podczas gdy na dworze jest ciepło dzięki promieniom słońca w tunelu może być chłodno - lub odwrotnie, mokra i śliska nawierzchnia drogi po wjeździe do tunelu ustępuje suchej i cieplejszej. Nietrudno w takich warunkach o utratę przyczepności przy wjeździe albo wyjeździe z tunelu.

                        * * *

                        Ja już parę razy pisałem Tobie i Edkowi, że czasem jak próbujecie kpić to trafiacie niechcący w samo sedno sprawy. Prawda jest jednak taka, że w większości przypadków jak próbujecie kpić to po prostu pleciecie kompletne banialuki.
                    • samspade Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 13:21
                      ocala napisał(a):

                      > samspade napisał:
                      >
                      > >
                      > > Więc powiedz w jaki sposób na zachowania na drodze wpływa złe oznaczenie/
                      > brak
                      > > oznakowania tunelu?
                      >
                      > Takie samo jak każde inne złe/brak jaki wskazywał Edek. Wpadasz 130km/h w nocy
                      > w nieoświetlony prawidłowo tunel z za łuku. I nie ma tam barier energochłonnych
                      > albo wcale albo porozkręcane, pordzewiałe.

                      I co się dzieje dalej? Swoją drogą dziwna sprawa że tunel nieoświetlony. Tak czy siak, nie mam przymusu ładowania w ściany tego tunelu. A może na te ściany prowadza pasy na jezdni?

                      > No tak, jedziesz 130km/h i nagle 100m przed tobą wytacza się ze stacji osobowy
                      > z przyczepą kempingową. A ciebie mija szpaler szybszych pojazdów o 10km/h

                      Należy dodać żę ten pas jest za wąski do obecnie obowiązujących przepisów a nie szerokości pojazdu.

                      > DK we Włoszech przenoszą większy ruch a tam piesi nie chodża kładkami.

                      A ile samochodów przenosi tamtejsza jednojezdniówka? I jest to pytanie na serio. Po prostu nie wiem.
                      • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 13:34
                        samspade napisał:


                        > I co się dzieje dalej?

                        A np to:
                        www.wprost.pl/ar/310933/10-najtragiczniejszych-wypadkow-w-tunelach/
                        Biorąc pod uwagę ile km dróg jest w Europie i ile km tuneli to w tunelach chyba często do wypadku dochodzi



                        >Swoją drogą dziwna sprawa że tunel nieoświetlony.

                        Mnie też to dziwiło 25 lat temu. Teraz jestem przyzwyczajony. O ile na północy tunele sa świetnie oświetlone specjalnie dobranym światłem by uniknąć zjawiska olśnienia, o tyle na południu gdzie słońce częściej jednak daje po oczach kilka jarzeniówek nie daje sobie rady. Zwłaszcza gdy przerwa między tunelami jest mniejsza niż sama długość tuneli.


                        Tak cz
                        > y siak, nie mam przymusu ładowania w ściany tego tunelu. A może na te ściany pr
                        > owadza pasy na jezdni?

                        No to taka infantylna powiedziałbym odpowiedź.


                        > > No tak, jedziesz 130km/h i nagle 100m przed tobą wytacza się ze stacji os
                        > obowy
                        > > z przyczepą kempingową. A ciebie mija szpaler szybszych pojazdów o 10km/h
                        >
                        >
                        > Należy dodać żę ten pas jest za wąski do obecnie obowiązujących przepisów a nie
                        > szerokości pojazdu.


                        Z jakiegoś powodu te przepisy są zmienione. Prawda?


                        > > DK we Włoszech przenoszą większy ruch a tam piesi nie chodża kładkami.
                        >
                        > A ile samochodów przenosi tamtejsza jednojezdniówka? I jest to pytanie na serio
                        > . Po prostu nie wiem.

                        Znaczy chodzi ci o drogi po jednym pasie w każdą stronę tak? Nie będę szukał ale odsetek na południu jest ogromny z powodu prostego: bieda i brak miejsca na inne rozwiązania. Chcą połączyć "podeszwę" z "podbiciem" buta czyli z A 13 ale prace idą jak krew z nosa.
                        • samspade Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 13:49
                          ocala napisał(a):


                          > A np to:
                          > www.wprost.pl/ar/310933/10-najtragiczniejszych-wypadkow-w-tunelach/
                          > Biorąc pod uwagę ile km dróg jest w Europie i ile km tuneli to w tunelach chyba
                          > często do wypadku dochodzi

                          I to nie polacy. Jak to możliwe?

                          > >Swoją drogą dziwna sprawa że tunel nieoświetlony.
                          >
                          > Mnie też to dziwiło 25 lat temu.

                          A mnie to dziwi bo na SV tunel jest oświetlony
                          goo.gl/maps/oSJJJ

                          > No to taka infantylna powiedziałbym odpowiedź.

                          Bo takie dziecinne bajdurzenie o tym jak to trudny i niebezpieczny wjazd do tego tunelu.

                          > > A ile samochodów przenosi tamtejsza jednojezdniówka? I jest to pytanie na
                          > serio
                          > > . Po prostu nie wiem.
                          >
                          > Znaczy chodzi ci o drogi po jednym pasie w każdą stronę tak? Nie będę szukał al
                          > e odsetek na południu jest ogromny z powodu prostego:

                          Nie chodzi o ilość ale o ruch który przenoszą.
                          • ocala Re: Do "środkowego" się nie odniosę... 01.10.14, 23:19
                            samspade napisał:

                            > ocala napisał(a):
                            >
                            >
                            > > A np to:
                            > > www.wprost.pl/ar/310933/10-najtragiczniejszych-wypadkow-w-tunelach/
                            > > Biorąc pod uwagę ile km dróg jest w Europie i ile km tuneli to w tunelach
                            > chyba
                            > > często do wypadku dochodzi
                            >
                            > I to nie polacy. Jak to możliwe?

                            No właśnie. Jak to możliwe, że posiadając tak wiele, wiele więcej niż my tuneli maja oni mniejsza statystykę śmierci na drogach? Wszystko sprzysięga się przeciwko nim a oni jednak nie chcą tak często ginąć jak my.


                            > > >Swoją drogą dziwna sprawa że tunel nieoświetlony.
                            > >
                            > > Mnie też to dziwiło 25 lat temu.
                            >
                            > A mnie to dziwi bo na SV tunel jest oświetlony
                            > goo.gl/maps/oSJJJ

                            Ten akurat może w miarę na początku ale wjedz weń głębiej.


                            > > No to taka infantylna powiedziałbym odpowiedź.
                            >
                            > Bo takie dziecinne bajdurzenie o tym jak to trudny i niebezpieczny wjazd do teg
                            > o tunelu.


                            Bo jak się do takiego nie wjeżdżało nigdy po 10 h za kółkiem to na zdjęciach wydaje się dziecinni prosty


                            > > > A ile samochodów przenosi tamtejsza jednojezdniówka? I jest to pyta
                            > nie na
                            > > serio
                            > > > . Po prostu nie wiem.
                            > >
                            > > Znaczy chodzi ci o drogi po jednym pasie w każdą stronę tak? Nie będę szu
                            > kał al
                            > > e odsetek na południu jest ogromny z powodu prostego:
                            >
                            > Nie chodzi o ilość ale o ruch który przenoszą.

                            A w jakich jednostkach? Moge napisać że ogromny. To w końcu 25mln ludzi a gęstość zaludnienia to 200-450 osób/km2