Dodaj do ulubionych

Powiało optymiozmem?

04.11.14, 09:14
www.tvn24.pl/szef-nik-zabierzmy-mobilne-fotoradary-strazom-miejskim,484732,s.html
Ja od dawna uważam, że TYLKO policja powinna zajmować się tymi sprawami.
Powinna być dobrze wyposażona kompetentna i profesjonalna. I do tego powinno się zmierzać.
Mnożenie bytów tylko bałagan robi.
Radary stały się powrotem do średniowiecznego myta.
Jestem za karaniem piratów, ale mandat jaki dostałem kiedyś od straży miejskiej za przekroczenie prędkości o 3 km/h to lekka przesada.
M.
Obserwuj wątek
    • nazimno Re: Powiało optymiozmem? 04.11.14, 09:30
      3 km/ h - takiej dokladnosci (rzeczywistej) nie osiaga policyjny radar, a tym bardziej badziewie
      SM. Nawet, jesli w papierach sie cos podobnego
      umiesci.

      To kompletny idiotyzm uwzglednianie przekroczenia o takiej wartosci.
      Juz chocby z punktu widzenia kinematyki.
    • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 04.11.14, 09:56
      > Mnożenie bytów tylko bałagan robi.

      Nie balagan, a sprzeczne kompetencje i ogladanie sie jednego na drugich, ujete w przyslowiu o 6 kucharkach.

      > Radary stały się powrotem do średniowiecznego myta.

      A powinny sluzyc bezpieczenstwu.
      • mariner4 Re: Powiało optymiozmem? 04.11.14, 10:32
        edek40 napisał:

        > > Mnożenie bytów tylko bałagan robi.
        >
        > Nie balagan, a sprzeczne kompetencje i ogladanie sie jednego na drugich, ujete
        > w przyslowiu o 6 kucharkach.
        >
        A to nie to samo?
        M.
      • ocala Re: Powiało optymiozmem? 04.11.14, 19:55
        edek40 napisał:


        > > Radary stały się powrotem do średniowiecznego myta.
        >
        > A powinny sluzyc bezpieczenstwu.

        Powinny, ale jak mają to robić, jak są dobrze widoczne z daleka bo żółte? U mnie wypadki z miejsca gdzie stoi teraz radar przeniosły się kilkanaście metrów dalej.
        • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 05.11.14, 10:17
          > Powinny, ale jak mają to robić, jak są dobrze widoczne z daleka bo żółte?

          Poprawa bezpieczenstwa ma polegac na tym, ze w miejscu szczegolnie niebezpiecznym kierowcy zwolnia, czy dostana mandat?
              • ocala Re: Powiało optymiozmem? 05.11.14, 18:45
                edek40 napisał:

                > > Polega na tym ze zwolnią ale wiedza o tym gdzie zwolnić nie jest im do ni
                > czego
                > > potrzebna.
                >
                > Skoro go nie zobacza, jada pierwszy raz, to czemu zwolnia?

                Bo wiedzą, że on gdzieś tam może być. Teraz zwalniają przed "żółtkiem" by zaraz za nim nadrobić stracony czas. Dlatego u mnie wypadków nie ubyło tylko przeniosły się nieco dalej.
                • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 06.11.14, 10:12
                  > Bo wiedzą, że on gdzieś tam może być.

                  I tak kilka fotoradarow ma wywolac zwolnienie w calym kraju????

                  Niezle!

                  I jakie skuteczne.

                  Ze nikt wczesniej nie wpadl na to, ze 1 fotoradar na srednio jakies 400-500 km zalatwi sprawe. Wyjdzie chyba nawet taniej niz budowa drog...
                  • ocala Re: Powiało optymiozmem? 06.11.14, 11:22
                    edek40 napisał:

                    > > Bo wiedzą, że on gdzieś tam może być.
                    >
                    > I tak kilka fotoradarow ma wywolac zwolnienie w calym kraju????

                    Jesli kierowca nie będzie wiedział czy radar jest tam rzekomo czy realnie to i tak zwolni.
                      • ocala Re: Powiało optymiozmem? 06.11.14, 12:10
                        edek40 napisał:

                        > > Jesli kierowca nie będzie wiedział czy radar jest tam rzekomo czy realnie
                        > to i
                        > > tak zwolni.
                        >
                        > Na ktorym kilometrze z 500 km, ktore srednio dzieli kolejne fotoradary?

                        Nieważne. Kierowca dowie się o istnieniu lub braku radaru jak minie miejsce w którym my chcemy by wolno jechał.
                        • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 06.11.14, 12:12
                          > Nieważne. Kierowca dowie się o istnieniu lub braku radaru jak minie miejsce w k
                          > tórym my chcemy by wolno jechał.

                          Czyli chodzi nie o to, aby zwolnil, a o to, aby zaplacil.

                          Tez tak mi sie wydaje.
                          • ocala Re: Powiało optymiozmem? 06.11.14, 12:49
                            edek40 napisał:

                            > > Nieważne. Kierowca dowie się o istnieniu lub braku radaru jak minie miejs
                            > ce w k
                            > > tórym my chcemy by wolno jechał.
                            >
                            > Czyli chodzi nie o to, aby zwolnil, a o to, aby zaplacil.

                            Nie. Chodzi o to, że jak nie będzie wiedział gdziue ten radar stoi to cały ten oznaczony odcinek pokona wolniej.
                            • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 06.11.14, 13:13
                              > Nie. Chodzi o to, że jak nie będzie wiedział gdziue ten radar stoi to cały ten
                              > oznaczony odcinek pokona wolniej.

                              Postawia znaki na wjedzie do kraju, czy przed fotoradarem/odcinkowym pomiarem?
                              • ocala Re: Powiało optymiozmem? 06.11.14, 19:23
                                edek40 napisał:

                                > > Nie. Chodzi o to, że jak nie będzie wiedział gdziue ten radar stoi to cał
                                > y ten
                                > > oznaczony odcinek pokona wolniej.
                                >
                                > Postawia znaki na wjedzie do kraju, czy przed fotoradarem/odcinkowym pomiarem?

                                W miejscowości Święcice na DK92 pomiędzy Ożarowem a Błoniem (tak po środku mniej więcej) jest postawiony znak "kontrola radarowa na odcinku 500m". Ta informacja wystarcza by zdecydowana większość kierowców jechała 50km/h. To samo zaobserwowałem na odcinku w Witowie od Suchej Hory do Kościeliska. Tam też stoi taka informacja i nie było mistrza w świecie by prześcignął mnie w..... gdy tamtędy jechałem 40km/h
                                • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 07.11.14, 10:27
                                  > W miejscowości Święcice na DK92 pomiędzy Ożarowem a Błoniem (tak po środku mnie
                                  > j więcej) jest postawiony znak "kontrola radarowa na odcinku 500m". Ta informac
                                  > ja wystarcza by zdecydowana większość kierowców jechała 50km/h. To samo zaobser
                                  > wowałem na odcinku w Witowie od Suchej Hory do Kościeliska. Tam też stoi taka i
                                  > nformacja i nie było mistrza w świecie by prześcignął mnie w..... gdy tamtędy j
                                  > echałem 40km/h

                                  Czyli co, wystarcza same znaki? Wszedzie? Beda sie zaslaniac.
                                  • ocala Re: Powiało optymiozmem? 07.11.14, 23:01
                                    edek40 napisał:

                                    > Czyli co, wystarcza same znaki? Wszedzie? Beda sie zaslaniac.

                                    Nie pisałem co ma wystarczyć tylko, że żółte malowanie radarów powoduje olewanie tego co poza radarami.
                                    • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 08.11.14, 10:02
                                      > Nie pisałem co ma wystarczyć tylko, że żółte malowanie radarów powoduje olewani
                                      > e tego co poza radarami.

                                      Czyli stawiamy znak, czasem piszemy na jakim dystansie jest pomiar i.... w magiczny sposob Polacy zwalniaja wszedzie.

                                      Po diabla wydaja kase na te radary? Przeciez wystarcza znaki.
                                      • samspade Re: Powiało optymiozmem? 08.11.14, 11:37
                                        Problem jest z ta glupia populistyczna zmiana prawa. Podniesienie predkosci zeby przypodobac sie gawiedzi. Likwidacja atrap, obowiazek znakowania fotoradarow.
                                        Przeciez to wszystko glupota.
                                        Czemu nie moga obok siebie funkcjonowac oznakowane zolte i ukryte fotopstryczki?
                                        Do tego dochodza dziwne niejasne zapisy odnisnie egzekwowania.
                                        • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 08.11.14, 11:49
                                          > Problem jest z ta glupia populistyczna zmiana prawa. Podniesienie predkosci zeb
                                          > y przypodobac sie gawiedzi. Likwidacja atrap, obowiazek znakowania fotoradarow.
                                          > Przeciez to wszystko glupota.
                                          > Czemu nie moga obok siebie funkcjonowac oznakowane zolte i ukryte fotopstryczki
                                          > ?
                                          > Do tego dochodza dziwne niejasne zapisy odnisnie egzekwowania.

                                          Od siebie dodam, ze to populistyczny plasterek na syfa.

                                          Samymi karami, rejestracjami itp. nie da sie zrobic porzadku. Ale wielki plus dla waaaadzy. Udalo sie to wmowic obywatelom.
                                          • samspade Re: Powiało optymiozmem? 08.11.14, 12:15
                                            Ludzie lubia proste rozwiazania. Ze swiatlami w skoneczny dzien bylo podobnie, teraz sa odblaski dla pieszych. A ze nieiwiele daja?
                                            Z fotoradarami bywa podobnie. Moga one byc jednym z narzedzi do "wymuszenia" pewnych zachowan. I zdarza sie ze sa. Z drugiej strony sa tez wykorzystywane przez strasze gminne i miejskie do latwego zarobku.
                                            • hasch1 Re: Powiało optymiozmem? 08.11.14, 15:35
                                              > Z fotoradarami bywa podobnie. Moga one byc jednym z narzedzi do "wymuszenia" pe
                                              > wnych zachowan. I zdarza sie ze sa. Z drugiej strony sa tez wykorzystywane prze
                                              > z strasze gminne i miejskie do latwego zarobku.

                                              Ale kiedy dostaję mandat za wykroczenie po miesiącu, niepamiętając jak wykroczyłem w jakiej sytuacji, to przyznaj że aspekt wychowawczy zastąpiony zostaje zemstą za wykroczenie.
                                              • samspade Re: Powiało optymiozmem? 08.11.14, 15:42
                                                Twoja pamięć nie ma tutaj znaczenia. Żadnego. I to nie jest zemsta za wykroczenie ale kara.
                                                Nie poruszam kwestii czasu obróbki zdjęć. Była już o tym i nie ma co sie powtarzać.
                                                  • ocala Re: Powiało optymiozmem? 08.11.14, 20:50
                                                    hasch1 napisał:

                                                    > A waaadza , może pod wpływem wyborów w końcu zauważyła że te fotoradary to jedn
                                                    > ak wątpliwa jakość wychowawcza.

                                                    Oj nie. Właśnie bardzo dobra tylko co to za mandaty za te przekroczenia? 500PLN? Są tacy co tyle w knajpie wieczorem wydają. Jakby ci w końcu za recydywę, po którymś tam mandacie odebrali PJ, a po złapaniu na jeździe bez niego wsadzili na pół roku w pasiak, straciłbyś pracę, firmę czy żonę to gwarantuję ci, że drugi raz byś nie wsiadł za kierownicę wcale.
                                                  • ocala Re: Powiało optymiozmem? 08.11.14, 23:46
                                                    Nie wiem jak to nazwać, ale z całą stanowczością ktoś, kto łamie przepisy a normalny mandat na niego nie działa, zasługuje na pasiak. Wtedy "pomarańczowi" co noc przeczyszczą mu lufcik na tyle skutecznie, że nigdy w życiu już za kierownicę nie wsiądzie a już z całą pewnością nie pojedzie w pobliżu przedszkola/żłobka 80km/h. Czy to zemsta czy kara - nie ważne!!! Ważne, że więcej nie zagrozi niewinnemu dziecku.
                                                  • samspade Re: Powiało optymiozmem? 09.11.14, 12:26
                                                    A to dziwne. Dziwne bo nie mam takiego podejscia.
                                                    Nie uwazam tylko zeby istotne bylo to czy ktos pamieta szczegoly przekroczenia. Nie uwazam zeby istotne byly okolicznosci.
                                                    To nie to samo. To nawet nie jest szczegolnie blisko.
                                                  • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 09.11.14, 12:36
                                                    > Nie uwazam tylko zeby istotne bylo to czy ktos pamieta szczegoly przekroczenia.

                                                    Pisz raczej za siebie w tej kwestii.

                                                    To znowu psychologia. Nie potrafie tego opisac, ale ponoc zbyt dlugi czas miedzy wykroczeniem, a kara nie jest "terapeutyczny", a wrecz przeciwnie. Wyparte przewinienie zaczyna byc oddzielone od kary, a co za tym idzie, kara nie jest "sprawiedliwa", a tylko fiskalna.

                                                    Mamy wiec znowu rozdzielenie na my, lojeni kierowcy, i waaaadze bardza zla i nastawiona na lojenie.
                                                  • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 09.11.14, 16:24
                                                    > Nie odniosles sie do calosci mojego wpisu.

                                                    Odnioslem. To, ze nie chcesz poruszac kwestii opoznienia, ale powiadasz, ze mandat to nie zamsta, a kara, swiadczy o tym, ze nie rozumiesz pojmowania swiata wielu ludzi. A takie opoznienie powoduje "zapomnienie" i wyparcie, a mandat zaczyna byc dowodem wylacznie pazernosci panstwa.
                                                  • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 10.11.14, 09:51
                                                    > Jak to dobrze ze powiesz mi co sadze jak mysle itp.

                                                    Zapewne jak zwykle sie ze mna zgadzasz, ale napisales tak, abym tego za cholere nie mogl pojac.

                                                    > A z ciekawosci zauwazasz ze dla wielu kierowcow kazdy mandat to zemsta, przejaw
                                                    > fiskalizmu itp?

                                                    Zemsta to moze przesada, ale fiskalizm jak najbardziej. Opoznianie wreczania mandatow (a tym samym naliczanie punktow) tylko sprzyja, obok "metod" egzekwowania przepisu (nie przepisow), takiej ocenie.
                                                  • samspade Re: Powiało optymiozmem? 10.11.14, 10:33
                                                    Nie pisalem nic o czasie po jakim przysylaja pocztowke poniewaz nie chcialo mi sie powtarzac.
                                                    Ale dla Ciebie powtorze.
                                                    Powinni przysylac pocztowke szybko. Piszac szybko mam na mysli 2 tygodnie od flesha dla kierowcy. Nie powinno byc opcji nie pamietam czy to ja prowadzilem. Nie panietam kto prowadzil wiec zaplace 100 wiecej.
                                                    Nieistotne jest dla mnie czy kierowca pamieta okolicznosci w jakich przekroczyl. A ze ktos uwaza ze to zemsta czy fiskalizm? Tez jest dla mnie nieistotne. To mniej wiecej ten sam poziom ci pisanie milicja.
                                                    Zeby wyczerpac temat. Uwazam ze strasze nie powinny miec prawa do uzywania fotoradarow.
                                                    Moge sie zgodzic z propzycja niku w tej kwestii.
                                                    Uwazam ze strasze powinny zajmowac sie porzadkiem. Nirprawidlowym parkowaniem, tymi co to sie tlumacza ze mu tylko grzecznie stali a butelki pety i zapluty chodnik byl juz wczesniej.
                                                    Uwazam ze na drogach jest miejsce i na foto oznakowane i ukryte. Uwazam ze znajdzie sie tez miejsce na atrapy czy "niepelnefoto" czyli lampa blysk z radarem.
                                                  • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 10.11.14, 10:44
                                                    > Nieistotne jest dla mnie czy kierowca pamieta okolicznosci w jakich przekroczyl
                                                    > . A ze ktos uwaza ze to zemsta czy fiskalizm? Tez jest dla mnie nieistotne.

                                                    A dla mnie jest szalenie istotne. Zaburza bowiem calkowicie edukacyjny charakter kary, sprowadzajac wszystko do bata. Taka "nauka" naturalnie jest skuteczna, ale tylko wtedy, gdy ktos patrzy. A zgadzamy sie, ze nie patrzy zbyt uwaznie i kompleksowo, wiec efekt "terapeutyczny" manadatu to glownie eskalacja zbrojen w nawigacje i inne cuda, a ze storny policji sklonnosc do chowania sie na wjezdzie na moja uliczke do domu, tak ze ich nie widac, nawet wtedy, gdy jedzie sie przepisowo i przepisowo sie w nich wpp...la po skrecie w lewo.
                                                  • samspade Re: Powiało optymiozmem? 10.11.14, 13:33
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Nieistotne jest dla mnie czy kierowca pamieta okolicznosci w jakich przek
                                                    > roczyl
                                                    > > . A ze ktos uwaza ze to zemsta czy fiskalizm? Tez jest dla mnie nieistotn
                                                    > e.
                                                    >
                                                    > A dla mnie jest szalenie istotne.

                                                    Ale co jest dla Ciebie istotne? Pamięć okoliczności czy to że miszcz uważa mandat za fiskalizm i zemstę?
                                                  • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 10.11.14, 14:34
                                                    > Ale co jest dla Ciebie istotne? Pamięć okoliczności czy to że miszcz uważa mand
                                                    > at za fiskalizm i zemstę?

                                                    Branie pod uwage prostych reakcji ludzi.

                                                    Ale oczywiscie mozna tez walic calkowicie bezmyslnie batem, co widzimy na codzien.
                                                  • samspade Re: Powiało optymiozmem? 10.11.14, 14:41
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Branie pod uwage prostych reakcji ludzi.

                                                    Tzn? Mówisz o bełkotaniu o fiskalizmie?

                                                    > Ale oczywiscie mozna tez walic calkowicie bezmyslnie batem, co widzimy na codzi
                                                    > en.

                                                    Powiedz więc co zamiast mandatów? Czy jak to określasz walenia kijem?
                                                    Ale powiedz konkretnie. Bez bajeczek i historyjek.
                                                  • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 10.11.14, 14:53
                                                    > Tzn? Mówisz o bełkotaniu o fiskalizmie?

                                                    Po pierwsze nie musisz mnie obrazac. Z cala stanowczoscia system poboru oplat w Polsce ma charakter glownie fiskalny. Policja wybiera sobie dochodowe przewinienia i dochodowe miejsca i pobiera. Z BRD ma tylko tyle wspolnego ile uda sie tego wmowic obywatelom.

                                                    Po drugie mozesz sobie ignorowac czy ktos wlasciwie odczuje dlaczego dostal mandat. Wolno Ci. Ja uwazam, ze niezaleznie od tego czy mowimy o ludziach inteligentnych czy nie, nie mozna zapominac o tym, ze nieinteligentny, czyli potencjalnie nie wiazacy odleglego wykroczenia z mandatem, zabije sie dokladnie tak samo, jak kazdy inny. I dlatego ja tego nie ignoruje.

                                                    > Powiedz więc co zamiast mandatów?

                                                    Nie nie sprzeciwiam sie mandatom? Gdzies to wyczytal? Ja sprzeciwiam sie "metodom" oraz zwyklemu patroleniu systemu karania automatycznego, z uwagi na ograniczenia finansowe i... co tu duzo gadac, umyslowe zarzadzajacych tym bajzlem.
                                                  • samspade Re: Powiało optymiozmem? 10.11.14, 14:58
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Tzn? Mówisz o bełkotaniu o fiskalizmie?
                                                    >
                                                    > Po pierwsze nie musisz mnie obrazac. Z cala stanowczoscia system poboru oplat w
                                                    > Polsce ma charakter glownie fiskalny.

                                                    A w tej bajce są elfy czy świstaki zawijające sreberka?

                                                    > Policja wybiera sobie dochodowe przewini
                                                    > enia i dochodowe miejsca i pobiera. Z BRD ma tylko tyle wspolnego ile uda sie t
                                                    > ego wmowic obywatelom.

                                                    No patrz a NIK tego nie zauważył. Co za ślepoty z nich.

                                                    > Po drugie mozesz sobie ignorowac czy ktos wlasciwie odczuje dlaczego dostal man
                                                    > dat. Wolno Ci. Ja uwazam, ze niezaleznie od tego czy mowimy o ludziach intelige
                                                    > ntnych czy nie, nie mozna zapominac o tym, ze nieinteligentny, czyli potencjaln
                                                    > ie nie wiazacy odleglego wykroczenia z mandatem, zabije sie dokladnie tak samo,
                                                    > jak kazdy inny. I dlatego ja tego nie ignoruje.

                                                    Co więc robić żeby odczuwali mandat? Napisz w reszcie konkretnie. Bez wdawania się te pseudo psychologiczne wywody.

                                                    > > Powiedz więc co zamiast mandatów?
                                                    >
                                                    > Nie nie sprzeciwiam sie mandatom? Gdzies to wyczytal? Ja sprzeciwiam sie "metod
                                                    > om" oraz zwyklemu patroleniu systemu karania automatycznego, z uwagi na ogranic
                                                    > zenia finansowe i... co tu duzo gadac, umyslowe zarzadzajacych tym bajzlem.

                                                    I jak zawsze konkretów brak. Przyzwyczaiłem się.
                                                  • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 10.11.14, 15:17
                                                    > No patrz a NIK tego nie zauważył. Co za ślepoty z nich.

                                                    NIk, o ile pamietam, kontrolowal fotoradary w gestii ITD i SM. Na tych SM nie zostawil suchej nitki. Nie kontrolowali "sposobu" wyborow miejsc na lotne patrole. Kontrolowali poziom wyszkolenia, ktory uznali za kiepski.

                                                    > Co więc robić żeby odczuwali mandat? Napisz w reszcie konkretnie.

                                                    Przy dzisiejszej technice, w Polsce chyba nieznanej, od zarejestrowania wykroczenia do dostarczenia mandatu juz tygodnia jest za duzo. Jezeli komputer sie pogubi i zdjecie wymagac bedzie recznej obrobki - moze z 8-9 dni, wliczajac dni wolne od pracy i dlugie weekendy.

                                                    > I jak zawsze konkretów brak.

                                                    Patrz wyzej.

                                                    Malo? Prosze bardzo. Masz telefon z dostepem do netu? Pewne tak. Mozesz cos tam zrobic on-line? Pewnie tak. Skoro wiec mozesz to tak zrobic, to mozesz tez wyslac tak swoje zdjecie osobie daleko, daleko, daleko... A masz moze skaner, do ktorego dolozyli program typu OCR? BYc moze masz i zawsze, jak ja, sie dziwisz, ze nie dosc, ze skanuje to jeszcze czyta i formatuje tekst. Doloz do tego modul sprawdzajacy w scisle okreslonej bazie (nie w ogolnoswiatowym guglu) scisle okreslona sekwencje liter i cyfr. Srednio rozgarniety licealista napisze Ci taki programik, o ile policja da mu dostep do CEPiK.

                                                    Jaka do diaska musza poslugiwac sie technika, ze obrobka zdjec trwa miesiace??? To powinien robic automat, automat powinien drukowac mandat, po ustaleniu personaliow i na sam koniec wkladac do koperty, zaklejac i wzywac pocztyliona. Czyli w zasadzie dzis wykroczenie jutro mandat.

                                                    Oczywiscie beda zdjecia, ktore bedzie musial analizowac czlowiek. Ale to bedzie odrzut z ogolnej puli prawidlowo i automatycznie wystawionych mandatow. Taki mandat wiec moze zostal wyslany, z uwagi na urlop odpowiedzialnego, w ciagu tygodnia.
                                                  • samspade Re: Powiało optymiozmem? 10.11.14, 18:29
                                                    Przyznaje ze nie rozumiem. Ale to wina tego jak piszesz. Nie piszesz jasno. Pelno dziwacznych porownan, poetyckich mozna by powiedziec. Nie czytasz tego co pisze i z tym dyskutujesz tylko dyskutujesz z czyms co sobie wymysliles.
                                          • ocala Re: Powiało optymiozmem? 08.11.14, 20:41
                                            edek40 napisał:


                                            > Samymi karami, rejestracjami itp. nie da sie zrobic porzadku. Ale wielki plus d
                                            > la waaaadzy. Udalo sie to wmowic obywatelom.

                                            Da się to zrobić tylko potrzebna jest konsekwencja. Kara musi być odczuwalna i natychmiastowa. Jak w Szwecji czy Szwajcarii
                                            • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 09.11.14, 11:44
                                              > Da się to zrobić tylko potrzebna jest konsekwencja. Kara musi być odczuwalna i
                                              > natychmiastowa.

                                              Wtedy nawet nie musi rujnowac, co proponuja niektorzy. Porownywanie kar bez porownania dochodow oraz wydatkow (ktore w wiekszosci rodzin stanowia okolo 100% miesiecznych dochodow!!!) jest prostackie.

                                              Ale w bolszewii takie prawdy nie przechodza, W bolszewii wystarczy postraszyc, ze kara "zamorduje", nie zawracajac sobie glowy czy i za co zostanie wymierzona.
                                              • ocala Re: Powiało optymiozmem? 09.11.14, 20:31
                                                edek40 napisał:
                                                > Porownywanie kar bez por
                                                > ownania dochodow oraz wydatkow (ktore w wiekszosci rodzin stanowia okolo 100% m
                                                > iesiecznych dochodow!!!) jest prostackie.

                                                No to sobie porównaj uciążliwość kar szwedzkich czy szwajcarskich z uciążliwością w polskim wydaniu. WSzwecji za recydywę +30km/h możesz trafić do pierdla na pół roku a u nas? U nas Frog leje na mandaty bo jego adwokat udowodni przed sądem pomroczność jasną.
                                                • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 10.11.14, 10:05
                                                  > No to sobie porównaj uciążliwość kar szwedzkich czy szwajcarskich z uciążliwośc
                                                  > ią w polskim wydaniu. WSzwecji za recydywę +30km/h możesz trafić do pierdla na
                                                  > pół roku a u nas? U nas Frog leje na mandaty bo jego adwokat udowodni przed sąd
                                                  > em pomroczność jasną.

                                                  To, ze u nas nie zabieraja prawa jazdy na miejscu (a jesli zabieraja, to w taki sposob, ze sady w calkiem sporym odsetku oddaja) to jedna sprawa.

                                                  Wysokosc mandatu tez nie moze byc oceniana w oderwaniu od realiow. A realnia zawsze sa takie same. Nie jest zadnym odniesieniem wysokosc dochodow obywateli. Tych bowiem nie mozna analizowac w oderwaniu od WYDATKOW. A fakty sa takie, ze jak za komuny obywatele zarabiali 15-20$ miesiecznie, to do pierwszego dociagali. Teraz, gdy zarabiaja o wiele wiecej, tez wiekszosc dociaga do pierwszego. I juz.
                                                  • ocala Re: Powiało optymiozmem? 10.11.14, 12:26
                                                    To ja już cię nie rozumiem. Najpierw piszesz Porownywanie kar bez porownania dochodow oraz wydatkow (ktore w wiekszosci rodzin stanowia okolo 100% miesiecznych dochodow!!!) jest prostackie

                                                    A teraz że nie dociągają do pierwszego. Gwarantuję ci że wolałbyś dostać mandat w Polsce niż w Szwecji czy Szwajcarii nawet z szwajcarskimi czy szwedzkimi zarobkami.
                                                  • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 10.11.14, 14:34
                                                    > A teraz że nie dociągają do pierwszego. Gwarantuję ci że wolałbyś dostać mandat
                                                    > w Polsce niż w Szwecji czy Szwajcarii nawet z szwajcarskimi czy szwedzkimi zar
                                                    > obkami.

                                                    Ile zostaje przecietnemu Szwedowi po zaspokojeniu naprawde podstawowych potrzeb?
                                                  • samspade Już przestań z tymi wysokimi mandatami. 10.11.14, 14:47
                                                    Mandaty w Polsce wcale nie są wysokie. Za przekroczenie o ponad 50 km można dostać 400-500 pln. Nie mów mi że to dużo za takie wykroczenie.
                                                    Nie mów że to zrujnuje rodzinę. Pamiętaj też że nikt absolutnie nikt nie kazał tak jechać kierowcy. To jego decyzja i trzeba ponosić potem konsekwencje. A nie płakać o jak mi źle za co ja przeżyję. T
                                                  • edek40 Re: Już przestań z tymi wysokimi mandatami. 10.11.14, 14:56
                                                    > Mandaty w Polsce wcale nie są wysokie. Za przekroczenie o ponad 50 km można dos
                                                    > tać 400-500 pln. Nie mów mi że to dużo za takie wykroczenie.

                                                    Relatywnie do zarobkow sporo. Nie patrz na GUSowska srednia, bo bazuje ona na malej czesci spoleczenstwa.

                                                    Ale i tak o wiele wazneijsze jest splaszczenie skali. Za niemanie swiatel 200 zl. Za +200 km/h w OZ... 500 zl. Czyli tyle samo, co za +50 km/h na autostradzie, gdzie ktos nie wiadomo po co ograniczyl predkosc do 70 km/h, a my poszalelismy 122 km/h.
                                                  • samspade Re: Już przestań z tymi wysokimi mandatami. 10.11.14, 15:04
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Mandaty w Polsce wcale nie są wysokie. Za przekroczenie o ponad 50 km moż
                                                    > na dos
                                                    > > tać 400-500 pln. Nie mów mi że to dużo za takie wykroczenie.
                                                    >
                                                    > Relatywnie do zarobkow sporo. Nie patrz na GUSowska srednia, bo bazuje ona na m
                                                    > alej czesci spoleczenstwa.

                                                    Patrząc do mediany to mniej niż 1/4 miesięcznych zarobków.
                                                    Co do mandatów w Polsce już pisano wielokrotnie. Znów się powtórzę. Są u nas w teorii kary wysokie za niektóre wykroczenia. Ale są też i zbyt niskie. Uważam że za przekroczenie w OZ o ponad 50 km obecnie grożąca kara jest zbyt niska.
                                                  • edek40 Re: Już przestań z tymi wysokimi mandatami. 10.11.14, 15:26
                                                    > Patrząc do mediany to mniej niż 1/4 miesięcznych zarobków.

                                                    Czyli dla sredniego obywatela, wyposazonego w rodzine (bez kredytu hipotecznego) oszczednosc w jedzieniu przez tydzien. Znaczy sie chleb i woda. Oraz wylaczony telefon... Taki gosc bowiem nie ma i nigdy nie mial ZADNYCH oszczednosci.

                                                    > teorii kary wysokie za niektóre wykroczenia. Ale są też i zbyt niskie. Uważam ż
                                                    > e za przekroczenie w OZ o ponad 50 km obecnie grożąca kara jest zbyt niska.

                                                    Oczywiscie. Za takie wykroczenie powinni z miejsca zabrac prawko i przywalic. A jak ktos nie ma jak sie wykupic, to prace spoleczne. Rujnowanie obywateli nie prowadzi do niczego dobrego.

                                                    Problemem w zasadzie nie powinno byc rozwarstwienie dochodow, ktore podobno w Polsce nie jest wysokie. Zapomina sie przy tym, ze u nas niskie dochody sa tak niskie, ze naprawde ciezko nawet porzadnie sie odzywiac. A takich obywateli wcale malo nie jest. Z kolei system podatkowy jest szalenie laskawy dla mocno zamoznych, wiec opieranie mandatow o zeznania podatkowe jest smieszne. Dobrze zarabiajacy potrafia ukrywac dochody.

                                                    Sprawa nie jest wiec az tak oczywista. Przynajmniej dla mnie.
                                                  • samspade Re: Już przestań z tymi wysokimi mandatami. 10.11.14, 16:28
                                                    Zawsze ten obywatel mogl nie przekraczac o 50.
                                                    A jezeli ktos swiadomie przekracza to musi ponosic tez tego konsekwencje. Bez beczenia jakie to niszczace dla jego budzetu.
                                                    Sorry Edku ale kara 500 nie jest kara wygorowana za takie wykroczenie. Osobiscie uwazam ze za taki cos powinien byc obowiazkowy rozbrat z kierownica.
                                                  • samspade Re: Już przestań z tymi wysokimi mandatami. 10.11.14, 18:06
                                                    I po co ten swistak czyta te raporty? Przeciez one nic nie wnosza do tematu. Ale pojawia sie kolejna wymowka zeby nie karac mandatami.
                                                    Wczesniej mandat 500 zloty to ruina finansowa rodziny. Jezeli ktos uwaza ze mandat to zemsta to tez nie mozna karac. Teraz wraca koronny "argument". Bo w Bzdzinie Gornej byl zle postawiony znak to znaczy ze wszedzie mozna jechac jak sie chce. I nie wolno za to karac. Uzywasz zalosnych "argumentow" przeciwko karaniu. Strata czasu na czytanie tego.
                                                    I wroce do raportu NIK. Na ilu kilometrach drog sa zle oznaczone OZ? Mozesz odpowiedziec procentowo. Ale konkretnie, bez unkiow.
                                                    I drugie. W ktorym miejscu tego raportu jest stwierdzenie ze mozna nie przestrzegac przepisow? A moze jest jakas lista wykluczen za ktore wykroczenia nie wolno karac?(bo gdzies tam w miejscowosci x ....)
                                                  • edek40 Re: Już przestań z tymi wysokimi mandatami. 11.11.14, 17:37
                                                    > I po co ten swistak czyta te raporty? Przeciez one nic nie wnosza do tematu. Al
                                                    > e pojawia sie kolejna wymowka zeby nie karac mandatami.

                                                    Grzecznie zadam pytanie: co Ty pie....?

                                                    Co ma fatalne zarzadzanie drogami z wymowkami? Albo znak jest, albo go nie ma. Albo go widac, albo nie. A policji moze wjezdzac z drugiej strony. Z reszta, co dowodza niektorzy, policja nie jest od kontroli znakow, bo sie nie zna.

                                                    > Wczesniej mandat 500 zloty to ruina finansowa rodziny.

                                                    Dla wielu.

                                                    > Teraz wraca koronny "argument". Bo w Bzdz
                                                    > inie Gornej byl zle postawiony znak to znaczy ze wszedzie mozna jechac jak sie
                                                    > chce.

                                                    Kto i gdzie tak powiedzial?

                                                    > I wroce do raportu NIK. Na ilu kilometrach drog sa zle oznaczone OZ? Mozesz odp
                                                    > owiedziec procentowo. Ale konkretnie, bez unkiow.

                                                    Nie moge powiedziec.

                                                    Moge zmierzyc ile kilometrow mam do pracy i ile kilometrow nie zasluguje na OZ wedlug rozporzadzenia.

                                                    MOge rowniez, chetnie, wdac sie w dyskusje ile lat moze stac podwojne oznakowanie OZ na mojej szosie i jaki ma to wplyw na mandatowanie za pierwszym z nich.

                                                    > I drugie. W ktorym miejscu tego raportu jest stwierdzenie ze mozna nie przestrz
                                                    > egac przepisow?

                                                    Dyskutujesz sam z soba.
                                                  • samspade Re: Już przestań z tymi wysokimi mandatami. 11.11.14, 18:47
                                                    Wiec niech ci wielu nie przekraczaja predkosci o ponad 50 km\h. To jest wykonalne. Chocby dka srednio rozgarnietego osobnika zwanego kierowca. A jezeli przekracza to niech ponosi komsekwencje. Szczegolnie ze nie sa one specjaie srogie.
                                                    Ale Edek bedzieee ich bronil jak sie tylko da. Juz nawet raport NIK poszedl w ruch. I pojawilo sie rozporzdzenie. Czyli standart.
                                                    Mandaty to bicie kijem. Tylko czekac az pojawi sie ze polscy kierowcy cierpia na syndrom dziecka maltretowanego. Az strach myslec co przezywa nasz kierowca kiedy wyjezdza do kraju gdzie sluzby nie sa tak poblazliwe. Chyba jakies zalamanie nerwowe.
                                                  • edek40 Re: Już przestań z tymi wysokimi mandatami. 12.11.14, 11:34
                                                    > Ale Edek bedzieee ich bronil jak sie tylko da.

                                                    Jezdze, jesli wiem jak mam jechac, przepisowo. Bronic obcych nie mam powodu, ani zamiaru.

                                                    Zaplacilem jednak mandat pomimo tego, ze naprawde sie spieszylem i naprawde uwazanie patrzylem na znaki, bo postoj przy radiowozie, to wieksza strata czasu niz jazda szybciej od limitow.

                                                    Zupelnie przypadkiem na calym dystansie radiowoz stal w takim miejscu, w ktorym w pewnych okolicznosciach powtorka ograniczenia nie jest widoczna z daleka. MOzna wiec jej nie zauwazyc, co potwierdzili policjanci, skrupulatnie wypisujac.

                                                    > Juz nawet raport NIK poszedl w ruch.

                                                    Ano poszedl. Bo choc raport z 2011 roku wedlug Ciebie jest juz nieaktualny, to ta wroga ladowi publicznemu oraz zgodnosci i zatwierdzeniu instytucja wytyka kolejne uchybienia oraz pietnuje te, ktore jakoby nieaktualne staly sie po 2011 roku.
                                                  • samspade Re: Już przestań z tymi wysokimi mandatami. 12.11.14, 12:54
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Ale Edek bedzieee ich bronil jak sie tylko da.
                                                    >
                                                    > Jezdze, jesli wiem jak mam jechac, przepisowo. Bronic obcych nie mam powodu, an
                                                    > i zamiaru.

                                                    Ale stajesz w ich obronie. Stajesz w obronie osób, które świadomie z premedytacją przekraczają przepisy. I robią to dość drastycznie.
                                                  • edek40 Re: Już przestań z tymi wysokimi mandatami. 12.11.14, 13:01
                                                    > Ale stajesz w ich obronie.

                                                    Bo staram sie widziec nie tylko wystepek. Niewidzenie znakow jest faktem, czego sam doswiadczylem. Miedzy innymi dlatego fachwcy (nie fahofcy) wciaz podnosza temat zbyt wielkiej ilosci informacji, ktora probuja porzekazac znakolodzy, a NIK aktualizuje nieaktualne informacje o braku planow i nadzoru nad drogami.

                                                    Nie mam zamiaru tlumaczyc wystepkow w pelni swiadomych. MOze poza tym, ze ludziska wystepne sa (choc nie konieczne zle i glupie do szpiku), a waaaaaadza tylko udaje, ze probuje ich temperowac co tylko nakreca spirale.
                                                  • edek40 Re: Już przestań z tymi wysokimi mandatami. 12.11.14, 13:34
                                                    > Nie da się przekroczenia o ponad 50 wytłumaczyć niewidzeniem znaku.

                                                    A o 30 km/h sie da? W lesie, na dwujezdniowce?

                                                    A gdyby postawili tam rownie dorzeczna, jak siedemdziesiatke, piecdziesiatke, to edek stalby sie zabojca matek z dziecmi, bo na szosie w lesie, na ktorej kodeksowo mozna 100 km/h jechal o 50 km/h za duzo?
                                                  • samspade Re: Już przestań z tymi wysokimi mandatami. 12.11.14, 14:40
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Wskaz mi takie miejsca.
                                                    > > I ile ich jest?
                                                    >
                                                    > Brak argumentow?

                                                    Co ty pieprzeysz? Pokaż te miejsca. Daj argument.

                                                    >Chcesz powidziec, ze nigdy nie widzialem co najmniej watpliweg
                                                    > o OZ z np. zarosneta lub po prostu ukradziona tablica?

                                                    Wątpliwe widziałem. Ale i tak przekroczenie w tych miejscach będzie działaniem celowym.
                                                    Po pierwsze widzisz znak ale go ignorujesz. Jest to działanie celowe.
                                                    A jeżeli jest znak skradziony to nie przyjmuję mandatu i od razu robię dokumentację do rozprawy sądowej. I ile znasz takich miejsc?
                                                  • edek40 Re: Już przestań z tymi wysokimi mandatami. 12.11.14, 14:48
                                                    > Co ty pieprzeysz? Pokaż te miejsca.

                                                    Ulica Marywilska w Warszawie. Chyba cala.

                                                    Mam w glebokim powazaniu, ze w okolicy jest zabudowa itp. Rozwleklosc zabudowy, ktora zawdzieczamy, ta, dam!!!! waaaaadzy, nie usprawiedliwia stanowienia OZ wedlug tablic obszaru administracyjnego. Tu mamy rejon ewidentnie poprzemyslowy, ciagnacy sie kilometrami, gdzie ograniczenia predosci byc moze bylyby zasadne, ale OZ to nie jest.

                                                    > Po pierwsze widzisz znak ale go ignorujesz.

                                                    Przyjmujesz zatem, ze doniesienia NIK na temat dbalosci o drogi to klamstwo i wszystkie znaki zawsze sa i zawsze sa widoczne. A nawet, jak u mnie, w wyniku niebywalej i niespotykanej wprost dbalosci, znaki sa dwa. Dla lepszego wbicia do glowy w odleglosci okolo 300 m.

                                                    Znalazlem kolejny taki kwiatek. Tu wjazd/wyjazd rozdzielony jest okolo 1500 m lasu.

                                                    Oba przypadki z dwa razy wiekszej dbalosci...
                                                  • samspade Re: Już przestań z tymi wysokimi mandatami. 12.11.14, 14:57
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Co ty pieprzeysz? Pokaż te miejsca.
                                                    >
                                                    > Ulica Marywilska w Warszawie. Chyba cala.

                                                    I w tym miejscu przekroczenie o ponad 50 będzie zachowaniem celowym. Nikt tutaj nie będzie gadał że ja nie wiedziałem ze tutaj wolno max 50. Jeżeli ktoś łamie przepisy z premedytacją niech potem nie marudzi.
                                                    Ale to pokazuje jak wyolbrzymiasz problemy na naszych drogach. Skoro do rangi problemu urasta fakt że zamiast OZ powinno być odwołanie OZ i ograniczenie prędkości do 50.

                                                    > Przyjmujesz zatem, ze doniesienia NIK na temat dbalosci o drogi to klamstwo i w
                                                    > szystkie znaki zawsze sa i zawsze sa widoczne.

                                                    Piłeś coś? Bo piesze wyjątkowo bez sensu.

                                                    > Znalazlem kolejny taki kwiatek. Tu wjazd/wyjazd rozdzielony jest okolo 1500 m l
                                                    > asu.

                                                    Tu tzn. gdzie?
                                                  • edek40 Re: Już przestań z tymi wysokimi mandatami. 12.11.14, 15:02
                                                    > Ale to pokazuje jak wyolbrzymiasz problemy na naszych drogach. Skoro do rangi p
                                                    > roblemu urasta fakt że zamiast OZ powinno być odwołanie OZ i ograniczenie prędk
                                                    > ości do 50.

                                                    To nie jest OZ i juz.

                                                    Wszelkie tlumaczenia, sprowadzaja cala sprawe do tego samego punktu, w ktorym kierowca nieudolnie belkocze o powodzie naruszenia przepisow.

                                                    > Tu tzn. gdzie?

                                                    Najpierw sprawdze jeszcze raz, bo az trudno mi uwierzyc w taka dbalosc. Nie znam dobrze tej drogi, moglem wiec czegos (znakomicie widocznego) nie dostrzec.
                                                  • samspade Re: Już przestań z tymi wysokimi mandatami. 12.11.14, 15:08
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Ale to pokazuje jak wyolbrzymiasz problemy na naszych drogach. Skoro do r
                                                    > angi p
                                                    > > roblemu urasta fakt że zamiast OZ powinno być odwołanie OZ i ograniczenie
                                                    > prędk
                                                    > > ości do 50.
                                                    >
                                                    > To nie jest OZ i juz.

                                                    Tupnij jeszcze nóżką kilka razy.
                                                    Zwróć również uwagę że gdyby zniesiono tam OZ i zastąpiono go ograniczeniem ile więcej znaków należało by ustawić na drodze i na drogach przylegających. Stan faktyczny nie zmienił by się ani trocę a znaków przybyło mnóstwo.
                                                  • edek40 Re: Już przestań z tymi wysokimi mandatami. 12.11.14, 15:16
                                                    > Zwróć również uwagę że gdyby zniesiono tam OZ i zastąpiono go ograniczeniem ile
                                                    > więcej znaków należało by ustawić na drodze i na drogach przylegających. Stan
                                                    > faktyczny nie zmienił by się ani trocę a znaków przybyło mnóstwo.

                                                    Stan faktyczny zmienilby sie bardzo.

                                                    Czy jedynym przekazem bialej tablicy jest onformacja, ze to strefa ograniczenia predosci do 50 km/h?
                                      • ocala Re: Powiało optymiozmem? 08.11.14, 20:39
                                        edek40 napisał:


                                        > Czyli stawiamy znak, czasem piszemy na jakim dystansie jest pomiar i.... w magi
                                        > czny sposob Polacy zwalniaja wszedzie.

                                        Praktycznie tak. Jechałem dziś drogą 580 z Leszna na Górczewską i aż do Blizne Łaszczyńskiego naliczyłem 7 obszarów oznaczonych "kontrola radarowa na odcinku XXX metrów" Wszyscy przed mną i za mną wlekli się 50km/h . Gdyby stała tam żółty radar to po jego minięciu zacząłby się wyścig kto kogo pierwszy "weźmie". A tak. Każdy grzecznie jechał bo nie znał dnia ani godziny



                                        > Po diabla wydaja kase na te radary? Przeciez wystarcza znaki.

                                        Po to żeby kierowców myślących, że to powyższe to ściema, łapać.
                                        • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 09.11.14, 11:47
                                          > Praktycznie tak. Jechałem dziś drogą 580 z Leszna na Górczewską i aż do Blizne
                                          > Łaszczyńskiego naliczyłem 7 obszarów oznaczonych "kontrola radarowa na odcinku
                                          > XXX metrów" Wszyscy przed mną i za mną wlekli się 50km/h . Gdyby stała tam żółt
                                          > y radar to po jego minięciu zacząłby się wyścig kto kogo pierwszy "weźmie". A t
                                          > ak. Każdy grzecznie jechał bo nie znał dnia ani godziny

                                          Tak, tak. Oczywiscie.

                                          W mojej okolicy mieszkaja inni ludzie. Tu nigdy nie bylo zadnych fotoradarow, a mimo to, z rozwagi, jezdza powoli i pokornie.
                                          • ocala Re: Powiało optymiozmem? 09.11.14, 20:34
                                            Przecież tu też na 580 nie było żadnych radarów. Co teraz się będziesz ze mną przepychał na swoich i moich? Przyjmij do wiadomości to, że strach przed mandatem, punktami załatwi wszystko a trwać powinien tyle ile sobie tego życzymy. Żółte radary to jakaś pomyłka. Kierowca go mija i już jedzie jak do tej pory.
                                            • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 10.11.14, 10:07
                                              > Przecież tu też na 580 nie było żadnych radarów. Co teraz się będziesz ze mną p
                                              > rzepychał na swoich i moich? Przyjmij do wiadomości to, że strach przed mandate
                                              > m, punktami załatwi wszystko a trwać powinien tyle ile sobie tego życzymy. Żółt
                                              > e radary to jakaś pomyłka. Kierowca go mija i już jedzie jak do tej pory.

                                              To w moich okolicach musza sie bac czego innego. Nie ma znakow (wprowadzajacych w blad, czyli po naszemu oszukujacych), nie ma fotoradarow, nie ma nawet kontroli policyjnych, od czasu, gdy w pewnym obszarze zabudowanym podniesli predkosc z 40 do 50 km/h.
                                              • ocala Re: Powiało optymiozmem? 10.11.14, 12:29
                                                edek40 napisał:

                                                > To w moich okolicach musza sie bac czego innego. Nie ma znakow (wprowadzajacych
                                                > w blad, czyli po naszemu oszukujacych),

                                                One nie wprowadzają w błąd. One informują, że możliwa jest na danym obszarze kontrola radarowa. Zresztą porównując "oszustwo" informacyjne z tym, że kierowca w strach wolno pokona zadany obszar i nie zabij e nikogo to ja wolę by nas tak zawsze oszukiwali.



                                                nie ma fotoradarow, nie ma nawet kontr
                                                > oli policyjnych, od czasu, gdy w pewnym obszarze zabudowanym podniesli predkosc
                                                > z 40 do 50 km/h.

                                                I bez radarów, kontroli policji ludzie grzecznie jeżdżą tam 49km/h??? Mieszkasz w Szwecji?
                                                Może nawierzchnia jest tak fatalna, że nawet Frog tam 60km/h nie pojedzie?
                                                • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 10.11.14, 14:38
                                                  > One nie wprowadzają w błąd. One informują, że możliwa jest na danym obszarze ko
                                                  > ntrola radarowa.

                                                  Czyli tam, gdzie nie obowiazuje informacja nie obowiazuje prawo drogowe?

                                                  To ja poprosze oznakowane zolte fotoradary w miejscach, gdzie zwolnienie warte jest nieukarania oraz lotne patrole ustawiajacy sie w niespodziewanych miejscach, nawet wtedy, gdy bedzie to miejsce, w ktorym patrole tak rzadko staja, ze trawka wysoka i niewygodnie. Oraz wideorejestratowy pojawiajace sie wszedzie, rowniez tam, gdzie nie bardzo da sie za predkosc, za to za chamstwo i nieuzywanie kierunkow owszem.
                                                  • ocala Re: Powiało optymiozmem? 10.11.14, 20:32
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > One nie wprowadzają w błąd. One informują, że możliwa jest na danym obsza
                                                    > rze ko
                                                    > > ntrola radarowa.
                                                    >
                                                    > Czyli tam, gdzie nie obowiazuje informacja nie obowiazuje prawo drogowe?

                                                    Obowiązuje tylko co ono ma wspólnego z informacją o radarach?
                                                  • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 11.11.14, 18:37
                                                    > Obowiązuje tylko co ono ma wspólnego z informacją o radarach?

                                                    Zrozumialem, ze kierowcy maja zwalniac tylko w miejscach oznakowanych.

                                                    Jednak nie? To jak bez znaku wyegzekwujesz?
                                                  • ocala Re: Powiało optymiozmem? 11.11.14, 22:00
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Obowiązuje tylko co ono ma wspólnego z informacją o radarach?
                                                    >
                                                    > Zrozumialem, ze kierowcy maja zwalniac tylko w miejscach oznakowanych.

                                                    A ja tak pisałem?



                                                    > Jednak nie? To jak bez znaku wyegzekwujesz?

                                                    Radarem ale bez żółtego malowania
                                                  • ocala Re: Powiało optymiozmem? 12.11.14, 21:42
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Radarem ale bez żółtego malowania
                                                    >
                                                    > Ale znaki maja byc, tak? Aby kierowca po zobaczeniu znaku, nie mogac wypatrzyc
                                                    > skrzynki, zwolnil na pozostale 360 000 km naszych drog?

                                                    Czyżbym niewyraźnie napisał? "Kontrola radarowa na odcinku xxx" to chyba dość jasne sformułowanie.
                                                  • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 13.11.14, 09:40
                                                    > Czyżbym niewyraźnie napisał? "Kontrola radarowa na odcinku xxx" to chyba
                                                    > dość jasne sformułowanie.

                                                    Bardzo jasno.

                                                    Nie mam jednak pojecia czy taki znak tyczy sie 360 000 km naszych drog publicznych.
                                                  • ocala Re: Powiało optymiozmem? 13.11.14, 10:04
                                                    edek40 napisał:


                                                    > Bardzo jasno.
                                                    >
                                                    > Nie mam jednak pojecia czy taki znak tyczy sie 360 000 km naszych drog publiczn
                                                    > ych.

                                                    Czyli bardzo jasno ale nadal za ciemno. Nie. Ten znak tyczy się tylko konkretnego obszaru na którym może ale nie musi, stać radar.
                                                  • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 13.11.14, 10:07
                                                    > Czyli bardzo jasno ale nadal za ciemno. Nie. Ten znak tyczy się tylko konkretne
                                                    > go obszaru na którym może ale nie musi, stać radar.

                                                    Ile takich znakow i co ile kilometrow przewidujesz?
                                                  • edek40 Re: Powiało optymiozmem? 14.11.14, 09:58
                                                    > Nie wiem. Nie interesowałem się tym. Interesują mnie radary na żółto pomalowane

                                                    A warto sie zainteresowac.

                                                    Nawet pomalowane na zolto, w tej ilosci sa kropla w morzu.

                                                    Nawet w wielkiej ilosci i nie pomalowane tez sa niczym bez rzetelnej pracy policji.
                                                  • ocala Re: Powiało optymiozmem? 14.11.14, 10:41
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Nie wiem. Nie interesowałem się tym. Interesują mnie radary na żółto poma
                                                    > lowane
                                                    >
                                                    > A warto sie zainteresowac.
                                                    >
                                                    > Nawet pomalowane na zolto, w tej ilosci sa kropla w morzu.
                                                    >
                                                    > Nawet w wielkiej ilosci i nie pomalowane tez sa niczym bez rzetelnej pracy poli
                                                    > cji.
                                                    Może i warto się zainteresować, ale przyjdzie na to czas gdy ktoś założy wątek na ten właśnie temat. Wtedy czemu nie.
                                                  • ocala Re: Powiało optymiozmem? 14.11.14, 13:16
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Nie kojarzę bym pisał cokolwiek o rzetelności lub jej braku u policji.
                                                    >
                                                    > O radarach co 500 km. Byleby niepomalowanych.

                                                    To, to tak, ale nie o policji. Nie jej rzetelności.
    • klemens1 Re: Powiało optymiozmem? 04.11.14, 11:17
      mariner4 napisał:

      > Jestem za karaniem piratów, ale mandat jaki dostałem kiedyś od straży miejskiej
      > za przekroczenie prędkości o 3 km/h to lekka przesada.

      Chyba w końcu zaczynasz rozumieć, o co nam, "miszczom", chodzi.
        • edek40 Re: Nie. Nadal nie rozumiem 05.11.14, 10:32
          > Codziennie widzę to na drogach.

          Nie rozumiesz, ze o BRD mozna tylko mowic, a koncentrowac sie glownie na wyrywkowym "pobieraniu oplat"?

          Nikt normalny tego nie rozumie, bo przeciez chodzi o zycie.
              • mariner4 Przepisy trzeba tak konsturować, 07.11.14, 14:34
                aby najgłupszy je zrozumiał.
                Jasne więc jest, że dla kogoś kto jest odrobinę mądrzejszy, mogą się wydawać dziwne.
                Jeżeli dopuścimy Twoją interpretację przepisów, to możemy na to pozwolić wszystkim.
                Inaczej trzeba będzie zdefiniować komu wolno, a komu nie.
                Taniej będzie zlikwidować wszystkie przepisy.
                M.
                • edek40 Re: Przepisy trzeba tak konsturować, 07.11.14, 14:45
                  > aby najgłupszy je zrozumiał.

                  Nie w bolszewii. Tu przepisy konstuowane sa w takkiej metodzie, aby zawsze dalo sie cos "upichcic" w razie doraznych potrzeb.

                  > Inaczej trzeba będzie zdefiniować komu wolno, a komu nie.

                  To jest zdefiniowane. Wezmy kwestie odpowiedzi urzedowych. Jest on okreslony w ustawie. Jednak naruszenie tego terminu ze strony urzednika nie jest zagrozone sankcja. Ze strony obywatela owszem.
                • hasch1 Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 08.11.14, 15:14

                  > aby najgłupszy je zrozumiał.
                  > Jasne więc jest, że dla kogoś kto jest odrobinę mądrzejszy, mogą się wydawać dz
                  > iwne.
                  > Jeżeli dopuścimy Twoją interpretację przepisów, to możemy na to pozwolić wszyst
                  > kim.
                  > Inaczej trzeba będzie zdefiniować komu wolno, a komu nie.
                  > Taniej będzie zlikwidować wszystkie przepisy.
                  > M.

                  Ale przecież całe życie opisane jest czymś więcej niż przepisy to zasady postępowania, owszem opisane przepisami, ale tylko dla jasności i ujednolicenia.
                  Takim przykładem, bardzo bolesnym, a również niestety, śmiertelnym, jest zmiana, przepisem, zasdy że pieszy ma zadbać o własne bezpieczeństwo na drodze, na równi z kierowcą.
                  I jest stareńka zasada aby stnąć przed przejściem dla pieszych i upewnić się że nie spowoduje to sytuacji kolizyjnej, tak jak uszanować pierwszeństwo pieszego na przejściu.
                  Jeśli zaś lansuje się zmiany przepisów tak tylko aby przenieść, całą odpowiedzialność na jedną ze stron, to już faszyzm bolszewicki. A to staje się normą.
                  • samspade Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 08.11.14, 15:45
                    hasch1 napisał:

                    > I jest stareńka zasada aby stnąć przed przejściem dla pieszych i upewnić się ż
                    > e nie spowoduje to sytuacji kolizyjnej, tak jak uszanować pierwszeństwo pieszeg
                    > o na przejściu.

                    I pieszy ma pierwszeństwo wtedy kiedy przepuści samochody.

                    > Jeśli zaś lansuje się zmiany przepisów tak tylko aby przenieść, całą odpowiedzi
                    > alność na jedną ze stron, to już faszyzm bolszewicki. A to staje się normą.

                    Przeczytaj te propozycje zmian przepisów zanim będziesz się wypowiadał.
                    I uważaj gdybyś w przyszłości miał jechać za granicę. Bo w wielu krajach może czekać cię niespodzianka. Z takim podejściem pozostają ci kraje post sowieckie.
                    • hasch1 Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 08.11.14, 20:34
                      Przeczytałem !!!
                      Kudły na łbie stają.
                      Pieszy dochodzący do przejścia, już, miał by mieć piewszeństwo.
                      Rowerzysta już je ma. I co się dzieje ? Jadący często z prędkością 15km/h rowerzysta zaskakuje kierowcę swoim istnieniem, bo jednak często ścieżka wyłania się nagle zza krzaków, albo innej budowli przydrożnej i robi się klops. Ze już nie wspomnę o tym że przepis mówi o przejazdach przy przejściach, to rowerzyści potrafią twierdzić że to obowiązuje na wszystkich przejściach.
                      I możesz mieć rację że nie wiem co wypisuję, ale pod jednym warunkiem. Jesteś urzędnikiem GDITD, którzy kierowców nazywają mordecami wszystkich.
                          • jureek Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 09.11.14, 10:12
                            nazimno napisał:

                            > ...moze jest...lysy?

                            Nie wiem. Jednak abstrahując od jego fryzury pozostaje jedynie mieć nadzieję, że przejeżdżając przez Niemcy nie zjeżdża on w ogóle z autostrad (chociaż i tam mógłby mieć problem, bo przypominam sobie, jak kiedyś upierał się, że dozwolona przepisami maksymalna prędkość dla ciężarówek na autostradach to 90 kmh).
                          • hasch1 Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 09.11.14, 10:20
                            Nie jestem łysy, a wręcz dość kudłaty, aby doświadczyć takiego stanu.
                            Przez niemcy często bo kilka razy w roku przejeżdzam, fakt że głównie autostradami, ale nie tylko. I prawdę mówiąc nie mam kolizji na styku jazda - kudły w podsufitce. Czemu ? To akurat proste. Brak dowcipów przejść nieczytelnych, nagłych zmian na drodze, nie oznaczonych dostatecznie wcześniej. Większy bałagan spotykam na drogach francji, ale też kompatybilny z ruchem pieszych.
                            To o co bym apelował, to mniej zmian, a więcej przy ich wprowadzaniu logiki, a już napewno nie stawianie użytkowników dróg jako wzajemnie wrogich wobec siebie.
                            Wiecej konstrukcji, a mniej emocji.
                            Konstrukcja to projekt całościowy. To tak jak maszyna do unoszenia ciężaru, a dźwignia prosta. Obie dadzą radę, ale przy dźwigni zawsze coś może się obsunąć.
                            I taka jest rużnica między polskimi, a niemeickimi drogami. Tam niema elementu przypadku, jasne nigdzie nie ma wyłączenia elementu nieodpowiedzialnego człowieka. Ale jeśli droga jest czytelna to i przypadek trudniej.
                            • jureek Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 09.11.14, 13:53
                              hasch1 napisał:

                              > Nie jestem łysy, a wręcz dość kudłaty, aby doświadczyć takiego stanu.
                              > Przez niemcy często bo kilka razy w roku przejeżdzam, fakt że głównie autostrad
                              > ami, ale nie tylko. I prawdę mówiąc nie mam kolizji na styku jazda - kudły w po
                              > dsufitce. Czemu ?

                              No właśnie, czemu. Może dlatego, że nie zdajesz sobie sprawy z tego, że ten przepis powodujący jeżenie się włosów i nakazujący kierowcy ustąpienie pierwszeństwa pieszemu już wtedy, gdy ten tylko zbliża się do przejścia, w Niemczech od dawna obowiązuje. Nie ma tak, że masz obowiązek ustępować dopiero, gdy pieszy jest na przejściu. Jako kierowca masz obowiązek umożliwić pieszemu przejście już wtedy, gdy ten pieszy się tylko do przejścia zbliża.

                              > To akurat proste. Brak dowcipów przejść nieczytelnych, nagłyc
                              > h zmian na drodze, nie oznaczonych dostatecznie wcześniej.

                              Tak się składa, że mieszkam już od dłuższego czasu w Niemczech i mógłbym Ci wskazać dziesiątki nieczytelnych przejść, na których krzaki lub parkujące samochody zasłaniają dochodzących do przejścia pieszych. I wiesz jak przed takimi przejściami zachowują się kierowcy? Zwalniają prawie do zera, bo wiedzą doskonale, że w razie kolizji nie będą się mogli tak jak w Polsce tłumaczyć, że piesi im wyszli na przejście zza zaparkowanego samochodu. Gdy dojdzie do kolizji na skrzyżowaniu, to też nie ma tłumaczenia, że auto jadące główną było czymś zasłonięte.

                              > To o co bym apelował, to mniej zmian, a więcej przy ich wprowadzaniu logiki, a
                              > już napewno nie stawianie użytkowników dróg jako wzajemnie wrogich wobec siebie

                              Ano właśnie logika. Na pewno nie jest logicznym dawanie pierwszeństwa dopiero, gdy pieszy jest na przejściu. To nie jest żadne pierwszeństwo tylko musztarda po obiedzie, bo pierwszeństwo to właśnie prawo do tego, że ktoś jako pierwszy może znaleźć się jakimś miejscu. Jak już w tym miejscu jest, to nielogiczne jest mówienie o pierwszeństwie.

                              > Wiecej konstrukcji, a mniej emocji.

                              Otóż to! Tymczasem jeżenie się włosów to przejaw emocji właśnie.

                              > Konstrukcja to projekt całościowy. To tak jak maszyna do unoszenia ciężaru, a d
                              > źwignia prosta. Obie dadzą radę, ale przy dźwigni zawsze coś może się obsunąć.
                              > I taka jest rużnica między polskimi, a niemeickimi drogami. Tam niema elementu
                              > przypadku, jasne nigdzie nie ma wyłączenia elementu nieodpowiedzialnego człowie
                              > ka. Ale jeśli droga jest czytelna to i przypadek trudniej.

                              Święte słowa. Drogi powinny być czytelniejsze. Logicznym też jest to, że im drogi mniej czytelne, tym ostrożniej i uważniej (czyli także wolniej) powinno się po nich jeździć. Tymczasem w Polsce wbrew logice zły stan dróg i ich nieczytelność ma niby uzasadniać szybszą jazdę i niezwalnianie przed przejściami.
                      • tbernard Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 09.11.14, 12:09
                        > Kudły na łbie stają.
                        > Pieszy dochodzący do przejścia, już, miał by mieć piewszeństwo.

                        No to zupełnie jak z dojeżdżającym z prawej strony do skrzyżowania równorzędnego lub z dowolnej strony na drodze z pierwszeństwem przejazdu. Powinni pierwszeństwo mieć dopiero jak znajdą się na skrzyżowaniu upewniwszy się, że nie wtargną nagle przed maskę temu, kto im ustąpić powinien.

                        > nagle zza krzaków, albo innej budowli przydrożnej i robi się klops. Ze już nie
                        > wspomnę o tym że przepis mówi o przejazdach przy przejściach, to rowerzyści po
                        > trafią twierdzić że to obowiązuje na wszystkich przejściach.

                        W przypadku skręcania przez kierowcę w prawo gdy rowerzysta jedzie na wprost i przejeżdża nie na przejeździe, tylko na przejściu, to przepisy są nieprecyzyjne. Jedne mówią, że rowerzysta ma pierwszeństwo inne, że ma ustąpić, a inne wprost zakazują jazdę po przejściu.
                        • hasch1 Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 09.11.14, 13:07
                          > W przypadku skręcania przez kierowcę w prawo gdy rowerzysta jedzie na wprost i
                          > przejeżdża nie na przejeździe, tylko na przejściu, to przepisy są nieprecyzyjne
                          > . Jedne mówią, że rowerzysta ma pierwszeństwo inne, że ma ustąpić, a inne wpros
                          > t zakazują jazdę po przejściu.

                          I tu merda ogon psa , bo sam pies jest zakopany.
                          Tak właśnie jest że każdy przepis można interpretować, to niema nic wspólnego z konstrukcją.
                          To jakby ogryziony szkielet prawa i dotyczy nie tyko prawa drogowego, ale tu o tym właśnie dyskutujemy.

                          > No to zupełnie jak z dojeżdżającym z prawej strony do skrzyżowania równorzędneg
                          > o lub z dowolnej strony na drodze z pierwszeństwem przejazdu. Powinni pierwszeń
                          > stwo mieć dopiero jak znajdą się na skrzyżowaniu upewniwszy się, że nie wtargną
                          > nagle przed maskę temu, kto im ustąpić powinien.

                          I to następna niekonsekwencja. Bo wszak pieszy na chodniku jest jest w stefie, naturalnego azylu, na który Mnie nie wolno wjechać i słusznie, ale kiedy nasze drogi się przecinają to pieszy wchodzi na jezdnię z pozycji podporządkowanego, a uzyskuje pierwszeństwo wkraczając na jezdnię. Jest przepis nakazujący Mnie udzielić Jemu pierwszeństwa i wystarczy się umówić, ale tak do bólu, precyzyjnie jak ma to zasygnalizować. W dziś nadal obowiązującym prawie to zatrzymanie się przy krawędzi jezdni. Czy to taka bolesna, albo chańbiąca czynność ?
                          Pamiętam że w NRD zszokowany byłem kiedy pieszy stając przed przejsciem podnosił rękę, wyglądało to komicznie, ale było skuteczne. Nie nie bedę posuwał się lansowania do takich metod. Ale kiedy pieszy uzyska, bezkrytyczne prawo wejścia na jezdię, to ustawodawca stanie się podrzegającym do pruby samobujczej.
                          • jureek Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 09.11.14, 14:00
                            hasch1 napisał:

                            > I to następna niekonsekwencja. Bo wszak pieszy na chodniku jest jest w stefie,
                            > naturalnego azylu, na który Mnie nie wolno wjechać i słusznie, ale kiedy nasze
                            > drogi się przecinają to pieszy wchodzi na jezdnię z pozycji podporządkowanego,
                            > a uzyskuje pierwszeństwo wkraczając na jezdnię. Jest przepis nakazujący Mnie ud
                            > zielić Jemu pierwszeństwa i wystarczy się umówić, ale tak do bólu, precy
                            > zyjnie jak ma to zasygnalizować. W dziś nadal obowiązującym prawie to zatrzyman
                            > ie się przy krawędzi jezdni. Czy to taka bolesna, albo chańbiąca czynność ?

                            O czym Ty piszesz? Gdzie w obecnym prawie zatrzymanie się pieszego na krawędzi jezdni zobowiązuje kierowcę do umożliwienia mu przejścia przez jezdnię? Tak nie jest ani w teorii, ani w praktyce. Można stać na krawędzi do usranej śmierci i dopóki nie postawisz kroku na jezdni, to kierowca ma pełne prawo Cię ignorować. Takie są obecne przepisy, których Ty bronisz, bo są dla Ciebie wygodne, nie musisz tyle hamować, nie musisz zwracać uwagi, co się dzieje wokół przejścia.
                            • hasch1 Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 09.11.14, 18:25
                              Widzisz cała ta dyskusja jest akademicka.
                              Ja nie mam problemu z dziś obowiązującym przepisem.
                              Przez 38 lat nie zdarzyło się abym kogoś rozjechał na pasach, ani poza nimi, też.
                              Dlatego zmienianie przepisów dlatego że w niemczech jest inaczej to nie jest dość przekonujący argument.
                              A pieszy ma pierwszeństwo i dobrze.
                                    • tbernard Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 12.11.14, 23:01
                                      > Przeczytaj przepisy. Nasze polskie. U nas w Polsce pieszy nie ma pierwszenstwa
                                      > bo musi przepuscic jadace samochody.

                                      Bo przepisy mamy nastawione na feudalną interpretację. Jak zabije szlachcic chłopa, to chłop wtargnął bezpośrednio. Jak chłop pana to zamordował nie ustąpiwszy na przejściu. A w sytuacjach równorzędnych, to chwilowe widzimisię feudała sędziego.
                                      Częściej więc pieszy nie ma pierwszeństwa i wtarguje, bo statystycznie częściej w zbroi występuje rycerz.
                                    • hasch1 Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 13.11.14, 10:02
                                      Bo proponowane zmiany idą w stronę bezkrytycznego wkraczania na przejście.
                                      Czy mając tak złe zdanie o kierowcach, myślisz że piesi to wzory doskonałości ?
                                      Przecież to w znakomitej większości te same tumany co za kierownicą.
                                      Jeśli za kierownicą leje na pieszych, to i na przejściu, jako pieszy, lał będzie na kierowców, tym bardziej, im bardziej prawo da mu do tego poparcie.
                                      A wystarczy sterowane światła zamontować i 90% przypadków mamy z głowy, reszta to bezmyślność, tego już się nie podejmuję leczyć.
                                        • edek40 Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 14.11.14, 12:59
                                          > Nie. Proponowane zmiany idą w stronę tego, żeby kierowcy przestali bezkrytyczni
                                          > e wjeżdżać na przejście, tak jak to robią zgodnie z obecnymi przepisami.

                                          Jezeli ktos bezkrytycznie wjezdza na przejscie narusza przepisy. Rowniez w Polsce. I na tym, a nie na daniu pierwszenstwa pieszym w srodku niczego, w calkowitej ciemnosi na obciazonych krajowkach, problem.
                                          • jureek Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 14.11.14, 13:10
                                            edek40 napisał:

                                            > Jezeli ktos bezkrytycznie wjezdza na przejscie narusza przepisy. Rowniez w Pols
                                            > ce. I na tym, a nie na daniu pierwszenstwa pieszym w srodku niczego, w calkowit
                                            > ej ciemnosi na obciazonych krajowkach, problem.

                                            Twierdzisz, że w Polsce kierowcy zwalniają i rozglądają się wokół, zanim wjadą na przejście? Jakoś nie zauważyłem takich zachowań. W większości przypadków, jeżeli na przejściu akurat nie ma pieszych, to przejeżdżają nawet bez zdjęcia nogi z gazu. To miałem na myśli pisząc o bezkrytycznym przejeżdżaniu. Krytyczne przejeżdżanie to owszem jest, ale na skrzyżowaniach, gdzie trzeba ustąpić pierwszeństwa, lub na przejazdach kolejowych, natomiast przez przejścia dla pieszych przejeżdża się tak, że nawet nie zauważyło się, że się przez jakieś przejście przejechało. I nie chodzi o to, że przejście było niewidoczne, bo tak samo ignorowane są przejścia doskonale widoczne.

                                            • edek40 Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 14.11.14, 13:22
                                              > Twierdzisz, że w Polsce kierowcy zwalniają i rozglądają się wokół, zanim wjadą
                                              > na przejście?

                                              Nie robia tego, choc i dzis maja taki obowiazek. Dlatego uwazam za calkowicie chybiony pomysl zmiany pierwszenstwa, bez szeroko zakrojonych akcji edukacyjnych, dotyczacych dzisiejszych przepisow. O akcji "edukacyjnej" w wykonaniu policji nie wspominajac, bo ci osiagaja zalecany poziom mandatowania suszarkami.
                                              • samspade Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 14.11.14, 13:36
                                                edek40 napisał:

                                                > Nie robia tego, choc i dzis maja taki obowiazek. Dlatego uwazam za calko
                                                > wicie chybiony pomysl zmiany pierwszenstwa, bez szeroko zakrojonych akcji eduka
                                                > cyjnych, dotyczacych dzisiejszych przepisow.

                                                Przynajmniej przyznajesz że na przejściu to samochód ma pierwszeństwo.
                                                Swoją drogą pomysł o akcji edukacyjnej dotyczącej obecnych przepisów. jest pyszny. O edukowaniu z przepisów, które każdy zdaje na egzaminie. Na egzaminie na którym nie sprawdza się umiejętnośći jazdy tylko trzeba zdać test i umieć zaparkować na mieście.
                                                Ale to też trzeba Ci przyznać że przynajmniej wprost mówisz jak beznadziejni są nasi kierowcy.
                                                • edek40 Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 14.11.14, 13:47
                                                  > Przynajmniej przyznajesz że na przejściu to samochód ma pierwszeństwo.

                                                  Bo ma i koniec.

                                                  > Swoją drogą pomysł o akcji edukacyjnej dotyczącej obecnych przepisów. jest pysz
                                                  > ny. O edukowaniu z przepisów, które każdy zdaje na egzaminie.

                                                  Zdaje z parkowania i znajomosci pulapek znakologicznych dookola WORDu.

                                                  > Ale to też trzeba C

                                                  Sa beznadziejni dokladnie w takim stopniu, w jakim pozwala na to waaadza. Dokladniusienko.
                                                  • samspade Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 14.11.14, 13:50
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Swoją drogą pomysł o akcji edukacyjnej dotyczącej obecnych przepisów. jes
                                                    > t pysz
                                                    > > ny. O edukowaniu z przepisów, które każdy zdaje na egzaminie.
                                                    >
                                                    > Zdaje z parkowania i znajomosci pulapek znakologicznych dookola WORDu.

                                                    Widać nie wiesz jak wygląda egzamin. Wpierw jest część teoretyczna. Ze znajomości przepisów.
                                                    A ile to było krzyku kiedy zmienili zasady tej teorii i nie można było nauczyć się pytań na pamięć. Pojawiły się legendy o pytaniach.
                                                  • edek40 Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 14.11.14, 13:53
                                                    > Widać nie wiesz jak wygląda egzamin. Wpierw jest część teoretyczna. Ze znajomoś
                                                    > ci przepisów.

                                                    Czyli to Ty wierzysz w magiczna moc przepisow.

                                                    Ja wierze w cwiczenia. Pewne odruchy musza byc wyrobione. Sama znajomosc KD g..no daje. Choc oczywiscie wygodnie jest wierzyc, ze wystarczy przepis.
                                                  • samspade Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 14.11.14, 14:11
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Widać nie wiesz jak wygląda egzamin. Wpierw jest część teoretyczna. Ze zn
                                                    > ajomoś
                                                    > > ci przepisów.
                                                    >
                                                    > Czyli to Ty wierzysz w magiczna moc przepisow.

                                                    Nie Edku nie wierzę.
                                                    Widzę tylko jak wygląda rzeczywistość. Rzeczywistość jest taka że to samochód ma pierwszeństwo. A skoro ma pierwszeństwo i pieszy nie może wejść na przejście tylko musi czekać aż będzie pusto to czemu kierowca miałby zwalniać czy zatrzymywać się?
                                                    Pisałem też o działaniu głupich przepisów. Ten jest jednym z nich. A jest jeszcze niebezpieczny bo daje złudne poczucie dla pieszego.
                                                  • edek40 Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 14.11.14, 14:36
                                                    > Widzę tylko jak wygląda rzeczywistość. Rzeczywistość jest taka że to samochód m
                                                    > a pierwszeństwo. A skoro ma pierwszeństwo i pieszy nie może wejść na przejście
                                                    > tylko musi czekać aż będzie pusto

                                                    Wlasnie tak jest.

                                                    Przepisy jednak nakladaja jakies obowiazki na kierowcow. A oni nie maja ochoty sie stosowac. A waaaaadza, rekami policji, uczy ich suszarkai z krzakow.

                                                    > Pisałem też o działaniu głupich przepisów. Ten jest jednym z nich. A jest jeszc
                                                    > ze niebezpieczny bo daje złudne poczucie dla pieszego.

                                                    Tak, jak kierowcy maja prawo pod pewnymi warunkami, tak i piesi maja prawo pod pewnymi warunkami. Jezeli obie strony spelniaja te warunki, ludzie nie gina, ani nie umiraja w oczekiwaniu na przejscie.

                                                    Obie strony jednak ignoruja przepisy i zdrowy rozsadek.
                                                  • samspade Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 14.11.14, 14:41
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Widzę tylko jak wygląda rzeczywistość. Rzeczywistość jest taka że to samo
                                                    > chód m
                                                    > > a pierwszeństwo. A skoro ma pierwszeństwo i pieszy nie może wejść na prze
                                                    > jście
                                                    > > tylko musi czekać aż będzie pusto
                                                    >
                                                    > Wlasnie tak jest.
                                                    >
                                                    > Przepisy jednak nakladaja jakies obowiazki na kierowcow.

                                                    Jakie obowiązki? Bądź poważny jeżeli samochód ma pierwszeństwo i pieszy musi bo przepuścić to samochód jedzie. O jakich obowiązkach mówisz?
                                                    To pieszy ma obowiązek. Obowiązek ustąpienia pierwszeństwa.

                                                    >A oni nie maja ochoty sie stosowac.

                                                    Ale stosować się do czego?

                                                    > Obie strony jednak ignoruja przepisy i zdrowy rozsadek.

                                                    Dlatego dobrze że wreszcie przepisy będą jasne a nie tak jak teraz.
                                                  • edek40 Re: Właśnie !! Przepisy trzeba tak konsturować, 14.11.14, 14:59
                                                    > Jakie obowiązki? Bądź poważny jeżeli samochód ma pierwszeństwo i pieszy musi bo
                                                    > przepuścić to samochód jedzie. O jakich obowiązkach mówisz?
                                                    > To pieszy ma obowiązek. Obowiązek ustąpienia pierwszeństwa.

                                                    Nie bede wnikal w ekonomiczno-ekologiczny nonsens puszczania pieszych. Byc moze swiat kiedys oprzytomnieje.

                                                    Jezeli chodzi o obowiazki, to przede wszyskim kierowca ma obowiazek dostrzec znak, czego zdecydowanie za wielu nie robi. Gdy juz dostrzeze, ma obowiazek zachowac. I tu calkowicie bez zartow. Ma zachowac szczegolna, bo pieszy moze wejsc, moze zrobic inna glupote, a moze po prostu wejsc z lewej i kierowca widzac to ma psi obowiazek zatrzymac sie. O omijaniu zatrzymujacych sie na wielopasmowych nie wspomne. Tu bowiem warunkow jest wiecej. A zaczyna sie od dostrzezenia znaku...

                                                    > Dlatego dobrze że wreszcie przepisy będą jasne a nie tak jak teraz.

                                                    Jasne?

                                                    Tak samo jasne byly, gdy wprowadzono przepis mowiacy o pierwszenstwie dla pieszych, ktorzy sa na jezdni. Zanim przekazano reszte przepisow, kilka osob uznalo, ze wystarczy postawic noge na asfalcie i poleglo.

                                                    Przepis dajacy pierwszenstwo pieszych tez nie bedzie, jak sadze, bezwarunkowy.