Dodaj do ulubionych

Do myślenia obrońcom chodnikowych rowerzystów:

07.07.15, 17:35
Bo oni jeżdżą przecież powoli i nikomu krzywdy nie robią, a na jezdni jest zbyt niebezpiecznie.

Przecież pewnie na zakupy jechała.
Pani w wieku balzakowskim, nie jakiś szalony podlotek, czy stetryczały egzemplarz.
Na sprawnym, markowym rowerku... a ta gnida, ten dziadek, miał czelność zerwać się z ławeczki i pędem wpaść pod rower... no jak on śmiał.
Obserwuj wątek
    • ocala Re: Do myślenia obrońcom chodnikowych rowerzystów 07.07.15, 22:20
      A powiedzcie mi proszę jak to się powinno traktować taki wypadek: skrzyżowanie standardowe drogi głównej (przez wieś) z drogą podporządkowaną. Wzdłuż drogi głównej biegnie chodnik. Rowerzysta jedzie chodnikiem i zjeżdża z niego na drogę podporządkowaną w celu jej przekroczenia i wjechania na chodnik ponownie. Z podporządkowanej wyjeżdża pojazd i trafia rowerzystę na jezdni drogi podporządkowanej. Czy to jest wypadek z rowerzysta jadącym chodnikiem czy przekraczającym podporządkowaną? Macie jakieś pomysły?
    • edek40 Re: Do myślenia obrońcom chodnikowych rowerzystów 08.07.15, 13:35
      > Przecież pewnie na zakupy jechała.

      A ja mam mieszane uczucia.

      Zwaz, ze przepisy z roweru zrobily pojazd mechaniczny. Owocuje to tym, ze dzieci juz nie moga bawic sie rowerem (ja wlasnie tak glownie korzystalem z roweru, jako dzieciak). Maja prowadzic go do ulicy, jechac z punktu A do B, zsiadac i prowadzic pod dom kolegi.

      Nie wiem czy w innych krajach przepisy sa rownie restrykcyjne. Nadal nie widze powodu, aby takie byly. Zwaz, ze mowa jest tu o starszych ludziach, ktorzy padajac, niestety, robia sobie krzywde wieksza niz osoba mlodsza. Wystarczyloby wiec, aby poszkodowany wstal prosto pod nogi biegacza czy... rolkarza. A nawet dzieciaka, byleby ten energicznie biegl i nie patrzyl.
      • ocala Re: Do myślenia obrońcom chodnikowych rowerzystów 08.07.15, 13:38
        edek40 napisał:

        > > Przecież pewnie na zakupy jechała.
        >
        > A ja mam mieszane uczucia.
        >
        > Zwaz, ze przepisy z roweru zrobily pojazd mechaniczny. Owocuje to tym, ze dziec
        > i juz nie moga bawic sie rowerem

        No tak, tylko dzieci do 10 roku (chyba) muszą jeździć z dorosłym i po chodniku właśnie. Ja juz nie wiem co myśleć na ten temat.
      • tbernard Re: Do myślenia obrońcom chodnikowych rowerzystów 08.07.15, 14:01
        > jac, niestety, robia sobie krzywde wieksza niz osoba mlodsza. Wystarczyloby wiec, aby poszkodowany wstal prosto pod nogi biegacza czy... rolkarza.

        Albo jadącego na hulajnodze, który też ma status pieszego.

        Po prostu był to nieszczęśliwy wypadek. Oczywiście winna rowerzystka, bo powinna jechać wolniej i ogólnie decydując się na chodnik powinna mieć stosowną świadomość, że pieszym ma ustępować. Rozsądek podpowiada aby na taką okoliczność posiadać OC. Jeśli materiały dowodowe będą świadczyły, że rowerzystka mocno przeszarżowała to ubezpieczyciel powinien mieć prawo do częściowego regresu, aby szaleńcy nie czuli, że mają bilet zwalniający z odpowiedzialności.
        Ale karanie spokojnych rowerzystów jadących po pustym chodniku z tego powodu wydaje się znacznie bardziej nonsensowne niż niekaranie kierowców, którzy wyprzedzając na jezdni rowerzystę nie zachowują przepisowego odstępu.
        • ocala Re: Do myślenia obrońcom chodnikowych rowerzystów 08.07.15, 14:07
          tbernard napisał:

          > > jac, niestety, robia sobie krzywde wieksza niz osoba mlodsza. Wystarczylo
          > by wiec, aby poszkodowany wstal prosto pod nogi biegacza czy... rolkarza.
          >
          > Albo jadącego na hulajnodze, który też ma status pieszego.

          Ale z drugiej strony to rolkarz, hulajnogowiec muszą uważać a nie odwrotnie bo korzystają z uprzejmości pieszych a nie odwrotnie. Ludzie starzy, schorowani, słabowidzący, dzieci muszą się czuć bezpiecznie a skoro rowerzysta nie może im tego zagwarantować nawet na skraju ławki to musi ponieść surowe konsekwencje. Pamiętajcie rowerzyści, że na chodniku jesteście gośćmi!!!! Najczęściej nieproszonymi ale skoro już włazicie to chociaż buty miejcie czyste.
          • edek40 Re: Do myślenia obrońcom chodnikowych rowerzystów 08.07.15, 14:26
            > Ale z drugiej strony to rolkarz, hulajnogowiec muszą uważać a nie odwrotnie bo
            > korzystają z uprzejmości pieszych a nie odwrotnie.

            A niby czemu oni korzystaja z czyjejs uprzejmosci? Przeciez sa rownoprawnymi uzytkownikami, a zasady zachowania pieszych wobec siebie zdaje sie nie sa skodyfikowane. Wystarczy zatem, co umyka kochajacym przepisy na kazda okolicznosc, zachowywac sie nalezycia i uwazac. Przeciez tego starszego pana mogl przewrocic nawet pieszy, ktory z nieznanych przyczyn odwrocil sie na piecie i przywalil ciezka torba. I uznane byloby to za wypadek.

            > Ludzie starzy, schorowani, słabowidzący, dzieci muszą się czuć bezpiecznie a skoro rowerzysta nie może im t
            > ego zagwarantować nawet na skraju ławki to musi ponieść surowe konsekwencje.

            Tak. Kwestia istnienia zamiaru karalnego nie ma znaczenia. Takie dyrdymaly to moze wobec zwyrodnialych mordercow. Wobec kogos kto rozwija predkosc nie. Poniewaz to predkosc zabija.

            Pamiętajcie rowerzyści, że na chodniku jesteście gośćmi!!!! Najczęściej ni
            > eproszonymi ale skoro już włazicie to chociaż buty miejcie czyste.

            I tak, moze w nieco bardziej parlamentarny sposob, powinny byc skodyfikowane zasady poruszania sie rowerzystow po chodnikach. I chyba sa, ale tylko na niektorych.

            Wychodzi zatem, ze 10 latek to zwyrodnialy morderca...
            • ocala Re: Do myślenia obrońcom chodnikowych rowerzystów 08.07.15, 21:42
              edek40 napisał:

              > > Ale z drugiej strony to rolkarz, hulajnogowiec muszą uważać a nie
              > odwrotnie bo
              > > korzystają z uprzejmości pieszych a nie odwrotnie.
              >
              > A niby czemu oni korzystaja z czyjejs uprzejmosci? Przeciez sa rownoprawnymi uz
              > ytkownikami,

              Nie, nie są. Czasami się im zabrania używać tego "sprzętu"



              > > Ludzie starzy, schorowani, słabowidzący, dzieci muszą się czuć bezpieczni
              > e a skoro rowerzysta nie może im t
              > > ego zagwarantować nawet na skraju ławki to musi ponieść surowe konsekwenc
              > je.
              >
              > Tak. Kwestia istnienia zamiaru karalnego nie ma znaczenia. Takie dyrdymaly to m
              > oze wobec zwyrodnialych mordercow. Wobec kogos kto rozwija predkosc nie. Poniew
              > az to predkosc zabija.

              Tak, rowerzysta potrącający pieszego (szczególnie słabszego - dziecko starzec , ślepiec ) popełnia spore wykroczenie dlatego kara surowa powinna być.

              > Pamiętajcie rowerzyści, że na chodniku jesteście gośćmi!!!! Najczęściej
              > ni
              > > eproszonymi ale skoro już włazicie to chociaż buty miejcie czyste.
              >
              > I tak, moze w nieco bardziej parlamentarny sposob, powinny byc skodyfikowane za
              > sady poruszania sie rowerzystow po chodnikach. I chyba sa, ale tylko na niektor
              > ych.
              >
              > Wychodzi zatem, ze 10 latek to zwyrodnialy morderca...

              Nie. Wychodzi na to, że rowerzyści albo się powinni dostosować albo won z chodników.
              • edek40 Re: Do myślenia obrońcom chodnikowych rowerzystów 09.07.15, 10:13
                > Nie, nie są. Czasami się im zabrania używać tego "sprzętu"

                Podaj podstawe prawna, wyrozniajaca w jakis sposob z grupy pieszych rolkarzy czy jezdzacych na hulajnogach.

                > Tak, rowerzysta potrącający pieszego (szczególnie słabszego - dziecko starzec ,
                > ślepiec ) popełnia spore wykroczenie dlatego kara surowa powinna być.

                Gdy zrobi to biegacz juz nie?
                • ocala Re: Do myślenia obrońcom chodnikowych rowerzystów 09.07.15, 20:56
                  edek40 napisał:

                  > > Nie, nie są. Czasami się im zabrania używać tego "sprzętu"
                  >
                  > Podaj podstawe prawna, wyrozniajaca w jakis sposob z grupy pieszych rolkarzy cz
                  > y jezdzacych na hulajnogach.

                  Podaj podstawę prawną na podstawie podstawy która wyklucza jazdę rolkarzy czy deskorolkarzy p publicznym miejscu jakim jest dworzec czy stacja metra. Na podstawie podobnej podstawy nie wolno na dworcach karmić gołębi. Masz takie przepis w konstytucji odnośnie gołębi? A wrony można karmić bo przecież wrona to nie gołąb. Jaka jest podstawa prawna do tego zabronionego czynu?


                  > > Tak, rowerzysta potrącający pieszego (szczególnie słabszego - dziecko sta
                  > rzec ,
                  > > ślepiec ) popełnia spore wykroczenie dlatego kara surowa powinna być.
                  >
                  > Gdy zrobi to biegacz juz nie?

                  Nie bo biegacz jest legalnie na chodniku a rowerzysta nielegalnie.
                  • edek40 Re: Do myślenia obrońcom chodnikowych rowerzystów 10.07.15, 10:30
                    > Podaj podstawę prawną na podstawie podstawy która wyklucza jazdę rolkarzy czy d
                    > eskorolkarzy p publicznym miejscu jakim jest dworzec czy stacja metra. Na podst
                    > awie podobnej podstawy nie wolno na dworcach karmić gołębi. Masz takie przepis
                    > w konstytucji odnośnie gołębi? A wrony można karmić bo przecież wrona to nie go
                    > łąb. Jaka jest podstawa prawna do tego zabronionego czynu?

                    Bardzo ladnie.

                    Pytanie brzmialo jednak: "Podaj podstawe prawna, wyrozniajaca w jakis sposob z grupy pieszych rolkarzy czy jezdzacych na hulajnogach". Nie o karmienie golebi.

                    > Nie bo biegacz jest legalnie na chodniku a rowerzysta nielegalnie.

                    Czyli zaczynam rozumiec. Zabic mozna, byle legalnie. Chyba to wlasnie w swoich spotach proponowal Pasieczny i, jak widac, trafilo na podatny grunt.
                    • ocala Re: Do myślenia obrońcom chodnikowych rowerzystów 10.07.15, 12:25
                      edek40 napisał:

                      > > Podaj podstawę prawną na podstawie podstawy która wyklucza jazdę rolkarzy
                      > czy d
                      > > eskorolkarzy p publicznym miejscu jakim jest dworzec czy stacja metra. Na
                      > podst
                      > > awie podobnej podstawy nie wolno na dworcach karmić gołębi. Masz takie pr
                      > zepis
                      > > w konstytucji odnośnie gołębi? A wrony można karmić bo przecież wrona to
                      > nie go
                      > > łąb. Jaka jest podstawa prawna do tego zabronionego czynu?
                      >
                      > Bardzo ladnie.
                      >
                      > Pytanie brzmialo jednak: "Podaj podstawe prawna, wyrozniajaca w jakis sposob z
                      > grupy pieszych rolkarzy czy jezdzacych na hulajnogach". Nie o karmienie golebi.

                      No i miałeś odpowiedź
                      "Podaj podstawę prawną na podstawie podstawy która wyklucza jazdę rolkarzy czy deskorolkarzy p publicznym miejscu jakim jest dworzec czy stacja metra."

                      Gołębie były dodatkowo



                      > > Nie bo biegacz jest legalnie na chodniku a rowerzysta nielegalnie.
                      >
                      > Czyli zaczynam rozumiec. Zabic mozna, byle legalnie.

                      Zabić można (jest możliwe) przypadkowo nie łamiąc prawa i zabić można ( jest to możliwe) łamiąc przepisy vide rowerzysta na chodniku.
                  • tbernard Re: Do myślenia obrońcom chodnikowych rowerzystów 10.07.15, 11:00
                    > Nie bo biegacz jest legalnie na chodniku a rowerzysta nielegalnie.
                    Tak samo legalnie jest rolkarz i jadący hulajnogą.

                    Jedyne o co mógłby się przyczepić funkcjonariusz, to gdyby było tłoczno i ktoś swoim zachowaniem stwarzał zagrożenie, a nie za samo to, że porusza się na rolkach lub hulajnodze. Na takiej samej zasadzie, gdyby ktoś w tłumie wymachy pięściami sobie ćwiczył. Jest pieszym ale zagraża innym. A gdy jest zupełnie pusto, to sobie pieszy może machać pięściami w powietrze lub jeździć na rolkach lub hulajnodze.
          • tbernard Re: Do myślenia obrońcom chodnikowych rowerzystów 08.07.15, 14:27
            > Ale z drugiej strony to rolkarz, hulajnogowiec muszą uważać a nie odwrotnie bo
            > korzystają z uprzejmości pieszych a nie odwrotnie.

            Rolkarz, hulanogowiec z żadnej uprzejmości nie korzysta na chodniku. Wręcz pisali prawnicy, że gdy oni na alejkę rowerową wjadą, to im mandat grozi, bo są pieszymi. Jeśli więc piesi wpadną na siebie, to nie do końca wiadomo jak winę przypisać. Wektory prędkości badają i ustalają, który bardziej zmienił przed samym kontaktem, czy który miał większą wartość?
            • ocala Re: Do myślenia obrońcom chodnikowych rowerzystów 08.07.15, 21:52
              tbernard napisał:

              > > Ale z drugiej strony to rolkarz, hulajnogowiec muszą uważać a nie odwrotn
              > ie bo
              > > korzystają z uprzejmości pieszych a nie odwrotnie.
              >
              > Rolkarz, hulanogowiec z żadnej uprzejmości nie korzysta na chodniku.

              Korzystają ponieważ niektóre chodniki, pasaże są wyłączone z ruchu dla rolkarstwa i huligajnogowców.

              Wręcz pisa
              > li prawnicy, że gdy oni na alejkę rowerową wjadą, to im mandat grozi,


              Owszem bo to kolejna grupa do skanalizowania ruchu. Inaczej mógłbyś na bandżi z wiaduktu skoczyć nad chodnikiem i uszkodzić kogoś ale przecież pieszym jesteś więc to nieszczęśliwy wypadek. Każda grupa ludzi poruszająca się w różny sposób powinna poruszać się w przestrzeni dla niej przeznaczonej. Chodnik służy tylko i wyłącznie pieszym chyba, że znaki stanowią inaczej i jest to jakoś wskazane. To, że nie jest to respektowane to już osobny temat.

              • jureek Re: Do myślenia obrońcom chodnikowych rowerzystów 09.07.15, 11:07
                ocala napisał(a):

                > Owszem bo to kolejna grupa do skanalizowania ruchu. Inaczej mógłbyś na bandżi z
                > wiaduktu skoczyć nad chodnikiem i uszkodzić kogoś ale przecież pieszym jesteś
                > więc to nieszczęśliwy wypadek. Każda grupa ludzi poruszająca się w różny sposób
                > powinna poruszać się w przestrzeni dla niej przeznaczonej.

                Proponuję osobne chodniki dla pieszych poruszających się tempem spacerowym i dla pieszych spieszących się. Oraz dla pieszych kręcących biodrami i poruszających się sztywno jak kołki.
                • ocala Re: Do myślenia obrońcom chodnikowych rowerzystów 09.07.15, 20:48
                  jureek napisał:

                  > Proponuję osobne chodniki dla pieszych poruszających się tempem spacerowym i dl
                  > a pieszych spieszących się. Oraz dla pieszych kręcących biodrami i poruszającyc
                  > h się sztywno jak kołki.

                  A po co? Przecież to cały czas ta sama grupa - grupa pieszych, a nie dwie, trzy różne grupy (piesi, rowerzyści, hulajgowicze)
                  • jureek Re: Do myślenia obrońcom chodnikowych rowerzystów 10.07.15, 10:42
                    ocala napisał(a):

                    > A po co? Przecież to cały czas ta sama grupa - grupa pieszych, a nie dwie, trzy
                    > różne grupy (piesi, rowerzyści, hulajgowicze)

                    To nie jest ta sama grupa, bo poruszają się w różny sposób, a poprzednio pisałeś, że sposób poruszania się ma być wyróżnikiem do podziału na grupy i do skanalizowania ruchu.
                    " Każda grupa ludzi poruszająca się w różny sposób powinna poruszać się w przestrzeni dla niej przeznaczonej"
                    • ocala Re: Do myślenia obrońcom chodnikowych rowerzystów 10.07.15, 12:19
                      jureek napisał:

                      > To nie jest ta sama grupa, bo poruszają się w różny sposób,


                      Tak jak kierowcy: jedni wolno,ociężale, jak emerytowany szachista a inni jak "frog" ale to ta sama grupa.


                      a poprzednio pisałe
                      > ś, że sposób poruszania się ma być wyróżnikiem do podziału na grupy i do skanal
                      > izowania ruchu.
                      > " Każda grupa ludzi poruszająca się w różny sposób powinna poruszać się w przes
                      > trzeni dla niej przeznaczonej"

                      No widzisz? Przestrzeń dla wszystkich kierowców jest ta sama . Przestrzeń dla wszystkich pieszych jest ta sama a dla deskorolkowców powinna być ich własna przestrzeń.
              • tbernard Re: Do myślenia obrońcom chodnikowych rowerzystów 09.07.15, 19:25
                > Korzystają ponieważ niektóre chodniki, pasaże są wyłączone z ruchu dla rolkarst
                > wa i huligajnogowców.

                Ograniczmy się do chodników będących częścią składową drogi publicznej. Prawnicy, sędziowie i policjanci obywatelscy orzekli, że rolkarz i hulajnogarz to piesi i w takim wypadku nie ma mowy o wyłączaniu, zaś pojawienie się ich na drodze dla rowerów może zakończyć się mandatem. A w prywatnych pasażach handlowych to mogą sobie nawet napisać w regulaminie, że nie wolno poruszać się pieszym w krótkich spodniach. Oczywiście brakiem kultury jest pchanie się na rolkach lub z hulajnogą do miejsca zatłoczonego i mało kto o zdrowych zmysłach to robi.
                • ocala Re: Do myślenia obrońcom chodnikowych rowerzystów 09.07.15, 20:51
                  tbernard napisał:


                  > Ograniczmy się do chodników będących częścią składową drogi publicznej. Prawnic
                  > y, sędziowie i policjanci obywatelscy orzekli, że rolkarz i hulajnogarz to pies
                  > i i w takim wypadku nie ma mowy o wyłączaniu,

                  Ale się czasami ich z ruchu pieszego dyskwalifikuje.


                  zaś pojawienie się ich na drodze
                  > dla rowerów może zakończyć się mandatem. A w prywatnych pasażach handlowych

                  I wcale nie chodzi o prywatne pasaże handlowe.
    • qqbek Chyba media zaczynają cudowne... 20.07.15, 21:36
      Chyba media zaczynają w końcu dostrzegać "cudowne dzieci dwóch pedałów". Ciekawe kiedy dostrzegać ich zacznie policja/strasz wiejska?

      Dwa tygodnie nie minęły od poprzedniego wypadku... niewielkie, 350-tysięczne miasto.
      • tbernard Re: Chyba media zaczynają cudowne... 20.07.15, 22:19
        Jazda rowerem po chodniku powinna być dozwolona ale pod warunkiem zachowania ostrożności. Ten nie zachował i był nietrzeźwy. Karanie ludzi spokojnych nic tu nie zmieni. A tylko do tego sprowadzi się nagonka. Szaleńcy nadal będą terroryzować przechodniów i nikt ich łapał nie będzie. Jedyna szansa złapania szaleńca, to jak przy potrąceniu sam glebę zaliczy.
        • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 20.07.15, 22:46
          tbernard napisał:

          > Jazda rowerem po chodniku powinna być dozwolona ale pod warunkiem zachowania os
          > trożności.

          A co jeśli ten warunek nie zostanie zachowany bądź nie wystarczy do tego by do tragedii nie doszło? Pomyślałeś o słabszych użytkownikach chodników? Dlaczego chcesz dopuszczać rowerzystów do chodnika? Przecież mają jezdnię.
          • samspade Re: Chyba media zaczynają cudowne... 20.07.15, 23:13
            PoRD dopuszcza jazde po chodniku. Wczoraj spory odcinek tak przejechalem.
            A jezdnia i rowerzysta. Jak majbardziej. Tyle ze powinienes wziac pod uwage ze wiele osob boi sie tam jezdzic. Byc moze jest to nie do konca zrozumialy strach. Przynajmmiej w niektorych przypadkach.
            Problemem nie jest to czy rowerzysci jezdza po chodnikach ale jak.
            • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 21.07.15, 10:12
              samspade napisał:

              > PoRD dopuszcza jazde po chodniku.
              W szczególnych przypadkach a nie zawsze.


              Wczoraj spory odcinek tak przejechalem.
              > A jezdnia i rowerzysta. Jak majbardziej. Tyle ze powinienes wziac pod uwage ze
              > wiele osob boi sie tam jezdzic.

              I dlatego by się nie bać jeżdżą po chodniku strasząc innych?

              Byc moze jest to nie do konca zrozumialy strach
              > . Przynajmmiej w niektorych przypadkach.
              > Problemem nie jest to czy rowerzysci jezdza po chodnikach ale jak.

              Tak jak problemem nie jest jazda samochodu po jezdni tylko jak on jedzie.
                • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 21.07.15, 19:48
                  samspade napisał:

                  > Jest kilka prostych zasad jak jechac rowerem po chodniku. Przy stosowaniu sie d
                  > o nich nie bedzie problemu,


                  Jest kilka prostych zasad jak jechać samochodem po jezdni. Przy stosowaniu się do nich nie będzie problemu...i rowerzysta nie będzie się musiał bać. Widzisz jak łatwo utarte slogany pisać jak się chce coś przemycić?
                    • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 21.07.15, 20:06
                      samspade napisał:

                      > A jak rowerzysta ma jechać rowerem po jezdni żeby nie bał się samochodów? Jak r
                      > owerzysta ma wpłynąć na jazdę kierowców?

                      A jak pieszy ma iść by się nie bać rowerzystów? Jak pieszy ma wpłynąć na jazdę rowerzystów?
                        • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 21.07.15, 21:56
                          samspade napisał:

                          > To nie jest odpowiedź na pytanie.

                          To jest odpowiedź na pytanie.

                          >Wiadomo jak rowerzysta ma jechać żeby nie str
                          > aszyć pieszych.

                          I wiadomo, że tego nie robi tz, nie jedzie prawidłowo. Używanie dzyń,dzyń nie rozwiązuje problemu. Dziś sam widziałem jak piesi wychodzący z Metra reagowali na dzyń, dzyń. Nie tak to ma wyglądać. Część z nich po prostu reagowała gwałtowną zmianą kierunku w jakim się udawała.

                          >To rowerzysta ma wpływ na to jak jedzie.

                          Kierowca również ma wpływ na to jak jedzie a mimo to rowerzyści się boją. Dlaczego zaufanie pieszego do rowerzysty, że ten pojedzie prawidłowo miałoby być większe niż rowerzysty, że kierowca pojedzie prawidłowo????


                          >Rowerzysta ma bardzo n
                          > iewielki wpływ czy prawie żaden na to jak jada kierowcy.

                          Piesi też nie mają żadnego wpływu na to jak pojedzie rowerzysta.
                          • samspade Re: Chyba media zaczynają cudowne... 21.07.15, 22:20
                            Użycie dzyn dzyn na pieszych moim zdaniem ociera się o buractwo. Nie mieści się w "zasadach" jazdy po chodniku.
                            Rowerzyści się boją bo kierowcy jeżdżą jak jeżdżą. Rowerzysta ma znikomy wpływ na zachowania kierowców. Wbrew pozorom pieszy ma większy wpływ na to jak jedzie rowerzysta po chodniku niż rowerzysta na jazdę kierowców.
                            • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 22.07.15, 00:24
                              samspade napisał:

                              > Użycie dzyn dzyn na pieszych moim zdaniem ociera się o buractwo. Nie mieści się
                              > w "zasadach" jazdy po chodniku.


                              No ale tak jest.

                              > Rowerzyści się boją bo kierowcy jeżdżą jak jeżdżą.

                              A piesi boją się bo rowerzyści jeżdżą jak jeżdżą. Tu nie ma żadnych różnic.

                              >Rowerzysta ma znikomy wpływ
                              > na zachowania kierowców. Wbrew pozorom pieszy ma większy wpływ na to jak jedzi
                              > e rowerzysta po chodniku niż rowerzysta na jazdę kierowców.

                              Jaki może mieć wpływ? Pieszy nie spodziewa się roweru na chodniku bo tego zabrania prawo. Rowerzysta spodziewa się pojazdu na jezdni bo tego nakazuje prawo.
                              • samspade Re: Chyba media zaczynają cudowne... 22.07.15, 06:51
                                Chyba nie do konca zrozumiales o czym pisze.
                                Nie popieram czy nie usprawiedliwiam jazdy po chodniku. Nie jestem fanem takiej jazdy. Rozumiem dlaczego czesc osob jezdzi. Bo sie boja jezdzic po jezdni. Boja sie samochodow.
                                Uwazam ze jezeli juz jedzie sie po chodniku trzeba kilku zasad przestrzegac. Jest sie tam gosciem wiec nie zasuwamy jak na wyscigu. Ustepujemy pieszym. Nie dzwoni sie na pieszych. Kiedy dojezdza sie do rodziny wymija wyprzedza sie ich z predkoscia pieszego i od strony rodzica. Tak samo na deptaku, w parku itp.
                                A pieszy ma wiekszy wplyw na zachowanie rowerzysty niz rowerzysta na kierowce.
                                Odpowiednip isc i czasem zastawic chodnik zeby sciganta zablokowac, zmusic do zwolnienia. Napiszesz ze rowerzysta tez moze tak jechac i zmuszac kierowcow do zachowan. Po czesci tak. W ograniczonym stopniu. Dysproporcja mas, emergii jest o wiele wieksza.
                                A to ze prawo cos nakazuje? Prawo jest u nas pisane nie dla ludzi. Potem przy stosowaniu go, organizacji ruchu czlowiek tez nie jest na pierwszym miejscu.
                        • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 21.07.15, 22:07
                          Usystematyzujmy więc: naturalnym środowiskiem dla kierowcy jest jezdnia, naturalnym środowiskiem dla rowerzysty jest jezdnia, naturalnym środowiskiem dla pieszego jest chodnik. Rowerzysta na chodniku jest jak pieszy na jezdni - nielegalnie. Jak rowerzyści boja się jeździć po jezdni to niech walczą o swoje prawa ale nie kosztem pieszych. Tym bardziej, że nowomoda na jeżdżenie rowerami (szkodliwa dla zdrowia wielce) powoduje, że z miesiąca na miesiąc jeździ ich więcej i więcej jeździ ich po chodniku. Dochodzi do sytuacji jak dziś, że zniecierpliwiony rowerzysta dzwoni na tłum pieszych bo nie może ich wyminąć i jest oburzony bo mu przeszkadzają. Nie może ich wyminąć bo akurat podjechało Metro i masa ludzi się z niego wysypała na chodnik. Sam jeżdżę na rowerze, ale nigdy po chodniku. Nie dlatego, że jestem taki porządny, tylko dlatego, że to niewygodne bo muszę omijać pieszych, bo nawierzchnia nieciekawa, a po trzecie nie mam gwarancji że samochód nie wjedzie na chodnik. Co mi pisane to i tak będzie.
                            • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 22.07.15, 00:35
                              samspade napisał:

                              > Jazda na rowerze szkodliwa dla zdrowia? Ciekawe.

                              Oczywiście. Pozycja na rowerze nie jest naturalna pozycja człowieka. Jazda na rowerze jest zdrowsza od siedzenia w samochodzie ale tylko dla układu oddechowego, krążeniowego. Natomiast fatalną w skutkach jest pozycja rowerzysty.
                                          • qqbek Re: Chyba media zaczynają cudowne... 22.07.15, 21:46
                                            Rowerzysta oddycha głębiej i częściej niż pieszy - to po pierwsze.
                                            Rowerzysta jadący prawidłowo (po jezdni) wdycha dym "wprost ze źródła".
                                            Serio - jedyne co mnie latem wkurza w jeżdżeniu po mieście rowerem, to właśnie spaliny z diesli. Pal licho "Paska w turbognojówce"... ale zostać uraczonym "pełną porcją" przez ruszającą ciężarówkę albo autobus komunikacji wiejskiej, to średnio przyjemne przeżycie.
                                            • samspade Re: Chyba media zaczynają cudowne... 22.07.15, 21:57
                                              1. Jak ktoś jedzie na wyścigi to może tak. Ja nie jeżdżę na wyścigi ale do pracy. Wiec jadę spokojnie żebym nie musiał się odświeżac.
                                              2. i 3. Współczuję ze w Lublinie nie ma smieszek. U mnie smieszki są więc prawidłowo jadę po śmieszne, która oddalona jest od jezdni. Czasami jest za chodnikiem wiec to pieszy wdech więcej. Plus nie wpadli jeszcze u was żeby przerabiać autobusy na gaz? Bida straszna.
                                              Plus poruszyles mimowolnie ważny temat(oprócz braku ddr). Wpuszczanie ciężarówek do miast. To jest chore.
                                              • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 24.07.15, 11:01
                                                samspade napisał:

                                                > 1. Jak ktoś jedzie na wyścigi to może tak. Ja nie jeżdżę na wyścigi ale do prac
                                                > y. Wiec jadę spokojnie żebym nie musiał się odświeżac.

                                                I tak oddychasz częściej i głębiej niż pieszy. Bo spalasz więcej kalorii na pokonanie tego samego odcinka drogi

                                                Plus nie wpadli jeszcze u was żeby przerabia
                                                > ć autobusy na gaz? Bida straszna.

                                                Ani gaz ani nawet prąd elektryczny nie załatwia niczego. Gaz tez nie jest zdrowy tyle, że nie ma sadzy w czystej postaci z rury wydechowej.


                                                > Plus poruszyles mimowolnie ważny temat(oprócz braku ddr). Wpuszczanie ciężarówe
                                                > k do miast. To jest chore.

                                                Niektóre muszą wjechać.
                                                  • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 24.07.15, 11:30
                                                    samspade napisał:

                                                    > Nie odniosles sie do istotnych fragmentow mojej wypowiedzi.

                                                    Właśnie się odniosłem. Żebyś nie wiem jak kombinował to jadąc na rowerze więcej powietrza musisz połknąć skoro spalasz więcej kalorii. Prosta zależność.


                                                    > Zreszta calosc twojej wypowiedzi nie trzyma sie kupy. Wymysliles sobie ta szkod
                                                    > liwosc i teraz bedziesz kombinowal

                                                    Wyziewy z rury wydechowej nazywasz "wymyślaniem szkodliwości"?
                                                  • samspade Re: Chyba media zaczynają cudowne... 24.07.15, 19:33
                                                    A spalam więcej kalorii? Znów zależy od tego jak jedziesz. Jeżeli dla ciebie każdy odcinek to TT to może tak. w moim przypadku niekoniecznie.
                                                    A wymyślaniem szkodliwości nazywam to ze niby rowerzysta truje się 10 x bardziej niż pieszy.
                                                  • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 24.07.15, 19:38
                                                    samspade napisał:

                                                    > A spalam więcej kalorii?

                                                    Oczywiście, że spalasz więcej.


                                                    >Znów zależy od tego jak jedziesz.

                                                    Do tyłu jedziesz? Nie. Jedziesz tym samym kierunku i spalasz więcej. Dlatego debile promujący roweropedalstwo tak to lansują - zarabiają krocie za wciskanie ludziom ciemnoty.

                                                    Jeżeli dla ciebie ka
                                                    > żdy odcinek to TT to może tak. w moim przypadku niekoniecznie.

                                                    A co to "TT"??


                                                    > A wymyślaniem szkodliwości nazywam to ze niby rowerzysta truje się 10 x bardzi
                                                    > ej niż pieszy.

                                                    Bo połyka 10 razy więcej powietrza niż pieszy a więc i 10 razy więcej trucizny
                                                  • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 25.07.15, 08:33
                                                    samspade napisał:

                                                    > Bzdury piszesz. Odnosnie spalania kalorii, ilosci wdychanego tlenu itp.

                                                    Ja tylko cytuję
                                                    www.poradnikzdrowie.pl/diety/cwiczenia/zdrowotne-zalety-jazdy-na-rowerze_35138.html

                                                    A wstaw
                                                    > ki o roweropedalstwie pokazuja ze puszczaja ci nerwy bo wiesz ze piszesz glupot
                                                    > y.

                                                    Nerwy? A co maja do tego nerwy?
                                                  • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 25.07.15, 15:47
                                                    samspade napisał:

                                                    > Bzdury piszesz a nie cytujesz. W zalinkowanym tekscie nie ma tych mondrosci.

                                                    Są:
                                                    www.sfora.pl/swiat/Tak-cie-zabija-jazda-na-rowerze-Wcale-nie-jest-zdrowa-a20677
                                                    Rowerzyści wdychają 5 razy więcej toksycznych substancji ze spalin niż piesi i kierowcy. Przy każdym oddechu do ich organizmów dostają się dziesiątki milionów szkodliwych nanocząsteczek - donosi raod.cc.
                                                  • samspade Re: Chyba media zaczynają cudowne... 25.07.15, 17:18
                                                    A teraz dajesz inny artykul. Tez z bzdurami.
                                                    Wpierw wyskoczyles z jakims 10 x gorszym oddzialywaniem a na dowod wymysliles sobie jak to rowerzysci spalaja wiecej kalorii podczas jazdy. Nie bierzesz jednej rzeczy pod uwage nie wiem czy to z wygody czy z ogrsniczen umyslowych. Rowerzysci krocej oddychaja tym powietrzem. Tak 3 do 4 razy. Jazda rowerem z predkosciami rzedu 15 czy 20 km/h spowoduke zadyszke tylko u osob nie majacych zadnej kondycji. Samochodziarzy.
                                                    A co do zanieczyszczen. Powinno sie drastycznie ograniczyc ilosc syfu wywalanego do atmosfery. Tak z piecow palonych byle czym tak i z samochodow. Zakaz wjazdu ciezarowek do miast i uspokojenie ruchu w miastach. Autobusy tylko na gaz lub elektryki. Tyle ze obecna wladza nie ma jaj zeby to zrobic.
                                                  • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 26.07.15, 16:48
                                                    samspade napisał:

                                                    > A teraz dajesz inny artykul. Tez z bzdurami.

                                                    Bo nie po twojej myśli, alkoholiku?


                                                    > Wpierw wyskoczyles z jakims 10 x gorszym oddzialywaniem a na dowod wymysliles s
                                                    > obie jak to rowerzysci spalaja wiecej kalorii podczas jazdy. Nie bierzesz jedne
                                                    > j rzeczy pod uwage nie wiem czy to z wygody czy z ogrsniczen umyslowych. Rowerz
                                                    > ysci krocej oddychaja tym powietrzem.

                                                    Ro0werzysta jadący 15 minut oddycha krócej od pieszego który idzie 15 minut? Zdecydowanie przedawkowałeś szkocką.
                                                  • samspade Re: Chyba media zaczynają cudowne... 26.07.15, 21:11
                                                    Nie masz rgumentow to robisz wycieczki osobiste. A kiedys zartowales z siebie ze jestes czlowiekiem z klasa. Po raz kolejny potwierdzasz ze kultura osobista jest ci obca. Potwierdzasz tez to co kiedys napisales o sobie ze matematyka tez. Nawet na podstawowym poziomie.
                                                    Policz sobie (a moze popros kogos) jaki odcinek przebedzie rowerzysta jadacy 15 km/h w 15 mimut. I ile bedzie szedl pieszy ten sam odcinek. Wybralem 15 km/h zeby byla to predkosc bez meczenia sie glebokiego oddechu itp. Ja mam srednia 20 km/h tez bez meczenia sie. Ile razy dluzej pieszy bedzie szedl ten sam odcinek.
                                                  • jureek Re: Chyba media zaczynają cudowne... 26.07.15, 22:55
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Bo nie po twojej myśli, alkoholiku?

                                                    He, he, he. Można się tylko zaśmiać, gdy czyta się, jak innych od alkoholików wyzywa gościu, który sam na forum chwalił się, jak to wypija 6 dużych piw, jedno po drugim.
                                                  • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 26.07.15, 23:26
                                                    jureek napisał:


                                                    > He, he, he. Można się tylko zaśmiać, gdy czyta się, jak innych od alkoholików w
                                                    > yzywa gościu, który sam na forum chwalił się, jak to wypija 6 dużych piw, jedno
                                                    > po drugim.

                                                    A co to jest 6 piw? 96% wody
                                              • qqbek Re: Chyba media zaczynają cudowne... 26.07.15, 18:04
                                                Ad. 1
                                                Spalasz więcej kalorii w jednostce czasu, bo wykonujesz większą pracę. Do zamiany energii zawartej w glukozie na energię mechaniczną twój organizm wykorzystuje tlen. Im większy wydatek energetyczny, tym większe zapotrzebowanie na tlen (choć z Twojej dyskusji z Ocalą wydaje mi się, że i tak nie jesteś w stanie tego pojąć).

                                                Ad 2 i 3
                                                Śmieszką mogę od siebie wygodnie dojechać nad Zalew Zemborzycki, na obrzeża miasta. W drodze do pracy (5km, do ścisłego centrum) mam 4400m jezdni, 50m prowadzenia roweru po chodniku i dwóch przejściach i jakieś 550m nie tyle ścieżki, co pasa dla rowerów wyznaczonego na jezdni.
                                                Infrastrukturę rowerową rozwijają bowiem włodarze mojego miasta na zasadzie "akcyjności" i zupełnie bez ładu i składu - jest na przykład u mnie w mieście prawie 200m długości odcinek drogi dla rowerów, wybudowany 7 czy 8 lat temu (przy ulicy Poniatowskiego) i nie łączący się absolutnie z niczym - żeby było śmieszniej, wszyscy specjaliści od ruchu drogowego wskazywali konieczność wytyczenia dodatkowego pasa ruchu (o zmiennym kierunku - rano prowadzącego na północ, po południu na południe miasta). Ale ważniejsze było niespełna 200m "śmieszki", "bo taką mieli akcję").
                                                Co najśmieszniejsze - akcja nigdy nie objęła łączenia ze sobą dzielnic, w związku z czym większość "śmieszek" w Lublinie ma charakter wybitnie rekreacyjny (dwie najdłuższe biegną do Zalewu Zemborzyckiego) a nie komunikacyjny. Do tego przepisowa jazda po rowerze w śródmieściu graniczy z cudem - na starym mieście nie wolno poruszać się żadnym pojazdom (a więc i rowerom) a Krakowskie Przedmieście to po części deptak, który rowerzysta musi ominąć przez Plac Wolności/Narutowicza (lub Zieloną, ale ta jest jednokierunkowa i cenniejsze były dla miasta płatne miejsca parkingowe przy niej, niż wyznaczenie kontrapasa dla rowerów w związku z zamknięciem dla ruchu Krakowskiego).
                                                Autobus na CNG był jeden. Za to trolejbusów mamy sporo... ale odkąd zaczęła się wakacyjna rozpierducha remontowa, to i trajtki czasem muszą zrzucić szelki (a jeżdżą u nas dwa rodzaje trajtków z podwójnym napędem - Ursus Bogdan ma akumulatory i nie syfi jak jedzie bez "szelek", Solaris Trollino zaś to troll z dieslowskim generatorem zapasowym).
                                                Co do ciężarówek - a jak bez obwodnicy miasta wyobrażasz sobie tranzyt towarów w obrębie 2 dróg krajowych i kilku wojewódzkich (a do niedawna, do otwarcia północnej obwodnicy - 4 dróg krajowych) w tym na uczęszczanej "19"? Już nie mówiąc o zaopatrzeniu 350-tysięcznego miasta.
                                                • samspade Re: Chyba media zaczynają cudowne... 26.07.15, 21:34
                                                  Ile spalam kalorii na pokonanoe odcinka A - B jadac rowerem a idac pieszo. Rowerem odcinek pokonam 3 czy 4 razy szybciej lekko liczac. Czy rowerem spale 10 razy wiecej kalorii? Viorax pod uwage moje rekreacyjne w sumie tempo( 15 - 20 km/h) A twoje wstawki o pojmowaniu mozesz zachowac dla siebie. Ewentualnie dla swoich bliskich.
                                                  Brak smieszek w Lublinie nie jest moim problemem. Mozna tylko zalowac ze macie takie wladze i brak organizacji rowerowej. U mnie sie poprawia. Trzeba miec nadzieje ze bedzie jeszcze lepiej. Ze skonczy sie dyktat samochodow w miastach. A ciezarowki? Niech jada jak tak zeby nie wjezdzac do centrum miasta. To nie jest miesce dla nich. Szczegolnie kiedy jest obwodnica. Wiec niech tiry wyp... z miasta.
                                                  • qqbek Re: Chyba media zaczynają cudowne... 26.07.15, 23:36
                                                    samspade napisał:

                                                    > Ile spalam kalorii na pokonanoe odcinka A - B jadac rowerem a idac pieszo. Rowe
                                                    > rem odcinek pokonam 3 czy 4 razy szybciej lekko liczac. Czy rowerem spale 10 ra
                                                    > zy wiecej kalorii? Viorax pod uwage moje rekreacyjne w sumie tempo( 15 - 20 km/
                                                    > h)

                                                    Interpunkcja. Ginąca sztuka. "Twoja stara piła leży w piwnicy" a "Twoja stara piła. Leży w piwnicy" to spora różnica - nie sądzisz?
                                                    I uwierz mi, prędkość to energia kinetyczna, którą nadajesz sobie pedałując, czyli wydatkując energię.

                                                    > A twoje wstawki o pojmowaniu mozesz zachowac dla siebie. Ewentualnie dla swo
                                                    > ich bliskich.

                                                    Ależ dlaczego Milordzie, skoro Waćpan nadal niczego nie pojmuje?

                                                    > Brak smieszek w Lublinie nie jest moim problemem. Mozna tylko zalowac ze macie
                                                    > takie wladze i brak organizacji rowerowej. U mnie sie poprawia. Trzeba miec na
                                                    > dzieje ze bedzie jeszcze lepiej. Ze skonczy sie dyktat samochodow w miastach. A
                                                    > ciezarowki? Niech jada jak tak zeby nie wjezdzac do centrum miasta. To nie jes
                                                    > t miesce dla nich. Szczegolnie kiedy jest obwodnica. Wiec niech tiry wyp... z m
                                                    > iasta.

                                                    No piękna Waćpanie recepta... władze mam do dupy, a TIR-y mają wypi_rdalać... nawet jak stoi taki przede mną (gdy jadę na rowerze) to ma wyp... bo samspade tak chce.


                                                    Co brałeś/piłeś/wąchałeś?
                                                    Też chcę trochę :)
                                                  • samspade Re: Chyba media zaczynają cudowne... 27.07.15, 07:38
                                                    A odpowiedzi na pytanie brak. W sumie tego sie spodziewalem. Chyba obliczyles i zauwazyles ze ocala wyskoczyl z tym 10 x delikatnie mowiac na wyrost. Co do tirow smieszek i temu podobnych. Skoro nie masz smieszek to wladza jest do kitu. Skoro tiry wjezdzaja do miasta to ... I masz kolejny powod dla ktorego ludzie uciekaja na chodniki. Oprocz strachu. Co ciekawe wcale tak masowo nie rozjezdzaja ludzi. Choc oczywiscje nie powini nikomu robic krzywdy. Ale wyraznie napisalem kiedy i jak mozna jezdzic po chodniku.
                                                  • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 27.07.15, 19:23
                                                    samspade napisał:

                                                    > Juz zszedles na 5 razy.

                                                    Na nic nie zszedłem tylko zaznaczyłem, że nie ma to znaczenia bo czy to 5 czy dziesięć to jest to wielokrotnie więcej niż u pieszego.

                                                    > Obliczyles juz roz
                                                    > nice w spalonych kaloriach pomiedzy marszem a spacerowa jada na rowerze?

                                                    Jakim marszem? Spacerkiem (do 20km/h) na rowerze i spacerkiem pieszo. Obliczyć każdy może bo jest do tego specjalny kalkulator. To też spora różnica. Jeśli masz ok 40 lat i jedziesz ok 20km/h spacerkiem rowerem to twoje tętno wynosić powinno 110 uderzeń na minutę. Ja idąc spacerkiem (a mam ok 40 lat) mam tętno 80 uderzeń na minutę.

                                                    P.s. Ile jedziesz rowerem do pracy? Skoro nie minutę to ile? 5? Czy 10 minut?
                                                  • samspade Re: Chyba media zaczynają cudowne... 27.07.15, 21:38
                                                    I teraz sobie policz ile spalasz kalorii jadąc rowerem a idąc pieszo na tym samym dystansie.
                                                    Wielokrotnie wiecej? Nie podasz? Bo okaże się że walnąłeś bzdurę. Wpierw było 10 x potem 5 razy teraz już jest tylko wielokrotnie więcej. Zresztą nie pierwsza to bzdura. wcześniej bredziles o jaka to pozycja na rowerze jest niezdrowa. A wystarczyło dobrać odpowiedni rower a nie pobierać dziecku.
                                                  • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 27.07.15, 23:07
                                                    samspade napisał:

                                                    > I teraz sobie policz ile spalasz kalorii jadąc rowerem a idąc pieszo na tym sam
                                                    > ym dystansie.


                                                    A kto mówił o tym samym dystansie? Trudno przejść 20km to prawie półmaraton.

                                                    > Wielokrotnie wiecej? Nie podasz?

                                                    Jeżeli zmagasz się ze zbędnymi kilogramami i nie wiesz jak bezpiecznie i skutecznie schudnąć, przesiądź się z samochodu na rower. Jazda na rowerze jest idealną formą aktywności fizycznej dla osób chcących zadbać o kondycję fizyczną i zdrowie, a przy okazji pozbyć się nadmiaru tkanki tłuszczowej. Jadąc wolno, około 15 km/h, w ciągu godziny spalasz 300 kalorii. Jednak zwiększając tempo do 20 km/h można pozbyć się już 600 kalorii, a wybierając teren wyboisty – aż 700 kalorii.

                                                    Jak widzisz przyspieszając zaledwie o 5km/h spalasz na rowerze 2 razy więcej kalorii niż gdy jechałeś 15km/h
                                                  • samspade Re: Chyba media zaczynają cudowne... 28.07.15, 06:32
                                                    Bo jezeli mam do pokonani odcinek A-B to nie skroci sie on od tego ze pojdziesz pieszo. Porownuj porownywalne. Twoje dopisywanie jakis bzdetow nic nie zmieni.
                                                    A co do twojego bezsensoenego pytania ile jada rowerem. Odpowiedz jest oczywista ale dla ciebie ja napisze. Jade tyle ile potrzeba. Az dotre do celu.
                                                    Jako ze znudzilo mnie twoje nie odpowiadanie na pytania (kolejne zreszta) zakoncze rozmowe.
                                                  • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 27.07.15, 23:29
                                                    Poczytaj sobie.
                                                    rowerempowarszawie.pl/oddychanie-podczas-jazdy-rowerem.html
                                                    Najfajniejsza jest konkluzja:
                                                    Zacznij jeździć na rowerze stale starając się oddychać powoli i BARDZO GŁĘBOKO [żebyś połykał jak najwięcej powietrza i je filtrował, przyp ocala]. Dopasuj rytm swojego oddechu do jazdy, a bardzo szybko dostrzeżesz efekty. Po dłuższym treningu takie oddychanie stanie się dla Ciebie chlebem powszednim i nie będziesz musiał się na tym specjalnie skupiać.
                                                    I się nie skupiaj tylko jeździj przede mną i moimi bliskimi filtrując nam powietrze z toksycznych cząsteczek. Gorąco cie do tego filtrowania namawiam.
                                                  • samspade Re: Chyba media zaczynają cudowne... 28.07.15, 06:16
                                                    Zorientowal sie zewalna glupote i wycofuje sie okrakiem. Porowenujesz nieporownywalne. A powinienes porownac spalone kalorie na tym samym dystansie. Podajesz kolejne linki z roznymi danymi. Zabawne.
                                                    Jestes zalosnym czlowiekiem. Myslisz ze jak bedziesz ujadal to cos zmieni. Pokazales kolejna rzecz o ktorej nie masz pojecia.
                                                    Na tym koncze rozmowe z toba.
                                                  • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 28.07.15, 07:41
                                                    samspade napisał:

                                                    > Zorientowal sie zewalna glupote i wycofuje sie okrakiem. Porowenujesz nieporown
                                                    > ywalne.

                                                    To ty próbujesz sie wycofać. Zaraz będzie u ciebie EOT na końcu postu. Porównujesz błędnie dystans którego pieszy raczej nigdy nie pokonuje ze standardowym dystansem lajtowej wycieczki rowerowej by wyszło na twoje. Żaden kalkulator spalania kalorii porównujący spacer z jazdą na rowerku nie opiera się o dystans tylko o czas poświęcony podróży
                                                    Dlatego nie chcesz podać czasu jaki spędzasz na rowerze jadąc do pracy bo łatwo byśmy wyliczyli, że np przez 10 minut jazdy masz tętno 110-120 a ja przez 10 minut 75. Czyli ty łykasz kilka razy więcej powietrza ode mnie w jednostce czasu. Dodatkowo, jak już wcześniej wspomniałem, pozycja rowerzysty nie jest jego naturalną pozycją. Już samo wyciągnięcie przed siebie ramion powoduje utrudnione (nieznacznie ale jednak) oddychanie, pracę przepony. Nie uczyli cię, że najłatwiej oddychać stojąc na baczność a nieznaczne tylko pochylenie oddychanie utrudnia??? Jakoś musisz te opory na rowerze pokonać, prawda. Gwiazda MTB radzi by być jak najbardziej wyprostowanym na rowerze bo to utrudnia oddech (piesi są na ogół wyprostowani)
                                                    Wiele osób pochyla swój tułów na podjeździe, szczególnie w zmęczeniu. Taka pozycja zostawia mało przestrzeni płucom i oddychanie jest wtedy dalekie od optymalnego. . Ale co to dla ciebie za porada, ty wiesz lepi.

                                                    Oddychanie to niezwykle ważna czynność podczas każdego wysiłku fizycznego jakiego się podejmujemy. Także podczas jazdy na rowerze prawidłowe oddychanie to więcej niż połowa sukcesu

                                                    warto zastosować technikę, która nauczy nas prawidłowego oddychania właśnie podczas takiego wysiłku fizycznego. Nawet jeżdżąc na rowerze tylko po mieście może nam się przydać taka nauka

                                                    Wszyscy piszą jak ważny jest głęboki oddech podczas jazdy na rowerze a ty masz inne zdanie.
                                                  • samspade Re: Chyba media zaczynają cudowne... 28.07.15, 08:17
                                                    Tyle ze ja nie pisze o wycieczce rowerowej ale o jezdzie do pracy, sklepu itp. O odcinkach ktore mozesz pokonac pieszo. Tak zeby mizna bylo porownac. Na wycieczke nie jade ulicami z samochodami. Ale skoro chcesz porownywac moje wycieczki rowerowe ze soacerem po miescie to porownuj. Przyjmij godzine jazdy 20 tyle ze wycieczki urzadzam sobie poza miastem wiec pieszy wdycha wiecej syfu mimo ze spali 3 razy mniej kalorii.
                                                    Ale coz mnie z taka gwiazda mtb dyskutowac, ktory nawet do pracy jedzie jakby to byl TT. Tyle ze zapomnial dobrac odpowiednio roweru i sie meczy jadac w nienaturalnej pozycji. Kask tez zawsze zakladasz i jezdzisz z spd?
                                                  • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 28.07.15, 08:23
                                                    samspade napisał:

                                                    > Tyle ze ja nie pisze o wycieczce rowerowej ale o jezdzie do pracy, sklepu itp.
                                                    > O odcinkach ktore mozesz pokonac pieszo. Tak zeby mizna bylo porownac. Na wycie
                                                    > czke nie jade ulicami z samochodami. Ale skoro chcesz porownywac moje wycieczk
                                                    > i rowerowe ze soacerem po miescie to porownuj. Przyjmij godzine jazdy 20 tyle z
                                                    > e wycieczki urzadzam sobie poza miastem wiec pieszy wdycha wiecej syfu mimo ze
                                                    > spali 3 razy mniej kalorii.

                                                    Ale my właśnie mówimy o wycieczkach po mieście a nie w Białowieży. Napisałem przecież wyraźnie. Jazda na rowerze w mieście (taka czy siaka) daje niezły trening dla mięśni, serca ale i dla płuc. Zaraz mi porównasz pielgrzymkę na Jasną Górę ze zjazdem z góry na rowerze bez pedałowania. Jeszcze raz: ty do pracy jedziesz rowerem np 10 minut a ja 10 minut idę. Ty połkniesz 10 razy więcej szkodliwych substancji .
                                                    Wiele osób zamieszkujących miasta regularnie uprawia sport, głównie chodzi tutaj o bieganie i rower, w pobliżu miejskich dróg o zwiększonym natężeniu ruchu. Nic bardziej bezmyślnego! W skutek procesów zachodzących w ludzkim organizmie podczas wysiłku aerobowego, człowiek uprawiający sport w pobliżu ruchliwych dróg wchłania do swojego organizmu o wiele więcej szkodliwych substancji niż w trakcie spoczynku, bądź typowego przemieszczania się po mieście. Uprawianie sportu w takich warunkach może przynieść o wiele więcej szkód niż korzyści. Naprawdę nie ma żadnego sensu szkodzić sobie w ten sposób. Zamiast biegać, bądź jeździć na rowerze, wzdłuż zatłoczonych dróg, o wiele lepiej jest udać się w tym celu do miejskiego parku, bądź innej zielonej przestrzeni, gdzie stężenie szkodliwych substancji w powietrzu jest o wiele mniejsze niż przy samych drogach. Różnica dotycząca stopnia zanieczyszczenia powietrza, pomiędzy główną trasą a miejskim parkiem, może być naprawdę spora i warto mieć ten fakt na uwadzę.
                                                  • samspade Re: Chyba media zaczynają cudowne... 28.07.15, 15:21
                                                    Więc porównujmy porównywalne.
                                                    Spacer z punktu A do punktu B ( wstaw sobie wartośc jaką chczesz. Może być 5 km) ze spacerową jazdą rowerem ( 15 - 20 km/h). Ile spali się kalorii w jednym i w drugim przypadku.
                                                    Weź również pod uwagę że jadąc rowerem jadę po śmieszce oddalonej o kilka ładnych metrów od jezdni. A pomiędzy jezdnią a śmieszką jest chodnik.
                                                    To jak gwiazdo mtb?
                                                    Zresztą wiesz co. Nie będę cię męczył. Nie możesz zrozumieć że po jezdniach nie robię sobie wycieczek. Nie możesz zrozumieć że nie bawię się w aeoroby w mieście. Tak jak nie możesz zrozumieć że można dobrać rower żeby było wygodnie. Pozostań przy tym swoim linkowaniu artykułów nie na temat. Walnąłę sjakies liczby z których się wycofujesz. Nudzi mnie to. Baw się sam.
                                                  • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 28.07.15, 20:36
                                                    samspade napisał:

                                                    > Więc porównujmy porównywalne.
                                                    > Spacer z punktu A do punktu B ( wstaw sobie wartośc jaką chczesz. Może być 5 km
                                                    > ) ze spacerową jazdą rowerem ( 15 - 20 km/h). Ile spali się kalorii w jednym i
                                                    > w drugim przypadku.

                                                    Dalej chcesz porównywać podobne dystanse a nie czas. Żaden kalkulator tak nie liczy.


                                                    > Weź również pod uwagę że jadąc rowerem jadę po śmieszce oddalonej o kilka ładny
                                                    > ch metrów od jezdni. A pomiędzy jezdnią a śmieszką jest chodnik.

                                                    Milion innych ścieżek jest bliżej jezdni niż chodnik ze zrozumiałych względów.
                                                  • jureek Re: Chyba media zaczynają cudowne... 28.07.15, 22:41
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Dalej chcesz porównywać podobne dystanse a nie czas. Żaden kalkulator tak nie l
                                                    > iczy.

                                                    No bo przecież dystans od domu do pracy jest taki sam, niezależnie od tego, czy chodzisz do pracy pieszo, czy dojeżdżasz rowerem. Czy może Twój pracodawca, gdy się dowie, że dojeżdżasz rowerem, to przenosi Cię do jakiegoś bardziej oddalonego zakładu, żeby tylko czas był taki sam?

                                                  • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 29.07.15, 21:39
                                                    jureek napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Dalej chcesz porównywać podobne dystanse a nie czas. Żaden kalkulator tak
                                                    > nie l
                                                    > > iczy.
                                                    >
                                                    > No bo przecież dystans od domu do pracy jest taki sam, niezależnie od tego, czy
                                                    > chodzisz do pracy pieszo, czy dojeżdżasz rowerem.

                                                    Oczywiście masz rację, z tym, że jeśli mam do pracy 1-2km to idę ale jak będę miał 6-7 to pojadę rowerem. Czas podróży będzie taki sam ( w przybliżeniu) ale nachłeptam się 10 razy więcej śmieci jadąc rowerem te powiedzmy 20 minut.

                                                  • samspade Re: Chyba media zaczynają cudowne... 29.07.15, 22:51
                                                    To chyba oczywiste ze chce porownywac dystans. Przeciez czy ide do pracy czy jade rowerem dystans jest ten sam.
                                                    Wez wiec dystans 5 kilometrow i przelicz sobie ile czasu bedziesz szedl a ile jechal.
                                                    Ten odcinek pokonasz pieszo w godzine. Wiec chyba wiesz ile spala sie kalorii.
                                                    Rowerem 15 czy 20 minut. Przyjmijmy 20 minut (spacerowe tempo). Wezmy 400 kalorii na godzine czyli w tym przypadku na rowerze spalimy ok 130.
                                                    To ile spalimy idac przez godzine?
                                                  • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 29.07.15, 23:19
                                                    samspade napisał:

                                                    > To chyba oczywiste ze chce porownywac dystans. Przeciez czy ide do pracy czy ja
                                                    > de rowerem dystans jest ten sam.
                                                    > Wez wiec dystans 5 kilometrow i przelicz sobie ile czasu bedziesz szedl a ile j
                                                    > echal.

                                                    Nie ma takiego kalkulatora. Nikt bowiem nie przewiduje, żeby ktoś jeździł rowerem godzinę lub próbował ten dystans przejść. Wiesz dlaczego? Dlatego, że liczy się czas ekspozycji na felerne warunki a nie dystans przebyty.
                                                  • samspade Re: Chyba media zaczynają cudowne... 30.07.15, 19:15
                                                    Wiec podziel to sobie przez 3 a właściwie przez 4 z poprawka na fitnessowosc i porównaj z ilością kalorii spalonych przez tego samego 40 latka idąc.
                                                    Ciągle nie potrzebujesz do tego kalkulatora. Dla ułatwienia spacerowa jazda rowerem to jakieś 400 kcal na godzinę. Co na 20 minut da nam ~ 130.
                                                  • samspade Re: Chyba media zaczynają cudowne... 31.07.15, 11:54
                                                    A ja bez kozery powiem poltora tysiaca.
                                                    Pisze jezdzie do pracy. Mnie srednia wychodzi ponizej 20.
                                                    Ale juz zaczales krecenie i kombinowanie. A to zeby porownywac pieszego, ktory pokonal 5 km w godzine z kims kto na rowerze przejechal 4 razy tyle. A to brak kalkulatora pod reka zeby podzielic 600 przez 4. Dla ulatwienia podpowim ci ze to 150. To ile spalisz maszerujac ten sam odcinek?
                                                  • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 31.07.15, 12:26
                                                    samspade napisał:

                                                    > A ja bez kozery powiem poltora tysiaca.
                                                    > Pisze jezdzie do pracy. Mnie srednia wychodzi ponizej 20.

                                                    Twoja średnia to nic nie jest warta. Mamy się oprzeć o 20km/h dla "spaceru" rowerem.


                                                    > Ale juz zaczales krecenie i kombinowanie. A to zeby porownywac pieszego, ktory
                                                    > pokonal 5 km w godzine z kims kto na rowerze przejechal 4 razy tyle. A to brak
                                                    > kalkulatora pod reka zeby podzielic 600 przez 4. Dla ulatwienia podpowim ci ze
                                                    > to 150. To ile spalisz maszerujac ten sam odcinek?

                                                    Ty jedziesz na rowerze 10 minut a ja idę pieszo (nie maszeruję) 10 minut. Ty nachłapiesz się wiele razy więcej zanieczyszczonego powietrza niż ja.
                                                  • samspade Re: Chyba media zaczynają cudowne... 31.07.15, 13:41
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Ty jedziesz na rowerze 10 minut a ja idę pieszo (nie maszeruję) 10 minut. Ty na
                                                    > chłapiesz się wiele razy więcej zanieczyszczonego powietrza niż ja.

                                                    To bardzo szybko idziesz a właściwie biegniesz jeżeli w pokonujesz w ciągu 10 minut taki sam dystans jak jak rowerem. A to tempo nie wpływa na zwiększone spalanie kalorii? Nie wpływa na oddech.
                                                  • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 31.07.15, 18:17
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Ty jedziesz na rowerze 10 minut a ja idę pieszo (nie maszeruję) 10 minut.
                                                    > Ty na
                                                    > > chłapiesz się wiele razy więcej zanieczyszczonego powietrza niż ja.
                                                    >
                                                    > To bardzo szybko idziesz a właściwie biegniesz jeżeli w pokonujesz w ciągu 10 m
                                                    > inut taki sam dystans jak jak rowerem. A to tempo nie wpływa na zwiększone spal
                                                    > anie kalorii? Nie wpływa na oddech.

                                                    Taki wyciągnąłeś wniosek po spożyciu alkoholu. Wyraźnie napisałem, że ja idę 10 minut a ty jedziesz 10 minut. Dystans nie jest brany pod uwagę ponieważ dystans nie ma znaczenia. Liczy się czas ekspozycji
                                                  • samspade Re: Chyba media zaczynają cudowne... 31.07.15, 18:57
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Wyraźnie napisałem, że ja idę 10 minut a ty jedziesz 10 minut.

                                                    Bo masz bliżej do pracy niż ja.

                                                    > Liczy się czas ekspozycji

                                                    Gdybyś porównywał porównywalne czyli ten sam odcinek pokonywany pieszo i rowerem czas ekspozycji w przypadku rowery byłby 3 czy 4 razy krótszy.
                                                  • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 31.07.15, 19:58
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Wyraźnie napisałem, że ja idę 10 minut a ty jedziesz 10 minut.
                                                    >
                                                    > Bo masz bliżej do pracy niż ja.

                                                    Być może. Ty byś do pracy szedł 10km? Ja nie.
                                                    > > Liczy się czas ekspozycji
                                                    >
                                                    > Gdybyś porównywał porównywalne

                                                    Porównuję porównywalne: czas.

                                                    Nikt oprócz ciebie nie porównuje dystansu bo to tak jakby porównywać dystans jaki przebywa pilot samolotu z pieszym i zastanawiać się który z nich bardziej jest narażony na białaczkę.
                                                  • ocala Re: Chyba media zaczynają cudowne... 31.07.15, 22:24
                                                    samspade napisał:

                                                    > Wiec skoro porównujesz czas to porównuj. Pamiętaj tylko ze w przypadku rowerzy
                                                    > sty ten czas jest 3 czy 4 razy krótszy niż w przypadku pieszego. Bo pamiętaj ze
                                                    > odcinek do pracy jest taki sam niezależnie od środka transportu.

                                                    Odcinek jest różny ale czas ekspozycji ten sam.