Tak powinny być oznakowane ronda.

IP: *.udn.pl 06.12.04, 20:28
Ronda z dwoma pasami ruchu. Pojazdy opuszczające rondo majapierwszeństwo
przed "mądrymi" jadacymi wkoło ronda prawym pasem. Mądrzy łamia przepisy, bo
źle się ustawiają przed wjazdem na rondo, i dlatego musza przepuścić
zjeżdżające pojazdy. W razie kolizji ich wina jest ewidentna-to oni chcą
zmienić pas ruchu.
Powiększcie zdjęcie, widać jeszcze stare pasy.
www.gieldasamochodowa.com/article/view.asp?path=gs\925&file=gb%5F654%2Exml
    • klemens1 Re: Tak powinny być oznakowane ronda. 06.12.04, 20:36
      Też tak uważam.

      Ale to mnie rozwaliło:
      "(lewy kierunkowskaz musi być włączony przez cały czas, jeśli skręcamy w lewo
      lub zawracamy na rondzie - przyp. red.)"
      • Gość: olo Re: Tak powinny być oznakowane ronda. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.04, 06:37
        No jak to, przecież jadąc lewym pasem możesz wjechać na klombik, a to trzeba
        zasygnalizować.
        • klemens1 Re: Tak powinny być oznakowane ronda. 08.12.04, 07:16
          Gość portalu: olo napisał(a):

          > No jak to, przecież jadąc lewym pasem możesz wjechać na klombik, a to trzeba
          > zasygnalizować.

          A jak przejeżdżam przez skrzyżowanie (prosto), to muszę włączyć awaryjne, bo
          można skręcić i w prawo i w lewo, więc trzeba to sygnalizować?
          • Gość: ktb Re: Tak powinny być oznakowane ronda. IP: 141.11.234.* 20.12.04, 18:32
            Kochani, zapraszam ich (i Was też) do Paryża. Zarówno na Etoille (Plac Gwiazdy)
            lub plac de Maillot. Osiem rzędów samochodów obok siebie można naliczyć.
            Wszyscy jadą, wjeżdżają na rondo, zjeżdżają i raczej rzadko się zderzają.
            Dlaczego piszę rzędów? Bo nie ma tam namalowanego ani jednego głupiego pasa, z
            jeszcze głupszymi zasadami. Sygnalizuje ten co chce zjechać, czasem przedziera
            się ze środka w poprzek do wyjazdu, inni go puszczą - chwilę poczekają, czasem
            ktoś zatrąbi. To są ronda moich marzeń...
    • deadeasy ustawienia na rondzie 07.12.04, 21:20
      Niech mi ktos wyjasni "lopatologicznie"... Jak wjezdzam na rondo dwupasmowe
      sygnalizujac w lewo bo chce zakrecic w lewo to od razu wjezdzam na wewnetrzny
      pas. Potem ustawiam sie na zewnetrzny (troche *przed* zjazdem) i sygnalizujac
      w prawo zjezdzam z ronda. Wiec z wewnetrznego pasa przesuwam sie na zawnetrzny
      i potem zjezdzam. Czy to poprawnie? Nie zjezdza sie z ronda z wewnetrznego
      pasa?
      :)
      • klemens1 Re: ustawienia na rondzie 08.12.04, 07:14
        deadeasy napisała:

        > Potem ustawiam sie na zewnetrzny (troche *przed* zjazdem) i sygnalizujac
        > w prawo zjezdzam z ronda. Wiec z wewnetrznego pasa przesuwam sie na
        zawnetrzny
        >
        > i potem zjezdzam. Czy to poprawnie? Nie zjezdza sie z ronda z wewnetrznego
        > pasa?
        > :)

        Z wewnętrznego się nie da bo i tak musisz przeciąć zewnętrzny. Jeżeli nikomu
        przy tym nie przeszkadzasz (w szczególności jadącym zewnętrznym), to możesz
        sobie zjeżdżać jak chcesz. Tylko pamiętaj o kierunkowskazach.
        • Gość: fragi Re: ustawienia na rondzie IP: *.zebyd.com.pl 11.12.04, 00:01
          Tak samo nie da się wjechać od razu na wewnętrzny, bo musisz przeciąć
          zewnętrzny. Moja propozycja sygnalizacji jest taka: przed rondem na którym
          zamierzm skręcić w lewo włączam lewy kierunkowskaz, dojeżdżająć do ronda
          przełączam na prawy bo przecież na rondo skręcam w prawo, jak będę na
          zewnętrznym pasie włączam znów lewy bo zmieniam pas na wewnętrzny, potem prawy
          bo zmieniam pasna zewnętrzny i zjeżdżam z ronda. A potem wszyscy do wariatkowa.
          W lepszych wozach może zaczęto by instalowac automaty co migają na zmianę lewymi
          i prawymi :)
          • klemens1 Re: ustawienia na rondzie 13.12.04, 15:05
            Gość portalu: fragi napisał(a):

            > Moja propozycja sygnalizacji jest taka: przed rondem na którym
            > zamierzm skręcić w lewo włączam lewy kierunkowskaz,

            Po co? Sam dalej piszesz:

            > dojeżdżająć do ronda
            > przełączam na prawy bo przecież na rondo skręcam w prawo,

            i jest to jedyny dozwolony skręt na rondo, więc kierunkowskaz zbędny

            > jak będę na
            > zewnętrznym pasie włączam znów lewy bo zmieniam pas na wewnętrzny,

            Przy skręcie w prawo możesz zająć dowolny pas bez włączania kierunkowskazu.

            > potem prawy
            > bo zmieniam pasna zewnętrzny i zjeżdżam z ronda.

            Tutaj trzeba.

            Domyślam się, że to była taka ciekawostka. Niektórzy na rondzie sygnalizują
            jednak jakby rzeczywiście używali takich zasad.
            • Gość: Smoki na Anielewic Smoki na Anielewicza i Anielewicz na Smokach IP: *.acn.waw.pl 16.12.04, 19:20
              co wolisz?
    • Gość: tor Taka jazda na wyżej pokazanym rondzie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 20:09
      Zauważyć trzeba, że jest to rondo ze znakami poziomymi (liniami), które to
      znaki mają pierwszeństwo przed ogólnymi zasadami ruchu.
      W przedstawionej sytuacji przy wlocie dwóch pasów nieoznakowanych należy
      stosować się do ogólnych przepisów czyli z prawego do jazdy w prawo i na wprost
      (kierunki jak na na zwykłym skrzyżowaniu), z lewego pasa do jazdy na wprost, w
      lewo, do zawracania. (Inaczej jechać nie wolno! więc z zewnętrznego nie można
      jechać w lewo)
      Skręt w prawo to kierunkowskaz prawy, ustąpienie pierwszeństwa pojazdom na
      prawym pasie i wyjazd pierwsza w prawo.
      Jazda na wprost bez kierunkowskazu, ustępowanie pierwszeństwa pojazdom na
      jednym lub dwóch pasach ruchu okrężnego i opuszczanie skrzyżowania na wprost
      WYZNACZONYMI PASAMI RUCHU bez kierunkowskazu (bo to nie jest zmiana ani
      wyznaczonego pasa ruchu ani kierunku jazdy). Zauważyć proszę zabronione
      przejeżdżanie na prawy pas przy opuszczaniu ronda.
      Jazda w lewo z lewym kierunkowskazem, ustępowanie pojazdom na dwóch pasach
      ruchu okrężnego, zajmowanie jednego z dwóch paów ruchu do jazdy w lewo i
      opuszczanie jednym z dwóch pasów tego skrzyżowania.
      pozdr
    • cynick1 Re: Tak powinny być oznakowane ronda. 14.12.04, 07:41
      wsztstko pieknie tylko co bedzie jak snieg przykryje pasy ?

      pzdr.
    • Gość: aa Re: Tak powinny być oznakowane ronda. IP: *.icpnet.pl 15.12.04, 18:09
      uu
      • cynick1 zeby nie bylo ze jestem malkontentem 20.12.04, 19:22
        oczywiscie gratuluje rozwiazania
        jest czytelne i na pewno ogranicza mozliwosci kolizji
        przejezdzam codziennie przez takiego dziwoląga za boli mnie glowa
        wiadomo ze jak snieg przykryje pasy to poruszamy sie po rondzie jak po zwyklym
        z jednym pasem
        pozostaja jednak ci ktorzy "zjedli zeby na takich rondach " a dochodza
        "regionalni" jezdzacy na pamiec
        osobiscie jestem za ujednoliceniem przepisow


        pzdr.
        • Gość: tor Re: zeby nie bylo ze jestem malkontentem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 11:58
          Właściwie na takim skrzyżowaniu zachować się trzeba jak na zwykłym - więc
          niepotrzebny jest tam znak "ruch okrężny".Właściwie jego usytuowanie tam jest
          karygodne.
          Wystarczyłby sam znak "ustąp pierwszeństwa" gdyż jest powiedziane, że
          umieszczony w obrębie skrzyżowania dotyczy najbliższej jezdni na najbliższym
          skrzyżowaniu.
          pozdr
    • bigmaciek Re:Intencja dobra ale... 16.12.04, 12:29
      Wykonanie do niczego. Zgodnie z pasami na zdjęciu mozna wjechać na wewnetrzny
      pas ronda w miejscach gdzie linia jest przerywana ale nie można z niego zjechać
      bo od strony wewnętrznej linia jest cały czas ciągła. A zatem na wewnetrznym
      pasie trzeba cały czas krażyć w kółko.
      • Gość: wrrr Re:Intencja dobra ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 13:59
        Miszczu popatrz sobie jeszcze raz na obrazek a potem dopiero pisz.
    • marczew Żadnego oznakowania. Popieram wypowiedź ktb 01.01.05, 19:24
      Jedynym znakiem powinien byc znak ruchu okrężnego przy wjeździe.
      Są setki takich skrzyżowań i nie dochodzi tam do zadnych wypadków.

      Koło mnie jest rondo: zbiegają się cztery ulice o małym natężeniu ruchu; na
      rondzie stoi 16 sygnalizatorów dla ruchu kołowego i chyba 8 dla pieszego,
      ponadto 12 (lub więcej) znaków drogowych pionowych i dodatkowo oznakowanie
      poziome z wymalowanymi wysepkami na jezdni, pasami na rondzie, wysepkami przy
      zjeżdzie z ronda ograniczającymi zjazd z 2 pasów do jednego (taka pułapka dla
      nieznających tego ronda).
      Stwierdziłem, że jeśli na rondzie są pojazdy, niezależnie czy stoją na
      światłach czy jadą, nie mozna ani wjechać na rondo ani zjechać z ronda nie
      łamiąc przepisów.
      Owe rondo jest przejezdne tylko dla jednego pojazdu pod warunkiem, ze zaden
      inny pojazd nie chce wjechać na rondo.
      Sumując rondo jest tak oznakowane aby uniemożliwic ruch ( można tylko robic
      kontrolowane stłuczki ).

      Jeśli nie wiadomo o co chodzi to wiadomo że chodzi o kasę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja