skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go

IP: 141.11.234.* 07.03.05, 14:18
Jedyna mądra myśl, jaką tu czytałem ostatnio.
Szkoda że w Polsce nieznana, bo zacytowana jako wspomnienie ze Szkocji.
Niech tego uczą na kursie prawa jazdy a nie będzie głupich dyskusji na tym
forum na temat jazdy na zderzaku, skoków adrenaliny na drodze itd.
    • Gość: fragi Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go IP: 80.54.255.* 07.03.05, 18:03
      A dlaczego mam Go przepuszczać ? Chce to niech sobie jedzie. Zwłaszcza jak ja
      jadę z max dopuszczalną prędkością 90km/h. Czy nawet te 110km/h, bo zaraz się
      ktoś odezwie z autostrady.
      • Gość: olo Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 07:09
        Fragi, to czy przekroczę przepisy czy nie to moja sprawa. Jeżeli jedziesz lewym
        pasem, nawet z dozwoloną prędkością, a prawy pas jest wolny (mówmy tylko o
        takich sytuacjach) to oprócz tego ,że łamiesz przepisy to nieprzepuszczając
        szybszego jesteś zwyczajnym zawalidrogą i chamem. Ot tyle.
        Aczkolwiek sam nigdy nie poganiam i wkurzam się gdy ktoś tak robi. Chcąc
        pogonić włączam lewy kierunkowskaz i cierpliwie czekam. Może ten ktoś przede
        mną nie potrafi ocenić odległości i boi się wjechać między np. dwa tiry. Myślę,
        że jedyną dobrą lekcją jest kilka kursów po zachodnich autostradach.
        • Gość: olo Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 08:29
          Sprostowanie:
          Mówiąc o przekraczaniu przepisów miałem na myśli tylko ten jeden przypadek o
          którym rozmawiamy.
        • Gość: jaro_ss Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / *.kghm.pl 08.03.05, 12:18
          Ja ich nazywam "mistrzowie lewego pasa".... tragiczne....

          A poza tym są przepisy dotyczące wyprzedzania.... Jak ktoś lubi nie-przekraczać
          prędkości, a te przepisy łamie - to prosta hipokryzja....
      • Gość: szczery Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 22:27
        fragi - jestes idiotą, chyba mało znaczysz w swoim otoczeniu i środowisku i
        chcesz w ten sposob pokazac, ze jestes... Gowno powinno cie to obchodzic czy
        ktos jedzie 90, 130 czy 200, jadąc lewym pasem lamiesz przepisy za co mozesz
        byc ukarany mandatem ...!!! tak to jest jak wystawia sie samochod na niedziele,
        a droga 100km to juz niezla wyprawa... zero pojęcia o kulturze na drodze !!!
        zero !!!! pewnie tak jak w zyciu... w koncu to nie bierze sie znikąd...
    • felis2 Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go 07.03.05, 19:07
      Ależ bardzo chętnie. Tylko... Jadę sobie kiedyś wąskimi i krętymi drogami
      podkarpacia. Owszem, wolno. Dogania mnie żłób, siada na zderzaku i miga długimi.
      Pobocze ma jakieś 20 cm, dalej rów. Gdzie mam mu ustąpić? Schować ten samochód w
      s iebie? Jak mu się tak śpieszy, to niech sobie wyprzedza, ale niech się nie
      domaga ode mnie cudotwórstwa.
      • Gość: ktb Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go IP: 141.11.234.* 14.03.05, 18:18
        Jasne że nie o tej sytuacji tu mowa :) Nie rób niczego niebezpiecznego!!!
        W tej górzystej Szkocji mają jednak chyba więcej dwupasmówek niż w naszych
        górkach.
        A na krętych drogach bez widoczności zawsze z wdzięcznością witam (i sam to
        robię) lewy kierunkowskaz kiedy nie mozna wyprzedzać i prawy kiedy można a
        pierwszy samochód nie chce jechać szybciej. To taka klasyka.
        • Gość: kern Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go IP: *.aster.pl 23.03.05, 22:17
          To ze prawie nikt nie przestrzega przepisu o nakazie jazdy prawym pasem (poza
          sytuacją wyprzedzania) wynika m.in z fatalnego stanu i jakości dróg w Polsce.
          Wyobraźcie sobie po prostu że wszyscy przepisowo jadą prawym gęsiego. Jak
          wyglądałaby płynność jazdy ? Przecież te samochody by się nie zmieściły ! Druga
          sprawa - czy byliscie kiedyś świadkami lub słyszeliście o tym, zeby policja
          wlepiła komuś mandat za jazdę lewym pasem ? Pewnie nie... Ale zapewne
          widzieliśice auto policyjne jadącew sobie spokojnie lewym pasem...
    • misiek4111 Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go 07.03.05, 21:16
      Jeśli to bezpieczne i możliwe to czemu nie. Ale jeśli tak nie jest, a gość
      wyraźnie zachowuje się tak jakby był ambulansem na sygnale, a jest powiedzmy
      dostawcą Chipsów to osiąga skutek odwrotny, muszę brać pod uwagę, że w razie
      czego nie będę mógł zahamować i jadę wolniej niż gdyby zachował odległość.
      Oczywiście nie próbuję go w ten sposób "wychowywać", ktoś jadący w ten sposób
      jest inteligentny inaczej, nie wymyśli,że z własnej winy jedzie wolniej.
    • jaro_ss Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go 08.03.05, 06:44
      He a co powiecie na to - jadę sobie spokojnie, doganiam gostka w Mondeo, droga
      pusta, wyprzedzam a ten przyspiesza sobie i spycha mnie na czołówkę z jakimś
      ciężarowym, dobrze, że miałem pewną przewagę prędkości i przełożenia i trochę
      doświadczenia, że się nie przestraszyłem.....

      Ja tam przepuszczam jak mnie ktoś dogoni, staram się nie zawadzać i nigdy nie
      przyspieszam, raczej zwolnię i ułatwię wyprzedzanie...

      Innna rzecz, że się to często nie zgadza....
      • Gość: fragi Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go IP: *.zebyd.com.pl 08.03.05, 16:50
        A ja niedawno miałem taki przypadek: droga dwujezdniowa, dwa pasy na każdej z
        jezdni (obwodnica Gdańska). Na prawym pasie dwa tiry w odległości takiej, że
        można między nie wjechać, ale chcę wyprzedzić je oba, przede mną jekiś samochód
        osobowy jedzie z 90 km/h, ja za nim. Chętnie bym przyspieszył, ale ten przede
        mną nie pozwala. I tak sobie wyprzedzamy te dwie zawalidrogi. Nagle z tyłu
        dogania mnie białe auto z kratką i "po długich". I co byście zrobili ? Sam
        chciałbym pojechać szybciej, ale nie mogę. Mam wjechać między dwie ciężarówki po
        to, żeby ten baran wjechał na moje miejsce i zamknął mnie w luce między tirami ?
        Mam zniknąć ? Jak mu tak spieszno to niech nas bierze po poboczu, albo niech
        spokojnie poczeka. Nie znam przepisu który nakazywałby ustępować komuś tylko
        dlatego, że mnie dogonił.
        • Gość: olo Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.05, 06:31
          puls nieboszczyka, lusterko w dół i rób swoje.
        • jaro_ss Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go 09.03.05, 06:49
          Spoko, jeśli ktoś wyprzedza, nawet te 90/h, to ten, który nie ma wolnej drogi
          musi poczekać, sam nieraz czekam, to wiem, ale jak już droga wolna, to albo na
          prawy pas, albo po garach i do przodu, wyprzedzić zawalidrogę i... na prawy
          pas....
        • Gość: ktb Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go IP: 141.11.234.* 14.03.05, 18:35
          Nie stresuj się. Ja w takiej sytuacji pokazuję pzez tylną szybę "leć górą". Nie
          wiem wprawdzie czy mój gest zawsze jest dobrze rozumiany. Moje hasło nie
          zachęca do głupich zachowań w imię przesadnej uprzejmości dla kogoś kto nie
          umie odczytać właściwie sytuacji na drodze. Pewnie gdyby taki myślał km
          wcześniej o Tobie, poprzedniku i tych ciężarówkach, to gdyby był rzeczywiście
          taki szybki, to byłby przed Tobą prawym pasem nawet jeżeli wczesniej zająłeś
          lewy.
        • kolowr kolejny idiotyzm na drodze...... 15.03.05, 22:35
          niecierpię takich fajfusów, co się śpieszą za wszelką cenę i np. jak ja
          wyprzedzam na trudnym odcinku, gdzie duże natężenie ruchu, a on się zaraz za mną
          łąduję do wyprzedzania, bez widoku na dalszą drogę, a nagle muszę hamować, bo
          np. nie zdązę, a tu koleś na ogonie! i co? w du.pę wjedzie? uciekać na pobocze
          wtedy???

          łosie! czekać cierpliwie na swoją kolej!!!!!!!
      • ugarit Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go 18.03.05, 10:25
        Jaro_ss z "prawdziwą" przykrością muszę odszczekać swoje komentarze pod Twoim
        adresem. To na skutek kilku ostatnich Twoich postów. Niniejszym złaź już z
        drzewa.
        Takich jak piszesz "gostków" niemal codziennie spotykam na drodze. Nie ma na
        nich prostej recepty. Ratunek tylko w mocy silnika i ograniczonym zaufaniu do
        innych na drodze. Niestety.

        PS; A tak przy okazji. Weź się trochę do fedrowania a nie wiecznie w necie.... .
    • emes-nju Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go 08.03.05, 17:10
      Ciekawe czy w Szkocji sa drogi o takim natezeniu ruchu, takiej konstrukcji i takim stanie jak u nas. Na naszych drogach czasem samemu trudno sie wyrobic, a o ustepowaniu komukolwiek mowy nawet nie ma!

      Postulat swietny i jak moge to zawsze sie do niego stosuje, ale...
      • jaro_ss Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go 09.03.05, 06:54
        Oglądam filmy brytyjskie od lat i tak sobie myślę, że countryside wiele jest
        wąskich dróg, bez poboczy, do tego krętych... zwłaszcza w Szkocji i Irlandii,
        jak nawet sobie przypomina taki program o archeologach w na discovery i parę
        filmów amerykańskich kręconych na Wyspach - to chyba takich dróg jest
        większość...
        • emes-nju Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go 09.03.05, 13:48
          Owszem drog tego typu jest tam duzo. Tylko, ze nie maja, jak u nas, statusu drogi miedzynarodowej...
          • brtlmj Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go 11.03.05, 15:11
            > Owszem drog tego typu jest tam duzo. Tylko, ze nie maja, jak u nas, statusu dro
            > gi miedzynarodowej...

            Ale moga miec (w Irlandii) status drogi krajowej, przy szerokosci takiej ze jak
            sie dwa rowery wymijaja to musza zwolnic (przesadzam, ale tylko troche). W
            dodatku ostatnio wprowadzili nowe ograniczenia predkosci, uzaleznione nie od
            stanu, tylko od rangi drogi. Slowo daje, tylko tutaj zdarzylo mi sie ze sie
            balem jechac z dozwolona predkoscia przy dobrych warunkach pogodowych...

            Bartek.
    • agatka43 Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go 09.03.05, 10:33
      Dlaczego często przytaczacie -co, jak, gdzie, i kiedy jeżdżą zagranicą.
      My żyjemy w Polsce i tu jeździmy na naszych drogach. Przecież jak byście w tych
      innych "lepszych" krajach jeździli, to uważam,że byłyby podobne problemy.
      Byłam tu i tam i oni mają swoje prawo a my swoje. Coś jest tam lepszego a coś
      jest lepszego u nas.
      • Gość: jaro_ss Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / *.kghm.pl 09.03.05, 12:30
        OK, masz rację, ale to było hasło ze Szkocji, stąd ktoś zboczył sobie w bok....

        Na prawdę fajne hasełko.....
        • Gość: czubek Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go IP: 217.8.12.* 09.03.05, 12:51
          Fakt, ze w wiekszosci w UK ludzie sie przepuszczja (na autostradahc i dwu-
          pasmowkach). Sa jednak przypadki, na autostradach: lewy pas pusty a ktos wali
          srodkowym pasem. Objezdzac trzeba. Zdarzylo mi sie, ze podczas wyprzedzania
          na autostradzie samochod z tylu mi na zderzaku siedzal bo pan z tych
          niecierpliwych posiadaczy szybkich samochodow byl. No co ja moge na to, ze moj
          nie przyspiesza tak szybko jak jego a idiota jadacy 50mph na srodkowym pasie
          nie chce sie ruszyc na lewy?

          Co do kretosci ... nie tylko Szkocja i Irlandia sie poze poszczycic waskimi
          kretymi "szosami". W Walii i Kornwalii jest tak samo. Z reszta gdziekolwiek
          sie w UK nie wyjedzie poza miasto i skreci w boczna droge (najczesciej B) to
          sie jedzie niemal ocierajac lusterkami bocznymi o samochod jadacy z
          naprzeciwka. Niezla zabawa! Najlepsze sa "mijanki" - droga waska na jeden
          samochod tylko i co jakis czas sa zakola zeby mozna sie bylo wyminac. Ubaw po
          pachy, zwlaszcza jak z naprzeciwka sunie autokar z turystami (jak ktos
          byl/bedzie samochodem w Lizard Point to wie/bedzie wiedzial o czym mowa)
          :)

          Ogolnie Polacy chyba sa malo cierpliwi jako kierowcy (wszedzie im spieszno).
          Gdyby Anglicy sie tak zachowywali na drogach jak Polacy to albo nikt by sie
          nigdzie nie ruszyl ("niech on mnie przepusci, czemu ja mam go przepuszczac")
          lub srednia liczba wypadkow bylaby = tej co w PL.
          :)
          • Gość: ktb Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go IP: 141.11.234.* 14.03.05, 18:30
            Sprawa właśnie w polskiej niecierpliwosci. Dzieki Ci za opisy ze Szkocji bo sam
            tam nigdy nie byłem :) Więc nasz góral o parę postów wyżej narzekający w
            tonie: "gdzie mam debila co mnie pogania przepuścić jak droga kręta a pobocza
            ni ma" nie ma się czego wstydzić. Pzrypomniałem tam wyżej sposób
            przepuszczania, który nawet u nas stosują opluwani czasem na forum kierowcy
            ciężarówek, a których w większości uważam za najprzyjaźniejszych użytkowników
            dróg: lewy migacz oznacza nie wyprzedzaj - bo się nadziejesz, prawy - możesz
            wyprzedzać spokojnie... Sam tak robię kiedy widzę że ktoś się spieszy bardziej
            niż ja...
            A w ogóle to jednak przyjazny post zamienia się znów w kłótnię o poganianiu,
            jeździe na zderzaku itd. Dużo wody w Kłodnicy upłynie (po oczyszczeniu :) zanim
            ludzie przestaną uważać za dyshonor, że ktoś ich chce wyprzedzić... Mówią:
            Niech sobie radzi, ja, pan lewego pasa będę jechał jak chcę itp. głupoty, bo
            nic im mądrzejszego nie przychodzi do głowy. Gdyby pewnych zachowań uczono na
            kursie i odpytywano, to może sprawa dyskusji tutaj wyglądałaby inaczej.
            • Gość: fragi Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go IP: 80.54.253.* 16.03.05, 10:41
              ktb napisał(a):
              > A w ogóle to jednak przyjazny post zamienia się znów w kłótnię o poganianiu,
              > jeździe na zderzaku itd. Dużo wody w Kłodnicy upłynie (po oczyszczeniu :) zanim
              > ludzie przestaną uważać za dyshonor, że ktoś ich chce wyprzedzić... Mówią:
              > Niech sobie radzi, ja, pan lewego pasa będę jechał jak chcę itp. głupoty, bo
              > nic im mądrzejszego nie przychodzi do głowy.

              Przyjazny post ? Ja odebrałem go jako: "zjeżdżaj śmieciu na prawo, pobocze, do
              rowu, zabij się (niepotrzebne skreślić). Nie widzisz że JA krók szos, którego
              stać na drogie auto, cię dogoniłem."
              Żeby było jasne - nigdy nikogo nie blokuję, jak jadę drogą dwukierunkową i
              zamierzam skręcić w lewo, z przeciwka nic nie jedzie, to zjeżdżam do lewej
              krawędzi jezdni (tak jak na jednokierunkowej), żeby ten z tyłu nie musiał
              hamować. Jak jest szerokie pobocze to zjeżdżam na prawo. Pod warunkiem, że ja
              sam nie chcę jechać szybciej. Ale jak jadę w kolumnie, zostawiam sobie ciut
              miejsca przed sobą a jakiś palant koniecznie chce tam wjechać, to przyspieszam.
              Wyprzedzaj sobie jak chcesz ale CAŁĄ KOLUMNĘ, a nie jeden samochód. I nie widzę
              powodu żeby w sytuacji gdy za chwilę mam skręcić w lewo zjeżdżać na prawy pas po
              to, żeby ktoś zaoszczędził 3 sekundy.
              • Gość: ktb Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go IP: 141.11.234.* 21.03.05, 18:48
                Źle odebrałeś ten temat. Twoja wyobraźnia wymyśliła cos temat mojej intencjia
                tymczasem:
                do tematu można dodać "... wtedy kiedy będziesz miał pierwszą dobrą okazję" a
                zrozumiesz to, o co chodziło autorowi tej myśli (nie jest moja - tylko cytuję,
                jak już pisałem). Nie dopisuj mi niczego czego nie przeczytałeś. Ja i tak
                potrafię w ok. 2-3 sekundy przewidzieć, czy gość przede mną zjedzie, czy nie, i
                jeżeli jest miejsce natychmiast wyprzedzić. Więc nerwów na drodze nie szarpię i
                na nikogo nie bluzgam, staram się decydować o sobie sam, nie psując nikomu
                nerwów wymuszaniem zwolnienia pasa, czy zjazdu na pobocze. Zauważyłem, że wiele
                osób, jadąc na na dłuższych trasach to wykorzystuje, nawet jadący początkowo
                szybciej w tym samym kierunku i zużywający klocki na hamowaniach, przepuszczeni
                i jednak dogonieni, w końcu sami często mnie przepuszczają i na tym zyskują :)
                Co? Płynnośc jazdy, dobrą przeciętną, spokój.
                Niestety są tacy co nie ułatwią wyprzedzenia nawet mając sto okazji bo taka ich
                natura i wielu z nich tu się wpisało.
                Poza tym moje auto na pewno nie jest już drogie :( Spadło na pysk. Tylko szybka
                jazda daje mi respekt innych użytkowników. I - zgoda - nienawiść pozostałych.
                Raczej bezinteresowną, bo nigdy nikomu nie zrobiłem krzywdy, a czasem by trzeba
                jak czyta się to forum.

                Nie widzę sprzeczności z tym co głosisz i moją jazdą. Jeżeli Cię czasem na
                sekunde podjadę w tej kolumnie to przepraszam na zapas, ale jakoś trza sobie
                radzić...
                Pozdrawiam, fragi

                Drodzy, zrozumcie, że tak naprawdę to nie był post o wyprzedzaniu a o kulturze.
                I nie udało mu się takim pozostać ....
    • kolowr WŁAŚNIE ! a dziś znów miałem na odwrót..... 15.03.05, 18:58
      z jeleniej góry jechałm do wrocka, doszedłem w bolkowie do starej sierry,
      brudnej jak smok (DSR....) i kolo dostał nagle żyłki! i po gazie! siedziałem mu
      na ogonie chcąc wyprzedzić, ale niestety moje autko ma odkurzacz zamiast silnika
      i ma problem powyżej setki z elastycznością, wiec sie jednak nie wychylałem, ale
      jak tylko była pusta prosta, to gość zaraz na gaz i dusił do 130! jak go w końcu
      po jakichś 10 km wziąłem, to dziwnie od razu odpuścił, wręcz znikał w lusterku.....

      a niech szlag trafi takich żyłkowców-nerwusów-królów pasa!

      a potem za to brałem jakiegoś peżocika 405, jechał gdzieś 80 kmh, jak tylko
      zmieniłem pas, to zaraz (zazdrośnik?) na gaz i razem ze mną przyspiesza! baran!
      a tu sie zakręt zbliża!
      nie wspomnę, zę to przepisami zabronione przyspeszać gdy inny pojazd nas wyprzedza!

      ech.... szkoda gadać.....
      • Gość: debil trzy. Re: WŁAŚNIE ! a dziś znów miałem na odwrót..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 19:37
        no tym peżocikiem 405 to ja akurat jechałem
        szkoda że nie napisałeś że przy 130 dzielnie jechałeś z tyłu a w terenie
        zabudowanym mrugałeś światełkami żebym ustąpił? zwolnił? przyspieszył? miałeś
        awarie? co do przyspieszania, hm, po prostu po zakończeniu zakazu po prostu
        przyspieszałem, miałem łaskawie czekać azprzyspieszysz do 90 km/h i znów cie
        wyprzedzać ? daj spokój... a ze masz słabsze auto od mojego słabiutkiego, to
        moze do mamusi miej pretensje że taki słaby model ci kupiła królu pasa!
        nastepnym razem zepchnę cie z drogi królu pasa!
        • kolowr chyba pomyliłes zdarzenia :) 22.03.05, 20:00
          a jeśłi nie,to powiem tylko, że pierwsza częśc twojeo postu o tych 130 w
          zabudowanym, to nie wiem skad wziąłeś, a co do drugiej, to tylko tyle powiem, zę
          jak dojechałem do 405 i jakiś czas za nim, to jak się zakręt skńczył zacząłem
          wyprzedzać i widziałeś mnie z boku kolego, i mimo to przyśpieszałeś dalej, nie
          chcąc dać mi skończyc tego manewru przed zakrętem kolejnym - to jest właśńie
          głupota o której mniej więcej cały topic opowiada.

          prawdopodobnie jak bym miał ze 30 km wiecej pod maską (moje marzonko), to bym
          nawet nie zauważył tego, ale właśńie z takich względów wprowadzono zakaz
          przyśpieszania gdy jest się wyprzedzanym.

          i tu się kłania kultura na drodze - nie przeszkadzaj innym, a wręcz pomagaj :)
        • kolowr albo nie jestem jedynym, któremu podpadłes :) 22.03.05, 20:02
          tego dnia. pewnie u ciebie to reguła :) królu szos!
    • Gość: adaś Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 21:01
      nie zjeżdżanie na prawo to nie jest kwestia przepisów, czy innych wymyslanych
      przez was powodów.. to kwestia zwykłej kultury, ułatwiania sobie życia.. ale co
      niektorzy nie mogą przezyc ze ktos jeździ szybciej, ze kogos stać na lepsze
      auto... a jesli ktos pisze ze jazda z predkoscia 130-150km/h to samobojstwo tzn
      ze w zyciu jeździl tylko polonezem albo podobną "klasą" i nie ma pojęcia o
      komforcie w nowych autach... ale chamstwo i zawiść górują w naszej codziennosci
      wiec co tu sie dziwic..
      • Gość: rekrut1 Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go IP: *.chello.pl 16.03.05, 17:46
        A dlaczego?Panowie,po przejechaniu iluś tam km.po Polskich drogach,kierowca
        czuje,czy ten z tyłu chce go wyprzedzać.Wtedy wystarczy lekko dotknąć pedał
        gazu i pomału zwiękrzać prędkość.Po osiągnięciu określonej prędkości wyraznie
        widać że ten za nami rezygnuje!Pełna satysfakcja,pełny smak!
        Następnie robimy wszystko w odwrotnej kolejności,powiedzmy do 80/godz./ ale
        radocha /.Szczyt samozadowolenia osiągamy po trzech czterech takich manewrach!
        Kierowca za nami kipi,wykonuje samobujcze manewry a my z niewinną miną
        zwalniamy dajemy się wyprzedzić patrząc w przeciwną stronę.
        Tylko to oczekiwanie na następnego delikwenta jest denerwujące.
        Pozdrawiam wszystkich oczekujących.
        • Gość: ktb Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go IP: 141.11.234.* 21.03.05, 18:17
          Wracaj rekrut do wojska z Twoja filozofią i nie pokazuj się na dalszych
          trasach, bo i bez Ciebie dosyć głupoty maja Ci co muszą jeździć np w jeden
          dzień 1000km.
          • kolowr rekrut pisał ironicznie, panie ktb 21.03.05, 21:49
            :D
            • rekrut1 Re: rekrut pisał ironicznie, panie ktb 22.03.05, 17:37
              No właśnie!
              Pozdr.
      • Gość: kern Re: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go IP: *.aster.pl 23.03.05, 22:19
        NIe masz racji. Można policzyć na palcach 1 ręki drogi w Polsce na których
        można bezpiecznie jecchać powyżej 140 km/h. WIesz o czym mówię
Inne wątki na temat:
Pełna wersja