do kierowców - cwierćinteligentów!

15.03.05, 00:04
Gwoli wyjaśnienia - używanie swiateł w dzień, kiedy przepis nie obowiązuje -
a trzeba mieć całkiem spore IQ, żeby wpaść na to, ze światła mogą służyć nie
tylko do oświetlania drogi. kilka przykładów:
- lato - "fatamorgana" - czyli rozgrzany asfalt powoduje zamazanie obrazu
jezdni na dłuższym odcinku - dzięki swiatłom możńa dostrzec w porę, zę jedzie
z naprzeciwka jakieś auto, zwłaszcza gdy jest w ciemnych barwach.
- gdy jedziesz pod mocne, niskie słońce (np wczesną wiosną, czy na jesieni)
masz utrudnioną obserwację drogi - efekt jak wyżej
- gdy jedziesz przez las, lub aleję z drzew, a świeci między cieniami słońce
również utrudnione może być dostrzeżenie auta, jak wyżej.
- czesto auta zlewają się z tłem (np szare auto na tle szarego muru) i ich po
prostu nie widać
- osobnym tematem powinny być warunki atmosferyczne - kiedy pada snieg, leje
deszcz czy jest mgła - szkoda, ze wielu kierowców wyznaje zasadę: "jeśli ja
widzę, to pewnie mnie też widzą" - oj, jakże mocno się mylą :) parówki !!!

Ruszać mózgami pajace za kółkiem !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    • Gość: ja Re: do kierowców - cwierćinteligentów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 07:32
      zgadzam sie ludzie maja taka zasade "nie ma obowiazku jazdy na swiatlach. wiec
      nie jezdze na swiatlach" dziwi mnie fakt jak byly na poczatku marca sniezyce to
      idioci takze nie wlaczali swiatel o godzinie 17 robi sie juz szarowka a ludzie
      gdzies do godziny 18 jezdza bez swiatel a praktycznie o 18 jest juz ciemno
      ludzie sa bez wyobrazni pzdr
    • vatseq Re: do kierowców - cwierćinteligentów! 15.03.05, 09:41
      Sprawdź, jak wyglądają badania spostrzegania innych użytkowników drogi (rowerów,
      pieszych etc), gdy samochody jeżdżą na światłach! Może to da Ci do myślenia?

      Nie neguję potrzeby zapalania świateł w lesie, w szpalerach drzew (efekt
      stroboskopowy utrudnia postrzeganie), podczas opadów (nota bene jest NAKAZ jazdy
      z włączonymi światłami podczas opadów), ale nie bądźmy bardziej katoliccy niż
      papież!!

      BTW, wyzywanie innych od ćwierćinteligentów świadczy o Tobie w wiadomy sposób.

      vatseq
      • kolowr Re: do kierowców - cwierćinteligentów! 15.03.05, 16:20
        i ot o chodzi, nie każę jeździć non stop na światłach, ale właśńie w takich
        sytuacjach, choćby trzeba było n trasie 10 razy je włączać i wyłaczać. to jak z
        wycieraczkami.....

        a co do rowerów i pieszych - osobny temat, ze rodzice bezmyślnie wysyłają
        wieczorami dzieciaki (bo od nich tego ciężko wymagać) na piechotę od wsi do wsi,
        bez odblaskowych swiatełek (koszt ok 70 gr w papierniczych, z zabawakami itp),
        osobny temat, ze rowerzyści skąpią na jakiekolwiek oświetlenie rowerów i często
        jadą, lub idą po złej stronie drogi, nie widząc pojazdów! nie raz o mały włos
        nie potrąciłem kogoś takiego!
        • vatseq Re: do kierowców - cwierćinteligentów! 16.03.05, 10:50
          Jak trzeba (las, szaruga, opady, ... ) zapalam światła po to, by być widzianym.

          Jeśli chodzi o rowerzystów i pieszych - onisą trudniejsi do spostrzeżenia w
          dzień (!), jeśli wszystkie auta jeżdżą na światłach. Takie są wyniki badań i nic
          na to nie poradzimy. Póki co na naszych drogach są i piesi i rowerzyści.
          Autostrad mamy tyle co kot napłakał.

          vatseq
          • jagrys_bdg Re: do kierowców - cwierćinteligentów! 22.03.06, 10:57
            ale co do rowerzystów- czy ich obowiązek posiadania i UŻYWANIA świateł nie dotyczy?
            Doświadczeni przez los chyba ludzie na wsi mają więcej oleju w głowie i świecą
            latarką, a inni - deszcz+bluza z kapturem, nieoświetlony o zmierzchu (nie w
            nocy) rower ! Niektórym na pewno nieświadomie- życie ratują stare poczciwe
            odblaski w pedałach, albo wszywki w butach, o których na pewno nie mają
            zielonego pojęcia. To jest debilizm, a nie jazda na światłach
            • wasiek3 Re: do kierowców - cwierćinteligentów! 23.03.06, 01:57
              a moim zdaniemm duzo by dalo gdyby wprowadzono dla rowerzystow i moze nawet
              pieszych (tych co chodzoą po ulicy) obowiazek noszenia kamizelek odblaskowych.
              Wiem ze w dzien odblaski g... dadza ale te kamizelki maja jaskrawe kolory a to
              juz cos.
      • Gość: adaś przestańcie o tych badaniach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 12:48
        co za głupoty !!!! ze niby nie widac rowerzysty !!?? a co jak wyprzedzasz to
        sie zastanawiasz czy jedzie 120km/h czy 180 ??? przy światłach lepiej jest
        okresil predkosc jadącego auta !! pieszy tez nie bedzie szedl z predkoscia
        130km/h !!!! a jesli juz to ma obowiązek zejść z jezdni jesli jest taka
        mozwliwosc, a przewaznie ma takową... !!
        • bolo737 Re: a to niby dlaczego "przestańcie" ? 19.03.05, 14:07
          że niby monopol na prawdę oświeconą masz ?
          >co za głupoty !!!!
          to nie są głupoty tylko fakty...
          >przy światłach lepiej jest okresil predkosc jadącego auta !!
          czyżby? sprawdziłeś ? jest dokładnie odwrotnie...

          na stronie ("proświetlnej", heheh):
          www.szczecin.kwp.gov.pl/load.php?d=024&id=3
          ...można przeczytać

          "zapalone światła w samochodzie mogą utrudniać prawidłową ocenę jego prędkości
          przez innych użytkowników dróg. Stąd zaleca się użytkownikom drogi (pieszym,
          kierowcom), aby w sytuacjach wątpliwych, kiedy nie są całkowicie pewni swoich
          ocen, powstrzymali się od działania (np. przechodzenia przez jezdnię, czy
          wyprzedzania innego samochodu);

          reszta twojego tekstu to również (hałaśliwe) głupoty.
          • Gość: adas Re: a to niby dlaczego "przestańcie" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 14:56
            o je..e... chyba lepiej sie zastanowic niz wcale nie zobaczyc i zacząć
            wyprzedzac...
            a znasz pieszych co chodzą 120km/h? hahaha
          • kolowr to rzecz względna 19.03.05, 15:30
            mnie osobiście pomaga właśnie ocenić prędkość pojazdu.
            innym być może nie.

            ale na pewno lepiej jest wogóle zobaczyć ten pojazd w sytuacji gdy jest to
            utrudnione, niż sie w niego wpakować :) generalnie nigdy nie powinno się
            wykonywać manewrów np. wyprzedzania, bez upewenienia się czy można w danej
            chwili. a światła na pewno tu pomogą. najwyżej ktoś wykona ten manewr później :)

            ale fakt, że jak jadą auta ze swiatłami, a wśród nich jakiś bez, to relatywnie
            trudniej go dostrzec.

            zatem bolo737, widze, zę masz "haka" na tych co chcą jeździć na swiatłach. ale
            cała reszta podanych faktów cię nie przekonuje i tak... to ciekawe.....
            • bolo737 Re: to rzecz względna 19.03.05, 15:37
              > zatem bolo737, widze, zę masz "haka" na tych co chcą jeździć na swiatłach. ale
              > cała reszta podanych faktów cię nie przekonuje i tak... to ciekawe.....

              jakich "faktów" jaka "reszta" ?
              nie zauważyłem żadnych "faktów" ani "reszty" - zwłaszcza w twoich postach.
              • kolowr reszta w atykule podanym przez ciebie w KWP 19.03.05, 17:14
                reszta faktów "za" swiatłami :)
                • bolo737 Re: ta "reszta" to... 19.03.05, 18:17
                  nie widzę tam żadnych "faktów" - może poza wspomnianymi mechanizmami słabszego
                  dostrzegania pieszych i błędnej oceny odległości powodowanych przez radośnie
                  palone światła.

                  reszta to gdybanie, stek komunałow i (pseudo)prawd objawionych sprowadzających
                  się do "nie ulega wątpliwości, że obiekt oświetlony widać lepiej".
                  fakty to są np. statystyki - a wg. tych wprowadzenie w RP nakazu świateł za
                  dnia w okresie jesienno-zimowym w żaden sposób NIE spowodowało obniżenia liczby
                  wypadków i ofiar.
                  gdybanie, gdybanie i wiara quasi-religijna...
                  • Gość: adaś Re: ta "reszta" to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 18:20
                    nie bede pytal czy jeździsz zawodowo bo napewno nie- to widac po postach, ale
                    zapytam czy miales niechcąco jakiś kontakt z osobą która robi tygodniowo z
                    1000km.. ????w ogole masz prawko ?? jesli masz to ciekawe czy dopiero po
                    wypadku bedziesz odpalał światła - wypadek spowodowany nie dostrzezenien
                    twojego auta np pod slonce...
                    • bolo737 Re: ta "reszta" to... 19.03.05, 18:34
                      > nie bede pytal czy jeździsz zawodowo bo napewno nie- to widac po postach
                      nie będę pytał czy potrafisz mysleć samodzielnie - to widać po postach.
                      >w ogole masz prawko ??
                      mam
                      w ogóle czytałeś coś ??
                      • Gość: adaś Re: ta "reszta" to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 20:39
                        jesteś żałosny, piszesz ze nie nauczylem sie mysleć - wrecz odwrotnie jest - ja
                        swoje wypowiedzi opieram na moim (narazie mimo wszystko nie wielkim ) i mojego
                        taty doświadczeniu, który jest kierowcą zawodowym, miesięcznie przejeźdża
                        prywatnym samochodem ok 5000km... i wlasnie ja mysle, a NIE OPIERAM SIE
                        NA "WYNIKACH ŚMIESZNYCH BADAN" !!!!! a jak sie jeździ z garażu do kościoła to
                        nie dziwie sie, ze mozna opierac sie tylko na wynikach badan... lepiej siebie
                        przebadaj w poradni zdrowia psychiatrycznego
                        • bolo737 Re: ta "reszta" to... 19.03.05, 22:06
                          > jesteś żałosny, piszesz ze nie nauczylem sie mysleć
                          >lepiej siebie przebadaj w poradni zdrowia psychiatrycznego
                          itd. pierdu pierdu - o sobie piszesz oszołomku ?
                          bo mnie się wydaje że mamy odmienne zdanie w kwestii świateł...
                          • ss85 Bolo, przegrywasz liczebnie 2:1. 21.03.06, 21:06
                            Bo ja staję po stronie Adasia. Światła pomagają pieszym dostrzec auto, a łatwiej pieszemu się usunąć niż autu. No chyba że nie ma instynktu samozachowawczego.
                            Jak ci się nie podoba to jeździj bez świateł. Z przyzwoitości nie życzę ci spotkania ze zmęczonym truckerem z naprzeciwka.
          • Gość: cyt Cytat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 19:58
            Bardzo ciekawy cytat z tego artykułu:

            "Jesteśmy krajem bogatym, więc gdy trzeba poprawiać bezpieczeństwo, to zwykle
            wybieramy najdroższe rozwiązania np. budowę autostrad. I może to właśnie jest
            jedna z odpowiedzi na pytanie, dlaczego jeden z większych krajów w Europie, ze
            sporymi aspiracjami, ciągle nie może sobie poradzić z plagą wypadków drogowych."
      • Gość: koral Re: do kierowców - cwierćinteligentów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 08:25
        Z tego co piszesz Vatseg wynika, że to nie jest apel do ciebie, ty myślisz za
        kierownicą. Określenie ćwierćinteligent i tak jest na wyrost dla tych którzy
        mają światła w d....e. Wyluzuj stary i przyłącz się do tych którzy mają
        wyobraźnię i uświadamiają bezmózgowcom po co są światła. To naprawdę jest
        problem, szczególnie poza miastem.
      • obi76 Re: do kierowców - cwierćinteligentów! 23.03.06, 08:12
        Vatseq a Ty dalej upierasz sie przy jezdzie bez swiatel?? Co one Ci przeszkadzaja??
    • Gość: kit Re: do kierowców - cwierćinteligentów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 10:20
      kolowr : ja chcę wyprzedzać wszystkich i nie widzę.
      Masz problem !!!
      • kolowr Re: do kierowców - cwierćinteligentów! 15.03.05, 16:17
        to znaczy co? ze cię niby oślepiają ci z naprzeciwka i nie możesz wyprzedzać???

        to już jest inny problem - tego, ze ludzie załują 1-2 razy w roku 20 pln na
        porządne ustawienie swiateł !!! jak są dobrze ustawione, to nie oślepiają, tylko
        wręcz pomagają, zwłaszcza w sytuacjach wymienionych wyżej!

        dodatkowo, myślący kierowca używa regulacji świateł. np. ja w dzień "opuszczam"
        swiatła o 1-2 stopnie (trwa to 2 sekundy, guziki lub pokrętło jest koło
        kierownicy nawet w poldkach!).
        a ćwierćinteligenci jak nawsadzają bagaży do auta, ze im siada ostro, to już na
        pewno nie używają regulacji świateł do ich obniżenia. ale cóż, do tego terż trza
        mieć spore IQ, zeby wpaść na to, ze wtedy oślepia się wsyztskich :)
        • Gość: fragi Re: do kierowców - cwierćinteligentów! IP: *.zebyd.com.pl 15.03.05, 16:35
          W wielu samochodach nie ma regulacji świateł. Natomiast bardzo wiele pojazdów ma
          usterki w oświetleniu, źle ustawione, brak któregoś światła (oświetlenie tablicy
          rejestracyjnej jest niesprawne w co 2 pojeździe), niewłaściwy kolor pozycyjnych
          (pomarańczowe !) itd. A już rowerzyści to całkowita kicha. Mam wrażenie, że
          diagnostów i policji to nie interesuje.
          • kolowr fakt :(((( 15.03.05, 18:29
            policja umie tylko suszarki na nas wystawiać, po co się czymś innym przejmować?
            kiedyś (jak jeszce jeżdziłem poldkiem mr'87 to mnienawet zatrzymali i pomogli
            wymienić przepaloną żarówkę - całe szczęscie ze miałem przy sobie zapas :))

            a najgorsze, zę zlewają zupełnie auta zawalone śniegiem na maxa, mimo, zę to
            popada pod paragraf :(

            a co do regulacji świateł - jak są załadowane - pod maską każde ma przełącznika
            góra dół, a w srodku to od 15 lat co najmniej ma chyba każde.
    • callafior Re: do kierowców - cwierćinteligentów! 18.03.05, 19:37
      ŚWIATŁA TAK! PRZEZ CAŁY ROK!
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
      • Gość: japko Re: do kierowców - cwierćinteligentów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 09:33
        Ja tez jestem za tym ze jezdzic na swiatlach caly rok!!! Nie rozumiem dlaczego
        kierowcy boja sie tego wlaczania swiatel???!!! Przeciez jak jade z wlaczonymi
        swiatlami to ja czuje sie bezpieczniej (bo mnie napewno widac) i chodzi tu o
        wlasne bezpieczenstwo !!!
        • bolo737 Re: do kierowców - cwierćinteligentów! 19.03.05, 18:07
          >Przeciez jak jade z wlaczonymi swiatlami to ja czuje sie bezpieczniej (bo mnie
          >napewno widac) i chodzi tu o wlasne bezpieczenstwo !!!

          jeżeli ktoś "czuje się bezpieczniej" ze światłami to niech je włączy - szkoda
          tłumaczyć że może to komuś przeszkadzać. ale to nie powód aby tego rodzaju
          własne fobie przypisywać innym...
          • Gość: adaś Re: do kierowców - cwierćinteligentów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 18:22
            a ty masz tylko jeden argument - twoje badania, w których wyszlo ze piesi czy
            rowerzysci nie są zauwazani gdy ktos jedzie na swiatłach... troche malo tych
            argumentow...
            • bolo737 Re: do kierowców - cwierćinteligentów! 19.03.05, 18:24
              o nie, było ich wiele, wiele więcej... gdybyś poszukał...
              • kolowr naprawdę szkoda fatygi 19.03.05, 20:05
                bo w sumie nic mądrego, ciekawego, czy też wartego zapamiętania nie napisałes w
                omawianym temacie.
    • mejson.e Zła ocena odległości 19.03.05, 18:23
      To prawda, że obserwując samochód jadący z włączonymi światłami z reguły błędnie
      oceniamy odległosć od niego.

      Ale to ... bardzo dobrze!

      Bo taki samochód wydaje się być bliżej niż w rzeczywistości, wiec jest szansa,
      że nikt nie podejmie pochopnie decyzji np. o wyprzedzaniu i się w tym
      wyprzedzaniu nie przeliczy.

      Włączone światła w dzień pozwalają byc zauważonym dużo łatwiej przez innych, co
      moze uchronić przed błędami ze strony Nieśmiertelnych gnających po naszych
      jednopasmówkach jak po autostradach i podejmujących decyzje w ułamkach sekund,
      stąd nietrudno o decyzję błędną.

      Czy takie świetlne asekuranctwo można nazwać fobią?
      Nawet jeśli, to nieszkodliwą.

      Sam przeważnie jeżdżę na światłach ale nie widzę sensu w ich zapalanie np. w
      letnich korkach w mieście czy spokojnej jeździe w kolumnie.
      Natomiast dobrze jest jeśli pojedynczy szary samochód nie gna bez świateł złoty
      sześćdziesiąt poza autostradą...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • bolo737 Re: Zła ocena odległości 19.03.05, 18:28
        > To prawda, że obserwując samochód jadący z włączonymi światłami z reguły
        >błędnie oceniamy odległosć od niego.
        > Ale to ... bardzo dobrze!
        wg. badań nie bardzo...

        > Bo taki samochód wydaje się być bliżej niż w rzeczywistości,
        nie, błędna ocena działa w drugą stronę...
        • Gość: adaś Re: Zła ocena odległości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 19:49
          badania badaniami, zycie zyciem, jeżdżenie jeżdżeniem... a badania wciąż swoja
          droga...
        • mejson.e Re: Zła ocena odległości 20.03.05, 16:23
          bolo737 napisał:

          "> > Bo taki samochód wydaje się być bliżej niż w rzeczywistości,
          > nie, błędna ocena działa w drugą stronę..."

          Mogę dostać szczegóły?
          Zarówno z własnego doświadczenia, jak i czytanych publikacji mam zdanie
          przeciwne i proszę o szansę przekonania się, że jest inaczej;-)

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • bolo737 Re: Zła ocena odległości 20.03.05, 19:49
            > Mogę dostać szczegóły?
            > Zarówno z własnego doświadczenia, jak i czytanych publikacji mam zdanie
            > przeciwne

            przyznaję trochę się zagalopowałem - wcześniej pisałem o ocenie PRĘDKOŚCI i o
            tym "z rozpędu" myślałem a ty piszesz z nienacka o ODLEGŁOŚCI. Jak jest z
            oceną prędkości samochodu na światłach i że efekt jest NIEKORZYSTNY - tu
            wskazałem na potwierdzenie link. w kwestii odległości - a to już ty podaj te
            publikacje skoro o tym zacząłeś. może jest tak jak piszesz, może nie - nie
            wiem. pierwsze wrażenie może być błędne jak pokazuje przykład adasia wyżej,
            który pomylił się co do oceny prędkości (tak mu pasowało, za mało ino poczytał,
            hehehe).

            zapewne masz jednak rację pisząc że ocena odległości samochodu na światłach
            jest zaniżona, tyle że co z tego? - prędkość jest pochodną odległości -
            dorabiasz teorię pisząc, że efekt błędu oceny jednego jest "korzystny" co ma
            niby równoważyć działający "w drugą stronę" błąd oceny drugiego.

            pewnikiem jest, że postrzeganie samochodu na światłach może powodować
            potencjalnie niebezpieczne błędy. i nie ma co tu dzielić kwestii na odległość,
            prędkość czy cokolwiek innego - za chwilę do oceny koloru nadwozia dojdziemy...
            BTW: stąd już tylko krok z powrotem do prędkości/odległości - skądinąd wiadomo,
            że pewne kolory wydają się być bliżej, inne dalej... wiadomo też że oświetlenie
            wpływa na ocenę koloru... itd. hehehe
            • Gość: cyt Re: Zła ocena odległości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 20:17
              Z doświadczenia i logiki na ocenę odległości i prędkości wpływ będzie miał
              nawet rodzaj tego światła (bez, postojowe, dzienne, mijania-różnie regulowane,
              długie), ich kolor, powierzchnia świetlna, tło, ...
              Nieoświetleni użytkownicy dróg nie mają wtedy żadnych szans.
              pozdr
      • kolowr RACJA !!!! !! 19.03.05, 20:07
        mejson.e napisał:


        > Włączone światła w dzień pozwalają byc zauważonym dużo łatwiej przez innych, co
        > moze uchronić przed błędami ze strony Nieśmiertelnych gnających po naszych
        > jednopasmówkach jak po autostradach i podejmujących decyzje w ułamkach sekund,
        > stąd nietrudno o decyzję błędną.
        >
        > Czy takie świetlne asekuranctwo można nazwać fobią?
        > Nawet jeśli, to nieszkodliwą.
        >

        o właśnie - SEDNO całej sprawy !!!!!!
        • Gość: nygga Re: RACJA !!!! !! IP: *.gasket.com.pl 24.03.06, 14:01
          Przeczytałem wszystkie wypowiedzi. Dla mnie pewne są dwie kwestie :
          1. Bezpieczniej ze światłami na trasie.
          2. BOLO737 - to jakiś ćwok i tyle.

          ciao.
    • Gość: illuminat Re: do kierowców - cwierćinteligentów! IP: *.msk.pl / *.devs.futuro.pl 19.03.05, 22:43
      Ja jestem jak najbardziej za jazdą na światłach przez cały rok. Kto tylko
      jeździł troche po "trasach" (czyli poza ścisłym centrum miasta :-)) wie o ile
      gorzej widzoczny jest samchód nieoświetlony od oświetlonego, niezależnie od
      pory roku. I nie bez znaczenia jest tu kolor też samochodu. Grafit, granat,
      czerń, ciemna zieleń - na trasie, szczególnie w lesie kolory te łatwo stapiają
      się z tłem i asfaltem.

      Przyłączam się do apelu - jeździjmy na światłach.
    • Gość: koral Re: do kierowców - cwierćinteligentów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 08:45
      Temat świateł był już woelokrotnie poruszany i zawsze znajdują się
      pseudonaukowcy piszący bzdetne teorie na temat przewagi jazdy bez świateł.
      Wystarczy przejrzeć wcześniejsze wątki. Opanujcie się właściciele niewielkiej
      ilości szarych komórek. Przecież coś takiego jak fizyka, optyka to są nauki
      ścisłe i jakikolwiek palant mi nie powie, że jak jadę rano czy wieczorem pod
      niskie słońce to prędzej zauważę samochód bez świateł niż na światłach, nie
      mówiąc już o rowerzyście. A o tym, że lepiej ocenia się odległość od samochodu
      i prędkość jadącego bez świateł to bzdura do n-tej potęgi. Ci którzy tak
      twierdzą prawdopodobnie wyjeżdżają nad wodę za miasto tylko w letnie niedzielne
      popołudnie.
    • Gość: elw Re: do kierowców - cwierćinteligentów! IP: 195.94.201.* 30.03.05, 14:18
      pzdr dla kierowcw jezdzacych na swiatlach
    • Gość: go Re: do kierowców - cwierćinteligentów! IP: 87.207.89.* 18.03.06, 22:27
      Po co otwierac nowe wątki na temat świateł.
      • bolo737 Re: do cieniaska "aaaaa" 20.03.06, 09:16
        proszę pouczyć odpowiednio kolegę "go"
    • Gość: gość Re: do kierowców - cwierćinteligentów! IP: *.aster.pl 21.03.06, 13:12
      Zapomniałeś o dużych zadaszonych parkingach przy centrach handlowych
      trzyczwarteinteligencie.
    • Gość: tadeusz ty kolowr idź czym prędzej do okulisty IP: *.kg.net.pl / *.kg.net.pl 24.03.06, 23:29
      jak byś dobrze widział to nawet nieoświetlony czarny samochód na czarnym
      asfalcie zobaczyłbyś bez problemu z co najmniej 300 metrów
      kliknij link
      album.com.pl/zdjecie.php?p=76&al=11316&start=60&start_opinie=&prestop=&prestzd=&zm=zo&lz=77&so=&pns=16&do
      =
      • obi76 Re: ty kolowr idź czym prędzej do okulisty 27.03.06, 21:04
        świetnie go widać... faktycznie
      • Gość: go Re: ty kolowr idź czym prędzej do okulisty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 16:38
        Gorszym jest, że na tym forum nie widać kto chory.
    • ss85 Zgadzam się z autorem wątku. 09.04.06, 21:31
      CAŁKOWICIE. Na wszelki wypadek jeżdżę na światłach prawie zawsze.
    • Gość: kolowr sednem konfliktu jest jedno.... IP: *.kom / *.os1.kn.pl 09.04.06, 21:53
      a mianowicie to, że większość kierowców, którzy są przeciw jeżdżeniu cały czas
      na swiatłach, są na tyle leniwi? ćwierćinteligentni? zapominalscy? że po prostu
      nie chce im się włączać/wyłączac światła wtedy, kiedy są akurat konieczne, zate
      nakaz jazdy nonstop na swiatłach by zwalniał ich od dodatkowego "myślenia" i
      problem byłby z głowy!

      obserwując to co się dzieje na drogach, czyl masowe niewłaczanie wtedy kiedy są
      naprawdę konieczne (mrok, deszcz itp), nie wspominając ile to razy widziałem w
      nocy !!!!! śmigające auta bez świateł/tudzież tylko na pozycyjnych, zwłaszcza w
      mieście.... szkoda gadać.

      JA właczam świtła ZAWSZE i dbam o to, by nikomu tym nie wadzić, czyli regularnie
      reguluję, a także za dnia "opuszczam" ich zasięg, czy tez wtedy, kiedy zwiększa
      się obciążenie auta. PROSTE!
    • Gość: Gość Re: do kierowców - cwierćinteligentów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 21:11
      Nareszcie Ktoś z sensem!!!
      A nie pierniczenie głupot o oszczędzaniu świateł i benzyny.
      Też jeżdżę cały rok na światłach i uważam,że powinien to być OBOWIĄZEK.
      Nikt nie pitoli,że od zmiany biegów skrzynia się psuje/bo rzeczywiście sie
      zużywa/tylko te światła narażają każdego na Kosmiczne wydatki.

      MASZ RACJĘ -POPIERAM CIĘ
Inne wątki na temat:
Pełna wersja