Gość: Moto.
IP: *.lot.pl
31.05.05, 18:12
No bo jak inaczej nazwać totalny brak potępienia dla pijaków za kierownicą ?
Wszyscy się oburzamy, gdy media podają statystyki lub zdjęcia z wypadków. Ale
czy ktoś z nas zapobiegł prowadzeniu po pijanemu? Czy zabraliście kiedyś
kluczyki pijanemu ojcu, wujkowi, bratu, koledze lub koleżance ? Czy
odmówiliście wsiąścia do auta z pijanym kierowcą ? W niektórych środowiskach
jazda po kielichu to szpan nie z tej ziemi... bo tylko mięczaki nie piją, bo
boją się glin. A w końcu - co to znaczy dwa - trzy kieliszki dla prawdziwego
chłopa ? Ja w ten weekend schowałem kumplowi kluczyki, tak żeby nie mógł
znaleźć. Rwał się na motor, bo wypił tylko "trzy lufki"!!! Rano podrzuciłem
je w kiblu ale nie miałem odwagi przyznać się do tego w towarzystwie. W
Polsce nie było by to zrozumiane. Spróbujcie i Wy. Może kogoś uratujecie ?