Gość: MITEK.
IP: *.lot.pl
15.07.02, 01:33
Wiele ostatnio zmieniło się w karaniu kierowców, a nie wiele w szkoleniu.
Zaostrzanie kryterium to nie wszystko. Dlaczego stosujemy archaiczny sposób
szkolenia - dobry 20 lat temu - a nie bierzemy wzorów z krajów o większych
tradycjach motoryzacyjnych? Ograniczamy się do zwiększania stawki
ubezpieczeniowej dla młodych kierowców, bo powodują najwięcej wypadków, ale
nic nie robimy, żeby lepiej ich uczyć. Czyżby chodziło tylko o forsę?