Dodaj do ulubionych

Foteliki dla dzieci w taksówkach

IP: 212.76.37.* 16.07.02, 11:52
Czy są obowiązkowe czy nie? Onegdaj w radiu słyszałem, że w myśl przepisów
dzieci muszą być przewożone na odpowiedich siedzeniach i że nie dotyczy to
taksówek. Jeśli tak, to jest to niedorzeczność - czyżby taksówki nie ulegały
wypadkom? Skąd pewność że w samochodzie prowadzonym przez taksówkarza
jesteśmy bezpieczni na 100%?
A może coś źle zrozumiałem?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ilona Buttler Re: Foteliki dla dzieci w taksówkach IP: *.its.waw.pl 16.07.02, 16:42
      Gość portalu: abc napisał(a):

      > Czy są obowiązkowe czy nie? Onegdaj w radiu słyszałem, że w myśl przepisów
      > dzieci muszą być przewożone na odpowiedich siedzeniach i że nie dotyczy to
      > taksówek. Jeśli tak, to jest to niedorzeczność - czyżby taksówki nie ulegały
      > wypadkom? Skąd pewność że w samochodzie prowadzonym przez taksówkarza
      > jesteśmy bezpieczni na 100%?
      > A może coś źle zrozumiałem?


      Dobrze Pan zrozumiał. Zgodnie z art. 39 ust. 4 Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym
      dzieci przewożone taksówkami, pojazdami pogotowia ratunkowego lub Policji nie
      muszą znajdować się w fotelikach lub innych urządzeniach ochronnych. Rozumiem
      Pana zastrzeżenia, ale myślę że warto przez chwilę zastanowić się nad
      praktyczną realizacją przepisu o obowiązku przewożenia dzieci w fotelikach w
      taksówkach. Możliwe są trzy rozwiązania. Pierwsze - kierowcy taksówek wozić
      będą w bagażnikach kilka rodzajów urządzeń ochronnych dla dzieci (kołyski,
      foteliki, podwyższenia). Kilka - bo nigdy nie wiadomo jakiego wzrostu i wagi
      będzie przewożone dziecko. To rozwiązanie jest trudne do wprowadzenia, bo
      bagażniki mają określoną wielkość. Drugie rozwiązanie - przy zamawianiu
      taksówki informuje się dyspozytora o tym, jaki jest wzrost i waga dziecka i pod
      dom podjeżdża taksówka wyposażona w odpowiedni fotelik. To rozwiązanie jest
      łatwiejsze do zrealizowania, ale przede wszystkim w dużych korporacjach
      taksówkowych. Powstanie problem faworyzowania w przepisach prawnych dużych
      podmiotów gospodarczych. A poza tym jakby na to nie patrzeć oba rozwiązania są
      próbą przerzucenia odpowiedzialności (i kosztów) za bezpieczeństwo dzieci na
      barki obcych osób - w tym wypadku kierowców taksówek. Trzecie rozwiązanie - za
      bezpieczeństwo dzieci przewożonych taksówkami odpowiadają osoby zamawiające
      taksówki. Jeżeli decydują się na taki transport, to powinny jednocześnie zadbać
      o odpowiednie urządzenie ochronne dla dziecka. Do rozwiązania pozostaje wówczas
      jedynie problem możliwości montowania takich urządzeń w taksówkach.

      To oczywiście tylko hipotetyczne możliwości rozwiązania sygnalizowanego przez
      Pana problemu. Prawdopodobnie można znaleźć jeszcze inne. Problem polega na
      tym, czy my sami jesteśmy zainteresowani w rozwiązaniu tego problemu. Gdy
      dochodzi do wypadku taksówki zagrożone jest życie i zdrowie nie tylko dzieci,
      ale także dorosłych. Proszę sprawdzić, ile osób podróżujących taksówkami
      stosuje pasy bezpieczeństwa. Więc może wcale nie czujemy się zagrożeni w
      taksówkach i problem ochrony dzieci również jest tylko problemem teoretycznym ?

      A jak Pan rozwiązałby problem przewożenia dzieci w taksówkach?

      Pozdrawiam

      Ilona Buttler
      • Gość: abc Re: Foteliki dla dzieci w taksówkach IP: 212.76.37.* 17.07.02, 09:17
        Gość portalu: Ilona Buttler napisał(a):

        > Gość portalu: abc napisał(a):
        >
        > > Czy są obowiązkowe czy nie? Onegdaj w radiu słyszałem, że w myśl przepisów
        >
        > > dzieci muszą być przewożone na odpowiedich siedzeniach i że nie dotyczy to
        >
        > > taksówek. Jeśli tak, to jest to niedorzeczność - czyżby taksówki nie ulega
        > ły
        > > wypadkom? Skąd pewność że w samochodzie prowadzonym przez taksówkarza
        > > jesteśmy bezpieczni na 100%?
        > > A może coś źle zrozumiałem?
        >
        >
        > Dobrze Pan zrozumiał. Zgodnie z art. 39 ust. 4 Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym
        > dzieci przewożone taksówkami, pojazdami pogotowia ratunkowego lub Policji nie
        > muszą znajdować się w fotelikach lub innych urządzeniach ochronnych. Rozumiem
        > Pana zastrzeżenia, ale myślę że warto przez chwilę zastanowić się nad
        > praktyczną realizacją przepisu o obowiązku przewożenia dzieci w fotelikach w
        > taksówkach. Możliwe są trzy rozwiązania. Pierwsze - kierowcy taksówek wozić
        > będą w bagażnikach kilka rodzajów urządzeń ochronnych dla dzieci (kołyski,
        > foteliki, podwyższenia). Kilka - bo nigdy nie wiadomo jakiego wzrostu i wagi
        > będzie przewożone dziecko. To rozwiązanie jest trudne do wprowadzenia, bo
        > bagażniki mają określoną wielkość. Drugie rozwiązanie - przy zamawianiu
        > taksówki informuje się dyspozytora o tym, jaki jest wzrost i waga dziecka i
        pod
        >
        > dom podjeżdża taksówka wyposażona w odpowiedni fotelik. To rozwiązanie jest
        > łatwiejsze do zrealizowania, ale przede wszystkim w dużych korporacjach
        > taksówkowych. Powstanie problem faworyzowania w przepisach prawnych dużych
        > podmiotów gospodarczych. A poza tym jakby na to nie patrzeć oba rozwiązania

        > próbą przerzucenia odpowiedzialności (i kosztów) za bezpieczeństwo dzieci na
        > barki obcych osób - w tym wypadku kierowców taksówek. Trzecie rozwiązanie -
        za
        > bezpieczeństwo dzieci przewożonych taksówkami odpowiadają osoby zamawiające
        > taksówki. Jeżeli decydują się na taki transport, to powinny jednocześnie
        zadbać
        >
        > o odpowiednie urządzenie ochronne dla dziecka. Do rozwiązania pozostaje
        wówczas
        >
        > jedynie problem możliwości montowania takich urządzeń w taksówkach.
        >
        > To oczywiście tylko hipotetyczne możliwości rozwiązania sygnalizowanego przez
        > Pana problemu. Prawdopodobnie można znaleźć jeszcze inne. Problem polega na
        > tym, czy my sami jesteśmy zainteresowani w rozwiązaniu tego problemu. Gdy
        > dochodzi do wypadku taksówki zagrożone jest życie i zdrowie nie tylko dzieci,
        > ale także dorosłych. Proszę sprawdzić, ile osób podróżujących taksówkami
        > stosuje pasy bezpieczeństwa. Więc może wcale nie czujemy się zagrożeni w
        > taksówkach i problem ochrony dzieci również jest tylko problemem
        teoretycznym ?
        >
        > A jak Pan rozwiązałby problem przewożenia dzieci w taksówkach?
        >
        > Pozdrawiam
        >
        > Ilona Buttler


        Dziękuję za odpowiedź.
        No, to w takim razie jest to paranoja. Taka argumentacja o przerzucaniu kosztów
        na osoby trzecie mnie nie przekonuje. Przecież tu chodzi o BEZPIECZEŃSTWO
        DZIECI. Tyle się trąbi o bezpiecznym przewozie dzieci, zwłaszcza ostatnio, a
        pewną grupę przewoźników (taksówkarzy) się uprzywilejowuje zaprzeczając
        jednocześnie głoszonym hasłom i zasadom.
        Jeśli chodzi o mnie to zastosowałbym drugie podane przez Panią rozwiązanie. I
        co z tego, że, być może, faworyzowałoby to duże podmioty gospodarcze (choć
        osobiście nie sądzę, żeby to aż tak miało podnosić koszty prowadzenia
        działalności)? Przy przewozach autokarowych nie faworyzowano i co z tego
        wynikło? Wiadomo przecież, że duży na ten przykład ORBIS nie dopuszcza do
        przemęczania swoich kierowców. A że robi to za większą cenę... No cóż
        bezpieczeństwo kosztuje.
      • Gość: rsad Re: Foteliki dla dzieci w taksówkach IP: *.pbks.pl 17.07.02, 13:09
        Gość portalu: Ilona Buttler napisał(a):


        > [...] A poza tym jakby na to nie patrzeć oba rozwiązania są
        > próbą przerzucenia odpowiedzialności (i kosztów) za bezpieczeństwo dzieci na
        > barki obcych osób - w tym wypadku kierowców taksówek. Trzecie rozwiązanie -
        za
        > bezpieczeństwo dzieci przewożonych taksówkami odpowiadają osoby zamawiające
        > taksówki. Jeżeli decydują się na taki transport, to powinny jednocześnie
        zadbać
        >
        > o odpowiednie urządzenie ochronne dla dziecka. Do rozwiązania pozostaje
        wówczas
        >
        > jedynie problem możliwości montowania takich urządzeń w taksówkach.
        > Ilona Buttler
        No tak, każdy rodzic zamawiający taksówkę powinien mieć w domu fotelik
        odpowiedni dla wielkości dziecka (dzieci). A ile zarobilby na tym producenci
        fotelików - może jest Pani ich przedstawicielem?

        rsad
        • kilroy_was_here Re: Foteliki dla dzieci w taksówkach 17.07.02, 13:23
          Trudno wymagać od rodziców, żeby mieli fotelik zamawiając taksówkę. To sytuacja
          niekoniecznie przewidywalna i niekoniecznie częsta. Zdarza się, że dziecko
          przewozi się taksówką jeden jedyny raz w życiu, bo akurat nawalił autobus,
          którym się gdzieś jechało, a jechało się bez fotelika.
          • Gość: rsad Re: Foteliki dla dzieci w taksówkach IP: *.pbks.pl 17.07.02, 13:39
            kilroy_was_here napisał:

            > Trudno wymagać od rodziców, żeby mieli fotelik zamawiając taksówkę. To
            sytuacja
            >
            > niekoniecznie przewidywalna i niekoniecznie częsta. Zdarza się, że dziecko
            > przewozi się taksówką jeden jedyny raz w życiu, bo akurat nawalił autobus,
            > którym się gdzieś jechało, a jechało się bez fotelika.

            Wg Pani Ilony Buttler:
            "Trzecie rozwiązanie - za bezpieczeństwo dzieci przewożonych taksówkami
            odpowiadają osoby zamawiające taksówki. Jeżeli decydują się na taki transport,
            to powinny jednocześnie zadbać o odpowiednie urządzenie ochronne dla dziecka."
            W takim wypadku należy iść na piechotę lub lepiej do najbliższego sklepu z
            fotelikami i kupić fotelik (ach ta promocja producentów fotelików) i dopiero
            wtedy zamawiać taksówkę.

            rsad
            • Gość: fanka Re: Foteliki dla dzieci w taksówkach IP: 213.77.91.* 19.07.02, 17:24
              Gość portalu: rsad napisał(a):

              > Wg Pani Ilony Buttler:
              > "Trzecie rozwiązanie - za bezpieczeństwo dzieci przewożonych taksówkami
              > odpowiadają osoby zamawiające taksówki. Jeżeli decydują się na taki
              transport,
              > to powinny jednocześnie zadbać o odpowiednie urządzenie ochronne dla dziecka."
              > W takim wypadku należy iść na piechotę lub lepiej do najbliższego sklepu z
              > fotelikami i kupić fotelik (ach ta promocja producentów fotelików) i dopiero
              > wtedy zamawiać taksówkę.

              Ogólnie każdy kierowca powinien się zaopatrzyć w zestaw fotelików, na wypadek
              gdyby np. chciał zawieźć znajomych z dzieckiem do lekarza, albo podrzucić
              sąsiadkę z dziećmi do przedszkola...

              f.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka