Gość: młody
IP: *.pl
19.07.02, 15:14
...przepisami? Tzn. czy przestrzegają ograniczenia 50km/h ZAWSZE nawet w nocy
na Puławskiej, 60 na wysokości "wyścigów". Oganiczenia 40 km/h tam gdzie
drogowcom na drodze krajowej "zapomniało się zabrać znak". Na zakrętach na
na których nie ma skrzyżowań ani dojazdów tylko przepis był ustalany na starą
ciężarówkę typu Tatra 30 lat temu i spokojnie można jechać 2x więcej.
Słowem, czy podczas jazdy zdają się Panie ślepo na znaki drogowe?
Wydaje się że nie powonienem o to pytać, ewentualnie dostanę wymijającą
odpowiedź ale głęboko w to wierzę że skoro mają Panie wiedzę popartą latami
badań i przez to sporo argumentów za przestrzeganiem dozwolonej prędkości
to dość komicznie by wyglądało gdyby Panie łamały przepisy które same
ustalają. Nawet jeśli ograniczenie jest w miejscu gdzie są 3 pasy ruchu
i praktycznie nie zamieszkałe okolice ale ważny decydent ustalił ograniczenie
do 40 km/h bo sobie nie życzy by było inaczej.
pozdrawiam