kicia7
23.06.05, 22:33
Stoję sobie na czerwonym przed przejściem dla pieszych, za mną stoi granatowe
Audi z kierowcą w garniturku. Przez przejście przechodzi mocno starsza pani z
laseczką. Światło zmienia się na zielone, jakbym ostro wystartowała,
przejechałabym starszej pani tuż przed nosem. Nie kocham straszyć starszych
pań, więc czekam aż sobie dojdzie do chodnika, a pan z audika trąbi. Pani
doszła do chodnika, jadę dalej. Na następnym skrzyżowaniu czerwone. Mam
zamiar skręcić w prawo, stoję sobie z włączonym kierunkiem i czekam aż się
zaświeci zielona strzałka. Znam skrzyżowanie i wiem, że strzałka się zapala
jak dla jadących z naprzeciwka z kierunkowskazem S3 zapali się czerwone. Za
mną stoi "znajomy" z poprzedniego skrzyżowania z włączonym kierunkiem i
trąbi. Strasznie nerwowe te ludzie z audików.