Odebrana kategoria C - zrobię inną i będę mogła...

IP: *.bialap.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.02, 21:02
    • Gość: Magda Re: Odebrana kategoria C - zrobię inną i będę mog IP: *.bialap.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.02, 21:14
      Sory, coś treść mi nie weszła: oto o co chciałam zapytać:

      Witam
      Mam pytanie, prosił o nie mój kolega.
      Otóż ok. 2 lata temu został złapany za prowadzenie po pijanemu. Zabrali mu
      prawko chyba na 1 rok.
      To prawko robił w wojsku (kat. C) - ta stara kategoria uprawniała kiedyś i do
      kierowania osobówkami i większymi (chyba ciężarowymi - tak mi powiedział owy
      kolega).
      Jednak nie wytrzymał i gdy zbliżał się termin oddania prawka (1 tydzień)
      policja go złapała. Oczywiście już był trzeźwy. Zabrano mu prawko na 2 lata.
      Teraz zostało mu ok 1 rok do oddania prawka.
      Chłopak ma pracę, ale pojawiła się konieczność posiadania prawka do
      kierowania dużymi samochodami (tak zwanymi śmieciarkami).
      Czy w takim przypadku może on zrobić odpowiednią kategorię inną os tej
      zabranej kat. C na ciężarowe, i po zdaniu egzaminu będzie mógł od razu
      jeździć?

      Bardzo proszę o odpowiedź, choć wydaje mi się to niemożliwe co napisałam
      wyżej że tak można, a może jednak...

      • civic_vtec Re: Odebrana kategoria C - nie zrobię innej 03.08.02, 14:26
        Twój zdrowy rozsądek podpowiada Ci prawdę. W Prawie o ruchu drogowym mamy taki
        zapis:

        Art. 91. Prawo jazdy nie może być wydane osobie:
        (...)
        2) w stosunku do której orzeczony został - prawomocnym wyrokiem sądu,
        orzeczeniem kolegium do spraw wykroczeń lub orzeczeniem innego organu
        uprawnionego do orzekania w sprawach o wykroczenia w trybie dyscyplinarnym -
        zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych - w okresie obowiązywania tego zakazu.

        Oznacza to tyle, że w stosunku do Twojego kolegi orzeczono nie "zabranie prawka
        kategorii C" ale "zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych". Niestety zakaz
        taki obejmuje wszelkie pojazdy, do prowadzenia których potrzbne jest prawo
        jazdy.

        Na marginesie: dziwię się postawie kolegi, który powinien wyciągnąć wnioski już
        po pierwszej wpadce a tuż przed upływem pierwszego zakazu złamał go. Widać, że
        w jego przypadku ponowne ukaranie było niezbędne i nie jest wcale przejawem
        szykanowania go przez organa sprawiedliwości. Mam nadzieję, że postara się
        przemyśleć jeszcze raz całą sprawę.

        I poprawka: prawo jazdy kategorii C nadal obowiązuje i uprawnia do prowadzenia
        o masie powyżej 3,5t (a więc "ciężarówek")

        Pozdrawiam
        • Gość: Magda Re: Odebrana kategoria C - nie zrobię innej IP: *.bialap.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.02, 18:21
          Dzięki za fatygę
          Pozdrawiam
      • Gość: abc Re: Odebrana kategoria C - zrobię inną i będę mog IP: 212.76.37.* 05.08.02, 11:38
        Gość portalu: Magda napisał(a):

        > Sory, coś treść mi nie weszła: oto o co chciałam zapytać:
        >
        > Witam
        > Mam pytanie, prosił o nie mój kolega.
        > Otóż ok. 2 lata temu został złapany za prowadzenie po pijanemu. Zabrali mu
        > prawko chyba na 1 rok.
        > To prawko robił w wojsku (kat. C) - ta stara kategoria uprawniała kiedyś i do
        > kierowania osobówkami i większymi (chyba ciężarowymi - tak mi powiedział owy
        > kolega).
        > Jednak nie wytrzymał i gdy zbliżał się termin oddania prawka (1 tydzień)
        > policja go złapała. Oczywiście już był trzeźwy. Zabrano mu prawko na 2 lata.
        > Teraz zostało mu ok 1 rok do oddania prawka.
        > Chłopak ma pracę, ale pojawiła się konieczność posiadania prawka do
        > kierowania dużymi samochodami (tak zwanymi śmieciarkami).
        > Czy w takim przypadku może on zrobić odpowiednią kategorię inną os tej
        > zabranej kat. C na ciężarowe, i po zdaniu egzaminu będzie mógł od razu
        > jeździć?
        >
        > Bardzo proszę o odpowiedź, choć wydaje mi się to niemożliwe co napisałam
        > wyżej że tak można, a może jednak...
        >



        Pogratulować takiego kolegi, nie ma co...
Pełna wersja