Gość: Markus
IP: *.bmj.net.pl / 195.82.161.*
06.08.02, 10:28
Jeżdżę od 7 lat, i w tym czasie dostałem 2 mandaty (naprawdę dziwię się, że tak mało) i to żaden za przekroczenie prędkości (nadal nie mogę uwierzyć). Chociaż raz zostałem zatrzymany za przekroczenie i upomniany (co miało na mnie pozytywny wpływ, po tym incydencie starałem się jeździć wolniej).
Myślę, że kierowcy nie boją się przepisów (są tylko na papierze), natomiast możliwość zatrzymania przez policję to już jest coś czego kierowcy szczególnie nie lubią. Lecz jak zostać zatrzymanym skoro np. w mojej miejscowości znam (prawie) wszystkie miejsca gdzie policjanci lubią stać (znam zamaskowane wozy patrolowe itp). A nawet jak nie znam miejsca i gdy widzę, że coś nie tak (np. kierowcy dają długimi, albo dostrzegam w oddali wóz policyjny albo kurtkę odblaskową) to spokojnie zwalniam i nic się nie dzieje. Panowie policjanci więcej fantazji!!!
Jeżeli przepis nie jest egzekwowany to tak jakby nie istniał. Myślę, że wiekszy efekt może przynieść np. zatrzymanie kierowcy i upomnienie (nawet bez mandatu) niż zwiększanie kosztów mandatów.