Gość: Stefek Burczymucha
IP: *.chello.pl
10.08.05, 16:24
Parę dni temu jak zwykle wracałem do domu. Jak zwykle wyprzedzałem kolumnę
tirów na trzeciego, kiedy to 2m ode mnie wyłonił się ON. Z blasku słońca w
letni dzień wynurzył się samochód bez zapalonych świateł! Ledwo uniknąłem
wypadku! Czemu nie zapalacie świateł w dzień? Wtedy ten samochód widziałbym z
10km i zdołałbym wcześniej zjechać do rowu i go ominąć, a tak to moja piękna
Fabija HTP jest porysowana:/ Od dziś jeżdżę tylko na długich!