ZAWSZE PŁAĆ ŁAPÓWKĘ LUB MANDAT "POLICJANT BOGIEM"

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 26.08.02, 00:52
Niestety spotkała mnie niemiła historia. Jak człowiek czyta takie rzeczy to
sobie myśli, ale ci ludzie mają szczęście ale mi nic takiego się nie
przytrafi. Jechałem sobie nad Zegrze z Warszawy przez Legionowo. Wyprzedziłem
autobus i jechałem sobie grzecznie z dwoma moimi przyjaciółmi. Po minucie
zobaczyłem zbliżający się policyjny samochód z włączonym kogutem. Zjechałem
na pobocze i wyszedł młody pan policjant. Grzecznie zapytał czy wiem za co
zostałem zatrzymany. Odpowiedziałem przecząco. Okazało się, że według pana
policjanta kończyłem manewr wyprzedzania na podwójnej linii ciągłej. Niestety
nie zgodziłem się i powiedziałem, że nie przyjmę mandatu i proszę o
skierowanie do sądu grodzkiego. pan policjant obruszył się i stwierdził, że
ZABIERA MI PRAWO JAZDY. ?????.... No właśnie stwierdził, że przed podwójną
ciągłą są pasy dla pieszych i tam wyprzedałem, a więc stworzyłem bezpośrednie
zagrożenie w ruchu drogowym. I tak wpisał na pokwitowaniu, które otrzymałem.
Pytałem się później czy mógł mi zabrać to wielu policjantów wykazywało
wielkie zdumienie, które było kwitowane, że policjant ma takie uprawnienia.
Po ok 3 tygodniach otrzymałem postanowienie z Sądu Grodzkiego. Było w nim
napisane że:
1. Nie stawiłem się do kontroli drogowej.
2. Uciekając wyprzedzałem na podwójnej ciągłej i na przejściu dla pieszych na
którym zatrzymał się autobus.
3. Odmówiłem podania policjantowi swoich danych o zatrudnieniu.
????????????????...............
CIEKAWE
Okazuje się, że na Sądzie Grodzkim są nikłe szanse wygrać gdyż Sąd traktuje
obwinionego jak i jego światków jak bezdomnych, narkomanów itp. , a więc
ludzi z marginesu. Sąd nie ma czasu dociekać czy tak było czy nie. Policjant
jest osobą wiarygodną a obywatel nie.
I tylko się zastanawiam. Jeżeli panowie policjanci w takiej historyjce
podopisywali takie rzeczy w sprawie nieistotnej to jak potrafią kłamać w
dużych grubych historiach. Oczywiście nie chciałbym uogólniać, ale na policji
jak to opowiedziałem to zobaczyłem, że nikomu nie zależy na wyjaśnieniu tej
sprawy. Wysokiej rangi funkcjonariusz stwierdził jedynie: "POLICJANT JEST
BOGIEM". I z tym pięknym stwierdzeniem muszę się zgodzić i niestety płacić
czy popełniło się wykroczenie czy nie.

Jeżeli ktoś mógłby mi podpowiedzieć co mógłbym jeszcze w tym temacie coś
zrobić to poproszę. może ktoś miał podobną historię i udało mu się udowodnić
prawdę. Pozdrawiam....
    • Gość: lupo Po co obciazac sady grodzkie takimi drobiazgami ? IP: 141.39.41.* 26.08.02, 10:52
      Patrz moje posty "Dotkliwie byloby skuteczniej" ,
      "Kiedy bedzie rozsadny taryfikator kar ".

      A sady niech sie wreszcie zajma zaleglosciami,
      bo inaczej sie wszystko przedawni.

      O Boze, kto to wszystko tak gmatwa ?!
Pełna wersja