policja powinna uczestniczyć w ruchu i.......

03.09.05, 13:20
Niedawno wracalismy ze znajomymi z Torunia do Wawy. Jechalismy dwoma
samochodami, ja Corollką i kumpel Micra, na Płońsk. To co sie działo na
drodze przechodziło ludzkie pojecie!! Sytuacji na zabicie kumpel miał dwie (
jechał pierwszy ) a jeszcze widzielismy ze trzy; i tak:
1: wyprzedzanie w sytuacji gdy facet widzi, ze zmusi jadacego w druga strone
do hamowania ( kumpel 2 razy hamował przez debili )
2: jedziemy gesiego, bo przed nami kombajn... nagle koles Espero wyprzedza
chociaz miedzy samochodami nie ma miejsca dla niego i spycha kumpla z drogi!!
3: przyspieszanie przez wyprzedzanego podczas gdy kumpel wyprzedzal! Czyli
wystawianie na czołówkę - tego to juz chciałem dogonić i mu wytlumaczyc pare
rzeczy, ale sie opanowałem
Jak tak mozna jezdzic! Policja zamiast stac w krzakach, czy pilnowac
rozstawionego fotoradaru powinna uczestniczyc nieoznakowanym pojazdem w ruch
i takich skur...eli sciagac na bok i walic mandaty po 1000. Stwarzaja o wiele
wieksze zagrozenie niz ktos jadacy 160 na trasie z Wawy do Płonska, a na tej
trasie własnie wtedy gdy jechalismy oczywiscie stali!!
Pozdro
    • Gość: fragi Ot mentalność Kalego IP: *.petrus.pl 06.09.05, 14:15
      Przecież w punkcie 3 Twój kumpel robił to samo co potępiony przez Ciebie facet
      (kobieta ?) z punktu nr 1.
      • strzala32 Re: Ot mentalność Kalego 06.09.05, 17:00
        Gość portalu: fragi napisał(a):

        > Przecież w punkcie 3 Twój kumpel robił to samo co potępiony przez Ciebie facet
        > (kobieta ?) z punktu nr 1.
        Stary, chyba czegos nie kumam...w pkt 3 to moj kumpel wyprzedzal goscia a on
        wtedy zaczal przyspieszac, nie dajac sie wyprzedzic i tym samym wystawil mojego
        kumpla na czolowke. W pkt 1 pisalem, ze kumpel musial hamowac, bo ktos jechal
        wprost na niego, na czolowke, jego pasem chociaz na 100% juz rozpoczynajac
        manewr wyprzedzania wiedzial, ze Micra, ktora jechal moj kumpel bedzie musiala
        mocno zwolnic zeby sie nie rozpieprzyli. Jak widzisz sa to dwa rozne przypadki,
        w ktorych kumpel jechal poprawnie, a inni jak debile...
        Pozdro
        • Gość: fragi Re: Ot mentalność Kalego IP: *.zebyd.com.pl 07.09.05, 08:39
          Problem w tym, że wszyscy zawsze jeżdżą normalnie a inni jak debile.
          • zaq26 Re: Ot mentalność Kalego 07.09.05, 19:12
            fragi: szukasz dziury w całym

            chodziło przecież o oczywistą złośliwość, gdy wyprzedzany celowo przyspiesza by
            nie dać się wyprzedzić i w efekcie stwarza sytuację, że wyprzedzający idzie na
            czołówkę. nigdy takiego czuba nie napotkałeś? nie życzę Ci tego, po takiej
            akcji nogi robią się mięciutkie...
            • Gość: fragi Re: Ot mentalność Kalego IP: *.petrus.pl 07.09.05, 20:38
              Może właśnie ci "debile" spotkali takich ?
              A tak wogóle to manewr wyprzedzania jest bardzo niebezpieczny i trzeba mieć
              ABSOLUTNĄ PEWNOŚĆ że jest dość miejsca. Nawet jak wyprzedzany pojazd
              przyspieszy. Wiem że w praktyce nie jest to takie czarno-białe, ale odsądzanie
              od czci i wiary innych kierowców nie jest mądre.
              • strzala32 Re: Ot mentalność Kalego 08.09.05, 01:13
                Gość portalu: fragi napisał(a):

                > Może właśnie ci "debile" spotkali takich ?
                > A tak wogóle to manewr wyprzedzania jest bardzo niebezpieczny i trzeba mieć
                > ABSOLUTNĄ PEWNOŚĆ że jest dość miejsca. Nawet jak wyprzedzany pojazd
                > przyspieszy. Wiem że w praktyce nie jest to takie czarno-białe, ale odsądzanie
                > od czci i wiary innych kierowców nie jest mądre.

                Z czego wnosisz, ze jechalismy niebezpiecznie, bo napewno nie z tresci mojego
                postu. Jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia, to nie pisz, bo szkoda czasu
                na czytanie Twoich bzdur. A poza tym to waz slowa, na tym forum nikt nikogo
                bezpodstawnie nie obraza i Ty tez nie masz do tego prawa. Jak juz ktos
                wczesniej napisal...szukasz dziury w calym! Cytuje Ciebie: "A tak w ogole, to
                manewr wyprzedzania jest bardzo niebezpieczny". Ale Ameryke odkryles, dlugo nad
                tym myslales... nie szkoda Ci bylo czasu na pisanie takich oczywistosci? Dalej
                cytuje: "... trzeba miec absolutna pewnosc, ze jest dosc miejsca. Nawet jak
                wyprzedzany pojezd przyspieszy." W ogole myslisz, co piszesz... po pierwsze
                kolejna oczywistoscia jest, ze wyprzedza sie wtedy gdy jest dosc miejsca, ale
                druga czesc Twojej wypowiedzi jest kompletnie bez sensu. Jak mozna zakladac, ze
                ktos przyspieszy, gdy Ty go bedziesz wyprzedzal? Ktos kto w takiej sytuacji
                wyprzedza, to BANDYTA DROGOWY, ktoremu nalezaloby odebrac prawo jazdy! Stosujac
                te logike jazdy, kierowca samochodu o mniejszej mocy nigdy nie wyprzedzilby
                samochodu o wiekszej mocy, bo balby sie, ze ten mu przyspieszy, a on majac
                gorsze przyspieszenie nigdy nie dalby mu rady! Kumasz paranoje, czy nie dociera
                to do Ciebie?
                Ja Cie nie obrazalem i nie obrazam ( ten post jest moze troche kasliwy, ale nie
                zawiera obrazliwych/wulgarnych okreslen, jakie Ty kierowales pod moim adresem )
                i na to samo licze. Prowadz dyskusje na kulturalnym poziomie albo nie pisz w
                ogole
                • strzala32 Re: DROBNE SPROSTOWANIE 08.09.05, 01:17
                  strzala32 napisał:
                  Z czego wnosisz, ze jechalismy niebezpiecznie, bo napewno nie z tresci mojego
                  > postu. Jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia, to nie pisz, bo szkoda
                  czasu
                  > na czytanie Twoich bzdur. A poza tym to waz slowa, na tym forum nikt nikogo
                  > bezpodstawnie nie obraza i Ty tez nie masz do tego prawa. Jak juz ktos
                  > wczesniej napisal...szukasz dziury w calym! Cytuje Ciebie: "A tak w ogole, to
                  > manewr wyprzedzania jest bardzo niebezpieczny". Ale Ameryke odkryles, dlugo
                  nad
                  >
                  > tym myslales... nie szkoda Ci bylo czasu na pisanie takich oczywistosci?
                  Dalej
                  > cytuje: "... trzeba miec absolutna pewnosc, ze jest dosc miejsca. Nawet jak
                  > wyprzedzany pojezd przyspieszy." W ogole myslisz, co piszesz... po pierwsze
                  > kolejna oczywistoscia jest, ze wyprzedza sie wtedy gdy jest dosc miejsca, ale
                  > druga czesc Twojej wypowiedzi jest kompletnie bez sensu. Jak mozna zakladac,
                  ze
                  >
                  > ktos przyspieszy, gdy Ty go bedziesz wyprzedzal? Ktos kto w takiej sytuacji
                  > wyprzedza, to BANDYTA DROGOWY, ktoremu nalezaloby odebrac prawo jazdy!
                  Stosujac
                  >
                  > te logike jazdy, kierowca samochodu o mniejszej mocy nigdy nie wyprzedzilby
                  > samochodu o wiekszej mocy, bo balby sie, ze ten mu przyspieszy, a on majac
                  > gorsze przyspieszenie nigdy nie dalby mu rady! Kumasz paranoje, czy nie
                  dociera
                  >
                  > to do Ciebie?
                  > Ja Cie nie obrazalem i nie obrazam ( ten post jest moze troche kasliwy, ale
                  nie
                  >
                  > zawiera obrazliwych/wulgarnych okreslen, jakie Ty kierowales pod moim
                  adresem )
                  >
                  > i na to samo licze. Prowadz dyskusje na kulturalnym poziomie albo nie pisz w
                  > ogole

                  Ktos kto w takiej sytuacji przyspiesza to BADTYDA DROGOWY - tak to powinno
                  brzmiec. W poscie napisalem, ze ktos kto wyprzedza... Sorry za pomylke
        • swan_ganz Re: Ot mentalność Kalego 08.09.05, 09:44
          po to by móc korzystać bezpiecznie z polskich dróg i przeżyć trzeba ciężko
          pracować. Bo jak zarobisz dużo kasy to wtedy stać Cię będzie na dobrą brykę.
          I wtedy takich debili jak ten z Espero objedziesz nie dociągając nawet
          trzeciego biegu do końca....
          Jeszcze jeden argument za zainwestowaniem w dobry samochód? Jak tacy kretyni
          widzą we wstecznych "mocną brykę" to przechodzi im chęć do ścigania się z Tobą.
          Wcześniej jeżdziłem Focusem ST170. Bardzo mocny, szybki samochód. Miał jeden
          minus - połowa kierowców z lagun, astr czy vectr chciała się ścigać, podczas
          gdy ja chciałem (i chcę dalej) szybko się przemieszczać. Nie dociera do nas
          jakoś podstawowa prawda; że skoro ktoś nas na trasie dogonił ( a nie my
          dogoniliśmy) tzn. że ten ktoś jedzie po prostu szybciej od nas. I zamiast mu
          ułatwić manewr wyprzedzania zaczynamy z nim zawody... Smutne to.

          Od czsu gdy mam zmieniłem samochód po którym nie tylko z tyłu (oznaczenie)
          wzbudza respekt jeżdzi mi się dużo lepiej i bezpieczniej. Przynajmniej
          połowa "sportowców" nie nabiera jakoś chęci do sprawdzania swoich możliwości...
          • Gość: franki Re: Ot mentalność Kalego IP: *.aster.pl 18.09.05, 17:40
            A mój samochód nie budzi respektu (całkowity brak oznakowań), tyle że ma ponad
            200 KM i potężny moment obrotowy. Tak czy inaczej większość ludzi próbuje mnie
            za wszelką cenę "objechać" - na ogół im się udaje, a więc mają o czym
            opowiadać. No chyba że naprawdę się spieszę...
    • emes-nju Re: policja powinna uczestniczyć w ruchu i....... 06.09.05, 14:48
      Przeciez gdyby komukolwiek zalezalo na bezpieczenstwie, to nieoznakowane radiowozy wyposazone w rejetratory krazylyby po drogach. Ale to drogie - i co z tego, ze efektywnie zwieksza bezpieczenstwo. KASA sie liczy! Oczywiscie przy jak najmniejszym wkladzie. Radar, stary Polonez i w krzaki na polowanie na jelenia. Oooo, to sa efektywne, wg waadzy dzialania - zbierac kase :-/ No, mozna jeszcze potrabic w TV, ze predkosc zabija, zeby ciemniejsza czesc spoleczenstwa w to uwierzyla i cieszyla sie, ze waaadza o nia tak dba.
      • strzala32 Re: policja powinna uczestniczyć w ruchu i....... 08.09.05, 01:28
        emes-nju napisał:

        > Przeciez gdyby komukolwiek zalezalo na bezpieczenstwie, to nieoznakowane
        radiow
        > ozy wyposazone w rejetratory krazylyby po drogach. Ale to drogie - i co z
        tego,
        > ze efektywnie zwieksza bezpieczenstwo. KASA sie liczy! Oczywiscie przy jak
        naj
        > mniejszym wkladzie. Radar, stary Polonez i w krzaki na polowanie na jelenia.
        Oo
        > oo, to sa efektywne, wg waadzy dzialania - zbierac kase :-/ No, mozna jeszcze
        p
        > otrabic w TV, ze predkosc zabija, zeby ciemniejsza czesc spoleczenstwa w to
        uwi
        > erzyla i cieszyla sie, ze waaadza o nia tak dba.
        Sorry, ze tak na raty pisze. Jescze jedno: czy gdybym byl debilem, jak nazwal
        m.in. mnie Fragi, ktory jezdzi w opisywany przeze mnie sposob, to czy
        rozpoczynalbym taki watek na forum... Pomysl nad tym Fragi
        • Gość: fragi Do Strzały IP: *.zebyd.com.pl 09.09.05, 15:13
          Zacytuj proszę mój post w którym Cię obraziłem.
          Nie ma takiego ? To może masz tyle cywilnej odwagi aby mnie przeprosićak03
          • strzala32 Re: Do Strzały 10.09.05, 00:06
            Gość portalu: fragi napisał(a):

            > Zacytuj proszę mój post w którym Cię obraziłem.
            > Nie ma takiego ? To może masz tyle cywilnej odwagi aby mnie przeprosićak03

            Przeczytaj proszę 5 pierwszych postó od tytuł€ "ot mentalność kalego". Dla mnie
            wynika z nich, ze nazwałes mnie i mojego kolegę debilami, którzy pewnie
            spotkali na drodze takich samych wariatów i teraz skarżą się na forum. Zaq26
            też zauważył, że ewidentnie się czepiasz. Poza tym treść właśnie 5 postu
            świadczy, moim zdaniem, o tym, ze wziąłeś w obronę tych, na których się skarżę,
            pisząc, żę żeby wyprzedzać trzeba mieć pewność itd., poddając pod wątpliwość
            to, że mój kolega wykonywał ten manewr należycie.
            Proszę napisz, żę się mylę i uargumentuj, a napewno Cię przeproszę, nie obawiaj
            się.
            Pozdro
            • Gość: fragi Re: Do Strzały IP: *.zebyd.com.pl 10.09.05, 14:42
              Ależ ja napisałem tylko trzy posty ! Po co mam czytać pięć ? I w żadnym z nich
              nie nazwałem nikogo debilem (użyłem cudzysłowu !). Ale owszem, wziąłem w obronę
              tych na których się skarżysz i czepiałem się bo mam inne zdanie. Po to są fora
              dyskusyjne żeby wymieniać się poglądami. Obrzucać się epitetami można w
              knajpie. Czy twój kolega wykonywał manewry należycie czy nie ? Nie wiem. Ale
              może trochę zrozumienia dla innych przyda się za kierownicą, a nie
              zaraz "musiał hamować przez debili, idiota przyspiesza, kretyn hamuje, bandyta
              robi to czy tamto". Ułatwiajmy i uprzyjemniajmy sobie wzajemnie jazdę a nie
              bluzgajmy. Szkoda nerwów. Pozdrawiam i życzę szerokiej drogi.
              --
              fragi
    • Gość: sys System pozbawiania prawa jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 22:44
      Takich sytuacji Policja nigdy nie uchwyci.
      To jest zadanie dla wszystkich normalnych kierowców i dla systemu pozbawiania
      praw jazdy idiotom, mordercom, psychopatom.
      Każdy cywilizowany kraj taki system ma - wystarczy skopiować i "wkleić".
      pozdr
    • eustachy_el_mucho Re: policja powinna uczestniczyć w ruchu i....... 08.09.05, 09:24
      Pkt. 3 - w jakim miejscu na drodze Twój kumpel wyprzedzał?

      Ja zawsze przyspieszam wyprzedzającemu w takiej sytuacji:
      Jeżdżę bardzo szybko ale zwalniam do 60-70 w każdej wiosce po drodze, a po
      minięciu znaku "teren zabudowany" wciskam znowu gaz w podłogę. Tymczasem dla
      wielu "kierowników" zabudowany kończy się za ostatnią chałupą, ewentualnie na
      prostej w tymże zabudowanym, z której widać, że nie stoi nigdzie policja z
      suszarką. Jedzie więc taki za mną, widzę w lusterku, że mało się nie zagotuje z
      wścieklości na wlokące się przed nim mondeo, a kiedy upatrzy okazję to dawaj
      wyprzedzać pomimo, że to wieś. Jeśli zacznie i skończy wyprzedzać jeszcze przed
      znakiem "koniec zabudowanego" to OK, niech sobie jedzie i się cieszy, ja nie
      uprawiam wyścigów po wioskach. Jednak jeśli zacznie mnie wyprzedzać powiedzmy
      ok. 50m przed tym znakiem to sorry, 130koni wystarczy, żeby większość takich
      misiów zostawić z rozdziawioną japą na przeciwnym pasie. Nie wystawiam ich przy
      tym na czołówkę, jestem już daleko, daleko przed nimi, mogą sobie znowu wrócić
      na swój pas.
      Zawsze się zastanawiam nad logiką takich kierowców - właśnie łyknęło go mondeo,
      tak, że nawet nie zdążył się po jajkach podrapać. Powiedzmy po 1-2 km jest wieś,
      gdzie kolo dogania to mondeo jadące 60km/h. No to wio i wyprzedzamy! Czy on
      k...wa myśli, że jeśli jechałem 180 czy 200/h przed wsią to za nią będę dalej
      jechał te 60/h????
      Dlatego kocham ten widok wściekłej czerwonej mordy, która zaczęła wyprzedzać a
      nagle nie ma już kogo :) Bardzo mi to poprawia humor na trasie.
      • swan_ganz Re: policja powinna uczestniczyć w ruchu i....... 08.09.05, 10:09
        już się oblizuję na samą myśl, że kiedyś się spotkamy na drodze.....:))
        Lubię połykać takich "maczo" jak Ty..
        • eustachy_el_mucho Re: policja powinna uczestniczyć w ruchu i....... 08.09.05, 10:29
          swan_ganz napisał:

          > już się oblizuję na samą myśl, że kiedyś się spotkamy na drodze.....:))
          > Lubię połykać takich "maczo" jak Ty..

          Taaa, tylko potem lepiej szybko grzej przez jakies 100 km i nie zatrzymuj się
          nigdzie, bo ja się zacznę oblizywać.

          Widziałem już dziewczynkę zabitą przez busa w wiosce na 7ce. Zobaczę jeszcze raz
          i zacznę jeździć środkiem. Będziesz sobie łykać po chodniku.
          • swan_ganz Re: policja powinna uczestniczyć w ruchu i....... 08.09.05, 11:15
            zawsze grzeję a nie tylko przez sto kilometrów... :))

            Co jakiś czas biorę udział w operacjach które mają "zeperować" takie właśnie
            ofiary wypadków. Czasem się udaje czasem niestety nie..:( I w tym drugim
            przypadku mamy wtedy "magazyn części zamiennych" Dawcy też pełnią społecznie
            pożyteczną rolę.... Nie musisz mi więc naświetlać "tych spraw" bo ja je znam od
            środka. Wiem również jak to wygląda od strony sprawców takich zdarzeń ( bo im
            też często trzeba udzielić pomocy ).
            Obym nigdy nie musiał udzielać jej Tobie.
      • zbig72 Re: policja powinna uczestniczyć w ruchu i....... 08.09.05, 10:17
        chciałbym żebyś kiedyś tak "zostawiał" nieoznakowany radiowóz - mała powtórka z
        przepisów przekanałaby cię, że to co robisz jest nie tylko przejawem potężnych
        kompleksów, chamstwem ale i łamaniem PoRD...
        • eustachy_el_mucho Re: policja powinna uczestniczyć w ruchu i....... 08.09.05, 10:26
          Po pierwsze, nieoznakowany radiowóz nie powinien wyprzedzać w zabudowanym.
          Po drugie, po to się ma lusterka, żeby rozpoznać tenże. To naprawdę łatwe.
          Po trzecie, jeśli jednak nie rozpoznam, to trudno. Ryzyko wliczone.
          Łamaniem PoRD jest wyprzedzanie na zabudowanym kogoś, kto jedzie 60km/h.
          • Gość: upierdliwy Re: policja powinna uczestniczyć w ruchu i....... IP: *.183.udn.pl 10.09.05, 11:26
            Łamaniem PoRD jest jazda 60 km/h na zabudowanym...
      • strzala32 Re: policja powinna uczestniczyć w ruchu i....... 08.09.05, 11:49
        eustachy_el_mucho napisał:

        > Pkt. 3 - w jakim miejscu na drodze Twój kumpel wyprzedzał?
        >
        > Ja zawsze przyspieszam wyprzedzającemu w takiej sytuacji:
        > Jeżdżę bardzo szybko ale zwalniam do 60-70 w każdej wiosce po drodze, a po
        > minięciu znaku "teren zabudowany" wciskam znowu gaz w podłogę. Tymczasem dla
        > wielu "kierowników" zabudowany kończy się za ostatnią chałupą, ewentualnie
        na
        > prostej w tymże zabudowanym, z której widać, że nie stoi nigdzie policja z
        > suszarką. Jedzie więc taki za mną, widzę w lusterku, że mało się nie zagotuje
        z
        > wścieklości na wlokące się przed nim mondeo, a kiedy upatrzy okazję to dawaj
        > wyprzedzać pomimo, że to wieś. Jeśli zacznie i skończy wyprzedzać jeszcze
        przed
        > znakiem "koniec zabudowanego" to OK, niech sobie jedzie i się cieszy, ja nie
        > uprawiam wyścigów po wioskach. Jednak jeśli zacznie mnie wyprzedzać powiedzmy
        > ok. 50m przed tym znakiem to sorry, 130koni wystarczy, żeby większość takich
        > misiów zostawić z rozdziawioną japą na przeciwnym pasie. Nie wystawiam ich
        przy
        > tym na czołówkę, jestem już daleko, daleko przed nimi, mogą sobie znowu wrócić
        > na swój pas.
        > Zawsze się zastanawiam nad logiką takich kierowców - właśnie łyknęło go
        mondeo,
        > tak, że nawet nie zdążył się po jajkach podrapać. Powiedzmy po 1-2 km jest
        wieś
        > ,
        > gdzie kolo dogania to mondeo jadące 60km/h. No to wio i wyprzedzamy! Czy on
        > k...wa myśli, że jeśli jechałem 180 czy 200/h przed wsią to za nią będę dalej
        > jechał te 60/h????
        > Dlatego kocham ten widok wściekłej czerwonej mordy, która zaczęła wyprzedzać a
        > nagle nie ma już kogo :) Bardzo mi to poprawia humor na trasie.

        Moj kumpel jezdzi bardzo, ale to bardzo spokojnie, zaloze sie, ze nie jeden z
        Nas jakby z Nim jechal, przebieralby nogami po podlodze, z nadzieja, ze w ten
        sposob przyspieszy samochod:) w miastach, wioskach itp. jezdzi nie wiecej niz
        70km/h a poza obszarem zabudowanym 100-110...Zdodzisz sie, ze nie jest to
        brawurowa jazda. Wyprzedzal poza obszarem zabudowanym na kilkuset metrowej
        prostej, nie jest ryzykantem, jak wyprzedza to ma pewnosc, ze da rade ( z
        reszta mierzy sily na zamiary...jezdzi Micra chyba 1,0 czy 1,1 60KM ). A jakas
        ku...a widzac w lewym lusterku 6-letnia Micre, sama siedzac chyba w Astrze I
        postanowila nie dac sie wyprzedzic. Acha... z kolega jechala jeszcze para
        znajomych, w2szyscy z bagazami i ten imbecyl musial to widziec, bo kumpel sie z
        nim zrownal. Pytanie: co on chcial zrobic? Zabic 3 osoby?
        Gdyby zatrzymal sie na tej stacji co my, to byloby z nim bardzo zle, moze wtedy
        by sie nauczyl jakby go morda bolala przez tydzien. Nie mysl, ze to moja
        standardowa reakcja na drodze:) zwykle sobie zaklne i tyle, ale jak by Ci ktos
        wystawil 3 znajomych UMYSLNIE na czolowke to tez by sie w Tobie krew zagotowala
        Pozdro
Inne wątki na temat:
Pełna wersja