Gość: Moto.
IP: *.lot.pl
03.09.05, 16:10
...oraz brak policji powoduje u niektórych kierowców odruchy podobne do
samosądów. Jeżeli ktoś jeżdzi starając się przestrzegać przepisów, to w
krótkim czasie spostrzega, że wychodzi na ostatniego głupka. Nie zdąży zająć
pasa do skrętu, bo mu zajadą, nie zaparkuje w upatrzonym miejscu, bo mu się
wcisną, będzie czekał na swoją kolej na rondzie do wieczora, bo reszta ma w
d... jego pierwszeństwo. A chamy ? A chamy mają lepiej. Nie czekają, skręcają
w każdą stronę z każdego pasa, nie stoją w kolejce na światłach, parkują jak
chcą i gdzie chcą. I co ? I nic. Nikt im złego słowa nie powie. A jeżeli
jakiś zbieg okoliczności postawi na ich drodze policję, to i tak sie opłaca,
bo to zdarzenie jest tak rzadkie jak zacmienie słońca. I wtedy po iluś tam
zajechaniach, wciskaniach, ominięciach w dobrym kierowcy następuje przemiana.
Albo zmienia się w chama albo... może stracić panowanie nad sobą i zacznie
sam wymierzać sprawiedliwość na drodze. Nic się nie bierze z powietrza.
Ogólne zdziczenie obyczajów, w domu, sklepie, szkole, mediach musi przynosić
takie skutki w każdej dziedzinie życia. TO DLACZEGO NA DROGACH MIAŁOBY BYĆ
INACZEJ ??? Moim zdaniem nie idzie na lepsze...