mejson.e
11.09.05, 20:30
Drogi w Polsce nadal mamy fatalne, ale tylko ślepy nie zauważy, że zdarzają
się coraz częściej odcinki o pięknej, gładkiej nawierzchni, czasami
głośniejszej, ale przez to przyczepniejszej - miodzio!
Takie oglądaliśmy parę lat temu wyłącznie na zachodnich autostradach a nie w
polskich pipidówach.
No i tu powstaje problem - bo jaka jest podświadoma reakcja kierowcy
samochodu, który wreszcie wjechał na kawałek przywoitej nawierzchni?
Poza ulgą - naciśnięcie pedału gazu.
Bo gładko, równo, przyczepnie - można ciąć!
Niestety całe otoczenie tych pięknych nawierzchni niewiele się zmieniło -
kolizyjne skrzyżowania, brak chodników, kombajny, nieoświetleni piesi,
rowerzyści i traktory.
Niekiedy taka poprawa nawierzchni nie wychodzi na zdrowie ani ludziom ani
statystykom.
Odróżniajmy więc właściwe bodźce od ... popędów. ;-)
Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.