Gość: shp
IP: *.derbynet.pl
22.09.05, 17:46
witam, mam jedno szybkie pytanie...
jade dzis za jedną kobietą 40 km/h ... ona nagle po hamulach (ale tak na
maxa) i wrzuca lewy kierunek( ale dokładnie, pierw hamuje, tak że staje, a
dopiero potem kierunek w lewo)... ja niestety nie zdąrzyłem wyhamować do 0 i
delikatnie ją walnołem- mi nic sie nie stalo... ona blotnik wgnieciony...
początkowo byłem pewny, że nie zawiniłem- to ona stworzyła zagrożenie nie
inforująć innych kierujących o swoich zamiarach... no ale potem pomyślałem,
że to ja w nią wjechałem... i poddałem się- spisaliśmy oświadczenie o mojej
winie....bez policji itd., bez mandatu i punktów
teraz jak jestem w domu to sie zastanawiam czy dobrze zrobilem:moze miałem
szanse przy policji sie wybronić?!