wczoraj podwiozłem autostopowiczki

14.10.05, 09:00
Mam 22 lata.Rodzice pracują zagranicą. Zostawili mi Megankę. Prawko mam już chyba ze 2 lata. Potrafię prowadzić i lubię to. Wybrałem się do miasta odwiedzić kunpla. Miło było, koło południa powrót do domu. Wyjechałem na drogę wylotową. Dwie jezdnie oddzielone pasem zieleni, po dwa pasy ruchu w każda stronę. Nie pamietam ale chyba widziałem jakieś ograniczenie, może 80km/h. Kurcze, deszcz zaczyna padać. Na poboczu tłumek ludzi czekających na okazję. Dwie fajne laseczki. Spróbuję, może coś się trafi. No, będę musiał trochę zboczyć bo jadą nie w moją stronę ale ta blondynka jest super. Dostanę od niej numer telefonu? Kurde przecież nie będę drewniakiem, depnę deko, pewnie lubią szybką jazdę. Kieruneczek, lewy pas, ciągniemy 140km/h a te cholery jeszcze nie piszczą (dziewczynki) ale żartujemy, wesoło jest.K**wa ale kałuże się porobiły. Da mi ten numer? Dobra, 150km/h, więcej powiem szczerze się boję. Zupełnie nie wiem czemu, ściąga na lewo (kałuża?). Pas zieleni, wpadamy na jezdnię dla ruchu przeciwnego. Ford Transit, prawy bok mojej Meganki.Straszny huk. Kątem oka widzę pasażerkę z przedniego siedzenia (cholera pasów nie zapięlismy wszyscy) leci przez przednią szybę. Jej kolezanka wali w mój fotel, łamie oparcie, wbija mnie w kierownicę, poduszka wypaliła, Boże, jak boli. Odrzuca mnie zpowrotem. Razem z oparciem fotela zgniatamy dziewczynę z tyłu. Dziwnie to wszystko widzę. Jacyś ludzie. Coś sprawdzają. Czemu stoję obok Meganki?. Jakaś lekarka - ten jest martwy, jak z tą w rowie? Niestety, też martwa. Słyszę krzyk: za tym ciałem ktoś jeszcze jest, widać nogi! Lekarz wciskając dłonie między pogięte blachy podpina jakąś aparaturę. Woła do kolegi - sprawdź dla pewności ale linia prosta na monitorze. Strażacy już jakby wolniej tną blachy. Czemu? Przecież ja tu jestem. K***wa co jest?
Jeszcze głos policjanta do tych z Forda. No, gdybyście jechali czymś mniejszym.... strach pomyśleć byłoby jeszcze trzy trupy.
Cholera, chciałem tylko numer do tej blondynki!

To stało się wczoraj. Nadjechałem zaraz po wypadku. Szczegóły oczywiście stanowią mój wymysł. Faktem jest: młody kierowca, autostopowiczki, brak zapiętych pasów, licznik zatrzymany na 150km/h, liczba i stan ofiar.

Nie spałem całą noc, dziewczyny jak się okazało wracały ze szkoły, miały po 17 lat.

Nie oczekuję komentarzy. Piszę ku przestrodze. On też był dobrym kierowcą, jak Ty forumowiczu.
    • gotlama Re: wczoraj podwiozłem autostopowiczki 14.10.05, 22:06
      Ja synowi uświadomiłam,że jak autostopowiczki przestają się odzywać - to ma
      zwolnić, najlepiej o połowę :/
      Zresztą - smarkacz wychowany "w aucie", tak jak potomstwo w plemionach
      koczowniczych "w siodle".
      Naoglądał się różnych sytuacji i na drodze i skutków brawury.

      Uważam, że właśnie takich wypowiedzi jak Twoja brakuje w masowym
      przekazie .....
      • Gość: maksym6 Re: wczoraj podwiozłem autostopowiczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 11:59
        Jest w TVP 3 Regionalna (pasmo ogólnopolskei) cykl pt. "Czy musiało tak być?" -
        tam ludzie mówią o swoich wypadkach, tragediach na drogach. W poniedziałki
        godz. 9.55 i w czwartki ok. 19.00 powtórki. Warto oglądać - własnie dzisiaj
        obejrzałem. Było o wypadku na tzw. "siódemce".
    • Gość: pawel Re: wczoraj podwiozłem autostopowiczki IP: *.chello.pl 14.10.05, 22:10
      ......................
      dobrze, że to napisałeś.....
    • inezz_a Re: wczoraj podwiozłem autostopowiczki 15.10.05, 11:02
      gdzie to się stało?? dobrze ze o tym napisales...
      • Gość: franki Re: wczoraj podwiozłem autostopowiczki IP: *.aster.pl 16.10.05, 12:06
        To nieważne, gdzie to się stało... to się dzieje wszędzie, na każdej drodze.
        Ale przecież winne są drzewa... a nadmierna prędkość to ględzenie i bzdury...
        poczytajcie elaboraty na tym forum.
        • billy.the.kid Re: wczoraj podwiozłem autostopowiczki 16.10.05, 18:01
          nie tylko drzewa. również ministrowie.leniom nie chciało się zrobić dróg.
    • wiemicho1 Re: wczoraj podwiozłem autostopowiczki 17.10.05, 07:38
      Zdarzyło sie to w średziej wielkości podkarpackim mieście. Moją uwagę zwrócił jeszcze jadan aspekt tego zdarzenia. Informacja o wypadku znalazła się jedynie w mediach lokalnych. Świadczy to o tym,że ani samo zdarzenie, ani liczba ofiar nie robią wrażenia. Takie wypadki są codziennością.
      • inezz_a Re: wczoraj podwiozłem autostopowiczki 17.10.05, 10:33
        właśnie dlatego pytaam gdzie to się stało. Bo dopiero jak zginie 12 osób albo
        ktos znany (brat Otylii) to się mówi o wypadku. A tu... trzy ofiary, tragedia
        kilku rodzin, ale widocznie to zbyt powszednie, żeby o tym mówić.
    • emes-nju Re: wczoraj podwiozłem autostopowiczki 17.10.05, 11:20
      Bez cienia zlosliwosci - masz talent!

      A teraz zrob z tego scenariusz do krotkiego filmiku z gatunku "zapnij pasy". A po emisji zacznij wysluchiwac, ze zbyt brutalne i w ogole nie dla ludzi, a dzieci w szczegolnosci.

      Lepiej takie cieple trupki pokazywac im w "realu"!
      • wiemicho1 Re: wczoraj podwiozłem autostopowiczki 17.10.05, 13:05
        Scenariusz napisało życie. Reżyser a zarazem wykonawca roli głównej ma obecnie swoje 5 minut. Mówi o nim cała okolica. Widzowie pokiwali głowami ze współczuciem. Jakaż tu moja zasługa. Ja to tylko opisałem. Ku przestrodze.
        Pozdrawiam, więcej nie truję.
        • staruch5 Re: wczoraj podwiozłem autostopowiczki 17.10.05, 16:52
          zgaduje, ze chodzi o Tarnobrzeg 14 pazdziernika. czytalem w Nowinach
          (elektronicznych).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja