"Zwyczaje drogowe pod marketami."

IP: *.lot.pl 23.09.02, 06:58
Inteligencja i kultura naszych kierowców najdobitniej ujawnia się na
parkingach pod marketami. Dla niektórych "szumacherów spod stodoły" jest to
obszar, na którym nie obowiązuje kodeks drogowy. Można jeździć jak się chce:
pod prąd, po lewej stronie, nie używać migaczy, itd. Okoliczna młodzież
ćwiczy poślizgi na ręcznym hamulcu i jazdy równoległe. Parkowanie to dzicz
totalna bez sekundy na myślenie o innych użytkownikach parkingu. Ochrona
marketu nie reaguje na nic, bo jest "nie od tego". Coraz więcej samochodów
ginie właśnie pod centrami handlowymi. Czy dla policji jest to również obszar
wyłączony z działania? Przecież w ciągu jednego dnia można tam zebrać z
dziesięć tysięcy zł. z mandatów i odebrać kilkadziesiąt praw jazdy !!!
    • Gość: Krecik Re: 'Zwyczaje drogowe pod marketami.' IP: *.pse.pl / 10.5.1.* 23.09.02, 10:32
      Mówi ci cos określenie "droga wewnętrzna" - to taki cud
      natury na którym - w myśl przepisów ruchu drogowego, nie
      obowiązują przepisy ruchu drogowego - zapomnieli nasi
      kochani ustawodawcy o takich drogach no i policjanci sami
      ostatnio przyznali, ze na takiej drodze na dobrą sprawę
      nie mogą nic zrobic - ani za jazde bez dokumentów, ani
      brak OC. Ani za jazdę pod prąd i tak dalej.. Podobnie
      wygląda sytuacja na parkingu przed marketem - teren
      prywatny, zamknięty i tak dalej, tak sie tłumaczyli.

      ps. jak chcesz tanio wyremontowac lewę stronę samochodu -
      jedź na ursynów, i wyjedź komus z "drogi wewnętrznej" po
      prawej stronie na cos co wygląda na drogę główną (vide
      Wąwozowa), jego wina będzie...
    • Gość: igła gdy na parkingu 2 samochody na krzyz IP: 62.233.130.* 30.09.02, 14:17
      nie dzieje sie jeszcze chyba nic strasznegokiedy ktos przejedzie nie tak/ nie
      tedy co trzeba/
      gorzej kiedy zaczyna tym przeszkadzac innym, czuje sie panem na takim parkingu
Pełna wersja