Gość: KOREK.
IP: *.lot.pl
23.09.02, 06:58
Inteligencja i kultura naszych kierowców najdobitniej ujawnia się na
parkingach pod marketami. Dla niektórych "szumacherów spod stodoły" jest to
obszar, na którym nie obowiązuje kodeks drogowy. Można jeździć jak się chce:
pod prąd, po lewej stronie, nie używać migaczy, itd. Okoliczna młodzież
ćwiczy poślizgi na ręcznym hamulcu i jazdy równoległe. Parkowanie to dzicz
totalna bez sekundy na myślenie o innych użytkownikach parkingu. Ochrona
marketu nie reaguje na nic, bo jest "nie od tego". Coraz więcej samochodów
ginie właśnie pod centrami handlowymi. Czy dla policji jest to również obszar
wyłączony z działania? Przecież w ciągu jednego dnia można tam zebrać z
dziesięć tysięcy zł. z mandatów i odebrać kilkadziesiąt praw jazdy !!!