patriota
19.10.05, 12:23
Byla tu mowa, ze wyprzedzajac jechala ponad 180 km/h. Na jakiej podstawie
wlasciwie to stwierdzono? Na podstawie szybkosciomierza, ktory sie na tej
szybkosci zatrzymal? Czy byly tez jakies inne przeslanki?
Przeciez taki wypadek nie polega na kompletnym unieruchomieniu samochodu w
ulamku sekundy. Musiala przeciez hamowac. Samochod Otylii odbil sie chyba
parokrotnie i zostal tak gruntownie przetrzepany, ze strzalka mogla sie tam
znalezc i z innego powodu.
Wczoraj przejechalem sie autostrada (niemiecka) w granicach 180-220 km/h,
czego zwykle nigdy nie robie. Pomijajac fakt, ze g... to daje, zwalnialem do
130-160 przed kazdym samochodem (zwlaszcza ciezarowkami), ktore wyprzedzalem.
70-100 km/h roznicy w stosunku do samochodow wyprzedzanych to po prostu zbyt
wielka roznica. Nawet na takiej dobrej i szerokiej drodze trzeba liczyc sie z
tym, ze jakis wolniejszy samochod zmieni pas i wezmie sie do wyprzedzania.