emes-nju
19.10.05, 18:17
Jechalem dwupasmowa droga, na ktorej bylo przejscie ze swiatlami. Akurat palilo sie czerwone wiec grzecznie zwolnilem i dotaczalem sie prawym pasem do linii postoju (na lewym stalo, jak to u nas, 5 samochodow - pierwszy stal jakis furgon). Gdy bylem ok. 10 m od przejscia zapalilo sie zielone swiatlo. Dodalem wiec gazu i wjechalem na pasy. W tym momencie zza furgonu wybiegl starszy pan. Udalo mi sie go ominac bo na hamowanie nie bylo szans. Jechalem jeszcze wolno wiec zapewne skonczyloby sie na strachu i uszkodzeniu auta.
Zastanawiam sie jednak jak ten (potencjalny) wypadek ocenilaby policja...