nocą - długimi po oczach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 22:37
Jestem kierownicą początkującą, ale dość sprawną. W sumie jak na kobitę,
której chłop w tygodniu samochód zabiera jeżdżę sporo i głównie w tzw. trasie.
Często nocą:), co mi w zasadzie zupełnie nie przeszkadza. Mam jednak jedno
pytanie - co robić jak ktoś nie zechce łaskawie zmienić świateł i cały czas
jedzie na długich? Przyznam się, że wczoraj któremuś tam nadmiernie
oświetlonemu, po gwałtownych naciskach siedzącego obok męża, mrugnełam długimi
- oczywiście bez żadnego rezultatu.
Światła mi jakoś generalnie nie przeszkadają - staram się w nie nie wślepiać,
patrzę tak lekko pod kątem i jak na razie zupełnie mnie nocne jazdy nie męczą.
Jeżdże raczej spokojnie, średnio szybko i ostatnio głoopi kierowcy przestali
we mnie wyzwalać agresję, tak, że nie czuję gwałtownej potrzeby ich
dyscyplinowania. Ale może powninnam takiemu co mnie 'dochodzi' na długich po
wyprzedzeniu też 'przyładować' długimi, albo temu z przeciwka pokazać, że też
tak potrafię???
    • Gość: 126pDlaKowalskiego nocą - długimi po oczach IP: *.chello.pl 30.10.05, 23:02
      Agnieszko, znać po twoim tekście że początkująca nie jesteś
    • Gość: krótki Re: nocą - długimi po oczach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 23:40
      Też to obserwuję i zastanawiam czy to nie następny etap rozwoju modnej głupoty
      na drogach.
      Przecież on widzi doskonale i tylko o to mu chodzi podobnie jak wie gdzie
      pojedzie i po co ma pokazywac to kierunkowskazem.
      Pytanie - dokąd zmierzamy ? Odpowiedż - do samozagłady !
      • Gość: olo Re: nocą - długimi po oczach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 10:21
        Wystarczy mrugnąć długimi. To wcale nie musi być złośliwość. Pamiętam, wracając
        w długą noc z Berlina (to były początki i zmęczenie?) szybko przyzwyczajałem się
        do komfortu dobrze oświetlonej drogi światłami długimi i dopiero mrugnięcie z
        drugiej strony uświadamiało mi, że mam niebieską kontrolkę. Potem funkcję
        przypominacza przejął syn. Teraz raczej mi się to nie zdarza, ale...kto wie co
        będzie następnym razem. Druga sprawa, niejednokrotnie zdarza mi się mrugnąć
        długimi, żeby jadący z naprzeciwka wyłączył światła, a ten w
        odpowiedzi...dopiero je załącza. Tak mają sprytnie światła ustawione.
        • Gość: fragi Re: nocą - długimi po oczach IP: 80.54.250.* 01.11.05, 11:17
          Wczoraj doszedłem do wniosku, że ja takie sprytne światła mam. Jechałem w nocy i
          kilku ludzi błysnęło mi z przeciwka, a jeden po prostu minął mnie na długich.
          Muszę któregoś dnia je obniżyc. Uprzedzając odpowiedź - w moim samochodzie nie
          ma regulacji ani w kabinie ani przy światłach nie licząc śrubek na klucz "8". I
          jeszcze jedno, miałem je niżej ale na corocznym przeglądzie rejestracyjnym
          diagnosta mi je troszkę podnósł. Uważał, że tak będzie lepiej.
    • callafior Re: nocą - długimi po oczach 01.11.05, 19:30
      Ja w takich przypadkach mrugam długimi, a jeżeli takowy "oświecony" nie zmienia
      zdania, to zwyczajnie włączam swoje "długie" i gaszę dopiero, gdy go minę.
      Denerwujące jest też, kiedy auta mają źle ustawione światła, tak że oślepieją
      innych nawet na mijaniach. Moim zdaniem co drugie auto ma źle wyregulowane światła.
      • Gość: opona balonowa Europejczycy (z Polski) nie wiedzą, że 99% samocho IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.05, 11:01
        dów wyposażono w regulację kąta świecenia światel mijania oraz że gałeczka
        ta jest zwykle gdzieś pod ręką, tylko że analfabeta nie czytający instrukcji
        obsługi samochodu nie jest w stanie doczytać się, gdzie to jest, bo jest
        motoryzacyjnym analfabetą.

        A zresztą, co jemu tam będzie ktoś sie wp... ł w jego technikę jazdy.

        ŁÓN JEST KTÓŚ I ŁONEMU NIKT NIE BĘDZIE NIC TŁUMACZYŁ, BO ŁÓN I TAK WSZYSTKO WIE.
        TAK SAM Z SIEBIE. KROPKA.



        • Gość: fragi Re: Europejczycy (z Polski) nie wiedzą, że 99% sa IP: 80.54.250.* 03.11.05, 13:19
          Może 99% TWOICH samochodów ma regulację, przyjmij jednak do wiadomości że 100%
          moich samochodów NIE MA regulacji. Jeśli pomieści się to w twojej połowie głowy.
          I nie wyzywaj nikogo pochopnie od analfabetów.
          • Gość: opona balonowa Re: Europejczycy (z Polski) nie wiedzą, że 99% sa IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.05, 13:32
            No to masz same rzęchy(100%) na stanie, współczuje Ci.
            No i życzę wymiany parku.
            A w ogóle nie pleć andronów.
            • zbig72 Re: Europejczycy (z Polski) nie wiedzą, że 99% sa 03.11.05, 13:50
              ze zjadliwości i napastliwości postów "opony balonowej" wnisokuję że za
              kierownicą zachowuje się ona (on) dokładnie tak, jak sama (sam) zajadle na tym
              forum krytykuje, w dodatku w niezbyt grzeczny sposób, a odróżnianie postów
              ironicznych, od tych pisanych na serio już zupełnie u niej (niego) "leży"
              • Gość: kakofoniks pare cegiel pod maske IP: *.retsat1.com.pl 03.11.05, 15:17
                i juz mamy mniejszy kat ;)
              • Gość: opona balonowa Re: Europejczycy (z Polski) nie wiedzą, że 99% sa IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.05, 16:03
                Mylisz się, za kierownicą zachowuję się nad wyraz spokojnie, aż sam się sobie
                dziwię.
                Do pasji doprowadza mnie jednak głupota za kółkiem.
                I tę głupotę zajadle zwalczam. Zasługuje na to.
                Spokojnym tłumaczeniem nie osiągnie się nic. Widać to po tych opiniach.


              • Gość: abc Re: Europejczycy (z Polski) nie wiedzą, że 99% sa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 09:59
                Peugeot 405 rok produkcji 1992 - 5 stopni regulacji wyskokości świateł. Nie chcę
                nikogo krytykować,ale pewnie wiekszość kierowców nie zwraca w ogóle uwagi na
                taki szczegół jak możliwość regulacji wyskokści świateł.
            • Gość: fragi Re: Europejczycy (z Polski) nie wiedzą, że 99% sa IP: 80.54.250.* 03.11.05, 19:10
              Ano widzisz, mam same rzęchy. Mają już 13 lat. Chętnie wymieniłbym ale duża
              część społeczeństwa wybrała władze które, zamiast pozwolić mi zarobić, za moje
              pieniądze zamierzają kupić spokój górników, leni, emerytów itd. aby spokojnie
              trwać przy korycie. Więc jeszcze parę lat muszę tymi rzęchami się pokulać. I na
              pewno nie będę woził klucza "8" żeby pokręcić śrubką regulacyjną przy
              reflektorach za kazdym razem jak zapakuję coś ciężkiego do bagażnika lub
              wsiądzie jakiś grubas. Jeszcze raz powtórzę może do Ciebie dotrze : nie ma
              regulacji świateł ! Japończycy w 92 roku nie zamontowali ! Nie jest to zresztą
              obowiązkowe wyposażenie. Jak chcesz to sobie mrugaj.
              • Gość: opona balonowa Boże, to jak w telewizyjnym serialu, jeden dramat. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.05, 21:36
                • Gość: opona baolonowa A teraz poważnie: durnie do nauki ! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.05, 21:53
                  Rocznik 92, no tak, rozumiem, problem, dramat, ale ...

                  Na drodze widzę wielu właścicieli np. samochodów terenowych, busów,
                  całkiem nowych bryczek, którzy NIE WIDZĄ oczywistego faktu, że jadą
                  pojazdem OŚLEPIAJĄCYM. Wiem o tym, że w tych samochodach jest
                  regulacja, ale oni o tym najwyrażniej nie wiedzą, dlatego też
                  głupota tych pożal się Boże "kierowców" doprowadza mnie do szewskiej pasji.
                  Jeżeli dureń widzi, że jego światła mijania świecą powyżej białych
                  światełek odblaskowych na słupkach po lewej stronie drogi, to,
                  mając współczynnik inteligencji nieco wiekszy od zera, taki geniusz kierownicy
                  powinien się domyślić, że coś jest nie tak. A jednak tego nie robi.
                  I to jest powszechny obrazek.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=31407546


            • Gość: Olo Re: Europejczycy (z Polski) nie wiedzą, że 99% sa IP: 62.233.185.* 05.11.05, 10:45
              z tego co się orientuję, to ta regulacja służy do obniżanania świateł,gdy
              samochód jest załadowany, tzn tył siadnięty i światła świecą wyżej niż
              normalnie. A przy normalnym obciążeniu światła powinny być ustawione w pozycji
              najwyższej (czyli:"0"). Czyli trudno wymagać żeby wszyscy profilaktycznie
              obniżali wysokość świateł. Co innego jeśli jeadąc na mijaniach co chwile nam
              ktos mruga. Wtedy obniżyć i jechać do regulacji.
      • Gość: cfaniak Re: nocą - długimi po oczach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.05, 00:15
        Włączenie długich w takim przypadku to nie złośliwość czy hamstwo tylko próba
        zapewnienia sobie wystarczającej widoczności!!!
    • Gość: kakofoniks ja ostatnio mialem takiego derlikwenta IP: *.retsat1.com.pl 03.11.05, 14:06
      a ze byl daleko to wlaczylem dlugie i jazda lewym prosato na niego ;D
      zgasil, aczkolwiek nie polecalbym tego na krotkich dystansach... mozna nie zdazyc zmienic na krotkie ;)
      • Gość: Olo Re: ja ostatnio mialem takiego derlikwenta IP: 62.233.185.* 05.11.05, 10:51
        a Ty się dobrze czujesz?
        może wystarczyło mrugnąć, bo gość się po prostu zapomniał.

        Nieraz mi sie zdarzyło, że jadąc na przez dłuższy odcinek po pustej drodze na
        długich zapominam wyłączyć gdy ktos się zbliża. I wystarczy wtedy lekkie,
        kulturalne mrugnięcie żebym je wyłączył.
    • Gość: T. Re: nocą - długimi po oczach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 21:59
      Mrugnięcie jest dobrym pomysłem. Jeżeli nie pomaga - jechać na długich.
      Spowoduje to zmniejszenie kontrastów i zmniejsze oślepianie nas. Nie można sobie
      pozwolić, żeby przez jakiegoś barana nic nie widzieć. Nie trawię ludzi, którzy
      podnoszą sobie światełka, żeby lepiej widzieć, ludzi którzy montują ksenony
      niewiadomego pochodzenia w samochodach tanich i drogich i takich, których
      mruganie co drugiego samochodu nie zmusza do przejechania się na stację
      diagnostyczną w celu ustawienia świateł.
      • Gość: yade Re: nocą - długimi po oczach IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 12.11.05, 19:48
        . Nie trawię ludzi, którzy
        > podnoszą sobie światełka, żeby lepiej widzieć,
        to do czego słuzy ręczne sterowanie swiateł?
        ,ostatni zdarzyło mi podnieść światła bo droga kręta i ciemna ,mało uczęszczana
        i niestety jedyny samochód który mnie wyminął zasygnalizował mi ze go oslepiam
        ale nie sposób co samochód recznie sterować swiatłami
        jechałam oczywiscie poza miastem ,bo jezdżenie po ulicach które są oswietlone
        -to jest niedopuszczalne.
    • Gość: gosc Re: nocą - długimi po oczach IP: *.dsl.nsw.optusnet.com.au 06.11.05, 01:18
Inne wątki na temat:
Pełna wersja