darksmile
01.10.02, 15:32
Jestem kierowcą typowym,czyli czasem szybko czasem wolniej. Jednak jest
rzecz, która irytuje mnie w sposób strasliwy, czyli ludzie którzy
przemieszczają się z prędkością max 40-50 na godzinę bez względu na warunki.
Miałem taką sytuację. Katowicka.Prawym pasem jedzie Omega,w niej
małżeństwo,50 na szafie. Migam raz ,drugi trzci i nic. Wreszcie klakson a
potem mijanka z prawej. Zaraz potem zjechałem na stację gdzie miałem
przyjemność spotkać się z ww małżenstwem. Gdy zorientowli się, że ja to ja od
razu zostałem wyzwany od smarkaczy, i nieumiejących jeździć idiotów. Mam więc
prośbę o jakąś akcję pod hasłem " wolna jazda też szkodzi". Pomijam tu
sytuacje, kiedy trzeba wyprzedzać takich pacjentów.co o tym sądzicie
PS Post trochę chaotyczny,ale mam małe urwanie głowy. PRZEPRASZAM I LICZĘ NA
WYROZUMIAŁOŚĆ.