abramk
10.11.05, 17:47
Mam prawo jazdy od 10 lat, swoim własnym autem jeżdżę od ponad 4. Z moich
obserwacji wynika, że należę do, moim zdaniem elitarnej i bardzo wąskiej,
grupy kierowców, którzy używają kierunkowskazów nie tylko przy skręcie, ale
także przy zmianie pasa ruchu, a nawet, tu pewnie zaskoczę wielu, podczas
wymijania rowerzystów. A przecież ten lekki ruch palca na dźwigni
kierunkowskazu od razu może sprawić, że sytuacja na drodze stanie się
klarowna i bezpieczna. Jako jeden z nielicznych sygnalizuję także
niebezpieczeństwo na drodze (awaryjnymi). Czy to korek czy wypadek w miejscu
do którego dojeżdżam, zawsze to robię. Tak postępują kierowcy na zachodzie i
myślę, że warto to i u nas stosować, co sugeruje sama policja.