A teraz o pieszych

IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.10.02, 22:21
Kierowca, jaki by nie był, bardziej czy mniej "utalentowany" otarł się o
przepisy ruchu drogowego i jest duże prawdopodobieństwo, że umie czytać i
pisać. Ten to kierowca często napotyka na jezdni pieszego, który ze swej
edukacji komunikacyjnej wie tylko tyle, że samochód musi mu zawsze ustąpić
pierwszeństwa a jak nie ustąpi i go poturbuje to pójdzie siedzieć!
Podbudowane tą wiedzą szwenda się po drogach towarzystwo przeswiadczone o
własnej nietykalności i bezkarności. Bo kto kiedy widział jak policja karze
pieszego za tamowanie ruchu lub stwarzanie niebezpiecznych sytuacji. Ilu
kierowców rozbiło samochód omijając pieszego, który wszedł nagle na jezdnię w
nieprzepisowym miejscu. Najwyższa pora zacząć edukować pieszych i wykorzenić
mylnie ukształtowane poczucie ich nietykalności.
    • Gość: KOREK. Re: A teraz o pieszych IP: *.lot.pl 10.10.02, 22:48
      Zgadzam się z Twoim zdaniem. Zapytałem kiedyś na forum o to , kto widział jak
      pieszy płaci mandat. Prawie nikt, a jeżeli nawet, to dawno. Po prostu łatwiej
      jest wymagać od kierowcy, bo i pieniądze inne i do samochodu można się
      przyczepić itp. I niestety jest prawdą, że ci piesi, którzy nie mają i nie
      mieli żadnego pojazdu mają mgliste pojęcie o ruchu drogowym. Zresztą - to
      przeciw nim buduje się murki, płotki, zapory, bo inaczej nie ma siły, żeby ich
      powstrzymać. Od kierowcy wymaga się sprawnego pojazdu, przestrzegania
      przeglądów, przestrzegania przepisów, zapalania świateł przez pół roku itp., a
      pieszy -nie respektuje często nawet sygnalizacji świetlnej i nikt mu złego
      słowa nie powie. Nie twierdzę, że całe zło na jezdni jest przez pieszych -
      kierowcom też dużo brakuje do doskonałości - ale ostatnio jest coraz gorzej z
      dyscypliną wśród pieszych.
      • Gość: igła Re: A teraz o pieszych IP: 62.233.130.* 12.10.02, 14:30
        jest taki wątek o pieszych na forum Lublin
        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=62&w=2945538
Pełna wersja