Gość: Andy
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.10.02, 12:32
W kolizji, podczas której uderzyłem frontem mojego Peugeota 307 w samochód
jadący przede mną, wystrzeliły wszystkie 4 poduszki boczne (przednie nie).
Pomimo wpisania poduszek do protolołu naprawy, likwidator ze strony Hestii
zakwestionował ocenę rzeczoznawcy i odmówił wypłaty odszkodowania za
wystrzelone poduszki twierdząc, że przyczyna leży po stronie producenta.
Peugeot ma wszystko w nosie dopóki nie zostanie im udowodnione, że wina leży
po ich stronie.
Czy ktoś słyszał o podobnym precedensie, zna orzecznictwo w podobnych
sprawach (znalazłem w Internecie informacje z Niemiec jednoznacznie
wskazujące na odpowiedzialność ubezpieczyciela, nawet pomimo tego, że
poduszki wysrzeliwują zbyt często i przy zbyt lekkich uderzniach. Jesteśmy
jednak w Polsce.
Na razie nurzam się w ponurej rzeczywistości - człowiek płaci ubezpieczenia,
a potem musie ciągać się po sądach żeby odzyskać swoje pieniądze.
Andy