Gość: Zaciekawiony
IP: proxy / *.tvn.pl
15.10.02, 13:35
Jezdzac po Europie Zachodniej jest tak: skrzyzowanie i brak jakiegokolwiek
znaku na wlocie - pierszenstwo ma ten z prawej. Nie wazne mala uliczka czy
szeroka dwupaasmowka. A jak jest dokladnie u nas? Czy ustapic pierszenstwa
temu z prawej mam tylko wtedy gdy jest znak skrzyzowanie rownorzedne (pomijam
sytuacje gdy jest Stop lub ustap)? Nie raz wjechalem na skrzyzowanie gdzei
przed nim nie bylo zadnego znaku o pierszenstwie. Rozgladajac sie w prawo i
lewo widze znaki ustap pierszenstwa lub stop na wlotach prostopadlych, wiec
utwierdzalem sie w przekonaniu ze mam pierszenstwo. W miescie gdy jezdzi sie
wolniej to nie odgrywa tak duzej roli ale jadac 90 km/h to jak ten znak
zobacze lub nie, to juz jestem na srodku lub za skrzyzowaniem.
Inna sprawa jest jazda po osiedlach gdzie nikt nie puszcza nikogo z prawej
gdy jedzie prosto uliczka z wydumanym przez siebie pierszenstwem, mimo ze tam
juz na zadnym wlocie nie ma znakow.