Art. 177 par. 1 - spowodowanie wypadku

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 20:12
Jaka jest możliwa kara? Wiem, żw zgodnie z tym art. do 3 lat pozbawienia
wolności, ale czy dają też w zawieszeniu lub grzywnę?
Bedę oskarżonym w sprwie z tego art. choć czuje się niewinny. Mam do sądu
zabrać adwokata czy jestem w stanie wybronić się sam? Chdzi o to, czy gra jest
warta świeczki, czy koszty adwokata nie przerosna np. kwoty grzywny. Mam mały
dochód, dziecko na utrzymaniu. POszkodowanym jest motocyklista, który mnie nie
zauważył i nie wyhamował podczas mojego skrętu. Wjechał we mnie, przesunął mi
auto kilka metrów do przodu, sam połamany trafił do szpitala. Jechał za
szybko, nie dawał znaków dzwiękowych widząc mój początek skrętu, po porsu
facet nie wyhamował. Mijał dwa auta, w tym jedno duże zaslaniało moje -
motocyklista mnie nie widział a ja jego też nie.
Podobno zawsze sie takie sprawy konczą oskarżeniem kierowcy auta. mnie nic się
nie stało, on leżał w szpitalu.
Jak radzicie - brać adwokata czy nie?
    • Gość: alex Re: Art. 177 par. 1 - spowodowanie wypadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 20:29
      Dodam, że sprawa w trybie uproszczonym.
    • Gość: alex Re: Art. 177 par. 1 - spowodowanie wypadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 20:12
      naprawdę nikt mi nie pomoże???
    • wasiek3 Re: Art. 177 par. 1 - spowodowanie wypadku 12.12.05, 13:25
      no dobra... nie widzieliście się na wzajem... ale kto miał pierwszeństwo? Co do adwokata to na Twoim
      miejscu bym do jakiego poszedł i zasięgnął języka. Jeśli Ty miałeś pierwszeństwo i była policja to chyba
      nie ma się czego bać - tak myślę, ale ze mnie żaden autorytet. Pozdrawiam
    • Gość: sławek Re: Art. 177 par. 1 - spowodowanie wypadku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.05, 18:53
      policja była? wskazała winnego? w trybie uproszczonym, czyli dobrowolne
      poddanie się karze- przez kogo?napisz coś więcej o samym zdarzeniu też.
    • Gość: kuba Re: Art. 177 par. 1 - spowodowanie wypadku IP: *.m / *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.05, 23:18
      skoro nie widziałeś motocyklisty to znaczy nie obserwowałeś drogi i podjąłeś
      manewr bez upewnienia się czy nie jesteś w danej chwili wyprzedzany, a skoro
      jak napisałeś sprawa toczy się w trybie uproszczonym (335 k.p.k.) tzn. że sam
      musiałeś przyznać się do winy gdyż jest to warunek konieczny do skorzystania z
      powyższego artykułu (sprawca przyznaje się do winy a jego wyjaśnienia nie budzą
      wątpliwości).
    • entry Re: Art. 177 par. 1 - spowodowanie wypadku 15.12.05, 21:42
      przykre, ale niestety nie ustąpiłeś pierwszeństawa zajeżdżając drogę
      wyprzedzającemu Cię motocykliście. On mógł Ciebie nie widziec przez
      zasłaniające mu drogę samochody, ale Ty masz lusterka, trzeba było z nich
      skorzystac. Teraz masz dwie mozliwosci. Jezeli motocyklista nie dostal
      zwolnienia powyzej 7 dni to masz brachy szczescie, policjant wezwie Ciebie do
      siebie nz złożenie zeznań i zapyta czy chcesz sie przyznac do winy. Proponuje
      zgodzic sie, potem dostaniesz wyrok i do zapłaty 200 zł plus mandat
      zaproponowany przez policjanta (100 powinna go zadowolic)
      Druga mozliwosc to motocyklista nie wylizał sie tak szybko - tu juz grożą Ci 3
      lata w zawiasach, przyda sie adwokat, moze uda się wykazac nadmierną prędkośc i
      to zlagodzi wyrok
    • stefan4 Re: Art. 177 par. 1 - spowodowanie wypadku 16.12.05, 01:41
      alex:
      > Jechał za szybko, nie dawał znaków dzwiękowych widząc mój początek skrętu

      Trąbienie byłoby w jego sytuacji bez sensu. Mocne trzymanie kierownicy,
      hamowanie, ew. czatowanie na jakąś lukę dla ominięcia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja