jarmush
22.10.02, 09:56
Opisze krotko problem.
Jest skrzyzowanie ze swiatlami dwoch ulic
dwujezdniowych (z wysepka na srodku).
W kazdym kierunku ruchu sa powtarzacze za
skrzyzowaniem.
Chce skrecic na takim skrzyzowaniu w lewo, dojezdzam do
srodka i lapie mnie czerwone, wiec stoje i czekam, bo
czerwone za skrzyzowaniem obowiazuje WSZYTSKICH, nawet
tych skrecajacych w lewo.
Niestety sa imbecyle, ktorzy w takiej sytuacji trabia,
zeby skrecac w lewo na czerwonym. Kiedys takiemu malo
mordy nie obilem, ale uciekl.
Nie rozumiem dlaczego ludzie nie potrafia zrozumiec tak
prostego przepisu. A moze po prostu powinni zdawac
prawo jazdy jeszcze raz, jak nie potrafia dostosowac
sie do zmian przepisow?