Gość: MOTO
IP: *.lot.pl
25.10.02, 08:57
Poruszacie tu wiele tematów ale głównie przebija się obawa o zdrowie i życie
zagrożone nieobliczalnym zachowaniem niektórych osób. Jest to po prostu
chamskie zachowanie na drodze i dotyczy wszystkich uczestników ruchu :
kierowców, rowerzystów, pieszych. Moim zdaniem jedną z przyczyn jest to, że
cham ma u nas lepiej. Nie stoi w korku, bo pcha się do przodu i wciska w
ostatniej chwili, nie czeka na lukę przy skręcie w lewo tylko wymusza, nie
szuka miejsca do parkowania ale staje, gdzie mu się podoba blokując innych i
generalnie ma przepisy i innych kierowców d... Młodzi kierowcy widzą to i
uczą się. Widzą, że nie warto starać się jeździć poprawnie, bo to się po
prostu nie opłaca. Osoba przestrzegająca przepisy czuje się jak ostatnia
fujara i nie może zanaleźć sobie miejsca na jezdni. I często zaczyna jeździć
tak, żeby mieć lepiej. Czyli po chamsku. Widzi też, że cham bardzo rzadko
jest namierzony przez policję, a jeśli nawet to się zdarzy, to nic wielkiego
mu nie zrobią. Nawet jak uzbiera 100 punktów karnych, to i tak pomyka sobie
wesoło. Policja sama przyznaje, że łapie czasem gości, którzy 3 lata jeździli
bez prawa jazdy, które im odebrano. Co zatem grozi chamowi - bandycie
drogowemu ? Nic. I dlatego taki sposób jazdy rozprzestrzenia się w
zastraszającym tępie. Co możemy zrobić ? Nie poddawać się chamstwu, i uczyć
nasze dzieci, że najważniejszym wyposażeniem samochodu jest MÓZG KIEROWCY.