Gość: na zimno
IP: *.dip0.t-ipconnect.de
19.01.06, 11:11
Sa kierowcy, dla ktorych czerwone to prawie zielone,
a jak prawie zielone, to znaczy, ze jada i juz.
Sa kierowcy, dla ktorych zakaz wyprzedzania
przeznacznony jest dla tych naiwnych,
ktorzy maja zamiar sie do niego stosowac. No to
niech sie stosuja, jak sa tacy glupi.
Sa kierowcy, dla ktorych odstep od pojazdu,
przed nimi jadacego, mierzony jest w centymetrach,
a to mianowicie dlatego, ze wtedy czuja sie
jak prawdziwy szczupak w pogoni za plotka i to
podbudowuje ich wielkie JA.
Prawa fizyki i tak sa im nieznane.
Sa kierowcy, dla ktorych jazda na swiatlach
calkowicie rozregulowanych daje szanse
dokladnego ogladania koron drzew stojacych
przy drodze (ktore i tak powinny byc wyciete).
Potem domagaja sie ich wyciecia, bo wiedza,
gdzie je widzieli.
Sa kierowcy, dla ktorych pasy ruchu namalowane
na drodze sluza jedynie jako przypadkowy
ornament (cos takiego jak szlaczek na scianie).
No i gospodarnie pomysla - po co tyle farby ?
Sa kierowcy, dla ktorych pociagi na przejazdach
kolejowych nie moga sie pojawic, bo jak wiadomo
pociagi sie spozniaja. Wiec gaz do dechy.
Sa kierowcy, dla ktorych jazda w kolumnie
jest tortura wymyslona przez ministra od
budowy autostrad, wiec wyprzedzaja,
wyprzedzaja, wyprzedzaja,... traaachchchch...
( juz skonczyli wyprzedzac - R.I.P.).
Sa kierowcy...
( Dopiszcie c.d., prosze... )