Nielegalne parkowanie. List do Straży Miejskiej

05.11.02, 21:20
Dnia 1 pażdziernika 2002 roku około godz 8.39 poruszałem się na rowerze po
ścieżce rowerowej wzdłuż Trasy Siekierkiewskiej. W okolicy skrzyżowania Trasy
Siekierkowskiej i ul. Czerniakowskiej, tuż obok budynku ZUS ścieżka rowerowa
przechodzi w ciąg pieszo-rowerowy. Chciałem kontynuować jazdę lecz
zaparkowane pojazdy uniemożliwiały mi swobodny przejazd.
Poniżej przedstawiam listę samochodów parkujących niezgodnie z przepisami na
ciągu pieszo-rowerowym:
 FIAT koloru niebieskiego lub grafitowego o nr rej WY 31651
 OPEL koloru bordowego o nr rej WN 01121
 FIAT koloru granatowego o nr rej WXE 052S
 OPEL koloru zielonego o nr rej WGD 0013
 SUZUKI koloru granatowego o nr rej WX 01536
 POLONEZ koloru srebrnego o nr rej WPZ F377
 OPEL koloru seledynowego o nr rej WXI 9060
 MERCEDES koloru oliwkowego o nr rej WXF 945R
 TOYOTA koloru srebrnego o nr rej WZD 316M

Domagam się ścigania i ukarania w/w kierowców a także pokrycia szkód jakie
wyrządzili w infrastrukturze.
    • kilroy_was_here Re: Nielegalne parkowanie. List do Straży Miejski 06.11.02, 07:48
      napisałem Ci pewnego razu (na wątku o czarnych punktach) tak:

      > bo łatwo (oj jak łatwo!) potraktować Cię jako oszołoma (wybacz, na razie Cię
      > tak nie traktuję, dopóki nie przekonam się, która opcja zwycięży)


      No to chyba już mam jasność w temacie.

      • zlotyrybek Re: Nielegalne parkowanie. List do Straży Miejski 06.11.02, 09:48
        Ale koleś pojechał. Na szczęście to się diagnozuje i może w końcu znajdzie się
        dla niego ratunek.
        Polecam przesłać list do LIgi Ochrony Przyrody, Towarzystwa Opieki nad Bobrami
        i Transparency International (przeciez możem tu mieć poważny wątek łapówkarstwa
        wśród Srtaży Miejskiej, która nie reaguje) i do BOR ewentualnie FBI (przecież
        te samochody zaparkowały wyraźnie uderzając w Roberta - a co za tym idzie - w
        naszą narodową godność)

        Wszystkiego dobrego
        • Gość: Jureek Re: Jak łatwo zostać oszołomem IP: 62.8.156.* 06.11.02, 10:46
          Podobnie jak Robert uważam, że parkowanie w niedozwolonych miejscach powinno być karane. Czyli jak nic, oszołom ze mnie.
          Jurek
          • kilroy_was_here Re: Jak łatwo zostać oszołomem 06.11.02, 11:01
            Gość portalu: Jureek napisał(a):

            > Podobnie jak Robert uważam, że parkowanie w niedozwolonych miejscach powinno
            > być karane. Czyli jak nic, oszołom ze mnie.


            Pozwól, że Ci wyłuszczę to i owo.
            Co powinno być karane, to powinno być karane. Osobną sprawą jest, na jakiej
            podstawie. Wypisywanie tu na forum numerów rejestracji, nawet z markami i
            kolorami samochodów, nie jest żadnym dowodem, a w szczególnym wypadku może być
            złośliwym pomówieniem nie mającym żadnego związku z faktami. Każdy, np. taki
            robertrobert1, może wyjść na ulicę, spisać sobie dane kilku aut, a potem na
            forum napisać, że wjechały na najwyższe piętro Pałacu Kultury i za to ich
            kierowcy powinni zostać wtrąceni do lochu. Tylko jaki to ma sens?
            • Gość: Jureek Re: Jak łatwo zostać oszołomem IP: 62.8.156.* 06.11.02, 11:41
              Uważam, że publiczne napiętnowanie łamiących przepisy drogowe ma sens. Pokazuje im, że nieprawidłowe parkowanie to nie tylko łamanie jakiś tam bzdurnych przepisów, ale powoduje uciążliwości innym użytkownikom dróg.
              Nie sądzę też, żeby Robert wyssał sobie z palca te informacje. Tyle jest samochodów parkujących na ścieżkach rowerowych, że naprawdę nie trzeba wymyślać ich numerów albo spisywać innych Bogu ducha winnych.
              Zgadzam się, że lista Roberta nie może być podstawą do ukarania właścicieli źle zaparkowanych pojazdów, ale gdyby dołączyć do tego jeszcze dokumentację fotograficzną, to kto wie?
              Jurek
              • kilroy_was_here Re: Jak łatwo zostać oszołomem 06.11.02, 13:41
                Gość portalu: Jureek napisał(a):

                > Uważam, że publiczne napiętnowanie łamiących przepisy drogowe ma sens.

                > Nie sądzę też, żeby Robert wyssał sobie z palca te informacje.


                Nie znam robertaroberta1, ale po poczytaniu kilku jego postów nie zaufałbym mu
                ani trochę. Zresztą to, czy ja albo Ty mu ufamy, czy nie, nie ma tu żadnego
                znaczenia. Oczywiście, że nie trzeba wymyślać sobie numerów ani spisywać Bogu
                ducha winnych, ale... zawsze można, dla żartu, ze złośliwości, z zemsty itd.
                Może kierowcą jednego z wyżej wymienionych samochodów (może reszta jest tylko
                dla uprawdopodobnienia "relacji") jest nauczyciel, który robertowirobertowi1
                wstawił łabędzia za brak zadania domowego? Albo dziewczyna, która nie zechciała
                z nim pójść do łóżka? Dasz głowę, że nie?

                Publiczne napiętnowanie może i ma sens, ale tylko wtedy, gdy odbywa się na
                podstawie prawomocnego wyroku. Samosądów popierał nie będę, i choć niektórym tu
                się wydaje, że robertrobert1 jest Robin Hoodem, ja w nim widzę tylko
                wichrzyciela i pieniacza. Jego anonimowe donosy mają dla mnie (i w obliczu
                prawa, Bogu dzięki, też) wartość gdakania kur na podwórku.
                • Gość: hip Re: Jak łatwo zostać oszołomem IP: *.pgi.waw.pl 06.11.02, 14:33
                  kilroy_was_here napisał:

                  Oczywiście, że nie trzeba wymyślać sobie numerów ani spisywać Bogu
                  > ducha winnych, ale... zawsze można, dla żartu, ze złośliwości, z zemsty itd.
                  > Może kierowcą jednego z wyżej wymienionych samochodów (może reszta jest tylko
                  > dla uprawdopodobnienia "relacji") jest nauczyciel, który robertowirobertowi1
                  > wstawił łabędzia za brak zadania domowego? Albo dziewczyna, która nie
                  zechciała
                  >
                  > z nim pójść do łóżka? Dasz głowę, że nie?
                  >
                  > Publiczne napiętnowanie może i ma sens, ale tylko wtedy, gdy odbywa się na
                  > podstawie prawomocnego wyroku. Samosądów popierał nie będę, i choć niektórym
                  tu
                  >
                  > się wydaje, że robertrobert1 jest Robin Hoodem, ja w nim widzę tylko
                  > wichrzyciela i pieniacza. Jego anonimowe donosy mają dla mnie (i w obliczu
                  > prawa, Bogu dzięki, też) wartość gdakania kur na podwórku.

                  hip: Osobiście mam mieszane uczucia wobec metody zastosowanej przez
                  robertaroberta1. Z jednej strony taka lista to żaden dowód a i o pomyłkę nie
                  trudno, z drugiej zaś mnie też nieraz korci aby piętnować chamstwo i brak
                  poszanowania obowiązujących przepisów i innych użytkowników dróg. Chciałbym
                  jednak abyś równie zaciekle przeciwstawiał się właśnie temu powszechnemu
                  zjawisku łamania podstawowych reguł i przepisów o ruchu drogowym. Jeśli
                  pokonamy wszechobecne chamstwo na naszych ulicach wtedy nie będzie atmosfery i
                  pociągu do publicznego piętnowania ludzi bezczelnie łamiących prawo o ruchu
                  drogowym.
                  pozdr
                  • kilroy_was_here Re: Jak łatwo zostać oszołomem 06.11.02, 14:58
                    Gość portalu: hip napisał(a):

                    > z drugiej zaś mnie też nieraz korci aby piętnować chamstwo i brak
                    > poszanowania obowiązujących przepisów i innych użytkowników dróg.


                    Mnie też korci. Naprawdę. Zwłaszcza tych, którzy trąbią na mnie, kiedy robię
                    stop przed zieloną strzałką.



                    > Chciałbym jednak abyś równie zaciekle przeciwstawiał się właśnie temu
                    > powszechnemu zjawisku łamania podstawowych reguł i przepisów o ruchu drogowym.


                    Na równą zaciekłość w tym względzie mnie nie stać. To nie oznacza, jakobym miał
                    pochwalać łamanie przepisów, nie, ale tu akurat chodzi o przepisy o parkowaniu,
                    a łamanie tych jakoś najmniej mnie rusza, przynajmniej póki taki ktoś nie
                    parkuje źle w sposób wyjątkowo zawadzający - naprawdę wyjątkowo. Nieporównanie
                    bardziej razi mnie wyczyn robertaroberta1.
                • Gość: Jureek Re: Jak łatwo zostać oszołomem IP: 62.8.156.* 07.11.02, 08:58
                  kilroy_was_here napisał:

                  > Może kierowcą jednego z wyżej wymienionych samochodów (może reszta jest tylko
                  > dla uprawdopodobnienia "relacji") jest nauczyciel, który robertowirobertowi1
                  > wstawił łabędzia za brak zadania domowego? Albo dziewczyna, która nie zechciała
                  >
                  > z nim pójść do łóżka? Dasz głowę, że nie?

                  Nie, nie dam głowy.

                  >
                  > Publiczne napiętnowanie może i ma sens, ale tylko wtedy, gdy odbywa się na
                  > podstawie prawomocnego wyroku. Samosądów popierał nie będę,

                  To nie jest samosąd. Robert nie wymierza kary. On tylko informuje. Jeżeli kogoś pomawia, to przecież pomówiony może Roberta pozwać z powództwa cywilnego.

                  > i choć niektórym tu
                  >
                  > się wydaje, że robertrobert1 jest Robin Hoodem, ja w nim widzę tylko
                  > wichrzyciela i pieniacza. Jego anonimowe donosy mają dla mnie (i w obliczu
                  > prawa, Bogu dzięki, też) wartość gdakania kur na podwórku.

                  Zawsze reagujesz na gdakanie kur?
                  Jura
                  • kilroy_was_here Re: Jak łatwo zostać oszołomem 07.11.02, 09:27
                    Gość portalu: Jureek napisał(a):

                    > To nie jest samosąd. Robert nie wymierza kary. On tylko informuje. Jeżeli
                    > kogoś pomawia, to przecież pomówiony może Roberta pozwać z powództwa
                    > cywilnego.


                    Myślę, że dobrze wiesz, że robertrobert1 właśnie wymierza karę. Dobrze wiesz,
                    a cała kara-zemsta robertaroberta1 ma polegać własnie na przypięciu wyżej
                    wymienionym kierowcom łatki, i że to jest koniec sprawy, bo nikt się nie będzie
                    procesował - sprawa jest dla wyżej wymienionych kierowców zbyt błaha, co nie
                    zmienia kwalifikacji czynu robertaroberta1. Poza tym pamiętajmy o starej,
                    trafnej sentencji: szkaluj śmiało, zawsze coś przylgnie. A więc błahe czy nie,
                    to i tak krowa wlazła w szkodę.

                    To jest stuprocentowy samosąd, i całe szczęście, że tylko w takiej formie.
                    Poszukaj na tym forum innych wypowiedzi robertaroberta1 (np. "Gdy zauważyłem
                    ten manewr natychmiast uderzyłem w maskę tegoż samochodu"), a mniej się
                    zdziwisz, jeśli któregoś dnia zastaniesz swój źle zaparkowany samochód z
                    powybijanymi szybami.

                    Poza tym ciekaw jestem, jak Ty byś pozwał takiego robertaroberta1, gdyby to
                    Ciebie oszkalował na forum, zakładając, że byś się tym bardzo przejął. No jak?
                    Robertrobert1 pisze przecież anonimowo. A więc najpierw szukanie gościa. Potem
                    łażenie po sądach - czujesz tę niewspółmierność fatygi do realnych korzyści?
                    Myślę, że robertrobert1 doskonale zdaje sobie z tego sprawę, i tylko dlatego
                    taki z niego chojrak.


                    > Zawsze reagujesz na gdakanie kur?

                    Nie, ale się zdarza. Współczuję tym, którzy nigdy się do tego nie zniżą ;)
                    • Gość: Jureek Re: Jak łatwo zostać oszołomem IP: 62.8.156.* 07.11.02, 10:14
                      kilroy_was_here napisał:

                      > Gość portalu: Jureek napisał(a):
                      >
                      > > To nie jest samosąd. Robert nie wymierza kary. On tylko informuje. Jeżeli
                      > > kogoś pomawia, to przecież pomówiony może Roberta pozwać z powództwa
                      > > cywilnego.
                      >
                      >
                      > Myślę, że dobrze wiesz, że robertrobert1 właśnie wymierza karę. Dobrze wiesz,
                      > a cała kara-zemsta robertaroberta1 ma polegać własnie na przypięciu wyżej
                      > wymienionym kierowcom łatki, i że to jest koniec sprawy, bo nikt się nie będzie
                      >
                      > procesował - sprawa jest dla wyżej wymienionych kierowców zbyt błaha, co nie
                      > zmienia kwalifikacji czynu robertaroberta1. Poza tym pamiętajmy o starej,
                      > trafnej sentencji: szkaluj śmiało, zawsze coś przylgnie. A więc błahe czy nie,
                      > to i tak krowa wlazła w szkodę.

                      Myślę, że nasz spór wynika z błędnych założeń. Ty zakładasz, że Robert napisał nieprawdę i szkaluje niewinnych, a ja zakładam, że napisał prawdę i wymienione przez niego samochody rzeczywiście blokowały ścieżkę rowerową. Co ciekawe, nasze odmienne założenia wynikają z tych samych przesłanek, czyli całokształtu twórczości Roberta na forum. Właśnie z tej jego "misjonarskiej" twórczości wyciągam wniosek, że Robertowi nie chodziło o zemstę na niedobrym nauczycielu czy kochance, ale rzeczywiście wkurzyły go samochody tarasujące ścieżkę rowerową. Myślę, że ani Ty, ani ja nie będziemy w stanie w stu procentach zweryfikować, czy Robert napisał prawdę. Dlatego proponuję mały eksperyment myślowy - ja ocenię to co zrobił Robert przyjmując Twoje założenie, a Ty ocenisz zakładając, że napisał prawdę. OK? Zaczynam. Jeśli wśród wymienionych przez Roberta samochodów chociaż jeden nie jest winny nieprawidłowego parkowania, to to, co zrobił Robert, nie jest "gdakaniem kury" tylko po prostu skurwysyństwem. A teraz Twoja kolej. Czy nadal nazwałbyś Roberta oszołomem, gdybyś był pewny, że to co napisał, jest stuprocentową prawdą?
                      Jura
                      • kilroy_was_here Re: Jak łatwo zostać oszołomem 07.11.02, 10:47
                        Gość portalu: Jureek napisał(a):

                        > Myślę, że nasz spór wynika z błędnych założeń. Ty zakładasz, że Robert
                        > napisał nieprawdę i szkaluje niewinnych, a ja zakładam, że


                        Mylisz się w kwestii tego, co ja zakładam. Ja zakładam, że nie wiem, czy pisał
                        prawdę czy nie, i mnie to kompletnie nie interesuje, bo zastosowanej przez
                        niego metody ewentualna prawda czy nieprawda nie usprawiedliwia. Wbrew pozorom
                        nie dyskutuję o dziewięciu źle parkujących kierowcach, tylko o pomyśle, by na
                        forum wypisywać tego rodzaju rzeczy.


                        > Dlatego proponuję mały eksperyment myślowy - ja ocenię to
                        > co zrobił Robert przyjmując Twoje założenie, a Ty ocenisz zakładając, że
                        > napisał prawdę. OK?


                        Chyba to, co napisałem wyżej, odbiera trochę sens takiemu eksperymentowi.
                        No ale skoro chcesz, to proszę, specjalny komentarz przy założeniu, że
                        robertrobert1 napisał prawdę:

                        Z powodu jego zachcianki wymierzania sprawiedliwości tych konkretnie dziewięciu
                        kierowców stanowi obecnie ścisłą krajową czołówkę szubrawców łamiących przepisy
                        drogowe. Czy każdemu z nich taka etykietka się należała? A jeśli tylko ośmiu z
                        nich się należało, a dziewiątemu przydarzyło się to jeden jedyny raz w życiu?
                        No fakt, zrobił źle, zasłużył na mandat, ale tylko na mandat. A jeśli któryś z
                        samochodów był pożyczony i odpowiedzialność ponosi nie właściciel, lecz jego
                        kolega?

                        A zatem moja ocena przy założeniu, że robertrobert1 pisał prawdę, brzmi tak:
                        to jest samosąd.
                        • Gość: Jureek Re: Jak łatwo zostać oszołomem IP: 62.8.156.* 07.11.02, 11:48
                          Przekonałeś mnie. To był samosąd i nie popieram takiej metody. Mam tylko małe zastrzeżenie. Chodzi o proporcje. Nie odniosłem wrażenia, że Robert przedstawia tych dziewięciu jako "największych szubrawców". Napisał tylko, że parkowali w niedozwolony sposób.
                          Jurek

                          P.S. Czy następujący wątek też można podciągnąć pod samosąd?
                          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=20&w=3541056&a=3541056
                • robertrobert1 Re: Jak łatwo zostać oszołomem 07.11.02, 09:40
                  kilroy_was_here napisał:
                  Zresztą to, czy ja albo Ty mu ufamy, czy nie, nie ma tu żadnego
                  > znaczenia. Oczywiście, że nie trzeba wymyślać sobie numerów ani spisywać Bogu
                  > ducha winnych, ale... zawsze można, dla żartu, ze złośliwości, z zemsty itd.

                  A może wystarczy być tylko prawowitym obywatelem?

                  > Może kierowcą jednego z wyżej wymienionych samochodów (może reszta jest tylko
                  > dla uprawdopodobnienia "relacji") jest nauczyciel, który robertowirobertowi1
                  > wstawił łabędzia za brak zadania domowego?

                  Edukację zakończyłem 10 lat temu.

                  Albo dziewczyna, która nie zechciała
                  >
                  > z nim pójść do łóżka?

                  OD 7 lat mam żonę a ponadto dwoje dzieci więc to co napisałeś wyżej nie ma
                  sensu.
                  • kilroy_was_here Re: Jak łatwo zostać oszołomem 07.11.02, 09:49
                    robertrobert1 napisał:

                    > A może wystarczy być tylko prawowitym obywatelem?

                    Ale TUTAJ to Ty nie jesteś "prawowitym obywatelem", tylko anonimowym nickiem na
                    forum. Prawowitym obywatelem bądź sobie w życiu i nie używaj służbowej komórki
                    i służbowego faksu do donosicielstwa powodowanego prywatnymi uprzedzeniami.


                    > Albo dziewczyna, która nie zechciała z nim pójść do łóżka?
                    >
                    > OD 7 lat mam żonę a ponadto dwoje dzieci więc to co napisałeś wyżej nie ma
                    > sensu.

                    Kolejny dowód, że nie dostrzegasz wszystkich możliwości ;)
                    • Gość: Jureek Re: Jak łatwo zostać oszołomem IP: 62.8.156.* 07.11.02, 09:58
                      kilroy_was_here napisał:

                      > robertrobert1 napisał:
                      >
                      > > A może wystarczy być tylko prawowitym obywatelem?
                      >
                      > Ale TUTAJ to Ty nie jesteś "prawowitym obywatelem", tylko anonimowym nickiem na
                      >
                      > forum. Prawowitym obywatelem bądź sobie w życiu i nie używaj służbowej komórki
                      > i służbowego faksu do donosicielstwa powodowanego prywatnymi uprzedzeniami.

                      Obowiązujący wszystkich zakaz parkowania na ścieżkach rowerowych nazywasz prywatnymi uprzedzeniami Roberta? Ciekawe.
                      Jura
                      • kilroy_was_here Re: Jak łatwo zostać oszołomem 07.11.02, 10:12
                        Gość portalu: Jureek napisał(a):

                        > Obowiązujący wszystkich zakaz parkowania na ścieżkach rowerowych nazywasz
                        > prywatnymi uprzedzeniami Roberta? Ciekawe.


                        Tak, ponieważ to nie obowiązujący przepis motywuje robertaroberta1, lecz jego
                        własne uprzedzenia. Niewłaściwych zachowań jest mnóstwo: rzucanie papierków na
                        trawniki, palenie papierosów w windzie etc. etc., podobnież mnóstwo jest
                        obowiązujących przepisów (również obowiązujących rowerzystów). Tymczasem
                        robertrobert1 dostrzega tylko jeden wybrany przepis, co z braku możliwości
                        donoszenia na wszystko (szef zacząłby podejrzewać, że coś nie tak z rachunkami
                        za komórkę) jest zrozumiałe, ale jeszcze raz podkreślam - robertowirobertowi1
                        na sercu leży nie dobro ogólne, lecz jego dobro, pokrywające się z ogólnym w
                        tym drobnym fragmencie, ale przecież nie tożsame. I gdyby w swoich reakcjach
                        nie posunął się za daleko, słowa bym nie pisnął. Ale to, co wyprawia, nie mieści
                        się w granicach, które ja akceptuję.
                        • Gość: Jureek Re: Jak łatwo zostać oszołomem IP: 62.8.156.* 07.11.02, 10:23
                          kilroy_was_here napisał:

                          > Gość portalu: Jureek napisał(a):
                          >
                          > > Obowiązujący wszystkich zakaz parkowania na ścieżkach rowerowych nazywasz
                          > > prywatnymi uprzedzeniami Roberta? Ciekawe.
                          >
                          >
                          > Tak, ponieważ to nie obowiązujący przepis motywuje robertaroberta1, lecz jego
                          > własne uprzedzenia. Niewłaściwych zachowań jest mnóstwo: rzucanie papierków na
                          > trawniki, palenie papierosów w windzie etc. etc., podobnież mnóstwo jest
                          > obowiązujących przepisów (również obowiązujących rowerzystów). Tymczasem
                          > robertrobert1 dostrzega tylko jeden wybrany przepis, co z braku możliwości
                          > donoszenia na wszystko (szef zacząłby podejrzewać, że coś nie tak z rachunkami
                          > za komórkę) jest zrozumiałe, ale jeszcze raz podkreślam - robertowirobertowi1
                          > na sercu leży nie dobro ogólne, lecz jego dobro, pokrywające się z ogólnym w
                          > tym drobnym fragmencie, ale przecież nie tożsame. I gdyby w swoich reakcjach
                          > nie posunął się za daleko, słowa bym nie pisnął. Ale to, co wyprawia, nie mieśc
                          > i
                          > się w granicach, które ja akceptuję.

                          Z tego co napisałeś wynika, że jakiekolwiek zgłoszenie jakiegokolwiek wykroczenia wynika z prywatnych uprzedzeń. Bo przecież nie ma takiego, który zgłaszałby wszystko - każdego wyrzuconego peta, każdego wypalonego papierosa w windzie itd. Czy jeśli Ty zgłosisz na policję pirata drogowego, który niebezpiecznie zajechał Ci drogę, będę mógł napisać, że działałeś motywowany prywatnymi uprzedzeniami, bo pół godziny wcześniej przejeżdżałeś obok nieprawidłowo zaparkowanych samochodów i tego nie zgłosiłeś?
                          Jurek
                          • kilroy_was_here Re: Jak łatwo zostać oszołomem 07.11.02, 11:31
                            Gość portalu: Jureek napisał(a):


                            > Czy jeśli Ty zgłosisz na policję pirata drogowego, który niebezpiecznie
                            > zajechał Ci drogę, będę mógł napisać, że działałeś motywowany prywatnymi
                            > uprzedzeniami, bo pół godziny wcześniej przejeżdżałeś obok nieprawidłowo
                            > zaparkowanych samochodów i tego nie zgłosiłeś?


                            Rzecz leży w proporcjach.
                            Kierowca, który zajeżdża drogę, może za chwilę spowodować czyjąś śmierć z
                            trochę większym prawdopodobieństwem niż źle zaparkowany samochód. Ale i to nie
                            przesądza jeszcze sprawy, kiedy chodzi o ocenę moralną, bo ja to już mam za
                            sobą, zajechał, pojechał, od tej chwili zagraża innym, a ja mogę zgłaszać jego
                            przestępstwo albo z zemsty, albo z troski o tych innych, więc albo będzie to
                            efekt własnych uprzedzeń, albo nie.

                            Jeśli jednak zaangażuję się w ruch kopania po nerkach tych, którzy zaśmiecają
                            trawniki, to tak, to wtedy bez żadnych rozterek i dwuznaczności będziesz mógł
                            napisać, że kieruję się własnymi uprzedzeniami. Zresztą nie tylko uprzedzeniami.
          • Gość: Xander Cage Re: Jak łatwo zostać oszołomem IP: 217.153.121.* 06.11.02, 11:09
            Gość portalu: Jureek napisał(a):

            > Podobnie jak Robert uważam, że parkowanie w niedozwolonych miejscach powinno by
            > ć karane. Czyli jak nic, oszołom ze mnie.
            > Jurek

            I ja tez zgadzam sie z Robertem. Mimo, ze samochodem jezdze codziennie, a na rowerze raz na kilka miesiecy (i to
            rekreacyjnie). Polska jest krajem, w ktorym rzadzi bezprawie, takze na drogach. Parkowanie w niedozwolonych
            miejscach jest natychmiast karane w cywilizowanych krajach. Np. w Londynie do tego stopnia, ze trzeba parkowac
            dokladnie na polach wyznaczonych przez linie namalowane na ulicy (sam bylem zdziwiony, jak osoba z ktora kiedys
            tam jechalem nie zostawila samochodu (pojechala szukac innego miejsca), bo przy parkowaniu rownoleglym przednie
            kola nie zmiescily sie w wyznaczonym obszarze (bylo to miejsce pierwsze w rzedzie i bylo go o jakies pol metra za
            malo). Na takich od razu czekaja Traffic Wardens, klamra na kola i 50 funtow do tylu. Nie mowie juz o parkowaniu np.
            na chodniku zastawiajac przejscie dla pieszych,co jest w W-wie nagminne.Ostatnio nawet ucieszylem sie, bo
            widzialem, ze Straz Miejska wsadzila kilka mandatow ludziom parkujacym tak pod moim blokiem, ale niestety chyba
            byla to jednorazowa akcja (ale zawsze jakis przejaw normalnosci w tym chorym kraju).
            • Gość: Jureek Re: Jak łatwo zostać oszołomem IP: 62.8.156.* 06.11.02, 11:45
              Dziwi mnie też, dlaczego nieprawidłowo zaparkowane pojazdy nie są odholowywane na koszt właściciela na strzeżone parkingi. Założenie blokady nie rozwiązuje problemu, bo taka zawalidroga nadal tam stoi, a nawet dłużej blokuje chodnik.
              Zakładanie blokad zamiast odholowywania świadczy o tym, że służbom miejskim bardziej zależy na ściągnięciu kasy, niż na usunięci niedogodnień spowodowanych przez źle zaparkowane samochody.
              Jurek
              • Gość: zet1 Postulat!! IP: *.lanbanpol.com.pl / 192.168.1.* 06.11.02, 13:51
                Popieram taką akcję! Powinniśmy wszyscy w wolnym czasie wyruszyć na
                poszukiwania i spisywać każdy samochód, którego kierowca postąpił w sposób dla
                nas niesłuszny. Umieścić ją w internecie i dać swobodny dostęp wszystkim.
                Po miesiącu takiego spisywania powinniśmy mieć około 50-80% samochodów na
                liście. A ten bo jechał za szybko, ten za wolno, ten parkował, inny znów nie
                zaparkował itp...
                Mam postulat. Aby kierowca samochodu, którego pojazd znajdzie się na liście 21
                razy, stracił prawo jazdy na rok, dwa miesiące i trzynaście dni!!
                • kilroy_was_here Re: Postulat!! 06.11.02, 14:03
                  Gość portalu: zet1 napisał(a):

                  > A ten bo jechał za szybko, ten za wolno, ten parkował, inny znów nie
                  > zaparkował itp...


                  Oczywiście asy takiego społecznego wywiadu mogą przekroczenie prędkości podawać
                  z dokładnością do 0,5 km/h. Bo w końcu dlaczego by nie? Przecież to osoby godne
                  najwyższego zaufania no i mają rower.
                  • zlotyrybek Re: Postulat!! 06.11.02, 14:46
                    A potem wszystkich winnych wbijemy na pal komisyjnie na największym placu w
                    mieście.
                    Ale będzie zabawa !!!!!!!

                    P.S można jeszcze spalić ich domostwa, wychędożyć przychówek i zwierzęta
                    domowe/gospodarskie. Zabawa murowana.

                    Kto pierwszy rzuci kamieniem ????????? już wiemy...
    • oczniag Domagam się ścigania!!! 06.11.02, 19:32
      Domagam się ścigania robertroberta1, za propagowanie pieniactwa, głupoty i
      donosicielstwa.

      Poza tym, dlaczego straż miejska miałaby akurat dać wiarę w Twoje doniesienie?
      A może chcesz po prostu zrobić na złość sąsiadom?
      • robertrobert1 Dowód i zaproszenie 07.11.02, 09:31
        oczniag napisał:
        > Poza tym, dlaczego straż miejska miałaby akurat dać wiarę w Twoje
        doniesienie?

        Dowodem może być nagranie z kamery video, które non stop monitorują budynek
        ZUSu.
        Jeśli uważasz, że i nagranie może być spreparowane to osobiście możesz się tam
        pofatygować w godzinach 8.00-16.00. Na bank znajdziesz jakiegoś osła, który
        wtargnął na ścieżkę rowerową!
    • kelo Re: Nielegalne parkowanie. List do Straży Miejski 07.11.02, 08:45
      A czy próbowałeś zadzwonić po Straż Miejską. Na pewno nie bo:
      -nie znasz numeru telefonu
      -nie miałeś przy sobie telefonu
      -po przyjeździe na miejsce coś Ci zawróciło głowę
      -oni i tak nie przyjadą i mnóstwo innych powodów sobie wymyśliłeś a wybrałeś
      najbardziej tchórzliwy.
      • robertrobert1 Re: Nielegalne parkowanie. List do Straży Miejski 07.11.02, 09:36
        kelo napisał:

        > A czy próbowałeś zadzwonić po Straż Miejską.

        Próbowałem z komórki ale sieć była zajęta

        Na pewno nie bo:
        > -nie znasz numeru telefonu
        Znam: 986

        > -nie miałeś przy sobie telefonu
        Miałem służbową komórkę

        > -po przyjeździe na miejsce coś Ci zawróciło głowę
        Niby co?

        > -oni i tak nie przyjadą i mnóstwo innych powodów sobie wymyśliłeś a wybrałeś
        > najbardziej tchórzliwy.
        Po przyjeżdzie do pracy natychmiast spłodziłem zgłoszenie i za pomocą faksu
        wysłałem do oddziału rejenowego. Tego posta wysłałem ot tak sobie.
    • Gość: OLO. Re: Nielegalne parkowanie. List do Straży Miejski IP: *.lot.pl 07.11.02, 09:39
      Zgadzam się z Robertem, chociaż jest on trochę uzależniony od roweru. Ścieżki
      rowerowe są nagminnie wykorzystywane jako parkingi. Przy ulicy Modlińskiej
      nawet jako parkingi dla TIR-ów. Po paru miesiącach nowa ścieżka wygląda jak
      poligon czołgowy. A straż miejska robi to co jej wygodnie i z czego jest pewny
      zysk. Ale dlaczego np. nie reaguje na parkowanie na drodze szybkiego ruchu ?
      Tak się dzieje na Trasie A.K. przy Górczewskiej w każdy weekend gdy działa
      bazar. Ludzie parkują na prawym pasie, manewrują, omijają się, wyładowują
      towar, i jest fajnie. Do pierwszego razu. Bo u nas w Polsce musi być pierwszy
      raz. Wcześniej nikt nie kiwnie palcem, nawet gdyby kupcy zaczęli nocować na tej
      jezdni.
      • Gość: Xander Cage Re: Nielegalne parkowanie. List do Straży Miejski IP: 217.153.121.* 07.11.02, 09:48
        Gość portalu: OLO. napisał(a):

        > Zgadzam się z Robertem, chociaż jest on trochę uzależniony od roweru. Ścieżki
        > rowerowe są nagminnie wykorzystywane jako parkingi. Przy ulicy Modlińskiej
        > nawet jako parkingi dla TIR-ów. Po paru miesiącach nowa ścieżka wygląda jak
        > poligon czołgowy. A straż miejska robi to co jej wygodnie i z czego jest pewny
        > zysk. Ale dlaczego np. nie reaguje na parkowanie na drodze szybkiego ruchu ?
        > Tak się dzieje na Trasie A.K. przy Górczewskiej w każdy weekend gdy działa
        > bazar. Ludzie parkują na prawym pasie, manewrują, omijają się, wyładowują
        > towar, i jest fajnie. Do pierwszego razu. Bo u nas w Polsce musi być pierwszy
        > raz. Wcześniej nikt nie kiwnie palcem, nawet gdyby kupcy zaczęli nocować na tej
        >
        > jezdni.


        Ja tez sie zgadzam. I z Robertem i z Toba. A dlaczego odpowiednie sluzby nie reaguja? Zobacz, chociazby
        to forum - zdecydowana wiekszosc uwaza, ze to normalne, ze parkuje sie gdziekolwiek. Po prostu jest na
        to przyzwolenie spoleczne - takie jest nasze spoleczenstwo. Sluzby tez skladaja sie z przedstawicieli
        tego spoleczenstwa, wiec jak ma byc inaczej (wiem, w teorii powinno). STraz MIejska w W-wie,
        wyjezdzajac ze swojej bazy przy Wislostradzie nagminnie lamie przepis, o ktorym mowa w sasiednim
        watku (zawracanie na "zielonej strzalce" w lewo). Aczkolwiek sa tez pewne oznaki normalnosci. U mnie
        na osiedlu (juz chyba o tym pisalem) jakis czas temu straz wpieprzyla mandaty osobom parkujacym na
        chodniku zastawiajac przejscie dla pieszych. Ale widzisz - przyzwolenie spoleczne raz jeszcze - kiedy
        opowiedzialem o tym znajomy wszyscy reaguja mniej wiecej nastepujaca: "te ch... nie maja sie juz do
        czego przypier...". Niestety chyba byla to jednorazowa akcja,ale zauwazylem, jakby miejsce "na pasach"
        jest teraz ostatnim zajmowanym miejscem na chodniku (a kiedys bylo pierwszym, bo nie ma wysokiego
        kraweznika, tylko lagodny wjazd, ale baranowi jednemu z drugim nie przyjdzie do glowy, ze to nie jest
        wjazd dla niego, tylko np. dla jego zony, ktora pcha wozek z dzieciakiem).
        • kilroy_was_here Re: Nielegalne parkowanie. List do Straży Miejski 07.11.02, 10:03
          Gość portalu: Xander Cage napisał(a):

          > to forum - zdecydowana wiekszosc uwaza, ze to normalne, ze parkuje sie
          > gdziekolwiek. Po prostu jest na to przyzwolenie spoleczne - takie jest nasze
          > spoleczenstwo.

          Spośród wielu różnych niewłaściwych zachowań, na które istnieje większe lub
          mniejsze przyzwolenie społeczne - ja mam więcej tolerancji dla złego
          parkowania, a Ty dla prób wymierzania sprawiedliwości na własną rękę (jak czyni
          to robertrobert1 wypisując na forum numery rejestracyjne i marki samochodów).
          Z dwóch hipotetycznych społeczeństw, z których w jednym źle parkują, a w drugim
          rządzą samozwańczy egzekutorzy - ja wolę to pierwsze.
          • Gość: Xander Cage Re: Nielegalne parkowanie. List do Straży Miejski IP: 217.153.121.* 07.11.02, 10:10
            kilroy_was_here napisał:

            > Gość portalu: Xander Cage napisał(a):
            >
            > > to forum - zdecydowana wiekszosc uwaza, ze to normalne, ze parkuje sie
            > > gdziekolwiek. Po prostu jest na to przyzwolenie spoleczne - takie jest nas
            > ze
            > > spoleczenstwo.
            >
            > Spośród wielu różnych niewłaściwych zachowań, na które istnieje większe lub
            > mniejsze przyzwolenie społeczne - ja mam więcej tolerancji dla złego
            > parkowania, a Ty dla prób wymierzania sprawiedliwości na własną rękę (jak czyni
            >
            > to robertrobert1 wypisując na forum numery rejestracyjne i marki samochodów).
            > Z dwóch hipotetycznych społeczeństw, z których w jednym źle parkują, a w drugim
            >
            > rządzą samozwańczy egzekutorzy - ja wolę to pierwsze.

            Akurat to, ze Robert wypisal tu te numery wydaje mi sie troche smieszne. Ale wywolal jakas tam dyskusje i pewnie o
            to chodzilo. Nie popieram zdecydowanie wymierzania sprawiedliwosci na wlasna reke (nie wiem, gdzie to
            wyczytales, napisalem tylko, ze zgadzam sie z tym, ze takie parkowanie powinno byc surowo karane - ale karane
            przez odpowiednie sluzby). Nie sadze tez, ze Robert jest zwolennikiem takiego wymierzania sprawiedliwosci - jakby
            tak bylo (nie chce sie za niego wypowiadac, ale takie mam wrazenie) to zamiast pisac "list do strazy" wzialby
            gwozdzia i przyozdobil nieco te pojazdy.
            • kilroy_was_here Re: Nielegalne parkowanie. List do Straży Miejski 07.11.02, 10:27
              Gość portalu: Xander Cage napisał(a):


              > Nie popieram zdecydowanie wymierzania sprawiedliwosci na wlasna reke
              > (nie wiem, gdzie to wyczytales, napisalem tylko, ze zgadzam sie z tym, ze



              Już śpieszę z wyjaśnieniem, gdzie to wyczytałem. O tu:

              Gość portalu: OLO. napisał(a): > Zgadzam się z Robertem,
              Gość portalu: Xander Cage napisał(a): > Ja tez sie zgadzam.

              Ale jeśli, jak piszesz teraz, nie popierasz metod robertaroberta1, to ja się
              bardzo cieszę, że tylko Cię źle zrozumiałem.

              Dodam też, że ja z kolei wcale nie popieram źle parkujących. Ale i nie potępiam
              ich wystarczająco intensywnie jak dla Was. Z tonu robertaroberta1 wnioskuję, że
              to przede wszystkim walka dla walki, że ktoś mu nadepnął na odcisk, więc
              koniecznie chce się odegrać, i nie przebiera w środkach. A ja patrzę na problem
              trochę inaczej, i jeśli ktoś niewłaściwym parkowaniem powoduje, że pani z
              przedszkola musi prowadzić tłumek dzieci jezdnią, a inwalida na wózku nie może
              wjechać na przeznaczony dla niego podjazd, to ja to widzę jako złe. Ale w wielu
              innych przypadkach jednak waga przewinienia jest dla mnie zbyt mała, by całą
              siłę Policji i Straży Miejskiej ogniskować np. na ścieżce rowerowej, którą
              jeździ robertrobert1.
            • _ovidius Re: Nielegalne parkowanie. List do Straży Miejski 07.11.02, 10:54
              Myślę, że błędnie oceniasz robertaroberta1, bo przykładasz doń swoją miarę.
              Tymczasem jest to dosyć agresywny osobnik, mający momentami problemy z
              samokontrolą. Cytat z jego postu:
              "Czy jeślibyśmy się kiedyś spotkali to czy wolałbyś dostać bejzbolem po głowie
              lub nożem po brzuchu czy też wolałbyś zobaczyć rysę na lakierze albo przebitą
              oponę? Pomyśl?"
              I co Ty na to?

              Pozdrawiam

              • Gość: Xander Cage Re: Nielegalne parkowanie. List do Straży Miejski IP: 217.153.121.* 07.11.02, 11:04
                _ovidius napisał:

                > Myślę, że błędnie oceniasz robertaroberta1, bo przykładasz doń swoją miarę.
                > Tymczasem jest to dosyć agresywny osobnik, mający momentami problemy z
                > samokontrolą. Cytat z jego postu:
                > "Czy jeślibyśmy się kiedyś spotkali to czy wolałbyś dostać bejzbolem po głowie
                > lub nożem po brzuchu czy też wolałbyś zobaczyć rysę na lakierze albo przebitą
                > oponę? Pomyśl?"
                > I co Ty na to?
                >
                > Pozdrawiam

                Nie znam faceta i nie probuje go bronic. Uwazam tylko, ze nieprawidlowo parkujacy (ale takze wszyscy inni, ktorzy
                lamia przepisy) powinni byc surowo karani. Karani przez odpowiednie sluzby powolane do tego. Zeby nie bylo
                watpliwosci - sam mam samochod, jezdze nim codziennie (zazwyczaj sam), a na rower wsiadam raz na kilka
                miesiecy i to reakreacyjnie (a nie po to, zeby gdzies dojechac), wiec w opinii Roberta tez pewnie jestem ten "zly". Ale
                staram sie przestrzegac przepisow (tak, ograniczen predkosci tez), poniewaz uwazam, ze musza byc jakies normy,
                ktore reguluja zachowania ludzi w spoleczenstwie. Oczywiscie, mozna sie z nimi nie zgadzac, ale trzeba ich
                przestrzegac.
                • _ovidius Re: Nielegalne parkowanie. List do Straży Miejski 07.11.02, 11:37
                  Tak, częściowo masz rację (polemizowałbym jedynie odnośnie ograniczeń
                  prędkości). Ja nie bronię tych, którzy tam rzekomo parkowali. Ja twierdzę, że
                  jest NIEDOPUSZCZALNE anonimowe oskarżanie na forum publicznym z imienia i
                  nazwiska (w tym wypadku nr-u rejestracyjnego) osób, które być może nawet o
                  oskarżeniu nie wiedzą i nie mają żadnych szans na obronę. To kwestia zasad.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Jureek Re: Nielegalne parkowanie. List do Straży Miejski IP: 62.8.156.* 07.11.02, 11:51
                    _ovidius napisał:

                    > Ja twierdzę, że
                    > jest NIEDOPUSZCZALNE anonimowe oskarżanie na forum publicznym z imienia i
                    > nazwiska (w tym wypadku nr-u rejestracyjnego) osób, które być może nawet o
                    > oskarżeniu nie wiedzą i nie mają żadnych szans na obronę. To kwestia zasad.

                    I to też mnie przekonuje.
                    Jurek
                  • Gość: Xander Cage Re: Nielegalne parkowanie. List do Straży Miejski IP: 217.153.121.* 07.11.02, 12:02
                    _ovidius napisał:

                    > Tak, częściowo masz rację (polemizowałbym jedynie odnośnie ograniczeń
                    > prędkości). Ja nie bronię tych, którzy tam rzekomo parkowali. Ja twierdzę, że
                    > jest NIEDOPUSZCZALNE anonimowe oskarżanie na forum publicznym z imienia i
                    > nazwiska (w tym wypadku nr-u rejestracyjnego) osób, które być może nawet o
                    > oskarżeniu nie wiedzą i nie mają żadnych szans na obronę. To kwestia zasad.
                    >
                    > Pozdrawiam

                    To przynajmniej troche sie zgadzamy (a to juz niezle). Ja bym nie polemizowal, co do ograniczen predkosci, bo
                    uwazam, ze albo przestrzega sie prawo w calosci, albo wogole (nieprzestrzeganie czesci prawa, to
                    nieprzestrzeganie prawa). A kto ma decydowac, ktorej czesci prawa mozna nie przestrzegac?

                    Napisalem wczesniej, ze dla mnie bylo smieszne, ze Robert wypisal tu te numery (szczerze mowiac, nawet ich nie
                    przeczytalem, ale moze gdyby ich nie wpisal, to nie wywiazalaby sie taka dyskusja, ktora dotyczyla nie tylko
                    wpisania tych numerow, ale takze nieprawidlowego parkowania). Pewnie, ze lepiej by bylo, zeby zadzwonil po straz
                    miejska. Pytanie, czy cos by to dalo (znajac dzialalnosc naszych sluzb,ktore nie zawsze pala sie do wykonywania
                    swoich obowiazkow). Mysle, ze watek juz sie chyba wyczerpal.
                    • zlotyrybek Re: Nielegalne parkowanie. List do Straży Miejski 07.11.02, 13:29
                      Żaden z kierowców nie popiera tu parkowania w idiotycznych miejscach.
                      Wielu - na szczęście - nie popiera jedynie idiotycznej postawy jednego z
                      forumowiczów (na r).
                      Kolega R. ma zwyczaj jeździć na rowerku z ryzą papieru i długopisem i spisywać
                      numery rejestracyjne pojazdów. Takie ma hobby i OK. Późniejsze publikowanie ich
                      na forum jest inną kwestią.
                      Straż miejska pewnie kulała się ze śmiechu, gdy otrzymała od niego faks z listą
                      nam tu przedstawioną. Mam nadzieję, że potraktowała go jak należało tzn. jak
                      oszołoma. Jeśli będzie zezwolenie społeczne na donosicielstwo w takiej formie,
                      to strzeżmy się wszyscy. Urzędy skarbowe będą zawalone donosami od Robertów,
                      Policja będzie robiła nam wszystkim kipisz w domu w poszukiwaniu narkotyków (na
                      postawie donosów Robertów) a kobiety będą wzywane do stawiania się na komendzie
                      w celu wyjaśnienia dlaczego parają się prostytucją (na podstawie donosów
                      Robertów, bo kto to widział , żeby baba jeździła wózkiem droższym od roweru
                      Roberta ?).
                      To , że jeden facet popadł w paranoję (i albo spisuje źle zaparkowane
                      samochody, albo taksówkarzy co łamią przepisy) i od czasu do czasu wyznaje
                      pogląd, że takim sukins... trzeba przejechać kluczem 14 przez całą długość
                      samochodu - jeszcze na szczęście wiosny nie czyni.
                      Ale , na Boga , nie popierajmy metod UBeckich bo robi mi się słabo.

                      Pytanko : Robert zadzwonił ze służbowej komórki do Straży Miejskiej , ale numer
                      był zajęty. Czy poinformował niezwłocznie o tym fakcie sojego pracodawcę, czyli
                      płatnika rachunków z jego komórki? To nie jest oczywiście problem etyczny dla
                      robertów..... .


                      Pozdrawiam

                      Pozdrawiam
                      • Gość: Jureek Re: Nielegalne parkowanie. List do Straży Miejski IP: 62.8.156.* 07.11.02, 13:55
                        zlotyrybek napisał:

                        > To , że jeden facet popadł w paranoję (i albo spisuje źle zaparkowane
                        > samochody, albo taksówkarzy co łamią przepisy) i od czasu do czasu wyznaje
                        > pogląd, że takim sukins... trzeba przejechać kluczem 14 przez całą długość
                        > samochodu - jeszcze na szczęście wiosny nie czyni.
                        > Ale , na Boga , nie popierajmy metod UBeckich bo robi mi się słabo.

                        Zawiadamianie odpowiednich organów to nie są metody ubeckie. To jak według Ciebie należy postąpić, gdy ktoś blokuje Ci wyjazd czy przejazd? Na własny koszt ściągać pomoc drogową, żeby go odholowali i znowu grzecznie postawili na miejscu? Nie pochwalam publikowania numerów rejestracyjnych na forum, ale nie mam nic przeciwko zawiadomieniu policji lub straży miejskiej. A jak będę widział, że Robert albo ktoś do niego podobny przejeżdża kluczem 14 przez całą długość samochodu też zachowam się jak ubek i nie będę miał żadnych skrupułów żeby zadzwonić na policję.

                        >
                        > Pytanko : Robert zadzwonił ze służbowej komórki do Straży Miejskiej , ale numer
                        >
                        > był zajęty. Czy poinformował niezwłocznie o tym fakcie sojego pracodawcę, czyli
                        >
                        > płatnika rachunków z jego komórki? To nie jest oczywiście problem etyczny dla
                        > robertów..... .

                        A to chyba nie moja ani Twoja sprawa, tylko sprawa między Robertem a jego pracodawcą. Po prostu czepiasz się.
                        Jura
                        • zlotyrybek Re: Nielegalne parkowanie. List do Straży Miejski 07.11.02, 14:28
                          Nie czepiam sie - tylko jak ktoś łamie przepisy (wątek o dwóch rowerszystach
                          jadących obo siebie - na przykład) to niech nie poucza innych.

                          Właśnie o to chodzi - poinformowanie odpowiednich władz jest w porządku, ale
                          może bez informowania wszystkich czytelników GW ?

                          Pozdrawiam
                          • robertrobert1 Bezpieczeństwo. 07.11.02, 14:59
                            zlotyrybek napisał:

                            > Nie czepiam sie - tylko jak ktoś łamie przepisy (wątek o dwóch rowerszystach
                            > jadących obo siebie - na przykład) to niech nie poucza innych.

                            Niestety Kodeks Drogowy nie jest idealny zwłaszcza dla rowerzystów i podczas
                            jego nowelizacji nikt nie zasięgał opinii u rowerzystów. Wiem, że jazda parami
                            to wykroczenie ale liczy się bezpieczeństwo zwłaszcza jeśli drugi rowerzysta to
                            mój małoletni syn. Być może skoro ja łamię ten przepis to i inny uczestnik może
                            złamać inny przepis. Jednak złamanie jakiekokolwiek innego przepisu wiąże się
                            ze zwiększeniem zagrożenia dla życia.
                            • zlotyrybek Re: Bezpieczeństwo. 07.11.02, 15:08
                              Otóż tak skonstruowany jest świat, że ktos wymyśla przepisy.
                              To , że tobie nie podoba się jeden z nich i jesteś mądrzejszy to nie powód,
                              żeby je łamać.
                              Więc nie pouczaj innych i nie donoś , że złamali przepisy, bo być może ktoś
                              doniesie na ciebie, jak będziesz "bezpiecznie"(w twoim rozumieniu" jechał.
                              Tym bardziej nie rozumiem idei donoszenia na źle parkujących : według CIebie
                              jest to zagrożenie życia ?

                              PIsz sobie gdzie chcesz, do kogo chcesz - tylko zastanów się ,czy forum jest
                              odpowiednim miejscem:

                              Komenda Stołeczna Policji
                              Wydział Ruchu Drogowego
                              Ul. Waliców 15
                              00-865 Warszaw
                              fax. 603 62 16

                              Warszawa, 7 listopada 2002

                              Chciałabym złożyć doniesienie o popełnieniu wykroczenia drogowego, które
                              miało miejsce na ............. (poczekam na ciebie)
                              Dnia ........ około godz. ........ jechałam ul. ............ Na prawym pasie
                              ruchu poruszał się na rowerze marki......... osobnik zidentyfikowany jako
                              robertrobert a obok niego (z jego prawej strony) jego kolega - również zapalony
                              rowerzysta. Jechali obok siebie, co zmusiło mnie do zmiany pasa ruchu na pas "z
                              naprzeciwka" i narazili mnie na podwyższone ciśnienie z powodu jadącego
                              prawidłowo , aczkolwiek "na czołowe" TIRa marki Mercedes.

                              Dane sprawcy: robertrobert - wysyłający do was często donosy i spisujący
                              wszystkie samochody źle zaparkowane w stolicy


                              Warunki atmosferyczne: ciemno, zimno i do d... natężenie ruchu - jak zwykle w
                              Warszawie

                              Z uwagi na ewidentne niedostosowanie się do przepisów Kodeksu Drogowego oraz
                              stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym domagam się ścigania i ukarania sprawcy
                              z całą surowością prawa.

                              • kilroy_was_here Re: Bezpieczeństwo. 07.11.02, 15:15
                                I tak o to dowiedziałem się, co zagraża życiu (oczywiście: łamanie przepisów o
                                parkowaniu), a co zwiększa bezpieczeństwo (oczywiście: łamanie dowolnych innych
                                przepisów przez robertaroberta1, wybranych przez niego samego na mocy jego
                                nieomylności).
                                • Gość: Jureek Re: Bezpieczeństwo. IP: 62.8.156.* 07.11.02, 15:46
                                  Chciałbym tylko nieśmiało zauważyć, że Robert nie jest jedynym na tym forum traktującym wybiórczo przepisy. Wiele razy spotykałem się z postami typu "ograniczenia szybkości to bzdura". Roberta wyróżnia jednak rygorystyczne domaganie się od innych respektowania przepisów.
                                  Jura
                                  • Gość: Xander Cage Re: Bezpieczeństwo. IP: 217.153.121.* 07.11.02, 15:55
                                    Gość portalu: Jureek napisał(a):

                                    > Chciałbym tylko nieśmiało zauważyć, że Robert nie jest jedynym na tym forum tra
                                    > ktującym wybiórczo przepisy. Wiele razy spotykałem się z postami typu "ogranicz
                                    > enia szybkości to bzdura". Roberta wyróżnia jednak rygorystyczne domaganie się
                                    > od innych respektowania przepisów.
                                    > Jura

                                    Dodatkowo ci, ktorzy twierdza, ze "ograniczenia szybkosci to bzdura" zazwyczaj kategorycznie domagaja sie
                                    ukarania tych, ktorzy w ich opinii blokuja ruch jadac przepisowo lewym pasem (wyzywaja ich takze od
                                    kapelusznikow itp). Nawet czasami gotowi sa sami wymierzac sprawiedliwosc (i wymierzaja opisujac, jak to
                                    wyprzedzili po prawej i zahamowali gwaltownie przed nosem tego pierdol... kapelusznika)...
                                    • kilroy_was_here Re: Bezpieczeństwo. 07.11.02, 16:07
                                      Drogi Xander Cage'u, namieszałeś trochę. Jureek prawdopodobnie puszczał aluzję
                                      do mnie, jako że ja się parę razy wypowiadałem o różnych bzdurnych przepisach,
                                      w tym również dotyczących ograniczenia szybkości. Mogę Wam zresztą wyliczyć
                                      całe mnóstwo najrozmaitszych przepisów, z prawa drogowego i z innych dziedzin,
                                      które uważam za bzdurne i które łamię. Istnieją również takie, co do których
                                      czegoś się tam domagam. Ale ja to przy robercierobercie1 to szaraczek jestem.
                                      Taki showman jak on to się trafia jeden na kilka tysięcy.


                                      Ty zaś, Xander Cage'u, jeśli pamięć mnie nie myli, a sprawdzać mi się nie chce,
                                      pijesz do niejakigo chondy, przez co ukierunkowanie aluzji rozmywa się nieco.
                                      • Gość: Xander Cage Re: Bezpieczeństwo. IP: 217.153.121.* 07.11.02, 16:28
                                        kilroy_was_here napisał:

                                        >
                                        > Ty zaś, Xander Cage'u, jeśli pamięć mnie nie myli, a sprawdzać mi się nie chce,
                                        >
                                        > pijesz do niejakigo chondy, przez co ukierunkowanie aluzji rozmywa się nieco.


                                        Akurat nie pisalem do, ani o kims konkretnym. A uwazam, ze aluzja jest aktualna (ale nie bierz tego osobiscie, nie mam
                                        podstaw, zeby sadzic, ze nachalnie przeganiasz prawidlowo jadacych z lewego pasa), poniewaz jak sadze ludzie
                                        pokroju Robert sa szczegolnie nielubiani przez typ agresywnych kierowcow, ktorzy uwazaja, ze to, ze maja
                                        samochod (szczegolnie jesli jest szybki i drogi) upowaznia ich do wszystkiego. A wbrew pozorom, czasami te dwie
                                        grupy sa bardzo podobne.
                                  • zlotyrybek Re: Bezpieczeństwo. 07.11.02, 16:39
                                    Gość portalu: Jureek napisał(a):

                                    > Chciałbym tylko nieśmiało zauważyć, że Robert nie jest jedynym na tym forum
                                    tra
                                    > ktującym wybiórczo przepisy. Wiele razy spotykałem się z postami
                                    typu "ogranicz
                                    > enia szybkości to bzdura". Roberta wyróżnia jednak rygorystyczne domaganie
                                    się
                                    > od innych respektowania przepisów.

                                    OOOOOOOOO tak - wymaga od INNYCH - nie wymaga nic zaś od siebie samego -
                                    robertowi wolno :)

                                    Pozdrawiam
                            • oczniag Re: Bezpieczeństwo. 07.11.02, 17:28
                              i właśnie dlatego ja bez żadnej litości rozjeżdżam pieszych łażących po jezdni,
                              bo hamowanie mogłoby spowodować poślizg i rozbiłbym sobie samochód.
                              Naprawdę staram się podążać za Twoją logiką.
                      • robertrobert1 Re: Nielegalne parkowanie. List do Straży Miejski 07.11.02, 14:52
                        zlotyrybek napisał:
                        > Straż miejska pewnie kulała się ze śmiechu, gdy otrzymała od niego faks z
                        listą
                        >
                        > nam tu przedstawioną. Mam nadzieję, że potraktowała go jak należało tzn. jak
                        > oszołoma.

                        Mylisz się. Straż Miejska nie lekceważy takich "donosów" czyli po prostu
                        zgłoszeń. Byli mi wdzięczni za taką postawę.

                        > To , że jeden facet popadł w paranoję (i albo spisuje źle zaparkowane
                        > samochody, albo taksówkarzy co łamią przepisy) i od czasu do czasu wyznaje
                        > pogląd, że takim sukins...

                        To nie jest moja paranoja tylko chęć do spokojnego życia, którego już nie raz
                        doświadczyłem. Być może jestem sam sobie winien, że odwiedzałem (oczywiście na
                        rowerku) inne kraje Europy w których to respektowanie prawa było na porządku
                        dziennym.

                        > Pytanko : Robert zadzwonił ze służbowej komórki do Straży Miejskiej , ale
                        numer
                        >
                        > był zajęty. Czy poinformował niezwłocznie o tym fakcie sojego pracodawcę,
                        czyli
                        >
                        > płatnika rachunków z jego komórki? To nie jest oczywiście problem etyczny dla
                        > robertów..... .

                        Mam limit i gdy go przekroczę to będę bulił z własnej kieszeni.

                        > Pozdrawiam
                        >
                        > Pozdrawiam
                        • Gość: zet1 Re: Nielegalne parkowanie. List do Straży Miejski IP: *.lanbanpol.com.pl / 192.168.1.* 08.11.02, 16:56
                          W rzeczy samej ostatnio widziałem w Danii jak ściągali samochód zaparkowany na
                          ścieżce rowerowej. Ale nie widziałem tam nikogo, kto spisywałby numery.
                          I jeszcze jedno. Czy podczas spisywania numerów Twój pojazd (rower) był
                          poprawnie zaparkowany? Bowiem na ścieżce rowerowej nie wolno parkować nikomu!
                          Nie wolno również chodzić po niej pieszym - od tego mają chodniki. (a ile razy
                          to Ty jeździłeś po chodniku?). Więc jeśli nie zaparkowałeś roweru, nie byłeś
                          pieszym i nie naruszyłeś strefy zieleni, to jak do cholery spisałeś te numery?!

                          Wiem, że więcej jest tych którzy selektywnie stosują przepisy, ale jak mozna
                          wymagać od innych czegokolwiek, jeśli samemu nie przestrzega się reguł?
                          Zacznijmy sami być 100% OK, a potem uczmy innych!

                          W przepisach jest jeden brak, którego nigdy nie da się usunąć. A mianowicie
                          przepisy nie regulują ludzkiej głupoty. I na to nie ma rady. I dopóki część z
                          notorycznie łamiących przepisy nie zostanie utemperowana, to straż miejska nie
                          będzie w stanie wszystkim założyć plomby na koła. Oczywiście można tak jak R.
                          zadzwonic raz i stwierdzić " było zajęte", jakież to ogromne zaangażowanie. A
                          potem wysłanie faksu, kilka godzin po fakcie. No cóż niezbite dowody
                          przestępstwa. Nie popieram chamstwa, złego parkowania i łamania przepisów, ale
                          jeśli juz chcemy coś zmieniać, to róbmy to dobrze. A nie jak Samoobrona,
                          wszystko na pokaz, dużo hałasu, tylko metody nie te.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja