Trafiony -zatopiony! Na 200 zł!

07.11.02, 12:59
Komenda Stołeczna Policji
Wydział Ruchu Drogowego
Ul. Waliców 15
00-865 Warszaw
fax. 603 62 16

Warszawa, 7 listopada 2002

Chciałbym złożyć doniesienie o popełnieniu wykroczenia drogowego, które
miało miejsce na chodniku w pobliżu skrzyżowania ul. Fieldorfa i Umińskiego.

Dnia 2002,07,12 około godz. 19:00 szedłem chodnikiem wzdłuż ul. Umińskiego od
ul Mikołajczyka w kierunku ul. Umińskiego. Obok mnie lub tuż za mną na
rowerze czterokołowym poruszał się mój syn w wieku lat pięciu. W pobliżu
przystanku autobusowego zauważyłem, że na chodnik wjeżdża samochód osobowy
oznakowany jako TAXI. Sądziłem, że kierowca wjedzie i zatrzyma się. Niestety
kierowca wjeczał na chodnik, ominął stojącą już na chodniku inną taksówkę i
zaczął jechać w moim kierunku chcąc ominąć mnie z mojej lewej strony. Gdy
zauważyłem ten manewr natychmiast uderzyłem w maskę tegoż samochodu
jednocześnie zbliżając się do kierowcy z jego prawej strony i podniesionym
głosem zwróciłem mu uwagę iż jedzie właśnie wprost na mojego syna. Kierowca
nie wykazał tym faktem zbytniego zainteresowania i dalej kontynuował jazdę po
chodniku. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności mój syn skręcił w lewą stroną
unikając rozjechania przez kierowcę taksówki. Po chwili gdy upewniłem się, że
synowi nic się nie stało odwróciłem się aby spisać dane sprawcy. W tym czasie
do przystanku podjechał autobus przegubowy i z niego zaczęli wychodzić
pasażerowie. Pomimo tego kierowca taksówki jechał w dalszym ciągu po chodniku
narażając przechodniów na ryzyko potrącenia. W trakcie tej jazdy po chodniku
z taksówki nikt nie wysiadł a ni też nikt nie wsiadł. Kierowca zjechał z
chodnika za zatoczką przystankową wjezdżając w uliczkę dojazdową do parkingu
a następnie wyjechał na ul . Fieldorfa i kontynuował jazdę w kierunku ul.
Ostrobramskiej.

Dane sprawcy: samochód osobowy marki Daewoo Nubira, koloru czarnego o nr
rejestracyjnych WF 28083. Kierowcą był mężczyzna w wieku około 50 lat
szczupłej budowy ciała, włosy średniej długości siwe.
Warunki atmosferyczne: słonecznie, jezdnia i chodnik suchy, natężenie ruchu
najezdni małe, ilość osób na chodniku bardzo duża.

Z uwagi na ewidentne niedostosowanie się do przepisów Kodeksu Drogowego oraz
stwożenie zagrożenia w ruchu drogowym domagam się ścigania i ukarania sprawcy
z całą surowością prawa.
    • Gość: Jureek Re: Trafiony -zatopiony! Na 200 zł! IP: 62.8.156.* 07.11.02, 13:42
      Nie bardzo rozumiem Twojego zachowania. Gdyby jakiś samochód jechał na wprost mojego dziecka to w pierwszym odruchu ratowałbym dziecko, a dopiero później zająłbym się opieprzaniem kierowcy. Tymczasem z tego co piszesz wynika, że Twój syn uratował się tylko dzięki szczęśliwemu zgiegowi okoliczności, podczas gdy Ty zajęty byłeś kierowcą.
      Jura
      • robertrobert1 Re: Trafiony -zatopiony! Na 200 zł! 07.11.02, 14:38
        Gość portalu: Jureek napisał(a):

        > Nie bardzo rozumiem Twojego zachowania. Gdyby jakiś samochód jechał na wprost
        m
        > ojego dziecka to w pierwszym odruchu ratowałbym dziecko, a dopiero później
        zają
        > łbym się opieprzaniem kierowcy. Tymczasem z tego co piszesz wynika, że Twój
        syn
        > uratował się tylko dzięki szczęśliwemu zgiegowi okoliczności, podczas gdy Ty
        z
        > ajęty byłeś kierowcą.

        Ja znajdowałem się około 8 metrów przed synem i zaledwie 2 metry od TAXI. Na
        zajmowanie się synem było za pożno. Zainteresowałem się kierowcą bowiem miałem
        następującą strategię działania:
        1 Zwrócić uwagę
        2. Zatrzymać kierowcę poprzez zaciągnięcie hamulca ręcznego
        3. Wyciągnąć ( ewentualnie wyłamać) kluczyki ze stacyjki.

        Syna miałem cały czas na oko i w rzeczywistości wierzyłem w jego umiejętności.
        • Gość: Jureek Re: Trafiony -zatopiony! Na 200 zł! IP: 62.8.156.* 07.11.02, 14:42
          robertrobert1 napisał:

          > Ja znajdowałem się około 8 metrów przed synem i zaledwie 2 metry od TAXI.

          Widocznie zmyliło mnie następujące zdanie z Twojego tekstu:
          "Obok mnie lub tuż za mną na rowerze czterokołowym poruszał się mój syn w wieku lat pięciu. "
          Jura
        • zlotyrybek Re: Trafiony -zatopiony! Na 200 zł! 07.11.02, 14:56
          I nie wyszedł Ci ani punkt 1 ani 2 ani 3. W związku z tym spokojnie pokładałeś
          wiarę w dziecko . Cóż za stoicki spokój. Najważniejsze jednak, że spisałeś
          numery - zawsze to kulturalniej niż obić mu mordę.

          Przypuszczam, że na następny raz (oby nie, ale nie wiadomo) - przyda Ci się
          wskazówka:
          Żeby zaciągnąć ręczny lub wyłamać kluczyki (?) należy otworzyć drzwi. Klameczka
          w samochodach jest po twojej stronie drzwi również. Chyba nie przypuszczałeś,
          że osiągniesz punkt 2 i 3 uderzeniem w maskę, choć - kto wie...

          Najlepszego
          • robertrobert1 Re: Trafiony -zatopiony! Na 200 zł! 07.11.02, 15:04
            zlotyrybek napisał:
            > Żeby zaciągnąć ręczny lub wyłamać kluczyki (?) należy otworzyć drzwi.
            Klameczka
            >
            > w samochodach jest po twojej stronie drzwi również.

            Nie musiałem posuwać się do drastycznych metod wtargnięcia do środka albowiem
            okno od strony pasażera było otwarte na całego. Jak wspomniałem miałem na oku
            cały czas mojego syna i dlatego właśnie zaniechałem 1, 2 i 3 punktu.
            • kilroy_was_here Re: Trafiony -zatopiony! Na 200 zł! 07.11.02, 15:21
              robertrobert1 napisał:

              > Nie musiałem posuwać się do drastycznych metod wtargnięcia do środka albowiem
              > okno od strony pasażera było otwarte na całego. Jak wspomniałem miałem na oku
              > cały czas mojego syna i dlatego właśnie zaniechałem 1, 2 i 3 punktu.


              Myślę, że gdybyś się wpakował przez okno do jadącego samochodu, Twój syn mógłby
              się wtedy naprawdę znaleźć w niewesołej sytuacji.
              • zlotyrybek Re: Trafiony -zatopiony! Na 200 zł! 07.11.02, 15:44
                O nie, gdyby robert złamał kluczyk w stacyjce bezpieczeństwo jego i jego syna
                znacznie by sie poprawiło. Co innego jeśli mówimy o zdrowiu roberta. Ale myślę,
                że będzie miał okazję sam się przekonać jak to jest gdy zacznie wybijać szyby
                tym co źle zaparkowali :)
                • robertrobert1 Re: Trafiony -zatopiony! Na 200 zł! 08.11.02, 08:31
                  zlotyrybek napisał:
                  gdy zacznie wybijać szyby
                  > tym co źle zaparkowali :)

                  Do takich podłych czynów nigdy się nie posunę, chyba że żle zaparkowany
                  samochód będzie bezpośrednio zagrażał czyjemuś życiu.
        • oczniag Re: Trafiony -zatopiony! Na 200 zł! 07.11.02, 17:22

          > Ja znajdowałem się około 8 metrów przed synem i zaledwie 2 metry od TAXI. Na
          > zajmowanie się synem było za pożno. Zainteresowałem się kierowcą bowiem
          miałem
          > następującą strategię działania:
          > 1 Zwrócić uwagę
          > 2. Zatrzymać kierowcę poprzez zaciągnięcie hamulca ręcznego
          > 3. Wyciągnąć ( ewentualnie wyłamać) kluczyki ze stacyjki.

          Równa się to nieuprawnionemu wtargnięciu na teren prywatny z zamiarem
          zniszczenia mienia - spokojnie 2 lata pudła. Przysyłałbym Ci paczki.
          • robertrobert1 Re: Trafiony -zatopiony! Na 200 zł! 08.11.02, 08:32
            oczniag napisał:
            > Równa się to nieuprawnionemu wtargnięciu na teren prywatny z zamiarem
            > zniszczenia mienia - spokojnie 2 lata pudła.

            Bylbym uniewinniony. Działanie w obronie koniecznej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja