Gość: ........
IP: *.icpnet.pl
25.01.06, 16:54
Zastanawia mnie moja własna reakcja na wiadomość o tragedii jaka wydarzyła się
w Warszawie.
Moją pierwszą myślą po usłyszeniu o tym wypadku, pomyślałem sobie, jak w
jednej chwili sprawca zniszczył sobie życie !!!
Współczuję bardzo rodzinom ofiar, niewinnych ludzi, krórzy stali na przystanku
i najprawdopodobniej jechali do pracy/szkoły. Uważam, że sprawca powinien
ponieść możliwie najwyższą dopuszczalną karę. W świetle ustalenia prędkości
sprawcy, jego wina jest dla mnie ewidentna.
A jednak pierwsza myśl była o sprawcy - o tym, że się uratował, że jest młodym
człowiekiem a jego głupota i brak wyobraźni przyczynił się do tragedii.
Nie oszukujmy się, że każdy jeżdzi zgodnie z przepisami a ci INNI przepisy
nagminnie łamią. Dlatego wyobraźnię należy uruchomić szczególnie wtedy jeśli
przekracza się zakazy, to jest ostatnie koło ratunkowe.
Nie chcę usprawiedliwiać łamania przepisów, lecz trzeba mieć świadomość
ewentualnych konsekwencji z narażeniem życia włącznie (i to nie własnego
życia, ale innych uczestników ruchu drogowego !!!!!).
['] ['] ['] [']