Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzien

28.02.06, 10:15
Zapominalskim bede mrugal i innych tez do tego zachecam.
    • b_r_e_d_n_y Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi 28.02.06, 10:19
      nie dubluj wątków trollu.... jakby co, to polecam wyszukiwarkę
      • w_r_e_d_n_y Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi 03.03.06, 05:02
        b_r_e_d_n_y napisał:

        dzieki ...malpko za gratulacje w podpisie
    • Gość: kajaba Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi IP: *.com.pl / *.u.mcnet.pl 28.02.06, 11:34
      Mrugaj sobie mrugaj, ja jeżdżę na światłach cały rok.
      • Gość: gadzina Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi IP: 82.160.255.* 28.02.06, 15:57
        GAś światła i oszczędzaj paliwo w końcu to większe spalanie o około 0.25 l/100km czyli całe 86 grosików licząc cenę 3,44 bezołów na JET Wrocław,wczoraj tankowałem....to już nie oszczędność tylko głupota oszczedzania na własnym bezpieczeństwie.
        • fri_ex Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi 28.02.06, 18:25
          a ja chce czy nie inaczej nie moge i ten mi bedzie mrugal i pukal sie w czolo
    • gniewko_syn_ryba Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi 28.02.06, 20:20
      Jak będzie mgła i śnieżyca, to też bez świateł pojedziesz ?...
    • pietnacha40 Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi 28.02.06, 21:40
      Och,niektórzy zapobiegawczo już dzisiaj jeżdzili bez świateł .I wczoraj i przez
      większość zimy.Co się namrugałam takim gościom....A oni tylko oszczędzali
      paliwo, dbali o środowisko i zdrowie ludzi mieszkających przy drodze (te
      rakotwórcze pasy drogowe, co to się od świateł nagrzewają...),oraz o to by mnie
      w dzień swoimi światłami nie oślepić.
      • Gość: kolowr nic dodać, nic ując ! :)))))))))))))))) IP: *.kom / *.os1.kn.pl 11.03.06, 21:46
        buachahcahcha :)

        szczera, i niestety smutna prawda :)
    • Gość: lars Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi IP: *.crowley.pl 28.02.06, 22:08
      Pamiętaj że Policja wlepi ci mandat jesli jeździsz bez świateł w sytuacji
      ograniczonej widoczności, nawet w południe w lipcu, a co dopiero 1 marca.
      I nie rób sobie pacanie żartów z tego tematu, tu chodzi o bezpieczeństwo na
      drodze.
      • Gość: miecio Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi IP: *.aster.pl 01.03.06, 10:54
        Żadne światła nie zastąpią myślenia i kultury za kierownicą. Co mi z kierowcy
        ze światłami jak będzie wpychał się na chama z lewo czy prawo skrętów,
        wyprzedzał na przejściu dla pieszych, parkował gdzie popadnie, nie używał
        kierunkowskazów i dziesiątków innych rzeczy utrudniających i zagrażających
        mojemu zdrowiu i życiu.
        • Gość: aaaaa Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi IP: *.c29.msk.pl 03.03.06, 05:05
          Gość portalu: miecio napisał(a):

          > Żadne światła nie zastąpią myślenia i kultury za kierownicą. Co mi z kierowcy
          > ze światłami jak będzie wpychał się na chama z lewo czy prawo skrętów,
          > wyprzedzał na przejściu dla pieszych, parkował gdzie popadnie, nie używał
          > kierunkowskazów i dziesiątków innych rzeczy utrudniających i zagrażających
          > mojemu zdrowiu i życiu.

          ales sie wasc nagadal ...niepotrzebnie i bez sensu
          • Gość: miecio Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi IP: *.aster.pl 04.03.06, 09:52
            Myślenie i kultura za kierownicą jest bez sensu- ???????????????
            Dla ciebie głupota i chamstwo ma sens- ciekawe, ciekawe.
            • Gość: aaaaa Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi IP: *.c29.msk.pl 05.03.06, 01:17
              Gość portalu: miecio napisał(a):

              > Myślenie i kultura za kierownicą jest bez sensu- ???????????????
              > Dla ciebie głupota i chamstwo ma sens- ciekawe, ciekawe.

              no to moze jasniej - CO MA PIERNIK DO WIATRAKA ?
    • stefan4 Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi 28.02.06, 22:44
      nie_banalny:
      > Zapominalskim bede mrugal i innych tez do tego zachecam.

      To ja Ci odmrugnę. Czy może być dwa razy krótko i raz dłużej? I innych też
      namawiam do odmrugiwania. Mrugajmy sobie i odmrugujmy, zrobi się fajna dyskoteka.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
    • iberia30 "Przypominam, ze od jutra bede mrugal"-nie_banalny 28.02.06, 23:40
      nie_banalny napisał:

      > Zapominalskim bede mrugal i innych tez do tego zachecam.

      nie bedzie ci szkoda zarowek i paliwa na to mruganie?
      • emes-nju Re: "Przypominam, ze od jutra bede mrugal"-nie_ba 01.03.06, 09:40
        iberia30 napisała:

        > nie_banalny napisał:
        >
        > > Zapominalskim bede mrugal i innych tez do tego zachecam.
        >
        > nie bedzie ci szkoda zarowek i paliwa na to mruganie?


        Dlaczego mu ma byc szkoda? Wobec narastajacej popularnosci jazdy na swiatlach, ryzykuje urwanie tej wajhy, za ktora bedzie szarpal co chwila. To drozsze niz paliwo i zarowki. Ale czego sie nie robi w poczuciu misji... Powinnismy Go szanowac, choc bladzi :-P
    • Gość: elwin Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi IP: 195.94.201.* 01.03.06, 08:58
      mam nadzieje ze policja odpowiednio Cie potraktuje za to mruganie
    • cereusfoto Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi 01.03.06, 11:36
      A ja i tak będę świecić !!!
    • macio255 Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi 01.03.06, 12:11
      Widzę kolejny sezon martwych sporów o użwanie bądź nie swiateł w dzień.
      To taka polska przeległość. Większość rozpoznaje świat tylko w dwóch barwach.
      Analogicznie, albo świecę światła cały czas, albo nie świecę w ogóle, nawet we
      mgle i deszczu. A przypadki ograniczonej widzialności całkowicie odrzurzucam.
      Cóż gratuluję jentelygencji, bez urazy oczywiście.
      Mruganie sobie podaruję.
      • stefan4 Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi 01.03.06, 14:27
        macio255:
        > Widzę kolejny sezon martwych sporów

        ,,Sezon martwych sporów'', czy ,,martwy sezon sporów''?

        macio255:
        > To taka polska przeległość.

        ,,Przeległość'' czy ,,przypadłość''?

        macio255:
        > A przypadki ograniczonej widzialności całkowicie odrzurzucam

        Co z nimi robisz?

        Ja wprawdzie świecę przez cały rok, ale tak się wszyscy rzucili na inicjatora
        tego wątku, że aż mi go żal. Trzeba go bronić, jak każdy zabytek!

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • macio255 Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi 01.03.06, 17:59
          hehehe rozbawiłeś mnie Stefan.
          Polska język trudna język.Dyskusja zbędna
    • Gość: na zimno Ostatni gasi swiatlo albo ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.03.06, 13:41
      "Wiecej swiatla" powiedzial Goethe, choc nie jezdzil samochodem.

      I badz tu madry, czlowieku.



    • x-man66 Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi 01.03.06, 13:42
      nie_banalny napisał:
      > Zapominalskim bede mrugal i innych tez do tego zachecam.
      Gdybyś choć trochę przeczytał przepisy, to może byś się dowiedział, że nie ma
      obowiązku włączania świateł w dzień. I w żadnym miejscu nie jest też napisane,
      że pojazd z włączonymi światłami porusza się w sposób niezgodny z przpisami.
      Mrugaj sobie codziennie po oczach, najlepiej zacznij od łazienki z rana i na
      łazience kończąc.
      • kaczy.pisiorek Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi 01.03.06, 14:33
        To gaś sobie te światła. Po cichu, w domu i nie pisz o tym na forum.
        • x-man66 Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi 08.03.06, 12:09
          Nauka czytania ze zrozumieniem jest sztuką, którą posiadłeś w niewielkim stopniu.
    • Gość: Jurek Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 17:10
      Muszę przyznać, że dzisiaj byłem pod wrażeniem! Może z 10% ludzi jeździ bez świateł (i to głównie posiadacze jakichś wraków, choć oczywiście nie wszyscy). A wszyscy pozostali - pełna kultura! Oby tak dalej!
      • Gość: miecio Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi IP: *.aster.pl 02.03.06, 20:02
        A ilu wie do kiedy trzeba jeżdzić na światłach? Trzy-czwarte nie jest pewna czy
        do końca lutego czy marca.
      • janu5 Pełna głupota nie kultura zabijacie pieszych 02.03.06, 21:06
        Ślepy jesteś , czy nie umiesz logicznie myśleć?
        • balandis zabijacie pieszych... śmiechem 02.03.06, 22:33
          > Ślepy jesteś , czy nie umiesz logicznie myśleć?
          Pytasz, bo szukasz korepetycji z myślenia? Lepiej późno niż wcale...

          A co do:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=37617391&a=37793178
          Koncepcja, jakoby obiekt oświetlony/podświetlony stawał się niewidoczny jest z
          pewnością przełomowa. Ale chyba nie dla fizyki, a historii głupoty.

          Uściślijmy jednak: chodzi Ci o pieszych w mieście, czy poza miastem?
          Jeśli o tych pierwszych, to IMO szanse pieszych na jezdni wśród aut
          nieoświetlonych są równe szansom pieszych na jezdni wśród aut oświetlonych.
          Są MAŁE!
          Najwieksze szanse piesi mają na chodnikach (z reguły betonowe, płaskie, obok
          jezdni).

          Jeśli idzie o pieszych poza miastem, to jeżeli ich nie widzisz i boisz się o ich
          zdrowie, możesz ich zawsze oświelić swoimi światłami - będą lepiej widoczni.
          Warto też pamiętać, że z reguły będą oni po Twojej prawej stronie.

          W przypadku gdy pojawią się po Twojej lewej stronie, to mogą iść środkiem szosy.
          W tej sytuacji możesz się za nich pomodlić, a jeżeli nadjeżdżające z przeciwka
          auta będą miały włączone światła, będziesz tych pieszych lepiej widział. Z kolei
          piesi ci będą lepiej widoczni dla nadjeżdżających kierowców gdy i Ty będziesz
          miał włączone światła.
          Jeżeli jednak piesi po Twojej lewej stronie idą poboczem i Ci przeszkadzają w
          jeździe, to Ty masz problem: jesteś najpewniej nie na swoim pasie.

          Czytając powoli z pewnością przyswoisz sobie powyższe.
          • janu5 Łatwiej włączyćświatło niż pomysleć. 03.03.06, 13:19
            > Koncepcja, jakoby obiekt oświetlony/podświetlony stawał się niewidoczny jest z
            > pewnością przełomowa. Ale chyba nie dla fizyki, a historii głupoty.
            >
            ?????
            przynajmniej nauczyli mnie czytać ze zrozumieniem czego nie można powiedzieć o
            tobie , gdzie niby napisałem ,że obiekt podświetlony jest mniej widoczny.
            Jak sobie włąćzysz światła to stajesz się bardziej widoczny i przez to
            bezpieczniejszy, ale jak już wszystkie samochody włąćzą światła to znowu nikt
            nie jest bezpieczniejszy bo wszyscy tak samo podświetleni , wyróznieni , oprócz
            nieoświetlonych pieszych.
            > Jeśli idzie o pieszych poza miastem, to jeżeli ich nie widzisz i boisz się o
            ic
            > h
            > zdrowie, możesz ich zawsze oświelić swoimi światłami - będą lepiej widoczni.
            Dyskutujemy o sensowności , a raczej bezsensowności włączanie świateł w dzień ,
            a nie w nocy. Te twoje światła efektywnie juz niczego nie oświetlają poza twoim
            samochodem. Argument ,że pieszy jestw dzień lepiej widoczny poprzez oświetlenie
            światłami mijania nie ma sensu.
            > piesi ci będą lepiej widoczni dla nadjeżdżających kierowców gdy i Ty będziesz
            > miał włączone światła
            Nie rozumiesz fizjologii wzroku. Jak coś podświetlisz to wszystko inne blednie
            przy tym czymś podświetlonym, w skrajnych przypadkach wogóle jest niewidoczne
            np w dzień nie widac żadnych gwiazd a wpełni księżyca o połowę mniej niż w
            nowiu.
            • balandis Dyskutując z tobą nie wiem czy łatwiej 03.03.06, 15:31
              janu5 napisał:

              > > Koncepcja, jakoby obiekt oświetlony/podświetlony stawał się niewidoczny j
              > est z
              > > pewnością przełomowa. Ale chyba nie dla fizyki, a historii głupoty.
              > >
              > ?????
              > przynajmniej nauczyli mnie czytać ze zrozumieniem
              Warto jeszcze umieć pisać ze zrozumieniem (wszystko przed tobą):
              >> na bezpieczeństwo pieszych, którzy są nieoświetleni
              Piesi gdy na nich świecę są oświetleni, oni tylko nie świecą własnym światłem.

              > Jak sobie włąćzysz światła to stajesz się bardziej widoczny i przez to
              > bezpieczniejszy
              bezpieczniejszy dla innych, którzy też mnie widzą lepiej, NIEPRAWDAŻ?

              > , ale jak już wszystkie samochody włąćzą światła to znowu nikt
              > nie jest bezpieczniejszy bo wszyscy tak samo podświetleni , wyróznieni ,
              > oprócz nieoświetlonych pieszych.
              Skoro wszyscy oprócz pieszego świecą/są_podświetleni, to znaczy że on (pieszy)
              WYRÓŻNIA się spośród użytkowników drogi. To chyba jest relacja dwukierunkowa?

              > > Jeśli idzie o pieszych poza miastem, to jeżeli ich nie widzisz i boisz się
              > > o ich zdrowie, możesz ich zawsze oświelić swoimi światłami - będą lepiej
              > > widoczni.
              > Dyskutujemy o sensowności , a raczej bezsensowności włączanie świateł w dzień
              > a nie w nocy. Te twoje światła efektywnie juz niczego nie oświetlają poza
              > twoim samochodem. Argument ,że pieszy jestw dzień lepiej widoczny poprzez
              > oświetlenie światłami mijania nie ma sensu.
              Dlaczego nie ma sensu? Czy w naszym klimacie dzień zawsze jest tak samo jasny,
              słońce zawsze wali zza naszych pleców w twarz pieszego (wtedy faktycznie ilość
              światła jakim oświetlimy człowieka przed nami nie ma znaczenia wobec światła
              słonecznego), a dzień zaczyna się i kończy w przeciągu sekund: on/off, on/off?
              Mówimy przecież o całym dniu, a nie tylko kilku godzinach o specyficznym kącie
              padania światła słonecznego...
              Wg mnie takie usytuowanie słońca, auta i pieszego by twoje światła nie miały
              żadnego znaczenia zdarza się rzadko. W pozostałych przypadkach ma znaczenie, że
              dodatkowo oświetlasz obiekt przed sobą.

              Jest też inny aspekt zagadnienia: świecąc MY JESTEŚMY LEPIEJ WIDOCZNI dla
              pieszego. Co prawda wraziłeś się:
              > A piesi jak to piesi jak już idą lewą stroną to na nic nie zwracają uwagi.
              jednak mam nadzieję, że nie zwalniasz pieszych z myślenia i dbania o własne
              bezpieczeństwo.
              Podsumowując: gdy my świecimy, to z reguły oświetlamy (doświetlamy, oświetlamy
              bardziej) pieszego (łatwiej go zauważymy), a i zwiększamy szanse, że on nas
              zauważy (i, gdy porusza się środkiem jezdni, usunie się na bezpieczne pobocze).
              Zaś kierowcy nadjeżdżający z przeciwka mają takiego pieszego PODŚWIELONEGO
              naszymi światłami (efekt sylwety, światło zza pieszego) i też łatwiej go zauważają.

              > > piesi ci będą lepiej widoczni dla nadjeżdżających kierowców gdy i Ty będz
              > iesz
              > > miał włączone światła
              > Nie rozumiesz fizjologii wzroku. Jak coś podświetlisz to wszystko inne blednie
              > przy tym czymś podświetlonym, w skrajnych przypadkach wogóle jest niewidoczne
              > np w dzień nie widac żadnych gwiazd a wpełni księżyca o połowę mniej niż w
              > nowiu.
              Sugerujesz, że jeśli podświetlę człowieka na drodze (oświetlę od tyłu), to w
              skrajnych przypadkach oprócz niego nic nie bedzie widoczne (ani drzewa, ani moje
              auto, ani inne auta) dla mnie lub kierowcy nadjeżdżającego z przeciwka?
              A mógłbyś jakoś dokładniej to opisać? Jakoś tego blednięcia nie czuję, a
              przykład z gwiazdami i księżycem jest jakiś taki nieprzystający...
              • janu5 Naprawdę brak ci logiki czy tylko udajesz? 04.03.06, 16:30
                > Skoro wszyscy oprócz pieszego świecą/są_podświetleni, to znaczy że on (pieszy)
                > WYRÓŻNIA się spośród użytkowników drogi. To chyba jest relacja dwukierunkowa?

                Myśl ,myśl zanim znowu elaborat bzdur wypiszesz. Jacy wszyscy?? Zastanów jaki
                jest obraz na twojej siatkówce? Przecież te zapalone reflektory nawiedzonych
                idiotow to zaledwie parę punktów na tym obrazie, tyle ,że one są najjasniejsze
                i twój mózg 90% swej mocy przeznacza na ich sledzenie. Reszta punktów obrazu ,
                (a jest ich większość )czyli asfalt , drzewa ,piesi staja się tak samo
                nieistotne i właśnie dlatego wzrasta prawdopodobieństwo ,że pieszego
                potraktujesz jak asfalt, czyli na niego najedziesz. Żeby pieszy sta l się
                wyrózniony swym nieoświetleniem to nie tylko reflektory samochodów musiałybysię
                świecic ale również, asfalt drzewa trawa itp.

                > Podsumowując: gdy my świecimy, to z reguły oświetlamy (doświetlamy, oświetlamy
                > bardziej) pieszego (łatwiej go zauważymy), a i zwiększamy szanse, że on nas
                > zauważy (i, gdy porusza się środkiem jezdni, usunie się na bezpieczne
                pobocze).
                > Zaś kierowcy nadjeżdżający z przeciwka mają takiego pieszego PODŚWIELONEGO
                > naszymi światłami (efekt sylwety, światło zza pieszego) i też łatwiej go
                zauważ
                > ają.
                Kompletne bzdury znowu nie odróżniasz dnia od nocy.

                > A mógłbyś jakoś dokładniej to opisać? Jakoś tego blednięcia nie czuję, a
                > przykład z gwiazdami i księżycem jest jakiś taki nieprzystający...
                Jest przystajacy tylko celowo przejaskrawiony ,żebyś łatwiej mógł zrozumiec.
                Nie zrozumiałes to trudno.
                Chodzi o to ,że w ciągu dnia dociera do ciebie tyle samo swiatła od dalekich
                gwiazd co i w nocy. Na twojej siatkówce tworzą się obrazy tych gwiazd, ale w
                dzień twój mozg ich nie widzi bo wszystko zagłuszane jest przez rozproszone
                światło od słońca. Podobnie jak zmęczony będziesz jechał w dzie/ń wśród
                podświetlonych samochodów nie zobaczysz pieszego choć jego obraz powstanie na
                twojej siatkówce.

            • w_r_e_d_n_y Re: Łatwiej włączyćświatło niż pomysleć. 03.03.06, 23:27
              janu5 napisał:

              > Nie rozumiesz fizjologii wzroku.

              ty tez :-((

              > Jak coś podświetlisz to wszystko inne blednie
              > przy tym czymś podświetlonym, w skrajnych przypadkach wogóle jest niewidoczne
              > np w dzień nie widac żadnych gwiazd a wpełni księżyca o połowę mniej niż w
              > nowiu.

              nie dlatego ,ze jest jasno tylko z powodu rozproszenie swiatla w powietrzu
              (czastki pylu,kropelki wody itd.)

              z glebokiej studni i w dzien widac gwiazdy !!!
              • w_r_e_d_n_y jeszcze 03.03.06, 23:31
                w_r_e_d_n_y napisał:

                > > np w dzień nie widac żadnych gwiazd a wpełni księżyca o połowę mniej niż
                > > w nowiu.
                >
                > nie dlatego ,ze jest jasno tylko z powodu rozproszenie swiatla w powietrzu
                > (czastki pylu,kropelki wody itd.)

                gdyby nie bylo atmosfery to przy swiecacym Ksiezycu jak i przy Sloncu gwiazdy
                byloby widac
                • janu5 Myslenie nie boli a jednak 04.03.06, 16:48
                  > w_r_e_d_n_y napisał:
                  >
                  > > > np w dzień nie widac żadnych gwiazd a wpełni księżyca o połowę mnie
                  > j niż
                  > > > w nowiu.
                  > >
                  > > nie dlatego ,ze jest jasno tylko z powodu rozproszenie swiatla w powietrz
                  > u
                  Super to brzmi jak humor zeszytów.
                  Tyle ,że właśnie dlatego jest jasno ,że jest rozproszenie światła w powietrzu

                  > gdyby nie bylo atmosfery to przy swiecacym Ksiezycu jak i przy Sloncu gwiazdy
                  > byloby widac
                  Uprzejmie informuje ,że cały czas mamy jeszcze atmosferę i dyskutujemy tu o
                  ruchu samochodów na ziemi nie na księzycu.
                  >z glebokiej studni i w dzien widac gwiazdy !!!

                  Chodzi o to ,że w ciągu dnia dociera do ciebie tyle samo swiatła od dalekich
                  gwiazd co i w nocy. Na twojej siatkówce tworzą się obrazy tych gwiazd, ale w
                  dzień twój mozg ich nie widzi bo wszystko zagłuszane jest przez rozproszone
                  światło od słońca. Podobnie jak zmęczony będziesz jechał w dzie/ń wśród
                  podświetlonych samochodów nie zobaczysz pieszego choć jego obraz powstanie na
                  twojej siatkówce.
                  Zastanów jaki jest obraz na twojej siatkówce? Przecież te zapalone reflektory
                  nawiedzonych idiotow to zaledwie parę punktów na tym obrazie, tyle ,że one są
                  najjasniejsze i twój mózg 90% swej mocy przeznacza na ich sledzenie. Reszta
                  punktów obrazu ,(a jest ich większość )czyli asfalt , drzewa ,piesi staja się
                  tak samo nieistotne i właśnie dlatego wzrasta prawdopodobieństwo ,że pieszego
                  potraktujesz jak asfalt, czyli na niego najedziesz. Żeby pieszy stal się
                  wyrózniony swym nieoświetleniem to nie tylko reflektory samochodów musiałyby
                  się świecic ale również, asfalt drzewa trawa itp.


                  • w_r_e_d_n_y Re: Myslenie nie boli a jednak 05.03.06, 01:25
                    janu5 napisał:

                    > > w_r_e_d_n_y napisał:

                    > > > np w dzień nie widac żadnych gwiazd a wpełni księżyca o połowę mniej niż
                    > > > w nowiu.
                    > >
                    > > nie dlatego ,ze jest jasno tylko z powodu rozproszenie swiatla w powietrzu

                    > Super to brzmi jak humor zeszytów.
                    > Tyle ,że właśnie dlatego jest jasno ,że jest rozproszenie światła w powietrzu

                    czyli twierdzisz ,ze gdyby nie powietrze byloby w dzien na Ziemi ciemno ??
                    ucz sie Jasiu ,ucz !!

                    PS
                    o tym co piszesz dalej ja sie nie wypowiadalem
                    • bolo737 Re: Myslenie nie boli a jednak 05.03.06, 08:30
                      janu5 napisał:

                      > Jak coś podświetlisz to wszystko inne blednie
                      > przy tym czymś podświetlonym, w skrajnych przypadkach wogóle jest niewidoczne
                      > np w dzień nie widac żadnych gwiazd a wpełni księżyca o połowę mniej niż w
                      > nowiu.

                      w_r_e_d_n_y na to:

                      >nie dlatego ,ze jest jasno tylko z powodu rozproszenie swiatla w powietrzu
                      >(czastki pylu,kropelki wody itd.)
                      >z glebokiej studni i w dzien widac gwiazdy !!!

                      na co janu5 odpowiedział:

                      > > Super to brzmi jak humor zeszytów.
                      > > Tyle ,że właśnie dlatego jest jasno ,że jest rozproszenie światła w powie
                      > >trzu

                      na co w_r_e_d_n_y:

                      > czyli twierdzisz ,ze gdyby nie powietrze byloby w dzien na Ziemi ciemno ??
                      > ucz sie Jasiu ,ucz !!

                      czepiasz się jak zwykle i sofizmaty uprawiasz. niczego takiego janu5 nie
                      twierdził. Dla wszystkich (za wyjątkiem ciebie - jak zwykle) jest oczywiste że
                      janu5 chodziło o rozjaśnienie (w wyniku rozproszenia światła w atmosferze) tła
                      na jakim (nie)widać gwiazd w dzień a nie o "ciemność na ziemi".

                      ucz się czytać ze zrozumieniem, tyle razy ci pisałem !!
                      • w_r_e_d_n_y Re: Myslenie nie boli a jednak 06.03.06, 01:52
                        bolo737 napisał:

                        > ucz się czytać ze zrozumieniem, tyle razy ci pisałem !!

                        a ty kto ???
    • stefan4 Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi 02.03.06, 20:12
      nie_banalny:
      > Zapominalskim bede mrugal i innych tez do tego zachecam.

      Wjeżdżałem dzisiaj na dość szybką drogę z osiedlowej przy dość kiepskiej
      widoczności. Prawie wszystkie jadące nią samochody były oświetlown, za co
      jestem im wdzięczny. Jeden misio był ciemny
    • janu5 PoPiErAM stanowczo 02.03.06, 21:03
      nie ze względu na oszczędność energii, choć to teżma spore znaczenie, ale ze
      względu na bezpieczeństwo pieszych , którzy są nieoświetleni i ktrym szanse na
      przeżycie wśród oświetlonych samochodów gwaltownie maleją.
      ZGAŚ ŚWIATŁA
      NIE3 TY JESTEŚ NAJBARDZIEJ ZAGFROŻONY NA DRODZE TYLKO PIESZY.
      • balandis sTaNoWcZo PrOtEsTuJę 02.03.06, 22:41
        A także protestuję stanowczo o tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=37617391&a=37799339
      • Gość: aaaaa Re: PoPiErAM stanowczo IP: *.c29.msk.pl 03.03.06, 05:14
        janu5 napisał:

        ZGAŚ ŚWIATŁA
        > NIE3 TY JESTEŚ NAJBARDZIEJ ZAGFROŻONY NA DRODZE TYLKO PIESZY.

        pier..lisz ,ch..j mnie ktos tam obchodzi
        ja dbam o siebie a pieszy jak lezie po drodze i sie boi ze go nie bedzie widac
        (???) to niech zadba o siebie ( jak ja ) i niesie ze soba chocby lampion
      • Gość: ;) Re: PoPiErAM stanowczo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 09:51
        > ale ze
        > względu na bezpieczeństwo pieszych , którzy są nieoświetleni i ktrym szanse na
        > przeżycie wśród oświetlonych samochodów gwaltownie maleją.
        Myślę, że nawet oświetlony pieszy nie ma przesadnych szans przeżycia biegnąc jezdnią między samochodami...
      • iberia30 do janu5 03.03.06, 09:56
        widzisz, ja jezdze na swiatlach caly rok i nie ma mozliwosci, zeby -w razie
        czego odpukac- pieszy mi powiedzial : "bo ja pani nie widzialem" i wlazl prosto
        pod kola.
        • janu5 Właczanie świateł to czysty egoizm 03.03.06, 13:04
          Właściwie to napisałaś to samo co twój chamski poprzednik aaaa, ktory raczył
          był napisać:
          >pier..lisz ,ch..j mnie ktos tam obchodzi
          >ja dbam o siebie a pieszy jak lezie po drodze i sie boi ze go nie bedzie widac
          >(???) to niech zadba o siebie ( jak ja ) i niesie ze soba chocby lampion

          A pesi jak to piesi jak już idą lewą stroną to na nic nie zwracają uwagi.


          • iberia30 Re: Właczanie świateł to czysty egoizm-bzdura 03.03.06, 13:08
            akurat rzadko jezdze tam gdzie piesi poruszaja sie poboczem, raczej mialam na
            mysli jazde po miescie.
            Nie wiem jakie to ma znaczenie :dla mnie auto z wlaczonymi swiatlami w ciagu
            dnia jest lepiej/szybciej widoczne niz to jadace bez, byc moze dlatego iz mam
            wade wzroku.Wole dmuchac na zimne, jezdze z wlaczonymi swiatlami i nie ma
            bata , zeby ktokolwiek (pieszy, inny kierowca) powiedział mi:"ja pani nie
            widzialem" co w niektorych sytuacje moze byc dosc istotnym argumentem.
          • Gość: aaaaa Re: Właczanie świateł to czysty egoizm IP: *.c29.msk.pl 03.03.06, 23:35
            janu5 napisał:

            > A pesi jak to piesi jak już idą lewą stroną to na nic nie zwracają uwagi.

            a dlaczego ja (kierowca) mam bezmozgowcom "organizowac" bezpieczenstwo na
            drodze ????
          • iberia30 Re: Właczanie świateł to czysty egoizm 04.03.06, 12:51
            wiadomosci.onet.pl/1,15,11,18150292,50959048,2066967,0,forum.html
            przemawia to do ciebie :
            "ale zmniejszy się liczba potronceń !

            wczoraj prawie wpadłem pod samochód bo nie miał zapalonych świateł.. a jak chcą
            ochrony środowiska, to niech zakażą sprowadzania ledwo żywych 20 letnich
            audików z rozregulowanymi silnikami.



            ~McGap, 04.03.2006 12:44 "
            • janu5 Chybiony przykład. 05.03.06, 20:21
              > wczoraj prawie wpadłem pod samochód bo nie miał zapalonych świateł..
              Opis zaistniałej sytuacji jest bardzo skąpy. Nic naprawdę nie wiadomo, ( chciał
              zamyslony przejść przez jezdnię czy co) Jeżeli itencją relacjonującegop było
              wytknięcie ,że widział na jezdni tylko podświetlone światłami samochody a
              jednego niepodświetlonego nie zauważył to tylko jest argumentem za wyłączeniem
              świateł, ponieważ jak jedni użytkownicy dróg włąćzą światła to tych bez świateł
              uż prawie nie widać. Jak jedni włączą to inni też powinni właczyć . Tyle ,że
              żaden przepis nie właćzy światel mijania u pieszych i rowerzystów też. Czy to
              tak trudno zrozumieć.
              A co powiesz na taką wypowiedż:
              wiadomosci.onet.pl/1,15,11,18128294,50899446,2064884,0,forum.html
              Mnie tak oślepił światłami jadący z naprzeciwka mercedes, że nie zauważyłem
              jadącego na poboczu rowerzysty bez świateł i zepchnąłem go do rowu. Była to
              godz. 12 w południe. Całe szczęście, że jechałem maluchem i rowerzyście nic się
              nie stało.

              ~Paweł, 03.03.2006 13:17
              • iberia30 Re: Chybiony przykład.-vice versa 06.03.06, 12:11
                widze, ze czepiasz sie szczegolow-ok, mozna i tak.
                Nie wiem, ale mnie sie nie zdarzylo, aby w sloneczny dzien auto jadace z
                naprzeciwka oslepilo mnie swiatlami mijania,zeby bylo smieszniej nie jezdze w
                okularach przeciwslonecznych.
                Dla mnie jazda na swiatlach = jestem widoczna, a skoro tak to mam nadzieje,
                pieszy czy rowerzysta ma wieksza szanse mnie zauwazyc i nie wpakowac mi sie pod
                kola.
                • janu5 Re: Chybiony przykład 06.03.06, 14:47
                  > widze, ze czepiasz sie szczegolow-ok, mozna i tak.
                  szczegółów w twoim przykładzie to nie mam żadnych więc nie ma się co czepiać
                  próbuje ci jedynie uzmysłowić ,że twoje zachowanie jest wybitnie egoistyczne.
                  "Ja jestem widoczna" i to jest najwaznmiejsze. Co tam piesi niech się
                  cieszą ,że mnie widzą ja już ich nie muszę.

                  > Nie wiem, ale mnie sie nie zdarzylo, aby w sloneczny dzien auto jadace z
                  > naprzeciwka oslepilo mnie swiatlami mijania,...
                  > Dla mnie jazda na swiatlach = jestem widoczna
                  Znak = to co myslisz ,że jak zgasisz światła to znikasz z pola widzenia?
                  Ejże czyzby twoja wada wzroku była ,aż tak powazna ,że to co innych już
                  oslepia ty dopiero dostrzegasz. Może jednak zatrudnij kierowce.

                  Aha jakoś nie uzasadniłaś ni słowem ,że mój przykład jest chybiony.
                  • iberia30 Re: Chybiony przykład 06.03.06, 17:57
                    janu5 napisał:

                    > > widze, ze czepiasz sie szczegolow-ok, mozna i tak.

                    > szczegółów w twoim przykładzie to nie mam żadnych

                    w twoim rowniez tylko zdawkowo informacja.....


                    > próbuje ci jedynie uzmysłowić ,że twoje zachowanie jest wybitnie egoistyczne.
                    > "Ja jestem widoczna" i to jest najwaznmiejsze.

                    moze nie najwazniejsze, ale DOSC ISTOTNE

                    >Co tam piesi niech się cieszą ,że mnie widzą ja już ich nie muszę.

                    nic takiego nigdzie nie napisalam, wiec moze nie przypisuj mi swoich teorii.

                    >
                    > > Nie wiem, ale mnie sie nie zdarzylo, aby w sloneczny dzien auto jadace z
                    > > naprzeciwka oslepilo mnie swiatlami mijania,...
                    > > Dla mnie jazda na swiatlach = jestem
                    BARDZIEJ widoczna -znow probujesz mi wmowic swoje smieszne teorie.

                    > Znak = to co myslisz ,że jak zgasisz światła to znikasz z pola widzenia?
                    Moze skoro nie dociera do ciebie, to sprobuje tak, Jadac na swiatlach JESTEM
                    LEPIEJ widoczna niz jadac bez.


                    > Ejże czyzby twoja wada wzroku była ,aż tak powazna ,że to co innych już
                    > oslepia ty dopiero dostrzegasz. Może jednak zatrudnij kierowce.

                    Bzdura, ale nie bede ci udowadniac, ze nie jestem wielbladem.

                    >
                    > Aha jakoś nie uzasadniłaś ni słowem ,że mój przykład jest chybiony.

                    Tak samo jak i ty.
                    • janu5 Re: Chybiony przykład 07.03.06, 18:31
                      > > Aha jakoś nie uzasadniłaś ni słowem ,że mój przykład jest chybiony.
                      >
                      > Tak samo jak i ty.

                      Ja akurat uzasadniłem w poprzednim poscie:

                      > wczoraj prawie wpadłem pod samochód bo nie miał zapalonych świateł..
                      Opis zaistniałej sytuacji jest bardzo skąpy. Nic naprawdę nie wiadomo, ( chciał
                      zamyslony przejść przez jezdnię czy co) Jeżeli itencją relacjonującegop było
                      wytknięcie ,że widział na jezdni tylko podświetlone światłami samochody a
                      jednego niepodświetlonego nie zauważył to tylko jest argumentem za wyłączeniem
                      świateł, ponieważ jak jedni użytkownicy dróg włąćzą światła to tych bez świateł
                      uż prawie nie widać. Jak jedni włączą to inni też powinni właczyć . Tyle ,że
                      żaden przepis nie właćzy światel mijania u pieszych i rowerzystów też. Czy to
                      tak trudno zrozumieć.

                      I co przeczytałaś drugi raz i nadal niedociera ,że zwracanie np podświetleniem
                      uwagi na jednego z uzytkowników dróg odbiera tę uwagę z drugiego
                      niepodświetlonego uzytkownika drogi, a takim dzisiaj jest przeważnie pieszy , a
                      pieszych ginie najwięcej. Prawdopodobnie nigdy tego nie zrozumiesz bo
                      najważniejszy jest twoj egocentryzm.
                      • iberia30 Re: Chybiony przykład 08.03.06, 17:24
                        jak to jest uzasadnienie to ja przeproaszam bardzo.

                        Skoro jazda na swiatlach w sloneczny dzien jest -rzekomo -tak bardzo szkodliwa
                        to dlaczego nie ma przepisu zabraniajacego takiej praktyki?

                        Dlaczego pieszy nie ma obowiazku po zmroku swiecic, skoro po ciemku auta musza
                        miec wlaczone swiatla a pieszy jest nieoswietlony i zapewne duzo gorzej
                        widoczny niz w dzien wsrod aut z zapalonymi swiatlami?
                        • janu5 Re: Chybiony przykład 08.03.06, 20:12

                          > jak to jest uzasadnienie to ja przepraszam bardzo.
                          Tak to jest uzasadnienie a TY lepiej zacznij pisać swoje uzasadnienie , a nie
                          przepraszaj.
                          > Skoro jazda na swiatlach w sloneczny dzien jest -rzekomo -tak bardzo szkodliwa
                          > to dlaczego nie ma przepisu zabraniajacego takiej praktyki?
                          Z tym pytaniem to do rządu. Istnieją kraje ,gdzie za jazde w dzień na światłach
                          dostaniesz mandat ale u nas widocznie rządzą tacy z wadą wzroku jak ty.
                          Jeśli potrzebujesz świateł, by zauważyć inne auto na drodze przy dobrych
                          warunkach atmosferycznych, sugeruję byś przestała siadać za kierownicą.
                          Przypominam też, że piesi nie mają świateł i żaden ukaz im ich nie założy.
                          • iberia30 Re: Chybiony przykład 08.03.06, 20:55
                            skoro tak bardzo walczysz o pieszych to czy nie uwazasz, ze moze ich trzeba by
                            zapytac o zdanie? Czy zdaniem pieszych w dzien lepiej jest widoczny samochod na
                            swiatlach czy taki nie oswietlony?

                            janu5 napisał:
                            >Jeśli potrzebujesz świateł, by zauważyć inne auto na drodze przy dobrych
                            > warunkach atmosferycznych, sugeruję byś przestała siadać za kierownicą.
                            > Przypominam też, że piesi nie mają świateł i żaden ukaz im ich nie założy


                            To akurat jest zadanie dla mojego okulisty a nie dla ciebie panie zbawicielu
                            pieszych.
                            Moze dla ciebie na szarym asfalcie auto szarobure bez swiatel jest tak samo
                            dobrze widoczne jak auto w tym samym kolorze ze swiatlami, no coz punkt
                            widzenia zalezy od punktu siedzenia.

                            • janu5 Re: Chybiony przykład 10.03.06, 22:00
                              > skoro tak bardzo walczysz o pieszych to czy nie uwazasz, ze moze ich trzeba by
                              > zapytac o zdanie? Czy zdaniem pieszych w dzien lepiej jest widoczny samochod na
                              >
                              > swiatlach czy taki nie oswietlony?
                              Ponad połowę pieszych to guzik obchodzi czy samochody są widoczne czy nie.
                              Pieszy jak idzie przepisowo lewą stroną to już na nic nie patrzy. Niestety takie
                              są fakty.
                              > Moze dla ciebie na szarym asfalcie auto szarobure bez swiatel jest tak samo
                              > dobrze widoczne jak auto w tym samym kolorze ze swiatlami,
                              rzeczywiście jesteś tempa jak stadi osłów. To ,że właczanie świateł powoduje ,że
                              dany samochód jest lepiej widoczny jest faktem , którego nie neguje. Natomiast
                              nieuzasadniony jest wniosek ,że z tego faktu ma wynikać konieczność oświetlania
                              pojazdów w biały dzień. Ten fakt ,że pojedynczy pojazd po oświetleniu jest
                              lepiej widoczny nie jest wystarczającym argumentem do oświetlania pojazdów w
                              biały dzień. paradoksalnie lepsza widoczność pojazdów nie oznacza automatycznie
                              zwiekszenia bezpieczenstwa . Wyobraź sobie ,że wszyscy właćzą światła długie
                              będą super hiper widoczni i to z bardzo daleka, ale czy bezpieczeństwo ich się
                              zwiekszy. Po drugie piesi nie mają świateł co do ciebie niedociera i
                              jednocześnie nic nie obchodzi (to twój egoizm)
                              BTW gdzie ty widziałaś szarobury samochód. Może też jesteś daltonistką?
                              • iberia30 Re: Chybiony przykład 14.03.06, 11:25
                                janu5 napisał:

                                > Ponad połowę pieszych to guzik obchodzi czy samochody są widoczne czy nie.


                                doprawdy??????? jakies fakty?? Czy kolejna twoja prywatna teoria????

                                > Pieszy jak idzie przepisowo lewą stroną to już na nic nie patrzy. Niestety takie są fakty.

                                Juz pisalam, ze na ogol jezdze po miescie a nie po wioskach, wiec niejako pieszy idacy po poboczu nie jest dla mnie chlebem poszednim.

                                > > Moze dla ciebie na szarym asfalcie auto szarobure bez swiatel jest tak sa
                                > mo dobrze widoczne jak auto w tym samym kolorze ze swiatlami,



                                > rzeczywiście jesteś tempa jak stadi osłów.

                                nie przeginaj koles, jestem UPARTA a nie tepa wiec wyluzuj bo ci zylka peknie.

                                >To ,że właczanie świateł powoduje ,że dany samochód jest lepiej widoczny jest faktem , którego nie neguje.

                                doprawdy ??? no ale mnei zaskoczyles :-))))

                                >Natomiast nieuzasadniony jest wniosek ,że z tego faktu ma wynikać konieczność

                                koniecznosc, nie, ale mozliwosc jak najbardziej.

                                > oświetlania pojazdów w biały dzień. Ten fakt ,że pojedynczy pojazd po oświetleniu jest lepiej widoczny nie jest wystarczającym argumentem do oświetlania pojazdów w biały dzień.

                                no ''masz racje, '' toz to zaden argument :-DDDDDDDDDDDDDD

                                >paradoksalnie lepsza widoczność pojazdów nie oznacza automatycznie
                                > zwiekszenia bezpieczenstwa .

                                no jeszcze lepsze drogi by sie przdydaly.

                                >Wyobraź sobie ,że wszyscy właćzą światła długie będą super hiper widoczni i to z bardzo daleka, ale czy bezpieczeństwo ich się
                                > zwiekszy.
                                no teraz piekny pomysla zapodales, BRAVO!!!!!!!!!!!!


                                >Po drugie piesi nie mają świateł co do ciebie niedociera

                                wez poczytaj co pisalam, wczesniej, skoro pieszy nie jest oswietlony w dzien
                                i rzekomo moje swiatla spowoduja ze bedzie gorzej widoczny to zastanow sie jak zmienia sie bepieczenstwo pieszego po zmroku kiedy moje auto ma wlaczone swiatla a pieszy jest rowniez nieoswietlony ????

                                > jednocześnie nic nie obchodzi (to twój egoizm)
                                > BTW gdzie ty widziałaś szarobury samochód. Może też jesteś daltonistką?

                                daruj sobie, ale wyjasnie ci skoro normalnie do ciebie nie dociera : szarobury znaczy dla mnei tyle co kolor szary, grafitowy itd, kpw???
              • zlakobieta Maluchem... hmmm... to wyjaśnia wszystko :] 14.03.06, 23:29

    • Gość: miecio Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi IP: *.aster.pl 03.03.06, 13:43
      Dzisiaj widziałe paru gości którzy zapalili tylko jeden reflektor, drugi był
      wyłączony- to pewni ci niezdecydowani.
    • Gość: post Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi IP: *.chello.pl 04.03.06, 19:33
      To sobie gaś i sobie mrugaj. I jeszcze popukaj w głupi łeb.
    • kozak-na-koniu Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi 05.03.06, 09:05
      Ja w dobrych warunkach drogowych światła gaszę i bęzę to robił. W ogóle, jestem
      za wprowadzeniem OBOWIĄZKU włączania świateł w dzień lub OBOWIĄZKU ich
      wyłączania. Sytuacja, w jakiej "oszczędni" światła gaszą a "bezpieczni"
      i "odpowiedzialni" wręcz przeciwnie, przy czym każda z tych dwóch grup stanowi
      około 50% zmechanizowanych użytkowników dróg (pozostali - niezmechanizowani jak
      zwykle wszystko i wszystkich mają "gdzieś") jest rozwiązaniem najgorszym i
      najniebezpieczniejszym z możliwych. Jak to w Polsce...
      • Gość: bbbb Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 12:18
        Popieram ! Najgorszy jest aktualny moment przejściowy.
        Ci co świecą drogowe, źle ustawione mijania, jakieś trzęsące reflektory ze
        spalonymi żarówkami są doskonale teraz widoczni - sami wystawiają się do
        mandatu. Ale kto zdąży te pieniądze zebrać?
        pozdr
      • Gość: Jurek Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 13:52
        > jest rozwiązaniem najgorszym i
        > najniebezpieczniejszym z możliwych. Jak to w Polsce...
        Bez sensu. Jeżeli przyjąć, że samochód na światłach widzisz z 300m, a bez świateł z 200m, to znaczy jedynie, że ci jeżdżący bez świateł są gorzej widoczni od tych na światłach, ale nie znaczy, że są mniej widoczni PRZEZ tych, którzy jadą na światłach. Czy bezpieczeństwo właścicieli samochodów bez poduszek powietrznych spada przez to, że inni mają poduszki? Nie, po prostu jest niższe, niezależnie od "otoczenia".
        Dlaczego nie podwyższać swojego bezpieczeństwa? Dlaczego nie jeździć na światłach? Bo to oszczędność? Skoro tak, to powinni dla was robić specjalne wersje samochodów - bez świateł, pasów, hamulców, etc. I specjalne dziurawe i wąskie drogi żebyście się mogli na nich wzajemnie zabijać. Ale nie, wy dopłacicie za 125 airbagów, ABS-y, kontrole trakcji, etc. ale nie stać was na pół procenta wyższe zużycie paliwa (o ile rzeczywiście jest wyższe).
        • kozak-na-koniu Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi 05.03.06, 14:37
          Spokojnie... Zrób 5 głębokich wdechów i wydechów, napij się wody a jak
          skończysz, to powoli przeczytaj co nadstępuje: chodzi mi o to, że skutkiem
          sytuacji, w której każdy robi co chce i uważa za stosowne jest ogólny bałagan.
          Nigdy nie mogę mieć pewności, np. rozpoczynając manewr wyprzedzania, że przed
          tym gościem, który nadjeżdża z przeciwka z zapalonymi światłami ale znajduje
          się jeszcze daleko nie jedzie inny - bez świateł. To jest tak, jakby znieść
          obowiązek jazdy którąś tam stroną drogi i tylko tym "bezpiecznym" i "z
          wyobraźnią" zalecać by "dla podwyższenia bezpieczeństwa" trzymali się raczej
          prawej strony - jasne?
          • Gość: Jurek Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 16:07
            > Nigdy nie mogę mieć pewności, np. rozpoczynając manewr wyprzedzania, że przed
            > tym gościem, który nadjeżdża z przeciwka z zapalonymi światłami ale znajduje
            > się jeszcze daleko nie jedzie inny - bez świateł.
            Tak samo nigdy nie masz pewności, że jak nie widzisz nikogo, to nie jedzie tam jakiś "oszczędny" bez świateł.
          • mejson.e Pomieszanie 05.03.06, 20:30
            kozak-na-koniu napisał:

            "Nigdy nie mogę mieć pewności, np. rozpoczynając manewr wyprzedzania, że przed
            tym gościem, który nadjeżdża z przeciwka z zapalonymi światłami ale znajduje się
            jeszcze daleko nie jedzie inny - bez świateł."

            Nie uważasz chyba, ze gorzej widzisz tego nieoświetlonego, bo za nim jedzie
            oświetlony? Po prostu nieoświetlonego zobaczysz jak zwykle a oświetlonego wcześniej.

            Osobiście wyłączam światła w dobrych warunkach atmosferycznych jeżdżąc z
            prędkościami miejskimi.
            Jeśli jednak wyjadę już na trasę z prędkościami 90-100/h to światła włączam.
            Po prostu wiem, że mnie nie przegapi żaden szybko-podejmujący-decyzje.
            Ze wstydem przyznam, że o widoczność tego samochodu przede mną nie dbam.
            To jego decyzja.

            Być może to prawda, że system "mieszany", w którym jedni jadą bez świateł a inni
            na światłach wprowadza chaos, ale wg mnie bezpieczniej jest być widocznym w
            kraju, gdzie drogi są fatalne, kierowcy zmęczeni, wściekli i przeważnie spóźnieni...

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • kozak-na-koniu Re: Pomieszanie 06.03.06, 12:00
              Nie jest to takie proste. Np. pochmurny dzień, obszar gęsto zabudowany wysokimi
              budynkami, droga ocieniona starymi drzewami - jadąc w takich okolicznościach i
              widząc zbliżającą się z przeciwka kolumnę pojazdów najpierw widzisz
              tych "oświeconych", potem dopiero tych bez świateł, kryjących się między
              tamtymi. W ogóle, myślę że cała ta dyskuska miała by sens, gdyby dotyczyła
              świateł "pozycyjnych" (nie mylić z "postojowymi" - zapalanymi z jednej strony
              pojazdu - lewej lub prawej) lub specjalnych świateł do jazdy w dzień, czyli
              tylko określających pozycję pojazdu. Spróbuj wyłączyć światła mijania jadąc w
              nocy słabo ale jednak oświetloną ulicznymi latarniami drogą - widoczność
              jest "o niebo" lepsza, choć nie jest to zgodne z aktualnie obowiązującymi
              przepisami. Światła mijania służą do oświetlania drogi w nocy i w
              nieoświetlonym terenie tak, by jak najdłużej nie oślepić nadjeżdżającego z
              przeciwka. W niektórych warunkach, szczególnie dziś, gdy halogeny są normą a
              policję interesują wyłącznie przekroczenia dozwolonej prędkości w terenie
              zabudowanym, także te światła mogą oślepiać i raczej przeszkadzać oraz
              utrudniać jazdę, przy okazji stwarzając dodatkowe, zupełnie niepotrzebne
              zagrożenie.
              • Gość: haha Re: Pomieszanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 20:25
                > Spróbuj wyłączyć światła mijania jadąc w
                > nocy słabo ale jednak oświetloną ulicznymi latarniami drogą - widoczność
                > jest "o niebo" lepsza,
                Powinieneś mieć nicka kozak-na-koniu-z-noktowizorem-w-oczach ;) Nietoperz jesteś czy co?
        • drambui Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi 15.03.06, 00:03
          Ja jestem konsekwentny, światła gaszę, jak tylko pozwalają na to przepisy (to
          znaczy w okresie od 1 marca do 30 września w dzień, kiedy nie pada), a pasów nie
          zapinam od momentu, jak sie to przed 30 laty stało obowiązkowe (przedtem
          zapinałem). Innych przepisów bezpieczeństwa staram się przestrzegać, na przykład
          zdecydowanie unikam uczestnictwa w wypadkach drogowych.
          • janu5 I takich kierowców nam trzeba 19.03.06, 20:27
    • Gość: na zimno A Szwedzi nie traca czasu na jalowe dyskusje IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.03.06, 18:42
      i jezdza z zapalonymi, bo tak przykazali.

      No i rozumna jazda jest tam duzo popularniejsza
      wsrod kierowcow niz to ma miejsce w naszym kraju.




      • Gość: ktb Re: A Szwedzi nie traca czasu na jalowe dyskusje IP: 80.51.224.* 07.03.06, 19:58
        Ale...
        Widziałeś jak ostatnio się porozbijali? Była jakaś megastłuczka na autostradzie
        Wcale nie są więc tacy ostrożni.
        A z tego co wiem to po swoich "bezdrożach" czy lepiej bezludziach chyba jeżdżą
        nie przestrzegając za bardzo ograniczeń. Czasem też popiją sobie...
        Nie ma idealnej nacji.
      • janu5 Niemcy też nie tracą czasu na jałowe dyskusje 08.03.06, 08:54
        i jeżdżą z zapolonymi światłami tylko wtedy , gdy jest to konieczne, noc i złe
        warunki atmosferyczne.
        Niemców jest przeszło 82 mln, a Szwedów tylko 9mln. Szwedzi mieszkają dalej na
        północ od nas pod kołem biegunowym, a Niemcy w naszych szerokościach
        geograficznych. Wobec powyższego jak już nie ufasz swojemu małemu rozumkowi to
        na kim się powinieneś wzorować?
        • Gość: na zimno Na IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.03.06, 09:58
          Nie mam zaufania do takich "mega-rozumkow" jak Twoj.

          Argumenty, ze "tych" jest 82 mln a "tamtych" jest tylko 9 mln
          sa bardzo ciekawe i cos mi przypominaja, domysl sie dzieki
          swojemu rozumkowi - co.

          Liczby nie swiadcza bowiem ani o rozumie, ani o racji.
          Ale to jest ponad Twoje mozliwosci pojmowania czegokolwiek.

          PS
          Ja sie na nikim nie wzoruje, a na pewno nie na takich jak Ty.
          • janu5 Szwedzi przyznali się do pomyłki. 13.03.06, 20:56
            > Argumenty, ze "tych" jest 82 mln a "tamtych" jest tylko 9 mln
            > sa bardzo ciekawe i cos mi przypominaja, domysl sie dzieki
            Liczby tu jednak coś mówią choćby świadcza o bagatszym materiale stattystycznym
            w rekach Niemców w odóżnieniu do Szwedów. Szwedzi zresztą w wiele lat po
            wprowadzeniu przynali ,że źle ziterpretowali wyniki badań ale machina świecenia
            ruszyła przyzwyczajenia kierowćów i wytwórców homologacjie itp.
        • iberia30 Re: Niemcy też nie tracą czasu na odsniezanie 15.03.06, 08:48
          no wlasnie, akurat jest to jedna z niewielu rzeczy, ktora nie pasuje mi do Ordnung müss sein: to , ze nawet gdy jest kiepska widocznosc-pada snieg sa tacy co jezdza bez swiatel, pomijam nieodsniezone auta, ktorych w Schwarzwaldzie jest calkiem sporo.


          janu5 napisał:

          > i jeżdżą z zapolonymi światłami tylko wtedy , gdy jest to konieczne, noc i złe
          > warunki atmosferyczne.
          > Niemców jest przeszło 82 mln, a Szwedów tylko 9mln. Szwedzi mieszkają dalej na
          > północ od nas pod kołem biegunowym, a Niemcy w naszych szerokościach
          > geograficznych. Wobec powyższego jak już nie ufasz swojemu małemu rozumkowi to
          > na kim się powinieneś wzorować?
    • robertrobert1 Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi 11.03.06, 06:14

      Jestes debilem! Swiatla w dzien nie przeszkadzaja wiec nadal bede jezdzil z
      zapalonymi.
      • o-l-o Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi 11.03.06, 08:55
        janu5 08.03.06, 20:12 + odpowiedz

        Z tym pytaniem to do rządu. Istnieją kraje ,gdzie za jazde w dzień na światłach
        dostaniesz mandat

        To ja bym poprosił o wymienienie tych krajów...
    • iberia30 Re: Przypominam, ze od jutra gasimy swiatla w dzi 16.03.06, 12:44
      www.autofirmowe.mojeauto.pl/cms/?id=2464&_libsetp=2&_libsetid=9
      • janu5 To lobbing producenta świateł samochodowych 16.03.06, 21:03
        Hella . Wyjątkowo tendencyjny nierzetelny i lobbujący za wprowadzeniem dziennych
        świateł. Nie przyszło ci do głowy ,że gdyby te wyniki zmiejszenia o 25% ilości
        trupów były prawdziwe i rzetelne to Niemcy już w latach 90 wprowadziliby nakaz
        oświetlenia ??


        Wogóle nie jest napisane co badano i jak badano. Podaje się jedynie słuszny
        wynik niejasno sformułowany. Typowy lobbing. W Niemczech nigdy nie było
        obowiązku jazdy na światłach w dzień bo to bzdura.
        Ja znam badania kanadyjskie o podobnym wyniku. Dowcip polegąŁ TAM NA TYM ,że
        badano ilość kolizji samochodów , oświetlonych i nieoświetlonych poruszających
        się w jednej prowincji. Wyszło oczywiście ,że kolizji z samochodami oświetlonymi
        jest mniej niz z nieoświetlonymi. Tylko jak juz wielokrotnie uzasadniałem z tego
        nie wynika ,że jak juz wszyscy się oświetlą to będzie mniej kolizji niż jak nikt
        niebyłby oświetlony w dzień. prawda jest taka ,że ani w Szwecji , ani w POlsce
        zimą ani w innym kraju nie wykazano ,że po wprowadzeniu obowiązku świecenia całą
        dobę w okresie zimowym lub całorocznym nastapił trwały istotny wzrost
        bezpieczeństwa. Rózne firmy oświetleniowe i samochodowe ciągle lobbują za takimi
        rozwiązaniami ale to bzdura i tyle.
        Poczytaj o wynikach badań tu :
        www.lightsout.org/ w dziale study (po angielsku).
        A po polsku troszeczkę jest tu :
        www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=310&Itemid=51
        Pod rozwagę .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja