Gość: edd IP: 80.53.75.* 04.03.06, 16:37 macie jakieś obawy czy dajecie śmiało nie zważając na to że przekracza się dozwoloną przepisami prędkość Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
elpolacco1 to jest problem 04.03.06, 17:23 otóz ja raczej zwalniam. I w sumie jak widzę to nie tylko ja. Zawsze zauważam niebezpieczny efekt masowego hamowania:) Wszyscy się czają za radiowozem. Póki prędkości nie przekraczam to jadę śmiało, ale gdy zaczyna być powyżej dozwolonej daję sobie spokój. lepiej nie kusić:) Tak poza tym to radiowozy też obowiązują WSZYSTKIE przepisy i ograniczenia. Wyjątkiem jest sytuacja gdy taki pojazd jedzie na sygnale. O tym jednak policjanci chyba nie wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
dziedzicznacytadelafinansjery Re: to jest problem 05.03.06, 17:52 To zalezy. Drogówki to raczej nie. Ale jak jadą chłopaki busem z BPI, to przecież jadą jako bus wykonujący zadanie przewozowe i sami nie jadą 50 po mieście. Takimi się nikt nie przejmuje. A jak już radiowóz ma tzw. prędkość poatrolową, to chyba nie będzie się nikt tłukła za nimi 30 km/h. Więc wszystko zależy od okoliczności. Zresztą ci nie z drogówki i tak chyba nie mają narzędzi do pomiaru prędkości, więc jak im się nie spodobasz, to mogą tylko zatrzymać na okolicznosć sprawdzenia czy Cię nie poszukują. Ale już gaśnicę mogą skontrolować. Najlepszym więc wyjściem jest przestrzeganie przepisów kodeksu drogowego - wtedy spotkanie z policją będzie jedynie przyjemną formalnością :) Odpowiedz Link Zgłoś
elpolacco1 Re: to jest problem 06.03.06, 00:17 dziedzicznacytadelafinansjery napisał: > Zresztą ci nie z drogówki i tak chyba nie mają narzędzi do pomiaru prędkości... Otóż mogą Cię zatrzymać na podstawie prędkościomierza w swoim samochodzie. Dajmy na to, że jadą dozwolone 50 km/h a Ty ich wyprzedzasz. Wtedy mają podstawę do zatrzymania. Nie muszą wcale stać z suszarką. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.pisiorek Re: to jest problem 06.03.06, 16:10 elpolacco1 napisał: > dziedzicznacytadelafinansjery napisał: > > > Zresztą ci nie z drogówki i tak chyba nie mają narzędzi do pomiaru prędko > ści... > > Otóż mogą Cię zatrzymać na podstawie prędkościomierza w swoim samochodzie. Dajm > y > na to, że jadą dozwolone 50 km/h a Ty ich wyprzedzasz. Wtedy mają podstawę do > zatrzymania. Nie muszą wcale stać z suszarką. Nie sądzę. Urządzenie do pomiaru prędkości musi mieć stosowną homologację. Prędkościomierz w polonezie nie jest homologowanym urządzeniem do pomiaru prędkości i na jego podstawie nie można nikomu wystawić mandatu. Odpowiedz Link Zgłoś
elpolacco1 chyba ma homologację 06.03.06, 19:10 taki prędkościmierz w samochodzie homologację musi mieć, gdyż są odpowiednie przepisy, które regulują jego funkcjonowanie. Fakt, że nie jest to homoogacja zezwalająca na używanie go jako urządzenia pomiarowego jednak... przegięcie o jakąś konkretniejszą wartość daje przyzwolenie policji na zatrzymanie. I nie muszą wcale lepić mandatu za przekrocznie predkości tylko za niebezpieczną jazdę, albo za niedostosowanie jej do warunków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: chyba ma homologację IP: *.acn.waw.pl 11.03.06, 14:56 A który to paragraf "niebezpieczna jazda" ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: chyba ma homologację IP: *.aster.pl 11.03.06, 15:17 Policjant nie musi mieć radaru żeby ukarać kierowcę za przekroczenie prędkości. Jest nawet takie orzeczenie Sądu Najwyższego z przed kilku lat. Stan faktyczny był właśnie taki że jechali policjanci 50 km/h i ktoś ich wyprzedził znacznie przekraczając prędkość. Dogonili go i wystawili mandat. Sprawa dotarła aż do SN i przyznał on rację policji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orinus Re: chyba ma homologację IP: *.teklinek.pl 11.03.06, 18:56 A pamiętacie ten dowcip o radzieckich radarach: "jaki mandat panowie, macie radar? No pewnie, chodź tu Wania: jak powinno być? wziiiiiiiiiu! a jak było? wziiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiu!" Odpowiedz Link Zgłoś
hotfinger Re: chyba ma homologację 11.03.06, 19:55 No i słusznie, bo radar jest potrzebnyb na wypadek, gdyby były watpliwości, a jak dochodzi do ordynarnego naruszenia przepisów, nie jest potrzebny. Mam po serdecznie dosyc bezkarności drogowych cwaniaczków, którzxy - kiedy jadę 90- tką, a może prędzej, wdjężdżają mi prawie w bagaznik i domagaja się, żeby NATYCHMIAST dac im pierszeństwo. Jadę po miescieodosyc ostro ,ale tu powiedzmy umownie te 70 z hakiem, patrze lusterk po lewej i prawej - nic nie jedzie. a za sekundę nczy dwie wyoprzedza mnie jakiś bolid. To ile on musiał jechać? Takich karać, karac i jeszcze raz karać, bez obcyndalania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciej Musi mieć radar i pokazać ci prędkość. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 10:19 Każdy zatrzymany za przekroczenie ma prawo gdzieś potwierdzić, że faktycznie tę prędkość przekroczył. Zwykle po zatrzymaniu, na radarze masz pokazaną prędkość. Tego by jeszcze brakowało, żeby policja wg własnego "widzimisię" karała kierowców... Gdybym nie przyjął mandatu to jak twoim zdaniem policja udowodniłaby w sądzie, że przekroczyłem prędkość? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barti Re: Musi mieć radar i pokazać ci prędkość. IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 12.03.06, 10:52 Policjanci są w tym przypadku świadkami, można przeprowadzić ekpertyzę, biegli określą, maksymalny błąd wskazań i odczytu ich prędkościomierza. Jeśliniebędziesz miał świadków na obalenie ich twierdzenia to będziesz miał problem, jeśli do tego znajdąu Ciebie jakieś punkty/mandaty za podobne wykroczenia - sprawę masz przegraną. Tego, czy przejechałeś na czerwonym też nikt nie rejestruje a wg Twojego stwierdzenia żeby to udowodnić konieczne jest zarejestrowanie sytuacji! P.S. Zakwestionuj słuszność racji policjanta jadąc 100km/h w zabudowanym - na pewno znajdzie w Twoim samochodzie coś, za co może Cię ukarać, albo zabrać dowód rejestracyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boluś Re: chyba ma homologację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 16:28 Miał kiepskich adwokatów. Liczniki w samochodach nie maja homologacji. W zaleznosci od marek maja rozne przeklamania. Wystarczy ze zaloza opony o cal mniejsze czy wieksze i juz jest przeklamanie. Predkość można zmierzyć po długości hamowania, lub radarem. Wystarczy jechac w 3y osoby i kazda przed sadem zezna że kierowca nie przekroczył predkości. Na oko mogą rownie dobrze powiedzieć że jechałeś 1000km/h bo na tej predkosci w ich polonezem wskazowka predkosciomierza sie zatrzymała ;p Odpowiedz Link Zgłoś
etaxi Re: chyba ma homologację 31.03.06, 21:22 .Gość portalu: boluś napisał(a): Predkość można zmierzyć po > długości hamowania, lub radarem. ************************************ radarem to rozumiem ale jak obliczać szybkość zatrzymania gdy dziś samochody mają abs i inne cuda, które nie dają żadnych wskazań na drodze ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radek Re: chyba ma homologację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 16:10 może nie tyle niebezpieczna jazda ale stwarzanie niebezpieczeństwa na drodze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: donkacper Re: chyba ma homologację IP: 62.233.222.* 12.03.06, 10:02 Na podstawie predkościomierza nic nie moga zrobic. W jaki sposob udowodniliby ci ze przekoczyles predkosc? Jak zlapia cie na suszarke musza pokazac ci ile jechales, w tym przypadku bylo by to nie mozliwe, poza tym jak mieli by stwierdzic o ile przekoczyles predkosc???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kardynal_Pacelli1 Re: chyba ma homologację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 14:55 donkacper napisał(a): > Na podstawie predkościomierza nic nie moga zrobic. W jaki sposob udowodniliby c > i > ze przekoczyles predkosc? Jak zlapia cie na suszarke musza pokazac ci ile > jechales, w tym przypadku bylo by to nie mozliwe, poza tym jak mieli by > stwierdzic o ile przekoczyles predkosc???? W bardzo prosty sposób: twoje słowo przciwko słowu policjantów na służbie. He he. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wioleta Re: to jest problem IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 11.03.06, 17:41 jezeli jedziesz zgodnie z przepisami ,to mozesz wyprzedzic nawet radiowoz.Ale jezeli nie ,to sie zastanow -jest tyle wypadkow: CZY CHCESZ ZYC ,CZY TEZ ZGINAC W KTORYMS Z NICH. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacc Re: to jest problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.06, 17:52 kiedyś lece 7mką gdzie dozwolona 90kmh, a tu bus radiowóz jedzie 110kmh z kogutem ale bez dzwięku (czyli nie uprzywilejowany), ja za nim i konsternacja - a tu on zjeżdza na prawo i mnie przepuszcza - to ja 130 kmh wyprzedam i pomachałem chłopakom :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: to jest problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.06, 23:03 Z tego co wiem, pojazdy uprzywilejowane wolno wyprzedzać w terenie niezabudowanym. Ale oczywiście nie wolno przekraczać przy tym dozwolonej prędkości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: policjant Re: to jest problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 20:13 Odpowiem jako uczestnik ruchu drogowego z tej drugiej strony - policyjnej. Nie uwierzycie jak wielu kierowców decyduje się wyprzedzać radiowóz i bynajmniej nie chodzi o sam manewr wyprzedzania, ale i też o to, że po wykonaniu owego manewru nie zwalniając ani trochę jadą dalej, jak gdyby nigdy nic. Nie zdarzyło mi się abym zatrzymywał tych, którzy dopuszczają się takiego przewinienia mając za pomoc jedynie wskazania prędkościomierza radiowozu, gdyż nie jest to żaden dowód w sprawie. Zdarzało się natomiast, iż dokonywałem zatrzymania do kontroli takiego kierującego, ale oprócz nadmiernej prędkości łamał on inne przepisy, jak choćby przekraczanie podwójnej ciągłej linii. Odpowiedz Link Zgłoś
boba222 Re: to jest problem 11.03.06, 22:47 Skoro mamy fachowca na forum to postawię następujące pytanie: Mój teść uważa (i też tak czyni), że jeśli Policja jedzie po terenie zabudowanym np. 80 kmh, nie na sygnale, to on ma prawo jechać za nimi z tą samą prędkością. Jeśli zechcą go zatrzymać i ukarać mandatem, to twierdzi on, że najpierw powinni w takim razie wlepić mandat sobie samym. Czy ma rację? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aldente Re: zdazylo mi sie IP: *.pool8261.interbusiness.it 11.03.06, 23:17 Zdazylo mi sie dwa razy wyprzedzic policje. Raz bo sie wlekli predkoscia patrolowa i nie zdzierzylam , po krotkim namysle ich wyprzedzilam obserwujac reakcje ale nawet nie zauwazyli , ze ktos za nimi jechal. Drugi raz natomiast smignelam 90- tka przy wjezdzie do miasta bo mi sie strasznie spieszylo ale tez bez zadnych mandatow, listow gonczych itp. Fart. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aldente Re: Zdarzylo sie!!! zacmienie IP: *.pool8261.interbusiness.it 11.03.06, 23:23 Najmocniej przepraszam czytelnikow za blad ortograficzny. To pewnie ze wzgledu na pozna pore. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smiac mi się chce Żenada... IP: *.c149.petrotel.pl 12.03.06, 08:13 No nie moge... Wszyscy oczywiście zwalniają jak widzą radiowóz... tylko po co? Chłopaki sobie patrolują albo jadą gdzieś... A od kontroli drogowej jest drogówka która zazwyczaj stoi z suszarą :] Tak więc nie zwalniam wogóle, ale pośmiać się lubie jak jakieś starsze panie jeżdżące w stylu WRC (kąt siedzenia 90 stopni) po prostu panikują albo nie wiedzą co zrobić i zwalniają do 40 tamując całą ulice. Tak więc nie zwalniajcie przy radiowozie, tylko na trasie uwazajcie bo was wysuszą :> A fotoradary o kant 4 liter potłuc... I tak jestem fotogeniczny =) Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt21 Re: to jest problem 12.03.06, 07:24 Dla mnie to nie jest problem.Z przezornosci nie wyprzedzam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karmitul jak jada na trasie 70km/h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 18:00 to bez zadnych obaw wyprzedzam. raz jadac slabszym autkiem nie moglem wyprzedzic radiowozu, chlopaki w cz-wie dostali astreII wiec musieli przetestowac droga 3 pasmowa ograniczenie 70km/h (miasto) i 120km/h poprostu nie moglem sie szybko rozpedzic zeby ich dogonic, mialem 120 a oni nadal sie oddalali, jak na moj gust 150 lekko mieli, kurde jakbym jechal drugim autem to bym ich wyprzedzil i momentalnie hamulec w podloge, ciekawe co by zrobili z takiej predkosci, kurde nawet nie mialem jak spisac nr rej. ehhhh mendy.... (oczywiscie nie jechali na sygnale) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyt Re: jak jada na trasie 70km/h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 17:28 Teraz to nawet takiego podstawowego zachowania nie uczą w szkole, że aby kogoś szkolić to trzeba mieć uprawnienia !? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karmitul ladny nam przyklad...daja.. bt. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 17:51 .. Odpowiedz Link Zgłoś
callafior Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz 05.03.06, 18:05 Ja tego nigdy nie robię (strzeżonego pan Bóg strzeże), choć pod warunkiem jazdy z dozwoloną prędkością jest to dozwolone, za wyjątkiem terenu zabudowanego, gdy radiowóz jedzie na sygnale. Ale nigdy nie wyprzedzam radiowozów, często nawet daję się wyprzedzić (zwalniam i zjeżdzam do prawej krawędzi jezdni), gdy jedzie za mną. Odpowiedz Link Zgłoś
mejson.e Niepewnie... 05.03.06, 20:36 Gość portalu: edd napisał(a): "macie jakieś obawy czy dajecie śmiało nie zważając na to że przekracza się dozwoloną przepisami prędkość" Jeśli jadą wolniej od prędkosći dozwolonej na tym odcinku, to wyprzedzam ale ostrożnie - dodaję max 10 km/h do dopuszczalnej prędkości. Zawsze jednak mam obawy - może waaadza nie humorze? Pozdrawiam, Mejson -- Automobil Forum pozytywnie zakręconych automaniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej nie ciągnij się za nimi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 09:19 nie jedź za nimi za długo bo wpadniesz im w oko! pomyślą, że się boisz i dla jaj cię skontrolują Odpowiedz Link Zgłoś
wafel_1 Re: nie ciągnij się za nimi 11.03.06, 14:24 najlepsze jest kiedy jedzie sznur samochodów na prawym pasie. Nikt nie wie dlaczego aż tu nagle co się okazuje....? Że na samym początku jedzie radiowóz :D :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obywatel Re: nie ciągnij się za nimi IP: *.algo.radom.pl / 83.17.183.* 11.03.06, 14:34 nie każdainterwencja na którą jadą policjanci daje podstawę do użycia sygnałów uprzywilejowania np. zwykła kolizja, i gdyby tak jak piszecie radiowóz stosował sie do przepisów to obywatele byli bu wku....wieni że tyle trwa dojazd do nich.Nie bronie ich i nie usprawiedliwiam ale, dle nas nieraz biorą na siebie to ryzyko popełniając wykroczenie i nie podoba mi się jak ktoś tylko dlatego wyzywa ich od mend. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ralph Re: nie ciągnij się za nimi IP: *.server.ntli.net 12.03.06, 11:48 A dlaczego tylko policjanci mogą brać na siebie ryzyko popełnienia wykroczenia? Albo ślepo wymagają przestrzegania przepisów i sami się do nich stosują, albo jeżdżą ze zdrowym rozsądkiem i wymagają rozsądnej jazdy. Prawo z rozsądkiem nie ma nic wspólnego, mogę podać przykłady w dowolną stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radek Re: nie ciągnij się za nimi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 16:25 ja we wrześniu 2005r. wracałem A4 do Wrocka po meczu Polska - Austria i mniej więcej za Opolem dostrzełem daleko koguty od radiowozów - myślałem że jakiś wypadek lub coś w tym stylu... ale kilometry mijały a światła dalej przede mną... po przejechaniu następnych kilometrów dogoniłem kolumnę ok. 15 transporterów jadących z prędkością ok. 130 km/h i od Brzegu do samego Wrockaw wszyscy wlekli się za prewencją, a z tego co mi znajomi mówili to korek z tego powodu miał ze 2 km... a kolumny na sygnale przecieźż nie można wyprzedzić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Budyn Re: nie ciągnij się za nimi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.06, 16:33 Poza obszarem zabudowanym mozna :-) !!! Czyli na autostradzie mozna sie nie krepowac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radek Re: nie ciągnij się za nimi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 18:39 jakoś jednak nikt nie miał odwagi...;-))) ale następnym razem spróbuję...:-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patucha Re: nie ciągnij się za nimi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 14:46 gosc przede mna jadacy wyprzedzil radiowoz - turlal sie z predkoscia 20 km/h - bez kierunkowskazu i na ciaglej, a oni nic... ja tez w koncu ich wyprzedzilam, marudzac pod nosem, ze ograniczaja ruch... wolno im tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vol Ku przestrodze IP: *.173.wmc.com.pl 11.03.06, 15:00 Ja wyprzedzam, no chyba, że to drogówka i czają się żeby kogos skubnąć. Wyprzedzam, bo miałem kiedyś taką przygodę: jechałem za niebieskimi przez 10 km oni przepisowo 50-90 więc nie było szans minąć nie łamiąć przepisów. W końcu na skrzyżowaniu pijaczek im wylazł na przejście - oni po hamulach a ja.... nie zdążyłem. Rozwaliłem zdrowo oba auta. Gliniarz powiedział mi, że ono mają w nosie kierowców, bo są patrolowcy i o przekroczenie 10 czy 15 km nie będą się czepiać. A poza tym nie mają radarów ani video. Od tatej pory nie cykam się i wyprzedzam, no chyba, że jedzie sznur aut i jest podwójna ciągła - wtedy po prostu byłoby to przegięcie, ale przy normalnych warunkach - spoko Odpowiedz Link Zgłoś
the.gypsy Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz 11.03.06, 15:10 np. gdy oni 50 , ja 60 . nie wiecej. nie mialem problemow. mowie o wa-wie. gliniarze u nas na takie predkosci sa wyrozumiali. jak bedziesz za nimi sie wlokl, wku..sz ich, i halt pewny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swordman ja tez wyprzedzam IP: 81.210.17.* 11.03.06, 15:47 rzeczywiscie jest to smieszny widok gdy wielu kierowców widząc przed sobą radiowóz nagle przestaje im się spieszyć, ale chyba nie tylko z obawy o przekraczanie dozwolonej predkosci, my kierowcy w Polsce jestesmy przyzwyczajeni do tego ze napis "policja" w naszych oczach oznacza nie tyle co bezpieczeństwo a "kłopoty" przez duże K. Niestety cos w tym jest gdyz rzadko zdarza sie by zatrzymali nas "bez powodu" do zwyklej kontroli i ot tak puscili. Zawsze jakis powod sie znajdzie, a bo gasnica troche za mala, niskie cisnienie w oponach, niedomkkniete drzwi, szyba lekko peknieta...itd. Potem biedny kierowca po uslyszeniu policyjnej mantry grozacej kilkusetowym mandatem i kilkoma punktami karnymi - musi im dac w łapę swoje ciezko zarobione pieniadze. I jak tu sie nie dziwic takiego widoku.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: erric Re: ja tez wyprzedzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 16:04 nie dalej jak 2 dni temu dojechalem do kolumny aut za radiowozem, nie widzialem ze to policja z przodu (jechal za nimi bus) wiec nadjezdzajac zauwazylem ze spokojnia wyprzedze cala kolumne (dlugi pusty odcinek drogi) - cyk, minalem za jednym zamachem 6 czy 7 aut i pojechalem sobie dalej ... nie zauwazylem zeby ktos po mnie rowniez zaczal wyprzedzac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macwloda Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.06, 16:15 Zawsze wyprzedzam, ale rozsądnie, 10-15 km/h więcej, potem do najbiższego zakrętu jadę grzecznie przed nimi. Jak zyskam na odległości wracam do swojej prędkości "przelotowej" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żuraw Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.06, 16:50 To zależy, czym jadą i jaka to policja. Jeśli jest to zwykły transporter, z literka `p` z boku (czyli prewencja), to w ogole się nie szczypię, redukcja i rura;). Inaczej sprawa się ma, jeśli jedzie drogówka (z boku literka `r`) focusem kombi. Za takimi raczej się skradam, jadąc nie szybciej niż oni i czekam, aż sobie gdzieś w bok skręcą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klef Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 17:54 gdy mam potrzebe to wyprzedzam z reguly jada tak wolno a ten sznureczek aut za nimi musi ich niezle bawic bo przeciez jezeli jade prawidlowo to nie wiem dlaczego mam tego nie robic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody kierowca Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz IP: *.acn.waw.pl 11.03.06, 18:39 Ludzie zna ktoś z was przepisy? radiowóz można wyprzedzać tylko poza terenem zabudowanym, nie przekraczając dozwolonej prędkości, bo inaczej lipa. w terenie zabudowanym wyprzedzanie radiowozu(kogutu i syrena wyłączone) jest zabronione! a co do wyprzedzania poza miastem to nie warto czasem jadą na granicy 65km/h i tylko czekaja aż ktoś ich wyprzedzi:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piwa2i radiowoz IP: *.eu.org 11.03.06, 19:09 no ostatnio nie wyprzedzilem, ale jechali dosc szybko, w moim miescie jest maks. predkosc 50 :) a jechali na pewno 65, i zrobili manerw jakiego ja nie lubie bardzo, i uwazam za niebezpieczny tj. wyprzedzanie prawym pasem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wwlodek Re: radiowoz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.06, 19:38 Ten manewr jest akurat dozwolony w terenie zabudowanym (piszesz że w mieście).Coś nietęgo zprzepisami,kolego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xysio Re: radiowoz IP: *.aster.pl 12.03.06, 01:29 Oczywiscie, ze wyprzedzanie z prawej w odpowiednich sytuacjach jest dozwolone. Podobnie wyprzedzanie radiowozu, jesli ten jedzie z predkoscia patrolowa(20-30km/h) Jesli ktos bez powodu unika ktoregos z tych manewrow, tamuje ruch. Z drugiej strony wyprzedzanie w miescie jakiegokolwiek samochodu jadacego normalna predkoscia (50km/h) uwazam za glupote. Chociaz samemu zdarza mi sie czasami na znanych odcinkach dojsc do 70, to 'uplynnianie' ruchu w sytuacji gdy ktos jedzie 50 jest nieodpowiedzialne. Odpowiedz Link Zgłoś
klef Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz 12.03.06, 10:28 cos ci sie pokrecilo przeczytaj jeszcze raz radiowoz jezeli nie jest w akcji jest takim samym uzytkownikiem drogi jak kazdy inny kierowca nie ma specjalnych przepisow dla policji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Co za bzdury !!! IP: *.toya.net.pl 12.03.06, 12:56 Przyjacielu w przepisach ruchu drogowego nie ma czegoś takiego jak radiowóz. Jest pojazd uprzywilejowany który musi mieć odpowiednie sygnały dźwiękowe i świetlne. Blacharnia bez tych sygnałów jest dla innych kierowców zwykłym pojazdem. Pojazdy uprzywilejowane można wyprzedać poza obszarem zabudowanym, nie łamiąc przy tym pozostałych przepisów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ab Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 19:08 do +20km powyzej dopuszczalnej predkosci mozna spokojnie wyprzedzac, przetestowane Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dantes Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz IP: *.chello.pl 11.03.06, 19:11 wyprzedzam w zależności od kontekstu... jeśli jada 20-40 km/h i blisko prawej krawędzi jezdni, po mojej miescinie to sie nie boje bo zwykle to patrol... ale na obcym terenie to czasem strach zeby się nie czepili... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ulka_ulka Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz IP: *.elarnet.pl / *.elartnet.pl 11.03.06, 19:21 aaaaaaaaa no widzisz ab,100% racji,tylko że miszcze prostej,posrane fuutki_kogutki czerpiące wiedzę motoryzacyjną ze skrawqw kolorowych gazetek przeczytanych tuż przed podtarciem potrafią zablokować całe trase,jadąc jak p.dzielnicowy przykazał 60 km/h, lub nieco wolniej,...ale to normalne w dzisiejszych czasach,morda i 200/h w necie i lęki w realu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KUJAWIAK Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 20:36 JAK JEDZIE PONIżEJ DOZWOLONEJ TO OK. JA TAM LATAM BEZ OGRANICZENIA PRęDKOśCI NA CB RADIU WIEM CO W TRAWIE PISZCZY , GOLFIACZEM TDI, ALE Z PAłAMI TO TRZEBA UWAżAć BO NIEMA ZMIłUJ SIE ZA BRAK PASóW OSTATNIO DOSTAłEM 100Zł , I W LUSTERKO TEZ LEPIEJ PATRZEć LUBIą NAGRYWAć CIEKAWE WYCZYNY, A POZA TYM PODWóJNA CIąGłA NIE śCIANA Odpowiedz Link Zgłoś
latamnisko Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz 11.03.06, 19:48 nigdy nie zwalniam to tak jak z dresami pod blokiem. Idziesz pewnym krokiem miedzy nimi i zachowujesz sie jakby ich nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekslibris Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz IP: *.chello.pl 11.03.06, 20:21 Dajemy smiało pod warunkiem, że mamy w portfelu pięćset złotych na mandat, ochotę na dodatkowe punkty karne i nie zależy nam na prawie jazdy! Szerokiej drogi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K2 Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 21:23 W Warszawie na nowej Jagiellońskiej nie trzeba wyprzedzać radiowozów (dużo ich bo są tam garaże policji). Mimo ograniczenia 60 km/h latają nawet 120 (bez sygnału), tak się chłopakom spieszy na służbę albo do domu. Najciekawsze jest to, że bardzo często pod kładką dla pieszych czają się ich koledzy z suszarką, ale nigdy nie widziałem, żeby swoich łapali. Innych owszem. Klientów mają sporo, bo jest tam trzypasmowa, prosta dwujezdniówka. A jak zobaczę, że kasują "swojego", to uwierzę w IV Rzeczpospolitą. "Wszystkie zwierzęta są równe, ale są zwierzęta równiejsze" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolowr na A4 miałem niedawno "przypadek" niechudy :) IP: *.kom / *.os1.kn.pl 11.03.06, 21:37 mknąłem swoje przepisowe 190 kmh (tak jakoś się nei chce zasypiać za kółkiem ;)) az tu nagle ciężarówka bach! na lewy pas do wyprzedzania innej, więc po heblach dałem i na szczęśćie, bo się okazało, ze obok niej nieobmalowana srebrna skodziawka superb z dwoma panami w zielonych kamizelkach! ale ulga!, wlokłem się za nią koło 130 kmh, a jak zwolnili do ok 120, to ja myk! i wyprzedzam, powoli do 140 kmh po manewrze, co by się oddalić z miejsca ;) aż tu nagle w lusterku widzę jakiegoś rycerza, lewym pasem tak ze 160 na okno smigającego, wyprzedza superba, a ten za nim, po chwili obaj mnie wyprzedzili, z tym, ze panowie władzy właczyli zapewne nagrywanie :) bo po jakimś jednym zakrętasie, cyk! syrenka za szybą tylną niebieska zaczęła mrygać po wyprzedzeniu golfika, po czym obaj płynnie zjechali na pobocze. co było dalej - można się spodziewać ;) a generalnie mam zasadę, zę jak radiowóz dowolny (bo każy policmajster ma prawo zatrzymać do kontroli, tudzież za naruszenie przepisów) jedzie szybciej o 20 niż kmh dozwolone, to i ja się nie pyrgam i biorę za rogi :) luuzik! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wasiu Re: na A4 miałem niedawno "przypadek" niechudy :) IP: *.speed.planet.nl 11.03.06, 22:39 Nie każdy policmajster ma prawo wszędzie zatrzymać! Na drodze powiatowej, wojewódziej i krajowej może nas zatrzymać jedynie drogówka R :) pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolowr na A4 miałem "przypadek" niechudy :) IP: *.kom / *.os1.kn.pl 11.03.06, 21:39 mknąłem swoje przepisowe 190 kmh (tak jakoś się nei chce zasypiać za kółkiem ;)) az tu nagle ciężarówka bach! na lewy pas do wyprzedzania innej, więc po heblach dałem i na szczęśćie, bo się okazało, ze obok niej nieobmalowana srebrna skodziawka superb z dwoma panami w zielonych kamizelkach! ale ulga!, wlokłem się za nią koło 130 kmh, a jak zwolnili do ok 120, to ja myk! i wyprzedzam, powoli do 140 kmh po manewrze, co by się oddalić z miejsca ;) aż tu nagle w lusterku widzę jakiegoś rycerza, lewym pasem tak ze 160 na okno smigającego, wyprzedza superba, a ten za nim, po chwili obaj mnie wyprzedzili, z tym, ze panowie władzy właczyli zapewne nagrywanie :) bo po jakimś jednym zakrętasie, cyk! syrenka za szybą tylną niebieska zaczęła mrygać po wyprzedzeniu golfika, po czym obaj płynnie zjechali na pobocze. co było dalej - można się spodziewać ;) a generalnie mam zasadę, zę jak radiowóz dowolny (bo każy policmajster ma prawo zatrzymać do kontroli, tudzież za naruszenie przepisów) jedzie szybciej o 20 niż kmh dozwolone, to i ja się nie pyrgam i biorę za rogi :) luuzik! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ahmed .Uwaga PSY na Rokicińskiej IP: *.171.rev.vline.pl 11.03.06, 21:43 Panowie niebiescy z kamerą za szybą namierzają w ruchu granatową Octavią !!! Jeżeli jadąc na odcinku od wiaduktu do Selgros widzicie takie auto za sobą zwolnijcie (a droga os Zielpol`a przecudna więc zazwyczaj się grzeje)! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docent Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 22:36 Gość portalu: edd napisał(a): > macie jakieś obawy czy dajecie śmiało nie zważając na to że przekracza się > dozwoloną przepisami prędkość Nigdy nie mam żadnych obaw i wkurzają mnie kierowcy, którzy nagle zwalniaja bo przed nimi jedzie dzielnicowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poko Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 23:03 ...zmykaj tak by nie dogonili....i nie zważaj na drzewa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quilambo zależy od oznaczenia radiowozu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 23:10 jak na radiowozie jest literka "R" (np R 246) to jest to drogówka i trzeba uważać z wyprzedzaniem. Jak jest "P" to jest to prewencja więc można ich olać i wyprzedzać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: japiech Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz IP: *.net-serwis.pl 11.03.06, 23:55 Zawsze wyprzedzam, jesli jadą wolniej niż dopuszczalne. Dlaczego miałbym nie wyprzedzać ? Samochód mam sprawny, OC opłacone, wszystkie papiery OK, jestem trzeźwy, nie jestem poszukiwany listem gończym. Notabene, jeżdżę już przeszło 20 lat i policja zatrzymała mnie może ze 4 razy. Nigdy nie było to przykre doświadczenie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klein Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 01:48 gdzybym musiał wprzedzic to nie zastanawiałbym sie.. jazda do przodu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakauer Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 08:05 zacho Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trabancik samochód jak każdy inny ale.... IP: *.ztpnet.pl 12.03.06, 11:08 zależy czym jadę - jak swoim i wszystko w nim w porzo to wyprzedzam - i się nie zastanawiam o ile przekraczam - na licznik to se mogą popatrzeć. Miałem raz sytuację że po wyprzedzeniu radiowozu na jakiejś powiatowej drodze, zobaczyłem błysk koguta i haltowanie. Kontrola drogowa i ...... dostałem mandat za przeterminowaną gaśnicę. Odpowiedz Link Zgłoś
c.stoll Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz 12.03.06, 11:43 Pomimo tego, że zazwyczaj staram się pisać w sposób neutralny, w tym jednak przypadku mam nieodparte wrażenie, że pytanie to można zaliczyć do kategorii zdecydowanie głupich! Gość portalu: edd napisał(a): > macie jakieś obawy czy dajecie śmiało nie zważając na to że przekracza się > dozwoloną przepisami prędkość Albo są przepisy albo ich nie ma. Tzn. co - jeżeli masz ograniczenie prędkości np. do 40 km/h i przed Tobą jedzie radiowóz (czy dowolny inny pojazd) właśnie 40 km/h, to go wyprzedzasz? Na drodze pełno jest "nieśmiertelnych" palantów, którzy nic sobie nie robią z przepisów i bezpieczeństwa innych i "dzięki" nim właśnie jest sporo wypadków. Co to znaczy w ogóle: "Gdy trzeba wyprzedzić radiowóz"? A może: Gdy trzeba kogoś zabić przed oknem lub w poczekalni Komendy Policji, to: "macie jakieś obawy czy dajecie śmiało nie zważając na" obecność policjantów?! Można iść do zoo i wejść do klatki z tygrysem, i jak trzeba, dać mu po ryju. Każdy może - tylko, że trzeba się liczyć z pewnymi konsenkwencjami - no chyba, że jesteś Chuck Norris. Takich bzdetów to raczej normalni nie piszą - ale się wkurzyłem. Normalnie żal mi Ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edd Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz IP: *.trustnet.pl 31.03.06, 23:00 c.stoll napisał: > Pomimo tego, że zazwyczaj staram się pisać w sposób neutralny, w tym jednak > przypadku mam nieodparte wrażenie, że pytanie to można zaliczyć do kategorii > zdecydowanie głupich! > Takich bzdetów to raczej normalni nie piszą - ale się wkurzyłem. > Normalnie żal mi Ciebie! hehehe stary masz nadczynność tarczycy??? rozumię że po przeczytaniu mojego pytania/tematu nie spałeś przez tydzień,nie jadłeś przez dwa a erekcji nie odzyskałeś do dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pauliaaaa23 Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz IP: 83.16.178.* 12.03.06, 11:56 Zgodnie z przepisami nie wolno mijac radiowozu jedynie w sytuacji , kiedy jadac w meiscie widzimy nie opodal panow na swiatlach :)...a poza ta sytauacja nie ma innych rownoznacznych , gdzie niewolbonam byloby to uczynic... nie rozumiem twoich obiekcji,...chyab jestes starej daty.. Odpowiedz Link Zgłoś
mniach Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz 12.03.06, 12:36 Jak jadą przepisową prędkością to się zazwyczaj za nimi wlekę, chyba że nadarzy się okazja nie do odparcia :]. Jak to jest z tym wyprzedzaniem w mieście?? Wolno nie wolno?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spieprzający dziad odczyt prędkościomierza w radiowozie IP: *.wil.pk.edu.pl 12.03.06, 12:48 chciałbym jeszcze dodać jedną rzecz do dyskusji n/t karania za przekroczenie prędkości na podstawie odczytu predkościomierza w radiowozie - tylko jedna kwestia: jeżeli policjanci mmieliby prawo wlepić mi mandat za szybka jazdę, bo w ich polonezie/astrze/mondeo wskazówka pokazała za dużo, i wystarczy tylko ich zeznanie, to po co policja wydaje ciężkie pieniądze na wypasiony sprzęt z kamerami i radarami do łapania piratów?? przeciez oni łapią tym tylko takich , którzy sporo przekraczają prędkość. poza tym ważne jest dokładnie o ile przekroczyłem prędkość, tzn w których widełkach taryfikatora sie zmieściłem. Odpowiedz Link Zgłoś
mniach Re: odczyt prędkościomierza w radiowozie 31.03.06, 20:03 Mi nie chodzi o prędkość. Pytam się czy można wyprzedac radiowóz na terenie zabudowanym? Odpowiedz Link Zgłoś
krawiasty Znowu ta dyskusja... 12.03.06, 12:53 Taki temat przewinął się już przez forum Auto-Moto, nieskromnie dodam, że przy moim wydatnym udziale: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=27876867&a=27876867 Zdania nie zmieniłem: wyprzedzam, o ile nie złamię przy tym przepisu w sposób widoczny gołym okiem, np. linia ciągła, znak zakazu wyprzedzania itp. Radar w oczach panów policjantów mnie nie interesuje. Jeżeli jest nawet ograniczenie do 50 na godzinę, a ja pojadę choćby 150 (to hipoteza, tak nie jeżdżę), to na jakiej podstawie wystawią mi mandat? Powiedzą, że jechałem szybciej niż 50, bo oni na liczniku mieli 50, a ja ich wyprzedziłem, więc to znaczy, że jechałem za szybko. Mnie nie będzie się chciało nawet z nimi wygłupiać w stylu: a czy wasz licznik ma homologację jako radar, albo czy jesteście pewni, że jechaliście 50, a nie np. 47 itd. Nawet nie będę się tak wygłupiał, tylko przyznam, że przekroczyłem prędkość i czekam na mandat. I teraz pytanie: jaki mandat dostanę? O ile przekroczyłem prędkość? Jechałem powyżej 50, przyznaję. Ale ile powyżej? Jak panowie policjanci to określą? Że dużo powyżej? W przepisach nie ma: dużo, mało, cholernie dużo, nieprzyzwoicie dużo. Tak to jest tylko w niektórych plemionach pierwotnych i w niektórych pastiszowych filmach (vide: lord Hełm w "Kosmicznych jajach" leciał pojazdem kosmicznym z prędkością absurdalną lub jak przyśpieszał to z prędkością niewyobrażalną - czy jakoś tak, mniejsza z tym). No więc jak panowie policjanci to zmierzą? Na mandacie za prędkość piszą zawsze np. "przekroczenie prędkości 50/111". To oznacza, że przekroczyłem o 61, wiadomo ile za to płacę pieniędzy i ile dostaję punktów. A na oko co napiszą? Może: "przekroczenie prędkości 50/ale śmignął!". No i ile punktów jest za "ale śmignął"? Czy któryś z obecnych na forum strachliwych post- PRL-owskich frajerów (mentalność typu: wieczny lęk przed władzą, bo jak zechcą to zamkną do więzienia, pobiją, każą zdjąć flagę na 3 maja, wyrzucą dziecko ze szkoły za dowcipy o rządzie, wytną nerkę na przeszczep itp.) mi to wyjaśni? Pozdrawiam wszystkich, którzy nie boją się pana milicjanta tylko dlatego, że ma mundur, groźne spojrzenie, sumiaste wąsy i odzywkę w stylu "słucham decyzji" (wtedy, kiedy pyta co wolę: mandat na miejscu czy pozew do sądu grodzkiego). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matja Re: Znowu ta dyskusja... IP: *.tele2.pl 12.03.06, 16:27 Mozna predkosc szacunkowo okreslic na podstawie ich zeznan. Oczywiscie, ze eksperyza na zasadzie "miedzy 70 a 120" moze sluzyc tylko jako podstawa do kary za te 70, a nie wiecej. Ale okreslenie predkosci pojazdu nie jest takie znowu trudne. Ich jest w takim radiowozie powiedzmy dwoch i jesli tylko zloza zgodne zeznania to ekspertyza wypadnie dla wyprzedzajacego niekorzystnie. Myslenie na zasadzie "moge lamac przepisy dopoki ktos nie zlapie mnie na homologowana suszarke" jest bez sensu. O ile przy 55km/h nie beda sie bawic w zeznania i chodzenie po sadach, o tyle w przypadku jazdy - jak w Twoim przykladzie - 150km/h napewno doloza wszelkich staran, aby takiemu delikwentowi udowodnic, ze mieli racje. Odpowiedz Link Zgłoś
krawiasty Re: Znowu ta dyskusja... 12.03.06, 21:01 Gość portalu: matja napisał(a): > Mozna predkosc szacunkowo okreslic na podstawie ich zeznan. Oczywiscie, ze > eksperyza na zasadzie "miedzy 70 a 120" moze sluzyc tylko jako podstawa do kary > za te 70, a nie wiecej. Ale okreslenie predkosci pojazdu nie jest takie znowu > trudne. Ich jest w takim radiowozie powiedzmy dwoch i jesli tylko zloza zgodne > zeznania to ekspertyza wypadnie dla wyprzedzajacego niekorzystnie. Myslenie na > zasadzie "moge lamac przepisy dopoki ktos nie zlapie mnie na homologowana > suszarke" jest bez sensu. O ile przy 55km/h nie beda sie bawic w zeznania i > chodzenie po sadach, o tyle w przypadku jazdy - jak w Twoim przykladzie - > 150km/h napewno doloza wszelkich staran, aby takiemu delikwentowi udowodnic, ze > mieli racje. OK, ja z tym nie dyskutuję. Pytam tylko, jaki dostanę mandat. Jechałem za szybko, zgoda. Ale ile za szybko? Jak oni są w stanie ocenić na oko czy jechałem 90 czy 120? Problem w tym, że "za szybko" jest niemierzalne. Jest nawet specjalny test, który to wykazuje. Sadzasz - powiedzmy - 10 osób (żeby już nie komplikować, bo to za mała próba, ale w warunkach domowych sobie zrób taki test na gościach i rodzinie, zobaczysz ciekawe wyniki), każdy bierze karteczkę i długopisik, a ty dajesz im polecenie, żeby przy każdym słowie podanym przez ciebie podali w procentach od 0 do 100 wartość. I rzucasz słowa typu: rzadko, niekiedy, prawie zawsze, często, czasami, zdarza się, bardzo rzadko, bardzo często itp. Zapewniam: wynik to jest szok! Bo o ile przy słowie nigdy każdy pisze 0, a przy słowie zawsze każdy pisze 100, o tyle przy czasami jeden pisze 30, a inny 70. No i analogicznie jest z: szybko, wolno, bardzo szybko, dośc szybko, zbyt szybko itp. Więc w konkretnym przypadku żaden policjant nie jest w stanie powiedzieć jak szybko jechałeś. On tylko myśli, że jechałeś tak szybko, ale inny myśli inaczej, bo ma "inny pomiar w oczach". Do tego potrzebne jest dokładne urządzenie, czyli radar. Jeśli oni tego radaru nie mają i oceniają na oko, to są bez szans. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: funkcjonariusz Re: gdy trzeba wyprzedzić radiowóz IP: *.chello.pl 12.03.06, 14:38 Żenujace i smieszne wypowiedzi tych ktorzy pisza ze jak na radiowozie literka P to wyprzedzaja, a jak R to nie. Oto gwarantuje ze zrowno Ci z P jak i R to jedna i ta sama POLICJA z tymi samymi uprawnieniami. I jeszcze jedno na kazdej drodze tej wojewodzkiej ,powiatowej i zwyklej osiedlowej i Ci z P i Ci z R maja prawo zatrzymac jadacy pojazd. Sadzac po niektorych wpisach ,pisza je albo nastolatkowie albo mlodsi,jak macie jakies zapytania polecam lekture KODEKSU DROGOWEGO lub ogolnie dostepnego TARYFIKATORA MANDATOW KARNYCH .. Odpowiedz Link Zgłoś
krawiasty Cześć funkcjonariusz 12.03.06, 21:27 Gość portalu: funkcjonariusz napisał(a): > Żenujace i smieszne wypowiedzi tych ktorzy pisza ze jak na radiowozie literka P > > to wyprzedzaja, a jak R to nie. > Oto gwarantuje ze zrowno Ci z P jak i R to jedna i ta sama POLICJA z tymi > samymi uprawnieniami. > I jeszcze jedno na kazdej drodze tej wojewodzkiej ,powiatowej i zwyklej > osiedlowej i Ci z P i Ci z R maja prawo zatrzymac jadacy pojazd. > Sadzac po niektorych wpisach ,pisza je albo nastolatkowie albo mlodsi,jak macie > > jakies zapytania polecam lekture KODEKSU DROGOWEGO lub ogolnie dostepnego > TARYFIKATORA MANDATOW KARNYCH .. Witam Cię, zapewniam na początku, że nie jestem nastolatkiem, zbliżam się do czterdziestki. Chciałbym też od razu zastrzec, że - pewnie inaczej niż znaczna część społeczności internetowej jak i społeczeństwa w ogóle - lubię policjantów, mam wiele szacunku do Twojego zawodu i nie w głowie mi czepianie się "dla zasady". Ogólnie zgadzam się z Twoją wypowiedzią. Tyle tylko, że jest ona mocno teoretyczna. No bo teoretycznie każdy radiowóz - z literką R czy P, wszystko jedno - ma prawo zatrzymać pojazd. Ale - przyznasz, mam nadzieję - w praktyce jest inaczej. No, bo powiedz sam: jak chłopaki wracają po meczu Legii (przy okazji: zawsze jak tłuczecie sią z tą hołotą, to trzymam wasza stronę, bo chciałbym kiedyś z synem iść na mecz i mieć pewność, że nikt nam łba nie rozwali) do bazy, to chyba nie w głowie im ściganie auta, które ich wyprzedziło z nadmierną prędkością, prawda? Skąd wiem? Ano, bo zdarzyło mi się z racji zawodu kilka razy jechać w radiowozie albo w konwoju otwieranym i zamykanym przez radiowóz. Dlatego wiem, że jak masz swoją robotę, droga literko P, to nie będziesz sobie głowy zawracał jakimś kolesiem, który cię wyprzedził. Pozdrawiam Cię jeszcze raz i życzę spokojnej pracy. No i żeby Wam pensje podnieśli, bo te obecne, to jest k...wa skandal!!! A, jeszcze jedno: żeby wam chłopaki z drogówki nie psuli opinii, tzn. jak mają strzec bezpieczeństwa na drogach, to niech stoją PRZED czarnym punktem, żeby piraci drogowi z daleka ich widzieli i zwalniali, a nie w krzakach ZA czarnym punktem, po to, by skasować już przyśpieszającego kierowcę, lub - co gorsza - wziąć łapówkę. Pozdro, Funkcjonariuszu! Odpowiedz Link Zgłoś