kierowca

IP: 62.87.223.* 05.03.06, 19:18
Wyobrażmy sobie,że gdzieś na trasie jednojezdniowej/dop.90 km/h/,dojeżdżamy
do pojazdu poruszającego się ~85 km/h.No,niestety,zakręt,stety bo w lewo,i
już widać prostą wolną do wyprzedzania.Komfort.Kierunek,lusterko,redukcja,i
jazda w lewo....Nagle długi klakson,kolo wisi mi na zderzaku,skad on sie tu
wziął,przecież przed chwilą było z tyłu pusto.No tak,wieczny ścigant wypadł
zza zakretu i widząc to samo co my,pakuje się za nami do wyprzedzania.Mijamy
wyprzedzany pojazd,zjezdżamy na prawo,trzymając 130 litościwie dla kola.Ale
kolo ani mysli zjezdżac za nami,on juz jest na wysokości naszych drzwi,a
przed nami kolejny zakręt.Mieliście już tak ?
    • Gość: wojciech mialem tak ale nie na zakrecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 19:34
      na remontowanej trasie szybkiego ruchu, z 4 pasow zrobily sie 2 przedemna kilka
      aut i autokar ktory jechal wolniej niz przepisy pozwalaly . ja sie zabralem do
      wyprzedzania (byl zakaz) wyprzedzilem juz ze 2 auta i nagle japoniec w x5
      wyjechal na moj pas ostre hamowanie odbicie w lewo, zeby tylko w niego nie
      wjechac... spadlbym z drogi (doslownie spadl bo 2 pasy byly wyciete +,- 30cm) od
      zjechal spowrotem ja dokonczylem manewr a pozniej japoniec bal sie mnie
      wyprzedzic i przez ok 300km jechal za mna. ja 80 on tez ja 130 on tez, ja 180 on
      tez :) w koncu zatrzymalem sie na przerwe i pojechal dalej :)
    • o-l-o Re: kierowca 05.03.06, 19:39
      Pewnie że mieliśmy , mamy tak na "olkuskiej drodze" niemal co tydzień.
      Przestałem już patrzeć w lusterko wsteczne ( wybaczcie, którzy macie dobre
      zamiary i dacie znać że wam się spieszy ).
    • mejson.e Jeszcze nie... 05.03.06, 20:19
      Wybacz, jeśli jakiś samochód pojawia się znikąd, to znaczy że coś przegapiłeś ;-)

      Takiego szybkiego musiałeś mieć w lusterku jeszcze przed zakrętem.

      Widząc takiego pędziwiatra lepiej odłożyć własne wyprzedzanie o kilka sekund i
      puścić go przodem gdy taki rozpędzony...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • Gość: kierowca Re: Jeszcze nie... IP: 62.87.223.* 06.03.06, 00:23
        Trochę szczegółów;na prostej przed zakrętem było wzniesienie,zakręt średni,ale
        dolesiony.Kolo musiał znać tę trasę,skoro tak błyskawicznie zameldował swoją
        obecność,rozbujała go też pustka na trasie.Może bym i go zauważył już na
        zakręcie,tylko drobiazg,kolo NIE MIAŁ WŁĄCZONYCH ŚWIATEŁ.A po rozwoju wydarzeń
        sądzę,że do...ał ile fabryka dała.Nie było już warunków na przeprowadzenie
        korekty.
    • stefan4 Re: kierowca 05.03.06, 22:58
      Szczyt buractwa:
      > Wyobrażmy sobie,że gdzieś na trasie jednojezdniowej/dop.90 km/h/,dojeżdżamy
      > do pojazdu poruszającego się ~85 km/h.No,niestety,zakręt,stety bo w lewo,i
      > już widać prostą wolną do wyprzedzania.Komfort.Kierunek,lusterko,redukcja

      Do tego miejsca: miewam regularnie i stale.

      Szczyt buractwa:
      > i jazda w lewo....Nagle długi klakson,kolo wisi mi na zderzaku,skad on sie tu
      > wziął,przecież przed chwilą było z tyłu pusto.

      A tak to już nie; to znaczy rzadko, tylko jak mam bardzo zły dzień. Zanim zjadę
      w lewo, to bardzo starannie sprawdzam, czy NAPRAWDĘ mogę wyprzedzić. Zwykle w
      międzyczasie wyprzedza mnie i tego z przodu przede mną kilka innych samochodów,
      ale oni są odpowiedzialni tylko za swoje bezpieczeństwo a nie za moje, więc
      niech se pędzą. Wyprzedzam tylko, jeśli i z przodu i z tyłu jest pusto. Nie
      mam kodeksowego nakazu wyprzedzania.

      Szczyt buractwa:
      > Mijamy wyprzedzany pojazd,zjezdżamy na prawo,trzymając 130 litościwie dla
      > kola.

      Jeśli trzymasz 130 na drodze jednojezdniowej już po wyprzedzeniu, to nie mam dla
      Ciebie ani miligrama zrozumienia. Potępiam ściganta zagrażajacego
      bezpieczeństwu normalnych ludzi, ale do porachunków drogowych między mafiozami
      nie zamierzam się wtrącać.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • Gość: kierowca Re: kierowca IP: 62.87.223.* 06.03.06, 00:50
        zjezdżamy na prawo,trzymając 130 litościwie dla
        >
        > > kola.
        przez kilka sekund,żeby mógł za mną zjechać na prawy pas bez
        komplikacji/wyprzedzany jedzie nadal/.Gdybym wiedział,że to nie było jego
        zamiarem,to spokojnie zająłbym swoje miejsce.A kolo spieszył się dalej,co w
        perpektywie zbliżającego się kolejnego zakrętu,zmusiło mnie do przyhamowania,bo
        kolo widział potrzebę zjechania na prawy pas.
        • Gość: kierowca Re: kierowca IP: 62.87.223.* 06.03.06, 00:53
          przede mną.
    • elpolacco1 na czwartego 06.03.06, 00:29
      a ja miałem coś takiego:)
      na E7 z Gdańsk-Warszawa, sunę sobie i coś czuję, że zaraz będę wyprzedzał.
      Sprawdziłem czy wszystko OK i sie zabieram do roboty.
      E7 słynie z tego, że to wieczny wyścig. Jedziesz poniżej 120, to musisz niestety
      jechać po rowach bo dla innych to za mało.
      Ale wracając... wyprzedzam a tu zaraz mnie jakiś koleś dopada i wyprzedza! Więc
      jedzie nas trzech w jedym kierunku:) Żeby było śmieszniej znalazł się jeszcze
      jeden "zawodowiec", który postanowił wyprzedzić nas wszytskich na raz
      przeciwległym poboczem:)
      Było ciekawie, można powiedzieć że kropla potu pojawiła się na czole. Na
      szczęscie nie wyskoczył nam pod koła żaden pies ani krowa:)
      • patent5 Re: na czwartego 06.03.06, 18:40
        I pomyśleć, że nawet na tym forum roi się od "znajców", którzy twierdzą, że za hekatombę na polskich drogach odpowiedzialne są włączone światła mijania, które
        jak miecz świetlny Kenobiego rozpłatują - chrust! I na pół! - nieszczęsnych pieszych
        i wyłupiają oczy kierowcom, jak Siegfried de Löwe Jurandowi ze Spychowa.
        Wystarczy przeczytać ten tekścik, by mieć pewność, że niektórzy nawet pędząc
        przez noc bez świateł nie są wcale bezpieczniejsi, niż w dzień. Na dobrą sprawę mogliby prowadzić siedząc tyłem - nie ma to większego znaczenia.
        • ab_extra Re: na czwartego 07.03.06, 07:39
          Święte słowa
      • Gość: zdenek raczej elpajaco0 a nie elpolacco1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 21:00
        n/t
        • wslizg a co się nie podoba?? 07.03.06, 21:03
          szczera prawda, tak właśnie było. Jakieś 30 km od Gdańska na E7.
          • elpolacco1 hehehe, a ty co? byłeś tam?? 07.03.06, 21:04
Inne wątki na temat:
Pełna wersja