jezdzenie na pozycyjnych

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 18:26
Czy w okresie letnim mozna jezdzic z zapalonymi swiatlami postojowymi? Czy to
zgodne z przepisami? Powinno poprawic widocznosc samochodu, jednoczesnie nie
obciazajac za bardzo akumulatora.. ?
    • patent5 Re: jezdzenie na pozycyjnych 12.03.06, 19:33
      To znaczy, jest tak: W dzień światła postojowe są mniej widoczne, niż samochód, do którego są przynitowane. Ale jak znam życie, zgłosi się paru, których oślepiają i ogłuszają szumem.
      Kiedyś uczono mnie tak: Dopuszczalna jest jazda nocą na postojowych w miejscach dostatecznie oświetlonych. A które są dostatecznie oświetlone? Wykładnia wyjaśniała:
      nie ma takich miejsc w Polsce.
      • janbugaj Re: jezdzenie na pozycyjnych 12.03.06, 19:56
        lol :D
      • Gość: Maciek Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 19:59
        Na postojowych nie da się jeżdzić.
        Poza tym obecnie większość aut nie ma postojowych.
        • Gość: janislaw Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 20:53
          megane II ma i da sie na nich jezdzic
          • Gość: Maciek Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 18:47
            To znaczy że nie wiesz czym różnią się
            pozycyjne od postojowych.
            • stefan4 Re: jezdzenie na pozycyjnych 13.03.06, 20:02
              Maciek:
              > To znaczy że nie wiesz czym różnią się pozycyjne od postojowych.

              Czy byłbyś łaskaw wyjaśnić? Bo ja też nie wiem.

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • Gość: Maciek Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 18:00
                Jak zdawałem egzamin na prawo jazdy 34lata temu
                to już postojowe były nieobowiąskowe.
                Poza tym że magą się różnić kolorem.
                To zasadnicza różnica jest taka że
                zapala się je z jednej strony.W czasie postoju od strony
                drogi.
                • stefan4 Re: jezdzenie na pozycyjnych 14.03.06, 18:47
                  Maciek:
                  > Jak zdawałem egzamin na prawo jazdy 34lata temu to już postojowe były
                  > nieobowiąskowe.

                  Ten dawny obowiąsek został zapomniany już tak kompletnie, że trudno skumać, o co
                  chodzi. Mój fetor ma
                  o- pozycyjne (nazywane przez niektórych postojowymi),
                  o- mijania,
                  o- szosowe (nazywane długimi),
                  o- cofania (wsteczne),
                  o- przeciwmgłowe,
                  o- hamowania,
                  o- migacze (kierunkowskazy) mogące świecić jako awaryjne,
                  o- oświetlenie kabiny,
                  o- oświetlenie deski rozdzielczej i lampki sygnalizacyjne na niej,
                  o- latarkę na wszelki wypadek w skrytce na rękawiczki,
                  o- (jeszcze ma szkła odblaskowe, ale to nie są światła).
                  Może o czymś zapomniałem, ale i tego świecenia już wystarczy. I tak mam co
                  włączać i wyłączać. Jak by mu jeszcze doczepić jakieś odrębne postojowe, to by
                  się smrodziarzowi całkiem przewróciło pod maską.

                  - Stefan

                  www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                  • bigos.pyskos Re: jezdzenie na pozycyjnych 14.03.06, 18:57
                    No to "full wypas", Panie Samochodzik ;-)

                  • Gość: Maciek Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 07:05
                    Więc potwierdzasz że postojowych
                    już prawie nie ma.Tylko niektórzy
                    mylą nazwy.
                    • looney1 Re: jezdzenie na pozycyjnych 15.03.06, 09:25
                      Wątek prowokacyjny. Polacy, naród oszczędzających prąd w akulatorach :)

                      --
                      fotografujesz?
                      • Gość: kafel Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.06, 11:32
                        bzdura, ze sie obciaza akumulator jezdzac na swiatlach!! nie wiem na co komu
                        takie brednie. chyba najwazniejsze jest, zeby bylo bezpieczniej, czyli wg mnie
                        powinno sie jezdzic na swiatlach caly rok.
                  • Gość: dobra.rada Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 11:36
                    Więc polecam jeżdżenie w czasie mgły na kierukowskazach, a w nocy na
                    oświetleniu kabiny (-: . A na poważnie ja zawsze jeżdżę na światłach mijania
                    lato czy zima, dzień czy noc. Auto jest zawsze lepiej widczne. Pozdrawiam
                  • Gość: aaaaa Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.c29.msk.pl 16.03.06, 02:24
                    stefan4 napisał:

                    > Ten dawny obowiąsek został zapomniany już tak kompletnie, że trudno skumać, o
                    > co chodzi. Mój fetor ma
                    > o- pozycyjne (nazywane przez niektórych postojowymi),

                    no nie bardzo "nazywanych: skoro KD rozroznia te swiatla ,np. tu :

                    Art. 52. 1. Kierujący pojazdem silnikowym lub szynowym, w warunkach
                    niedostatecznej widoczności, podczas zatrzymania niewynikającego z warunków
                    ruchu lub przepisów ruchu drogowego oraz podczas postoju, jest obowiązany
                    używać świateł POZYCYJNYCH przednich i tylnych lub świateł POSTOJOWYCH. W
                    pojeździe niezłączonym z przyczepą oraz w zespole pojazdów o długości
                    nieprzekraczającej 6 m dopuszcza się włączenie świateł POSTOJOWYCH JEDYNIE od
                    strony środka jezdni
          • Gość: AGA To BZDURA IP: *.arcor-ip.de 15.03.06, 16:52
            jak sama nazwa wskazuje są to światła pozycyjne tzn postojowe a nie do jazdy.
            Dlatego jest zakaz używania świateł pozycyjnych w czasie jazdy. Tak jak z
            reszta świateł przeciwmgielnych kiedy nie ma mgły i to takiej, że widocznośc
            spada poniżej 100m.

            Ale i tak w Polsce przepisów nie przestrzega i widac durni, którzy jadą w biały
            dzień na tych światłach,
    • Gość: Tadeusz Odebrać Prawo Jazdy tym co nie widzą auta z 200 m IP: *.kg.net.pl / *.kg.net.pl 12.03.06, 22:52
      Z tej odległości można jeszcze nie rozpoznać marki pojazdu ze stu metrów
      powinien zobaczyc nawet okularnik.
      Jak ktoś jest ślepy to mu nie pomogą reflektory przeciwlotnicze i strzelane co
      100 metrów flary magnezjowe
      • Gość: aaaaa jaksz sie ????? IP: *.c29.msk.pl 14.03.06, 01:50
        Gość portalu: Tadeusz napisał(a):

        > Z tej odległości można jeszcze nie rozpoznać marki pojazdu ze stu metrów
        > powinien zobaczyc nawet okularnik.
        > Jak ktoś jest ślepy to mu nie pomogą reflektory przeciwlotnicze i strzelane
        > co 100 metrów flary magnezjowe

        uzywasz kalki bo juz to w paru watkach pisales
        no chyba ze sie jakasz hehehe
      • dziubek Re: Odebrać Prawo Jazdy tym co nie widzą auta z 2 15.03.06, 11:06
        Gość portalu: Tadeusz napisał(a):

        > Z tej odległości można jeszcze nie rozpoznać marki pojazdu ze stu metrów
        > powinien zobaczyc nawet okularnik.
        > Jak ktoś jest ślepy to mu nie pomogą reflektory przeciwlotnicze i strzelane co
        > 100 metrów flary magnezjowe

        W 100% popieram! Niedowidzącym polecam jeszcze świece dymne - też nie zużywają
        prądu.
        Kompletna paranoja z tymi światłami w dzień. Dyktatura proletariatu umysłowego...
      • Gość: Olo Re: Odebrać Prawo Jazdy tym co nie widzą auta z 2 IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.06, 09:48
        ciekawe, czy jadąc dwukierunkową szosą (np. na mazurach), na której co jakiś
        czas trzeba coś wyprzedzić wjeźdżając na przeciwny pas ruchu też wszsytkie
        samochody jadące z przeciwka dojżysz. Recze Ci , że nie. Nawet w słoneczny
        dzień będą sytuacje, że nie zauważysz samochodu który np. jedzie w cieniu
        drzew, a Ty akurat poruszasz się w słońcu. Obaj jedziecie np. 90km/h.
        Wzrok mam dobry, ale takich niespodzianek już nie raz doświadczyłem,
        szcezgólnie na tego typu drogach.
        W mieście jeżdżę bez świateł, ale na trasach włączam je.
    • ab_extra Re: jezdzenie na pozycyjnych 13.03.06, 18:24
      Nie, nie można. Przepisy na to nie pozwalają. Za dnia można uzywac wyłącznie
      świateł mijania. Pzdr
      • Gość: tyr Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 18:31
        ...lub świateł do jazdy dziennej o ile pojazd w takie światła jest wyposażony.
        • ab_extra Re: jezdzenie na pozycyjnych 14.03.06, 07:42
          No tak :0) Ale mój i chyba większość nie jest :)
      • Gość: kowaliusz Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.sne.torun.pl 15.03.06, 16:18
        możesz podać paragraf kodeksu który tak kategorycznie to stwierdza?
    • maremarmar Re: jezdzenie na pozycyjnych 14.03.06, 09:15
      > Czy w okresie letnim mozna jezdzic z zapalonymi swiatlami postojowymi?

      Abstrahując od przepisów, nie ma to żadnego sensu. Już z kilkudziesięciu metrów
      te światła są niewidoczne (nie ma różnicy między samochodem z zapalonymi
      światłami postojowymi/pozycyjnymi a zgaszonymi).
      Zawsze mnie śmieszy taki gość co jedzie na postojowych - efektu żadnego, a prąd
      zużywa.
      Natomiast jeżdżenie na światłach mijania (w dzień) uważam za jak najbardziej
      sensowne.
      • janu5 mijania w dzień co w tym sensownego? 14.03.06, 14:16
        A gdzie ty tu sens widzisz. To tak jakby antybiotyki łykać gdy sie jest zdrowym
        tak na wszelki wypadek. Światła w dzień:
        1. Odwracaja uwagę od nieoświetlonych pieszych i rowerzystów - zmiana progu
        czułości oka
        2. Powodują szybsze zmęcznie innych uzytkowników dróg- migotanie olsniewanie a
        nawet oślepianie przy źle ustawionych.
        3. Zabużają ocenę szybkości i odległości pojazdu z zapalonymi światłami.
        4. Spowalniają reakcję na światła stopu poprzednika (stop mniej czytelny.)
        5. Powodują o 1 do 1.5% wieksze zuzycie paliwa i zanieczyszczenia środowiska.
        6.Zmniejszają wyróznienie światłami pojazdów uprzywilejowanych ( karetki) i
        motocykli.
        6. Źle świadczą o właścicielu oświetlonego auta ( bufon, egoista niedbający o
        bezpieczeństwo pieszych i ochronę środowiska bo on musi błyszczeć z daleka i
        przyćmiewać innych)
        Pod rozwagę .
        Pozdrawiam
        • bigos.pyskos Re: mijania w dzień - sensowne 14.03.06, 17:24
          Przeczytalem pare Twoich "krucjatowych" postow anty-iluminacyjnych i mam kilka
          uwag.
          Zakladajac ze swiatla sa dobrze ustawione, samochod jest bardziej widoczny dla
          innych uzytkownikow drogi, czyli szybciej zauwazalny, dajac uzytkownikom drogi
          wiecej czasu na ewentualne reakcje/manewry w celu unikniecia kolizji/wypadku. W
          sumie - nic zlego, a nawet wprost przeciwnie.
          Co do nieoswietlonych pieszych, itp - na (i tuz przy) drodze jest wiele innych
          nieoswietlonych niebezpieczenstw - n.p. krawezniki, slupy, drzewa, zaparkowane
          pojazdy, dziury w nawierzchni, itp - i umiejetnosc bezwypadkowego jezdzenia
          polega na ciaglej uwaznej obserwacji otoczenia, analizie obserwacji i
          dostosowywaniu sie do warunkow/sytuacji na drodze. Czyli - jeszcze jeden
          element do wziecia pod uwage, a dodatkowy (wczesniejsze zauwazenie innego
          pojazdu) czas na podjecie decyzji/manewru jest tu zdecydowanym plusem.
          Co do punktu 3 - (poza sugestia zebys sie odczepil od zabuzan bo bedzie burza ;-
          ) - nigdy nie mialem tego wrazenia/problemu, wiec nie wiem skad to
          stwierdzenie. Podobnie z 4.
          Punkt 5 - koszty jezdzenia - tak jak ogolne zuzycie samochodu. Gdyby wiecej
          ludzi zwracalo uwage na poprawny stan techniczny pojazdu, a co najmniej na
          cisnienie powietrza w oponach i jak najbardziej plynna jazde, nie tylko
          oszczednosci w spalaniu bylyby wieksze, ale i jazda duzo przyjemniejsza dla
          wszystkich.
          Punkt 6 - bez komentarza.

          Z pozdrowieniami i pod rozwage
          • janu5 światła zabużają analizę pola widzenia 15.03.06, 20:59
            >Zakladajac ze swiatla sa dobrze ustawione, samochod jest bardziej widoczny dla
            > innych uzytkownikow drogi, czyli szybciej zauwazalny, dajac uzytkownikom drogi
            > wiecej czasu na ewentualne reakcje/manewry w celu unikniecia kolizji/wypadku. W
            Masz racje i jest to dośc oczywiste pojazd oświetlony jest uważniej śledzony
            przez innych , przez co bezpieczniejszy ale jest to kosztem tych nieosietlonych
            którym siła rzeczy poświęcisz mniej uwagi a piesi nie mają świateł.

            Co do nieoswietlonych pieszych, itp - na (i tuz przy) drodze jest wiele innych
            > nieoswietlonych niebezpieczenstw - n.p. krawezniki, slupy, drzewa, zaparkowane
            > pojazdy, dziury w nawierzchni, itp - i umiejetnosc bezwypadkowego jezdzenia
            > polega na ciaglej uwaznej obserwacji otoczenia, analizie obserwacji i
            > dostosowywaniu sie do warunkow/sytuacji na drodze.

            I właśnie o to chodzi kierowca musi zwracać uwagę na wszystkow polu widzenia
            pieszych dziury maszyny rolnicze ,a nie tylko inne samochody. Oświetlenie
            pojazdów zaburza analizę obrazu. Zbyt dużo uwagi i czasu posświeća się na
            punktyo świetlone kosztem nieoświetlonych.
            Zerknij sobie może tu:
            www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=310&Itemid=51Pozdrawiam
        • maremarmar Re: mijania w dzień co w tym sensownego? 14.03.06, 17:42
          > A gdzie ty tu sens widzisz. To tak jakby antybiotyki łykać gdy sie jest zdrowym

          To proste - jeżdżę na światłach mijania w dzień, żeby wkurzać takich jak Ty.
          • janu5 Jak byłeś mały to na złość mamie odmrażałeś uszy 15.03.06, 21:00
            Nie rzyczę ci ,żeby twoje dziecko wpało pod koła zmęczonego nadmiernym
            oświetleniem innych kierowcy.
            • Gość: aaaaa Re: Jak byłeś mały to na złość mamie odmrażałeś u IP: *.c29.msk.pl 16.03.06, 02:28
              janu5 napisał:

              > Nie rzyczę ci ,żeby twoje dziecko wpało pod koła zmęczonego nadmiernym
              > oświetleniem innych kierowcy.

              a co dla niego za roznica czy wpadnie "zmeczonemu nadmiernym oświetleniem" czy
              nie zmeczonemu !!!!
        • Gość: leming Re: mijania w dzień co w tym sensownego? IP: *.aster.pl 15.03.06, 01:18
          A ja takze w dzien lepiej widze w lusterku samochody z wlaczonymi swiatlami niz
          bez. Lepiej tez oceniam odleglosc. I bardzo sobie to rozroznienie cenie.
          • bolo737 Re: i tobie też się wydaje 15.03.06, 10:11
            Gość portalu: leming napisał(a):

            > Lepiej tez oceniam odleglosc. I bardzo sobie to rozroznienie cenie.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=38359110&a=38523833
            • Gość: kragg Re: i tobie też się wydaje IP: *.acn.waw.pl 15.03.06, 13:39
              > Gość portalu: leming napisał(a):
              >
              > > Lepiej tez oceniam odleglosc. I bardzo sobie to rozroznienie cenie.
              >
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=38359110&a=38523833

              W zacytowanej wypowiedzi poprostu kłamiesz.
              Fakt jest taki:
              "
              Stwierdzono, że upowszechnienie świateł w krajach Unii Europejskiej powinno
              doprowadzić nawet do 25 % spadku liczby wypadków śmiertelnych podczas dnia. W
              liczbach bezwzględnych oznacza to w Unii ok. 550 osób zabitych i 155 tys.
              rannych mniej w ciągu roku."

              I dlatego zapalam światła w dzień.
              • bolo737 Re: ??? 15.03.06, 14:01
                Gość portalu: kragg napisał(a):

                > > Gość portalu: leming napisał(a):
                > >
                > > > Lepiej tez oceniam odleglosc. I bardzo sobie to rozroznienie cenie.
                > >
                > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=38359110&a=38523833
                >
                > W zacytowanej wypowiedzi poprostu kłamiesz.
                > Fakt jest taki:

                W zacytowanej wypowiedzi nie sposób znaleźć kłamstwa. Fakt jest taki, że zero u
                ciebie czytania ze zrozumieniem, widzisz co chcesz, piszesz nie na temat.
            • janu5 Pozdrawiam 15.03.06, 21:03
              Cięzka orka takie uświadamianie innych o rzeczach zdawałoby się oczywistych.
              Trzymaj się.
              • Gość: aaaaa Re: Pozdrawiam IP: *.c29.msk.pl 16.03.06, 02:30
                janu5 napisał:

                > Cięzka orka takie uświadamianie innych o rzeczach zdawałoby się oczywistych.

                jak masz misje do spelnienia to nie stekaj tylko ....do boju
        • Gość: Jack Cake Re: mijania w dzień co w tym sensownego? IP: *.hcz.com.pl 15.03.06, 07:38
          > 1. Odwracaja uwagę od nieoświetlonych pieszych i rowerzystów - zmiana progu
          > czułości oka

          Nie odwracają, ponieważ piesi i rowerzyści nie poruszają się z prędkościami
          takimi jak samochody i motocykle. Dlatego łatwiej ich zobaczyć w porównaniu od
          ww pojazdów.

          > 2. Powodują szybsze zmęcznie innych uzytkowników dróg- migotanie olsniewanie
          a
          > nawet oślepianie przy źle ustawionych.

          Światła w dzien nie olśniewają i nie oślepiają pod warunkiem, że to nie są
          światła droowe lecz mijania oraz pod warunkiem, że sa dobrze ustawione.

          > 3. Zabużają ocenę szybkości i odległości pojazdu z zapalonymi światłami.

          Wręcz odwrotnie - umozliwiają ocenę prędkości oraz poprawiają widoczność
          takiego pojazdu zwłaszcza przy większych odległościach co ma istotny wpływ na
          bezpieczeństwo, a przede wszystkim na podejmowanie decyzji co do manewrów
          wyprzedzania, zmiany pasa ruchu czy zmiany kierunku jazdy.

          > 4. Spowalniają reakcję na światła stopu poprzednika (stop mniej czytelny.)

          Nic podobnego, ponieważ światło stopu zawsze jest silniejsze od światła
          pozycyjnego. Ponad to 90% pojazdów wyposażone jest w dodatkowe światła stopu.

          > 5. Powodują o 1 do 1.5% wieksze zuzycie paliwa i zanieczyszczenia środowiska.

          Bezpieczeństow, zdrowie i życie trudno mierzyć w złotówkach. Podchodząc do tych
          spraw od strony ekonomicznej jakie to ma znaczenie w porównaniu do tych
          wszystkich systemów montowanych w samochodach, które zuzywają jeszcze wieksze
          ilosci paliwa: klimatyzacje, ABS, ESP itp. oraz te, które podnoszą wartość
          samochodu: poduszki, kurtyny.

          > 6.Zmniejszają wyróznienie światłami pojazdów uprzywilejowanych ( karetki) i
          > motocykli.

          Nie z mniejszają.
          Jeżeli chodzi o karetki to posługują się światłem selektywnym o niebieskim
          kolorze. W tym przypadku prawdziwym problemem jest dresiarstwo obwieszające
          swoje "bryczki" niebieskimi świecidełkami w postaci niebieskich diód LED oraz
          neonów.
          Co zaś się tyczy motocykli - to w tym przypadku problemem sa motocykliści,
          którzy jeżdżą ze zbyt dużymi prędkościami i przyspieszeniami oraz bardzo często
          wyprzedzają pojazdy z prawej strony jadąc tym samym pasem ruchu. Niestety w
          takich przypadkach światła w motocyklach są bezużyteczne.

          > 6. Źle świadczą o właścicielu oświetlonego auta ( bufon, egoista niedbający o
          > bezpieczeństwo pieszych i ochronę środowiska bo on musi błyszczeć z daleka i
          > przyćmiewać innych)

          Wtręcz przeciwnie: człowiek dbający o bezpieczenstwo swoje, innych kierowców,
          rowerzystów i pieszych. Pojazd oświetlony jest lepiej widoczny. Dzięki temu
          bezpieczniejszy dla innych uczestników ruchu, a takze dla jego kierowcy i
          pasażerów.

          Pozdrawiam


          • Gość: Michal Re: mijania w dzień co w tym sensownego? IP: *.prospect.pl / *.prospect.pl 15.03.06, 08:15
            podpisuje sie obydwoma witkami?
          • bolo737 Re: wydaje ci się... 15.03.06, 10:10
            Gość portalu: Jack Cake napisał(a):

            > > 3. Zabużają ocenę szybkości i odległości pojazdu z zapalonymi światłami.
            >
            > Wręcz odwrotnie - umozliwiają ocenę prędkości oraz poprawiają widoczność
            > takiego pojazdu zwłaszcza przy większych odległościach co ma istotny wpływ na
            > bezpieczeństwo, a przede wszystkim na podejmowanie decyzji co do manewrów
            > wyprzedzania, zmiany pasa ruchu czy zmiany kierunku jazdy.

            nieprawda że "wręcz odwrotnie" - to tylko twoja autosugestia.

            szczecin.kwp.gov.pl/load.php?d=024&id=3
            czytamy tam:

            "Ale rozwiązanie to (światła za dnia - przyp. mój) ma również kilka wad, a
            mianowicie:

            zapalone światła w samochodzie mogą utrudniać prawidłową ocenę jego prędkości
            przez innych użytkowników dróg. Stąd zaleca się użytkownikom drogi (pieszym,
            kierowcom), aby w sytuacjach wątpliwych, kiedy nie są całkowicie pewni swoich
            ocen, powstrzymali się od działania (np. przechodzenia przez jezdnię, czy
            wyprzedzania innego samochodu);

            upowszechnienie świateł do jazdy w dzień wśród kierowców samochodów może
            spowodować, że ci którzy świateł nie używają (piesi, rowerzyści, albo kierowcy
            samochodów, którzy zlekceważą ten przepis) będą relatywnie gorzej widoczni i
            tym samym bardziej narażeni na ryzyko wypadku"

            A teraz pomyśl: skoro wydawało ci się w kwestii szczegółowej (wpływ świateł na
            ocenę szybkości i odległości) to może wydaje ci się również jeżeli chodzi o
            generalia czyli czy w ogóle światła za dnia mają sens...
            • Gość: kragg Re: wydaje ci się... IP: *.acn.waw.pl 15.03.06, 13:37
              Bradzo ładnie zmanipulowana wypowiedź. Wyrwane z kontekstu to co ci odpowiadało,
              fakty (dane liczbowe) pominięte bo ci nie odpowiadały. Uczyłeś się u Kurskiego?
              Najważniejszy fakt z podanej strony:
              "Stwierdzono, że upowszechnienie świateł w krajach Unii Europejskiej powinno
              doprowadzić nawet do 25 % spadku liczby wypadków śmiertelnych podczas dnia. W
              liczbach bezwzględnych oznacza to w Unii ok. 550 osób zabitych i 155 tys.
              rannych mniej w ciągu roku."
              oraz:
              "Ogólnie koszty wprowadzenia świateł do jazdy w dzień w krajach Unii
              Europejskiej (wyposażenie samochodu, koszty żarówek i wpływ na środowisko)
              szacowane są na poziomie 2,65 biliona ECU. Korzyści związane z obniżeniem
              kosztów wypadków drogowych szacowane są natomiast na poziomie 4,78 bilionów
              (czyli każde zainwestowane Euro daje zysk w wysokości 1,8 Euro)."

              I to jest najważniejy powód zapalania świateł w dzień.
              Jeżeli zapalenie przezemnie świateł zwiększy choć o 1% moją szansę nie zostania
              zabitym na drodzie to z chęcią to zrobię.
              • bolo737 Re: a co ty bredzisz ? 15.03.06, 13:57
                Gość portalu: kragg napisał(a):

                > Bradzo ładnie zmanipulowana wypowiedź. Wyrwane z kontekstu to co ci
                >odpowiadało, fakty (dane liczbowe) pominięte bo ci nie odpowiadały. Uczyłeś
                >się u Kurskiego?

                Wskazałem wyraźnie jeden aspekt sprawy tzn. wpływ świateł na ocenę szybkości i
                odległosci - błędnie a z rozpędu wskazywany jako argument przez zwolenników
                świateł. I o tym aspekcie pisałem. Nie dyskutuję o "innych liczbach" które
                każdy może sobie przeczytać. Jeśli to dla ciebie jest manipulacja to sam jesteś
                Kurski. I pisz na temat.
                • Gość: kragg Re: a co ty bredzisz ? IP: *.acn.waw.pl 15.03.06, 16:46
                  cytuję cię dalej:
                  "A teraz pomyśl: skoro wydawało ci się w kwestii szczegółowej (wpływ świateł na
                  ocenę szybkości i odległości) to może wydaje ci się również jeżeli chodzi o
                  generalia czyli czy w ogóle światła za dnia mają sens... "

                  Próbowałeś za pomocą negacji jedego tylko efektu zapalania świateł(oceny
                  odległości) zaprzeczyć całemu sensowi zapalania świateł.
                  A jednak, to że ktoś się mylił we ocenie wpływu światel na szacowanie
                  odległości, nie zmienia tego, że liczba wypadków dzięki zapalaniu świateł w
                  dzień spadnie o 25%.

                  Teraz już wiesz na czym polegała twoja manipulacja cytowanym tekstem ze strony KWP?
                  • bolo737 Re: a co ty bredzisz ? 15.03.06, 18:59
                    Gość portalu: kragg napisał(a):

                    > Próbowałeś za pomocą negacji jedego tylko efektu zapalania świateł(oceny
                    > odległości) zaprzeczyć całemu sensowi zapalania świateł.

                    Nic nie próbowałem. wykazałem tylko, że jeden z argumentów zwolenników świateł,
                    powtarzany bez zastanowienia jest błędny - co jak widać przyznają nawet źródła
                    optujące za światłami !!! manipulacja to jest głosić bzdury i blefować bez
                    zastanowienia !!! reszta jest twoją insynuacją.

                    > A jednak, to że ktoś się mylił we ocenie wpływu światel na szacowanie
                    > odległości, nie zmienia tego, że liczba wypadków dzięki zapalaniu świateł w
                    > dzień spadnie o 25%.

                    w bajki wierzysz. to tylko niepotwierdzone hipotezy, a piszesz jakby byly to
                    fakty. To jest manipulacja !

                    > Teraz już wiesz na czym polegała twoja manipulacja cytowanym tekstem ze
                    >strony
                    > KWP?

                    Nie - insynujesz tylko, powodowany idee-fix. . Naucz się czytac ze
                    zrozumieniem. I na temat.
                    KWP?
              • janu5 Wyniki badań 15.03.06, 21:11
                > "Stwierdzono, że upowszechnienie świateł w krajach Unii Europejskiej powinno
                > doprowadzić nawet do 25 % spadku liczby wypadków śmiertelnych podczas dnia.

                Szkoda ,że autorzy w tamtym artykule nie powołują się na żródła. Według mojej
                wiedzy te 25% to udaje się wykazać przy badaniach gdy jeżdżą na danym obszarze
                pojazdy oświetlone i nieoświetlone. Wtedy liczba wypadków trypu zderzenie
                czólowe dla oświetlonych jest o 25% mniejsza niż dla tych nieoświetlonych. Tyle
                ,że to jest oczywiste i wcale z tego nie wynika ,że po oświetleniu wszystkich
                nadal będzie taki spaDEK. Potwierdzająto baDANIA z wielu lat . Liczba czołowych
                nieznacznie spoada a wypadow z piesymi przybywa . Szerszy komentarz do
                istniejących badań mozna poczytać tu :
                www.lightsout.org/ po angielsku.
                A po polsku troszeczkę jest tu :
                www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=310&Itemid=51
          • janu5 Prawie wszystko na odwrót 15.03.06, 21:18
            > Nie odwracają, ponieważ piesi i rowerzyści nie poruszają się z prędkościami
            > takimi jak samochody i motocykle. Dlatego łatwiej ich zobaczyć w porównaniu od
            > ww pojazdów.
            OPko nie tylko ludzki reaguje przede wszystkim na ruch. Również oświetlenie
            sprawia ,że przedmiot oświetlony wydaje nam się wiekszy bliższy i ważniejszy.
            > Światła w dzien nie olśniewają i nie oślepiają pod warunkiem, że to nie są
            > światła droowe lecz mijania oraz pod warunkiem, że sa dobrze ustawione.
            Chyba sam w toi niewierzysz.
            >>3. Zabużają ocenę szybkości i odległości pojazdu z zapalonymi światłami.
            >
            > Wręcz odwrotnie - umozliwiają ocenę prędkości oraz poprawiają widoczność
            > takiego pojazdu zwłaszcza przy większych odległościach co ma istotny wpływ na
            > bezpieczeństwo, a przede wszystkim na podejmowanie decyzji co do manewrów
            > wyprzedzania, zmiany pasa ruchu czy zmiany kierunku jazdy.
            To akurat bardzo dobrze przebadany fakt.
            > Nic podobnego, ponieważ światło stopu zawsze jest silniejsze od światła
            > pozycyjnego. Ponad to 90% pojazdów wyposażone jest w dodatkowe światła stopu.

            Niestety przepisy zezwalają na ogromny rozrzut jasności świateł.
            Porównaj światła stopu starego żuka i pozycyjne nowego volvo, a zrozumiesz o
            czym mówię.
        • Gość: HAHAHAHAHAHHAHA!! Re: mijania w dzień co w tym sensownego? IP: *.aster.pl 15.03.06, 07:43
          HAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHHAHAHAAHAHHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHA!!!!!!!
          • janu5 Re: mijania w dzień co w tym sensownego? 15.03.06, 21:12
            A może tak :
            HIHIHIHIHIHIHIHIHIHIIIHI
        • Gość: TomKs Re: mijania w dzień co w tym sensownego? IP: 212.191.172.* 15.03.06, 10:04
          Janu5 - mam nadzieję, że nigdy w życiu nie spotkam cię na drodze.

          Światła trzeba ustawić, to nie będą oślepiać
          Rowerzyści to rzeczywiście problem. Też powinni mieć światła, a najlepiej wydzielone drogi (ech, pomarzyć...)
          Reszta argumentów jest bez sensu.
        • Gość: mzb ROTFL!!! IP: *.crowley.pl 15.03.06, 11:19
          > 6. Źle świadczą o właścicielu oświetlonego auta ( bufon, egoista niedbający o
          > bezpieczeństwo pieszych i ochronę środowiska bo on musi błyszczeć z daleka i
          > przyćmiewać innych)

          ROTFL!!!!!!!!!!!!!!
          Szwedzi to jednak są idioci z tym obowiązkiem całorocznej jazdy na światłach.
          Ale to normalne - w końcu o bezpieczeństwie na drogach wiedzą mniej niż Polacy.
          • Gość: elibre Re: ROTFL!!! IP: *.server.ntli.net 15.03.06, 11:45
            w Szwecji o tyle ma to sens, bo Slonce swieci nizej nad horyzontem i utrudnia to
            widocznosc a swiatla w tym wypadku poprawiaja (szczegolnie tym jadacym 'pod
            Slonce', gdy zapala ci, ktorzy jada w przeciwnym kierunku). To tak jak u nas
            jadac na wschod we wczesnych godiznach porannych i na zachod - wieczorem. To
            samo jest w Anglii. ZAWSZE ZAPALAM SWIATLA GDY WIDZE SLONCE W TYLNYM LUSTERKU.
            Proste, nikt mi w maske nie wjedzie
            pozdrawiam
            • Gość: etam Re: ROTFL!!! IP: *.c29.msk.pl 16.03.06, 03:13
              Gość portalu: elibre napisał(a):

              > w Szwecji o tyle ma to sens, bo Slonce swieci nizej nad horyzontem i utrudnia
              > to widocznosc a swiatla w tym wypadku poprawiaja (szczegolnie tym jadacym 'pod
              > Slonce', gdy zapala ci, ktorzy jada w przeciwnym kierunku).

              racja ,nisko swiecace slonce przeszkadza
              ciekawe jest to ze jednak WIECEJ przeszkadza w obserwacji innych pojazdow,
              jadacemu ze sloncem (slonce z tylu)
              wielokrotnie to ostatnio sprawdzalem - wystarczy patrzec na zmiane raz do
              przodu a raz do tylu ,jadac ze sloncem wzdluz drogi z duza iloscia aut jadacych
              w obu kierunkach
              • Gość: etam Re: ROTFL!!! IP: *.c29.msk.pl 16.03.06, 03:14
                oczywiscie nie mowie o sytuacji kiedy slonce swieci bezposrednio w oczy
                • Gość: elibre Re: ROTFL!!! IP: *.server.ntli.net 04.05.06, 19:21
                  ZAWSZE ZAPALAM SWIATLA GDY WIDZE SLONCE W TYLNYM LUSTERKU.

                  c z y l i widac Slonce w tylnej szybie c z y l i gdyby odwrocic kierunek
                  jazdy lub patrzec z punktu widzenia jadacych z naprzeciwka to widze Slonce w
                  PRZEDNIEJ szybie c z y l i wali mi po oczach. I o tym pisalem
        • ply_mouth inzynier ruczhu sie znalazl 15.03.06, 15:25
          :) sa chyba kraje, gdzie jezdzi sie na swiatlach mijania przez caly rok, i
          bynajmniej nie chodzi tu o obszery Kanady lezace poza kolem podbiegunowym.
        • Gość: kowaliusz Re: mijania w dzień co w tym sensownego? IP: *.sne.torun.pl 15.03.06, 16:26
          tak napisze tylko ten co jeździ na hulajnodze i to tylko w niedzielę po sumie
          pod rozwagę pozdrawiam:-)))
      • zgryzliwy1 i po co Ci to bylo ?????????? 15.03.06, 03:13
        maremarmar napisał:

        wszystko ladnie ,pieknie ale to :
        > Natomiast jeżdżenie na światłach mijania (w dzień) uważam za jak najbardziej
        > sensowne.

        to duzy blad !!!
        teraz za kare :-)) bedziesz musial czytac "wyklady" imc pana JANU5 na
        temat "Szkodliwosc swiecenia swiatel w dzien"
    • Gość: cyko Zanim się coś napisze lepiej samemu pomyśleć !!!!! IP: *.chello.pl 14.03.06, 11:26
      Dziwnie sformułowane pytanie w tym wątku.
      Chyba sama nazwa wskazuje, że "światła postojowe" służą do postoju, a nie do
      jeżdżenia na nich.
      Osobiście sam ich nie używam:)
      Pozdrawiam.
    • zlakobieta Re: jezdzenie na pozycyjnych 14.03.06, 23:17
      Moze nie jezdze tyle, co kierowca zawodowy ale codziennie robie 150-200km (nie
      po autostradach niestety). Uwazam,ze swiatła mijania powinny byc obowiazkowe
      przez 12 miesiecy w roku. Nie wiem jak mozna pisac takie farmazony o zmianie
      czulosci oka itp. Samochod z wlaczonymi swiatlami jest widoczny z duzo wiekszej
      odleglosci, latwiej jest ocenic jego predkosc i podjac decyzje o ewentualnym
      bezpiecznym wyprzedzaniu. Palant jadacy nieoswietlonym szarym metalikiem z
      przeciwka jest slabo widoczny niemal do ostatniej chwili. Jesli widze go z
      daleka, to nie mam pewnosci, czy nie jest to akurat tyl samochodu jadacego w
      tym samym kierunku co ja i wyprzedzajacego kogos w kolumnie z przodu.
      Zycze takiemu losiowi zeby przezyl choc raz powazne zagrozenie czolowka
      (wypadku oczywiscie nie zycze nikomu)wtedy zastanowi sie czy wazniejsze jest
      wlasne zdrowie i bezpieczenstwo, czy jakies chore urojenia.
      • Gość: wert Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 00:46
        Tobie by pasowało jeździć na długich - przecież to jeszcze lepsza widoczność -
        a że komuś będzie przeszkadzało to przecież nie Tobie. Wyobraź sobie, że
        niektórzy kierowcy pracują na drodze a Ty ich zmuszasz na 8 godzinne
        wypatrywanie między Twoimi światłami pieszych, rowerzystów, robotników,
        zwierzątka itp itd.
        Zdziwisz się ale nie zauważysz jadącego 250 km/h motocyklistę lub pojazd w
        akcji ratunkowej.
        Do jazdy w dzień na światłach powinno się stosować światło pozycyjne
        odpowiednio przerobione (żarówka o większej mocy) jeśli pojazd nie jest
        wyposażony w światła do jazdy dziennej a NIE światła mijania bądź drogowe o ile
        taki nakaz będzie.
        pozdr
        • Gość: asd Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 01:17
          Te, ekspert zatrzymaj się na jakimś parkingu i popytaj zawodowych kierowców co
          sądzą na tenat używania świateł mijania w dzień. A dopiero później wygłaszaj
          takie mądrości.
          "Wyobraź sobie, że niektórzy kierowcy pracują na drodze a Ty ich zmuszasz na 8
          godzinne wypatrywanie między Twoimi światłami pieszych, rowerzystów, robotników,
          zwierzątka itp itd." - bzdura roku :)
        • Gość: leming Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.aster.pl 15.03.06, 01:20
          Biedni ci kierowcy musza byc szczegolnie jesienia i zima, kiedy - chcac nie
          chcac - takze w dzien jezdzimy na swiatlach. Wyrazy wspolczucia. Oczy im sie
          poltora raza szybciej zuzywaja.
        • Gość: Himhith Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 09:49
          Gość portalu: wert napisał(a):

          > Tobie by pasowało jeździć na długich - przecież to jeszcze lepsza widoczność -

          > a że komuś będzie przeszkadzało to przecież nie Tobie. Wyobraź sobie, że
          > niektórzy kierowcy pracują na drodze a Ty ich zmuszasz na 8 godzinne
          > wypatrywanie między Twoimi światłami pieszych, rowerzystów, robotników,
          > zwierzątka itp itd.
          > Zdziwisz się ale nie zauważysz jadącego 250 km/h motocyklistę lub pojazd w
          > akcji ratunkowej.
          > Do jazdy w dzień na światłach powinno się stosować światło pozycyjne
          > odpowiednio przerobione (żarówka o większej mocy) jeśli pojazd nie jest
          > wyposażony w światła do jazdy dziennej a NIE światła mijania bądź drogowe o
          ile
          >
          > taki nakaz będzie.
          > pozdr

          BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHA. Az zal te bzdury komentowac. Powinienes dostac antynobla
          za swoje terie. :D
        • Gość: mzb Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.crowley.pl 15.03.06, 11:25
          > Do jazdy w dzień na światłach powinno się stosować światło pozycyjne
          > odpowiednio przerobione (żarówka o większej mocy)

          Do tego koniecznie niebieska i to najlepiej w spryskiwaczach

          Niezły wątek - co post to lepsza zabawa :)))
      • bolo737 Re: i tobie też się wydaje 15.03.06, 10:22
        zlakobieta napisała:

        >Nie wiem jak mozna pisac takie farmazony o zmianie czulosci oka itp
        to nie są żadne farmazony - piszesz głupoty w które bezkrytycznie wierzysz i do
        tego mało kulturalnie - patrz dalej.

        > Samochod z wlaczonymi swiatlami jest widoczny z duzo wiekszej
        > odleglosci, latwiej jest ocenic jego predkosc i podjac decyzje o ewentualnym
        > bezpiecznym wyprzedzaniu.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=38359110&a=38523833
        >Palant jadacy nieoswietlonym szarym metalikiem z przeciwka jest slabo widoczny
        niemal do ostatniej chwili. Jesli widze go z...

        To nie jest żaden palant tylko osoba jadąca ZGODNIE Z PRZEPISAMI - oczywiście
        mówimy o dobrej widoczności prawda ?
    • verey Re: jezdzenie na pozycyjnych 15.03.06, 02:03
      Jak kazda wartosc bezwzgledna jezdzenie na swiatlach w dzien i w nocy przez 12
      miesiecy jest bezsensem- podobnie caly czas przez sezon jesienno-zimowo-wiosenny
      bo sa w tym czasie dni pelne slonca wiec wszytsko widac .Zapalone swiatla maja
      dopomoc w widocznosci ale kiedy wszyscy caly czas na nich jezdza, kierowcy
      przyzwycajaja sie do tego faktu czyli habituuja na bodziec i taki bodziec
      przestaje po jakims czasie miec znaczenie i sie nie rejestruje.
      Znacznie lepiej jest uzywac swiatel kiedy zachodzi taka koniecznosc,np przy
      ograniczonej widocznosci czy deszczu w dzien ( nie wspominajac o zmroku i nocy).
      Dodatkow w takiej sytuacji zapalone swaitla znacza , ze warunki sa utrudnione i
      przytomniejsze osoby za kolkiem moga taki sygnal wykorzystac do dostosowania
      swojej predkosci i stylu jazdy do sytuacji.Wszytsko to traci znaczenie kiedy
      trzyma sie swiatla zapalone caly czas.
      Rozwiazania calosciowe maja to do siebie, ze zwykle nie dzialaja bo zycie
      sklada sie z rzczy drobnych i niuansow.
      A poza tym najlepiej jest jezdzic z szybkoscia dostosowana do wlasnych
      mozliwosci a nie samochodu.
    • de.la.fuente Re: jezdzenie na pozycyjnych 15.03.06, 03:57
      W moich samochodach nie ma postojowych. A czy jeźdźć, przy dobrej widoczności z
      włączonyni światłami mijania?. Ja jeżdżę. Ale tak do końca nie jestem
      przekonany, czy to jest słusznie zalecane w sezonie letnim, i obowiązkowo w
      zimowym.
    • Gość: K2 Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 06:21
      Czy w okresie letnim mozna jezdzic z zapalonymi swiatlami postojowymi? Czy to
      zgodne z przepisami? Oszywiścieeeee!!! Jak sama nazwa wskazuje te śiatła służą
      do jeżdzenia ;-D
    • roolez Re: jezdzenie na pozycyjnych 15.03.06, 08:10
      Wlasnie ogloszono wyniki badań pzreprowadzonych w kilku krajach na temat zasadnosci jeżdżenia cały rok/dzień na swiatlach. I co się okazalo: że absolutnie nie poprawia to bezpieczenstwa! Ilosc wypadków/kolizji była taka sama.
      A jeśli ktoś ma problemy z dostrzeżeniem samachodu bez świateł w słoneczny dzień to nie powiniem mieć prawa jazdy!
    • Gość: Himhith Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 09:42
      W letni dzien, gdy jest pogodnie i swieci slonce nie widac nawet swiatel
      mijania, a co dopiero pozycyjnych. BTW Uwazam, ze na swiatlach mijania powinno
      sie jezdzic caly rok, aby nie bylo takiej sytuacji jak wczoraj, ze dzien szary
      i ciemno jak w szarej pupie, a polowa kretynow w swoich autach w kolorze
      asfaltu jezdza bez swiatel i z daleka ich nie widac. Juz nawet nie wpomne o
      takich kwiatkach jak jazda bez swiatel noca. :>
    • Gość: TomKs Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: 212.191.172.* 15.03.06, 09:59
      Jazda na światłach pozycyjnych to czysta głupota. Takie światła z reguły widać później niż sam samochód, więc nie ma to sensu. W dodatku chyba jest zabronione.
      Dla dzisiejszych samochodów światła mijania nie są jakimś wielkim obciążeniem, choć trochę podnoszą zużycie paliwa (na moje oko nawet 0,5 litra/100 km), a żarówki spokojnie to wytrzymują. Osobiście jestem zwolennikiem jazdy na światłach (MIJANIA!) cały czas. Poprawia to widoczność samochodu prawie w każdych warunkach, nawet w jasny słoneczny dzień. Kiedy słońce jest ostre to wzrok się do tego przyzwyczaja i nie widać, co się dzieje w cieniu! A światła wtedy widać. Zobaczenie lub nie innego samochodu może być na wagę wypadku, nawet życia, więc chyba warto.
      Namawiam wszystkich: zapalajcie światła!
      • Gość: orety Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 10:37
        Masz niespotykaną zdolność wypatrzenia w Słońcu samochodu na światłach!
        pozdr
    • Gość: boluś Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 10:25
      Postojowe (pozycyjne) jak sama nazwa wskazuje sluzą wyłacznie!! do postoju,
      czyli auto nie moze sie na nich poruszać. Jak ktoś chce w dzien jezdzić na
      swiatłach to niech włączy mijania.
      • Gość: ZrytyBeret Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 13:39
        skoro jezdzenie na pozycyjnych nie jest wskazane, to może przynajmniej jedzenie
        na pozycjach, bo pasibrzuch robi się głodny?
    • Gość: na zimno Na to jest tylko jedna odpowiedz, link ponizej: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.03.06, 14:24


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=38452463
    • Gość: kangur068 Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.06, 16:24
    • kangur068 Re: jezdzenie na pozycyjnych 15.03.06, 16:38
      Cała Skandynawia jeździ uzywając pozycyjnych i nikomu to nie przeszkadza. A
      warunki pogodowe maja podobne do naszych. POpieram i sam jeżdżę z właczonymi
      cały rok.
      • Gość: Norweg Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.06, 17:29
        Skandynawia jexdzi na mijania. Np. w Volvo zapalają sięone automatycznie po
        przekręceniu kluczyka ale to są światła mijania(tzw. krótkie) na światłach
        postojowych(tzw. świeczki) jeździć wogóle nie można ani w dzień a ni w nocy ani
        w lato jesień czy zime.Pozycyjne i postojowe to ten sam rodzaj światła. Jak
        nazwa wskazuje wyznaczają pozycje pojazdu a nie jego ruch.
        • Gość: aaaaa Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.c29.msk.pl 16.03.06, 03:22
          Gość portalu: Norweg napisał(a):

          > Pozycyjne i postojowe to ten sam rodzaj światła

          nie za bardzo :-)

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=38359110&a=38583439

          reszta OK
    • Gość: idol Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.run.pl / *.run.pl 15.03.06, 18:03
      Krotka konwersacja z dowolnym posterunkowym przy wybranej szosie, ewentualnie
      wreczony przez niego mandat wyjasni ze w mysl przepisow jazda na swiatlach
      pozycyjnych/postojowych jest wykroczeniem, o czym dobitnie swiadczy nazwa.
      Swiatla te sluza do oznaczenia miejsca postoju a nie oswietlania drogi.
      wracajac do zadzumionych/zaczadzonych jest wtym pewien sens, widzac swiatla
      pozycyjne z daleka mozna podejzewac iz pojazd stoi a nie sie przemieszcza. Jak
      chcesz zasygnalizowac wyraznie swoj pojazd to odzaluj 30 zl na dwa miesiace
      (tyle kosztuja zarowki, akumulatorowi obciazenie tylko pomoze) i jezd na
      drogowych, co moim zdaniem powinno byc obowiazujace przez caly rok.
      • Gość: na zimno Ilu juz "Uczonych Medrcow" sie tu wypowiedzialo IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.03.06, 18:55
        A sprawy po prostu NIE MA.
        Nieznajomosc przepisow jest POWSZECHNA.

        TO JEST DROGOWO-MOTORYZACYJNY ANALFABETYZM. NIC DODAC, NIC UJAC.
        ROZPACZ OGARNIA CZLOWIEKA.
        SKONCZCIE Z TYMI GLUPOTAMI, A MOZE LOS WAS WYNAGRODZI.




      • Gość: x Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.geod.agh.edu.pl 15.03.06, 19:09
        Zaden post nie porusza jeszcze jednej sprawy: w okresie zimowym, gdy uzywanie
        swiatel mijania jest obowiazkowe, zarowno u kierowcow jak i u rowerzystow, a
        zwlaszcza u pieszych, wyrabia sie odruch: swiatla wlaczone - samochod w ruchu,
        swiatla wylaczone - stoi (no, chyba ze za kierownica blondynka ...). A wiec
        powinno sie jezdzic na swiatlach mijania przez caly rok!
        Przy okazji jeszcze jedna sprawa: swiatel mgielnych wolno uzywac tylko wtedy,
        gdy widocznosc nie przekracza 50 m (a nie 100, jak napisano w ktoryms poscie),
        a wiec gdy mijajac slupek hektometrowy do zobaczenia nastepnego musimy
        przejechac polowe odleglosci miedzy slupkami. Zwykla przyzwoitosc nakazuje tez
        wylaczenie tych swiatel, gdy blisko za nami (we wstecznym lusterku widac nie
        tylko swiatla, ale i zarys samochodu) jedzie nastepny samochod. Swiatla mgielne
        oslepiaja jadacych z tylu! Moze umowmy sie tak - do wyboru przez doswiadczonych
        forumowiczow: albo jeden (bardzo krotki) blysk dlugimi, albo dwa krotkie
        sygnaly klaksonem (ale wtedy "adresat nieznany"), to prosba o wylacznie swiatel
        mgielnych przez jadacy przed nami pojazd. A moze inne propozycje?
        • Gość: kolowr ja wtedy - błysk długimi i wł/wył p.m. przednie IP: *.kom / *.os1.kn.pl 26.03.06, 09:57
          w 8/10 przypadków reflektują się kierowcy o co chodzi, niestety czasem trafiają
          się wyjątkowo upierdliwi.....
    • janu5 Kodeks zabrania latem w dzień mijania i pozycyjny 15.03.06, 20:32
      Było tu już parę wypowiedzi jakoby kodeks zabraniał jazdy na samych pozycyjnych
      latem w dzień ,a zezwalał na jazdę na światłach mijania. uzasadnieniem tych
      wypowiedzi nie były artykuły kodeksu ,a proste rozumowanie w stylu: Pozycyjne to
      prawie takie same światła jak postojowe , a te jak sama nazwa wskazuje powinny
      słuzyć do oswietlenie pojazdu w czasie postoju, a jak ktos włączy w dzień (latem
      ) to zmyli innych ,że niby stoi , a będzie jechał. Pragnę zauważyć ,że stosując
      to samo rozumowanie możemy uasadnić ,że światła mijania można włączać tylko przy
      mijaniu innego pojadzu,a później powininiśmy wyłączyć bo ........
      Żeby rozstrzygnąć to kwestię zajrzałem do kodeksu
      www.kodeksdrogowy.pl/display.php?site=79#d1 i nie znalazłem artykułów
      potwierdzających to rozumowanie.
      Natomiast znalazłem artykuły nr 29 31 51 i 60 z których niezbicie wynika ,że w
      letni dzień o dobrej przejrzystości powietrza na światłach mijania może i musi
      jeżdzić jedynie pojazd holujący inny pojazd:
      Art. 31. 1. Kierujący może holować pojazd silnikowy tylko pod warunkiem, że:

      ....................
      2) pojazd holujący ma włączone światła mijania również w okresie dostatecznej
      widoczności;
      ..........
      5) pojazd holowany, z wyjątkiem motocykla, jest oznaczony z tyłu po lewej
      stronie ostrzegawczym trójkątem odblaskowym, a w okresie niedostatecznej
      widoczności ma ponadto włączone światła pozycyjne; zamiast oznaczenia trójkątem
      odblaskowym pojazd holowany może wysyłać żółte sygnały błyskowe w sposób
      widoczny dla innych uczestników ruchu;

      Natomiast pojazd holowany musi zapalić pozycyjne ale w okresie niedostatecznej
      widoczności. Przeczy to tezie o wyłącznie postojowym charakterze świateł
      pozycyjnych.
      Najciekawsze jednak są przepisy z których wynika zakaz jazdy na światłach
      mijania ( bądź pozycyjnych) latem w dzień są to artykuły: 29 i 60.
      Art 29 przy taczam łącznie z częścia 30 aby lepiej zrozumieć intencje ustawodawcy:

      Art. 29. 1. Kierujący pojazdem może używać sygnału dźwiękowego lub świetlnego,
      w razie gdy zachodzi konieczność ostrzeżenia o niebezpieczeństwie.

      2. Zabrania się:

      1) nadużywania sygnału dźwiękowego lub świetlnego;

      .......
      3) ostrzegania światłami drogowymi w warunkach, w których może to spowodować
      oślepienie innych kierujących.

      Art. 30. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany zachować szczególną ostrożność w
      czasie jazdy w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza, spowodowanej
      mgłą, opadami atmosferycznymi lub innymi przyczynami, a ponadto:

      1) kierujący pojazdem silnikowym jest obowiązany:

      a) włączyć światła mijania lub przeciwmgłowe przednie albo oba te światła
      jednocześnie,

      Art. 60. 1. Zabrania się:


      2. Zabrania się kierującemu:

      2) używania pojazdu w sposób powodujący uciążliwości związane z nadmierną emisją
      spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem;

      Jak widać ustawodawca wyraznie zakazuje dawania sygnałów świetlnych ( i nie
      chodzi tu o popularne mruganie drogowymi = ostrzeżenie o patrolu policyjnym bo
      o tym jest w innym punkcie) bez powodu , czyli jazdy na sygnale bądż właćzonych
      świateł mijania w letni dzień , przy dobrej widoczności powietrza. Art 30
      nakazuje to zrbić przy złej widoczności powietrza npmgle. Wyraźnie widać ,że
      intencją ustawodawcy było ,żeby właczanie świateł niosło dodatkową informacje pt
      : "baczność sytuacja nietypowa" Np mam włączone światła bo holuje pojazd,
      spieszę się do szpitala lub wjeżdżam / wyjeżdząm z obszaru mgły.
      Natomiast artyk 60 nie daje złudzeń zwolennikom jazdy w letni dzień na światłach
      mijania .Musimy je wyłączyć bo inaczej będziemy używać pojazd w sposób
      prowadzący do niepotrzebnej czyli nadmiernej emisji spalin . Światła mijania
      powodują bowiem wzrost zuzycia paliwa o około 1.5% a w ruchu miejskim przy dużej
      ilości korów może to byc nawet powyżej 5%. A dlaczego niepotrzebne bo jak dotąd
      żadne podkreślam ,żadne zbadań nie uzasadniło w sposób niezbity i niepodważalny
      ,że wprowadzenie obowiązku jazdy na światłach mijania latem ( zimą zresztą też)
      przynosi zauważalny spadek ilości wypadków czyli podnosi bezpieczeństwo.
      Szerszy komentarz do istniejących badań mozna poczytać tu :
      www.lightsout.org/ po angielsku.
      A po polsku troszeczkę jest tu :
      www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=310&Itemid=51
      • bigos.pyskos Re: Kodeks NIE zabrania... 15.03.06, 21:22
        Troche to bedzie ad-hominem - nie lubie tego typu argumentow, ale czasami to
        tez wyjscie ;-)

        Z podanej przez ciebie strony kodeksu drogowego:

        Używanie świateł zewnętrznych

        Art. 51. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas
        jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza:

        1) w czasie od zmierzchu do świtu;

        2) w okresie od 1 października do ostatniego dnia lutego - przez całą dobę;

        3) w tunelu.

        2. W czasie od świtu do zmierzchu w warunkach normalnej przejrzystości
        powietrza, zamiast świateł mijania, kierujący pojazdem może używać świateł do
        jazdy dziennej.

        To jest (artykul 51 w calosci: www.kodeksdrogowy.pl/display.php?
        site=79#d2r5o3 ) co kodeks ma do powiedzenia w sprawie uzywania swiatel
        zewnetrznych samochodu. Punkt 1 z trzema pod-punktami - kiedy trzeba, punkt 2
        kiedy mozna.
        W swietle (przepraszam, niezamierzona ironia) powyzszego, Twoje domniemania i
        interpretacje, sa niezbyt przekonywujace (mowiac oglednie).
        I przy okazji - w odpowiednich artykulach KD nie ma mowy o LECIE (jako porze
        roku), sa za to inne, bardziej precyzyjne okreslenia czasu i miejsca. A w
        prowadzeniu samochodu (jak i w mysleniu) precyzja jest czesto potrzebna.

        Pod rozwage



        • janu5 Masz rację tylko co do lata 15.03.06, 21:38
          > 2. W czasie od świtu do zmierzchu w warunkach normalnej przejrzystości
          > powietrza, zamiast świateł mijania, kierujący pojazdem może używać świateł do
          > jazdy dziennej.
          >
          > To jest (artykul 51 w calosci: www.kodeksdrogowy.pl/display.php?
          > site=79#d2r5o3 ) co kodeks ma do powiedzenia w sprawie uzywania swiatel
          > zewnetrznych samochodu. Punkt 1 z trzema pod-punktami - kiedy trzeba, punkt 2
          > kiedy mozna.
          Nie masz racji ,że punkt 2 podaje kiedy mozna uzywać świateł mijania i
          pozycyjnych o których dyskutujemy. Punkt drugi mówi jakimi światłami mozna
          zastąpić światła mijania od świtu do zmierzchu w okresie kiedy te światła są
          wymagane czyli w okresie od pażdziernika do końca lutego , tak jak podaje to
          punkt 1. Punkt drugi ani nie zakazuje ani nie zezwala na uzycie tych świateł w
          innych okresach.
          • bigos.pyskos Re: mam racje we wszystkim ;-) 15.03.06, 22:06
            Punkt pierwszy art 51 nakazuje (...jest obowiązany używać...) swiatla i w
            trzech podpunktach uscisla/konkretyzuje nakaz. Koniec punktu pierwszego.
            nakazu.
            Punkt drugi - gdyby byl czwartym podpunktem, to bys mial racje. Ale nie jest.
            Nadal dotyczy swiatel pojazdu, ale nie w warunkach wymienionych w punkcie
            pierwszym.

            A swoja droga - zgadzam sie ze niezbyt to precyzyjne jak na ustawe prawna.
            (zakladam ze ta strona internetowa jest dokladna i wiarygodna. Poniewaz nie
            pisze z tzw bylego PRL, wiec nie sprawdzam dalej)

            Pozdr.

            QED.
            • janu5 Przykro mi mylisz się 16.03.06, 10:25
              > Punkt pierwszy art 51 nakazuje (...jest obowiązany używać...) swiatla i w
              > trzech podpunktach uscisla/konkretyzuje nakaz. Koniec punktu pierwszego.
              > nakazu.
              > Punkt drugi - gdyby byl czwartym podpunktem, to bys mial racje. Ale nie jest.
              > Nadal dotyczy swiatel pojazdu, ale nie w warunkach wymienionych w punkcie
              > pierwszym.
              >
              No i co z tego ma niby wynikać?
              Art 51 okresla jedynie kiedy nalezy uzywać świateł mijania i kiedy mozna je
              zastapić dziennymi. Nie podaje zresztą wszystkich przypadków nakazu uzycia np
              pojazd holujący. Art 51 nie okresla kiedy poza wymienionymi przypadkami mozna
              uzywać swiateł mijania. Zakaz niepotrzebnego uzycia świateł mijania pojawia się
              bardzo wyraźnie dopiero w art 29 i mniej wyraznie acz jednoznacznie w art. 60.
              Weź to pod rozwagę.
              • bigos.pyskos Re: ... nie kcem ale muszem ;-) 17.03.06, 21:45
                Troche namieszales. Tu moja logika.

                1. Prawa generalnie reguluja zachowanie przez: nakaz (musisz), zakaz (nie
                wolno), zezwolenie (mozesz ale nie musisz z tego korzystac, choc wskazuje to na
                regulowana sfere dzialania), lub nie wypowiadaja sie na temat (nieregulowana
                sfera, czyli mozesz ale nie musisz czegos robic, prawo nie widzi potrzeby
                zajmowania sie tym, itp.).
                2. Logika przedstawienia ustawy prawnej z reguly polega na:
                a. wyjasnieniu okolicznosci/celu/zasiegu/obszaru wypowiadania sie (dlaczego to
                robimy, co chcemy osiagnac - preambula/wstep/przepisy ogolne danego aktu
                prawnego)
                b. wyjasnieniu/uscisleniu pojec (pojecie "x" znaczy dokladnie "y" - jesli
                trzeba)
                c. przedstawieniu poszczegolnych postanowien/akcji (majacych osiagnac cel z
                podpunktu a.) w tematycznie zorganizowany sposob.
                3. Powyzsze jest bardzo pobiezne i skrotowe, ale to tylko do potrzeb tej
                dyskusji.

                Teraz:
                Art. 29. 1. Kierujący pojazdem może używać sygnału dźwiękowego lub świetlnego,
                w razie gdy zachodzi konieczność ostrzeżenia o niebezpieczeństwie.

                2. Zabrania się:

                1) nadużywania sygnału dźwiękowego lub świetlnego;

                2) używania sygnału dźwiękowego na obszarze zabudowanym, chyba że jest to
                konieczne w związku z bezpośrednim niebezpieczeństwem;

                3) ostrzegania światłami drogowymi w warunkach, w których może to spowodować
                oślepienie innych kierujących.


                Twoja interpretacja Art 29 - "Zakaz niepotrzebnego uzycia świateł mijania
                pojawia się bardzo wyraźnie dopiero w art 29". W domysle - "uwazam swiatla
                mijania za sygnalizowanie i podpisuje to pod Art 29, punkt 1, podpunkt 1."

                No ladnie, ladnie - artykul KD zezwalajacy kierowcy na uzycie swiatel/klaksonu
                dla sygnalizowania niebpieczenstwa, nagle robi sie artykulem o stosowaniu
                swiatel zewnetrznych pojazdu w warunkach dobrej widocznosci. Na dodatek - choc
                w nim (Art. 29) ani razu nie ma zwrotu "swiatla mijania", Ty je tam wyraznie
                widzisz. Oszczedze sobie ironii...

                Dla wyjasnienia - ja widze w Art 29. tylko i wylacznie zezwolenie (...może
                używać...) na uzywanie swiatel/klaksonu dla ostrzezenia o niebezpieczenstwie, w
                celu unikniecia jeszcze wiekszego zla (np. wypadku), ale z umiarem i rozsadnie
                (jako ze nawet pod "zabrania sie" sa zmiekczajace
                kwalifikacje: "naduzywania", "chyba ze", itp.)

                Dlaczego tak - bo to rozsadne, tematyczne zgrupowanie - patrz punkt 2, na
                poczatku postu - powyzej.

                Art 51. - Ten jest poswiecony stosowaniu swiatel zewnetrznych wozu.
                Teraz - "...Art 51 nie okresla kiedy poza wymienionymi przypadkami mozna uzywać
                swiateł mijania." Odpowiadajac na to zdanie bezposrednio - otoz (Art 51.) mowi,
                kiedy nie zabrania i kiedy nie nakazuje. Patrz punkt 1, na poczatku postu -
                powyzej.

                No i na koniec - moznaby tak dlugo, ale to nie praca dyplomowa. Czyli tego
                artykulu o holowaniu i innych nie chce juz omawiac, bo, w gruncie rzeczy,
                problem w chyba dobrze na tym przykladzie wyjasnilem.

                Pozdr.

                • janu5 No i nic nie wyjaśniłeś. 20.03.06, 21:27
                  a upisąłeś się że uch
                  > Dla wyjasnienia - ja widze w Art 29. tylko i wylacznie zezwolenie (...może
                  > używać...) na uzywanie swiatel/klaksonu dla ostrzezenia o niebezpieczenstwie, w
                  >
                  > celu unikniecia jeszcze wiekszego zla (np. wypadku), ale z umiarem i rozsadnie
                  > (jako ze nawet pod "zabrania sie" sa zmiekczajace
                  > kwalifikacje: "naduzywania", "chyba ze", itp.)
                  >
                  Przecież tam wyraźnie pisze:
                  > 2. Zabrania się:
                  >
                  > 1) nadużywania sygnału dźwiękowego lub świetlnego;
                  Jak naciśniesż sygnał dźwiekowy to klakson wyje i daje sygnały jak nic sięnie
                  dzieje to jest zabronione naciskanie . Jak włąćzysz światła to świała się świecą
                  . W nocy oświetlają drogę w dzień w trudnych warunkach jest to sygnałdla innych
                  ,że ty jedziesz w tym deszczu czy mgle. Jeżeli nie ma trudnych warunkach jest
                  teraz uważaj: sygnał ,że holujesz inny pojazd. Jak zapalisz w dobrych wrunkach i
                  nic nie holujesz i nie ostrzegasz tego z przeciwka ,że np zagapił się i jedzie
                  nie swoim pasem albo wjechał w jednokierunkową to dajesz sygnał niepotrzebny
                  czyli naduzywasz sygnału. Zgodnie z KD masz obowiązek wyłączyć zbędne światła.
                  Tak będzie lepiej.
                  • bigos.pyskos Re: No i nic nie wyjaśniłeś - i wiem dlaczego. 20.03.06, 22:48
                    Kwituje otrzymanie odpowiedzi. Wydawalo mi sie ze polemika miala byc na temat
                    rozsadnej interpretacji istniejacego w b.PRL KD. Niestety, jesli dla Ciebie
                    swiatla wozu (w dzien) to sygnal, to chyba ksiezyc jest z sera, bo zolty, a
                    jazda/kierowanie wozem po drodze publicznej to sygnalizowanie statusu spoleczno-
                    majatkowego. A na taka "logike" nie ma argumentu, choc chyba sa lekarstwa ;-)

                    Dobrze, ze nie jezdzimy po tych samych drogach.

                    Pozdr.




                    • janu5 Re: No i nic nie wyjaśniłeś 23.03.06, 20:57
                      >Niestety, jesli dla Ciebie
                      > swiatla wozu (w dzien) to sygnal, to chyba ksiezyc jest z sera, bo zolty, a
                      No to co to jest sygnał świetlny.
                      Jak właćzysz światła to jest sygnał. Np pojazd holujący ma właczone światła
                      mijania i to jest sygnal dla innych ,że holuje. Osoby które nie holują mają na
                      podstawie $29 zakazane uzywanie świateł w dzień w warunkach dobrej widoczności.
                      Kodeks wymienia sytuacje kiedy należy właczyć światła nie precyzując kiedy mozna
                      ale precyzuje kiedy nie mozna w art.29 i art.60.
                      Twoim zdaniem co oznacza :
                      2. Zabrania się:

                      1) nadużywania sygnału dźwiękowego lub świetlnego;
                      Jakich sytuacji to ma dotyczyć.
                      • bigos.pyskos Re: Uparty to Ty jestes ;-) 23.03.06, 22:40
                        > Twoim zdaniem co oznacza :
                        > 2. Zabrania się:
                        >
                        > 1) nadużywania sygnału dźwiękowego lub świetlnego;
                        > Jakich sytuacji to ma dotyczyć.

                        Pracujacy silnik samochodowy wydziela dzwiek. Sygnalizuje tym dzwiekiem ze
                        dziala/jest wlaczony. Wedlug KD zabrana sie (nad)uzywania sygnalizowania
                        dzwiekowego.
                        Wiec... wylacz silnik (i nie tylko).

                        ;-)

                        Pozdr.
      • Gość: aaaaa Re: Kodeks zabrania latem w dzień mijania i pozy IP: *.c29.msk.pl 16.03.06, 02:53
        janu5 napisał:

        > Natomiast znalazłem artykuły nr 29 31 51 i 60 z których niezbicie wynika ,że w
        > letni dzień o dobrej przejrzystości powietrza na światłach mijania może i musi
        > jeżdzić jedynie pojazd holujący inny pojazd:

        nie "moze i musi" a musi

        > Natomiast pojazd holowany musi zapalić pozycyjne ale w okresie niedostatecznej
        > widoczności. Przeczy to tezie o wyłącznie postojowym charakterze świateł
        > pozycyjnych.

        swiatla pozycyjne to nie to samo co postojowe - w KD swiatla te sa rozroznione
        na co wskazuje chocby :

        Art. 52. 1. Kierujący pojazdem silnikowym lub szynowym, w warunkach
        niedostatecznej widoczności, podczas zatrzymania niewynikającego z warunków
        ruchu lub przepisów ruchu drogowego oraz podczas postoju, jest obowiązany
        używać świateł POZYCYJNYCH tylnych lub świateł POSTOJOWYCH

        > Najciekawsze jednak są przepisy z których wynika zakaz jazdy na światłach
        > mijania ( .......) latem w dzień są to artykuły: 29 i 60.

        uzasadnienia Twojej powyzszej tezy nie ma co nawet czytac - szkoda zachodu !
        • janu5 A jakieś kontr-uzasadnienie? 16.03.06, 12:18
          > > widoczności. Przeczy to tezie o wyłącznie postojowym charakterze świateł
          > > pozycyjnych.

          > swiatla pozycyjne to nie to samo co postojowe - w KD swiatla te sa rozroznione
          > na co wskazuje chocby :
          >
          > Art. 52. 1.
          No i co ?
          Mam wrażenie ,że nie zabardzo rozumiesz co czytasz i z czym dyskutujesz.

          > > Najciekawsze jednak są przepisy z których wynika zakaz jazdy na światłach
          > > mijania ( .......) latem w dzień są to artykuły: 29 i 60.

          > uzasadnienia Twojej powyzszej tezy nie ma co nawet czytac - szkoda zachodu !
          Doprawdy?
          Rozumiem ,że tak cię zatkało ,że nie wiesz jak to skomentować, chociaż bardzo
          chciałeś.
          • Gość: aaaaa Re: A jakieś kontr-uzasadnienie? IP: *.c29.msk.pl 17.03.06, 00:54
            janu5 napisał:

            > > swiatla pozycyjne to nie to samo co postojowe - w KD swiatla te sa
            > > rozroznione na co wskazuje chocby :
            > > Art. 52. 1.

            > No i co ?

            no i pstro
            jak mylisz jedne swiatla z drugimi to nie dziwota ze nawet doszukales sie w
            przepisach zakazu uzywania swiatel mijania w dzien i to jako jedyny w
            Polsce !!!!
            ciekawe czy zdziwilo Cie ze tylko Ty tak to odczytujesz,bo mnie ani troche :))
            • janu5 Re: A jakieś kontr-uzasadnienie? 17.03.06, 09:37
              > jak mylisz jedne swiatla z drugimi to nie dziwota ze nawet doszukales sie w
              > przepisach zakazu uzywania swiatel mijania w dzien i to jako jedyny w
              > Polsce !!!!

              Czy możesz mi wskazac tę część mojej wypowiedzi w której pomyliłem pozycyjne z
              postojowymi? Tu coraz wyraźniej widac ,że masz poważne kłopoty ze zrozumieniem
              nawet niebardzo skomplikowanych tekstów.
              > ciekawe czy zdziwilo Cie ze tylko Ty tak to odczytujesz,bo mnie ani troche :))
              Nic mnie nie ździwiło bo po prostu z dotychczasowej dyskusji wcale nie
              wynika ,że jestem jedynym który tak to odczytuje.
              Z dotychczasowej dyskusji wynika ,że ja to tak odczytuje bigos był przeciw ale
              zdajsie ,że sie już poddał piszac ,że te zapisy jakieś taki niejasne są i
              oczywiście ty jestes przeciw ale ciebie niestać na jakikolwiek sensowy
              kontrkomentarz natomiast koniecznie chcesz cos powiedzieć.
              • bigos.pyskos bigos był przeciw... i nadal jest 17.03.06, 21:48
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=38359110&a=38711334
    • Gość: iskra postojowe, pozycyjne, dzienne, mijania, drogowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 22:19
      W tej hierarchii moc i światłość.
      U nas przepisy nie pozwalają jeździć na postojowych-pozycyjnych.
      Ci co chcą jeździć na światłach w dzień o dobrej widoczności powinni używać
      świateł dziennych ( a nie mijania bądź drogowych).
      Jeśli takich świateł nie mają - mogą je zakupić w sklepach motoryzacyjnych.
      Janek masz rację, że nowe światła pozycyjne samochodów są cechami bliskie
      światłom dziennym. Wystarczająco dobrze wskazują pojazd na drodze.
      Naprawdę do tego wskazywania nie ma potrzeby używania świateł mijania
      przeznaczonych do oświetlenia drogi przed pojazdem w warunkach złej widoczności.
      Kiedyś były kraje w których na ulicach oświetlonych kierowcy jeździli na
      pozycyjnych gdyż mieli lepsze zauważanie przeszkód niż na mijania.
      Nie wiem czy to aktualne.
      pozdr
    • zlakobieta Re: jezdzenie na pozycyjnych 15.03.06, 22:46
      Ktoś tam wczesniej zasugerował bezsens uzywania świateł w słoneczny dzien. Otóż
      chciałam powiedzieć, że moze jestem jakaś wyjątkowa osobniczo, bo jadąc latem
      pod ostre słońce jestem w stanie zobaczyć jedynie samochody z włączonymi
      światłami. Te bez wlączonych świateł widzę w ostatniej chwili gdy mnie mijają.

      PS: u okulisty byłam dwa miesiące temu i wzrok mam idealny. Nie noszę okularów.
      • Gość: wert Re: jezdzenie na pozycyjnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 09:54
        Po co Ci to widzieć? po co CI patrzyć w Słońce?
        Ja w takich warunkach nie wyprzedzam i nie myślę o tym.
        pozdr
        • zlakobieta Re: jezdzenie na pozycyjnych 16.03.06, 16:36
          Przecież nie napisałam, że wyprzadzam w takich warunkach. Napisałam, że lepiej
          widzę wtedy samochody nadjeżdżające z przeciwka z włączonymi światłam.
          Najczęściej to właśnie one wyprzedzają, bo przecież jest ładny dzień, a
          słoneczko oświetla im pięknie drogę zza pleców. Jak taki osobnik jedzie moim
          pasem, to wolę go widzieć juz z daleka i ewentualnie wcześniej przyhamowac.
          Tyle na ten temat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja