ab_extra
21.03.06, 14:25
Jak zwał tak zwał. Ni stąd ni zowąd człowiek orientuje się, że np. właśnie
jedzie przez skrzyzowanie na czerwonym, pod prąd albo jakąś inna głupotę
czyni i ma wrażenie, że to nie on, tylko ktoś inny, bo przecież on by nigdy w
zyciu... Raz w roku albo raz na dwa lata, ale kazdy kierowca z którym
rozmawiałem ma do opowiedzenia podobną historię z własnego zycia.