Dodaj do ulubionych

Jak zlikwidowac martwy punk w lusterkach

IP: *.uci.agh.edu.pl / *.uci.agh.edu.pl 12.05.06, 18:44
A poza tym to fajna stronka. Warto poczytac
www.technikajazdy.info/mpunkt.html
Obserwuj wątek
    • crannmer Ostrzezenie przed strona 12.05.06, 20:25
      Gość portalu: bobby napisał(a):

      > A poza tym to fajna stronka. Warto poczytac


      Wrecz przeciwnie. Podany przepis na ustawienie lusterek jest niebezpieczny i
      prowadzi do jeszcze bardziej niebezpiecznego martwego pola (do tylu w skos),
      ktorego nie da sie zlikwidowac ruchem glowy.

      MfG

      C.
      • Gość: bobby Re: Ostrzezenie przed strona IP: *.uci.agh.edu.pl / *.uci.agh.edu.pl 12.05.06, 21:00
        Sprawdzilem i dziala.m Przecwiczylem na placu mijajac powoli zaparkowane auto w
        ruznej odleglosci i na drodze tez. Okazuje sie ze jak nadjezdzajacy samochod
        znika z lusterka wstecznego to pojawia sie juz w bocznym. A jak znika z
        bocznego to widac go juz w bocznej szybie. A martwe pole jest zawsze do tylu w
        skos. Co to znaczy ze nie mozna go zlikwidowac ruchem glowy?
        Masz na mysli patrzenie w lusterko czy obracanie glowy do tylu?
        • crannmer Re: Ostrzezenie przed strona 12.05.06, 21:30
          Gość portalu: bobby napisał(a):

          > Sprawdzilem i dziala.m Przecwiczylem na placu mijajac powoli zaparkowane auto
          > w
          > ruznej odleglosci i na drodze tez. Okazuje sie ze jak nadjezdzajacy samochod
          > znika z lusterka wstecznego to pojawia sie juz w bocznym.

          Co nie zmienia faktu, ze ustawienie zgodnie ze strona ma martwe pole w trudnym
          do wejzenia sektorze.


          > A jak znika z
          > bocznego to widac go juz w bocznej szybie. A martwe pole jest zawsze do tylu w
          > skos. Co to znaczy ze nie mozna go zlikwidowac ruchem glowy?

          Mozesz zlikwidowac ruchem glowy martwe pole na trawersie samochodu (90 stopni w
          bok). Nie mozesz zlikwidowac ruchem glowy martwego pola 170 stopni do tylu
          (chyba, ze jestes sowa). Szczegolnie, ze obracanie glowy do tylu podczas jazdy
          bezpieczne nie jest. Od tego sa lusterka.

          A wlasnie takie martwe pole produkuje sie wg ww przepisu na ustawienie.

          Dlatego trzeba tak ustawic lusterka, aby tego tylnego martwego pola nie bylo (a
          tam chowaja sie jednoslady i samochody na drogach wielopasmowych). Szczegolnie,
          ze zysk na widocznosci w bok z opisanego na stronie ustawienia jest minimalny i
          nie zwalnia od patrzenia w bok przez ramie.


          MfG

          C.
          • zzz12 a nie latwiej 12.05.06, 21:59
            miec nawyk czestego zerkania w istniejace lusterka, co kilkanascie sekund, zeby
            ZAWSZE wiedziec, kto znajduje sie za mna? A jesli nagle zniknie, to miec
            swiadomosc, ze byc moze znajduje sie w martwym punkcie? Wowczas problemu nie
            ma, chyba, ze akurat jestesmy na na autostradzie i z tylu nadjezdza pojazd z
            predkoscia swiatla :-(
            • crusk Re: a nie latwiej 13.05.06, 01:12
              ci z prędkością światła to nie tylko na autostradzie się pojawiają :(
              ale są tzw. łamane lusterka (zewnętrzny fragment lustra jest pod innym kontem), niektórzy stosują wlepki (małe lustereczko naklejone na lusterko boczne), ale myślę, że jak główka poleci w lewo przed zmianą pasa to będzie najbezpieczniej (raczej nie zmienia się pasa co kilka sekund, więc ryzyko nabawienia się tiku jest niewielkieJ).
            • zbig72 Re: a nie latwiej 13.05.06, 11:03
              100% popieram - ja nie potrafiłbym jechać normalnie jeślibym co kilka sekund
              nie kontrolował lusterek - taki nawyk

              dużo stłuczek itd. jest własnie przez to że większość patrzy tylko przed siebie
              jakby miała końskie klapki na oczach

              jak kiedyś wiozłem coś dużego po sufit i praktycznie nie miałem wstecznego
              tylko boczne to czułem się jakbym pierwszy raz na drogę wyjechał...
            • mejson.e Re: a nie latwiej 13.05.06, 12:24
              zzz12 napisała:

              "miec nawyk czestego zerkania w istniejace lusterka, co kilkanascie sekund, zeby
              ZAWSZE wiedziec, kto znajduje sie za mna? A jesli nagle zniknie, to miec
              swiadomosc, ze byc moze znajduje sie w martwym punkcie? Wowczas problemu nie ma,
              chyba, ze akurat jestesmy na na autostradzie i z tylu nadjezdza pojazd z
              predkoscia swiatla :-("

              Dobry sposób przy jeździe poza miastem.

              Jeżeli w mieście w lusterka zerkać będziesz jedynie "co kilkanaście sekund" to
              nie będziesz "ZAWSZE" wiedzieć, co sie dzieje wokół Ciebie.

              W miejskim ruchu na wielopasmowej drodze oczy muszą być wręcz w nieustannym
              ruchu, by ostrzec przed np. "skoczkami", którzy ruchem konika szachowego
              przeskakują z prawego pasa z tyłu na lewy pas obok Ciebie.
              Sytuacja potrafi zmieniać się błyskawicznie i między bajki można włożyć
              twierdzenie, że można ZAWSZE wiedzieć, co się dzieje dookoła.
              Trzeba za to ZAWSZE być pewnym, że wie się wszystko, co umożliwia bezpieczne
              wykonanie danego manewru np. zmiany pasa.

              Oczy dookoła głowy i kupa szczęścia powinny wystarczyć... ;-)

              Pozdrawiam,
              Mejson
              --
              Automobil
              Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
              • zzz12 Re: a nie latwiej 13.05.06, 12:58
                Ocywiscie, bylo to z mojej strony pewne uproszczenie, nawet osobom majacym
                nawyk czestego zerkania w lusterko (i to nie w celu poprawy makijazu) zdarza
                sie, ze nagle smignie cos zlewej strony, czego nie zdolalismy wczesniej
                zauwazyc. Niemniej taki nawyk znacznie ogranicza ilosc podobnych sytuacji. A
                tego w zasadzie nie uczy sie na kursach kierowcow :-( Gdy uczylam sie jezdzic-
                juz po otrzymaniu prawa jazdy- moj maz czesto ni stad, ni zowad, przekrecal
                lusterko i pytal, co za nami jedzie. Pomoglo. W zasadzie nie przypominam sobie
                sytuacji, zebym komukolwiek zajechala droge w ciagu ostatnich 8-9 lat :-)
          • w_r_e_d_n_y Re: Ostrzezenie przed strona 13.05.06, 03:22
            crannmer napisał:

            > Co nie zmienia faktu, ze ustawienie zgodnie ze strona ma martwe pole w trudnym
            > do wejzenia sektorze.

            > Mozesz zlikwidowac ruchem glowy martwe pole na trawersie samochodu(90 stopni w
            > bok). Nie mozesz zlikwidowac ruchem glowy martwego pola 170 stopni do tylu
            > (chyba, ze jestes sowa).

            a moze 720 stopni ?

            jeden wielki belkot :-((
            widac nic z tego nie kapujesz a to proste nawet dla pierwszakow i najlepsze z
            mozliwych ustawien
            jezdze tak od lat i tylko to prawe mam ustawione troche bardziej "od
            siebie" ,ze wzgledu na utrudniona obserwacje auta jadacego o dwa pasy po
            prawej ,kiedy ja i on jednoczesnie chcemy wjechac na pas srodkowy (ma
            pierwszenstwo)

            a przy cofaniu w wiekszosci przypadkow nie potrzebuje widziec boku
            auta,wystacza samo odwrocenie glowy do tylu ,a wjazd tylem na milimetry np. w
            brame zdarza sie tak rzadko ze moge sobie wtedy lusterka "przekrecic"
      • mejson.e Re: Do tyłu na skos 13.05.06, 12:16
        crannmer napisał:

        "Wrecz przeciwnie. Podany przepis na ustawienie lusterek jest niebezpieczny i
        prowadzi do jeszcze bardziej niebezpiecznego martwego pola (do tylu w skos),
        ktorego nie da sie zlikwidowac ruchem glowy."

        Zgadzam się.

        Wcześniej jeździłem jak w w/w instrukcji - nie widząc tylnych błotników i
        uzupełniając lusterka o "rybie oko" naklejone na lewe lusterko zewnętrzne
        jeździło mi się sprawnie po wielopasmowych drogach, nawet bez zbytniego
        odwracania głowy .
        Okazało się że działa to wtedy, gdy wszyscy jadą w miarę szybko i bez zaskoczeń
        a nie zawsze działa (czyli nie działa) w ... powolnych korkach. Właśnie wtedy
        pojawiały mi się "znikąd" motocykle, rowery, skutery czy nawet spore samochody.
        Po prostu ruch był tak powolny, że "zapominało się" to, co zobaczyło się
        wcześniej w lusterku.
        Wzrastająca ostatnio liczba motocykli jeszcze bardziej zwiększyła zagrożenie
        martwej strefy.

        Wróciłem do układu, w którym w bocznych lusterkach widzę skrawki tylnych
        błotników a zmianę pasa wspomagam szybkim i krótkim odwróceniem głowy.

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • jane14 Re: Jak zlikwidowac martwy punk w lusterkach 12.05.06, 22:50
      Jest to niezły przepis ale ma dwie wady .
      Po piewrsze przy maksymalnym odchyleniu głowy do tyłu (nie mówie że w trakcie
      jazdy jest mi to potrzebne) muszę widzieć w lusterku swój prawy tylni narożnik
      bo to warunek konieczny przy parkowaniu. Wcale nie chodzi o lśniący bok.
      I po drugie cały tok rozumowania diabli biora gdy na tylnim siedzeniu siada
      pasażer albo dwóch wtedy lusterko wewnętrzne można sobie schować do schowka.
      Ale to nie jest grożne dlatego że nie widzisz auta za sobą więc z punktu
      widzenia manewru zmiany pasa możesz drogę zajechać ale nie uderzysz.
      Jesli róznica predkości jest duża zachowując minimum ostrożności dostrzeżesz
      go, bo szybko pojawia się w lusterku.
      Przy maksymalnej staranności w lusterku prawym ja mam lukę około 2,5-3 m. I
      chodzi o lukę gdy znika w lusterku a jeszcze nie widze go z boku(Astra trochę
      młodsza niz 20 lat nietety sedan co nie jest tu obojetne). Chowa sie tam bez
      trudu motocykl ale też przeciętny compact. Poprostu auta maja niskie przody i
      patrząc w prawe lusterko widzisz go katem oka dopiero jak jego przedni słupek
      mija twój środkowy. Z prawej tego problemu nie ma bo masz go w polu widzenia
      już gdy przód jest na wysokości twojego środkowego słupka.
    • emes-nju Re: Jak zlikwidowac martwy punk w lusterkach 13.05.06, 11:50
      Mam powazne zastrzezenia do pkt. 3, mowiacego o ustawianiu bocznych lusterek
      tak, zeby NIE widziec w nich wlasnego auta.

      Byc moze sprawdza sie to jezeli stale jezdzi sie tym samym autem i dokladnie
      zna sie jego wymiary i stopien wykrzywienia lusterek. Wlasnie! Wiekszosc aut ma
      teraz panoramiczne lusterka boczne (jak nie ma, to za GROSZE mozna sobie
      dorobic nowe). Skoro lustra sa panoramiczne, to widziane w nich auta sa
      mniejsze i tylko dzieki temu, ze widzimy kawalek wlasnego auta mozemy ustalic
      ich polozenie wzgledem siebie. Kazde lustro wygiete jest troche inaczej, czesto
      tez krzywizna poglebia sie na koncu lustra. Jak mozna w czyms takim PRAWIDLOWO,
      bez duzej praktyki w KONKRETNYM aucie, okreslic odleglosci?! Po co zreszta
      ustawiac lustra tak, zeby widziec to, co znajduje sie z boku auta? Lustra
      panoramiczne dosc skutecznie likwiduja martwa strefe i bez tego.
      • jane14 Ślepa wiara w reklamy ...? 16.05.06, 12:42
        Wszystkie w tym także te w które wyposażane są fabrycznie auta są asferyczne
        czy jak niektórzy nazywają panoramiczne. Ale istnieje granica ich
        panoramiczności której producenci lusterek nie przekraczaja to poprostu nie
        fałszowanie nadmierne rzeczywistości. Chodzi głownie o mozliwość oceny
        odległości i predkości auta w lusterku. Po za tym żadne nawet super dobre
        lusterko i bardzo asferyczne, nie pokaże tego co z boku auta dlatego nie ma
        szans aby przy umieszczeniu lusterek na drzwiach bocznych całkowicie pozbyć się
        martwej strefu z prawej strony. Trzeba niestety kręcić głową, a cały watek o
        tym że nie wszyscy to robią. Więc poprostu tam się nie chowajmy. Chodzi o 2-3
        metry jezdni. Jazda w tej strefie przypomiana "piknik pod zmurszałym drzewem"
        spadnie czy nie gdy zawieje wiatr.
          • jane14 Re: Czy Ty mówisz o lusterku bocznym czy wewnętrz 16.05.06, 14:23
            Oczywiście o bocznych. Wewnętrzne powinno być traktowane jako dodatek nie tylko
            dla dobrych kierowców (jest wogóle wymagane do homologacji?).
            Osobiście radzę się do lusterka wewnętrznego nie przyzwyczajać, bo jak
            wspomniałem wystarczy wiekszy ładunek, pasażer z tyłu, przyczepa czy chociażby
            koniecznośc przejaźdzki autem dostawczym by niepotrzebnie,
            instynktownie "szukać" lusterka na szybie.
            • ktbb Cieszę się że mi coś radzisz 17.05.06, 14:22
              Zarejestrowana liczba ekspertów w tym kraju wzrosła mi o 1.
              Twój Tarzan.

              To mówisz że lusterko asferyczne nie załatwia sprawy czy też coś innego, bo
              trudno zrozumieć?

              P.S. Jak przejedziesz z połowę tego co ja to Twoje rady będą jeszcze lepsze.
              Czego życzę, i bez wypadków! Ale spiesz się, bo stale rocznie o te 40k się
              oddalam. Wiem że to mało, ale nie muszę już teraz tyle śmigać, czasem wolę
              polecieć.
              Więc jak nie jeździsz 80k rocznie, to może życia braknąć.
          • zbig72 Re: Czy Ty mówisz o lusterku bocznym czy wewnętrz 16.05.06, 14:57
            ktbb napisał:

            > Wewnetrzne dla dobrych kierowców może nie istnieć.

            i potem dzięki takiemu myśleniu mamy stłuczki, zajeżdżanie drogi, obtarcia...

            gdybym miał prowadzić bez wstecznego to czułbym, że to przede wszystkim ja
            zagrażam innym, bo nie miałbym poczucia, że wiem co się wokół mnie na drodze
            dzieje - już bardziej dałbym sobie radę bez bocznych - głowę o 90 stopni zawsze
            można na sekundę przkręcic - o 180 stopni jest raczej trudno...
            • ktbb Re: Czy Ty mówisz o lusterku bocznym czy wewnętrz 17.05.06, 14:30
              A kręć kochany tą głową kręć. Jak masz jakie lepsze auto pojedź do Łodzi czy
              zaparkuj na Pradze, będziesz miał okazję potrenować jazdę bez bocznych. Czego
              oczywiście nie życzę.
              Kolejny ekspert - nauczyciel, mentor w krótkich gaciach się znalazł.
              Po kiego grzyba się tu odzywać.
              Żeby zobaczyć co masz w lusterkach krecisz głową o 180 stopni? A odsuń trochę
              siedzenie od przedniej szyby i poczytaj z geometrii o kątach. Zobaczysz jak
              jest naprawdę.
              Ja tam mówię że taki facet z nosem w środkowym wstecznym lustrze jest
              niebezpieczny. Czasem wd... się w zderzak poprzednika nawet nie wie kiedy i
              czemu.

              Pisałem o asferycznych lusterach masz jakieś zdanie czy jest wtedy martwy punkt
              czy nie. To lepiej powiedz, co?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka