Gość: mar
IP: *.czechowice.sdi.tpnet.pl
13.01.03, 15:12
Było to dość dawno, ale pamiętam dwa kolejne reportaże na temat wprowadzonego
ogranicznia w W-wie. W jednym eksperci zachwycają się jaki to wspaniały
przepis z tym ograniczniem, jak to wypadkowość zmalała, w drugim wywiady z
kierowcami, którzy mówią, że jeżdżą jak jeżdzili, ze to bez sensu, obserwacje
dziennikarzy potwierdzają to: nikt, nawet radiowozy i straż miejska nie
stosują się do nowych przepisów... Myślę sobie: no ktoś tu mnie robi w
balona! Albo jedni albo drudzy, no bo skoro nikt się nie stosuje to skąd
maleje wypadkowość? I dowiedzialem się parę dni temu: badania wykazały, że po
prowadzeniu ogranicznia średnia prędkość pojazdów na terenie zabudowanym w
Warszawie zmalała z 93 do 89 km/h!!! Przeciez to bezsens! Dla kogo sa te
przepisy! Skoro chodzi o to aby jeżdzić 70-80 km/h po co ustanawia się takie
przepisy. Skoro taka prędkosć jest bezpieczna dlaczego karze się kierowców
jadących z tą prędkością? Po co uczy sie kierowców bimbania sobie z
przepisów?