g3p
31.05.06, 20:29
Witam, jeżdże czasem A4 w na odcinku Opole - Wrocław, i nie raz zdarza się
jakiś "kretyn" na plecach.
Czy jest jakiś skuteczny sposób podziałania na takiego matoła? Przyznaję, że
im częściej spotykam się z jakimś młotem błyskającym światłami zza pleców -
tym bardziej miałbym ochotę wozić ze sobą worek cegieł by w sytuacji
zagrożenia zostawić je daleko za sobą.
Nie chodzi rzecz jasna o jakąś "urażoną dumę" czy podobne brednie - ja chcę
tylko bezpiecznie przejechać kawałek, a to że jakiś, bez krępacji, debil,
kretyn, matoł itd. naraża swoje życie to jego sprawka, ale od mojego to niech
się od***!
Dodam, że jeżdżę z typowymi autostradowymi prędkościami, czyli +/- 130 na
liczniku. Czy można jakoś skutecznie działać w takiej sytuacji?
----------------------------
Portal Podróżnika W.DROGE.PL