dorianne.gray
01.06.06, 21:17
Jechałam dzisiaj ok. 90-100 km/h drogą z Legnicy do Lubina - odcinek kręty,
przez las, podwójna ciągła, z naprzeciwka rządek samochodów, od pobocza
oddziela szeroki biały "porowaty" pas ciągłej powstrzymujący przed
zjeżdżaniem na pobocze. Sytuacja chyba jasna, prawda? Kompletny zakaz
wyprzedzania!
A tu na ogonie siada mi wąsacz w średnim wieku z żoną i bierze się za
wyprzedzanie mimo wszystko - spychając mnie bezczelnie na pobocze! Za nim
dwóch łebków w czerwonym tuningowanym golfie - to samo!
Wybacz, Stefan, ale użyłam klaksonu - jestem w ciąży, a panowie bawią się w
szarżowanie: chcą się zabić, proszę bardzo, ale ja nie chcę!
W Lubinie i tak był korek jak 150 i spotkałam obu delikwentów - pomachałam
debilom, wymownie pukając się w czoło. Wiedzieli, co zrobili, bo żaden nie
odpyskował. Głupio im było.
Jak można być tak bezmyślnym bucem, powiedzcie mi?...