"Migacze są dla mięczaków"

05.06.06, 19:45
Takie wczoraj zdanie usłyszałem i po dłuższym zastanowieniu stwierdzam, że
jest to prawda. No bo po co włączać migacze na przykład przy wyprzedzaniu albo
zmianie pasa? Przecież i tak każdy wie, że będę wyprzedzał. Migacze są
potrzebne tylko w sytuacjach ewidentnych, jak np. mozna jechać albo w prawo
albo w lewo i to jeszcze jak coś jedzie, to wtedy trzeba wrzucić kierunek, a
jak nic nie jedzie to też nie widzę potrzeby, bo przecież i tak nikt tego nie
zobaczy. A ci co nadużywają migaczy to właśnie drogowe mięczaki, które myślą,
że jak wrzucą kierunek, to już są dobrymi kierowcami.
    • ela2903 Re: "Migacze są dla mięczaków" 05.06.06, 19:49
      ...brak słów...pewnie wszystkie kodeksy , zasady , przepisy
      łamiesz...współczuję tym , którzy muszą z Tobą żyć...
    • programistajava Re: "Migacze są dla mięczaków" 05.06.06, 20:25
      Tacy kolesie doprowadzaja mnie do bialej goraczki i nie jednemu poslalem
      odruchowo pare wyzwisk :D.. co ja k..a wrożek jestem i mam zgadnac ze ten kolo
      za chwile mi droge zajedzie? ALe co to da takei gadanie? NIc.. szkoda czasu na
      tego posta i caly watek.
      • antyzlom Re: "Migacze są dla mięczaków" 05.06.06, 20:54
        Mężczyzna powinien używać języka bardziej poprawnego technicznie.I tak np. dla mnie miganie kojarzy się z językiem głuchoniemych,w samochodach są kierunkowskazy,samochód się naprawia a nie reperuję itp. ale takiego języka używają tylko prawdziwi mężczyźni i osoby nie będące analfabetami technicznymi.
        Pozdrawiam nie używającego "migaczy".....czy zamiast określenia klepanie blach używasz określenia "cerowanie"?
        • roto Re: "Migacze są dla mięczaków" 05.06.06, 21:20
          Z debilem (twardzielem) o (migaczach) się nie dyskutuje bo ten twardziel
          zwyczajny pustak jest i kombajny w POMie u Leppera prowadzić może a nie
          samochody.
    • andre_234 Re: "Migacze są dla mięczaków" 05.06.06, 22:16
      Ja też nie używam kierunkowskazów. ;-(
      Nie używam gazu, hamulca, sprzęgła, wycieraczek, świateł i kierownicy.
      Czasami tylko przyjdzie mi na myśl że może by tak opuścić szybkę albo szyberdach ?
      Dlaczego ?
      Bo nad szybką czy szyberdachem muszę się chwilkę zastanowić.
      A co kierunkowskazów to używa je tylko moja lewa dłoń bo taki ma nawyk.
      Niestety moja dłoń nie zastanawia się czy to komuś potrzebne czy nie, czy ktoś
      to widzi czy nie. Przełącza i już! A jak trzeba to moje łapki i światła włączą i
      wycieraczki i biegi zmieniają. Nogi też wiedzą po co je wożę. A wszystko to
      dzieje się bez udziału mojej łepetyny która jest zajęta obserwowaniem drogi i
      słuchaniem muzyki.
      Kierowca który zastanawia się czy warto włączyć migacze bo to go zbyt absorbuje,
      powinien jeszcze sporo poćwiczyć w ustronnym miejscu.
      pzdr
    • gall.anonim Re: "Migacze są dla mięczaków" 05.06.06, 22:22
      Po przeczytaniu tego co napisałeś dochodze do wniosku, że zanim właczysz kierunkowskaz musisz pomyśleć czy opłaca się to robić. Do tego dochodzi jeszcze zmiana biegu, wciśnięcie sprzęgła i/lub hamulca, no i kręcenie kierownicą więc jak można w tym czasie włączyć kierunek. To za dużo na twoją główkę. Jeszcze przecież czasem trzeba ten kierunkowskaz wyłaczyć bo nie zawsze odskakuje.

      p.dau napisał: " No bo po co włączać migacze na przykład przy wyprzedzaniu albo
      > zmianie pasa? Przecież i tak każdy wie, że będę wyprzedzał."
      Widze że się stosujesz do nadrzędnej zasady o ograniczonym zaufaniu w stosunku do innych kierujących. Gratuluję wyobraźni za kierownicą i obyś trafił na kierowcę takiego jak ty.
    • wirski Re: "Migacze są dla mięczaków" 06.06.06, 07:12
      Czyżby nie.banalny posiadł nowego nicka??
    • zapijaczonyryj Dobry kierowca włączanie migaczy ma we krwi 06.06.06, 08:30
      Robi to automatycznie, , bo ma taki odruch. Nie włączaja migaczy tylko palanty
      które uczyły się "jezdzić" na kompach, a tam kierunków nie ma. Wyobraż sobie
      taką sytuacją , ze chcesz wyprzedzić palanta który nie uzywa kierunków i nagle
      zmienia sobie pas ruchu na lewy, a na dodatek nie uzywa lusterek wstecznych, bo
      przy kompie tech ich nie było.
      ps. Kto takiemu idiocie dał prawo jazdy?
    • zlakobieta Prawdziwy twardziel... 06.06.06, 20:25
      jak sra, to gaci nie ściąga :P
    • zbig72 Re: "Migacze są dla mięczaków" 06.06.06, 22:28
      albo głupia prowokacja alebo debil nie z tej ziemii

      chyba nic mnie tak nie wkurza jak brak kierunkowskazów - zwykle jak ktoś
      zmienia kierunek jazdy bez kierunkowskazu o zanim minię gościa lekko trąbię
      (wtedy zwykle odwraca głowę w moim kierunku w momencie gdy jestem na jego
      wysokości) a potem pokazuję mu wymownym gestem na kierunkowskaz

      nie wiem na ile to skutkuje na ile nie ale przynajmniej nie jadą w błogiej
      nieświadomości i przeświadczeniu że są "miszczami" - jeśli choć jeden z nich na
      nastepnym skrzyżowaniu kierunkowskaz włączy to już znaczy że było warto...
    • jane14 Hamulce też sa dla mięczaków !!! 06.06.06, 22:54
      Prawdziwy twardziel nigdy nie używa hamulca. Jak zdarzy sie że nie moze ominąć
      jakiegoś nieudacznika który nieopacznie znalazł się na jego drodze, wyskakuje z
      auta.
      Ja niestety jestem mięczakiem ale na usprawiedliwienie mogę tylko dodać że
      kiedyś zacieły mi się drzwi i nie wyskoczyłem...
      Od tego czasu hamuje.
    • kaqkaba Re: "Migacze są dla mięczaków" 07.06.06, 08:37
      Jasne niepotrzebne. Przecież widać. Pomijając fakt że łamiesz przepisy to nie
      widać. Wiele wiele razy widziałem "slalomistów" którzy nie mają możliwości
      jechania prosto tylko po swoim pasie jeżdzą od jednej lini do drugiej. I co
      widać co robią??? Nie.
      Z resztą tak samo jest w wypadku tych, którzy najpierw rozpoczynają manewr
      zmiany pasa a później włączają kierunkowskaz.
    • klemens1 Nie odpowiadajcie trollowi 07.06.06, 08:57
      To samo wkleił na forum auto-moto ale coś chyba nie wyszło, więc próbuje tutaj.
      Po prostu nie odpowiadajcie.
    • Gość: Hooba Re: "Migacze są dla mięczaków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 09:14
      Mój znajomy będąc w ZSRR wsiadł nocą (Moskwa) do taksówki i zamówił kurs do
      hotelu, kierowca tej taryfy nie włączył świateł mijania, na pytanie mojego
      znajomego, dlaczego nie włączył świateł, ten odpowiedział pytaniem, a widzisz
      ten samochód który jedzie z naprzeciwka? Znajomy spojrzał się i zobaczył
      samochód jadący też bez świateł i odpowiedział: widzę. Na to taryfiarz, jeśli
      ja go widzę i on mnie widzi to po co mamy włączać światła ??
      >> to tak apropo kierunkowskazów... na pewno wszyscy wiedzą co inni kierowcy
      chcą zrobić na drodze...
      TUMANIZM MULTIPLEX
    • Gość: 37.gora.01.02 Re: "Migacze są dla mięczaków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 15:30
      Po przeczytaniu tego co napisales to mnie sie wydaje,ze ty jestes troche miekki
      na rozumie.Widzialem takich kozakow lezacych w rowie i twierdacych,ze nic sie
      nie stalo.
    • gotlama Re: "Migacze są dla mięczaków" 18.06.06, 15:58
      Tak tak - jeszcze sobie neonówki wsadź pod samochód - a co, niech wszyscy
      widzą, jaki twardziel jedzie ;)
      No i bdzie to czytelny sygnał ostrzegawczy - ten gość może nam wyskoczyć na pas
      bez sygnalizowania tego manewru.
    • callafior Re: "Migacze są dla mięczaków" 27.06.06, 19:54
      A po co jeździć na trzeźwo, przecież policja nie łapie, a inni się usuną z
      drogi, bo domyślają się że kierowca jest pijany...
      Po co myśleć, przecież inni mogą to za mnie zrobić...
      No comments.
Pełna wersja