skręt w prawo - pierwszeństwo

11.06.06, 19:52
Witam wszystkich. Proszę o rozstrzygnięcie i ew. zacytowanie
przepisów - skrzyżowanie ze światłami, na zielonym skręcam w prawo w drogę
z dwoma pasami ruchu w jednym kierunku. Chcę wjechać na lewy pas
(zaraz potem skręcam w lewo, nie mówiąc o tym, że prawy kończy się
po 50 metrach - roboty).
Niestety kierowcy jadący z naprzeciwka skręcający w lewo nie ustępują
pierwszeństwa. Po zwróceniu uwagi np. starszemu panu usłyszałam, że on
wjeżdża na lewy pas, zostawiając mi wolny prawy.
Dziękuję i pozdrawiam.
    • emes-nju Re: skręt w prawo - pierwszeństwo 11.06.06, 20:26
      Nic nie trzeba cytowac. Dziala tu zwykle pierwszenstwo z prawej czyli
      skrecajacy w lewo musza ustapic jadacym prosto i skrecajacym w prawo. Poza tym
      skret w prawo mozesz zakonczyc na dowolnym pasie, wiec wjezdzajc na lewy ni
      elamiesz przepisow. Czy rozwialem Twoje watpliwosci?

      Inna sprawa jest czy naprawde musisz od razu wjezdzac na lewy pas,
      uniemozliwiajac skrecajacym w lewo jazde...
      • take_that Re: skręt w prawo - pierwszeństwo 11.06.06, 20:40
        Ja też tak uważam, tylko dlaczego nikt tego nie przestrzega?
        Gdyby były to odosobnione przypadki, to nie byłoby to dla
        mnie bardzo dziwne, ale jeżeli żaden skręcający w lewo
        (jeżdżę tamtędy codziennie) nie ustępuje? Zastanawia mnie po prostu
        skąd się bierze ich przekonanie, że oni mogą wjechać na lewy pas, a ja
        muszę wjechać na prawy.

        > Inna sprawa jest czy naprawde musisz od razu wjezdzac na lewy pas,
        > uniemozliwiajac skrecajacym w lewo jazde...


        Tak jak pisałam,wolę od razu wjechać na lewy pas (skręcam potem w lewo, a
        dodatkowo prawy zaraz się kończy).
        • Gość: romek Re: skręt w prawo - pierwszeństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 21:31
          Dawniej tak było.
          Dawniej jest zapisane w konwencji wiedeńskiej - manewry na drodze należy
          wykonywać zajmując jak najmniej miejsca na drodze.
          W organizacji ruchu na tym skrzyżowaniu sugerowałbym zanikający lewy pas z
          kontynuacją prawego.
          cbdo pozdr
    • Gość: kaqkaba Re: skręt w prawo - pierwszeństwo IP: 194.150.166.* 12.06.06, 08:11
      Jeżdząc w ten sposób (skręt w prawo na lewy pas) utrudniasz ruch. Ci z
      naprzeciwka też chcą się zmieścić na zielonym. Powinieneś wjechać na prawy a
      następnie zmienić pas. To się da zrobić.
      Twoje chciejstwo nie jest najważniejsze.
      • stefan4 Re: skręt w prawo - pierwszeństwo 12.06.06, 08:48
        kaqkaba:
        > Jeżdząc w ten sposób (skręt w prawo na lewy pas) utrudniasz ruch. Ci z
        > naprzeciwka też chcą się zmieścić na zielonym. Powinieneś [...]

        Ale on nie pytał, co chcą ci inni, bo w tej sprawie trudno miec wątpliwości.
        Nie pytał też, co ,,powinien'', pytał tylko, co na to przepisy. A przepisy
        mówią, o ile wiem, że on ma w tej sytuacji pierwszeństwo:

        ,,Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany
        zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu
        z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo - także jadącemu z kierunku przeciwnego
        na wprost lub skręcającemu w prawo.''

        Czy potrafisz znaleźć jakiś przepis wyższego rzędu, który zmienia to powyższe?
        A co Take_That powinien zrobić, żeby pogodzić interes swój z interesem innych,
        to już on sobie sam wykombinuje.

        kaqkaba:
        > Twoje chciejstwo nie jest najważniejsze.

        A czyje?

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • Gość: kaqkaba Re: skręt w prawo - pierwszeństwo IP: 194.150.166.* 12.06.06, 09:41
          Zgoda jadę w prawo mam pierzeństwo.
          Ale
          Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani
          zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać
          wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub
          porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić
          spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez
          działanie rozumie się również zaniechanie.

          Czyli unikać wszelkiego działania mogącego ruch utrudnić. Wiem, że to klauzula
          generalna, ale mozna by ją zastosować.

          A jk nie ją to to:
          Art. 16. 1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.
          2. Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest obowiązany jechać
          po prawej jezdni; do jezdni tych nie wlicza się jezdni przeznaczonej do dojazdu
          do nieruchomości położonej przy drodze.
          3. Kierujący pojazdem, korzystając z jezdni dwukierunkowej co najmniej o
          czterech pasach ruchu, jest obowiązany zajmować pas ruchu znajdujący się na
          prawej połowie jezdni.
          4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi
          jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż
          jednego pasa.
          5. Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, motorowerem, wózkiem ręcznym oraz
          osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są obowiązani poruszać się po
          poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch
          pieszych.
          6. Kierujący pojazdem znajdującym się na części jezdni, po której jeżdżą pojazdy
          szynowe, jest obowiązany ustąpić miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi szynowemu.

          Obowiązuje ruch prawostronny więc oczwistym jest że skoro może wjechać na prawy
          pas to powinien tam wjechać.

          @tefan4 mam nadzieję że powyższe przepisy wystrczą.
          • klemens1 Re: skręt w prawo - pierwszeństwo 12.06.06, 10:01
            > Zgoda jadę w prawo mam pierzeństwo.
            > Ale
            > Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani
            > zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność,
            > unikać wszelkiego działania, (...)

            Oznacza to, że jak ktoś mu się ładuje na siłę gdy ma pierwszeństwo, to lepiej
            żeby mu ustąpił niż miał w niego uderzyć.

            > Obowiązuje ruch prawostronny więc oczwistym jest że skoro może wjechać na
            > prawy pas to powinien tam wjechać.

            Przepis wyraźnie mówi że może zająć DOWOLNY pas.
            To, czy ma powód żeby jechać lewym czy nie to osobna kwestia. W omawianym
            przypadku akurat ma powód - ale nawet gdyby go nie miał, to skręcając w prawo
            ma pierwszeństwo przed tymi z naprzeciwka i może sobie zajmować pas który mu
            się podoba.
            • Gość: kaqkaba Re: skręt w prawo - pierwszeństwo IP: 194.150.166.* 12.06.06, 10:13
              klemens1 napisał:


              > Przepis wyraźnie mówi że może zająć DOWOLNY pas.
              Jaki przepis. Bo ja nie znalazłem.
              To co widać czarno ma białym to że jako że skręca w prawo ma pierszeństow przed
              jadącymi z naprzeciwka, i że mamy ruch prawostronny, i przepis o tym że możemy
              zakładać że inni uczestnicy ruchu drogowego stosują się do przepisów.

              A gdzie jest napisane: Skręcający w prawo może zająć dowolny pas.
              • klemens1 Re: skręt w prawo - pierwszeństwo 12.06.06, 11:49
                > > Przepis wyraźnie mówi że może zająć DOWOLNY pas.
                > Jaki przepis. Bo ja nie znalazłem.

                Masz rację - zapamiętałem to z podręczników do kursu z PJ i z testów. Ponieważ
                nie jest określone, jaki pas można zająć po skręcie, więc można zająć dowolny z
                uwzględnieniem pozostałych przepisów.

                > że mamy ruch prawostronny, i przepis o tym że możemy
                > zakładać że inni uczestnicy ruchu drogowego stosują się do przepisów.

                Jeżeli niedaleko chcesz skręcić w lewo, to masz prawo zająć lewy pas.
                Poza tym obowiązek korzystania z prawego pasa dotyczy również tych z
                naprzeciwka.
                • Gość: kaqkaba Re: skręt w prawo - pierwszeństwo IP: 194.150.166.* 12.06.06, 12:03
                  Tyle że oni wolnego prawego nie mają więc zajmują lewy. I Powinni przy pierwszej
                  nadażającej się okazji zjechać na prawy.
                  • klemens1 Re: skręt w prawo - pierwszeństwo 12.06.06, 15:02
                    Nie mają wolnego ani lewego ani prawego - skręcający w prawo może zająć dowolny
                    pas. Może np. zaraz skręcać w lewo.
            • jane14 Re: skręt w prawo - pierwszeństwo 12.06.06, 10:15
              klemens1 napisał:
              > ...Przepis wyraźnie mówi że może zająć DOWOLNY pas...

              No ale który przepis? Może jakiś drobnym druczkiem albo z gwiazdką. Nie chce mi
              sie czytac całego kodeksu ale nie ma napewno takiego przepisu w
              rozdziale "Zmiana kierunku ruchu..." ! Natomiast jest art. 22 p 4 który mowi
              wyrażnie kiedy można zmienić pas ruchu a to JEST zmiana pasa ruchu!
              • tiges_wiz Re: skręt w prawo - pierwszeństwo 12.06.06, 11:25
                4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić
                pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz
                pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony.

                Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany
                zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu
                z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo - także jadącemu z kierunku przeciwnego
                na wprost lub skręcającemu w prawo.

                no to tyle .. nie ma nic w kodeksie jaki pas nalezy zajac, ale jest, ze przy
                skrecie w lewo trzeba ustapic tym skrecajacym w prawo.
        • jane14 Re: skręt w prawo - pierwszeństwo 12.06.06, 09:43
          Nie jestem przekonany czy skrecajacy w takiej sytuacji w prawo, moze zajmować
          od razu lewy pas ruchu. Poprostu wykonuje tu jednocześnie dwa manewry skret w
          prawo i zmiana pasa. Jesli pierwszy manewr odbywa się z pierwszeństwem
          przejazdu o tyle drugi już wymaga ustąpienia pierwszeństwa. Fakt nigdzie nie
          jest napisane jednoznacznie, że nie wolno ale też nie znajdzuiesz zapisu że
          wolno. Zajac lewy pas można w sytuacji gdy manewr odbywa się bezkolizyjnie. Tu
          jest kolizja. Nie jestem biegłym aż tak bardzo w przepisach ale w tej
          konkretnej sytuacji nie pchałbym sie na lewy pas.
          • stefan4 Re: skręt w prawo - pierwszeństwo 12.06.06, 10:19
            jane14:
            > Nie jestem przekonany czy skrecajacy w takiej sytuacji w prawo, moze zajmować
            > od razu lewy pas ruchu. Poprostu wykonuje tu jednocześnie dwa manewry skret w
            > prawo i zmiana pasa.

            No, dla takiego dzielenia włos... manewru na dwoje, to już potrzebny byłby
            przepis. I to nie taki o ruchu prawostronnym czy o nieutrudnianiu, tylko
            specyficznie o tym manewrze.

            Lex specialis derogat legem generalem
            • szaser Re: skręt w prawo - zawsze pierwszeństwo 12.06.06, 10:36
              Po skrętach można zajmować dowolny pas ruchu na drodze wielopasmowej.
              Ustąpienie pierwszeństwa polega na poczekaniu na zakończenie przejazdu pojazdu
              z pierwszeństwem, a nie na jednoczesnym wykonywaniu manewrów i rozważaniu, co i
              jak powinien zrobić pojazd na pierwszeństwie. Nawet, gdy pojazd z
              pierwszeństwem popełni jakiś błąd, to ustępujący musi zaczekać, ponieważ nie
              wolno mu wjechać na skrzyżowanie zajęte przez ten pojazd. Po zakrętach
              oczywiście zawsze ustępujemy pieszym.
              • jane14 Nowy kodeks? 12.06.06, 11:03
                szaser napisał:

                > Po skrętach można zajmować dowolny pas ruchu na drodze wielopasmowej...

                A co jeśli skret w prawo jest możliwy z dwóch pasów? Tez dowolnie ?
                • Gość: dragon Re: Nowy kodeks? IP: 195.205.180.* 12.06.06, 13:41
                  Jeśli skręcamy z ulicy o tylko jednym pasie do skrętu w prawo w drogę o dwóch
                  pasach - sytuacja jest prosta. Można zająć dowolny pas - i nie jest to
                  traktowane jako zmiana pasa. Natomiast w przypadku dwóch pasów do skrętu w
                  prawo - trzeba wjechać na pas będący "kontynuacją" tego po którym sie
                  poruszamy. Łatwe i jednoznaczne. Tak uczono mnie kilka lat temu i nic mi nie
                  wiadomo o zmianach w tym zakresie (;. I wcale w syt. 1 nie mam obowiązku
                  zostawiać wolnego pasa skręcającym w lewo, choć mogę to zrobić dla ułatwienia
                  im życia i usprawnienia ruchu. Ot, taka uprzejmość. Problem, gdy jadący z
                  naprzeciwka wiedząc, że za chwilę prawy pas się kończy (tak jak w sytuacji
                  opisanej przez autora wątku), chcą by ktoś ułatwił im życie i poprzez
                  wymuszenie właśnie temu komuś życie utrudniają... A znając życie to jeszcze sie
                  nie kwapią z wpuszczeniem na lewy pas tych, którzy im umożliwili skręt, zanim
                  prawy sie skończy. Ech, Polska ;)
                  • simr1979 Re: Nowy kodeks? 12.06.06, 13:47
                    Gość portalu: dragon napisał(a):

                    (...)
                    > Natomiast w przypadku dwóch pasów do skrętu w
                    > prawo - trzeba wjechać na pas będący "kontynuacją" tego po którym sie
                    > poruszamy. Łatwe i jednoznaczne. (...)

                    Tak, to całkiem logiczne, a nawet intuicyjnie oczywiste :)
                    Jednak niczego takiego KD nie wymaga :S
                    • Gość: dragon Re: Nowy kodeks? IP: 195.205.180.* 12.06.06, 13:49
                      logiki czy intuicji :-D??
                  • jane14 Re: Nowy kodeks? 12.06.06, 14:08
                    Gość portalu: dragon napisał(a):

                    > Jeśli skręcamy z ulicy o tylko jednym pasie do skrętu w prawo w drogę o dwóch
                    > pasach - sytuacja jest prosta. Można zająć dowolny pas i nie jest to
                    > traktowane jako zmiana pasa...Łatwe i jednoznaczne.

                    No nie wiem czy takie łatwe i jednoznaczne. Fak mozliwości zajęcia dowolnego
                    pasa z natury rzeczy (przynajmniej dla mnie) oznacza zmianę pasa. Natomiast
                    problem w tym że nigdzie nie znajdziesz przepisu że możesz "zajmować dowolny
                    pas". Kiedys rzeczywiście takie zapisy istniały a moze była to interpretacja
                    innych zapisów ?

                    > .. nie kwapią z wpuszczeniem na lewy pas tych, którzy im umożliwili skręt,
                    zanim prawy sie skończy.

                    No i to jest niestety prawdziwy obraz naszych dróg. W takiej sytuacji nawet
                    najbardziej opasłe kodeksy nie pomogą.
                    • tiges_wiz Re: Nowy kodeks? 12.06.06, 14:16
                      hehehe .. to jak masz jeden pas u siebie, a trzy po skrecie w lewo, to ktory
                      jest kontynuacja, a ktory nie?
                      prawy? bo jest nakaz jazdy po prawej
                      czy lewy? bo skrecasz w lewo ..
                      albo srodkowy? bo juz nie wiesz gdzie jechac?
                      jak nie ma na skrzyzowaniu linii oznaczajacych pasy, to mozna wjechacv gdzie sie
                      chce uwazajac na tych z prawej.
                      • jane14 Re: Nowy kodeks? 12.06.06, 14:32
                        hehehe... a umiesz jeżdzić liczyć do trzech?
                        Pytanie wcale nie złośliwe, bo zajmujesz pas taki aby w pierwszej kolejności
                        nie przecinać innych pasów ruchu. Jak bedzie tylko jeden do skretu w lewo to
                        zajmujesz pierwszy od lewej. Jak bedą dwa i skrecasz z drugiego drugi itd.
                        Jak skrecasz w prawo liczysz pasy od prawej. Proste ... ale nie dla wszystkich!
                        • tiges_wiz No to w testach na prawo jazdy jest blad! 12.06.06, 15:41
                          www.motofakty.pl/g2/art/stare/z8_p18.jpg
                          18. W tej sytuacji, po skręceniu w prawo, kierujący pojazdem:
                          A. powinien zająć pas 1
                          B. może zająć pas 1, 2 lub 3
                          C. powinien zająć pas 3


                          odpowiedz prawidlowa ... B

                          www.gratka.pl/info/pliki/z2_p6_p7.jpg
                          7. W tej sytuacji, po skręceniu w lewo, kierujący pojazdem:
                          A. może zająć pas 1, 2 lub 3
                          B. powinien zająć pas 1
                          C. powinien zająć pas 3
                          Odpowiedz prawidlowa - A

                          :O
                          • jane14 Re: No to w testach na prawo jazdy jest blad! 12.06.06, 16:23
                            tiges_wiz napisał:

                            "hehehe .. to jak masz jeden pas u siebie, a trzy po skrecie w lewo, to ktory
                            jest kontynuacja, a ktory nie?"

                            To twoje pytanie na które odpowiedziałem, a teraz zapytaj kogoś biegłego w
                            jezyku polskim jak ma sie twój przykłady z testu, do tego pytania ?
                            Czy może to to samo co kontynuacja?
                            Czy odpowiedź może w danej sytuacji to to samo co wolno zawsze?
                            Jak to ma się do opisywanej w wątku sytuacji ?
                            • tiges_wiz Re: No to w testach na prawo jazdy jest blad! 12.06.06, 18:13
                              Kontunukacja jest wtedy, kiedy na skrzyzowaniu sa linie oznaczajace przebiej
                              pasa . Jak ich nie ma to obowiazuje ruch prawostronny, a kierowca moze zajac
                              dowolny pas ruchu, pod warunkiem ze ustapi tym z skrecajacym w prawo (ktorzy tez
                              moga wjechac na dowlolny pas). I nie ma tu znaczenia co sie wydaje Jane14, bo
                              jemu sie wiele rzeczy wydaje ...
                              • jane14 Re: No to w testach na prawo jazdy jest blad! 13.06.06, 13:09
                                tiges_wiz napisał:

                                >I nie ma tu znaczenia co sie wydaje Jane14, bo
                                > jemu sie wiele rzeczy wydaje ...

                                Tak np. wydaje mi się, że tiges_wiz ... a zresztą co to kogo interesuje.
                    • Gość: orchid Re: Nowy kodeks? IP: 195.205.180.* 12.06.06, 14:23
                      A gdzie jest napisane że to prawy pas jest kontynuacją tego z którego skręcasz?
                      Że tylko na prawy mozna wjechać? (Z natury rzeczy (; to dla mnie w tej sytuacji
                      mam pełne prawo wjechać na lewy.) Zapis o konieczności jazdy jak najbliżej
                      prawej krawędzi drogi + niezmienianie pasa na skrzyżowaniu? Też nie jest to
                      jednoznaczne, co wynika ze zdania 1. Natomiast spotykane są skrzyżowania z
                      linami wyznaczającymi przebieg tego pasa (kontynuacja=prawy) ale to raczej
                      rzadkość. W takim przypadku miał(a?)byś oczywiście rację :)
                      Pozdr
                      • Gość: dragon Re: Nowy kodeks? IP: 195.205.180.* 12.06.06, 14:31
                        ups, zły podpis w poprzednim poscie, przepraszam - to tak jest jak się robi
                        kilka rzeczy na raz (:
          • Gość: kaqkaba Re: skręt w prawo - pierwszeństwo IP: 194.150.166.* 12.06.06, 11:03
            > Poprostu wykonuje tu jednocześnie dwa manewry skret w
            > prawo i zmiana pasa.

            Na skrzyżowaniu zmiana pasa jest niedopuszczalna.


            Ale w takim razie co w sytuacji gdy:
            Do skrętu obojetnie czy w prawo czy w lewo są dwa pasy i na drodzw w którą
            wjeżdzamy również dwa pasy. Czy w dlaszym ciągu ten po prawej wybiera sobie pas
            na który chce wjechać a kolega z prawej musi mu ustąpić???

            I pytanie do autora wątku. Przywjeździe na ową nieszczęsną drogę są linie ciągłe
            czy przerywane. I czy są wyznaczone pasy ruchu.
            • take_that Re: skręt w prawo - pierwszeństwo 12.06.06, 12:30
              nie ma wyznaczonych pasow ruchu na drodze dojazdowej
              • simr1979 Re: skręt w prawo - pierwszeństwo 12.06.06, 12:34
                take_that napisała:

                > nie ma wyznaczonych pasow ruchu na drodze dojazdowej

                Wszelkie dywagacje sa bez sensu - MASZ PRAWO zająć lewy pas, jednak b.trudno
                będzie Ci to wyegzekwować - no cóż - próbuj... :)
          • tymon99 popatrz choćby do testów na prawo jazdy!! 28.06.06, 20:03
            jane14 napisała:

            > Nie jestem przekonany czy skrecajacy w takiej sytuacji w prawo, moze zajmować
            > od razu lewy pas ruchu

            nawet w testach dla kandydatów na kierowców jest takie pytanie.. i ręczę Ci,
            może zająć dowolny pas.
    • tbernard Re: skręt w prawo - pierwszeństwo 12.06.06, 15:20
      Witam.
      Ja mam podobną sytuację, tylko, że prawy pas nie zanika. Ponadto ja jestem tym skręcającym w lewo. Zgodnie z przepisami puszczam tych z przeciwka, co do tego
      żadnych wątpliwości nie mam. Jednak problem pojawia się z tymi którzy w prawo
      skręcają. Otóż niby oni mają pierwszeństwo i mogą zająć dowolny pas. Tylko, że
      tam prawy pas jest przez kilkadziesiąt metrów odseparowany linią ciągłą od
      pasa sąsiedniego co pociąga za sobą przecinanie tej ciągłej przez
      pojazdy skręcające w prawo z kierunku przeciwnego do mnie. Zapewne to sprawa
      związana z techniką skręcania. Gdyby nie ścinali, to OK, zajmują taki pas który im najbardziej odpowiada. Ale ścinają i przez to de facto można uznać,
      że wybrali pas prawy, po czym ciągłą przecinają.
      Mnie akurat w tej sytuacji nie interesuje pas lewy, tylko prawy, ich natomiast na ogół interesuje ten lewy, ale tory jazdy nam się przecinają i powstaje
      nerwowe zamieszanie.
    • jane14 Opinia zawodowca ... 13.06.06, 08:23
      Nie moja choć w zasadzie się z nią zgadzam.
      Wczoraj miałem okazję spotkać znajomego który z racji zawodowych zajmuje się
      organizacją ruchu i przynajmniej teoretycznie powinien takie problemy umiec
      roztrzygać. Według jego opini jest mniej wiecej tak:
      1) Skrecający w prawo powinien trzymać się pasa prawego a zmienić go dopiero za
      skrzyżowaniem. Powinien nie oznacza że musi bo faktycznie nie ma konkretnego
      przepisu zabraniającego takiego manewru. Ale podobnie jak przy innych manewrach
      (zawracanie, jednoczesny skret dwóch aut w lewo itp.) powinien wybierać
      bezkolizyjny tor jazdy niezależnie od pierwszeństwa o ile taka możliwość
      istnieje.
      2) Skrecający w prawo ma cały czas pierwszeństwo przejazdu w obrębie
      skrzyżowania i tu ważna uwaga. Jeśli dojdzie do stłuczki moze mieć duzy problem
      z udowodnieniem swojej niewinności. Jezeli do stłuczki dojdzie na skrzyżowaniu
      jest ok ale jeśli bedzie to już za skrzyzowaniem no to niestety bedzie to
      traktowane jako stłuczka przy zmianie pasa.
      • Gość: kaqkaba Re: Opinia zawodowca ... IP: 194.150.166.* 13.06.06, 09:50
        Jednym słowem nasz "ustawodawca" dla odmiany dał ciała. Nieprecyzyjne,
        niedokreślone przepisy.
        • jane14 Re: Opinia zawodowca ... 13.06.06, 13:05
          Też postawiłem mu taki zarzut choć on akurat nie miał wpływu na kodeks. Jego
          zdanie na tan temat trafia do mnie osobiście. Trudno w kodeksie znmieścić
          recepte na wszystkie sytuacje na drodze. Np w tym przypadku zabronienie
          zajmowania pasa lewego mija się z celem gdy skrzyżowanie jest puste czy też
          skrecajacy z lewej jest daleko i taki manewr nie utrudnia mu jazdy. Natomiast
          ten sam manewr na zatłoczonym skrzyżowaniu gdzie na skret w lewo czeka 10 aut,
          a na skret w prawo kolejne 10 ...
          • Gość: romek Re: Opinia zawodowca ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 15:41
            Czyli wyzszość starych zasad - zajmować jak najmniej miejsca na drodze przy
            wykonywaniu manewru.
            pozdr
      • take_that Re: Opinia zawodowca ... 13.06.06, 18:16
        1> 1) Skrecający w prawo powinien trzymać się pasa prawego a zmienić go dopiero
        za skrzyżowaniem.

        jeżeli tak jest, to ciekawe dlaczego na kursie prawa jazdy uczyli mnie inaczej.
        Poza tym w sytuacji, którą opisuję, skręcający w prawo są pierwszeństwa
        pozbawieni, a mowy nie ma o płynnej jeździe, ponieważ skrzyżowanie
        zostaje zablokowane dla skręcających w prawo, gdyż tak jak pisałam
        na prawym pasie są roboty, a zmienić go na lewy się szybko nie da, bo
        nie wpuszczają.


        > Ale podobnie jak przy innych manewrach
        > (zawracanie, jednoczesny skret dwóch aut w lewo itp.) powinien wybierać
        > bezkolizyjny tor jazdy niezależnie od pierwszeństwa o ile taka możliwość
        > istnieje.

        Ciekawe skąd ten z naprzeciwka wie, że wszyscy skręcający w prawo
        wybiorą bezkolizyjny tor jazdy i ustąpią mu lewego pasa. I skąd skręcający
        w prawo - mając pierwszeństwo i możliwość wyboru pasa, widząc nadjeżdżający
        z naprzeciwka samochód skręcający w lewo, nie ustępujący pierwszeństwa,
        mają wiedzieć, że nie zechce on wybrać pasa prawego, do czego przecież
        też ma prawo (abstrahując od pierwszeństwa).


        2) Skrecający w prawo ma cały czas pierwszeństwo przejazdu w obrębie
        skrzyżowania i tu ważna uwaga. Jeśli dojdzie do stłuczki moze mieć duzy problem
        z udowodnieniem swojej niewinności. Jezeli do stłuczki dojdzie na skrzyżowaniu
        jest ok ale jeśli bedzie to już za skrzyzowaniem no to niestety bedzie to
        traktowane jako stłuczka przy zmianie pasa.
        • jane14 Czytelność manewru i ... 14.06.06, 09:09
          ... szczególna ostrożnośc od i tyle co trzeba, jeżeli upierasz się na ten lewy
          pas. Poprostu musisz manewr wykonywać tak by było jasne że nie zostawiasz
          miejsca na lewo od siebie dla innych.
          Czyli jedziesz prosto przez skrzyżowanie do wysokości lewego pasa. I tam
          dopiero skrecasz w prawo.
          Nie przy kraweżniku skręt, a potem na skos na lewy pas bo wtedy ten z lewej ma
          prawo przypuszczać, że kierujesz się na pas prawy.
          No i oczywiście musisz mieć pewność że ten z lewej cię rozumie i zatrzymuje się
          by cię przepuścić.
          Zresztą jeśli uczyli cię tego na kursie to wiesz lepiej jak to zrobić.
          Powiedzieli też zapewne skąd kto ma co wiedzieć i co oznacza
          pojecie "szczególnej ostrożności", "ograniczonego zaufania" itd.
          Ja jak już wcześniej napisałem nie pcham sie w takiej sytuacji na lewy pas.
          Nigdy też nie widziałem "L"-ki wykonującej taki manewr gdy ma 50m wolnego
          prawego pasa. No ale moze u ciebie "szkoły jazdy" mają lepsze ubezpieczalnie a
          w programie szkolenia dodatkowe tematy typu "Pierwszeństwo za wszelką cenę...".
        • Gość: kaqkaba Jedz na prawy i ... IP: 194.150.166.* 14.06.06, 09:29
          po pierwsze Cię strąbią
          a jak będziesz miał pecha to będzie klepanie auta i przekonywanie policji, że
          miałeś pierszeństwo.
          • Gość: liś Jedź na lewy skoro tak Ci wygodniej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.06.06, 00:00
            Masz do tego pełne prawo. Kiedy skręcam na skrzyżowaniu w lewo, zawsze czekam,
            który pas wybierze kierowca, którego mam z prawej. To nic nie boli. Skoro ja
            mogę, to inni też.
            • Gość: Olo Re: Jedź na lewy skoro tak Ci wygodniej IP: *.kat.3s.pl 16.06.06, 12:31
              jasne, ze nic nie boli, ale kosztuje - czas i pieniądze.
              ...., bo np. zamiast przejazdu 20 samochodów po 10 z obu stron, to przejedzie
              13. Z jednej strony 10, a z drugiel z braku mozliwości wjzadu 3.
              To chyba logiczne, ze pas sobie wybierasz jeśli masz wolne skrzyżowanie.
              • Gość: liś Re: Jedź na lewy skoro tak Ci wygodniej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.06.06, 20:20
                Bredzisz. Wszystkie manewry wykonuję sprawnie i szybko, nikogo nie blokuję.
                Wiem jak ustawić samochód, by ci z tyłu mogli też przejechać. Nie muszę stać
                jak dupa wołowa na środku skrzyżowania. Już po torze jazdy można zauważyć,
                który pas wybierze kierowca z pierwszeństwem. Dlaczego ty do każdego musisz się
                przyczepić? Samozwańczy ekspert? Jesteś śmieszny.
    • callafior Re: skręt w prawo - pierwszeństwo 27.06.06, 19:59
      Skręcający w lewo musi ustąpić, pierwszeństwo masz Ty i nie ma dyskusji.
      • Gość: fragi Re: skręt w prawo - pierwszeństwo IP: *.zebyd.com.pl 28.06.06, 16:54
        No dobrze, a wspomniana sytuacja: skręcasz z drogi o dwóch pasach do skretu w
        prawo w drogę również z dwoma pasami. Czy ten z prawego pasa może skrecić na
        lewy ? A co ma zrobić ten z lewego pasa ? A jak ten z lewego będzie troszkę z
        przodu i zechce skręcić na prawy pas ? Na to też przepisu nie ma. Kodeks nie
        moze opisać wszystkich sytuacji bo tak grubej księgi i tak nikt by nie czytał.
        Potrzeba trochę rozsądku i dobrej woli. Stawianie sprawy "bo ja mam prawo
        wjechać na lewy pas, nic mnie nie obchodzą problemy innych niech sobie czekają"
        mimo, że jest wolny prawy pas to zwykłe chamstwo i tyle. Takie samo jak sytuacja
        w której nie wpuszcza sie kogoś z pasa na którym są roboty drogowe.
        • szaser Re: skręt w prawo - pierwszeństwo 29.06.06, 08:17
          Jeśli są dwa pasy do skrętu, to najczęściej są rozdzielone linią ciągłą.
          • Gość: fragi Re: skręt w prawo - pierwszeństwo IP: *.zebyd.com.pl 29.06.06, 16:39
            Na skrzyżowaniu nie mogą być rozdzielone linią ciągłą, bo ci z naprzeciwka nie
            mogliby skrecić w lewo.
            • Gość: aaaaa Re: skręt w prawo - pierwszeństwo IP: *.c29.msk.pl 01.07.06, 02:28
              Gość portalu: fragi napisał(a):

              > Na skrzyżowaniu nie mogą być rozdzielone linią ciągłą, bo ci z naprzeciwka nie
              > mogliby skrecić w lewo.

              a widzial linie ciagla + przerywana z jednej strony ?
              kombinuj dalej
              • Gość: fragi Re: skręt w prawo - pierwszeństwo IP: 80.54.250.* 01.07.06, 12:42
                Zastanów się co piszesz. Ta przerywana to wg ciebie z której strony ma być ? Tak
                żeby nie można było pojechać prosto, czy tak aby jadący z przeciwka nie mogli
                skręcić w lewo ?
                • Gość: aaaaa Re: skręt w prawo - pierwszeństwo IP: *.c29.msk.pl 01.07.06, 15:56
                  a co jeszcze dolozysz ?
                  odpowiadalem wprost na Twoje twierdzenie ze nie mozna przejechac przez linie
                  ciagla - mozna jak z jednej strony jest jeszcze przerywana
                  to tyle
Inne wątki na temat:
Pełna wersja