Gość: Agniesia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.08.06, 22:10
Witam. Pisze, bo przejeżdzam przez to miejsce codziennie w drodze do pracy i
prawie zawsze mam jakąś niemiłą sytuację. Wyobrażcie sobie rondo, dwa pasy w
rondzie, żadnych znaków, który pas w którą stronę, tylko przed rondem (dojazd
jednym pasem )ustąp pierwszeństwa. No i stoje, chcąc wjechać na rondo
ustępując tym z lewej strony. Tylką ustąpić tym na pasie zewnętrzym czy
wewnętrznym, czy jednym i drugim? Bo w sytuacji w której samochód porusza się
pasem wewnętrznym, mogłabym wjechać na pas zewnętrzny skoro skręcam w
pierwszą w prawo? A co jeśli ten z wewnętrznego pasa równocześnie ze mną
zajmie zewnętrzny pas i się zderzymy? Kto jechał prawidłowo?? Ja czy on? Czy
z wewnetrznego pasa można zjechać z ronda (potem jest tylko jeden pas
ruchu)??? No i druga sutacja, Jeśli przypuszczalnie jadę przez to nieszczęsne
rondo prosto , to wjeżdzając na rondo nie używam kierunkowskazów, no bo i
jaki?, ale zdjeżdzając z ronda włączam prawy - prawda??? Ostatnio byłam
świadkiem zdarzenia, gdzie pewiem pan próbował wmówić, iż "objeżdzając" rondo
należy mieć włączony lewy kierunek, następnie zjeżdzając z ronda włączyc
prawy. Bardzo prosze o pomoc! Pozdrawiam