Tir zabił 7 -letnie dziecko na pasach!!!!

IP: *.aster.pl 31.08.06, 15:44
wiadomosci.onet.pl/1378814,11,item.html
    • klemens1 Re: Tir zabił 7 -letnie dziecko na pasach!!!! 01.09.06, 10:55
      Czy wiadomo już kto miał wtedy jakie światło? Gdy wczoraj o tym usłyszałem "ustalano nadal kto miał zielone światło".
      • travel_wawa Re: Tir zabił 7 -letnie dziecko na pasach!!!! 01.09.06, 11:04
        1. Tam nie ma zielonej strzałki do skrętu w prawo. Zielone dla kierunku Zwirki -
        Okęcie oznacza zielone dla pieszych.
        2. TIR wykonywal skret w prawo w Racławicką, zapewne chcial potem Mołdawska,
        Korotyńskiego dostać sie na Grójecką.

        3. Zwirki i Wigury, Racławicka, Korotyńskiego są objęce CAŁKOWITYM ZAKAZEM
        RUCHU TIRów. Co ten #&&^%$*&^%$ tam w ogóle robił ze swoją kolubryną?
        • klemens1 Re: Tir zabił 7 -letnie dziecko na pasach!!!! 01.09.06, 11:13
          > TIR wykonywal skret w prawo w Racławicką

          To po cholerę mówili że ustalali kto ma jakie światło? Może pieszym się szybciej zapalało czerwone? Nasze gdybanie do żadnych konstruktywnych wniosków nie doprowadzi.

          • Gość: kafar Re: Tir zabił 7 -letnie dziecko na pasach!!!! IP: 80.79.80.* 01.09.06, 11:31
            Nie wiem jak było wczoraj, ale dzisiaj specjalnie zwróciłem uwagę na cykl
            świateł w tym kierunku.
            Po zapaleniu się czerwonego dla pieszych, zielone dla samochadów na Żwirki i
            Wigury trwa jeszcze kilka sekund (mniej więcej tyle czasu ile trwa wydzielona
            faza dla lewoskrętu). Ponieważ w tym czasie dla samochadów na Racławickiej jest
            nadal czerwone, piesi do swojego czerwonego mogą podchodzić
            dość "tolerancyjnie" - co dziś właśnie miałm okazję zobaczyć.
            • gonia28b światło - światłem... zaświeci albo ni :-/ 02.09.06, 12:21
              Moim zdaniem dochodzenia, kto miał jakie światło to jest zwyczajne za
              przeroszeniem, że się wyrażę: pitolenie.

              Mnie się nóż w kieszeni otwiera gdy słyszę, że jakiś pojazd potrącił pieszego
              na przejściu. A gdy słyszę, że w takim wypadku ginie dziecko... po prostu słów
              mi brak ......

              Trzy lata temu osobiście na własnej skórze przerabiałam wątpliwą przyjemność
              z kierowcą ciężarówki TIR-a. Można mówić, że miałam naprawdę niesamowicie wiele
              szczęścia w nieszczęściu...
              Przyznam szczerze, że nawet tzw. piraci drogowi mogą się wykazać znacznie
              większą wyobraźnią niż niektórzy kierowcy ciężarówek. W życiu większego
              patałacha nie widziałam, jak ten zktórym ja miałam do czynienia.
              Najwyraźniej tacy ludzie jeżdżą tymi TIR-ami.
              Uważam, że powinni być oni przynajmniej raz do roku poddawani rygorystycznym
              testom na inteligencję i z wyobraźni. Przede wszystkim powinni oni pamiętać, że
              prowadzą pojazd o ogromnej masie, jeśli spowoduje wypadek - skutki najczęściej
              są katastrofalne...
              • gotlama Re: światło - światłem... zaświeci albo ni :-/ 03.09.06, 03:13
                Co do "pitolenia" - nawet święta krowa, jaką jest pieszy powinna pamiętać o
                czymś tak prozaicznym jak prawa fizyki. Nie da się samochodu zatrzymać w
                miejscu. Dlatego pieszy włażący na czerwonym - to samobójca.
                Nie trąbię, nie bluzgam, nawet jeśli pieszy wymusza na mnie swoje domniemane
                prawo przejścia po pasach "na czerwonym", ale co sobie myślę o ilości szarych
                komórek w mózgu takiej osoby....
                Na szczeście szybkość reakcji mam jeszcze powyżej przeciętnej (tak mi wyszło na
                testach ;)

                > Trzy lata temu osobiście na własnej skórze przerabiałam wątpliwą przyjemność
                > z kierowcą ciężarówki TIR-a. Można mówić, że miałam naprawdę niesamowicie
                >wiele szczęścia w nieszczęściu...

                Od trzech lat nie jeździsz ? A może nie spotkałaś na drodze żadnej innej
                ciężarówki, że utożsamiasz wszystkich "ciężarnych" z tamtym palantem?

                Ja o mały włos bym zginęła wskutek GŁUPOTY kierowcy ciężarówki, ale na tamtego
                JEDNEGO idiotę przypadają SETKI kierowców ciężarówek którzy ułatwiali mi
                wyprzedzenie, włączenie się do ruchu, TYSIĄCE takich którzy zachowali neutralną
                poprawność.
                Dlaczego tworzymy wizerunek wyłącznie na podstawie incydentalnych zachowań,
                nagłaśnianych przez media i na forach, a nie na podstawie nudnej,"niemedialnej"
                większości?
                • Gość: Kokeeno Re: światło - światłem... zaświeci albo ni :-/ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.09.06, 08:34
                  Bo najbardziej widoczni są debile i to oni psują opinię o środowisku (a ciężarówki dodatkowo i raczej niezaprzeczalnie wyróżniają się gabarytami)...

                  Wystarczy jeden na stu, który tak jeździ i może być masakra (a motłoch oczywiście oczerni wszystkich, bo tak i już)...
                • m0jo Re: światło - światłem... zaświeci albo ni :-/ 03.09.06, 08:36
                  Podpisuje sie rekami i nogami pod slowami mojego przedmowcy..!
                  Dodam jeszcze, ze kierowca nie zawsze jest super wypoczetym czlowiekiem /firma
                  pogania, czasami nie ma sie kiedy poskrobac po pępku/ kilka-naście godzin
                  zakółkiem, nieodpowiednie warunki atmosferyczne..
                  Nie rozgrzeszam kierowcy, ale podejrzewam, ba(!) mam pewnosc, ze nie byla to
                  premedytacja! Czlowiek jest tylko czlowiekiem..
                  KAZDEGO chociaz raz w zyciu nalezaloby posadzic do kabiny i wykonac kilka
                  manewrow.. Wtedy moze uświadomilibyście sobie (co poniektórzy), ze to nie latwa
                  robota! Że auto o takiej masie, nie zatrzymuje sie jak osobówka.. - O tym chyba
                  malo kto wie..

                  • Gość: basia Re: światło - światłem... zaświeci albo ni :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 09:18
                    Rozsądny głos w dyskusji. Choć dziecku to zycia nie wróci, ale czytający powinni
                    zapamiętać. Wyobraźnia! Wiedza! Rozsądek!
                    • gonia28b Re: światło - światłem... zaświeci albo ni :-/ 03.09.06, 09:39
                      Dziękuję, za streszczenie w kilku słowach tego, co miałam na myśli :)
                • gonia28b Re: światło - światłem... zaświeci albo ni :-/ 03.09.06, 09:37
                  gotlama napisała:

                  > Co do "pitolenia" - nawet święta krowa, jaką jest pieszy powinna pamiętać o
                  > czymś tak prozaicznym jak prawa fizyki. Nie da się samochodu zatrzymać w
                  > miejscu. Dlatego pieszy włażący na czerwonym - to samobójca.

                  Tu akurat mówiłam w odniesieniu do artykułu.
                  Jestem kierowcą z ponad dziesięcioletnią praktyką i też denerwują mnie ludzie,
                  którzy nie patrząc co się dzieje włażą na przejście na czerwonym świetle...
                  Zazwyczaj są to ludzie starsi, z tzw. marginesu społecznego.
                  Każdy kierowca musi mieć świadomość, że w kontakcie pojazd - pieszy, pieszy
                  jest bez szans.

                  > Od trzech lat nie jeździsz ? A może nie spotkałaś na drodze żadnej innej
                  > ciężarówki, że utożsamiasz wszystkich "ciężarnych" z tamtym palantem?

                  Jak już wyżej napisałam: mam na swoim koncie ponad dziesięc lat praktyki w
                  kierowaniu samochodem osobowym. Prowadzę aż po dzień dzisiejszy.

                  > Ja o mały włos bym zginęła wskutek GŁUPOTY kierowcy ciężarówki, ale na tamtego
                  > JEDNEGO idiotę przypadają SETKI kierowców ciężarówek którzy ułatwiali mi
                  > wyprzedzenie, włączenie się do ruchu, TYSIĄCE takich którzy zachowali
                  neutralną
                  > poprawność.

                  Tak jak napisałaś: ułatwianie wyprzedzania, włączenie się do ruchu nie jest
                  niczym nadzwyczajnym, ale przejawem najzwyczajniejszej kultury.
                  Szkoda tylko, że tylu kulturalnym kierowcom po prostu brak wyobraźni.

                  > Dlaczego tworzymy wizerunek wyłącznie na podstawie incydentalnych zachowań,
                  > nagłaśnianych przez media i na forach, a nie na podstawie
                  nudnej,"niemedialnej"
                  > większości?

                  Tak jak wyżej napisałam: zwyczajna kultura jazdy nie jest niczym nadzwyczajnym
                  i nie zwalnia nikogo od przestrzegania przepisów i znaków drogowych.
                  Według mnie każdy kierowca, który nie potrafi spojrzeć w lusterko, nie potrafi
                  na bierząco rozeznać aktualnie panującej sytuacji na drodze i w stosunku do
                  niej zachować należytą ostrożność jest potencjalnym mordercą.

                  A co do mediów i forów, cóż... ja nie potrafię pozostawać obojętna, jeśli
                  wskutek czyjejś głupoty i braku wyobraźni, giną dzieci.
Pełna wersja